Strona główna

1. Cele lekcji a. Wiadomości Uczeń rozpoznaje, czym jest komiks b. Umiejętności


Pobieranie 62.54 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar62.54 Kb.
Scenariusz lekcji – Nie bójmy się komiksów
1. Cele lekcji
a. Wiadomości

Uczeń rozpoznaje, czym jest komiks.


b. Umiejętności

Uczeń po zakończeniu lekcji:

– potrafi sformułować definicję komiksu;

– rozpoznaje elementy tworzące historyjkę komiksową;

– potrafi posługiwać się synonimami słowa komiks;

– potrafi odczytać zakodowane w historyjkach komiksowych informacje;

– doskonali pracę w grupie;

– prezentuje efekty pracy w grupie.


2. Metody i formy pracy

Metody pracy:

– poszukująca (metoda problemowa),

– miniwykład.

Formy pracy:

– praca z grupą,

– praca z klasą.
3. Środki dydaktyczne
4. Przebieg lekcji:
a. Faza przygotowawcza

Nauczyciel prosi uczniów o przyniesienie komiksów, które posiadają oni lub może ich znajomi oraz o przyniesienie czystych kartek, kleju, mazaków, nożyczek. Nauczyciel również przygotowuje na lekcję dostępne mu komiksy,choćby historyjki z dodatku do piątkowej „Gazety Wyborczej” Komiksowo, książki z serii wydawniczej o Tytusie, Romku i A’Tomku, może komiksy o Kapitanie Klossie. Wspólnie przeglądamy zgromadzone materiały, rozmawiamy o tym, czy uczniowie czytają komiksy, jakie historyjki, jakich bohaterów komiksowych pamiętają. Prosimy uczniów o zastanowienie się nad tym, co to właściwie jest komiks, jak zdefiniować to zjawisko kultury masowej.


b. Faza realizacyjna

Uczniowie sprawdzają, jak brzmią definicje pojęcia komiks w różnych słownikach, np. w Słowniku języka polskiego, Słowniku literatury popularnej, Słowniku kultury postmodernistycznej. Porównując definicje, można zastanowić się nad ich podobieństwami i różnicami. Tę definicję, która jest według uczniów najtrafniejsza, zapisujemy w zeszycie.


Zanim lekcję ożywi spontaniczna twórczość uczniów, zapiszmy temat lekcji i przybliżmy im to, co składa się na całość komiksowego świata. Proponuję rozmowę z uczniami o:

– komiksowym świecie i przestrzeni

– „języku” komiksu

– problemach związanych z ukazaniem ruchu i czasu

– bohaterach.

Obserwując ilustracje komiksowe zgromadzone na lekcji, postarajmy się wspólnie zastanowić nad tym, jaki jest świat, który otacza komiksowego bohatera, czy wiele elementów rzeczywistości zawiera jeden rysunek? Na pewno uczniowie zauważą, że jest to świat schematyczny, ubogi w szczegóły, stereotypowy. Prześledźmy układ obrazków, uczniowie na pewno zauważą, że są one zamknięte w oddzielne ramki lub otoczone jedną, a podzielone na pola; może ramek nie ma w ogóle. Na podstawie tych spostrzeżeń określimy autonomiczność rysunku, jego dążenie do ukazywania rzeczywistości taką, jaka jest.

Popatrzmy teraz na „język” komiksu, zauważmy, gdzie znajduje się napis do rysunku (wewnątrz lub poza obrazkiem – jest wtedy komentarzem autora), jak wykonane są napisy (nie ma słowa drukowanego), jakie są rodzaje „dymków”, o czym świadczy wielkość liter w „dymkach”, jakie inne znaki mogą pojawić się w „chmurkach” (np. onomatopeje, wykrzyknienia, znaki zapytania).

Kolejne obserwacje dotyczyć będą czasu i ruchu. Ustalmy, jakie umowne znaki dynamiki mogą się pojawić, jak ukazuje się na obrazku czas trwania wydarzenia? Uczniowie zauważą na pewno różnice w wielkości obrazków.

Najwięcej czasu poświęcić należy na rozmowę o bohaterach komiksowych. Myślę, że to, co uczniowie mają do powiedzenia na ich temat, może być najciekawsze. Wymienią na pewno tych, których znają najlepiej – może to świadczyć o popularności postaci. Zapytajmy uczniów o to, czy ci bohaterowie zmieniają się, czy zmieniają się wartości, które są dla nich najważniejsze. Możemy podyskutować o symboliczności tych bohaterów, a także o obecnej w komiksie alegoryczności i kontrastach, przede wszystkim o odwiecznej walce Dobra ze Złem.
Po teorii – czas na zabawę. Dzielimy uczniów na grupy (4 – 5 osób), wyznaczamy lidera grupy, który jest odpowiedzialny za pracę swojego zespołu. Uczniowie pamiętają o tym, że prezentacji pracy dokona osoba wybrana losowo spośród grupy. W kopertach przygotowujemy rozsypankę z obrazków komiksowych, każda grupa losuje dla siebie zestaw. Każdy zespół otrzymuje kartę pracy.
Omawiając prace, nauczyciel zwraca uwagę na poprawność językową i gramatyczną wypowiedzi. Grupy, które oglądają prezentacje kolegów, mogą również oceniać ich pracę.
c. Faza podsumowująca

Podsumowujemy pracę, prosząc uczniów o własne refleksje, dotyczące tego, czy wzbogacili swoją wiedzę o komiksach.

Krótko przedstawmy historię polskich komiksów, porozmawiajmy o nich jako o wytworach kultury masowej.
5. Załączniki
a. Karta pracy ucznia

Zasady oceniania: maksymalna liczba punktów, która można uzyskać – 6 pkt. (ocena bardzo dobra), składa się na to: poprawność wykonania pierwszej cześci zadania (2 pkt.), wpisanie treści w chmurki (2 pkt.), ciekawa prezentacja zadania (2 pkt.)

Polecenie dla zespołu: Rozsypankę obrazkową znalezioną w kopercie ułóżcie tak, by stworzyć z niej logiczną całość – historyjkę. Następnie zaproponujcie do niej napisy – wpiszcie ich treść w „dymki”, pamiętając o tym, że wiecie już, jakie są ich rodzaje i że można w nich stosować nie tylko znaki językowe. Pamietajcie o tym, by Wsza praca była czytelna również dla innych, by wypowiedzi były jednoznaczne.

Czas wykonania: 30 min.

Powodzenia!
b. Zadanie domowe (do wyboru)

1. Narysuj komiks, który kończyłby się lub zaczynał hasłem reklamowym „A łyżka na to: – niemożliwe” lub „Z Kasią Ci się upiecze”.

2. Narysuj historyjkę o bohaterze, który najbardziej Ci się podoba, ale w „dymkach” pozostaw puste miejsca. Pracę zaprezentujesz klasie, koledzy dopiszą do Twojej historyjki słowa, a Ty porównasz je ze swoją wersją.


  1. Materiały pomocnicze dla nauczyciela – Nie bójmy się komiksów

Czy warto zainteresować się komiksem? Czy odgrywa on jakąś rolę w edukacji szkolnej?

Jeżeli nie wystarczy nam czasu na powiedzenie kilku słów o komiksie na lekcji języka polskiego, to wykorzystajmy lekcje wiedzy o kulturze. W żmudne przekazywanie informacji o wybitnych

malarzach, kierunkach artystycznych, wprowadźmy trochę zabawy, wspólnego odkrywania tego, co niesie ze sobą kultura zwana popularną.

Rozumienie przekazów wizualnych – filmu, telewizji, komiksu – to przecież to, czego wymaga współczesna szkoła. Jest to forma czytania tekstów ze zrozumieniem. Komiks pomoże nam rozpoznać i odebrać treści, które komunikowane są za pomocą obrazków, bo posługuje się uproszczonymi obrazkami, co pozwala łatwiej analizować zawarte w nich znaczenia1.
Co to jest komiks?

Hasło komiks w Słowniku literatury popularnej informuje, że jest to historia opowiedziana za pomocą obrazków, zwykle uzupełnionych tekstem słownym2.

Nazwa komiksu pochodzi z języka angielskiego, a oznacza krótką narrację (opowiastkę), złożoną z obrazków zestawionych obok siebie i tworzących pasek (comic strip). Poszczególne obrazki są powiązane ze sobą w czasie i przedstawiają jakąś fabułę, która jest czytelna na podstawie analizy tych obrazków.

Komiks – jako sztuka – sąsiaduje z różnymi gatunkami artystycznymi. Z literaturą łączą go znaki językowe, narracyjność, ale dzieli od niej to, że w komiksie przeważają obrazy, które choć niezmiernie ważne, bo działają przecież głównie na emocje, to jako nośniki informacji – nie są już tak precyzyjne.

Komiks wywodzi się raczej z plastyki, niż ze sztuki słowa i trzeba przyznać, że przodków miał słynnych. Rysunki naskalne, średniowieczne arrasy, Drzwi gnieźnieńskie, opis tarczy Achillesa, a nawet stacje Drogi Krzyżowej przypominają komiks, ale fakt ten świadczy raczej o tym, że zawsze istniała skłonność do opowiadania za pomocą obrazków, a nie o tym, że ww. są komiksem. Narracja obrazkowa jest dla człowieka czymś naturalnym.

Czytając komiksy, można zauważyć, że są one w swojej konstrukcji podobne do rebusów. Treści komiksowe odkrywamy bowiem stopniowo, łącząc w wyobraźni obrazki i napisy pod nimi. Z nich bierze się „rozwiązanie” komiksu, wzbogacone dodatkowo naszymi doświadczeniami, znajomością pewnych utartych konwencji, które dostrzegamy w dziełach malarskich i literackich.

W opracowaniach dotyczących sztuki komiksu pojawia się wielokrotnie jeszcze jedno medium, którego wpływu na twórczość komiksową nie wolno lekceważyć – jest to film. Tadeusz Żabski zwraca uwagę, że komiks jest wykonany z tworzywa wizualnego, komponowanego za pomocą montażu kadrów, charakterystycznego dla sztuki filmu3. Krzysztof Teodor Toeplitz w Sztuce komiksu zauważa, że literatura komiksowa, tak jak film, była w społeczeństwie amerykańskim rezultatem tęsknoty za opowiadaniem ogromnym, bez końca, które obejmowałoby coraz to nowe przygody tych samych bohaterów (...), zagarniało coraz obficiej codzienne doświadczenie odbiorców, ewoluowało wraz z biegiem autentycznych zdarzeń, reagowało na problemy i sytuacje bieżące4. Komiks pojawia się mniej więcej w tym samym czasie co film, a bez wątpienia najbliższy komiksowi staje się film rysunkowy, animowany.

Jako dzieło plastyczne oskarżany o wtórność, powtarzanie zużytych motywów, jako literackie – o naiwność, płytkość i schematyczność, komiks nie chce być ani jednym, ani drugim. Podstawowe tworzywa komiksu – słowo i obraz – zamieniają się miejscami (stąd w opracowaniu J. Szyłaka świetny i oddający, moim zdaniem, istotę problemu tytuł rozdziału Nieoczekiwana zmiana miejsc)5. Obraz ma za zadanie opowiedzieć, słowo staje się tylko znakiem graficznym, uzupełnieniem rysunku. Jedna sztuka realizuje więc funkcje drugiej, połączenie ich cech tworzy nową jakość, której zrealizowanie bez tego połączenia byłoby niemożliwe – stąd płynie wartość komiksu.

Komiks to jedno ze zjawisk kultury popularnej – takie usytuowanie mogłoby sugerować jego schematyzm, a jest to przecież zjawisko oryginalne i wyjątkowe. Artyzm tego gatunku dostrzegano z oporami (niektórzy nie dostrzegli go do dziś); uważany za taki, który tylko dostarcza rozrywki, jest często odpowiedzią na to, co dzieje się w polityce, buntuje się przeciwko kulturze oficjalnej, przedstawia świat, posługując się przerysowaniem; wykorzystuje uproszczenie, karykaturę lub idealizację.
Z czego składa się komiks – najważniejsze elementy
1. Świat w komiksie i przestrzeń w komiksie

Komiksowe opowieści przedstawiają, a raczej oznaczają, rzeczywistość, korzystają ze stereotypów, utrwalonych prawd dotyczących świata i człowieka. Podstawowym elementem komiksu jest strona, którą traktuje się jako jedno miejsce akcji. Rysowane obrazy zestawiane są w ciąg (najczęściej spotykany jest układ poziomy), a wszystkie razem składają się na narrację. Kolejne obrazki mogą być zamknięte w oddzielne ramki (wtedy sugeruje się ich samodzielność) lub otoczone jedną, a podzielone na pola. Nowoczesne komiksy nie korzystają w ogóle z ramek. Uznawszy je zapewne za przeżytek, sugerują nam, że rysunki przedstawiają nas samych, że są realne i dosłowne.


2. Język komiksu

Dla tych, którzy komiksy tylko oglądają, są one jedynie zbiorem ciekawych lub nieciekawych obrazków. A przecież w komiksie ważne są również napisy.

K. T. Toeplitz przytacza opinię badaczy komiksu, dotyczącą napisu, który znajdować się (...) musi wewnątrz rysunku, nie zaś pod nim, jako podpis6, nie jest to jednak obligatoryjne (komiksy A. Mleczki). Napisy poza ramką często są komentarzem autorskim, zwłaszcza w tekstach, które informują o tym, co działo się w przeszłości.

Komiks właściwie nie zna słowa drukowanego, napisy wykonane są tą samą ręką co rysunek, litery mogą być stylizowane na wiele sposobów. Charakterystyczną cechą jest to, że wypowiedzi poszczególnych bohaterów umieszczone są w tzw. dymkach, które wydobywają się z ich ust. „Dymek” zamknięty sugeruje, że postać mówi, otoczony linią przerywaną, falistą, że myśli, wypowiedź okolona linią krzywą i zakończona charakterystyczną błyskawicą sugeruje krzyk bohatera. Znaczenie ma także wielkość liter, wskazuje bowiem na siłę artykulacyjną.

W „dymkach” znaleźć możemy nie tylko wypowiedzi bohaterów, są tam również inne znaki: wykrzykniki, pytajniki, świecące żarówki, które oznaczają olśnienie, nowy, świetny pomysł bohatera; trupie główki ze skrzyżowanymi kośćmi – znak zemsty, chęci dokonania morderstwa.

Inny rodzaj znaków pojawiających się w „dymkach” to onomatopeje, naśladujące dźwięki świata naturalnego: uderzenie, stąpanie, ruszający gwałtownie z miejsca samochód, dźwięk palca przesuwanego po prętach balustrady. Dźwięki mogą „wybiegać” ku bohaterowi (dochodzą z oddali), „ciągnąć się” za bohaterem (dochodzą z tyłu) lub po prostu „unosić się” w powietrzu. Dźwięki głośne zapisane są większymi literami, cichsze – mniejszymi.


3. Ruch i czas

Problem opowiedzenia czegoś za pomocą obrazów jest bliski komiksowi i filmowi, choć ten drugi ma o wiele większe możliwości – przede wszystkim może ukazać ruch. Komiks wykorzystuje w tym celu oznaczenia symboliczne – spirale, smugi, poziome kreski wydobywające się spod kół samochodu. To umowne znaki dynamiki, ruchu.

Ciekawym problemem jest również kategoria czasu w komiksie. Pomiędzy tym, co dzieje się na jednym i na drugim obrazku, istnieje zwykle krótki odstęp czasowy, co powoduje, że wydarzenia wynikają z siebie i odczytanie historii komiksowej staje się możliwe. Jeśli przedstawione zdarzenia dzieli dłuższy odstęp czasu, następuje zmiana miejsca akcji, wątku, to zwykle informuje nas o tym narrator.

Czasem trwania jakiegoś wydarzenia można sterować również za pomocą wielkości i kształtu obrazka, te większe to zdarzenia dziejące się dłużej, mniejsze – oczywiście krócej. Dzięki tego rodzaju zmianom rysujący komiksy sugerują zmienny rytm opowiadania, „falowanie czasu”.


Wielcy i mali bohaterowie komiksów

Postacie komiksów są, oczywiście, jednym z jego elementów, ale jest to część komiksowego świata na tyle interesująca, że postanowiłam uczynić je bohaterami oddzielnego rozdziału. Prawdą jest stwierdzenie, że często dla samych bohaterów kupujemy komiksy. Z zainteresowaniem obserwujemy ich przygody, stają się oni symbolami ludzkiej egzystencji, są rzecznikami jakiejś misji, ważnej idei, ich losy są zwierciadłem rzeczywistości. Choć zmieniają się czasem rysujący daną postać, bohaterowie pozostają niezmienni, ich charaktery nie podlegają ewolucji. Najpopularniejsi, znani chyba przez wszystkich, to m.in.: Tarzan, Superman. Ci bohaterowie są postaciami z komiksów awanturniczych, serii wśród wydawnictw komiksowych najpopularniejszej.

W przypadku Supermana można nawet mówić o jego fenomenie. Przybysz z kosmosu w charakterystycznym trykocie, wychowany przez ziemską rodzinę, obdarzony cudowną mocą i zdolnościami (nadzwyczajna siła, umiejętność latania, przenikania wzrokiem przez ściany) walczy z wynalazcami, przybyszami z innego świata, z tymi, którzy zagrażają ludziom, walczy z niesprawiedliwością. Staje się w związku z tym personifikacją cnoty, sprawiedliwości, staje się mitem.

Sukces Supermana spowodował, że wkrótce pojawiło się wielu „bohaterów w trykotach”7: Spider-Man (Człowiek-Pająk), Iron-Man (Żelazny Człowiek), Batman (Człowiek-Nietoperz).

Jerzy Szyłak pisze o tym, że komiksowi bohaterowie mają wiele wspólnych cech z postaciami mitologicznymi, np. z Merkurym, Ikarem; wymienia Robin Hooda, Aladyna, a nawet Chrystusa (w latach 60. stworzono Warlocka i Silver Surfera – jeden umierał ukrzyżowany, drugi – poświęcał się, aby ratować świat)8. Dlaczego inspiracją była właśnie mitologia?

Komiks posługuje się alegorią, personifikacją oraz opozycją, kontrastem, który łatwo odczytać. Czerń i biel, piękne i potworne, małe i duże, żywe i martwe – a wszystko po to, by zilustrować rzecz najważniejszą: walkę Dobra ze Złem. Superman, Judge Dredd (Sędzia Dredd), Conan Barbarzyńca, Wojownicze żółwie Ninja – toczą walkę na śmierć i życie, ale nie zabijają. Dobro triumfuje, Zło – zawsze przegrywa.

Często bohaterami komiksów są dzieci. Przykładem komiksu z ich udziałem jest amerykańska seria Charlesa Schulza, bardzo popularna również w Polsce, Peanuts (Fistaszki). Komiks przedstawia wprawdzie dzieci, ale ich problemy i zachowania należą raczej do świata dorosłych (np. jedna z bohaterek – Lucy – zakochana w małym pianiście – Schroederze, chce z nim rozmawiać tylko o ich przyszłym małżeństwie i wspólnym życiu. Często w jej postępowaniu możemy zauważyć okrucieństwo. J. Szyłak przytacza przykład takiej historyjki, opisując rozmowę, w której Lucy roztacza przed chłopcem obraz wymarzonej przyszłości, w której on (pianista) traci w wypadku obie ręce, w związku z czym ona musi roztoczyć nad nim opiekę9. Mimo okrucieństwa, obecnego również w świecie dzieci, bohaterowie tych komiksów: Fistaszki, Kaczor Donald, Denis Rozrabiaka, są pogodni, radośni, cieszą się z tego, co daje im świat.
Dla dorosłych czy dla dzieci?

Powyższe pytanie zadałam sobie, czytając opracowania dotyczące komiksów, gdyż zwróciłam uwagę na różnorodność ich tematyki, sposób rysowania, wartości, które niosą.

Od komiksu oczekuje się przede wszystkim rozrywki – lekkiej i przyjemnej. Być może dlatego kojarzy się on z dziećmi i faktem jest, że są to główni odbiorcy komiksów.

Wśród wielu propozycji wydawnictw komiksowych można znaleźć i takie, które przeznaczone są dla dorosłych. Ciekawą historię przytacza Jerzy Szyłak w książce Komiks: świat przerysowany10 na temat amerykańskiego wydawnictwa Educational Comics, które w latach 50. wywołało swoimi publikacjami wielki skandal – wydane przez nie komiksy uchodziły za przykład brutalności, erotyzmu i okrucieństwa. Celem miał być atak na amerykańską kulturę masową, a odbiorcą – osoba dorosła. I nie byłoby w tej historii nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w nazwie wydawnictwa pojawiło się słowo „edukacja”, kojarzone przede wszystkim z nauczaniem.

Interesującą rzeczą staje się również to, że okrucieństwo w literaturze, np. w Malowanym ptaku Jerzego Kosińskiego, nie wzbudza tylu kontrowersji i traktowane jest jako jeden z istotnych elementów dzieła literackiego. Amerykańska kultura zarejestrowała pod koniec lat 60. jeszcze jedno ciekawe zjawisko – komiksowy Underground („drugi obieg”, podziemie). Związany był on z wprowadzeniem na rynek czytelniczy druków niecenzuralnych – obrazków przedstawiających seks, przemoc, okrucieństwo. Jako powód ich wprowadzenia podawano dążenie do prawdy, a metodą dotarcia do niej stało się rysowanie niechlujne i niestaranne, „swojskie”. Bohaterowie historyjek byli odrażający, głupi, słabi, akcentowano ich wady.

Popularnym komiksem dla dzieci, ale i dla dorosłych, jest Asterix (scen. Rene Goscinny, rys. Albert Uderzo). Dwaj sympatyczni bohaterowie – Asterix i Obelix – podróżują po wielu krajach, przeżywają różne przygody. Młody czytelnik znajdzie w tym komiksie właśnie przygodę, starszy – także aluzje, odniesienia do świata kultury (np. do obrazu T. Gericaulta Tratwa Meduzy), do znanych legend (np. o Wilhelmie Tellu), do stereotypów narodowych.


Komiks w Polsce

Jerzy Dunin w książce Papierowy bandyta. Książka kramarska i brukowa w Polsce11 pisze, że „problem komiksu” pojawia się w Polsce w latach 30. XX wieku. Pierwsze polskie komiksy wzorowane były na amerykańskich.

Po wojnie uznano je za wytwór wrogiej ideologii12, przejaw zachodniej dekadencji. Powstające potem komiksy opowiadały o przodownikach pracy wykonujących 300% normy, imperialistycznych szpiegach i zdrajcach polskiego narodu.

Pod koniec lat 60. komiksy stały się bardziej popularne. Spowodowały to serie, które oparto na telewizyjnych serialach: Kapitan Kloss, Czterej pancerni i pies, Kapitan Żbik. I chociaż zarzuca się im, że w porównaniu z komiksami zachodnimi były nieudolnie narysowane, dublowały treść obrazków w przypisach, to jednak nie sposób zaprzeczyć, że były dziełem tych, którzy kochali komiksy.

Wyjątkowe miejsce wśród polskich komiksów zajął Janosik (rys. Jerzy Skarżyński, scen. Tadeusz Kwiatkowski), wystylizowany na komiksy z lat 40., nawiązujący swoimi rysunkami do pop-artu, a jednocześnie do młodopolskiej sztuki góralskiej.

Od 1975 roku ukazywał się na polskim rynku wydawniczym jedyny magazyn komiksowy Relax, któremu Stanisław Barańczak zarzucał to, że łączy tandetną rozrywkę z czkawką po socrealistycznej łopatologii13. Chociaż materiały drukowane w Relaksiebyły na bardzo różnym poziomie (np. Tytus walczył z imperialistami, a Kapitan Żbik zapraszał do ORMO), to roli tego magazynu nie należy spłycać, bo był jedynym, który komiks propagował.

Lata 90. przyniosły wiele przedruków komiksów zachodnich (pojawił się Batman, Superman) i wiele nowoczesnych serii. Nie wszystkie cieszyły się powodzeniem (tym bardziej że pełno w nich było błędów ortograficznych i stylistycznych); jedynie – czytane głównie przez młodych – Asterix, Thorgal – osiągnęły sukces. (Thorgala – najpopularniejszego bohatera komiksowego według plebiscytów francuskich – znało niewielu polskich czytelników, choć autorem tej postaci jest Polak – Grzegorz Rosiński).

Komiksy nie są w Polsce zbyt popularne, ale nie znaczy to, że ich nie ma. Konwent Twórców Komiksu (ogólnopolska impreza odbywająca się od 1991 roku w Łodzi) pokazuje nowości, promuje, wyróżnia i nagradza.

Czy prawdą jest stwierdzenie, że Polski komiks nadal tkwi w stanie poważnego kryzysu, ale ma też w sobie dość twórczego potencjału, by kryzys ten przetrwać14? Myślę, że tak.
Zakończenie

Czy twórcy komiksów nadal muszą walczyć o uznanie dla sztuki, która jest ich udziałem?

Teraz już nie, bo komiks stał się integralną częścią całego dorobku kulturowego. W 1991 roku otwarto pierwsze Muzeum Komiksu – zyskał w ten sposób pewną nobilitację, wzniesiony na piedestał jak sztuka, którą przecież wcześniej wyśmiewał, stał się teraz zjawiskiem artystycznym.

Komiksy są wewnętrznie zróżnicowane i funkcjonują w różnych obiegach. Nie można oceniać ich według jednego kryterium. Łączy je jednak to, że należą do kultury popularnej. Wiele z nich stało inspiracją dla kina, wiele – podstawą gier komputerowych. To na pewno sztuka dla wybranych, dla tych, którzy chcą obejrzeć świat przerysowany, w krzywym zwierciadle.





1

W świecie mediów pod red. E. Nurczyńskiej-Fidelskiej, Kraków, Wyd. Rabid 2001, s. 132.



2 Słownik literatury popularnej pod red. T. Żabskiego, Wrocław 1997, wyd. przez Towarzystwo Przyjaciół Polonistyki Wrocławskiej, s. 176.

3 Słowik literatury popularnej, op. cit. s. 177.

4 K. T. Toeplitz, Sztuka komiksu. Próba definicji nowego gatunku artystycznego, Warszawa,

Wyd. Czytelnik 1985, s. 145.



5 J. Szyłak, Komiks: świat przerysowany, Gdańsk, Wyd. słowo/obraz/terytoria 1998, s. 20.

6 K. T. Toeplitz, op. cit., s. 49.

7 J. Szyłak, op. cit., s. 40.

8 J. Szyłak, op. cit., s. 40.

9 J. Szyłak, op. cit., s. 79.

10 J. Szyłak, op. cit., s. 45.

11 J. Dunin, Papierowy bandyta. Książka kramarska i brukowa w Polsce, Łódź 1974, s. 235.

12 J. Szyłak, op. cit., s. 133.

13 cyt. za J. Szyłak, op. cit., s. 137.

14 cyt. za J. Szyłak, op. cit., s. 147.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość