Strona główna

1. Wprowadzenie


Pobieranie 94.22 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar94.22 Kb.

1. Wprowadzenie.

Celem poniższej pracy jest zarysowanie struktury demograficznej i społecznej Królestwa Szwecji oraz wskazanie najważniejszych i wynikających zeń skutków dla gospodarki oraz, częściowo, polityki państwa, gdyż skuteczne działanie w tych dziedzinach życia społecznego warunkuje pomyślny wzrost gospodarczy każdego kraju. W swojej pracy, oprócz przedstawienia najistotniejszych danych, chciałbym uwypuklić, że – w przypadku tego państwa – możemy zasadniczo zaobserwować jednoczesność dwóch zjawisk. Mianowicie, z jednej strony, dostrzeżemy bardzo korzystny (w kontekście zapewnienia przeszłego, jak i przyszłego rozwoju kraju) profil społeczny społeczności szwedzkiej (tj. wykształcenie, aktywność zawodowa, etc.) (patrz rozdz. 4.); natomiast, z drugiej strony: obecność uwarunkowanych osiągnięciem wysokiego poziomu rozwoju gospodarki, standardu życia mieszkańców, itp. groźnych procesów demograficznych (patrz rozdz. 3.), będących bezpośrednim źródłem rozlicznych, wielopłaszczyznowych problemów. Naturalnie, pierwszy ze wspomnianych czynników ma charakter stymulujący wzrost gospodarczy, zaś drugi, wręcz przeciwnie, hamujący. Przy próbie przeprowadzenia prognoz dotyczących dalszego rozwoju Szwecji, rzeczą niezwykle trudną (o ile wręcz nie niemożliwą) jest dokładne oszacowanie, która z owych, przeciwstawnie oddziałujących, sił, ostatecznie przeważy. Niemniej, w fachowej literaturze (patrz pozycje [5], [6], [7]) dominują pesymistyczne przewidywania, których autorzy stwierdzają, że niesprzyjające zmiany demograficzne mogą przyczynić się do poważnego kryzysu, bądź nawet regresu gospodarczego, a w efekcie – do obniżenia stopy życiowej Szwedów.



Wpływ problemów demograficznych na rozwój gospodarczy był od zawsze tematem gorącej debaty wśród szwedzkich polityków i ekonomistów. Jednym z pierwszych prac naukowych poświęconych tej tematyce była wydana w Sztokholmie w czasie Wielkiego Kryzysu praca szwedzkiego ekonomisty – przedstawiciela słynnej klasycznej szkoły szwedzkiej: Gunnara Myrdala p.t. Kris i befolkningsfrågan (Kryzys w kwestii ludnościowej). Autor zaproponował skonstruowanie narodowej polityki rodzinnej, oraz wspomniał o konieczności umożliwienia kobietom połączenia pracy i życia w rodzinie. Sygnalizowane przez niego rozwiązania do dziś są charakterystycznym elementem szwedzkiej polityki socjalnej, programów wyborczych partii politycznych, etc. oraz, niezaprzeczalnie, stanowią jeden z fundamentów funkcjonowania słynnego szwedzkiego „państwa dobrobytu”.
Szwecja – model rodziny
Rozważania dotyczące współczesnych problemów demograficznych w Szwecji warto rozpocząć od charakteryzowania ukształtowanego tamże modelu rodziny. W przypadku tego kraju można bowiem mówić nawet o pewnej erozji tradycyjnego modelu rodziny. Wiąże się to głównie ze zmianą podejścia do instytucji małżeństwa oraz posiadania dzieci. Najogólniej: daje się wyodrębnić tutaj dwie tendencje: coraz częstszą rezygnację z małżeństwa na rzecz związku nieformalnego oraz odłożenie w czasie decyzji o posiadaniu pierwszego dziecka bądź rezygnację z posiadania potomków. Wpływa to na strukturę rodziny, w której przeważają gospodarstwa, w których brak jest dzieci w wieku 10-17 lat (tab.)1
Naszą uwagę zwraca, po pierwsze wysoki odsetek osób żyjących samotnie (tab...)2. Przy czym, coraz mniejsza część osób żyjących wspólnie decyduje się wstąpić w związek małżeński. W Szwecji zawiera się jedynie 3.5 małżeństw na 1000 ludności, zaledwie 43,3 % kobiet powyżej 15 roku życia jest zamężnych, natomiast aż 83% gospodarstw domowych liczy do 3 członków (przy zdecydowanej przewadze gospodarstw /70,7%/ 1- oraz 2-osobowych)3. Są to wartości należące do ekstremalnych w skali całego globu. Opóźnieniu ulega także wiek, w którym pary decydują się mieć pierwsze dziecko. O ile w roku 1970 wynosił on 28 lat dla kobiet, to obecnie wynosi już 314. Faktycznie, 2000 r. większość rodziców miała 30-34 lata (tab.). Odzwierciedla się to wyraźnie w zmianach wiekowej struktury bezdzietnych kobiet, z której wynika, iż większość młodych kobiet (25-30 lat) odkłada na później decyzję o posiadaniu dziecka. (tab.). Wynika to, podobnie jak w innych krajach wysoko rozwiniętych, z szerokich przemian społecznych charakterystycznych dla tzw. drugiego przejścia demograficznego5: zmiany roli kobiet w społeczeństwie, większej chęci mężczyzn i kobiet do samorealizacji w zajęciach pozarodzinnych, zwiększonych inwestycji w edukację coraz liczniejszej grupy kobiet, rewolucji seksualnej wprowadzającej do powszechnego użycia pigułkę antykoncepcyjną.6

Konsekwencją tego stanu są naturalnie wciąż spadające indeksy płodności kobiet /ang. total fertility rates/ (w ostatnich latach w Szwecji zaobserwowaliśmy jego wartości spadek z 2 (1991 r.) 1śśś ,5 (2001r.) dziecka na kobietę; tak niska liczba nie gwarantuje naturalnej zastępowalności pokoleń i w długim okresie może prowadzić do depopulacji Szwecji). Jednakowoż, warto zaznaczyć, że podobne wartości kształtują się w większości krajów wysoko rozwiniętych (przykładowo średnia dla Unii Europejskiej wynosi 1,45)7 (tab.).

Na przestrzeni ostatniej dekady wyraźnie wzrasta również odsetek dzieci, których matki pozostają poza związkiem małżeńskim (tab).8 Nie świadczy to wcale, iż większość matek jest samotna, lecz wskazuje, że mieszkanie razem bez zawierania małżeństwa (ang. cohabitation) staje się coraz bardziej popularną instytucją społeczną.9 Warto dodać, że blisko 2/3 pierworodnych dzieci rodzi się wśród par nie będących małżeństwem. Na całym świecie tylko Islandia może konkurować ze Szwecją pod względem odsetka wspólnie żyjących par nie pozostających w związku małżeńskim, które w tym kraju wynosi szacunkowo ok. 25%. W języku szwedzkim funkcjonuje już nawet osobny wyraz na określenie tego stanu: sammanboende, sambo. Małżeństwo i nieformalny związek są przez większość Szwedów uznawane jako równorzędne, chociaż – naturalnie – różnice prawne wciąż są obecne. Niemniej ustanowiony w 1987 roku Akt o Małżeństwie, przejrzyście reguluje wiele spraw majątkowych (np. dotyczących dziedziczenia) wewnątrz związków nieformalnych, co także przyczyniło się do wzrostu popularności tej formy współżycia10.

Tezę o stopniowej destrukcji tradycyjnego modelu rodziny (w ramach małżeństwa) zdaje się również potwierdzać rosnący odsetek rozwodów (w 1980 r. jeden rozwód przypadał statystycznie na każde 1,14 % żonatych kobiet, zaś w 2000 r. już na 1,36%)11 oraz dość liberalne ustawodawstwo w tym zakresie (np.: rozwód udzielany jest automatycznie przy obustronnym porozumieniu stron i braku dzieci poniżej 16 roku życia, w innym wypadku: po sześciomiesięcznym okresie „na zastanowienie” (ang. deliberation period) dąży się do ustanowienia wspólnej opieki nad dzieckiem, co ma miejsce w 80% przypadków). Warto zaznaczyć, że mimo licznych niekorzystnych przemian w strukturze rodziny, znaczący odsetek, bo 75% dzieci wychowywanych jest przez oboje rodziców, zaś 17% przez samotną matkę lub ojca (3%) oraz 6% w rodzinie z ojczymem lub macochą /1999r./12


Najnowsze badania ankietowe wskazują, że młodzi Szwedzi mają bardzo pozytywne nastawienie do wspólnego życia w związku nieformalnym (szwedzki termin: sammanboende, sambo). Albowiem aż 86 procent mężczyzn i 89 procent kobiet uważa, że „jest OK żyć sambo, nawet jeśli ma się dzieci”13. Co interesujące, zdaniem Szwedów małżeństwo nie jest „niemodną” instytucją. Większość (ok. 70%) uważa, że nie ożeniło lub nie ożeniłoby się „z przyczyn ekonomicznych” lub „dla dobra dziecka”, zaś ok. 45% sądzi, że „małżeństwo jest romantyczne” i że zawiera się je, by „pokazać, że traktuje związek poważnie”14.

Inne badania ankietowe15 pokazują z kolei, że podobnie pozytywną postawę wobec życia z dzieci ma większość mężczyzn i kobiet w Szwecji.


Czym zatem tłumaczyć owe stosunkowo niskie współczynniki odnoszące się do narodzin w Szwecji?
Na wstępie warto zaznaczyć, że podane poniżej przyczyny są, w zasadzie, typowe nie tylko dla Szwecji, czy pozostałych krajów krajów skandynawskich, lecz również występują w większości państw zachodnich.

Bardzo istotne znaczenie zdają się mieć czynniki społeczno-kulturowe. Większość respondentów stwierdza, że – prędzej czy później – chciałoby mieć dzieci. Jest jednak – jak uważają „wiele rzeczy które trzeba zrobić najpierw”16: „zdobyć wykształcenie”, „znaleźć swoje miejsce na rynku pracy” i ciągle „podwyższać swoje kwalifikacje zawodowe”, „prowadzić wolne życie bez odpowiedzialności, jaka wiąże się z posiadaniem dzieci”, czy „znaleźć najwłaściwszego partnera, z którym chciałoby się mieć dzieci”; a dopiero wówczas nadejdzie może właściwa pora, by podjąć decyzję o posiadaniu potomka. Respondenci podkreślają, że społeczeństwo stawia zbyt wysokie badania w zakresie sukcesu osobistego, co wpływa na decyzję o odłożeniu w czasie decyzji dotyczącej posiadania dzieci. Jak jednak wykazano, pary które decydują się mieć pierwsze dziecko po ukończeniu 30-35 roku życia dłużej muszą na nie czekać ( w Szwecji w grupie kobiet powyżej 30 roku życia ok. 30%: dłużej niż rok), co jest związane z naturalnymi uwarunkowaniami biologicznymi.17


Niezaprzeczalnie, należy w tym kontekście uwzględnić wysoką i rosnącą aktywność zawodową kobiet, co wyraża się dużym współczynnikiem ich udziału w sile roboczej (ang. labour participation rate) (tabela nr 1., aneks). Na podkreślenie zasługuje tutaj nie tylko bardzo wysokie (a i lekko rosnące) – nawet na tle wszystkich krajów wysoko rozwiniętych – zaangażowanie w pracę kobiet w wieku produkcyjnym, lecz także fakt, iż wskaźniki dla płci żeńskiej są zbliżone dla wskaźników dla mężczyzn w poszczególnych grupach wiekowych. Ów fakt jest chlubą Szwecji, która – jako jeden z najmłodszych członków Unii Europejskiej – wypada najlepiej na tle innych krajów unijnych (te same współczynniki średnio dla UE wynoszą 56,2%) Dowodzi to istnienia bardzo sprzyjających warunków do podjęcia pracy przez kobiety i egalitaryzmu społecznego w tej dziedzinie.18. (patrz – równość szans). Wydawać by się mogło, że wyższy udział kobiet w życiu zawodowym nie sprzyja posiadaniu potomstwa. Tak było w istocie do połowy lat osiemdziesiątych, kiedy to w krajach Północy na szeroką skalę zaczęto wprowadzać programy społeczne umożliwiające kobietom równoczesną pracę i wypełnianie swoich funkcji w rodzinie. Obecnie coraz więcej opracowań potwierdza brak istotnych argumentów przemawiających za tym, że szwedzkie kobiety są gotowe porzucić myśl o macierzyństwie, bądź zdecydować się tylko na jedno dziecko, by móc poświęcić więcej czasu swojej karierze.19 Badania porównawcze prowadzone w Unii Europejskiej20 wskazują, że w krajach w których jest realizowany „nordycki model reżimu dobrobytu”21 (szwed. nordiskt kluster av välfärdsregimen) tj. w Szwecji, Danii, Finlandii i Norwegii - charakteryzujący się wysokim zatrudnieniem, hojnymi zasiłkami i usługami finansowanymi ze środków publicznych, słabymi więziami rodzinnymi22, niskimi różnicami w dochodzie wewnątrz mieszkańców i praktycznie nieistniejącym zjawiskiem ubóstwa – obserwuje się obecnie znacznie wyższe wskaźniki płodności niż w krajach Południa, gdzie rola państwa w tym zakresie jest dalece bardziej ograniczona. Potwierdza to przykład Włoch, Hiszpanii, w których wzrostowi poziomu wykształcenia i zatrudnienia wśród kobiet towarzyszył dramatyczny spadek wskaźnika urodzeń do poziomu o kilka dziesiątych p. procentowego niż w Szwecji. Ma to swoje przyczyny właśnie w braku odpowiedniej polityki państwa oferującej nowe rozwiązania instytucjonalne (patrz: rozdz.) i promującej przemianę postaw społecznych zgodnie z wymaganiami czasu (zwłaszcza chodzi o likwidację oporu mężczyzn przeciw wyzwoleniu się kobiet z tradycyjnych ról społecznych: matki i pani domu).23
Duże znaczenie może też mieć liberalna polityka z zakresie szeroko rozumianego „planowania rodziny”, bazująca na przekonaniu, że kobiety mają prawo samodzielnie decydować ilość dzieci i czasie, kiedy chcą je mieć. W 1975 roku zniesiono ograniczenia aborcyjne, umożliwiając jej przeprowadzanie do 18 miesiąca ciąży (a w późniejszym okresie tylko za specjalnym zezwoleniem. Od tego czasu wykonuje się około 30-40 tys. zabiegów rocznie. W kraju funkcjonuje rozbudowana sieć punktów poradnictwa dotyczącego antykoncepcji24.
Podkreśla się znaczący wpływ zmian na szwedzkim rynku pracy i rozwiązań ze sfery polityki socjalnej na zachowania reprodukcyjne ludności, zwłaszcza w ostatnich latach.25 Jedną z przyczyn spadających wartości indeksów płodności na przestrzeni ostatniej dekady może być wzrost bezrobocia wśród kobiet w wieku 20-34 lata wskutek - z jednej strony - kryzysu ekonomicznego lat 90-tych w Szwecji, zaś – z drugiej strony – coraz większego odsetka młodych ludzi (20-24 lata) chcących podjąć dalszą edukację na studiach dziennych (wzrost z ok. 12% do ok. 25% w owej grupie wiekowej).26 Badania wskazują też na związek między wzrostem zatrudnienia na czas określony (fixed-time employment) zamiast zatrudnienia stałego (permanent employment), co się wiąże z niższym stopniem poczucia bezpieczeństwa, a szansą na posiadanie pierwszego dziecka (tab.) Wykazano, że strach przed utratą pracy jest ważnym czynnikiem wpływającym na odroczenie decyzji o posiadaniu pierwszego dziecka. Innymi słowy: stabilny i wysoki dochód oraz przejrzysta sytuacja dotycząca przyszłości zawodowej (bezpieczeństwo pracy) są czynnikami sprzyjającymi posiadaniu potomstwa27.
Okazuje się jakkolwiek, że mimo daleko posuniętego zaawansowanej polityki równych szans w Szwecji, wciąż można zaobserwować na rynku pracy pewną dyskryminację osób planujących rodzicielstwo lub mających małe dzieci w zakresie uzyskiwanego przez nie dochodu28. Dla pracodawcy okres ten wiąże się bowiem z wysokimi kosztami spowodowanymi zwłaszcza długą nieobecnością pracownika, co jest uwarunkowane obecnością wielu praw i świadczeń wobec młodych rodziców. Obejmują one m. in.: 450 dni urlopu do podziału między oboje rodziców (jednocześnie państwo wypłaca 80% rocznego dochodu brutto w formie zasiłku), urlopy z powodu choroby dziecka (pracownikowi przysługuje 60 dni rocznie na jedno dziecko, etc.)29 W przeciągu ostatniej dekady, kiedy to nastąpił gwałtowny wzrost bezrobocia, owe czynniki przełożyły się to na rezygnację z planowanego potomstwa wśród wielu pracowników.
Kolejnym powodem mniejszej liczby urodzeń może też być wzrost kosztów utrzymania, a przede wszystkim kosztów mieszkania zwłaszcza w dużych miastach i ośrodkach uniwersyteckich, co utrudnia młodym małżeństwom usamodzielnienie się i może przeto zniechęcać do zakładania rodziny.30 Wzrost cen może być pochodną gwałtownego spadku podaży mieszkań w latach 1992-93.31

Opisany problem jest ciągle tematem wielu badań i analiz. Przykładem może być cytowany już raport ministerstwa do spraw socjalnych p.t.: Analiza narodzin – od polityki ludnościowej do społeczeństwa przyjaznego dzieciom32, w którym wskazuje się na dalekosiężne konsekwencje niekorzystnej - niskiej stopy urodzeń, m.in: wysokie obciążenia finansów publicznych w przyszłości w wyniku wzrostu odsetka ludności w wieku post-produkcyjnym. Autorzy stawiają również pytania na temat szwedzkiego modelu państwa dobrobytu i szans życiowych obywateli. Zapytują bowiem, czy obserwowane zjawisko nie wskazuje na to, że państwo (mimo iż zapewnia zapewniające szeroki wachlarz różnorodnych praw, programów i pomocy socjalnej w tym zakresie) w rzeczywistości nie stwarza parom (zwłaszcza w wieku 20-29) odpowiednich warunków materialnych do założenia wielodzietnej rodziny. Jest to, w zasadzie, ważne pytanie o redefinicję założeń tradycyjnej szwedzkiej polityki dobrobytu. Wskazuje się, że społeczne funkcje państwa nie zostały w pełni efektywnie wypełnione – jak konkludują autorzy – właśnie w latach 90-tych, kiedy państwu przez długi okres nie udało uporać się z głębokim kryzysem ekonomicznym i zwalczyć wzrastającego bezrobocia33. W wyniku tego generacja lat 90-tych będzie prawdopodobnie pierwszym pokoleniem w historii Szwecji, które w swoim życiu nie osiągnie wyższego standardu życia od swoich rodziców34, a czynnik ten, według pewnych badań, znacznie obniża stopę urodzeń w danym społeczeństwie.35 Ponadto, inne badania pokazują silny statystyczny związek między decyzją młodych par do stania się rodzicami a ich postrzeganiem ogólnej sytuacji ekonomicznej kraju (zaś to subiektywne odczucie musiało być wyjątkowo niskie podczas głębokiego kryzysu ekonomicznego)36. Mimo niewątpliwych zalet obecnego systemu, sygnalizuje to konieczność nieco odmiennych, bardziej wielopłaszczyznowych działań niż tylko rozbudowa kolejnych instytucji pomocy socjalnej typowych dla modelu welfare state.


Równość w Szwecji.
Egalitaryzm jest głęboko zakorzeniony w kulturze Szwecji i przenika praktycznie wszystkie sfery życia.

Szwedzka polityka równości między płciami jest zbudowana na silnej tradycji prowadzenia wyważonej polityki pronatalnej poprzez realizację rozbudowanych programów socjalnych.37 Szwedzi, zarówno w swoim kraju, jak i w Unii Europejskiej promują politykę, dzięki której każda jednostka będzie mogła uzyskać ekonomiczną niezależność dzięki pracy zarobkowej. Ważnym wyzwaniem dla polityki społeczne stało się umożliwienie mężczyznom i kobietom połączenia zatrudnienia z rodzicielstwem38, co ma stanowić remedium przeciw ww niekorzystnym przemianom demograficznym (jak wykazałem powyżej podaje się też kontrargumenty przeciw skuteczności tych działań) Szwecja przyjęła neutralną pod względem płci koncepcję obywatelstwa (w zasadzie obywatele podlegają jednemu ustawodawstwu, mają takie same prawa niezależnie od płci), co umożliwiło wykrystalizowanie się modelu rodziny z „podwójnym żywicielem” (dual bread-winner model), co wyraźnie kontrastuje z europejskim modelem męskiego żywiciela. Zdaniem niektórych naukowców te osiągnięcia w zakresie zapewnienia równych szans w Szwecji są możliwe dzięki zmianie paradygmatów ekonomicznych w kwestii gospodarstw domowych. Albowiem, zaczyna się je postrzegać nie jako jednostki konsumpcji, lecz jako podstawowych dostarczycieli fundamentalnego obecnie dla gospodarki czynnika produkcji: kapitału ludzkiego. Tym samym, zapewnienie im warunków sprawnego funkcjonowania (a przede wszystkim zasobów finansowych i czasowych), realizowane właśnie poprzez szeroko zakrojoną, egalitarną politykę prospołeczną, jest warunkiem sine qua non rozwoju gospodarczego kraju.39

Rozwiązania instytucjonalne i prawne w Szwecji umożliwiające realizację omówionych celów obejmują: Agendę Rządową d/s Równości Płci (Jämställdhetsenheten), urząd Ombudsmana d/s Równych Szans (Jämställdhetsombudsmannen, JämO) badającego zwłaszcza zgodność aktów prawnych, decyzji, etc. z Ustawą Równych Szans z 1980 r. i mogącego za pośrednictwem Komisji d/s Równych Szans (Jämställhetsnämnden) rozkazać pracodawcom przedsięwzięcie aktywnych środków w celu zwalczania nierówności w miejscu pracy, Radę d/s Równości (Jämställdhetsrådet) będącą ciałem doradczym przy Miistrze d/s Równości i reprezentującą interesy organizacji kobiecych, partii politycznych, związków pracodawców i pracowników, i wreszcie 23 rady lokalne na szczeblu hrabstwa40.

Chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że w przypadku Szwecji pojęcie równości odnosi się także do innych sfer życia społecznego. Przykładowo: funkcjonują także instytucje Ombudsmana do Walki z Dyskryminacją Powiązaną z Orientacją Seksualną., Ombudsmana d/s Niepełnosprawnych, czy Ombudsmana do Walki z Dyskryminacją Etniczną, stojące na straży praw tych grup społecznych. Dzięki odpowiedniej ustawie, pary homoseksualne w Szwecji mogą już od 1994 roku zarejestrować swój związek41 W 1998 r. zarejestrowanych było już około 750 takich par.42 Równość przejawia się najdobitniej w równomiernym rozkładzie dochodu narodowego, prowadzącym do niewielka polaryzacji społeczeństwa Szwecji, co ilustruje wykres nr 7.Dostrzegamy, że władze szwedzkie zauważają i szybko reagują, tworząc ramy prawne i instytucjonalne, na współczesne przemiany i wyzwania społeczne bądź demograficzne, a tym samym prowadzą konsekwentną politykę ludnościową zgodną z, obranym za priorytetowy, duchem egaliztaryzmu.




2. Wiadomości wstępne o zasobach ludnościowych Szwecji i poziomie jej rozwoju ekonomicznego.
Ludność Szwecji 31.12. 2000 r. wynosiła 8 910 910 /31.01.2002/ (z czego 50,55 % stanowią kobiety)43, co – przy ogólnej powierzchni państwa 450 tys. km2 – daje nam niskie zagęszczenie ludności brutto: rzędu ok. 19.5 mieszkańców na km2, przy czym największa koncentracja występuje w rejonach płd. (Skåne) i płd-wsch. (Uppland), co, naturalnie, wynika głównie z uwarunkowań klimatycznych rejonu. Niewielka ilość obywateli tego kraju, chlubiącego się bardzo wysokim poziomem rozwoju (patrz tabela 6, aneks, punkt 1. i 2.), niezaprzeczalnie niezwykle ułatwia maksymalnie efektywne wykorzystanie zasobów ludzkich, prowadzenie polityki „równych szans” zgodnie z modelem „państwa dobrobytu” (ang. welfare state, szwed. Välfärdsstat).

Idea „nordyckiego państwa dobrobytu” może być krótko scharakteryzowana jako „amalgamat etyki protestanckiej, wartości świeckich i hegemonii ideologicznej socjaldemokratyzmu. W polityce kładzie się znaczący nacisk na racjonalizm socjalny, efektywność i regulacje państwowe jako środki, przy użyciu których priorytety dobrobytu społecznego mogą być osiągnięte w praktyce.”44 Nadrzędną rolę odgrywa tu zatem „interwencjonistyczna polityka państwa, zmierzająca do zagwarantowania szerokiego katalogu usług społecznych i zdynamizowania gospodarki, (...) a zwłaszcza odsunięcia niebezpieczeństwa bezrobocia.”45

Szwecja charakteryzuje się ponadto wysokim stopniem urbanizacji, gdyż aż 83,94% (1995 r.) społeczeństwa zamieszkuje tereny miejskie (w Europie wyższe wskaźniki osiągają jedynie Dania /85%/, Niemcy /86,1%/, Wielka Brytania /89,4%/, Belgia /96,8%/). Fakt ów, determinujący niewątpliwie specyfikę zatrudnienia ludności, ma zapewne daleko idące implikacje w odniesieniu do struktury zatrudnienia ludności, produktywności, kosztów zatrudnienia, itp. (patrz rozdz. 4.). Do największych ośrodków miejskich (skupiających ok. 35 % populacji) należy zaliczyć Sztokholm (1660 tys.), Malmö (522 tys.) i Göteborg (796 tys.) /2000 r./, w których to umiejscowiona jest znaczna część szwedzkiej produkcji przemysłowej (zwłaszcza przemysłu elektromaszynowego, chemicznego, lekkiego) oraz gros firm operujących w sektorze usług.
Na przestrzeni XX stulecia liczba ludności rosła w stałym, acz stosunkowo powolnym tempie (wykres 1.)46 Okresowe wzrosty liczby ludności spowodowane były głównie wzmożoną imigracja; połowie lat 40-tych i na przełomie lat 60-tych i 70-tych – ekonomiczną, zaś w latach 80-tych – częściej o podłożu politycznym. Niemniej Szwecja charakteryzuje się tradycyjnie niską stopą przyrostu naturalnego (średnio 0.3% w latach 1990-1996), a wykazującego w ostatnich latach coraz silniejszą tendencję malejącą (w latach 1997-2001 osiągnął wartości ujemne rzędu -0,03%). Generalnie, jest to zjawisko symptomatyczne dla krajów wysoko ekonomicznie rozwiniętych znajdujących się już w tzw. neomaltuzjańskiej (tj. piątej) fazie przejścia demograficznego.

Niski przyrost naturalny Szwecji tłumaczyć można przede wszystkim:

* utrzymującym się na stałym poziomie indeksie zgonów (1,05% w 1998 r., choć przewiduje się jego stopniowy wzrost w związku ze zmianami struktury wiekowej ludności).

* malejącą stopą urodzeń (patrz wykres 2.), co jest z kolei uwarunkowane m.in.:



  • spadającymi indeksami płodności kobiet (patrz wyżej)

  • Starzeniem się całego społeczeństwa (patrz rozdz. 3): tj. zwiększaniem się odsetka osób w wieku starszym, przy jednoczesnym maleniu udziału osób z niższych grup wiekowych. Należy dodać, że z tym zjawiskiem ściśle związane jest bardzo wysokie w Szwecji i wciąż wydłużające się przeciętne dalsze trwanie życia (tabela nr 2., aneks) obywateli bogatego społeczeństwa szwedzkiego, z jego dobrze rozwiniętą służbą zdrowia (patrz dalej.), szerokim i prężnie działającym systemem pomocy socjalnej, etc.

W efekcie tego wg szacunków Szwedzkiego Urzędu Statystycznego SCB (jak wskazuje wykres 1.) od ok.2030 r. liczba ludności Szwecji może zacząć spadać.


3. Struktura wiekowa społeczeństwa Szwecji.

Zasygnalizowałem już w poprzednim rozdziale, że obecnie Szwecja musi stawić czoła problemowi starzejącego się społeczeństwa. Jak wskazują obserwacje ostatnich lat (wykres 4., aneks) oraz wiarygodne prognozy SBC dotyczące przyszłej struktury wiekowej wśród mieszkańców Królestwa (wykres 5., aneks): zjawisko to, rzeczywiście, przybiera na sile. Mówiąc obrazowo, środek ciężkości piramidy wieku, coraz bardziej przesuwa się ku „górze” – tj. starszym rocznikom ludności. Już w tej chwili Szwecja posiada największy odsetek ludzi starszych spośród krajów rozwiniętych, a sytuacja ta ulegnie jeszcze znacznemu pogorszeniu, co ilustruje tabela (tabela 3, aneks).

Po pierwsze, zjawisko, iż ponad 1/4 wszystkich obywateli jest w wieku emerytalnym, powoduje coraz większą presję na budżet państwa, którego znaczna część musi być przeznaczana na wszelkiego rodzaju świadczenia socjalne. W 1996 r. aż blisko 50% wszystkich wydatków państwa stanowiło sfinansowanie usług socjalnych, (wykres 3., aneks) które w Szwecji są przymusowe, celowe i uniwersalne, co jednak wiąże się z bardzo wysokimi podatkami ( w 1998 r. wpływy podatkowe osiągnęły poziom 52% PKB, o 11 p. procentowych więcej niż średnio w krajach Unii Europejskiej i 15 p. procentowych więcej niż wśród państw OECD). Szwedzi płacą od swojego dochodu podatek lokalny (26-35% w zależności od rejonu administracyjnego) oraz 20- lub 25-procentowy (próg podatkowy wynosi 390400 koron) narodowy podatek od dochodu, przy czym oferowana jest niewielka ilość ulg. Ponadto dochody majątkowe są zasadniczo opodatkowane stopą 30-procentową, zaś podstawowe stopy podatkowe VAT’u wynoszą 25%, 12% i 6%. Dla pracodawców dużym obciążeniem są podatki od wynagrodzeń (payroll taxes) w wysokości 32,83%, z których wpływy finansują narodowy system ubezpieczeń społecznych.47 W efekcie, Szwedzi przeznaczają także większą niż w całej Europie część własnego PKB na owe cele (patrz tabela 4., aneks). Jeżeli proces starzenia się społeczeństwa utrzyma się – będzie to oznaczało rosnące obciążenie budżetu państwa, być może również pojawienie się wysokich deficytów budżetowych i powiązanych z tym zjawiskiem problemów natury makroekonomicznej.

Jak zauważa w swojej pracy Marten Palme ([7]), przewidywane od kilku lat problemy wynikające z niekorzystnych zmian demograficznych skłoniły rząd szwedzki do przeprowadzenia dogłębnej reformy systemu świadczeń socjalnych (weszła ona w pełni w życie od 2001 r.), co pozwoli efektywniej sprostać gwałtownie rosnącym potrzebom w tej dziedzinie w okresie, gdy w wiek poprodukcyjny wejdzie ludność z pokolenia powojennej eksplozji demograficznej (tzw. baby-boom generation).

Wspomniane przemiany demograficzne przejawiają się w tym, iż coraz większy odsetek osób starszych przypada na ludzi w wieku produkcyjnym, co znajduje swoje odzwierciedlenie w ciągłym wzroście indeksów obciążenia demograficznego (ang. age dependency ratio). Już w tej chwili ich wartości są najwyższe na świecie, przekraczają o kilka punktów średnie dla krajów wyżej rozwiniętych oraz wykazują ustawiczną silną tendencję rosnącą (tabela 5., aneks). Oznacza to zmniejszanie się potencjału produkcyjnego kraju, jako że coraz mniejsza część społeczeństwa (ta w wieku produkcyjnym: 25-64 lata) będzie musiała utrzymywać coraz liczniejszą grupę osób niepracujących (w wieku emerytalnym), na rzecz której konieczne jest ponoszenie licznych świadczeń pieniężnych i która wymaga zapewnienia odpowiedniej opieki.48

Naturalnie, przedstawione zjawiska mogą stanowić poważny hamulec bieżącego i przyszłego rozwoju ekonomicznego Szwecji (już w tej chwili roczna stopa wzrostu PKB /średnio 2%/ podlega jest względnie niska, a na dodatek mało stabilna (wykres 6.), ponieważ znaczna część środków nie będzie mogła być przeznaczona na akumulację i bieżące prorozwojowe inwestycje (przykładowo: w 1997 r. nakłady na środki trwałe wynosiły już zaledwie 85% ich wartości z 1994 r.), lecz na utrzymanie ogromnej liczby obywateli w wieku poprodukcyjnym. W odległej perspektywie owa sytuacja może prowadzić do wzrostu kosztów siły roboczej (patrz rozdz. 4.) (której deficyt, co gorsza, może się znacząco powiększyć, gdyż kolejne roczniki osób podejmujących po raz pierwszy pracę są coraz mniej liczne), a pośrednio do wzrostu końcowych cen wielu produktów, co obniży ich konkurencyjność na rynkach międzynarodowych i odciśnie niekorzystne piętno na saldzie wymiany zagranicznej (w 2000 r. jeszcze znacznym, bo kształtującym się na poziomie 133217 mln koron szwedzkich ( tj. ok. 13 mln dolarów USA) acz powoli się zmniejszającym. Może być to niezwykle znaczące i niosące daleko idące skutki w przypadku Szwecji, w której aż (1998 r.) 45% PKB rozdysponowane jest na działalność związaną z eksportem (przede wszystkim o Niemiec /11,2%/, Wielkiej Brytanii /9,2%/, USA /8,8%/ i na rynki skandynawskie /łącznie ok. 21%/). Warto nadmienić, iż cały handel stanowi aż 73,2% PKB /1999 r./ i to on decyduje przede wszystkim o utrzymaniu wysokiej produkcyjności i standardu życia jej mieszkańców.

Występuje też pośredni wpływ zmian struktury demograficznej na handel zagraniczny. Niezwykle interesującego odkrycia dokonali dwaj szwedzcy badacze z Uniwersytetu w Uppsali49, wykorzystując odpowiednio skonstruowany aparat ekonometryczny. Eliminując znaczący wpływ innych zmiennych, stwierdzili bowiem istnienie silnego wpływu struktury demograficznej Szwecji (zmian liczności poszczególnych kohort) na kształtowanie się i fluktuacje realnego kursu waluty szwedzkiej korony w latach 1960-2000, co mogło znajdować swoje odzwierciedlenie w zmianach na rachunku bieżącym w tym okresie.

Wypada krótko zaznaczyć także istnienie negatywnych skutków społecznych wspomnianej „dzwonowatej piramidy wiekowej” Szwecji. Z jednej strony: efektem może być alienacja grup osób starszych; zmiany w mentalności społecznej (chętne przekazywanie rodziców do domów starości podyktowane względami ekonomicznymi), co może spowodować całkowity rozpad tradycji istnienia wielopokoleniowej rodziny. Niektórzy obserwatorzy wskazują, że w Szwecji znaczącej degrengoladzie ulega szacunek wobec osób starszych, które po przejściu na emeryturę stają się „(...) pozycją w budżecie, zaś w życiu społecznym przestają się liczyć, (...), młodzi ludzie mogą ubliżać bezkarnie osobom starszym, (...), a szwedzcy emeryci gremialnie opuszczają kraj w pragnieniu znalezienia sobie komfortu psychicznego”50. Słowa te – choć z pewnością nieco przesadzone – wskazują na istotne niebezpieczeństwa związane ze starzeniem się społeczeństwa.

Ponadto, wraz z niekorzystnymi zmianami demograficznymi występuje coraz mniejsza innowacyjność i dynamika rozwojowa kolejnych pokoleń (w związku z niewielką liczbą osób młodych). To tylko najbardziej charakterystyczne z kosztów ekonomicznych i społecznych, jakie ponosi i ponosić będzie Szwecja.

4. Struktura ludności wg cech społeczno-zawodowych i wykształcenia.

W przeciwieństwie do wielce niekorzystnej struktury demograficznej, z analizy zarysu struktury społeczno-zawodowej Szwecji daje się wyciągnąć znacznie bardziej optymistyczne wnioski. Mogę się nawet pokusić o postawienie tezy, że (szeroko rozumiana) „pracowitość” Szwedów (tabela 1., aneks; proszę zwrócić uwagę na wysokie współczynniki zatrudnienia ludności w wieku 24-55 lat /ok. 85%/, jak również względnie duże – jak na europejski obszar kulturowy – udziały ludności zawodowo czynnej w wieku poprodukcyjnym /ok. 8%/), która w połączeniu m. in. z wysokimi kwalifikacjami pracowników oraz prowadzoną rozsądnie na szczeblu państwowym polityką swoistego zarządzania (w skali makro-) dostępnymi zasobami ludzkimi, jest jednym z istotniejszych czynników rozwoju ekonomicznego Szwecji. Przysłowiową wręcz „pracowitość” Szwedów (w latach 90-tych przeciętna liczba przepracowanych godzin w tygodniu wynosiła 50!51) zdają się tłumaczyć czynniki kulturowe. Należy zauważyć, że szwedzka kultura ukształtowała się pod wpływem protestantyzmu (luteraznizmu) i cechuje ją znaczny uniwersalizm, indywidualizm, skłonność do analizy, co wraz z przekonaniem o konieczności poświęceń społecznych kształtuje niepowtarzalną etykę społecznego indywidualizmu52. Porównania w dziedzinie kultury biznesu wskazują jednoznacznie, że pracownicy szwedzcy są punktualni, skłonni do przestrzegania terminów, nastawieni na działanie kolegialne i osiągnięcie konsensusu53 (tzw. kultura lagom54)

Ogólne ilościowe wskaźniki zatrudnienia dla Szwecji (tj. procent zatrudnionych w odniesieniu do ogółu społeczeństwa) nie są bynajmniej zachwycające: 52,3% w 1990 r., 51% w 1995 r. i 48,1% w roku 1998. Ponownie: wynika to w dużym stopniu ze zjawiska „starzejącego się” społeczeństwa. Tymczasem już wcześniejsze spostrzeżenia dotyczące pracy zawodowej kobiet (a stanowią one /1998 r./ aż 47,5% siły roboczej – co jest wynikiem największym na świecie, z pominięciem kilku byłych krajów socjalistycznych: Białoruś – 53,5% lub Litwa - 47,9% - co jednak wynika ze zgoła odmiennych uwarunkowań) zwracają nas ku analizie jakościowej zasobów ludzkich Szwecji.

Priorytetowe znaczenie zdaje się tu mieć edukacja. I znowu: Szwecja chwali się na forum europejskim osiągnięciami w tej dziedzinie (źródło [8]). Mianowicie, aż 47,1% młodzieży rozpoczyna naukę w szkołach wyższych (jednocześnie średnia dla Unii wynosi: 39,2%, a wartość minimalna: 27,7%)55, a i znaczna część PKB (7,65%) oraz wpływów budżetowych (6%) przeznaczana jest na kształcenie. Duży nacisk na edukację Szwecja położyła zwłaszcza w ostatniej dekadzie (dane za okres 1989-97). Wtedy to bowiem udział siły roboczej z wykształceniem III stopnia wzrósł z 22,9% do 29% ( w grupie powyżej lat 15) i z 15,8% do 21,5% (w grupie powyżej lat 25). Tłumaczy to również średnio 25% spadek zatrudnienia osób w wieku 15-24 na przełomie lat 1980-1997, gdyż stworzono młodzieży dogodne warunki do podjęcia studiów wyższych (patrz tabela 1., aneks, zielona czcionka). Rządowe programy wspierające edukację (np.: także Inicjatywa Edukacji Dorosłych) miały też na celu redukcję gwałtownie ostatnio rosnącego bezrobocia. Szwecja bowiem, która po kryzysie naftowym lat 70-tych była jednym z nielicznych krajów utrzymujących stopę bezrobocia na poziomie ok. 1,5%, musiała w latach 90-tych stawić czoło temu problemowi. Bezrobocie wzrosło bowiem gwałtownie do 8% (12,3% wykluczywszy programy rządowe) po globalnej recesji lat 1990-9356. W ostatnim czasie, dzięki umiejętnej polityce rządu – ulega powolnemu zmniejszeniu: do 6% w 1998 r.

Niezwykle istotny jest fakt, że szczególne dużą popularnością wśród studentów (a jest ich ok. 3200 na 100 tys. ludności) kierunki studiów w dziedzinie nauk ścisłych, przyrodniczych i przemysłu (48 % studentów), kierunki ekonomiczne i handlowe (21%); na uwypuklenie zasługuje również duży w porównaniu z innymi krajami odsetek studentów uczelni medycznych (aż 13,2%). Odgrywa to bardzo istotne znaczenie w okresie restrukturyzacji szwedzkiego przemysłu i wzrostu znaczenia sektora usług i sektora tzw. Nowych Technologii, gdyż zapewnia napływ wysoce wyspecjalizowanych kadr do nowo powstałych obszarów działalności gospodarczej i do sektora usług medycznych, na które w „sędziwej” Szwecji zapotrzebowanie jest znaczne i jeszcze przypuszczalnie wzrośnie.

Wykres nr 8. ilustruje jak zmieniła się struktura zatrudnienia na przełomie ostatnich dwudziestu lat. Przemysł Szwecji prezentuje godną podziwu elastyczność i dynamikę przekształceń, co stało się możliwe głównie dzięki zapewnieniu odpowiednio wykwalifikowanego kapitału ludzkiego. Redukcji zatrudnienia w przemyśle (1980-89: -16,7%) towarzyszą bowiem głębokie zmiany jakościowe (1980-89: 22% wzrost). Od końca lat 70-tych notujemy przechodzenie od tradycyjnych gałęzi przemysłu związanych z zasobami naturalnymi Szwecji (eksploatacja rud żelaza, lasów, hutnictwo stali szlachetnych, przemysł drzewny i papierniczy) w kierunku bardziej dochodowych przemysłów wysokiej techniki (tzw. hi-tech)57. Szwecja jest również wśród krajów wydających najwięcej na badania podstawowe (R&D) – 4% PKB w 1999 r58, co naturalnie zdecydowanie wpływa na poprawę konkurencyjności szwedzkich wysoko przetworzonych wyrobów na rynkach światowych. Przemiany te wskazują także, iż to właśnie wysoko wykwalifikowany kapitał ludzki59, a nie zasoby naturalne lub tradycyjnie pojmowany kapitał stanowi o potędze gospodarki tego kraju. Tym bardziej niepokojące są więc w tym kontekście niekorzystne procesy demograficzne. Zmiany w strukturze przemysłu owe budzą, z jednej strony, głębokie protesty wśród skupionych w licznych związkach zawodowych pracowników tradycyjnego wytwórstwa, ale z drugiej, zapewniają wielu młodym ludziom zatrudnienie w np.: takich nastawionych proeksportowo (czyli w warunkach szwedzkich: dalece odpowiedzialnych za wzrost gospodarczy kraju) firmach o światowej renomie jak: Ericsson, ABB (telekomunikacja); Volvo, SAAB, Scania (środki transportu); Electrolux (elektronika); Astra, Pharmacia (farmaceutyka).

Z kolei rozbudowa sektora usług wiązała się, pierwotnie, z szybko rosnącym zapotrzebowaniem ze strony sfery rządowej w latach 1950-90 (tj. do recesji), kiedy to konsumpcja tej sfery wzrosła z 12,5 do 29,3% PKB, a co rozszerzyło w pierwszej fazie zakres stanowisk dostępnych dla kobiet; jak również, ostatnio, z pędzącą ekspansją wszelkich usług finansowych (zwłaszcza ubezpieczeń i bankowości) oraz mocnym trendem wzrostu produkcji w usługach prywatnych związanych z obrotem hurtowym, bądź detalicznym (w okresie po 1990 r.).

Opisane powyżej przemiany jakościowe odpowiadają za wysoką dynamikę wydajności pracy (niemniej jej wartości należą do raczej średnich na tle krajów UE, np.: Belgia osiągnęła prawie 50000$ w 1998 r.), co obrazuje chociażby duży wzrost wartości dodanej na jednego pracownika (patrz wykres 9.). Z przedstawionych w niej danych wynika, że produkcyjność jednego pracownika w 1997 r, była o 39% wyższa niż w roku 1980 i o 24% wyższa niż w roku 1990. Jakkolwiek, zjawiska te (zwłaszcza w przemyśle) znacząco podniosły koszty pracy, ponieważ przeciętne wynagrodzenie robotnika za godzinę pracy w przemyśle w 1997r. ukształtowało się na poziomie 22,24$ (znacznie wyższe w UE mają tylko Niemcy – 28,28$), co, w przybliżeniu, oznacza aż 24%-owy wzrost w odniesieniu do początku dekady. Póki co, w okresie dobrej koniunktury, może to ograniczać raczej tylko nieznacznie wzrost gospodarczy, ale w przypadku kryzysów lub w obliczu nadchodzących niekorzystnych przemian demograficznych (patrz rozdz. 3.) może urosnąć do rangi podstawowego czynnika spowalniającego dalszy rozkwit kraju.

Ponadto, na odnotowanie zasługuje również fakt jak wielce wyrównane są płace na szwedzkim rynku pracy. Specjalista w dziedzinie ubezpieczeń zarabia tylko 2-krotnie więcej (40500 koron) niż górnik (17700 koron)60. Z drugiej strony: kobiety, mimo, iż mają równe, a nieraz i wyższe kwalifikacje niż mężczyźni (bądź, co bądź: 56% absolwentów szkół wyższych w Szwecji stanowią kobiety) otrzymują niższe płace niż mężczyźni. Różnica rzędu od ok..1000 do ok. 8000 koron szwedzkich (w zależności od rodzaju działalności) nie jest ogromna, lecz świadczy, że Szwecja mimo wszystko jeszcze nie w pełni zrealizowała ideał „równych szans dla wszystkich” (choć niezaprzeczalnie jest mu bardzo bliska: proszę zwrócić uwagę /tabela 6., aneks/, że /swoją drogą bardzo wysoki/ wskaźnik HDI jest tylko o 0.004 większy od wskaźnika GDI /ang. gender-related development indicator/). Ów stan - tj. prawie idealnie optymalne wykorzystanie dostępnych zasobów pracy (bez względu na płeć, co w niektórych krajach np.: ze względu na uwarunkowania kulturowe jest niemożliwe) z pewnością ułatwia znacznie szybszy wzrost gospodarczy.


5. Migracje

Naturalnie, bogata Szwecja jest potencjalnie obszarem wzmożonej presji migracyjnej. Obecnie co dziesiąty mieszkaniec Szwecji jest urodzony poza tym krajem I w istocie: saldo migracji jest dodatnie od początku lat 50-tych. W latach 90–tych zarejestrowano rocznie średnio ok. 60 tys. imigrantów (z czego ok. 20% z innych krajów skandynawskich, ok. 25 % z pozostałych krajów Europy i ok. 15% z Azji) i średnio ok. 30. tys. emigrantów (głownie do Europy, innych krajów nordyckich i USA). Nie są to może liczby obiektywnie największe, choć w skali Szwecji (przy jej 8,5 mln populacji) dosyć znaczące. O tym, że Szwecja jawi się jako coraz bardziej atrakcyjny cel migracji świadczy chociażby fakt, że w latach 1993-94 (tj. podczas eskalacji działań wojennych na Bałkanach) napłynęło do niej ok. 70000 uchodźców z Jugosławii, Chorwacji i Bośni-Hercegowiny. Uwzględniwszy względnie dużą odległość od miejsca pochodzenia do miejsca przeznaczenia, wysokie koszta podróży, etc., to napływ uchodźców w tym okresie z tego rejonu do (zapewne) dosyć „egzotycznej” dla nich Szwecji był naprawdę duży.

Należy także zaznaczyć, że aż 6% zatrudnionych to obcokrajowcy (1997 r.). Wziąwszy pod uwagę, że Szwecja nie mająca historycznie uzasadnionych tradycji w przyjmowaniu obcokrajowców (jak. np. multietniczne USA /9%/), to jest to odsetek znaczny. Jako, że ta liczba stopniowo się zwiększa, można wysnuć wniosek, że proces ów odzwierciedla powoli rosnące zapotrzebowanie na zewnętrzną siłę roboczą wynikające z niekorzystnych zmian demograficznych w samym społeczeństwie Szwecji. Przewiduje się, że za kilkanaście lat upowszechni się w Szwecji (podobnie jak w innych krajach wyżej ekonomicznie rozwiniętych) zjawisko tzw. head-huntingu, czyli poszukiwania i ściągania wysoko wykwalifikowanych specjalistów (np.: w dziedzinie prężnie się rozwijającej informatyki) z krajów azjatyckich (np.: Indii) przy niedostatecznej podaży wewnętrznej.

Należy jednak pokreślić, że imigracja ma pozytywny wpływ na zjawiska demograficzne w Szwecji, gdyż wśród kobiet-imigrantek odnotowujemy wyższe wskaźniki płodności niż wśród rodowitych Szwedek (co jest zjawiskiem typowym dla wielu krajów będących celem migracji, np.: pdobnie sytuacja wygląda wśród mniejszości meksykańskiej w Meksyku, hinduskiej w Wielkiej Brytanii, etc.)




6.Zakończenie

Wysokie wykształcenie ludności, specjalizacja kadr i trafne zarządzanie nimi na szczeblu państwowym, uregulowany rynek pracy, wysokie zatrudnienie, dostępność i szeroki zakres świadczeń socjalnych, równomierny rozkład dochodu – to zdaniem analityków ILO (patrz pozycja [12]) czynniki mogące zapewnić wzrost gospodarczy. Te wszystkie elementy możemy dostrzec w przypadku Szwecji. Aczkolwiek, można rzec, że występowanie tych niewątpliwie pozytywnych czynników okazuje się, w przypadku tego „państwa dobrobytu”, w pewnym stopniu „bronią obosieczną”, bądź też „bombą z opóźnionym zapłonem”. Albowiem, gwarantując wysoki standard życia oraz jego długie, niczym niezmącone trwanie, rzutują też dalece na mentalność, zachowania i postawy społeczne (przekładanie łatwo osiągalnej kariery nad, szeroko rozumiane, wartości rodzinne; wykształcenie powszechnego etosu pracy, etc.). To z kolei leży u podstaw destruktywnych, z ekonomicznego punktu widzenia, przemian demograficznych, rodzących obciążenie finansów państwa, mogących prowadzić do deficytu rodzimej siły roboczej, a zatem i wzrostu kosztów produkcji, regresu w handlu zagranicznym, spadku dochodu narodowego i szeregu innych, trudnych do przewidzenia problemów, z którymi nawet tak dobrze rozwinięty kraj jak Szwecja może sobie nie poradzić.




1 W tabeli za jednostkę rodzinną uważa się takową, gdzie jedna albo obie osoby żyjące wspólnie, osoba samotna, bądź jeden lub więcej członków „innych jednostek rodzinnych” jest w wieku 16-84;

2 Women and Men in Sweden, Facts and Figures 2000, s.14;

3 Rocz Stat Szwecji, s 66

4 Women, op. cit., s. 19;

5 D. Van de Kaa, Europe’s second demographic transition. Population Bulletin 41, Population Reference Bureau, Washington D. C.,

6 Gigi Santow, Michael Bracher, Deferment of the first birth and fluctuating fertility in Swedem, „Stockholm Research in Demography”, Nr 141, s. 2;

7 Jednakowoż warto zaznaczyć, że tak niskie wartości tych wskaźników pojawiły się dopiero w latach 90-tych, gdyż pod koniec lat 80-tych nadzwyczaj wysokie wartości tego wskaźnika w Szwecji zadziwiły demografów na całym świecie. Britta Hoem, Some features of recent demographic trends in Sweden, s. 1, http://www.suda.su.se/filelist.htmlstrona Wydziału Demografii Uniwersytetu Sztokholmskiego


8 Rosznik stat Szwecji , s. 70

9 Population in Sweden, Fact Sheets on Sweden, FS 67, Maj 1999, www.si.se;

10 Equality between Women and Men, Facts..., FS 82;

11 Rocznik statystyczny Szwecji, s. 68

12 Childrens’ family situation, http://www.scb.se/eng/befovalfard/sakomraden/familj/barnensfamilj.asp

13 Eva Bernhardt, Att gifta sig – eller bara bo ihop, „Välfärdsbullettinen” Nr 4 2001;

14 ibidem, B. Hoem, Some, op cit., s. 5;

15 Varför föds det så få barn? – www.scb.se

16 cytowane odpowiedzi zostały podane przez respondentów ankiety przeprowadzonej w Szwecji 1992 r. p.t. Rodzina i życie zawodowe,

17 Wielu lekarzy twierdzi, iż po 31 roku życia wielokrotnie zwiększają się trudności kobiet z zajściem w ciążę. Svårt att bli gravid efter 30, „Välfärdsbulletinen”, nr 4, listopad 2001, http://www.scb.se/publkat/allman/valfard/valfard.asp

18 Bardzo interesujące jest omówienie tego problemu w pracy nr [8], s. 22 (tłumaczenie moje): „Kobiety otrzymały 41% mandatów w Riksdagu w wyborach 1994 r. Połowa członków rządu to kobiety. Wzrost wpływu kobiet na politykę jest przykładem egalitaryzmu między mężczyznami i kobietami w Szwecji. Bardziej „przyziemnym” przykładem jest realna szansa na połączenie macierzyństwa z pracą zarobkową. Zawdzięczamy to regulacjom prawnym na rynku pracy i powszechnej dostępności do opieki nad dzieckiem, co ułatwia kobietom powrót do dawnej pracy po urodzeniu dziecka. Szwecja posiada hojny system ubezpieczeń dla rodziców, gwarantujących rekompensaty finansowe za stracony dochód z tytułu przerwania pracy na okres do 12 miesięcy. Umożliwia to kobietom pozostawanie w domu z dzieckiem.” Co interesujące, dostrzegamy tutaj wyraźnie elementy państwowej polityki promującej zakładanie wielodzietnych rodzin. Jak wskazują inne dane i prognozy – dotychczas nie przynoszącej w pełni satysfakcjonujących efektów.

19 Britta Hoem, Jan Hoem, Sweden’s Family Policies and Roller-coaster Fertility, „Journal of Population Problems” Nr 3-4, listopad 1996, Institute of Population Problems, Tokio.

20 Joachim Vogel, Uppskjutet föräldrarskap bland Europas unga, „VälfärdsVulletinen” Nr 3, 2001;

21 Pod tym pojęciem autor rozumie instytucjonalne uwarunkowania w państwie, obejmujące rynek pracy (oferujący pracę i dochód), „państwo dobrobytu” (gwarantujące usługi i świadczenia społeczne) oraz rodzinę (udzielającą ekonomicznego i emocjonalnego wsparcia), ibidem, s.6;

22 Znamienne, że szwedzkie i duńskie kobiety w wieku 20-24 lat blisko dwukrotnie (a w porównaniu z krajami Śródziemnomorskimi nawet czterokrotnie) częściej niż ich rówieśniczki z innych krajów Unii Europejskiej opuszczają dom rodzinny i rozpoczynją samodzielne życie. Ibidem, s. 5;

23 Lena Sommestad, Gender Equality – a Key to our Future Economic Prosperity, „Current Sweden,”, nr 432, wrzesień 2001, www.si.se;

24 Equality....

25 Lotta Persson, Why so few children?, http://www.demography.scb.se/BVIntranet/LottaNoJava/Main1.html

26 Lotta Persson, Reproduction and employment status.

27 Befolkningskriser fr 1700-talet i dag, Välfärdsnulletinnen nr 4 2001, s. 10

28 Barnafodandet, s. 272

29 Znamienne, że do „urlopu macierzyńskiego” uprawnieni są także (od 1974 roku) mężczyźni, co potwierdza tezę o wszechobecnej polityce zapewnienia równości w Szwecji, Social Insurance in Sweden, Fact Sheets on Sweden, FS 5;

30 Ibidem, s. 274

31 Båda bättre och sämre, „VälfärdsBulletinnen” nr 4 2001, s. 13;

32 Barnafödandet i fokus - från befolkningspolitik till ett barnvänligt samhälle, s. 267 http://social.regeringen.se/propositionermm/ds/index.htm

33 wynosiło ono ok. 3% w 1990 r., potem wzrosło do ok. 9% w latach 1992-1997, dopiero w ostatnim roku udało się je sprowadzić do poziomu ok. 3,5%, Både bättre och sämre, VälfärdsBuletinnen nr 4, 2001, s. 13;

34 Barnafodandet, op.cit., s. 275;

35 Diane Macunovich, Relative income and price of time: Exploring their effects on US fertility and female labor participation. „Population and Development Review”, dodatek do Nr 22, 1996, s. 233-257;

36 Gigi Santow, Michael Bracher, Deferment... , op. cit., s. 18;

37 Lena Sommestad, Gender Equality – a key to our Future Economic Prosperity?,

38 Equality between Women and Men, „Facts..., op. cit.”, FS 83, styczeń 2000;

39 L. Sommestad, op. cit.;

40 Equality..., op. cit.,

41 Faktycznie, pierwszego małżeństwo (w ceremonii cywilnej) pary homoseksualnej w Szwecji odbyło się 2 stycznia 1995 r. w Östersund

42 Jens Rydström, The Ombudsman for Gays and Lesbians: The Swedish Welfare State and Its Tolerance of Deviation, „Current Sweden”, nr 427, marzec 2000;

43 www.scb.se – strona internetowa Statystycznego Urzędu Szwecji

44 G. Santow, M. Bracher, Deferment, op. cit., s. 4, Zo

45 Andrzej Sylwestrzak, Historia doktryn politycznych i prawnych, Warszawa 2000, s. 472;

46 Warto zaznaczyć, że Szwecja jest jednym z niewielu krajów, które dysponują wyczerpującymi i wiarygodnymi danymi historycznymi dotyczącymi ludności. Zawdzięczamy to temu iż od 1686 roku prowadzone były skrupulatnie przez kościoły zapiski na temat zmian demograficznych na poziomie parafii.

47 Taxes in Sweden, „Facts..., op. cit.”, FS 35, listopad 2001,

48 J. Holzer, Demograficzne uwarunkowania polityki społecznej, [w:] Polityka społeczna, Warszawa 2002, s. 21-35,

49 Andreas Andersson, Pär Österholm, The Impact of Demography on the Real Exchange Rate, marzec 2001, http://www.ub.uu.se/rapp/sokdata.cfm

50 Jacek Kubitsky, Szwecja od środka, Warszawa 1987, s. 108-111;

51 Jednocześnie wskazuje się jednak na wysoka absencję (ok. 17%) – wszak nie jest ona dobrowalna, lecz wynika z gwarantowanych przez prawo urlopów. Ów stan rzeczy w dowcipny sposób podsumowuje jeden z satyryków: „Szwedzi nieustannie pielęgnują luterańską etykę pracy (...) Nie ma nic lepszego niż dobry dzień pracy, a szczególnie wtedy gdy zdarza się on dwa razy do roku.” Peter Berlin, Poradnik ksenofoba. Szwedzi. Warszawa 1997, s. 59;

52 Charles Hampden – Turner, Alfons Trompenaars, Siedem kultur kapitalizmu, Warszawa 2000, s. 211, passim;

53 John Mole, W tyglu Europy. Wzorce i bariery kulturowe w przesiębiorstwach, Warszawa 2000, s. 211, passim;

54 Lagom oznacza umiarkowanie i porozumienie. Owa naturalna skłonność do poszukiwania kompromisu wywodzi się ponoć z czasów Wikingów, którzy świętując przy ognisku przekazywali sobie wino w rogu. Należało spożyć dokładnie lagom alkoholu – na tyle dużo, by nie pozbawiać się mącących jaźń rozkoszy i na tyle mało by nie wzbudzić gniewu siedzących obok wojowników. Ibidem, s.228-229;

55 Ponownie warto przytoczyć słowa z opracowania [8], s.26] (tłumaczenie moje), które wyśmienicie obrazują priorytetowe założenia systemu edukacji w tym kraju: „Nie kształcimy ludzi, by byli cząsteczką masy, Każdego postrzega się jako wyjątkowe indywiduum. W kontekście przemysłowym odzwierciedla się to istnieniem specjalistów w każdej branży, przy stosunkowo mniejszej ilości <>” Tłumaczy to specyfikę struktury zawodowej ludności, gdzie główną rolę odgrywają nowoczesne gałęzie usług i przemysł wysokich technologii, które, jak wiemy, są tymi typami działalności, w których liczą się nie tyle ogromne nakłady pracy, lecz zdecydowanie: wysokie kwalifikacje i specjalizacja pracowników.

56 Tomasz Ciszak (źródło [14]) tak oto tłumaczy ową recesję w Szwecji: „U podstaw kryzysu lat 1990-93 w Szwecji legły problemy gospodarcze lat 80-tych. (...), gdy gospodarka Szwecji stawała się coraz bardziej „przegrzana”, nastąpiło zaostrzenie problemu kosztów i płac. W rezultacie doszło do spadku produkcji i wzrostu bezrobocia. To z kolei pogorszyło sytuację finansów publicznych"

57 Według niektórych szacunków Szwecja jest obecnie krajem o najwyższym użyciu Nowych Technologii (IT) na świecie. Lars Ilshamara, Sweden as an IT nation, „Current Sweden” nr 430, czerwiec 2000;

58 Swedish Industry, „Fact..., op. cit.,”, FS 124, listopad 2001l

59 Także fakt, iż 60 % wydatków kapitałowych w przemyśle przetwórczym kierowanych jest na rozwój R$D, marketingu i oprogramowania, potwierdza ogromne znaczenie „wiedzochłonnych” obszarów gospodarki. Ibidem.

60 Dane za rok 1997, średnia arytmetyczna płac w sektorze prywatnym, źródło [10]





©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość