Strona główna

Akty wartościująco-emotywne w komentarzach internetowych


Pobieranie 53.32 Kb.
Data17.06.2016
Rozmiar53.32 Kb.
W: Od idei do inteligencji w działaniu. Aloszy – przyjaciele. Red. Grażyna Habrajska. Kielce 2010, s.241-252.
Elżbieta Laskowska
Akty wartościująco-emotywne w komentarzach internetowych


  1. Wprowadzenie

Internet zapoczątkował zupełnie nowe, niespotykane dotąd, sposoby komunikowania się ludzi. Coraz więcej badaczy poświęca temu zagadnieniu swoją uwagę. Można zauważyć, że komunikowanie się za pomocą Internetu niesie ze sobą zarówno szanse, jak i zagrożenia1. W niniejszym artykule chciałabym się przyjrzeć jednemu tylko typowi tekstów, które – jak sądzę – mogą być źródłem pewnych zagrożeń. Są to komentarze internautów, wypowiadających się na temat wiadomości politycznych. Analizie poddano wypowiedzi zamieszczane w portalach internetowych Onet, Interia oraz Wirtualna Polska (WP). Materiał był zbierany w czerwcu i wrześniu 2009 roku.

Cechą, dającą się zauważyć na pierwszy rzut oka, jest bardzo silne nacechowanie wartościująco-emotywne badanych tekstów. Postanowiłam przyjrzeć się temu zjawisku nieco bliżej. Punktem wyjścia do moich rozważań jest ujęcie tychże aktów w koncepcji Aleksego Awdiejewa2. Przyjmuję zatem, że badając akty emotywne, można wskazać:

- przyczynę stanu powodującego wyrażane w akcie mowy emocje,

- korzystność lub niekorzystność tego stanu,

- osobę, dla której ów stan jest korzystny lub nie,

- znak emocji,

- jednorodność bądź niejednorodność znaku emocji z oceną stanu

pod względem korzystności3.

Nie oddzielam aktów emotywnych od aktów wartościujących. Przyjmuję, że wyrażanie emocji jest zarazem wartościowaniem, a wartościowanie – zarazem wyrażaniem emocji. Stanowi to pewne uproszczenie w stosunku do tezy, postawionej przez Aleksego Awdiejewa i Grażynę Habrajską4. Wydaje się, że ocena odnosi się do jakiejś normy aksjologicznej, wyrażanie emocji zaś takiego odniesienia nie ma. W praktyce często owo odniesienie lub jego brak mieszają się ze sobą. Ponadto badanie odniesienia do normy wymagałoby uprzedniego stworzenia listy (lub odtworzenia systemu) norm. Nie takie cele stawiam sobie w tym artykule, dlatego wszelkie akty wartościująco-emotywne traktuję jednakowo, przyjmując za kryteria ich typologii te czynniki, które zostały wyżej wymienione.




  1. Cechy wspólne

Przedstawię najpierw spostrzeżenia, które dotyczą wszystkich analizowanych wypowiedzi. Jedno z nich jest następujące: w komentarzach internetowych innych aktów – poza wartościująco-emotywnymi - prawie nie ma. Oto jedna z nielicznych wypowiedzi pełniących inną funkcję niż wartościująco-emotywna:



  1. Prace nad filmem trwały ponad 10 lat. W filmie wykorzystano archiwalne materiały filmowe, dokumentujące zbrodnie komunizmu, a także fragmenty wywiadów z pozostałymi przy życiu ofiarami zbrodni […] (WP 06)5.

Nadrzędną funkcją, pełnioną przez przykład (1), jest funkcja informacyjno-weryfikacyjna6. Ale i ta wypowiedź nie jest pozbawiona nacechowanych wartościująco środków językowych (zbrodnia, ofiara), które pełnią podwójną funkcję: nazywają zjawiska i zarazem je oceniają, przy czym ocena jest tematyzowana7, czyli założona (nadawca zakłada, że odbiorca wie o nazwanych zjawiskach i tak samo jak on je ocenia). Bywają też takie wypowiedzi, których nacechowanie lub jego brak nie jest do końca jasne. Popatrzmy na przykład:

  1. Prezes ZUS-u już został wybrany, ale opinia społeczna o ... ... tym nie wie (Onet 09).

Przykład (2) jest komentarzem do wiadomości na temat odwołania prezesa ZUS-u i planów powołania jego następcy. Nie jest jasne, czy nadawca dzieli się z internautami swoim przypuszczeniem, czy też negatywnie ocenia przypuszczalny fakt nieinformowania opinii publicznej.

Kolejne spostrzeżenie ogólne na temat komentarzy internetowych: miażdżąca większość tych komentarzy wyraża emocje negatywne. Jeśli w wypowiedzi znajduje się ocena pozytywna, to zwykle w kontekście oceny negatywnej, dotyczącej innego obiektu:



  1. Ja się przyznaję, głosowałam i wcale się tego nie wstydzę. W przyszłym roku prezydentem będzie Donald Tusk (na którego ja nie zagłosuję) i byłoby to może zabawne, gdyby nie chodziło o Polskę (Onet 09).

Nadawca informuje nie wprost, że pozytywnie ocenia prezydenturę Lecha Kaczyńskiego. Podobnie – nie wprost – ocenia negatywnie możliwość prezydentury Donalda Tuska. Wydaje się, że podstawową funkcją przykładu (3) jest pozytywna ocena, będąca odpowiedzią na przeciwstawną ocenę innego internauty, negatywna ocena nadawcy przykładu (3) jest tu tłem dla wyrażonej przez niego (nią) oceny pozytywnej. A oto jeszcze jeden przykład:

  1. Miło, że są policjanci którzy chętnie bez problemów podejmują działania. Jednak szkoda, że koleżanki mąż nie miał takiego szczęścia. Zmarł w samochodzie na autostradzie w Austrii. W miejscowości, w której mieszkam, policjanci nie przyjęli zgłoszenia. Dopiero telefon do Komendy Głównej w Warszawie spowodował podjęcie działań i rozpoczęcie poszukiwań. Nikt w KGP nie robił problemów, zgłoszenie zostało przyjęte i podjęto właściwe kroki.  Niestety było już za późno, a wystarczyło trochę dobrej woli policjantów  z posterunku w moim mieście (Onet 09).

Przykład (4) zawiera wiele ocen: pozytywną – postawy części policjantów, negatywną – innej ich części, negatywną – faktu śmierci znajomego oraz spóźnionej pomocy. Warto zauważyć, że są wypowiedzi, których właściwa interpretacja wymaga znajomości realiów życia społeczno-politycznego. Popatrzmy na przykład:

  1. Bardzo podoba mi się poseł Karpiniuk !!!! Jestem wyborcą PiS i dlatego im więcej takich Karpiniuków, Niesiołowskich, Palikotów, tym lepiej !!! (Onet 09).

Dla odczytania tej wypowiedzi jako ironicznej potrzebna jest wiedza o tym, że wymienieni posłowie są członkami PO. Istotna jest także świadomość tego, w jaki sposób wyborcy PiS-u oceniają tychże posłów. Nadawca przykładu (5) wyraża ukryte pragnienie, by posłowie PO postępowali w sposób zasługujący na negatywną ocenę wyborców, co przyczyni się do tego, że w kolejnych wyborach PO nie uzyska poparcia (a tym samym zyska PiS). Na takie odczytanie sensu przykładu (5) pozwala deklaracja polityczna nadawcy (Jestem wyborcą PiS).

Obiektami emocji negatywnych są w zdecydowanej większości wypadków stany niekorzystne. A zatem analizowane komentarze internetowe charakteryzuje jednorodność pod względem znaku emocji - negatywnego - i oceny niekorzystności stanu. Przykład (5) stanowi wyjątek: nadawca wyraża pozytywne emocje z powodu niekorzystnego dla nazwanego obiektu stanu, przy czym obiektem tym jest sytuacja przeciwnika politycznego.

Tak więc analizowanie komentarze internetowe wyrażają emocje negatywne, a obiektem tych emocji są stany niekorzystne. Pod względem innych cech badane wypowiedzi są mniej lub bardziej zróżnicowane. Zajmijmy się nimi kolejno.


  1. Przyczyna stanu powodującego wyrażane w akcie mowy emocje

Przyczyny stanu powodującego emocje mogą być następujące:

- stan niezależny ani od nadawcy (JA), ani od odbiorcy (TY), ani od innej osoby (ON),

- działania JA,

- działania TY,

- działania ON8.

W badanym materiale nie odnalazłam ocen stanów, spowodowanych przez przyczyny niezależne. W przykładzie (4) jest wprawdzie mowa o śmierci, która miała charakter naturalny, kontekst jednak mówi o nieudzielaniu w porę pomocy, a to już nie jest przyczyna niezależna od osób. Tu jako przyczyna negatywnie ocenianego stanu wskazane jest działanie (a właściwie brak działania) osoby trzeciej (ściślej: osób trzecich, co mieści się w kategorii ON).

Nie ma też w komentarzach wskazania JA jako sprawcy stanu powodującego emocje. Znalazłam przykład, w którym jest pozytywna ocena działania MY:



  1. Za mojej młodości było podobnie, wszystko co podejrzane miało imię J. Wisarionowicza Stalina. My zaś młodzi, jak przychodziła wiosna i lenistwo, albo chcieliśmy jechać na narty albo na grzyby, wymyślaliśmy preteksty na darmowe wycieczki do Zakopanego, pod pozorem składania kwiatów pod Leninem w Poroninie, albo inne rocznice: urodzin, zgonu, X- rocznicy rew-pażdz, któregoś tam zjazdu PPR, PZPR, KPZR, 1-maja, 1-go września, 9-go maja, aresztowania albo wypuszczania z łagrów itp itd. Każda okazja była dobra […]. Podobnie postępują obecnie, tylko zmienił
    się patron, a pusty śmiech zainteresowanych cwaniaków pozostał dalej /nauczycieli, niektórych rodziców czy proboszcza i biskupa/.
    Widocznie to jest
    nasza narodowa cecha. Niektórzy mówią że to wina rozbiorów, a ja twierdzę, że narodowej bezdennej głupoty (Interia 06).

W przykładzie (6) mamy do czynienia z podwójną funkcją MY. Pierwsze MY wskazuje na pokolenie, do którego należy nadawca, drugie – na naród, do którego nadawca również należy. Jak pokazuje kontekst, pozytywna ocena pierwszego MY jest tylko punktem odniesienia do negatywnej oceny postępowania współczesnych Polaków, czyli drugiego MY. MY narodowe jest tu zresztą specyficzne. Tak jak w sytuacji MY pokoleniowego nadawca wyraźnie sygnalizuje przynależność do owego MY, tak przywołując MY narodowe, stawia siebie obok niego, co można by ująć w następujący schemat: ‘jestem Polakiem i pod względem narodowości jestem częścią MY, nie noszę jednak cechy (głupoty), która charakteryzuje typowego Polaka’.

Kolejną przyczyną negatywnie ocenianego stanu jest postawa lub działanie TY. Dość często internauci zwracają się wprost do innego internauty, odnosząc się do jego wypowiedzi:



  1. Jeśli jesteś ochrzczony(ona) to kiedyś Twoi bliscy mogą przyjść do tego czarnego, żeby poświęcił grób w którym spoczniesz, a tu niespodzianka "czarny" odmówi, i co Ty na to? Zdaję sobie sprawę że to hipoteza ale wszystko jest możliwe. Pozdrawiam (Interia 06).

Obiektem oceny jest tu postawa odbiorcy, która budzi niezadowolenie nadawcy. W komentarzach internetowych prawie zawsze używa się formy drugiej osoby. Niezwykle rzadko internauci stosują tytuły pan, pani. Dość często krytyka cudzej (tu: odbiorcy) postawy, wiedzy, umiejętności itp. jest wyrażona za pomocą silnie nacechowanych środków:

  1. Do szkoły! nie trzeba pisać, że w tym roku były pierwsze demokratyczne wybory i od tamtego roku masz coś do powiedzenia w tym kraju, a jak już masz tą szanse to nie pisz bzdur (Onet 06).

Oto inne spośród dość licznych przykładów:

  1. Aleś baran i do tego po-papraniec-no,no,no (Interia 09).

  2. Ktoś gdzieś kiedyś myślał podobnie jak Ty tylko nie mogę sobie przypomnieć jak się nazywał... ... Hitler czy jakoś tak... (WP 09).

  3. Ciebie NIEUŚPILI przez nieuwagę, czy przez litość ??? Szkoda , że zabrałeś głos , bo nie warto nawet czytać twoich głupot (WP 09).

Przykład (9) w sposób agresywny odnosi się do poglądów politycznych odbiorcy. Przykłady (10) i (11) są wypowiedziami dwóch różnych internautów – są to reakcje na wyrażony przez odbiorcę obu wypowiedzi pogląd, że dzieci niepełnosprawne powinno się zaraz po urodzeniu usypiać. Te wypowiedzi także są agresywne. Do zagadnienia agresji jeszcze powrócę.

Kategoria TY obejmuje najczęściej innego internautę, znanego nadawcy jako autora wypowiedzi, do której nadawca się odnosi. Jest to konkretna osoba. Niekiedy osób, których działanie nadawca ocenia, jest więcej:



  1. Oczywiście po co szkoła? Lepsza z pewnością będzie hurtownia alkoholu, prawda? Wasze wypowiedzi są obrzydliwe i świadczą o waszym poziomie intelektualnym (Interia 06).

  2. Nie ma to jak wypowiadają się osoby, które znają się najlepiej na wszystkim, ukazując swoją wiedzę, i zawsze to samo krytyka, pociskanie po autorach, redaktorach itp. Jeśli jesteście tacy mądrzy to sami zacznijcie pisać, "redagować" i zbierać potrzebne informacje. Jestem ciekaw jak wam to będzie wychodzić. Pozdrawiam. p.s. jestem szarym użytkownikiem (WP 09).

Wypowiedzi tego typu mają odbiorcę – adresata zbiorowego, który jest po części określony: to ci spośród internautów, na którego wypowiedzi nadawcy przykładów (12) i (13) reagują. Zdarza się jednak też, że odbiorca, którego działanie lub postawa jest przyczyną stanu powodującego emocje, jest określony pod innym względem:

  1. Cześć komuszki!! Czy wasz idol, który nazwał go „człowiekiem honoru” wspiera go na tej rozprawie ?? Tak samo jak bronił niegdyś generała Jaruzelskiego przed francuskimi dziennikarzami ?! wiecie może ? (Onet 06).

Przypuśćmy przez chwilę, że nadawca przykładu (14) chce uzyskać odpowiedź na swoje pytanie. Gdyby tak było, mielibyśmy do czynienia z aktem weryfikacyjnym. Wydaje się jednak, że podstawową funkcją cytowanego przykładu jest funkcja wartościująco-emotywna. Nadawca w sposób, który trudno uznać za nieobraźliwy, wyraża swój stosunek do tych spośród internautów, który reprezentują inną niż nadawca opcję polityczną.

Najwięcej wypowiedzi ocenia stany spowodowane przez osoby trzecie (ON). Są to osoby publiczne, najczęściej politycy. Na przykład:

  1. A co słychać u naszego ukochanego słońca Peru, Donka, czy jak każdego dnia ogłosił dzisiaj jakiś cud lub coś narodowi obiecał? (Interia 06).

  2. To typowe majaczenie (delirium tremens, inaczej majaczenie drżenne lub filipińskie), spowodowane nagłym odstawieniem C2H5OH. Najlepszym rozwiązaniem będzie podanie pacjentowi glukozy i soli potasowej dożylnie. Konieczna też iniekcja albo doustne podanie hemineuryny . A było tak pić Olku ;)? (WP 06).

W podanych przykładach nie ma nazwisk polityków, nadawcy posłużyli się zdrobnieniami imion, co sygnalizuje lekceważenie wobec przywoływanych postaci. W przykładzie (16) nadawca najpierw pisze o polityku jak o osobie trzeciej, a potem zwraca się do niego po imieniu. Nie jest to chyba powód, aby cytowaną wypowiedź zaliczyć do grupy przykładów, w których jako przyczyna emocji wskazane jest działanie TY. Popatrzmy na inne wypowiedzi:

  1. Słuchajcie Kaczyński, odejdźcie już i to jak najszybciej. . Już nikt was Kaczyński jako prezydenta nie chce, a ci co na was Kaczyński głosowali teraz nawet przyznać się do tego wstydzą (Onet 09).

  2. LEPPER, „ameryki nie odkryłeś” […] (Onet 09).

  3. Ty jednak Stasiu dziad jesteś, chyba rzeczywiście nadajesz się tylko do noszenia kapci, bo od kiedy jesteś w Krakowie, to tylko judzisz i mieszasz,
    - jedziesz ze swoim małym kolegą otwierać kolejkę na Kasprowy, o której już wiadomo, że jest nielegalnie rozbudowana (wyrok sądu).
    - zamykasz usta jednemu z najuczciwszych księży w tym bardaku zwanym KK- a teraz czepiasz się babiny, dzięki której wyszło na jaw pedałowanie młodych naiwnych chłopaków, i siejesz niezgodę i zamęt w środowisku przyjaciół JP II, bo zauważ prosiaczku, że póki nie zacząłeś swoich bełkotów nikt z tego środowiska nie wypowiadał się krytycznie na temat książki dr Półtawskiej, bo też i co tu krytykować, masz jakiś monopol na świadectwo czy co? ocknij się chłopie, bo Ci się na starość we łbie miesza, i nie przystoi to ani pozycji Twojej ani tym bardziej KK
    ktoś ci za to płaci? czy masz za mały ten różowy talerzyk na głowie
    (WP 06).

W przykładach (17) i (18) nadawcy używają nazwisk polityków, których działanie zostało poddane krytyce. Przykład (19) piętnuje postawę osoby duchownej w randze kardynała, cieszącej się powszechnym szacunkiem. Sposób, w jaki nadawcy formułują swoje niezadowolenie w podanych przykładach, jest wyjątkowo niegrzeczny i chyba tylko anonimowość skłoniła nadawców do takiego zagęszczenia obraźliwych wyrażeń. Formy językowe użyte w przykładach (17), (18) i (19) pozornie wskazują na kategorię TY. Owo TY jest chyba jednak tylko pewną „figurą stylistyczną”, pozwalającą na zwiększenie stopnia zdeprecjonowania osób trzecich (kategoria ON). Przesłanką przemawiającą za taką właśnie interpretacją jest przypuszczalny fakt, że adresaci przykładów (17), (18) i (19) nie przeczytają komentarzy, a rzeczywistymi odbiorcami są inni internauci.

Zdarza się, że stan powodujący emocje został spowodowany przez podmiot zbiorowy. Często podmiotem takim są przedstawiciele innej opcji politycznej:



  1. Nie dziwię się Kaliszowi i Postkomunie. Mają się czego bać. Przecież oni nie potrafią inaczej żyć - tak zostali wychowani […] (Interia 06).

Nadawcy oceniają też grupy sprawujące władzę:

  1. Najwyższy czas pozbyć się radnych, co chcą szkołę zlikwidować, bo tak będzie wygodniej. A pieniądze z utrzymywania szkoły mogą przecież przeznaczyć na podwyższanie swoich diet […] (Interia 06).

W przykładzie (21) grupa jest wskazana. Komentarz odnosi się do wiadomości o decyzji radnych w konkretnej miejscowości. Najczęściej jednak grupą powodującą stan są ogólnie wskazani przedstawiciele władzy:

  1. W normalnym państwie Grada by zdymisjonowano. Premier by nie kłamał i podał się do dymisji, Karpiniuk byłby niczym. W normalnym państwie! (Onet 09).

Nadawca ocenia nie wprost sytuację w państwie, również nie wprost wskazuje postawę ludzi władzy jako przyczynę tej sytuacji. Zdarza się, że sprawca krytykowanego stanu jest jeszcze bardziej ukryty:

  1. Ostatnie wybory to była jedna z największych szulerek od czasu Bieruta (WP 06).

Nadawca nie pisze, kto dokonał owej szulerki. Użył jednak leksemu będącego nazwą efektu czynności, a zatem implikującego osobowego wykonawcę.

Komentarze internetowe skłaniają do wyodrębnienia w kategorii ON pewnej swoistej odmiany: jest nią mniej lub bardziej sprecyzowane ONI, które oznacza ludzi decydujących o czymś, co niekorzystnie wpływa na grupę, do której należy nadawca wypowiedzi. Najczęściej ONI – to władza, a MY – to (jak zobaczymy za chwilę) bezradne społeczeństwo.


  1. Osoba, dla której oceniany stan jest korzystny lub nie

Według Aleksego Awdiejewa osobami, których dotyczą stany korzystne lub niekorzystne, powodujące emocje u nadawcy wypowiedzi, są:

- JA,

- TY,


-ON9.

Badając emotywność wypowiedzi potocznych, można odnaleźć w nich przykłady na wszystkie wyróżnione przez Aleksego Awdiejewa grupy wyrażania emocji10. Inaczej jest w analizowanych komentarzach internetowych. Nie odnoszą się one do nadawcy jako pojedynczej osoby, którą dotknął stan niekorzystny. Ale w miejsce kategorii JA można wprowadzić kategorię MY i na to znaleźć można już sporo przykładów. Oto jeden z nich:



  1. Niestety z wdzięczności potem Brytyjczycy nas olali we wrześniu 1939 r. (WP 06).

Powodem emocji są działania nazwanych w wypowiedzi przedstawicieli jednego narodu, osobami, których stan ten dotknął – przedstawiciele innego, tego, do którego należy nadawca. Tym razem nie dystansuje się on od grupy jak w przykładzie (6), lecz manifestuje przynależność do MY. A oto inne przykłady:

  1. Jak można atakować Polaków tak głupimi tekstami! Nie powinniście nawet tego rozpowszechniać. Proponuję karać media za publikowanie głupot. Nie można tak bezkarnie manipulować polskim społeczeństwem (WP 06).

Zdecydowana większość wypowiedzi obejmuje MY narodowe. Nadawcy wskazują na negatywnie oceniane przejawy życia publicznego, niekorzystne dla polskiego społeczeństwa. .

W mojej opinii innych kategorii w obrębie osób, na które wpływa stan powodujący emocje, w analizowanym materiale nie ma. Wprawdzie nie zawsze kategoria MY jest dookreślona, sama jednak tematyka odnosi się do zjawisk społeczno-politycznych, a te przecież zawsze dotykają MY. Na przykład:



  1. 1000 % racji. Ale kogo na to stać ? Czasem ktoś się odezwie na ten temat i zaraz dostaje po głowie, że to nie demokratyczne, że będą wybierani przypadkowi ludzie. A teraz jak jest? Przypadkowy ale partyjny to najważniejsze. Do Sejmu lub Senatu dostają się osoby mające po kilkadziesiąt tysięcy głosów i po kilka tysięcy. Gdy tymczasem mający więcej, ale z tej samej listy do domu. To nie jest ordynacja wyborcza, regulamin głosowania. To się nie zmieni przez najbliższe kilkanaście lat. Tylko można pomarzyć o zmianie (WP 06).

Jest to reakcja na wypowiedź krytykującą aktualną ordynację wyborczą. Nadawca nie nazywa wprost osób, które z powodu złej ordynacji znalazły się w sytuacji niekorzystnej, ale odbiorca tę lukę łatwo zapełni na podstawie własnej wiedzy o świecie. Oto inne jeszcze przykłady:

  1. Policja polityczna PiS-u i kaczystów- CBA, to nic innego tylko marnotrawienie publicznych pieniędzy na ciepłe posadki dla partyjniaków pisowskich (Interia 06).

  2. Śmieszna komisja Do czego ona ma służyć? Siedzą w niej całkowicie nieprzygotowani ludzie, na niczym się nie znają, a na dodatek nie mają żadnej władzy wykonawczej. Po prostu taka zabawa dla nudzących się posłów, żeby mogli sobie coś dorobić. Za każde posiedzenie kasuje 1000 zł. Nawet jak ich tam nie ma (Onet 09).

Tego typu wypowiedzi jest w badanych materiale bardzo dużo. Gdyby zbudować model dla analizowanych komentarzy, wyglądałby on następująco:

Wyrażam uczucie negatywne z powodu sytuacji niekorzystnej dla MY, której przyczyną jest działanie ON/ONI’.

W ten model wpisuje się zdecydowana większość badanych wypowiedzi.


  1. Stopień intensywności

Szczegółowy opis środków językowych, wykorzystanych w analizowanych tekstach, wymagałby oddzielnego opracowania. Skupię się zatem na jednej tylko cesze tych środków. W omawianych dotychczas przykładach można było zauważyć dużą intensywność wyrażania emocji. Ta właściwość jest charakterystyczna dla języka potocznego. Wydaje się jednak, że pod względem siły nacechowania komentarze internetowe przekraczają dotychczas obowiązującą normę. Nierzadko internauci tworzą neologizmy, zwłaszcza na bazie skrótów nazw partii, służące zdeprecjonowaniu tychże partii. Takie określenia jak POmatołki oraz PiSomatołki zaczynają się powtarzać w wypowiedziach różnych nadawców, można bez wielkiej przesady powiedzieć, że tworzy się jakaś nowa konwencja. Używane leksemy, w tym neologizmy, służą przede wszystkim agresji słownej, o czym już wspomniałam, prezentując omawiane przykłady. Internauci nie cofają się przed takimi na przykład wyrażeniami, jak ciemnota, machlojki, swołocz, banda, świnie, popaprańcy itd. Oto kilka przykładów:



  1. Więc nie ma się czym chwalić nędzna Kaczka... No tak, ale ciemny lektorat pisu uwierzy we wszystko i jeszcze będą z tego dumni... he he he (Interia 06).

  2. W Polsce mają ich dość to szukają jeleni w
    Europie, Kurski z Bielanem i Kamińskim - trzech
    muszkieterów, tylko zamiast honoru kierują nimi
    pogarda i chamstwo. Tylko tak dalej panowie. Jak
    te świnie do koryta tak nasi "muszkieterzy" po
    unijną kasę
    (Interia 06).

  3. Czy tych Rosjan już pogięło całkowicie na dekiel??? Co to za naród…;/;/;/ (WP 06).

  4. Lepperem-matołek znowu bredzi (Interia 09).

Już te przykłady deprecjonują opisywane osoby. Ale intensywność nacechowania użytych środków posuwa się niekiedy jeszcze dalej:

  1. Poszczekajcie sobie Pełkowskie kundelki (WP 09).

Bywają też wypowiedzi wulgarne:

  1. W 1970 byłem w Kołobrzegu i posuwałem jedną lalę, ten Karpiniuk to może być mój nieślubny synek, podobny jest do tamtej lampucery […] (Onet 09).

  2. Lepper powinien iść do pierdla. A jeżeli nie chcą
    go zamknąć to do gnoju
    (Interia 09).

  3. Powiem krótko cytatem z wesela St. Wyspiańskiego ,,miałeś chamie zloty róg”, mogłeś zrobić dużo dobrego dla mojej kochanej Polski, a teraz liżesz cztery litery PO (Interia 09).

  4. Temat zastępczy do merytorycznej dyskusji o nieudanym przetargu polskich stoczni i nieudolności popaprańców. My, ciemny, polski naród nie podchwycimy tej siermiężnej, prostackiej propagandy. Całujcie się w d... (Interia 09).

Uczestnicy debat medialnych bywają często agresywni, a głównym celem ich wypowiedzi jest pokazanie odbiorcy masowemu, że ich przeciwnik polityczny jest nieuczciwy lub niekompetentny. Pokazany już model wypowiedzi w komentarzach internetowych można by uzupełnić w następujący sposób:

Wyrażając uczucie negatywne z powodu sytuacji niekorzystnej dla MY, której przyczyną jest działanie TY/ON/ONI, wyrażam równocześnie wrogość wobec TY/ON/ONI // deprecjonuję TY/ON/ONI’.

Analizowane wypowiedzi nie reprezentują na szczęście wszystkiego, co pojawia się w Internecie dzięki możliwości włączenia się w komunikację sieciową. Trudno byłoby jednak nie zauważyć tej bardzo często wykorzystywanej formy uczestnictwa w debacie publicznej, do której nie jest potrzebne pełnienie żadnej znaczącej społecznie funkcji.

Nadawcy wypowiedzi telewizyjnych, radiowych i prasowych są znani z imienia i nazwiska. I chociaż fakt ten nie hamuje łamania przez część z nich niektórych reguł zachowań językowych, to jednak nadawcy komentarzy internetowych mają chyba większe poczucia bezkarności, być może ze względu na anonimowość wypowiedzi. To jedna z najbardziej negatywnych stron korzystania z Internetu. Trudno dziś orzec, czy jest to przejaw „zachłyśnięcia się” wolnością słowa, jaką Internet gwarantuje, czy też nowa konwencja, która osobom mojego pokolenia zdecydowanie się nie podoba i której z chęcią byśmy się przeciwstawili. Tylko jak? Może w przyszłości społeczność uczestnicząca w debatach sieciowych dopracuje się jakiegoś kodeksu przyzwoitych zachowań językowych. A gdyby tak jeszcze oduczyć się ciągłego narzekania na ONYCH, których biednymi ofiarami jesteśmy MY, może łatwiej byłoby nam porozumieć się z innymi narodami zjednoczonej Europy i całej reszty świata.




1 Por. Internet a reakcje międzyludzkie. Red. Elżbieta Laskowska i ks. Mariusz Kuciński [w druku]

2 Aleksy Awdiejew, Gramatyka interakcji werbalnej. Kraków 2004, s. 123-129.

3 Op. cit.

4 Aleksy Awdiejew, Grażyna Habrajska, Wprowadzenie do gramatyki komunikacyjnej. Tom 2. Łask 2006, s. 88. Autorzy uważają, że wszystkie akty emotywne są aktami oceny, jednak nie wszystkie oceny są aktami emotywnymi.

5 Przy przykładach podaję nazwę portalu oraz miesiąc, z którego pochodzi wypowiedź. Poprawiam tylko rażące błędy ortograficzne oraz błędy graficzne, inne – pozostawiam.

6 Wyróżniam następujące funkcje interakcyjne: informacyjno-weryfikacyjną, wartościująco-emotywną oraz działania (nakłaniania i zobowiązania). Zob. Elżbieta Laskowska, Dyskurs parlamentarny w ujęciu komunikacyjnym. Bydgoszcz 2004, s. 24-25.

7 Por. Aleksy Awdiejew, Systemowe środki perswazji. W: Manipulacja w języku. Red. Piotr Krzyżanowski i Paweł Nowak. Lublin 2004, s. 71-80.

8 Aleksy Awdiejew, Gramatyka…, s,124-126.

9Aleksy Awdiejew, Gramatyka …, s. 124-126.

10 Zob. Elżbieta Laskowska, Uczucia w języku. W: W: Annales Academiae Paedagogicae Cracovienses. Studia Liguistica II, Pod red. L. Bednarczuka, E. Stachurskiego i T. Szymańskiego. Kraków 2004, s. 213-221. Wskazany artykuł nie uwzględnia kategorii ON.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość