Strona główna

Adw. Piotr Sendecki przewodniczący Komisji Praw Człowieka nra komisja Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej kolejne spotkanie z okazji 15-lecia istnienia Komisji – fragment sprawozdania


Pobieranie 18.27 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar18.27 Kb.
Adw. Piotr Sendecki - przewodniczący

Komisji Praw Człowieka NRA
Komisja Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej - kolejne spotkanie z okazji 15-lecia istnienia Komisji – fragment sprawozdania
1. W dniu 28 stycznia 2006 odbyło się pierwsze posiedzenie plenarne Komisji Praw Człowieka przy NRA w Nowym Roku. Okoliczność ta stanowiła przyczynę bardziej niż zwykle uroczystego charakteru spotkania. Powodem nadania posiedzeniu szczególnej oprawy był nadto fakt, że stanowiło ono kolejne spotkanie w ramach cyklu imprez z okazji obchodów XV-lecia istnienia Komisji. Obchody te zainicjowane zostały w październiku 2005 r. międzynarodową konferencją zorganizowaną w Krakowie, której przesłaniem było m.in. przypomnienie polskiego wkładu w orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. (... Więcej informacji na ten temat opublikowanych będzie w marcowym numerze Palestry).
2. Na ostatnie, styczniowe posiedzenie Komisji, spośród ponad 80 członków tej najliczniejszej ze wszystkich komisji NRA, przybyło do Warszawy, z różnych regionów Polski, ponad czterdzieści osób. Stało się tak pomimo wybitnie niesprzyjających warunków atmosferycznych. Jest faktem godnym odnotowania, że Koleżanki i Koledzy adwokaci, tworzący Komisję od kilkunastu lat jej istnienia, aktywnie i z rzadko spotykaną systematycznością uczestniczą w różnych formach jej działalności. (... Więcej na ten temat w marcowym numerze Palestry)
Tak też było w dniu 28 stycznia 2006 r., kiedy Komisja miała zaszczyt gościć na posiedzeniu znamienitych gości. Wśród zaproszonych była Pani Dyrektor Biura Informacji Rady Europy dr Hanna Machińska, zaprzyjaźniona z Komisją od niemal początku jej istnienia, wybitna znawczyni problematyki międzynarodowej ochrony praw człowieka. Z Panią Doktor łączą nas silne więzi, wyczuwalna sympatia i uznanie dla adwokatury, jakie okazuje Pani Dyrektor, a wreszcie wspomnienia pionierskich programów szkoleniowych z początku lat 90-tych, współorganizowanych dla adwokatów przez Komisję przy wsparciu Rady Europy oraz wspólne wyjazdy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasbourgu.
3. Pani dr Hanna Machińska przedstawiła problematykę nowego Protokołu Dodatkowego nr 14 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, przedłożonego do podpisu państwom-członkom Rady Europy. Protokół ten zawiera regulację reformującą dotychczasową procedurę strasbourgską. Głównym założeniem jest przyśpieszenie trybu postępowania przed Trybunałem, któremu w ciągu najbliższych 10-15 lat grozi istny zalew spraw, sięgający kilkuset tysięcy skarg rocznie. Przy dzisiejszym wpływie – dziesięć razy mniejszym w stosunku do przewidywanego w bliskiej przyszłości – oczekiwanie na rozpoznanie skargi sięga 5-6 lat. Dochodzi do paradoksalnych orzeczeń, uznających naruszenie przez skarżone państwo prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym czasie (art.6), po upływie 5 lat od wniesienia skargi do Trybunału. Nie ma przy tym możliwości poskarżenia się na Trybunał, rozpoznający skargę na przewlekłość postępowania w sposób ... przewlekły. (... Więcej informacji na ten temat opublikowanych będzie w marcowym numerze Palestry).
4. Drugim znamienitym gościem Komisji na posiedzeniu styczniowym był Pan dr Aleksander Waszkiewicz, docent na Uniwersytecie w Mińsku. Nie była to pierwsza Jego wizyta na zaproszenie Komisji. W trakcie rozmowy wspominał swój pobyt w Polsce w 1997 r. w Kazimierzu Dolnym, kiedy jako gość Komisji uczestniczył w międzynarodowej konferencji poświęconej ochronie praw uchodźców. (...) Pan Aleksander Waszkiewicz jest urodzonym w Lidzie Polakiem, obywatelem Białorusi, członkiem Związku Polaków na Białorusi. Jego zainteresowania naukowe ogniskują się wokół prawa konstytucyjnego i międzynarodowego. Chociaż, jak zauważył nasz Gość, Białoruś nie jest członkiem Rady Europy i nie wiążą jej zobowiązania wynikające z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, to jednak jest stroną ONZ-owskiego systemu ochrony praw człowieka. System ten opiera się na przyjętym przez Białoruś Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych, który jest zbieżny w wielu zasadniczych kwestiach z systemem strasbourgskim. Działający w Genewie Komitet Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych, zwraca uwagę na stan ochrony praw gwarantowanych w Pakcie przez Białoruś. Stan ten daleki jest od wzorców zapisanych w międzynarodowych standardach ochrony.
5. Na spotkaniu Komisji Prof. Waszkiewicz przedstawił wybrane zagadnienia dotyczące praw człowieka na Białorusi. Zwrócił uwagę na fakt, że Białoruś jest jedynym państwem w Europie, w którym stosowana jest kara śmierci. W pierwszej połowie lat 90-tych wymierzana była w 20-25 przypadkach rocznie. Zaostrzenie nastąpiło w drugiej połowie lat 90-tych, gdy orzekano ją w skali roku nawet w 47 wyrokach. (...) Podniesiono, że co prawda art. 6 Międzynarodowego Paktu nie zakazuje stosowania kary śmierci, to jednak traktuje ją jako wyjątkową i docelowo podlegającą eliminacji z katalogu kar. Nic nie wskazuje, aby taki kierunek zmian miał miejsce w Białorusi w najbliższej perspektywie czasowej.
Szczególne zainteresowanie słuchaczy wywołały uwagi prof. Waszkiewicza na temat prawa do spokojnego zgromadzania się i prawa do swobodnego stowarzyszania się. W odniesieniu do Białorusi mają one prawne umocowanie w Konstytucji oraz w art. 21 i 22 Międzynarodowego Paktu. Doniesienia prasowe wskazują, że prawa te, stanowiące fundament demokratycznego państwa prawa i płaszczyznę dla budowania obywatelskiego społeczeństwa otwartego, są permanentnie naruszane. Jak się dowiedzieliśmy, do założenia stowarzyszenia niezbędne jest posiadanie t.zw. adresu prawnego. Taki adres może mieć miejsce wyłącznie w budynkach użyteczności publicznej. Należą one wyłącznie do organów administracji rządowej albo lokalnej, które odmawiają, bez podania przyczyn, nieakceptowanym przez władze inicjatorom powołania stowarzyszenia, zawarcia stosownej umowy, skorzystania z adresu. Tak więc kółko się zamyka: pomimo formalnego obowiązywania prawa do zakładania stowarzyszeń, w praktyce zachodzi niemożność swobodnego ich tworzenia. (....) Dochodzi też do takich przypadków, jak wykreślenie nieakceptowanego oddziału stowarzyszenia z rejestru Ministra Sprawiedliwości, bez przeprowadzenia likwidacji, poprzez zamieszczenie w rejestrze adnotacji „anulowano wpis”. Gdy w takiej sytuacji zaskarżono decyzję o anulowaniu wpisu, skarga została odrzucona z uzasadnieniem, że na anulowanie wpisu brak jest drogi sądowej. Przysługuje ona tylko w razie likwidacji, a tej przecież nie było. Na skutek anulowania wpisu oddziału w rejestrze, oddział prawnie nie istnieje, a zatem nie może być likwidacji czegoś, co nie istnieje prawnie, wywodzą sofistycznie sędziowie. Co więcej, jeśli ktoś przyznaje się do przynależności do organizacji prawnie nieistniejącej, to naraża się na odpowiedzialność karną, z zagrożeniem do 2 lat pozbawienia wolności. Równie „liberalne” regulacje występują w przypadku prawa do zgromadzeń.

(... Więcej informacji na ten temat opublikowanych będzie w marcowym numerze Palestry)


6. W trakcie spotkania Komisji zwrócono uwagę na twórczy wkład w problematykę ustrojową, poprzez sformułowanie nowej koncepcji władzy państwowej i państwa, w jego kolejnej dziejowej odsłonie. Jako archaiczne traktuje się oświeceniowe idee trójpodziału władz. Te burżuazyjne i przebrzmiałe historycznie wynalazki XVIII wieku nie wytrzymują próby czasu i rychło legną w gruzach pod naporem nowej przodującej koncepcji władzy państwowej. Jawi się ona jako solidne drzewo (zapewne dąb), będące alegorią władzy prezydenckiej, z którego wyrastają trzy konary, symbolizujące władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Te ostatnie podporządkowane są silnej i wywodzącej się ze zdrowego podłoża (matki ziemi) władzy prezydenta. (...) Jemu należy podporządkować wszystko, gdyż jedynie on może stworzyć jednolite i wolne od zbrodniczego liberalizmu społeczeństwo. Miejsce tego importowanego produktu, jakim jest liberalizm, powinien zająć patriotyzm, bezgraniczne oddanie ojcu, który przewodzi także na niwie mediów, wychowanie w miłości do ojczyzny. Miłość tą posiadł zwłaszcza prosty lud, który odwzajemnia to uczucie przywódcy w akcie głosowania, dając swe dowody miłości przywódcy, będącemu wiernym odbiciem ludu. Sam przywódca nie musi być przy tym taki niepokalany: wszak wyroki wymierzała mu nieprzychylna libertyńska władza, kontrolująca także sądownictwo oraz propagowały je rozwydrzone i niegodne zapraszania na konferencje media. Co do sądownictwa, to także trzeba je powściągnąć i do ciała decydującego o jego składzie powołać pretoriankę wodza, która jest fachowcem od sądownictwa: wszak nieraz pod nim występowała.
W zdrowym społeczeństwie nie ma miejsca dla liberalnych koncepcji praw człowieka, forsowanych przez chwiejną ideologicznie i wspierającą przebrzmiałe autorytety inteligencję. Ta ostatnia powinna być skazana na cywilne wymarcie wraz z całym jej pseudoetosem. Wystarczy mocniej potupać, postraszyć zabraniem wsparcia, a już ci bujający w obłokach inteligenci zmiękną. Należy kontrolować wszystkie przejawy samodzielności, samorządności i niezależności, a na czele instytucji będącej symbolem ochrony praw człowieka postawić osobę, która jest zagorzałym przeciwnikiem przegniłego liberalizmu wraz z jego indywidualistyczną koncepcją praw człowieka. Należy ją zastąpić podejściem prospołecznym, wspierać prawa kolektywne, budować uprawnienia grupowe, z nie popierać dążenia indywidualistyczne i nie-propaństwowe, czemu sprzyjają różne Trybunały, z Konstytucyjnym włącznie. Niepotrzebne są ciała pośredniczące, o których tak infantylnie pisał Tocqeville. Szczególnie niebezpieczne, gdyż poza wszelką kontrolą, mogą okazać się korporacje, skupiające osoby wykonujące wolne zawody. Jeśli posiadają jeszcze jakieś uprawnienia, to należy im je zabrać, a tych co chcieliby je pozyskać, pozbawić uprawnień do wykonywania zawodu. Jeśli się taki pomysł od razu nie uda, to opornych należy odsuwać od udziału w sprawach, karać sądownie grzywnami, wszczynać postępowania dyscyplinarne, które powinny być pod szczególnym nadzorem. Decyzje co do przyznawania uprawnień zawodowych najlepiej oddać w ręce wiernych urzędników: niech oni decydują kto jest dobry w danym zawodzie, czy się do niego nadaje, czy ma kwalifikacje merytoryczne i kręgosłup moralny, a także w jaki sposób może ten zawód wykonywać, a w jaki nie.
Na czele ważnych instytucji postawić osoby młode, bo młodość to zdolność do wszystkiego. Nieważne czy mają doświadczenie, w jaki sposób zdobyły wykształcenie. Istotne by wyznawały nasze poglądy i w pełni się z nimi zgadzały. Prócz zdolnych gdyż młodych, czy też młodych to i zdolnych, popierać ludzi wrażliwych, a zwłaszcza tych wrażliwych na punkcie swojej osoby, niewolnych od poszukiwania zła i podstępu u innych, zdolnych do odkrywania spisków przenikających wszystkie sfery życia, skłonnych wreszcie do głębokiego analizowania i rozpamiętywania swoich przypadłości. Ta ostatnia skłonność świadczy bowiem o głębi życia wewnętrznego oraz daje szczególny impuls i siłę do wykazania się w zwalczaniu inaczej wyglądających, inaczej postępujących oraz inaczej myślących. Wystrzegać się zaś należy ludzi wysokich i obdarzonych urodą, stawiając na małych i pięknych inaczej: przecież wygląd zewnętrzny przesłania prawdziwe piękno, tkwiące tak naprawdę we wnętrzu.

(... Więcej na ten temat opublikowane będzie w marcowym numerze Palestry).


7. Uwagi te niekoniecznie musiały powstać jako podsumowanie wypowiedzi, wynikających ze styczniowego spotkania Komisji Praw Człowieka. Mogły się wcale nie uzewnętrznić. Tak się jednak stało, że asumpt do ich sformułowania dała dyskusja podczas posiedzenia, niewątpliwie determinowana zjawiskami otaczającego nas świata. W tym też tkwi odpowiedź na pytania dotyczące fenomenu Komisji, która żyje od 15 lat swoim życiem, ale zawsze z pożytkiem dla adwokatury, która skupia adwokatów manifestujących swoje zainteresowania, wykraczające poza rutynowe doskonalenie zawodowe, dzięki której wreszcie wyzwalane są wśród uczestniczących w spotkaniach refleksje na tematy ważne dla naszego życia. Nie tylko zawodowego.
Komisja Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej powstała przed z górą 15 laty dzięki inicjatywie Kolegów adwokatów - Marka A. Nowickiego, Krzysztofa Piesiewicza i Tomasza Wardyńskiego. To oni doprowadzili do utworzenia Komisji przy Naczelnej Radzie Adwokackiej (a nie Komisji Naczelnej Rady Adwokackiej). Stanowi ona stale, przez te wszystkie lata, forum wymiany myśli, płaszczyznę edukacyjną i miejsce, tak potrzebnych nam spotkań, integrujących nasze środowisko, nacechowanych wzajemną życzliwością i tolerancją oraz dających zadowolenie ze wspólnego spędzania czasu, także tego wolnego od zagadnień zawodowych. Dziękujemy Wam Panowie Mecenasi.
Adw. Piotr Sendecki


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość