Strona główna

Arteterapia jako pomoc dziecku w róŻnych problemach


Pobieranie 14.39 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar14.39 Kb.
Ewelina Puczkielewicz

Martyna Urszula Radziszewska

Krzysztof Stanisławczyk

Naukowe Kolo Kreatywności

Uniwersytet w Białymstoku
ARTETERAPIA JAKO POMOC DZIECKU W RÓŻNYCH PROBLEMACH.
(...) Jedynym z najsilniejszych motywów, jakie przywodzą ludzi do nauki i sztuki, jest chęć ucieczki od bolesnej brutalności codziennego życia i od beznadziejnej udręki codziennych pragnień.

Albert Einstein

Współcześnie pojęcie arteterapii jest różnie rozpatrywane przez badaczy i autorów. Często płaszczyzna, na jakiej jest analizowane zależy od tego, czemu ma ona służyć. Etymologia tego wyrazu jest następująca: z łac. „arte” (=doskonałe wykonywanie czegoś) pochodzi od słowa ars, czyli „sztuka”, natomiast słowo „terapia” pochodzi od greckiego słowa „therapeuein” i oznacza „opiekować się, leczyć”. Mówiąc najbardziej lapidarnie- pojęcie arteterapia odnosi się do zastosowania szeroko rozumianej sztuki w celu terapii, a także pomocy w wyrażaniu siebie, własnej ekspresji.

W naszej pracy postaramy się skupić na celach, skutkach arteterapii, czyli na tym, jakie daje efekty, możliwości, jak może wpływać na rozwój- mówiąc inaczej- jakie są korzyści płynące z zastosowania w procesie edukacyjnym czy terapeutycznym sztuki.

Ludzie, którzy korzystają w swojej pracy z arteterapii uważają, że sztuka jest rozwijająca, motywuje do działania, jest formą wyrażania siebie, ma moc wyzwalającą wszystkiego, co spoczywa w człowieku i jest dla niego jakąś przeszkodą, blokującą na przykład jego rozwój. Wielu ludzi pojmuje dzieło sztuki jako wytwór nie tylko chęci uzewnętrznienia się autora, ale głównie jako efekt warsztatu (np. umiejętność posługiwania się jakąś techniką malarską), geniuszu i umiejętności manualnych twórcy. Tymczasem w omawianej arteterapii najważniejszą rolę odgrywa sam fakt otworzenia się- swoistego wykrzyczenia za pomocą pędzla, kredki, długopisu, tańca tego, co człowiek poddany takiej terapii czuje, tego, co w nim tkwi i jest dla niego pewnym problemem.

Każde dziecko jest artystą w czystej formie, w specyficznym znaczeniu. Wyobraźnia dziecka jest nieskrępowana takimi czynnikami wypływającymi ze świata zewnętrznego, jak wyobraźnia osób dorosłych. Dziecko jest otwarte na wszystko, co je otacza, ciągle poszukuje i dąży do jak najpełniejszego poznania rzeczywistości, w której funkcjonuje. Dorosły artysta, tworząc, kieruje się zasadami, prawami. Zjawisko to nie ma miejsca w twórczości dzieci, która przepełniona jest wolnością i swobodą formy. Dlatego też prawidłowo przebiegająca arteterapia musi być pozbawiona wartościowania tego, co poddany jej „pacjent” stworzy.

Jednym z wielu celów takiej pomocy przez sztukę jest rozwój, który umożliwiałby lepsze poznanie siebie. Człowiek, poproszony np. o to, by narysować to, co czuje zaczyna wgłębiać się w siebie, próbuje sformułować i konkretnie nazwać to, co czuje. Myśli też nad tym, w jaki sposób to ukazać, przedstawić. Mając do dyspozycji kredki i kartkę papieru dobiera kolory, które najbardziej trafnie oddadzą stan jego emocji, uczuć, to, co osoba ta czuje zaczyna przybierać formy, staje się symbolem przeniesionym z wnętrza na zewnątrz, do świata otaczającego. Niesie to za sobą, obok poznania i opanowania w pewnym stopniu jakichś technik sztuki, zaakceptowanie siebie, swoich odczuć, czego podstawą jest właśnie zauważenie ich istnienia.

Terapie następują często po zdiagnozowaniu jakiegoś problemu, czegoś co odbiega od przyjętych ogólnych prawidłowości, ponieważ są one działalnością o charakterze naprawczym. Wynika więc z tego, że aby w ogóle doszło do terapii niezbędne jest rozpoznanie jakiegoś stanu, co z kolei zmusza do zbadania jego źródeł.

Dzieci, które są nieśmiałe, skryte rzadko zabierają głos na forum, co nie jest spowodowane tym, że nie mają własnej opinii, czy tym, że zgadzają się z tym, co słyszą. W rzeczywistości odpowiedzialne za to są takie czynniki jak: niska samoocena, brak wiary w siebie i swoje możliwości, lęk, obawa przed niezrozumieniem i krytyką. Łatwiej takim dzieciom byłoby np. anonimowo napisać swoją opinię na jakimś forum internetowym, niż wypowiedzenie jej na głos. Arteterapia skłania do tego, by osoba się otworzyła, zrozumiała to, co w niej tkwi, a tym samym to zaakceptowała i uzewnętrzniła. Dlatego tak ważne jest nie poddawanie ocenie efektu arteterapii, o czym wspominaliśmy wcześniej, dlatego, że jej funkcją nie jest stworzenie arcydzieła, które będzie podziwiane we wszystkich istniejących muzeach, ale umożliwienie dziecku odreagowania nagromadzonych emocji, zdystansowanie percepcji samego siebie oraz innych ludzi, z którymi się spotyka.

Użycie sztuki, oprócz pobudzania wyobraźni, aktywizuje działanie także w innych sferach- np. terapia za pomocą muzyki czy ruchu, mobilizuje także do pewnego wysiłku fizycznego, a co się z tym wiąże- uczy i pomaga w niewerbalnym wyrażaniu siebie,co bywa bardziej wymowne niż same słowa.

Na co dzień stajemy przed wieloma problemami, każdy ma jakiś sposób na radzenie sobie z nimi. Wiadomo, że człowiek dorosły szybciej znajdzie sposób na radzenie sobie z często dość niemiłymi kolejami losu. Bywa jednak że rodzice zapominają w takich mamentach o dzieciach, na których odbijają się najbardziej problemy dorosłych. Dziecko, które od najmłodszych lat musi stawiać czoła sytuacjom, w których nie odnalazłby się niejeden dorosły, by nie zatracić się w tym świecie potrzebują uzewnętrznienia emocji związanych z zaistniałymi problemami, które tkwią w sercu każdej malej istoty. Wyrażanie emocji przez sztukę pozwoli dziecku na prawidłowy rozwój, pozbycie się negatywnych uczuć, a także może ułatwić poszukiwanie oraz pozytywne znalezienie rozwiązania wielu problemów. Sztuka może być tez jedną z dróg, dzięki której dziecko poznaje świat, a także w dużej mierze siebie. Pozwala odkryć pozytywne strony ludzkiej egzystencji, a także daje możliwość stworzenia własnego świata, jest formą oderwania się od rzeczywistości. Choć na chwile pozwala pozbyć się problemów dnia codziennego.

W wielu przypadkach proces twórczy u dziecka jest „wołaniem o pomoc” uświadamia wielu ludziom, że tuż obok są istoty, które potrzebują pomocnej dłoni. Sztuka otwiera oczy na problemy innych, umożliwia pomoc w rozwiązywaniu ich. Często osoba, która najbardziej potrzebuje wsparcia sama o nie nie poprosi. To my powinniśmy mieć oczy otwarte i być wyczulonym na ciche wołanie małej istoty.

Głównym zadaniem arteterapii jest to, by osoba poddana terapii pozytywnie podchodziła do swoich problemów, radziła ze swoimi emocjami, stała się odporna na niepowodzenia.

Stwarzając dziecku odpowiednie warunki, zapewniające poczucie bezpieczeństwa należy liczyć się z tym, że my, jako osoby dorosłe, stajemy się odpowiedzialni za tę część dziecka, którą wyrazi ono za pomocą sztuki. Sami artyści w większości uważają, że obraz to nie tylko zapełnienie przestrzeni papieru, ale przelanie nań swojej duszy. To także rozbudzenie wrażliwości, estetyki. Dlatego arteterapia wykorzystywana jest w pracy z różnymi dziećmi, np. muzykoterapia jest wykorzystywana w pracy logopedy, arteterapia przez ruch jest świetną formą rehabilitacji, zdarza się, że arteterapia może być nawet elementem działań naprawczych w resocjalizacji.

Uważamy, że szeroki wachlarz zastosowania arteterapii jest proporcjonalny do tego, jakie przynosi ona efekty. Doskonale wszyscy wiemy, że nie zawsze da się wyrażać wszystko dosłownością. Oscar Wilde twierdzi, że: „Nie istnieje nic takiego, czego by sztuka nie mogła wyrazić”, a sztuka to czasami tylko symbol, czasami, na pozór, coś, co nie oddaje żadnego problemu. Dlatego powinniśmy pozwolić dzieciom na wszelką ekspresję, nie oceniając, tylko pomagając, wspierając je w ich jak najbardziej pełnym rozwoju.


Bibliografia:

1. Gładyszewska- Cylulko J., Wspomaganie rozwoju dzieci nieśmiałych poprzez wizualizację i inne techniki arteterapii. Impuls, Kraków, 2007



  1. Knapik M. (red.), przy współpracy K. Krasoń, Dziecko i sztuka: recepcja - edukacja - wsparcie – terapia. Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice, 2003.

  2. Konieczna E. J., Arteterapia w teorii i praktyce. Impuls, Kraków, 2003.

  3. Krauze- Sikorska H., Edukacja przez sztukę. Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, Poznań, 2006.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość