Strona główna

Andrzej Zachuta Konferencja dotycząca najnowocześniejszych tendencji w osmologii polskiej – „Osmologia 2004”


Pobieranie 42.43 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar42.43 Kb.

Konferencja dotycząca najnowocześniejszych...

Andrzej Zachuta

Konferencja dotycząca najnowocześniejszych tendencji w osmologii polskiej – „Osmologia 2004” (Zakopane, 26–28 maja 2004 r.)

„Warsztaty naukowe – Osmologia 2004” to konferencja zorganizowana przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Głównej Policji w Warszawie – na temat aktualnego stanu wiedzy i praktyki osmologicznej w Polsce. W obradach uczestniczyła m.in. kilkuosobowa grupa sędziów (w niej autor niniejszego sprawozdania) i prokuratorów, przedstawiciele środowisk naukowych, pracownicy Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego, Centrum Szkolenia Policji oraz wszyscy czynni policyjni eksperci z zakresu osmologii1.

Przedstawiono cztery referaty wiodące, opracowane przez pracowników naukowych oraz jedenaście przyczynkarskich doniesień, komunikatów oraz krótkich referatów naukowych, bazujących na pozaprocesowych eksperymentach i badaniach osmologicznych, prowadzonych w ostatnich latach w poszczególnych laboratoriach kryminalistycznych z uwzględnieniem wskazań obowiązującej od roku nowej metodyki, opracowanej dla tych badań2.

Już na wstępie podkreślono, że polska osmologia zaliczana jest w Europie do najprężniej rozwijającej się specjalizacji w zakresie biologicznych badań kryminalistycznych. W Polsce wykonuje się wiele badań eksperymentalnych na różnym poziomie oraz systematycznie podnosi wymagania od ekspertów3.

Prof. dr hab. Józef Wójcikiewicz z Katedry Kryminalistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego i Zakładu Kryminalistyki Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie przedstawił ekspertyzę osmologiczną z punktu widzenia metaosmologa.

W odniesieniu do metaopinii krytycznie nawiązał do tez zawartych w wyroku SN z dnia 12 stycznia 2000 r. (IV KRN 269/99), a zwłaszcza tej, wedle której „Biegły z zakresu osmologii powinien być powołany nie dla zaopiniowania prawidłowości badań osmologicznych przeprowadzonych przez organy ścigania, lecz dla ich przeprowadzenia przy pomocy specjalistów (osób pobierających próby zapachowe, przedstawiających je podczas badań i przewodników psów), a w opinii swej powinien ustosunkować się także, w oparciu o materiały sprawy, odnośnie prawidłowości zabezpieczenia śladów zapachowych”. Zdaniem Autora w praktyce prokuratorskiej oraz sądowej istnieje zapotrzebowanie na, najogólniej rzecz ujmując, metodologiczną kontrolę opinii biegłego przez innego specjalistę z tej samej dziedziny. Uzasadnienie dla tego typu opinii wynika z dyrektyw swobodnej oceny dowodów zawartych w art. 7 k.p.k. Skoro przy ocenie dowodów organ winien się kierować wskazaniami wiedzy, to wiedzę specjalistyczną winien czerpać na każdym etapie oceny dowodu od podmiotów, które ją posiadają.

Ekspertyza osmologiczna jest najbardziej jaskrawym przykładem dowodu naukowego in statu nascendi. Jesteśmy bowiem świadkami tworzenia się metody identyfikacji człowieka za pośrednictwem psa, na podstawie śladów zapachowych. Nastąpiło swoiste przeobrażenie metody z eksperymentu prowadzonego przez organ dochodzeniowo-śledczy w czynność biegłego, w której może uczestniczyć organ procesowy (art. 198 § 2 k.p.k.). Aby ocenić, czy metoda zastosowana podczas ekspertyzy jest prawidłowa z naukowego punktu widzenia i czy została odpowiednio zastosowana, niezbędne jest posłużenie się pewnymi regułami ustalającymi minimalny standard zastosowanej metodologii. Pomocnicze pod tym względem mogą być przykładowe kryteria oceny dowodu naukowego wypracowane przez Sąd Najwyższy USA w sprawie Dauberta. Przyjęto sześć kryteriów: falsyfikacji, recenzji, publikacji, wartości diagnostycznej (poziom błędu), standaryzacji i powszechnej akceptacji. Analiza przedstawionych kryteriów z odniesieniem ich do ogólnego stanu osmologii w Polsce skłania, zdaniem prelegenta, do wniosku, że opinia osmologiczna jest dowodem naukowym. Nowa metodyka badań osmologicznych, obowiązująca ekspertów policyjnych od 2003 roku, spełnia wymagania nowoczesnej standaryzacji. Najgorzej jest wprawdzie z ustaleniem poziomu błędu, a kryterium powszechnej akceptacji wydaje się być dyskusyjnym, zwłaszcza że osmologia zajmuje zupełnie marginesowe miejsce w zainteresowaniach międzynarodowych stowarzyszeń laboratoriów kryminalistycznych i powszechnie traktuje się ją bardziej jako metodę operacyjną aniżeli dowodową – niemniej ścisłe przestrzeganie standardu powszechnej akceptacji stanowiłoby zaporę przed nowymi metodami dochodzenia do prawdy. Obecna metodologia w znacznej mierze ogranicza możliwości popełniania błędów, które występowały w okresie obowiązywania poprzedniej (braki w dokumentacji procesowej zabezpieczenia śladów zapachowych dowodowych i porównawczych, braki w zakresie niezależności wskazań drugiego psa, kontaminacja, czyli nakładanie się zapachów, arbitralne algorytmy prób kontrolnych). Warto uświadomić sobie, że okazanie osoby poprzedzone okazaniem jego fotografii, u co drugiego sędziego daje dostateczną podstawę dowodową do skazania (przy dowodzie osmologicznym u co czwartego), a w obu sytuacjach występuje zjawisko kontaminacji. Okazanie najpierw zdjęcia, a następnie okazanie bezpośrednie powoduje, że to drugie skażone jest przez pierwsze. Nikt zaś nie kwestionuje okazania jako pełnoprawnego dowodu. Przy ogólnie pozytywnym stosunku do metody osmologicznej prof. J. Wójcikiewicz zauważył, iż opinia tego rodzaju nie może być kategoryczna, chociaż w praktyce występuje taka prawidłowość, że im metoda słabiej rozwinięta, tym wypowiedzi biegłych częściej są kategoryczne i odwrotnie. Przykładem mogą być niekategoryczne opinie opracowane na podstawie wyników badań DNA i, na ogół kategoryczne, pisma ręcznego ocenianego za pomocą lupy. Nie oznacza to, że osmologia nie wymaga stałego doskonalenia metodologicznego. Pożądane jest np. możliwie szybkie opracowanie sposobów określenia błędu laboratoryjnego, co jest o tyle trudne, że wymaga wcześniejszego poznania czynników, które go tworzą.

Prof. dr hab. Tadeusz Jezierski z Instytutu Genetyki i Hodowli Zwierząt PAN – Zakładu Zachowania się Zwierząt wygłosił wykład „O próbach kontrolnych a wartości diagnostycznej identyfikacji osmologicznej”. Na wstępie prelegent zwrócił uwagę, że w wielu krajach świata metoda osmologiczna traktowana jest głównie jako operacyjna. W Europie Zachodniej i w USA dowód osmologiczny nie cieszy się dużym zainteresowaniem, w przeciwieństwie do Polski. Pod adresem osmologii wysuwane są rozmaite zastrzeżenia. Poza Polską nie prowadzi się wielu badań, w związku z czym metoda nie jest dostatecznie zbadana od strony naukowej. Opublikowane zagraniczne wyniki badań dopatrują się słabości metody, zwłaszcza w błędach popełnianych przez psy. Często traktuje się ją jako technologię „czarnej skrzynki”. Pies stanowi ową „skrzynkę”, do której wchodzą pewne informacje zapachowe ze stanowisk zapachowych ustawionych w ciągu, a wychodzi reakcja w postaci warowania, powrotu do przewodnika itp. Co się dzieje wewnątrz mózgu psa – nie jest do końca znane. Można wprawdzie wyróżnić poszczególne etapy (odbiór zapachu przez receptory węchowe, reakcja fizyko-chemiczna w neuronie, przewodzenie impulsu wytworzonego przez neuron do mózgu, interpretacja sygnału w mózgu psa, reakcja psa), ale co na ich drodze i dlaczego może się wydarzyć, jest owiane tajemnicą. Teoretycznie nie musi dojść do osiągnięcia przez psa kontaktu z receptorem, w materiale zapachowym może być zbyt mało molekuł zapachowych, pies może niezbyt dokładnie nawęszyć zapach, może nie posiadać albo posiadać za mało receptorów dla specyficznego zapachu i reakcja neuronów może być za słaba, aby wywołać impuls, odebrana informacja o zapachu, z nieznanych przyczyn nie przechodzi w kolejny etap do mózgu. Neurony przewodzące impulsy mogą nie funkcjonować lub funkcjonować z zaburzeniami wskutek schorzeń lub niedyspozycji psa. Mózgowie psa może nieprawidłowo interpretować sygnały. Pies może nie kojarzyć, że zapach, który dostaje do nawęszania musi porównać z zapachem w szeregu zapachowym. Gdy dojdzie do reakcji psa – ta może być prawidłowa albo błędna. Na poziom błędów mogą z kolei wpływać różne czynniki. Pierwsza ich grupa jest związana z psem, a trzeba pamiętać, iż te różnią się pomiędzy sobą. Badania wykazały, że wytresowane do pracy zapachowej psy, posiadające odpowiednie atesty, wykazują pomiędzy sobą nawet trzechkrotne zróżnicowanie. Prawdopodobnie występują indywidualne różnice w czułości węchu. Wskazuje na to m.in. następujący eksperyment. Trzy psy przyzwyczajano przez kilka dni do jednej osoby. Następnie pobrano próby zapachowe z przedmiotu, który osoba ta trzymała w dłoniach i tak pobrany materiał, potraktowany jako dowodowy, umieszczono w szeregu zapachowym – dwa z psów ignorowały zapach. Widocznie był dla nich słabszy od pełnego, do którego przyzwyczaiły się i postawione zostały w niejasnej sytuacji. Prawidłowego rozpoznania pozytywnego dokonał pies trzeci, oceniany jako najgorszy. Poszczególne osobniki psów różni wytrwałość i motywacja. Są psy znoszące wiele prób, inne po kilku wykazują objawy znudzenia i każdą następną próbę wykonują mniej dokładnie. Zdarzają się psy, które preferują wynagradzanie aportem (metoda holenderska) nad wynagradzaniem słodyczami (polska metoda). Różnicuje też psy konkretna dyspozycja psychofizyczna – mają one lepsze i gorsze dni. U poszczególnych psów odmiennie przedstawia się wrażliwość na czynniki zakłócające pracę w rozpoznawalni, do której mogą, pomimo izolacji akustycznej, przedostawać się odgłosy niesłyszalne dla człowieka. Druga grupa czynników mogących wpływać na błędne pozytywne i negatywne rozpoznania wiąże się ze specyfiką próbek zapachowych (atrakcyjność i awersyjność zapachów oraz ich intensywność). Nieznajomość mechanizmów, o których mowa, daje podstawę do twierdzenia, że eksperymenty z konserwowaniem, zamrażaniem zapachów, odzyskiwaniem itd. wyprzedzają inne niezbędne ustalenia, bez których trudno mówić o poprawnej metodologii naukowej. Upływ czasu odbija się na jakości zapachu, chociaż prezentowane podczas sesji materiały z pojedynczych policyjnych eksperymentów dowodzą czego innego. Dlatego opóźnienie w pobraniu zapachu, czy przechowywanie go przez dłuższy okres czasu, dla oceny wartości diagnostycznej wskazania dokonanego przez psa, z teoretycznego punktu widzenia, nie może być bagatelizowany4. W każdym razie rzeczywista istotność tego wpływu na rozpoznanie musi być znana, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo przypadkowości uzyskanych wyników. Teoretycznie także wielkość i kształt szeregu zapachowego może odgrywać znaczącą rolę w rozpoznaniu. Są szeregi w linii prostej, łukowate, okrągłe i na ogół składają się z pięciu stanowisk, ale bywa, że jest ich siedem, czy dziesięć. Nie zbadano, czy te czynniki nie wpływają na poziom błędnych wskazań przez psy. Ważny wydaje się rodzaj użytego nośnika zapachu; u nas pochłaniacze w postaci tamponów (pieluch) – w Holandii np. rurki metalowe. Nie bez znaczenia dla osiąganych wyników jest liczba powtórzeń przejść psa. Pozornie z punktu widzenia wiarygodności procedury, im więcej tym lepiej, ale okazuje się, że prostej zależności nie ma. Psy mają swoje niepoznane do końca metody, prowadzące do zdobywania nagród. W związku z tym potrafią zapamiętywać zapach, który gwarantuje nagrodę, co potwierdziły badania w PAN. Okazuje się, że nie mniej ważne od wymienionych czynników i okoliczności są zasady dyskwalifikacji psów podczas prób kontrolnych. Systemów dyskwalifikacji jest kilka, np. za jedno błędne wskazanie w próbie kontrolnej, za większość błędnych itp., ale wielość błędnych wskazań może w końcu doprowadzić do wyeliminowania w danym dniu z badań wszystkie psy. Na dodatek do badań kontrolnych pies otrzymuje do nawęszenia pełny zapach. Taki sam ma w szeregu i dla pozytywnej weryfikacji winien go w szeregu wskazać, albo go w szeregu nie ma i wskazanie będzie błędem, a nie wskazanie reakcją prawidłową (tzw. próba zerowa). W trakcie badania procesowego nikt nie wie, czy zapach dowodowy jest lub nie jest zgodny z zapachem porównawczym, gdyż właśnie temu ustaleniu służy ekspertyza. Nie wiadomo, czy wskazanie psa jest trafne, czy błędne, w związku z czym nasuwa się pytanie – nagradzać albo nie? (o czym była mowa poprzednio). Nagroda może być przypadkowo zasłużona lub niezasłużona i system nagród czyni wątpliwym.

Nad sposobem obliczania wartości diagnostycznej omawianej metody wciąż trwają prace, chociaż wartości takie oznaczone zostały co do uznanych metod kryminalistycznych. W PAN przeprowadzono eksperymentalnie kilka zróżnicowanych metodologicznie badań, uzyskując niejednolite wyniki. Np. w jednym badaniu prawidłowo zidentyfikowanych osób było 37%, fałszywie – 8%, co wykazało wartość diagnostyczną na poziomie 5,3, w drugim, bardziej złożonym badaniu, przy stawianiu dwóm psom wyższych wymagań spadł zarówno poziom wskazań prawidłowych, jak i fałszywych, co dało lepszy wskaźnik wartości diagnostycznej na poziomie 12. Eksperymentalne badania prowadzono jednak na pełnych zapachach, co nie zawsze jest możliwe w przypadku ekspertyzy procesowej na zapachach dowodowych, odznaczających się indywidualnymi cechami. Jeszcze inne badania wykazały, że na 13 wskazań pozytywnych – jedno może być fałszywe. Z dotychczasowych badań wynika też, że wskazania pozytywne są nieco pewniejsze od negatywnych. Aktualnie w PAN opracowuje się testy do ustalania wartości diagnostycznej, przy operowaniu, na wzór nauk medycznych, pojęciem tzw. czułości i specyficzności testu. Przy oznaczaniu wartości diagnostycznej, statystycznie nie jest obojętne, czy w pięciostanowiskowym szeregu (ciągu selekcyjnym) pies wybrał zapach z pierwszego, drugiego, czy piątego stanowiska, o ile nie ma obowiązku po wybraniu zapachu dokonania kontroli zapachowej pozostałych. Przy tak zaprogramowanej pracy psa, wskazanie przez niego jest statystycznie próbą nie na podstawie pięciu zapachów, ale na jednym, przy wybraniu drugiego zapachu i poprzestaniu na tym, wybór nastąpił z dwóch, a nie z pięciu możliwości i dopiero w trzecim przypadku wybór dokonany został z pięciu. Tak, czy inaczej, przy spełnieniu warunków weryfikacji statystycznej psy są w stanie dokonać indywidualizacji zapachu konkretnego człowieka. Ta statystyczna weryfikacja z punktu widzenia pragmatyki sądowej nie jest jednak wystarczająca – nie daje bowiem dostatecznie wysokiego stopnia pewności. Pamiętać także należy, iż zwiększona liczba prób kontrolnych nie zawsze prowadzi do eliminacji fałszywych wskazań.

Błędy mogą popełniać psy i tych błędów, jak wynika z badań, jest sporo, a dochodzą do nich błędy przewodników i ekspertów (zmęczenie, niedokładności w pracy przy pobraniu zapachu, przy oznaczeniu pojemnika, kontaminacja itd.). I jedne i drugie muszą być brane pod uwagę przy ocenie wartości diagnostycznej metody osmologicznej. Ryzyko popełnienia błędu w ostatecznym wniosku z badań osmologicznych jest nadal stosunkowo wysokie.

Dr hab. Jan Barteczko z Katedry Żywienia Zwierząt Akademii Rolniczej w Krakowie zaprezentował niezwykle interesujące wystąpienie na temat wpływu zapachu karmy na pracę węchową psów policyjnych, wykazując, że ten nowy element może mieć równie znaczący wpływ, jak pozostałe czynniki, na wyniki pracy psów osmologicznych.

Dr Katarzyna Fiszdon z Katedry Genetyki i Ogólnej Hodowli Zwierząt Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego omówiła wykorzystanie wrodzonych form zachowania się psów w szkoleniu tych zwierząt. Przypomniała, że praprzodkami dzisiejszych psów są oswojone przed 100 000 lat wilki z płd.-wsch. Azji. Poznanie cech pierwotnych tych zwierząt, prześledzenie procesu oswajania oraz wrodzonych i nabytych zdolności czy umiejętności pozwala na maksymalne wykorzystanie psa do różnych celów poprzez poddawanie go odpowiedniej tresurze (psy tropiące, gończe, stróżujące, pasterskie, obronne, osmologiczne). Podstawowym problemem tresury psów osmologicznych jest doprowadzenie do stanu, w którym zapachy biologicznie obojętne dla psa, stały się przez niego kojarzone jako znaczące i jako takie sygnalizowane treserowi. Wytworzenie odpowiedniego schematu reakcji i jego utrwalenie wymaga pełnego, absolutnego podporządkowania psa przewodnikowi, który staje się przywódcą wskazującym obiekt „polowania” i rolę samego psa. Dzieje się podobnie, jak w wilczej watasze. Przywódca wybiera przyszłą zdobycz i rozdziela pomiędzy członków grupy zadania związane z wyszukaniem ofiary i pochwyceniem jej. Korzystający z psich zdolności i umiejętności musi wiedzieć, że ma do czynienia ze zwierzęciem, które jest w stanie rozpoznać poszczególne słowa i ich kadencje, o ile według niego łączą się z określonymi zjawiskami, że potrafi rozpoznać w kontekście sytuacyjnym ton głosu przewodnika, jego mimikę, postawę ciała, wydzielany zapach świadczący o stanie fizjologicznym i emocjonalnym człowieka.

W komunikatach i krótkich referatach zajęto się: możliwością wykorzystania konserwantów żywności do krótkotrwałego konserwowania śladów zapachowych z podłoży wilgotnych, możliwością odnowienia starego śladu zapachowego, zastanawiano się nad wpływem wieku materiału uzupełniającego na wiarygodność badań osmologicznych, omówiono nietypowe zachowania psa podczas próby zerowej. Stawiano pytania: czy materiał porównawczy pobierany wielokrotnie i w ciągłości z dłoni tej samej osoby odznacza się jednakową intensywnością i czy nie wpływa niekorzystnie na wskazania psów specjalnych, służących identyfikacji śladów zapachowych. Zaprezentowano próby określenia wpływu niektórych zmiennych na ślady zapachowe zabezpieczone na ciele pokrzywdzonych oraz przydatność takich śladów dla badań osmologicznych. Koncentrowano uwagę na sprawdzaniu aktywności materiałów osmologicznych w kontekście faktu, że wiele badań kończy się ustaleniem braku zgodności zapachowej pomiędzy materiałem dowodowym i porównawczym, co może być konsekwencją zarówno braku w materiale dowodowym, jak i porównawczym dostatecznego stężenia molekuł zapachowych, aby wywołać widoczną reakcję psa, jak i faktycznego braku zgodności zapachowej pomiędzy badanymi materiałami. Zajęto się wpływem zapachu środowiska więziennego, w kontekście tzw. tła zapachowego, na wynik ekspertyzy osmologicznej. Podjęto próby określenia czasu utrzymywania się zapachu na lakierowanych i nielakierowanych powierzchniach drewnianych.

W dyskusji poruszono wiele wątków. Zauważono niedostatki niektórych badań empirycznych spowodowane jednorazowym ich przeprowadzeniem oraz nie wykonaniem stosownych badań porównawczych. Zgodzono się natomiast co do tego, że wszystkie badania można potraktować jako pilotażowe i jakkolwiek nie upoważniające do jakichkolwiek uogólnień i wyprowadzania z nich dalej idących wniosków, to nadające się do kontynuacji.

Wymiana poglądów jasno wykazała, że pomimo tego, iż z roku na rok wzrasta liczba przeprowadzanych ekspertyz osmologicznych, nadal podchodzi się do tej metody bardziej powściągliwie aniżeli do dowodu z badań DNA, czy daktyloskopijnych5.

Minął krótki okres z początkowej fazy rozwoju osmologii, epatowania nią jako „królową polskiej kryminalistyki”. Dość szybko skonstatowano, że sama fizjologiczna zdolność węchowa psów nie wystarczy do uznania metody za 100% pewną. Nastąpiło przejście od zachwytów do postaw sceptycznych bliższych poglądowi, że „jeden wątpliwy ślad to żaden ślad”.

W wystąpieniach podkreślano, iż modelowo przyjmuje się, że indywidualny zapach człowieka składa się ze stałego komponentu, do którego odnosi się zasada trzech „n”: niezmienny, nieusuwalny i niepowtarzalny. Pies winien zwracać wyłącznie uwagę na ów komponent indywidualny, a nie zewnątrzpochodny, związany z dietą człowieka, przyjmowanymi medykamentami, z metabolizmem, chorobami, używanymi kosmetykami, higieną osobistą, środowiskowym tłem zapachowym, a to może być dla niektórych psów bardzo trudnym zadaniem6.

Przeprowadzone eksperymentalne próby nie wykluczyły, że charakterystyczny zapach zewnętrzny dostaje się na pochłaniacze w momencie pobierania śladu zapachowego. Nie wiadomo więc in concreto, który komponent przeważa i nie wiemy, czy pies, rozpoznając, kieruje się komponentem indywidualnym człowieka oraz czy inne komponenty zakłócają proces rozpoznawczy. Na obecnym etapie poznania należy przyjąć, że zapach jest zjawiskiem dynamicznym i molekuły biologiczne czy umowne osmologiczne ulatniają się, a mogą ulegać destrukcji czy degradacji. Dlatego też m.in. nie można przesądzać, czy pies wskazuje na zapach podobny, czy na tożsamy. Z kolei wiadomo, że psy potrafią różnicować zapachy bliźniąt monozygotycznych, które są biologicznie najbardziej do siebie zbliżone. Nadal mało wiemy o atrakcyjności zapachów dla psów osmologicznych. Można je wprawdzie ustalać w konkretnym przypadku, ale mechanizm powstawania atraktantów nie jest znany. Nie wiadomo dlaczego prawidłowo pobrany i podany do nawęszenia zapach nie wywołuje niekiedy u psa żadnej reakcji – tak, jak gdyby go nie było. Niektórzy domyślają się, że może w tym przypadku chodzić o całkowitą nieatrakcyjność zapachu.

Z jednej strony obrady potwierdziły, że zmiany w zakresie taktyki, techniki, ustalania coraz wyższych standardów są dość szybkie, z drugiej, że jest jeszcze wiele do zrobienia. Dwanaście lat temu szereg formowano z przypadkowo dobranych osób, później wykorzystywano na stanowiskach ciągu zapachowego drewniane skrzynie. Obecnie w Polsce stosuje się jednorazowo wyjałowione, hermetyczne, szklane słoje (w Holandii rury metalowe). Ustalono podstawowe wymagania dla pracowni, a szczególnie dla tzw. rozpoznawalni, które zaopatrzone zostały w klimatyzację, odpowiednie oświetlenie itd. Każdy rok przynosi istotne zmiany na plus, ale pozostaje wiele wątpliwości i wiele pól jest jeszcze całkowicie nieznanych. Trzeba lepiej poznać psa, badania muszą być nie tylko systematyczne, ale bardziej rozległe problemowo i sięgające głębiej do jądra analizowanego problemu. Postulować należy wielodyscyplinarną synchronizację wysiłków badawczych i dalsze doskonalenie metodyki pracy osmologa. Pomimo tych zastrzeżeń i wątpliwości, odpowiednio dobrany pod względem rasy, przeszkolony i właściwie prowadzony pies stanowi jeden z instrumentów, pozwalających indywidualnie identyfikować ludzi na podstawie śladów zapachowych. I bez względu na to, jak ten szczególny sposób identyfikacji będzie się nazywać: osmologią, odorologią, czy olfaktroniką – metoda, o której mowa, pozwala na uzyskanie jeszcze jednego rodzaju dowodu naukowego, mogącego skutecznie służyć osiąganiu celów przez proces karny. Trzeba przy tym stale mieć na uwadze, że osmologia jest dziedziną mało poznaną naukowo, a jej teoretyczne podstawy są słabe. Wiele kwestii jest spornych i nie dowiedzionych naukowo. Prowadzone są badania i eksperymenty bez jasnej koncepcji badawczej i programu. Z procesu opiniowania nie udało się wyeliminować działań intuicyjnych. Wszystko to trzeba mieć na uwadze realizując przy ocenie omawianego dowodu dyspozycję art. 7 k.p.k. i pamiętać, iż jak dotąd nie ma żadnych bardziej czułych fizyko-chemicznych detektorów zapachów od zmysłu powonienia u psa. Psi nos stanowi biologiczny detektor – biodetektor. Jeżeli technika za kilka lat rozwinie się odpowiednio w kierunku badania zapachów, a tego wykluczyć się nie da, być może dojdzie do rezygnacji z opiniowania osmologicznego – w chwili obecnej robić tego nie trzeba i nie wolno.



1 Dwudziestu trzech ekspertów rekrutowało się z osiemnastu pracowni funkcjonujących w ramach Laboratoriów Kryminalistycznych w: Białymstoku, Bydgoszczy, Gdańsku, Gorzowie Wielkopolskim, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Radomiu, Rzeszowie, Szczecinie, , Wrocławiu oraz Warszawie. Wszystkie wymienione pracownie posiadają aktualny certyfikat wydany przez komisję powołaną przez Dyrektora Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Głównej Policji. W 2003 roku łącznie pracowało w nich 91 psów osmologicznych, a ich liczba w 2004 roku wzrośnie o ok. 14. Równocześnie rozpoczęty zostanie proces likwidowania tych, które nie gwarantują badań z zachowaniem standardów wypracowanych dla ekspertyz osmologicznych. Należy mieć na uwadze, że poza ekspertami policyjnymi z zakresu osmologii, opinie z omawianej dziedziny opracowywać mogą także biegli wpisani na listę prowadzoną przez prezesów sądów okręgowych (biegli sądowi), instytucje naukowe lub specjalistyczne oraz biegli powołani ad hoc (por. art. 193 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 195 k.p.k.).

2 Obecnie obowiązująca metodyka badań osmologicznych, uwzględniająca propozycje zgłaszane przez naukę i praktykę, została wprowadzona w życie w 2003 roku przez Dyrektora Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Głównej Policji w porozumieniu z Komendantem Centrum Szkolenia Policji. Dokument zawiera 21 paragrafów określających zadania Policji w zakresie zabezpieczania, pobierania, powielania i badania materiałów osmologicznych. Niektóre z komunikatów prezentujących wyniki przeprowadzonych badań w najbliższym czasie zostaną opublikowane na łamach Problemów Kryminalistyki.

3 Od 2004 roku przyjęto bezwzględną zasadę uzyskiwania przez ekspertów co pięć lat potwierdzania uprawnień. Zlikwidowano tym samym uprawnienia wydawane dożywotnio. Ponadto pracownicy dydaktyczni szkół policyjnych tracą uprawnienia ekspertów policyjnych, co nie stoi na przeszkodzie, aby opracowywali opinie jako biegli sądowi z listy lub ad hoc. Wprowadzono zwyczaj przedstawiania rokrocznie prezesom sądów okręgowych aktualnych list ekspertów policyjnych, zwalniając zarazem policyjnych ekspertów od uzyskiwania zgody przełożonych służbowych na podjęcie starań o wpis na listy biegłych sądowych. Prezesi sądów okręgowych, rozpatrując podania o wpis na listę biegłych, mogą natomiast zasięgać opinii na temat przydatności kandydata do wypełniania procesowej roli biegłego.

4 Z dostępnych informacji wiadomo, że w Rosji próby zapachowe przechowywane są w swoistych bankach zapachowych przez okres do 40 lat i podobno wykorzystuje się je z powodzeniem. Wieloletnie konserwy zapachowe wykorzystywano także dla celów wywiadu w b. NRD.

5 W 2003 roku policyjni eksperci przeprowadzili 1636 ekspertyz osmologicznych, czyli o 22% więcej niż w poprzednim roku.

6 Wiadomo, że zmiany zapachowe co do tej samej osoby mogą występować w szczególnych okolicznościach jak np. trzeci miesiąc ciąży, niektóre stany chorobowe, jak cukrzyca itd.


Prokuratura

i Prawo 7–8, 2004


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość