Strona główna

Andrzej Wronka Różne pytania


Pobieranie 11.4 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar11.4 Kb.
Andrzej Wronka

Różne pytania

Zestawiając różne fakty i opinie rodzą się pytania o skuteczność homeopatii, źródła jej działania, jak i podejścia do niej.



O co więc chodzi w homeopatii?

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to … już wiadomo o co chodzi. Niektórzy zauważają, że przyczyna żywotności homeopatii leży w tym, że tanie substancje, sprzedawane w największym rozcieńczeniu jako drogie leki, przynoszą wysokie zyski.

Koszt wyprodukowania „leków” homeopatycznych jest przeważnie żaden. Np. wspomniane Ossccilococinum w myśl polskiego prawa nie jest żadnym lekiem. Nie ma go w wykazie leków dopuszczonych na rynku polskim, a wykaz ten zawiera kilkaset stron. Składa się, jak zaznaczyliśmy wyżej, ze zwykłego cukru (6 gram). Nie wymaga więc klinicznych badań, testów na zwierzętach, ludziach co wiąże się z latami i milionami dolarów wydatków, by móc wprowadzić lek na rynek. Podobnie jak nie wymaga się wieloletnich badań nad herbatą ziołową (mięta, szałwia), czy wprowadzeniem bochenka chleba do sklepu (poza badaniami standartowymi na zawartość metali ciężkich itp.). Tak więc skoro lek homeopatyczny jest tani w produkcji (6 gram cukru + kartonik papierowy opakowania i plastikowe fioleczki), to zysk z jego sprzedaży wynosi kilka tysięcy procent!!! Jeżeli 6 gram cukru w opakowaniu kosztuje 50 gr może złotówkę, a sprzedaje się za 10 czy 12 zł więc łatwo obliczyć sobie przebitkę, jaką uzyskuje firma, szczególnie że są to preparaty sprzedawane w ogromnych ilościach.1[1]

Czy można kupować i zażywać specyfiki homeopatyczne?

Św. Paweł pisze: „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść” (1 Kor 6,12). Można by powiedzieć, że jeżeli ktoś ma kaprys kupić 6 gram cukru za 12 zł to może to uczynić. Co prawda w sklepie za cały kilogram zapłacił by może ok. 3 zł, ale skoro ma kaprys za 6 gram płacić 12 zł to może. Pytanie powinno brzmieć: Czy warto kupować te „leki”?



Wiele osób mówi: a mi to pomaga.

To czy dany lek pomaga rzeczywiście czy też są moje urojenia, subiektywne odczucia można stwierdzić po latach badań klinicznych, testach, doświadczeniach na zwierzętach i ludziach, obserwacjach stosując przy tym wszystkim metodologię badań, statystykę itd. Wówczas można powiedzieć, że dany np. antybiotyk działa na takie i takie wirusy czy bakterie; działa w ten i w ten sposób przy takich i takich skutkach ubocznych.

Warto zapytać co leczy w leku homeopatycznym skoro w wielu z nich nie ma nawet jednego atomu czynnika leczącego? Homeopaci odrzucają przy tym argument, że leczy placebo a mówią o rzeczywistym, klinicznym, naukowo udowodnionym działaniu, co jest oczywiście nie prawdą. To, że komuś poprawiło się zdrowie może mieć bardzo wiele przyczyn, których nie jesteśmy świadomi.


  1. Może być to opóźnione działanie wcześniejszego leku, którego już nie bierzemy, a który zaczął działać w organizmie (co zbiegło się z przyjmowaniem specyfiku homeopatycznego).

  2. Wyleczenie mogło nastąpić poprzez samoistne, naturalne zwalczenie choroby przez organizm (klasyczny przykład kataru, który nie leczony trwa tydzień, a leczony 7 dni).

  3. Wyleczenie mogło nastąpić w wyniku efektu placebo, który w chorobach krążenia, serca, czy pewnych nerwicach ma do 30% skuteczności.

  4. Wyleczenie może być pozorne. Dana osoba przejściową poprawę zdrowia może uznać za wyleczenie. Wówczas odstawia leczenie np. chemią przy nowotworach poprzestając na cudownych i nieszkodliwych „lekach” homeopatycznych, co powoduje, że np. za 3 miesiące nowotwór wraca ze zdwojoną siłą a po 5 miesiącach odbywa się pogrzeb osoby, która miała być cudownie wyleczona za pomocą cudownych leków.

  5. Egzorcyści i teolodzy zwracają uwagę, na fakt, iż zły duch ma moc dokonywania cudownych, paranormalnych (przekraczających prawa przyrody) rzeczy (por. Mt 24,24). Poprawa w fizycznym stanie zdrowia, choć autentyczna i potwierdzona klinicznie doprowadza wówczas do powikłań duchowych (brak skupienia na modlitwie, nerwowość, depresyjność, kłótnie w małżeństwie, dręczenie czy w bardzo skrajnych przypadkach opętania, szczególnie po częstych wizytach u szamanów, niektórych bioenergoterapeutów itp.).

  6. Mogą też być inne przyczyny wyleczenia, których szczegółowe omówienie przekracza ramy niniejszego opracowania.

Czy jeśli leki homeopatyczne traktować jako nie groźne placebo, czy można je stosować z pożytkiem dla niektórych osób?

Zwróćmy uwagę, że część z tych, którzy używa powyższego argumentu mówi, że leki te nie zaszkodzą, a poprzez sugestię mogą pomóc. Skoro rzeczywiście mają na celu prawdziwe dobro chorego to dlaczego zachęcają do kupowania 6 gram cukru za 12 zł. Ponadto stosowanie leków homeopatycznych może być niebezpieczne z jeszcze innych względów. Chodzi tu o:



  • zaniechanie leczenia konwencjonalnego w wielu przypadkach koniecznego do pełnego wyleczenia czy powstrzymywania rozwoju choroby;

  • zagrożenia duchowe, o których wspomnieliśmy wcześniej.

Dlatego też – biorąc pod uwagę wszystkie argumenty – odradzam!

Andrzej Wronka

1[1] Nawet jeżeli uwzględnimy koszt utrzymania pracowników, hal produkcyjnych, rachunków (co i tak firmy odliczają od podatku) rabaty udzielane hurtowniom i aptekom to i tak uzyskamy gigantyczne dochody koncernów homeopatycznych.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość