Strona główna

2 Stanisław Marian Toporowski


Pobieranie 61.08 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar61.08 Kb.


(1)




(2) Stanisław Marian Toporowski

Curriculum vitae


Stanisław Marian Toporowski urodził się 8 września 1920 r. w osiedle Żarnów, w powiecie Opoczno, w województwie Kieleckim. W 1939 r. ukończył gimnazjum nowego typu w Końskich.

W czasie od października 1939 do maja 1940 r. należał do organizacji konspiracyjnej o charakterze dywersyjnym.

5 maja 1940 r., spodziewając się aresztowania przez Niemców, opuszcza strony rodzinne i przekracza wraz z kolegą linię demarkacyjną niemiecko-rosyjską, osiąga szczęśliwie Horodeńkę (?) na granicy rumuńskiej. Zostaje aresztowany, osadzony w więzieniu. Otrzymuje wyrok zaoczny na 5 lat ciężkiej pracy. Wywieziony na daleką północ rosyjską nad Morze Białe.

Napad Niemiec na Rosję w czerwcu 1941 roku zmienia sytuację polskich więźniów, łagierników i zesłańców. Rosja staje się aliantem. Objęty tak zwaną „amnestią”, S.M. Toporowski i tysiące Polaków którym udało się przeżyć więzienia, łagry i miejsca zsyłek, zaciągnęli się do Armii Polskiej która utworzyła się w Rosji na mocy umowy Sikorski-Majski.

S.M. Toporowski wstępuje do Armii Polskiej w Rosji 21 listopada 1941 r. Kończy w Rosji Szkołę Podchorążych przy 6-tej Dywizji Piechoty.

21 sierpnia 1942 r. opuszcza, wraz z Armią Polską, Rosję.

1 września 1942 r. znajduje się w Iranie, później w Iraku, Palestynie, Libanie i Egipcie skąd 16 lutego 1944 r. ląduje wraz ze swym batalionem w Taranto, we Włoszech. Jest żołnierzem 2-go Polskiego Korpusu. Do służby frontowej wchodzi dnia 27 marca 1944 r. w stopniu plutonowego podchorążego. Z dniem 1 listopada 1944 r. zostaje awansowany przez prezydenta RP do stopnia podporucznika w Korpusie Oficerskim. Bierze udział w walkach pod Monte Cassino i Ankoną, na Linii Gotów, w Apeninach i pod Bolonią. Za czyny bojowe otrzymuje Krzyż Walecznych, oraz Order Virtuti Militari (srebrny) oraz Medal Wojska Polskiego (3-krotnie). Za udział w bitwach pod Monte Cassino otrzymuje Krzyż Monte Cassino, zaś za udział w Kampanii Włoskiej i pod dowództwem brytyjskim otrzymuje pamiątkowe krzyże i medale: Italy Star, 1939/45 Star, Defence Medal i War Medal 1939/45.

Służbę w Polskich Siłach Zbrojnych poza granicami Kraju (w 2-gim Polskim Korpusie pod dowództwem brytyjskim) kończy 21 marca 1947 r.

22 marca 1947 r. przechodzi do Polish Resettlement Corps w Anglii; 25 czerwca 1948 zostaje zdemobilizowany.

W latach 1948-52 studiuje ekonomię na Polish University College, London, Anglia.

W latach 1952-55 pracuje w Anglii w charakterze Audit Clark.

Do Kanady przybył 16 lutego 1955 r. do Toronto, gdzie pracował – przeważnie – w firmach Chartered Accountants.

We wrześniu 1963 r. zaczął pracować jako accountant/auditor w biurze Auditor General of Canada, gdzie pracował do września 1984 r. i skąd przechodzi na emeryturę.

W lipcu 1968 r. wchodzi w związek małżeński z p. Weroniką Zielińską.

Wstępuje do Koła Nr 8 SPK w Ottawie w 1975 r.

Do 1988 r. piastował różne funkcje w Kole Nr 8: członka zarządu, sekretarza Koła oraz we Władzach Koła jako przewodniczy Komisji Rewizyjnej.

Od 1988 r. do marca 1994 r. pełnił funkcję prezesa Koła. Przez 4 lata, do maja 1995, był członkiem Rady SPK w Kanadzie. Za zasługi otrzymał następujące odznaczenia kombatanckie: brązowy, srebrny i złoty Krzyż Kombatancki oraz srebrną i złotą odznakę honorową Federacji Światowej SPK.

Ponadto został odznaczony 2-krotnie srebrnym Krzyżem Zasługi, Kawalerskim Krzyżem Odrodzenia Polski (Polonia Restituta) oraz Krzyżem Czynu Bojowego Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

1-go lipca 1945 r. zostaje awansowany do stopnia porucznika, zaś z dniem 10 listopada 1990 został awansowany do stopnia kapitana. Z dniem 28 lutego 2000 r. otrzymał awans na majora, a w r.2011 podpulkownika.

W maju 1994 reprezentuje Polskich Kombatantów w Kanadzie jako delegat oficjalnej delegacji Kanady do Italii z okazji 50-lecia oswobodzenia Italii.


(3)

Stanisław Toporowski


5-ta Kresowa Dywizja Piechoty - Rosja, Środkowy Wschód, Włochy, Anglia

(Odyseja żołnierzy 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty)


Na początku wspomnę o wydarzeniach które - pośrednio lub bezpośrednio - przyczyniły się do stworzenia Polskich Sił Zbrojnych poza granicami Kraju podczas 2-giej Wojny Światowej.

Zacznę od Traktatu Pokojowego, który został podpisany w Wersalu dnia 28 czerwca 1919 r. Traktat Wersalski - między innymi postanowieniami - uznał Niemców za winnych w rozpętaniu 1-szej wojny światowej; ograniczył ich siły zbrojne, określił zachodnią granicę Polski; ustanowił wolne miasto Gdańsk.

Postanowienia Traktatu ukarały i upokorzyły Niemców i okazały się nie do przyjęcia przez elementy nacjonalistyczne bo już w 1921 r. powstał w Niemczech ruch rewizjonistyczny, na czele którego staną Adolf Hitler. Szowinistyczny, rasistowski program hegemonii niemieckiej w Europie przemówił do wielu Niemców i otrzymał ich aprobatę. W roku 1933 Hitler został kanclerzem a rok później mianował się wodzem i szefem rządu; wprowadził osobistą dyktaturę opartą na terrorze policyjnym, odbudował armię. Posługując się naciskiem politycznym dokonał Anschluss’u Austrii w 1938 r., anektował Czechosłowację i Kłajpedę.

Hitler wysunął pod adresem Polski żądania przyłączenia Gdańska do Rzeszy i zbudowania eksterytorialnego połączenia między Prusami Wschodnimi i Rzeszą.

Polska odrzuciła te żądania. Francja i Anglia przewidując możliwości zbrojnej agresji Niemców przeciw Polsce weszły z Polską w sojusz wzajemnej pomocy. Do podobnego układu z Rosją nie doszło, gdyż w opinii władz sowieckich nie leżało to w interesie Związku Sowieckiego. W tym samym czasie dyplomacja Sowiecka była także zaangażowana w rozmowach z dyplomacją Rzeszy.

Hitler, zdając sobie sprawę, że atak na Polskę wciągnie Niemcy w wojnę z Anglią i Francją, dążył do zneutralizowania Związku Sowieckiego i zgodził się na żądania Stalina na oddanie Rosji wschodnich terenów Polski. Przez ten układ Stalin złamał umowę podpisaną prze Polskę i Rosję w Rydze dnia 18 marca 1921; umowa ta gwarantowała nienaruszalność granicy polsko-rosyjskiej. Ten zbrodniczy układ między Stalinem i Hitlerem- którzy praktykowali krańcowo odmienne ideologie - został zatwierdzony w tajnym protokóle z dnia 23 sierpnia 1939r. Ten układ zadecydował ostatecznie o wybuchu 2-giej wojny światowej. Niemcy zabezpieczeni od wschodu - to znaczy od Rosji - napadły zbrojnie na Polskę dnia 1-szego września.

2 dni później Anglia i Francja - zgodnie z sojuszem z Polską - wypowiedziały wojnę agresorowi niemieckiemu.

17 września dywizje sowieckie naruszyły wschodnie granicy Polski i objęły w posiadanie tereny uzgodnione z Rzeszą Niemiecką.

Bohaterski opór Polskich Sił Zbrojnych - bez militarnej pomocy ze strony Aliantów - zakończył się na początku października. Polska straciła całe terytorium swego państwa.

Tysiące Polaków opuściło kraj aby - ewentualnie znaleźć się we Francji i Anglii i u ich boku kontynuować walkę z agresorem niemieckim.

Na podstawie umowy polsko-francuskiej już we wrześniu zaczęły powstawać we Francji pierwsze jednostki wojskowe.

W Polsce, pod okupacją niemiecką zaczął się okres aresztowań.

Na terytorium okupowanym przez Sowiety. Władze sowieckie uznawały za prawych właścicieli tych ziem tylko Białorusinów, Ukraińców i Litwinów. Polacy zostali osądzeni jako element napływowy, kolonizacyjny i niebezpieczny. Niewłaściwe - pojęciu marksizmu - pocho-dzenie, zawód, wykształcenie decydowały o pozbawieniu wolności osobistej i wymiarze sowieckiej sprawiedliwości.

Podjęta została akcja przymusowego przesiedlenia. Oblicza się że od października 1939 r. do maja 1941 r. około 1 milion 700 tysięcy osób polskiego pochodzenia zostało wywiezionych w głąb Rosji.

Z powodów niedostatecznego wyżywienia, zakwaterowania, odzieży i niewolniczej pracy zapanował głód i choroby.

Stan liczebny polskich przesiedleńców, więźniów, łagierników i jeńców wojennych zmniejszał się z dnia na dzień. Straciliśmy nadzieję powrotu do domów rodzinnych. Nadzieje nasze odżyły dopiero wtedy, gdy doszła do nas wiadomość o zbrojnym napadzie Niemców na ZSRR ( 22/6/1941 r.) Skończyła się koniunkturalna przyjaźń naszych odwiecznych wrogów. (22 czerwiec 1941).

Szybkie postępy armii niemieckich na wschód spowodowały zmiany na lepsze w traktowaniu Polaków przez władze sowieckie.

Dnia 30 lipca 1941 r. została podpisana umowa w której Rosja uznała Rząd Polski w Londynie oraz anulowała swój pakt z Niemcami. Z kolei przedstawiciele obu narodów podpisali umowę w sprawie utworzenia suwerennych polskich sił zbrojnych na terenie Rosji; równocześnie zostały wydane rozporządzenia amnestycyjne, które miały przywrócić polskim jeńcom wojennym, więźniom, łagiernikom i przesiedleńcom, statut wolnego człowieka i prawo zaciągu do Wojska Polskiego. W rzeczy-wistości władze sowieckie utrudniały zaciąg do Wojska Polskiego.

Na miejscu postoju pierwszych dywizji zostały wyznaczone okolica Tatiszczewa i Tockoye położone nad Wołgą i odległe około 200 kilometrów od Kolbuszowa. Rozkazem naczelnego wodza, generała Władysława Sikorskiego Dywizja formowana w Tockoye została 6-tą Dywizją Piechoty, zaś ta tworzona w Takisczewie otrzymała nazwę 5-tej Dywizji Piechoty. Obie dywizje stanowiły trzon armii polskiej w Rosji pod dowództwem generała Władysława Andersa.

Formowanie 5-tej dywizji zaczęło się formalnie 15 września i dzień ten jest przyjęty jako data jej urodzin.

Właściwie, już w drugiej połowie sierpnia zaczęli napływać na miejsce zborne wynędzniali, obdarci schorowani mężczyźni w różnym wieku, różnych wyznań, zawodów i warstw społecznych, pochodzili - przeważnie - ze wschodnich ziem Rzeczypospolitej (z Wołynia, Podola, Polesia i Wileńszczyzny). Byli wśród nich także Polacy z innych stron Polski, żołnierze kampanii wrześniowej oraz osoby aresztowane przy przejściach granicznych.

Wspólna przeszłość, powstająca armia polska, nadzieja zwycięstwa i powrotu do Kraju były ogniwami, które łączyły nas w jedną solidarność.

Dnia 15 października 1941 r. stan 5-tej Dywizji wynosił 475 oficerów i 8,617 podoficerów i szeregowych. Cyfry te wykazywały brak oficerów. Dywizja otrzymała uzbrojenie ale nie w ilości przewidzianej etapem modelu sowieckiego. W skład dywizji wchodziły następujące formacje: 13-ty, 14-ty i 15-ty pułk piechoty; 5-ty Dywizjon Kawalerii; 5-ty Dywizjon Artylerii Przeciwlotniczej,; 5-ty Batalion Saperów; 5-ty Batalion Łączności; 5-ty Batalion Sanitarny oraz inne mniejsze, pomocnicze jednostki. Pierwszym dowódcą dywizji był generał Boruta-Spiechowicz.

W styczniu 1942 r. dywizja została przeniesiona na południe Rosji, w okolice Diatat-abad, w Republice Kirkiske.

Inicjatorem przesunięcia Polskiej Armii na południe był jej dowódca, generał Władysław Anders. W trosce o jej losy chciał ją umieścić w łagodniejszym klimacie, bliżej granicy Afganistanu i skupisk polskiej ludności cywilnej, która zesłana w te strony na przesiedlenie, cierpiała skrajną nędzę, oraz z dala od linii frontu. W tym czasie (styczeń 1942) dywizje niemieckie podeszły już do bram Moskwy.

Niestety, warunki klimatyczne na nowym miejscu były niezdrowe; po dokuczliwej porze deszczowej przyszła fala upałów, co w połączeniu z niedostatecznym wyżywieniem spowodowało epidemię tyfusu, malarii, dyzenterii i żółtaczki.

W końcu sierpnia 1942 r. oddziały 5-tej Dywizji - w ramach ewakuacji Polskiej Armii - opuściły Z.S.R.R. i wylądowały w perskim porcie Pahlevi, skąd po kilkudziesięciu dniach, zostały przetransportowane do Iraku.

Ewakuację Armii Polskiej z Rosji należy przypisać grze wielu czynników. Najważniejszym z nich było porozumienie Stalina w pozyskaniu zaufania generała Władysława Andersa; niemniej ważnym czynnikiem był brak zaufania generała Andersa do Stalina. Ponadto generał Anders obawiał się rozczłonkowania na froncie wschodnim oddziałów polskich między formacje Czerwonej Armii i ludności cywilnej z powodu potęgujących się zgonów; wyczuwał u wszystkich pragnienie opuszczenia nieludzkiej ziemi sowieckiej oraz wierzył w stworzenie pod dowództwem brytyjskim samodzielnej polskiej jednostki wojskowej, która będzie służyła polskiej racji stanu. Oczywiście, ważną rolę odgrywały także naczelne władze brytyjskie, które chciały widzieć polskie oddziały na środkowym wschodzie dla ewentualnej obrony pól naftowych.

W Iraku rozkazem dowódcy Armii Polskiej na Wschodzie, generała Andersa z dnia 11 października 1942 r. 5-ta i 6-ta Dywizja Piechoty zostały zredukowane do rangi brygad; 5-ta Dywizja otrzymała nazwę 5-tej Wileńskiej Brygady Piechoty; zaś 6-ta Dywizja została nazwana 6-tą Lwowską Brygadą Piechoty. Następnie obie te brygady weszły w skład i utworzyły nową dywizję pod nazwą 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty. Nazwy Brygad i Dywizji stanowiły wyraźny symbol nieugiętej woli walki o całość Rzeczypospolitej.

W skład 5-tej Kresowej Dywizji, oprócz 6-ciu batalionów strzelców (13-, 14-, 15-, 16-, 17- i 18-go batalionu) weszły organizacyjnie i podlegały dowódcy dywizji następujące formacje: 4- ty, 5-ty i 6-ty Pułk Artylerii Lekkiej; 5-ty Pułk Artylerii Przeciwlotniczej, 5-ty Pułk Artylerii Przeciwpancernej; 15-ty Pułk Ułanów Poznańskich; 5-ty Kresowy Batalion Saperów i inne mniejsze jednostki. Znakiem Dywizji był symbol siły: Żubr z groźnie pochylonym łbem.

W Iraku, w Kanaknie w 1942 r. powstał marsz 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty.

W Palestynie 5-ta Kresowa Dywizja Piechoty otrzymała od wychodźstwa polskiego sztandar na którym obok słów „Bóg. Honor i Ojczyzna” były wyhaftowane słowa „Lwów i Wilno”. Sztandar został poświęcony na grobie Chrystusa, w Jerozolimie i wręczony przez generała Władysława Andersa generałowi Sulikowi, dowódcy dywizji.

W Iraku otrzymaliśmy broń i po intensywnym przeszkoleniu na pustyni irackiej, w Palestynie i w górach Libanu opuściliśmy Egipt i wylądowaliśmy w lutym 1944 r. we włoskim porcie Taranto.

Wróciliśmy do Europy, z bronią w ręku jako żołnierze Polskich Sił Zbrojnych gotowi do zbrojnego spotkania z wrogiem.

Bataliony i bronie wsparcia 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty weszły do akcji frontowej w połowie marca, luzując oddziały Korpusu Francuskiego na wzgórzach odległych od Monte Cassino około 25 kilometrów. Był to odcinek obronny, dość spokojny, nadający się na zapoznanie nas z atmosferą pola walki.

Prawdziwy chrzest bojowy otrzymaliśmy o kompleks wzgórz Monte Cassino w czasie od 11-tego do 19-go maja.

Zdobycie Monte Cassina - powiedział generał Anders - będzie atutem politycznym, dowodem ciągłego udziału Narodu Polskiego w wojnie z Niemcami. Tak samo rozumował i czuł żołnierz 2-go Polskiego Korpusu.

Kompleks masywu górskiego Monte Cassino składał się z 2-ch głównych części; pierwsza z nich to góra klasztorna; druga część to skaliste i porosłe gęstymi krzakami wzgórze „Widmo” oraz goły grzbiet górski San Angelo. Każda z tych części stała się w bitwie przedmiotem natarcia w sile jednej dywizji.

Los wyciągnięty przez generała N. Sulika, dowódcy 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty wyznaczył ją na „Widmo” i San Angelo. Furtką do San Angelo było „Widmo”. Zdobycie „Widma” i opanowanie San Angelo gwarantowało zdobycie wzgórza klasztornego przez 3-cią Dywizję Strzelców Karpackich i ułatwiało wejście sił alianckich w dolinę rzeki Liri, która otwierała drogę do Rzymu.

Dzień 11 maja zastał bataliony 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty na podstawie wyjściowej do natarcia. 14-ty batalion zajął pozycje obronne.

Prezentowaliśmy się bojowo. Posiadaliśmy prawie wszystkie atrybuty efektywnego żołnierz: wyszkolenie, uzbrojenie, zdyscyplinowanie, zaufanie do dowódców i chęć do walki. Większości z nas brakowało tylko doświadczenie pola walki. Zdawaliśmy sobie sprawże mieliśmy przed sobą dobrze wyszkolonych, uzbrojonych i doświadczonych fanatyków. Wiedzieliśmy, że dotychczasowe próby alianckie zawiodły, Odczuwa-liśmy wątpliwości. Ulotniła się gdzieś beztroska i żołnierskie żarty; nerwowość u jednych, powaga i skupienie oraz zamknięcie się w sobie u innych świadczyły, że każdy z nas na swój sposób mocno przeżywał chwile oczekiwania, które trwały do godziny 11-tej w nocy, kiedy to ujrzeliśmy setki błysków i olbrzymią łunę na horyzoncie nieba i zaraz potem usłyszeliśmy huk wybuchów tysięcy pocisków artyleryjskich spadających na wzgórza masywu i jego zaplecza. W czasie nawały artylerii Niemcy milczeli i zdawało się, że nasza artyleria obezwładniła nie tylko ich artylerię ale także obiekty naszego natarcia.

Po północy, o godzinie 1-szej 12 maja, bataliony 13-ty, 15-ty i 18-ty ruszyły do ataku. Batalion 13-ty otrzymał zadanie zdobycia i utrzymania „Widma”; bataliony 15-ty i 18-ty miały przejść przez „Widmo”, zaatakować San Angelo, zdobyć i utrzymać je.

W szturmie na „Widmo” Kresowiacy wpadali w morderczy ogień niemieckiej artylerii, moździerzy i broni maszynowej. Mimo to wybili obsady bunkrów niemieckich pierwszej linii i zajęli najbardziej wysunięte pozycje. Niestety, silne przeciwuderzenia niemiecki zmusiły ich do opuszczenia „Widma” i przedpola San Angelo i wycofania się na pozycje wyjściowe.

Duże straty w zabitych i rannych i brak sukcesu w osiągnięciu obiektów natarcia spowodowały - zrozumiały - wstrząs psychiczny. Wstrząs jednak minął po następnej nocy, która przeszła dość spokojnie.

O porażce lub sukcesie w bitwie decyduje wiele czynników: motywacja żołnierzy, konfiguracja terenu, łączność - sprawna komunikacja między dowódcą i żołnierzami, element zaskoczenia, rozpoznanie pola walki, doświadczenie frontowe, uzbrojenie.

Mieliśmy chęć do walki, ale górska konfiguracja terenu sprzyjała Niemcom, którzy wybudowali na zboczach i szczytach wzgórz gęstą sieć bunkrów skąd mieli bardzo dobrą widoczność. Żołnierze Dywizji szturmujący z południa, aby dojść do bunkrów, wybierali miejsce nadające się do przejścia; niestety przejścia były zaminowane i obłożone ogniem spandałów umieszczonych w bunkrach. Ponadto górzystość terenu i zakrzaczenia utrudniały Kresowiakom wzrokową łączność między sobą.

Nie ulega wątpliwości, że natarcie z 11-go na 12-go maja zaskoczyło Niemców, którzy w tym czasie luzowali swoje oddziały. Niemcy spodziewali się ofensywy alianckiej, ale nie wcześniej niż 24 maja.

Brak sukcesu w natarciu 12 maja należy także przypisać niedostatecznemu i niedokładnemu rozpoznaniu pozycji niemieckiej artylerii i moździerzy.

Gdy chodzi o doświadczenie frontowe to Niemcy posiadali je w dużej mierze w porównaniu z żołnierzami 2-go Korpusu.

Pierwsze polskie natarcie - aczkolwiek nie udane - zapoznał Kresowia-ków z polem walki.

Czas między 13-tym a 17-tym maja został wykorzystany na wykrywaniu niemieckich stanowisk artylerii i moździerzy oraz na dokładniejsze zapoznanie się z punktami oporu na „Widmie” przez wypady, patrole i prowokacje.

Dnia 17 maja o godzinie 7-mej rano zaczęła się 2-ga faza bitwy o „Widmo” i San Angelo. Przez cały dzień i noc oraz przedpołudnie 18 maja Kresowiacy, wsparci kompanią komandosów, szwadronem 15-go pułku ułanów poznańskich, saperami, nieustępliwie parli pod górę, mimo licznych przeciwuderzeń niemieckich i mimo dużych strat w zabitych i rannych.

W wyniku tych działań 5-ta Kresowa Dywizja Piechoty zdobyła i utrzymała „Widmo” i północno-wschodnie stoki San Angelo. Opano-wanie San Angelo przez Kresowiaków przesądziło o górze klasztornej, na którą wdarli się gwałtownym ruchem żołnierze 3-ciej Karpackiej Dywizji rano 18-go maja. Na ruinach klasztoru ukazała się polska flaga (zatknięta przez żołnierza 12 pułku ułanów polskich). Droga do Rzymu została otwarta. 4-tego czerwca Amerykanie weszli do wiecznego miasta.

Na wzgórzach „Widma”, San Angelo i na wzgórzu 575, które padło dopiero o świcie 19-go maja, żołnierze 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty zdali egzamin cnót żołnierskich, gdy skokami, lub czołgając się, parli do przodu, pod górę, pod morderczym ogniem aby niszczyć bunkry. Wykazali zdyscyplinowanie i upór przy odrzucaniu przeciwnatarć niemieckich.

Należy podkreślić, że strzeleckie bataliony Kresowej zawdzięczają - w znacznej mierze - swe osiągnięcia saperom, komandosom, artylerii, ułanom, moździerzom, łącznikowcom, służbie zaopatrzenia w amunicję i lekarzom.

W liście do generała Andersa, generał Oliver Leese, dowódca 8-mej Armii Brytyjskiej powiedział: „Przez zdobycie wzgórza San Anglo i punktu (to znaczy wzniesienia) 575 ... Dywizja Pana w wysokim stopniu przyczyniła się do wykonania całości planu natarcia Armii ..... Zdaję sobie sprawę, że 5-ta Kresowa Dywizja Piechoty poniosła bardzo ciężkie straty”.

W walkach o wzgórze Mont Cassino i zaplecza (Passo-Corno i Piedimonte) zginęło około 1000 żołnierzy 2-go Korpusu; z tego, ogólnie połowa przypada na 5-tą Kresową Dywizji Piechoty.

O zwycięstwie żołnierzy 2-go Polskiego Korpusu dowiedział się - zaraz po bitwie - cały świat: (przez radio i prasę) rodacy w kraju , przyjaciele i wrogowie. Po bitwie, na miejscach postoju, wysłuchaliśmy dziękczynnej Mszy Świętej za szczęśliwy powrót z pola walki. W czasie minutowej ciszy w hołdzie poległym myśli nasze wracały na Monte Cassino.

Po krótkim odpoczynku formacje 2-go Korpusu zostały przerzucone nad Adriatyk celem zdobycia portu Ankony, który otwierał Aliantom możliwości w przyszłych operacjach na Rimini i Linię Gotów.

Akcja zaczęła się nad rzeką Chienti, w połowie czerwca.

Po uporczywych walkach nad rzekami Potenza, Fileto Mussone, pod San Baggio, Filotrano, Centro Finestre, Villa Nova, Tornosano, Palazzo del Cornone, wzgórza Della Crescia, Porto Bogo, oddziały 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty - manewrem okrążającym - dotarły do Adriatyku oraz do rzeki Esimo. Dnia 18 lipca ułani 3-ciej Dywizji Strzelców Karpackich ( 12-ty pułk Ułanów Podolskich) weszli do Ankony.

Aby zabezpieczyć używalność portu Ankony należało odrzucić Niemców za rzekę Cesano. 5-ta Kresowa Dywizja Piechoty ruszyła naprzód, mając 3-cią Dywizję Strzelców Karpackich po prawej stronie, wzdłuż brzegu morza Adriatyckiego.

W dniach 19-21 sierpnia 5 Kresowa Dywizja Piechoty weszła w styczność z linią Gotów na rzece Foglia. Kilka dni później odeszła w rejon Loretto na odpoczynek a jej miejsce na linii Gotów zajęła 3-cia Dywizja Strzelców Karpackich.

W czasie działań nad Adriatykiem Niemcy ponieśli bardzo duże straty w zabitych, rannych i jeńcach, i w sprzęcie wojennym (broń i amunicja).

W październiku 5-ta Kresowa Dywizja Piechoty została przesunięta w Apeniny, aby razem z 3-cią Dywizją Strzelców Karpackich opanować - przez działania ofensywne - kompleks wzgórz które stanowiły ostatnią zaporę terenową i zagradzały aliantom wejście w Dolinę Lambardzką.

W walkach nad Adriatykiem zyskaliśmy dużo doświadczenia w walkach ruchomych, w pościgach za nieprzyjacielem przy wsparciu czołgów. W Apeninach weszliśmy w teren pełen górskich serpentyn, urwisk, przepaści, przełęczy, w teren błotnisty, niekształtny i nie nadający się do działań przez elementy zmotoryzowane. Niemniej, w wyniku trudnych walk zostały oswobodzone miasta: Santa Sofia, Predappio (miejsce urodzenia Benitto Musolini), Castrocaro, Brisighella, Galeata, Forlia i Faenza.

I znowu należy podkreślić zasługi oddane batalionom piechoty przez saperów, łącznościowców, artylerii, moździerzom, służby zaopatrzenia i żandarmerię.

Na początku marca 1945 r. oddziały dywizji doszły do rzeki Senio i zajęły pozycje obronne.

Dnia 9 kwietnia zaczęła się wiosenna ofensywa 8-mej Armii, znana pod nazwą ofensywy Bolońskiej. 5-ta Kresowa Dywizja Piechoty weszła do akcji wzmocniona przez 4-tą Wołyńską Brygadę Piechoty, która została stworzona rozkazem Dowódcy Korpusu z dnia 9 października 1944 r.

4-ta Wołyńska Brygada Piechoty składała się z 10-tego, 11-go i 12-tego batalionu Strzelców; została ona sformowana głównie z Polaków ze Śląska, Poznańskiego i Pomorza którzy zostali siłą wcieleni do armii niemieckiej i którzy następnie znaleźli się w alianckich obozach jeńców wojennych. Kadry oficerskie i podoficerowie przyszły z 5-tej i 6-tej Brygady. Brygada Wołyńska wzięła wybitny udział w końcowej fazie bitwy o Bolonię razem z 3-cią Brygadą Karpacką, także sformowaną z Polaków, byłych żołnierzy armii niemieckiej. Dnia 21 kwietnia 9-ty batalion Strzelców Karpackich wszedł do Bolonii.

Do większych walk 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty w ofensywie Bolońskiej należy zaliczyć przełamanie obrony niemieckiej nad rzekami Senio, Santerno, Medicina, Gajemo, i Sillaro.

Dnia 5 maja nastąpiła kapitulacja Armii Niemieckiej w Italii, a w 3 dni później kapitulacja 3-ciej Rzeszy. Dla żołnierzy alianckich były to dni wielkiej radości; dla nas były to dni niespełnionej nadziei, dni przygnębienia. Przez umowy w Teheranie i Jacie, nasi alianci zdradzili nas. Armia Czerwona okupowała Polskę.

Oddziały 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty w ramach 2-go Korpusu zostały przesunięte na nowe miejsce postoju i objęły służbę wartowniczą przy magazynach sprzętu wojennego.

Późną jesienią 1946 roku zakończyła się ewakuacja oddziałów 2-giego Korpusu do Anglii.

Przybyliśmy na wyspy brytyjskie. W Italii na 4-ech polskich cmentarzach wojennych pozostali nasi polegli towarzysze broni.

Na wzgórzu 593 powstał pomnik-obelisk 3-ciej Dywizji Strzelców Karpackich poświęcony pamięci żołnierzom dywizji, którzy „Duszę swą oddali Bogu, Serca Polsce a ciała Ziemi Włoskiej”.

Na drugim wzgórzu Monte Cassino 575 pozostał krzyż 5-tej Kresowej Dywizji, krzyż-pomnik z napisem na cokole:

„W imię praw boskich i ludzkich - za naszą wolność i waszą - w spełnieniu testamentu przodków - w wykonaniu obowiązku żywych - jako drogowskaz dla przyszłych pokoleń, za Wilno i Lwów, symbole mocy Rzeczypospolitej - walczyli - umierali - zwyciężali - żołnierze polskiej 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty - przemocą z Ojczyzny wyzuci - poprzez więzienia, obozy, tundry, pustynie i morza - w marszu do Polski - stoczyli tu 7-mio dniowy bój - 503 poległo; 1531 rany poniosło”.

Na cmentarzach w Casamassima, Loreto i Bolonii spoczywa dalszych 560 żołnierzy 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty. Liczba rannych była 3-krotnie wyższa.

W Anglii, w styczniu 1947 roku został przeprowadzony zapis do PKPR - to znaczy do Polskiego Korpusu Przysposobienia. Rozmieszczenie, celem przygotowania nas do życia cywilnego.

W ciągu dwuletniego istnienia PKPR otwierały się stopniowo możli-wości pracy w Anglii i emigracji do krajów zamorskich.

Aby w zmienionych warunkach służyć dalej sprawie polskiej i kontynuować polskie tradycje żołnierskie powstawały w Anglii koła oddziałowe, głównie batalionowe i pułkowe; powstał też Związek Kół Oddziałowych 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty z siedzibą w Londynie. W 1989 r. Związek Kół Oddziałowych został przekształcony na Związek Żołnierzy 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty z powodu zmniejszającej się liczebnie członków kół oddziałowych.

Dzięki ofiarności byłych żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na obczyźnie powstała w 1970 r. Fundacja Sztandarów Polskich celem ich konserwacji. Sztandary (jednostek) batalionowe i pułkowe zostały przekazane do Sanktuarium Wojska Polskiego na obczyźnie, do Instytutu i Muzeum imienia generała Władysława Sikorskiego w Londynie.

Wszystkie sztandary zawierają w głowicach ziemię z pobojowisk. Sztandary 3-ch batalionów 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty są spowite wstęgą Orderu Virtuti Militari; są to sztandary 15-tego Wileńskiego Batalionu Strzelców i 16-go oraz 18-go Lwowskiego Batalionu Strzelców.

W ramach związku Kół oddziałowych - wkrótce po wojnie - powstał Fundusz Pomocy Inwalidom, Wdowom i Sierotom. Związek pomaga także szkołom i Harcerstwu w Wielkiej Brytanii i opiekuje się Krzyżem 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty na wzgórzu „575”.

Zarząd Związku wydaje rocznik pod nazwą: „Na Szlakach Kresowej”, w którym umieszczane są roczne sprawozdania z działalności Kół.

Dla upamiętnienia szlaków bojowych prawie wszystkie koła oddziało-we wydały kroniki.

Oto Kronika mego batalionu, 16 Lwowskiego Batalionu Strzelców; jest to moja najcenniejsza książka; jest ona kartą dziejów i czynów wojennych Szesnastaków, wiernym pamiętnikiem żołnierskim; jest hołdem złożonym tym, którzy w marszu ku wolnej Polsce zmarli na bezbrzeżnych obszarach okrutnej ziemi sowieckiej i na piaskach pustyni środkowego wschodu i którzy polegli na pobojowiskach Italii.

W maju 1969, 1984 i 1994 odbyły się pielgrzymki na wojenne cmentarze w Italii. Wielu byłych żołnierzy 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty wzięło w nich udział.

Z okazji 25-lecia, 40-lecia i 50-lecia utworzenia w Rosji 5-tej Dywizji Piechoty odbyły się w Londynie w 1966, 1982 i 1991 r. światowe zjazdy Kresowiaków.

50-ta rocznica utworzenia Dywizji była obchodzona radośnie, ponieważ Polska była już - od kilku miesięcy - krajem wolnym, suwerennym i demokratycznym.

Były to wydarzenia radosne, ale - niemniej - posiadały cień smutku. Jako weterani wojska polskiego poza granicami kraju, tęskniliśmy i pragnęliśmy parady zwycięstwa przed pomnikiem nieznanych bohaterów - pomnikiem Nieznanego Żołnierza w Warszawie; pragnęliśmy symbolicz-nego powrotu, z naszymi wojennymi sztandarami.

Te pragnienia zostały zrealizowane. W dniach 14, 15 i 16 sierpnia 1992 r. odbył się w Warszawie Światowy Zjazd Polskich Kombatantów.

Ostatecznie wielka Odyseja (wędrówka) żołnierzy 5-tej Kresowej Dywizji, która zaczęła się w 1941 r. w Rosji na stepach nad Wołgą dobiegła końca dnia 15 września 1993 r. w Polsce, na zachodniej granicy, w mieście Gubin. W tym dniu stacjonująca tam 5-ta Zmechanizowana Dywizja imienia króla Bolesława Chrobrego, przejęła tradycje 5-tej Kresowej Dywizji i zmieniła nazwę na 5-tą Kresową Zmechanizowaną Dywizję imienia króla Bolesława Chrobrego.

W czasie tego uroczystego aktu, Prezes Kół Oddziałowych 5-tej Kresowej Dywizji Piechoty podpułownik Walter Szczepański powiedział: „Jest to dla nas dzień naładowany emocją i wzruszeniem; pragnę także wyrazić radość, że oto po ponad pół wieku niespełnionych nadziei doczekaliśmy się chwili, kiedy możemy złożyć w Wolnej Polsce w Wasze ręce nasze tradycje i dorobek żołnierski z pełną ufnością, że godnie i z całą odpowiedzialnością, przyjmując nazwę 5-tej Kresowej Dywizji i jej symbole, stajecie się jej dziedzicami i w tym duchu dokładając się swoją sumienną pracą i służbą żołnierską, będziecie wzbogacać naszą historię, ku chwale Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej”.

W odpowiedzi, dowódca Dywizji, pułkownik Zbigniew Jabłoński zapewnił „Przyrzekam, że powierzonego mi dzisiaj sztandaru, jako największej naszej świętości będziemy strzec ku chwale naszej ojczyzny. Sztandar ten, przechowywując z największym pietyzmem w Sali Tradycji Dywizji, przypominać będzie obecnym i przyszłym pokoleniom żołnierskim tych, którzy uosabiali męstwo, odwagę, koleżeńskość, poświęcenie i miłość ojczyzny”.

S.M. TOPOROWSKI

185 DAHLIA AVENUE

OTTAWA, ONT

K1H 6G1


Ottawa, dnia 7 listopada 1995 r.




©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość