Strona główna

Beata Szydło, premier Polski


Pobieranie 15.18 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar15.18 Kb.
Beata Szydło, premier Polski. Panie Przewodniczący! Szanowni Państwo! Bardzo dziękuję za wszystkie głosy. One są ważne, bardzo ważne i myślę, że we wszystkich tych głosach pojawia się rzecz podstawowa, która powinna się pojawić się na tej sali – troska o Unię Europejską, o jej przyszłość, o jej kształt. Polska chce, żeby Unia Europejska była stabilna, Polska chce, by Unia Europejska nie była wstrząsana różnego rodzaju kryzysami. Polska nie wywołuje tych kryzysów, ale Polska chce aktywnie uczestniczyć w takim prowadzeniu polityki europejskiej, które pozwoli nam tego uniknąć.
Dziękuję za wszystkie głosy krytyczne, za wszystkie głosy, czyli również te, które wyrażały wsparcie dla mojej ojczyzny i rządu. Dla nas to jest bardzo ważne. Przyjechałam do Państwa, żeby podzielić się informacjami i mam wrażenie, tak starałam się przynajmniej wykorzystać te swoje pierwsze wystąpienia, by podać szczegółowe fakty dotyczące dwóch kwestii, które dla wielu z Państwa są wątpliwe, czyli kwestii Trybunału Konstytucyjnego i kwestii ustawy medialnej.
Przyznam też szczerze, że myślałam, iż w Państwa wystąpieniach pojawią się szczegółowe pytania odnoszące się do tych spraw, ale tak naprawdę tych pytań nie było wiele. Mogę sądzić, że wynika to z tego powodu, że po prostu nie ma problemu, więc Państwo nie macie o co pytać, a nasza dyskusja jest dla nas wszystkich kłopotem, co również zostało tu wskazane przez Pana profesora Legutkę. Jest kłopotem, z którym ja też mam kłopot ze względu na to, że nie zgadzam się, by Komisja Europejska zastosowała w stosunku do Polski taką decyzję, jaką podjęto. Ale jestem otwarta na informowanie, uważam, że wartością nadrzędną jest przyszłość Unii Europejskiej i wszyscy jako członkowie tego wspaniałego gremium powinniśmy się troszczyć, aby instytucje, które tworzą Unię Europejską, pracowały jak najlepiej, a przede wszystkim musimy bardzo odważnie dyskutować o ich kompetencjach.
Dlatego jestem gotowa wszystkich informacji udzielać, tak jak zrobiłam to wcześniej. Jeszcze, jeżeli Państwo pozwolicie, powtórzę pewne ważne fakty, które wydaje mi się być może umknęły Państwu w mojej wcześniejszej wypowiedzi.
Uważam, że Polska nie zasługuje na to, żeby w tej chwili być ocenianą przez Komisję Europejską, bo w Polsce nie są łamane ani prawa człowieka, ani zasady demokratycznego państwa prawa, a wszystkie sprawy, które w tej chwili w Polsce są realizowane, są realizowane zgodnie z konstytucją, z ustawami i traktatami Unii Europejskiej. Jesteśmy suwerennym państwem, jesteśmy wolnym narodem. Dodam taką dygresję, że w polskim parlamencie na trybunach można klaskać czy wyrażać swoje zadowolenie bądź nie, więc tym się różnimy, ale to jest poczucie wolności, głębokie poczucie wolności polskiego narodu. W polskim parlamencie publiczność również może odzywać się i może swoje emocje wyrażać.
Kochamy naszą wolność, staramy się tej wolności strzec jak źrenicy oka, bo zbyt wiele za tę wolność zapłaciliśmy. Nauczyła nas nasza historia, o której tutaj też była mowa, że polskie sprawy powinniśmy załatwiać w naszym polskim domu, bo ilekroć załatwiali je za nas inni, wychodziliśmy na tym bardzo źle. I to jest moja troska, żebyśmy nie przynosili tu spraw, co do których nie twierdzę, że nie ma pomiędzy nami sporu politycznego, bo przecież spór polityczny jest podstawą debaty demokratycznej, jest podstawą demokracji, ale toczmy ten spór tam, gdzie jest na to miejsce – w polskim parlamencie. Toczmy ten spór tam, gdzie jest na to miejsce. Najlepszym dowodem na to, że państwo polskie jest państwem demokratycznym jest to, że również przybywający tutaj w tej chwili w Parlamencie Europejskim w czasie tej debaty polscy obywatele mogą bez przeszkód wyrażać swoje niezadowolenie z działań rządu w czasie manifestacji, które były organizowane, nikt im w tym nie przeszkadzał. Polska jest demokratycznym państwem. Ja przyjeżdżam dzisiaj do Państwa jako premier demokratycznego państwa zatroskany o to, byśmy wspólnie wypracowali model naszego funkcjonowania w Unii Europejskiej i byśmy nie musieli toczyć takich debat, które moim zdaniem nie mają w tej chwili podstaw do tego, by je toczyć.
Przyjeżdżam tutaj również, proszę Państwa, bo mam głębokie poczucie odpowiedzialności nie tylko za to, co dzieje się w Polsce, ale mam głębokie poczucie odpowiedzialności za to, co dzieje się w Europie. Mówicie Państwo o migracji – to jest poważny problem – i Państwo o tym doskonale wiecie. Polska przyjęła około miliona uchodźców z Ukrainy, ludzi, którym nikt nie chciał pomóc, oni są dzisiaj u nas i pomagamy im, o tym też trzeba rozmawiać, ale Polska i polski rząd, bo szanujemy państwo prawa i szanujemy decyzje podjęte przez rząd poprzedni, jest gotowa uczestniczyć w tym dalej. Uczestniczymy w dyskusji i w procesie, który w tej chwili wypracowuje Unia Europejska w sprawie migracji. Potrafimy sobie z tym poradzić, musimy sobie wszyscy Państwo na to odpowiedzieć, i my i wy, a szczególnie tutaj, w tym miejscu, w Parlamencie Europejskim, bo tego oczekują dzisiaj od was obywatele Europy zatroskani o swoje bezpieczeństwo. Pracujmy nad tym – to jest bardzo ważne, to jest wielkie wyzwanie dla Europy. Ja nie chcę żeby w moim kraju, Polsce, ludzie się bali, żeby narastały obawy antyeuropejskie. Zróbmy wszystko, by Europa rozwijała się w spokoju i by była wspólnotą suwerennych, równych, sprawiedliwie rządzonych państw.
Polski rząd nie zrezygnuje z programu, do którego zobowiązaliśmy się wobec wyborców. Były demokratyczne wybory, Polacy wybrali właśnie taki program, wybrali właśnie nas. Wygraliśmy wybory, ale wygraliśmy je dlatego, że tak zdecydowali Polacy, i będziemy realizować ten program, na który Polacy czekają, bo bardzo często mają niestety poczucie tego, że nie było do tej pory wystarczającej sprawiedliwości dla wszystkich obywateli. My chcemy Polski sprawiedliwej, uczciwej i równo rządzonej dla wszystkich, Polski równych szans, Polski rozwoju. Dla nas, dla Polaków bardzo ważne jest to, by mierzyć się z tymi najlepiej rozwijającymi się państwami Europy. Chcemy, żeby takie same szanse miały wszystkie państwa Europy Środkowo-Wschodniej. Jesteśmy młodymi członkami Unii Europejskiej, weszliśmy do Unii Europejskiej z bagażem naszej historii, my wszyscy z Europy Środkowo-Wschodniej, ale przyszliśmy z ogromną nadzieją. Przyszliśmy do Europy, która dla nas była marzeniem, była wielkim wyobrażeniem o wolności, uczciwości i równości – i chcemy w takiej Europie być. Nie jest nam łatwo, mamy wiele trudności, musimy pokonać jeszcze wiele barier, ale chcemy to robić, jesteśmy zdeterminowani.
Polsce potrzebna jest dzisiaj ciężka praca nad uzdrowieniem państwa, które musi dawać ochronę słabszym i nie bać się silnych. To powiedział zmarły tragicznie lider naszego środowiska, prezydent Lech Kaczyński. W ten sposób definiował wyzwania stojące przed Polską. Te wyzwania ciągle są aktualne i przed nami, a święty Jan Paweł II, wielki Polak, wielki Europejczyk, powiedział „nie lękajcie się”. Nie lękajmy się, Szanowni Państwo, budować równej, sprawiedliwej Europy. Zróbmy to wspólnie, razem. Uczyńmy wszystko, żeby każdy Europejczyk miał poczucie tego, że ma równe szanse i jest równo traktowany. Polska nie zasługuje dzisiaj na to, by być na cenzurowanym.
Jeszcze raz przypomnę, że w przypadku Trybunału Konstytucyjnego – musieliśmy zmienić ustawę, ponieważ poprzedni rząd w czerwcu 2015 roku skierował dalej projekt ustawy, tj. przyspieszył prace nad projektem ustawy, który, co ciekawsze, został złożony w 2013 roku, ale przez dwa lata nic nie zrobiono, dopiero po wyborach przegranych przez poprzedniego prezydenta procedurę przyspieszono. Złamano konstytucję, co orzekł Trybunał Konstytucyjny. My chcemy doprowadzić do tego, żeby były równe prawa, żeby opozycja miała większość w Trybunale Konstytucyjnym – taka jest nasza propozycja.
Mówicie Państwo o mediach – przecież takie zasady, na jakich budujemy w tej chwili media w Polsce, są chociażby we Włoszech i w innych państwach europejskich. Wiecie to Państwo, bo to u Was w domu tak się dzieje, że nie robimy niczego, czego nie ma w innych państwach europejskich. Możemy dzisiaj dyskutować o wielu kwestiach, które są ważne, ale wydaje mi się, że – powiem to jeszcze raz – mamy problem z tą debatą, bo tak samo wyraził obawy i miał wątpliwości co do tych nowych ram określonych przez Komisję Europejską rząd polski w 2014 r., kierowany przez obecnego przewodniczącego Donalda Tuska, który był wtedy premierem, i polski rząd w swojej opinii stwierdził, opierając się również na opiniach polskich analityków, polskich prawników, ale przede wszystkim na służbach prawnych Rady Europejskiej, że te nowe ramy instytucjonalne, wcześniej zaprezentowane przez służby europejskie, są dla polskiego rządu nie do przyjęcia. Mamy z tym problem, proszę Państwa, i musimy go rozwiązać.
Mogę mieć dzisiaj poczucie niesprawiedliwości, że to Polska jest poddana temu eksperymentowi, ale jestem tutaj i uważam, że moim obowiązkiem w stosunku do Polski, do polskiego państwa, którym mam zaszczyt kierować, ale również w stosunku do Parlamentu Europejskiego, do Komisji Europejskiej, jest przyjechać tutaj i rzeczowo wyjaśnić, jak idą sprawy w Polsce, bo to jest potrzebne dziś nam wszystkim, ale przede wszystkim jest to potrzebne do budowania autorytetu Unii Europejskiej i instytucji europejskich.
(oklaski)


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość