Strona główna

Andrzej Grabowski, znany aktor teatralny i filmowy, mieszkaniec wsi Wężyk


Pobieranie 4.36 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar4.36 Kb.
Moja historia
Andrzej Grabowski, znany aktor teatralny i filmowy, mieszkaniec wsi Wężyk
Jak trafiłem nad Wężyk? Kilka lat temu przyjechałem tu z wizytą do znajomego i od razu zakochałem się w tym miejscu. Niedaleko od Warszawy, a jednak człowiek czuje się, jakby trafił do innej rzeczywistości: cisza, spokój, przepiękne pejzaże oraz przyjaźni ludzie żyjący w zgodzie z naturą. No i ta wyjątkowa fauna i flora – aż dziw bierze, ile gatunków dzikich zwierząt i rzadkich roślin można jeszcze dzisiaj zobaczyć nad Wężykiem. Dlatego właśnie tutaj wybudowałem dom i osiadłem na stałe. Czuję się tu fantastycznie! Z moich okien rociąga się widok na piękną dolinę i na okoliczne pola pełne żyta i pszenicy, niczym żywcem wyjęte z obrazów Chełmońskiego, który tu przed laty tworzył. I nagle dowiedziałem się, że to wszystko może się w jednej chwili zmienić. Z wielką przykrością przyjąłem wiadomość o planowanej inwestycji firmy PSE, czyli budowie linii wysokiego napięcia 400 kV w mojej okolicy. Jestem przekonany, że to bezpowrotnie zmieni charakter tych ziem, które, nie zapominajmy, mają nie tylko walory krajobrazowe, ale i głęboko historyczne i kulturowe. Zniszczą je budożery, spychacze, cieżarówki, lasy przetną kable i słupy. Nie wyobrażam sobie tego. Poza tym jestem zdania, że jeśli w okolicach Warszawy już ma powstać linia 400kV, to powinna być poprowadzona przez tzw. tereny przemysłowe, które już są na te cele przeznaczone m.in. wzdłuż autostrad (w naszym przypadku wzdłuż autostrady A2), tak jak to robią Niemcy, Austriacy i Czesi, a nie „wpuszczone” w osiedla mieszkaniowe takie jak Żabia Wola, Osowiec, Wężyk, Kuklówka tak bardzo atrakcyjne pod względem turystycznym i przyrodniczym. Przecież ja tutaj widuję bociana czarnego i żurawie! Moje pytanie jest następujące: po co rujnować piękny krajobraz do tej pory z takim trudem zachowany, jeśli można przyjąć inne rozwiązania i pociągnąć sieć linii wysokiego napięcia przez ziemie już wywłaszczone pod autostrady lub przemysł? Ile pozostało nam w Polsce nieskażonych przemysłem terenów? Odpowiedź wszyscy znamy. Zatem szanujmy te dobre ziemie, które nam pozostały i nie niszczmy ich. Tu, gdzie są osiedla, chcemy mieć za oknami widok jak z obrazów Chełmońskiego, a nie ponad siedemdziesięciometrowe hałasujące stalowe konstrukcje. Nie tak miało to wyglądać.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość