Strona główna

Change! / Zmiana!


Pobieranie 280.15 Kb.
Strona1/3
Data18.06.2016
Rozmiar280.15 Kb.
  1   2   3



CHANGE! / ZMIANA!

Jedną z cech niezmiennie ludzkich jest potrzeba podporządkowania świata swoim wymaganiom i zmienianie go. Rozwijają się technologie i powstają sztuczne inteligencje. Świat zmienia się na skutek naszych działań, ale podlega także transformacjom wbrew naszej woli. Rozwój przemysłu i gospodarki rujnuje środowisko, powoduje przemiany społeczne, przeformułowuje sposób i warunki życia. Do tego dochodzą klęski żywiołowe, których skutkom możemy jedynie próbować zapobiegać. W ciągu zaledwie kilku pokoleń znany od stuleci świat bardzo się zmienił i na tym nie poprzestanie. Transformacji podlega społeczeństwo, gospodarka i ekonomia, a my jesteśmy sprawcami i ofiarami tego procesu. Zmieniają się potrzeby i to, co najważniejsze – świadomość. To, co jest jednak stałe bez względu na wszystko, to potrzeba reagowania na zmiany na każdym poziomie: zarówno rozumu, czyli rozwiązywania problemów, jak i emocji, czyli ich oswajania.


W 5. edycji festiwalu Łódź Design właśnie zmianom poświęcamy dwie wystawy Programu Głównego: Przekierowanie, przygotowaną przez Centrum Architektury z Warszawy oraz NeoFarm, której kuratorami są Boaz Cohen i Sayaka Yamamoto, izraelsko-japońska para działająca na co dzień w Eindhoven w Holandii. Wiele innych wydarzeń festiwalowych będzie do tego niezmiennego w swej ciągłości zjawiska nawiązywać.
Wystawa Przekierowanie opowie nam o zmianach w architekturze. O tym, jak ta sztywna, monumentalna i przeznaczona po to, by trwać jak najdłużej, dziedzina projektowania wytrzymuje inicjatywy użytkowników. Na ile jest elastyczna i gotowa sprostać przeludnieniu, kryzysowi surowcowemu czy dewastacji środowiska? Na ile architektura jest podatna na eksperyment? Czy te zmiany powstają z inicjatywy architektów, czy też są zjawiskiem oddolnym, na które architekci zmuszeni są reagować? W jakimś sensie budynek, zespół urbanistyczny, być może bardziej niż jakiekolwiek inne dzieło raz oddane w ręce użytkownika, zaczyna żyć własnym życiem. Wystawa Przekierowanie nie poda gotowych recept ani odpowiedzi, lecz wskaże kierunki gdzie należy ich szukać. Pokaże, jak patrzeć i jak czytać, by zrozumieć istotę nieuniknionych zmian, z którymi architektura musi i będzie musiała się mierzyć coraz bardziej.
Wystawa NeoFarm odnosi się do zmian w strukturze społecznej. Mimo industrializacji i migracji znacznej części społeczeństwa do miast, pozostała w nas tęsknota do wiejskiego życia, rzemieślniczo wytwarzanych przedmiotów, naturalnych materiałów itp. Jednak nawet wyjeżdżając na wieś z trudem możemy je znaleźć. Poziom i jakość życia na wsi i w mieście zasadniczo dzisiaj się nie różni, a przynajmniej są wszelkie warunki po temu, by tak było. Wieś jest zmechanizowana. Pola są uprawiane, a zwierzęta „hodowane” przez komputery, które oczywiście obsługują ludzie. Jednak komputery, internet czy dostęp do wiedzy i do technologii – niewątpliwie wartościowe – pozbawiły ludzkość innych wartości, związanych z wiejskim życiem. Unifikacja i przemysłowa powtarzalność przedmiotów jest niechcianym ubocznym efektem rozwoju. To zmiana, niedawna i nieodwracalna. Jednak projektanci wypełniają tę lukę. Zamiast proponować sztucznie i nieszczerze „naturalne” przedmioty, bawią się tradycją, po trosze zaspokajając emocjonalne potrzeby, a po trosze przyjaźnie z nich pokpiwając. Zbliżają się do granicy kiczu, żartu, pastiszu, lecz w gruncie rzeczy ich propozycje są całkiem poważne. To propozycje nawiązania nowego kontaktu z naturą i prostym życiem. Na innych warunkach, przyjaznych dla obu stron.
Zmiana to proces ciągły. Jednak by go dostrzec trzeba sie zatrzymać. By zrozumieć, trzeba się zatrzymać na dłużej. Propozycje Programu Głównego tegorocznego festiwalu Łódź Design zapraszają do refleksyjnego zwolnienia biegu i ponownego zadania pytania skąd przychodzimy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy.
Agnieszka Jacobson-Cielecka – Dyrektor Artystyczny Łódź Design Festival 2011

Przekierowanie. O zmianie w architekturze.

Architektura jest w kryzysie.

Skończyła się epoka systemów organizujących całokształt życia człowieka i niosących w dziedzinie architektury gotowe recepty na poprawę bytu, jak maszyny do mieszkania czy całościowo zaplanowane miasta. Lawinowy przyrost ludności powoduje zwiększenie produkcji architektonicznej na niespotykaną dotąd skalę. Budownictwo podlega coraz szybszemu technologicznemu liftingowi. Tempo zmian pogłębia dezorientację. Niezmienną cechą architektury wciąż pozostaje sztywność i odporność na przekształcenia. To stawia pod znakiem zapytania przyszłą użyteczność powstających budynków i osiedli ludzkich, zwłaszcza w kontekście nowych problemów współczesnych społeczeństw, jak przeludnienie, nadciągający globalny kryzys surowcowy, pogłębianie się różnic społecznych czy zanieczyszczenie środowiska.

Czy współczesna architektura ma pomysł na siebie? Spontanicznie, często oddolnie, pączkują nowe idee, które być może wskażą kierunki zmian. Przekierowania dokonują się tu i teraz: testom poddawane są pomysły na ekologiczne życie, eksperymentalne modele edukacji i pracy, prototypowe systemy kalkulacji danych, takie jak dataizm, czy nowe formy partycypacji społecznej w projektowaniu miast. Nie wiadomo dokąd te zjawiska nas doprowadzą. Warto jednak przyjrzeć się im jako próbom zaradzenia kryzysowi. Zamiast gotowych odpowiedzi, prezentujemy wiele podpowiedzi.



Kurator: Centrum Architektury

Miejskie rolnictwo

Do 2050 roku liczba ludzi na Ziemi ma wzrosnąć o 3 miliardy. Aż 80 procent populacji będzie wtedy mieszkać w miastach – już teraz to około połowa ludzkości. Żeby wszystkich wyżywić, potrzebny będzie dodatkowy obszar ziemi uprawnej wielkości Brazylii i Libii razem wziętych. Skąd wziąć dodatkowe pola, skoro i tak niewiele ich już zostało? Ile jeszcze dwutlenku węgla emitowanego przez silniki ciężarówek wożących szpinak i sałatę do miasta może przyjąć nasza atmosfera? A może by tak uprawiać warzywa na miejskich nieużytkach? W donicach na balkonie? Na dachach i ścianach? Miejskie rolnictwo nie rozwiąże problemów z wyżywieniem wszystkich mieszkańców Ziemi, ale pomoże lokalnym społecznościom. I radykalnie wpłynie na wygląd miasta.



Spółdzielnia pszczelarska w Chicago

Pasieka na nieużywanym parkingu w Chicago, w okolicy zniszczonej w trakcie zamieszek na tle rasowym w latach 60. Spółdzielnia pszczelarzy-ochotników od 2004 roku produkuje miód i naturalne kosmetyki bez stosowania substancji chemicznych, zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju, a także organizuje szkolenia zawodowe dla okolicznych mieszkańców.



Jadalny park

Publiczny ogród warzywny w Hadze – projekt brytyjskiego artysty Nilsa Normana. Ulokowany w środku warzywnika pawilon z ogrodem na dachu służy do odpoczynku, przechowywania narzędzi oraz jako punkt informacyjny dla odwiedzających. Wokół pawilonu zainstalowano urządzenia pokazowe dla ekologicznego ogrodnika, np. toaletę kompostującą czy wiklinowy filtr do wody.



Miejski ogród leczniczy

Tymczasowy ogród z roślinami leczniczymi, kawiarnią i bogatym programem wydarzeń kulturalnych, zbudowany przez wolontariuszy z materiałów z odzysku na nieużywanym terenie w południowym Londynie. Czynny od 11 czerwca do 15 sierpnia 2011 r.



Ogród Prinzessinnengarten w Berlinie

Organiczny ogród warzywny w skrzynkach, w berlińskiej dzielnicy Kreuzberg, urządzony przez organizację non-profit Nomadisch Grün wraz z grupą pasjonatów, aktywistów, przyjaciół, fanów i sąsiadów na terenie będącym od ponad pół wieku miejskim nieużytkiem.



Eko-estetyka

Design radzi sobie z wyzwaniami zrównoważonego rozwoju – przetwarzanie bezużytecznych przedmiotów w nowe, o innej funkcji lub wyglądzie, wykorzystywanie odpadów do produkcji nowych materiałów i pakowanie w szary papier od dawna uznawane są za normę. Architektura dopiero zaczyna na poważnie eksperymentować z eko-estetyką. Specjalistyczne technologie produkcji ogniw fotowoltaicznych, pomp ciepła i zaawansowanych, ekologicznych tworzyw to jedno. Powrót do prostoty, tradycyjnych, sprawdzonych materiałów i technik budowlanych oraz próby wykorzystania odpadów w budownictwie to drugie. Przywykliśmy do trawertynu, a może będzie trzeba okładać budynki dyktą? W krajach najbardziej rozwiniętych obserwujemy nowe zjawisko – „postbogactwo”. Stare domy odnawia się tylko na tyle, na ile naprawdę jest to potrzebne. Używane sprzęty wyrzuca się jedynie wtedy, gdy naprawdę do niczego już się nie nadają. Po co burzyć stary dworzec, jeśli wystarczy go umyć? Czy w kupionym właśnie mieszkaniu koniecznie trzeba zbić kafelki, żeby położyć nowe? Dlaczego zrywać podłogi, skoro można je pomalować? Takie samoograniczenie bierze się z troski o środowisko. Nie możemy oczekiwać od architektury, że będzie się wciąż zmieniać, udoskonalać, unowocześniać.



Budynek z makulatury PHZ2

Budynek z makulatury. Projekt mobilnej przestrzeni do pracy autorstwa niemieckiej pracowni Dratz&Dratz Architekten, zrealizowany w 2008 roku. Sprasowane w kostki kartony z supermarketu (także wykonane z papieru z odzysku) okazały się tanim i wytrzymałym materiałem dla architektury (na razie) tymczasowej.



Sklep firmowy Freitag

Sklep firmy Freitag, produkującej torby z używanych dętek i pasów bezpieczeństwa. Znajduje się w Zurychu i został urządzony w przenośnej konstrukcji z 17 kontenerów, z platformą widokową na dachu. Projekt: Annette Spillmann, Harald Echsle.



Dataizm

Projektowanie opiera się na analizie danych: potrzeb, możliwości, zachcianek oraz ściśle policzalnych parametrów. W przypadku dataizmu ten ostatni czynnik staje się najważniejszy. Parametry i dane nie są jednym z czynników, lecz czynnikiem głównym, punktem wyjścia i punktem dojścia. Dzięki temu w czasach wymagających szybkich i racjonalnych decyzji projektowych ograniczona zostaje rola ego architekta. Dataiści podążają w stronę hodowania architektury, praktykowania zawodu, który staje się odporny na manifesty, bliższy hodowli koni czy wytwarzaniu wina. Architekci i projektanci nie tworzą już skończonych form tylko otwarte systemy.



Domek Vardehaugen

Nadmorski domek na norweskim półwyspie Fosen autorstwa pracowni Fantastic Norway. Został zaprojektowany tak, by zaoferować jak największy komfort w zmiennym i ostrym klimacie.



Nowa praca, nowa edukacja

Dzięki internetowi można prowadzić firmę, nie ruszając się sprzed komputera. Telepraca wielu ludzi uwięziła w domu. Po jakimś czasie z powrotem zapragnęli oni kontaktu z ludźmi. Zaczęli się zrzeszać i tworzyć miejsca wspólnej pracy. Zaś właściciele tradycyjnych biur dostrzegli, że ich pracownicy lepiej czują się w miejscach, które choć trochę przypominają dom. Lub knajpę. Mamy więc biuro w domu, dom w biurze albo platformę co-workingu i żadne z tych miejsc nie kojarzy się ze zwykłym miejscem pracy. A zresztą, czy forma jest jeszcze istotna? Programy komputerowe można pisać siedząc w budynku sprzed wieków. Dobry laptop sprawdzi się w prymitywnej chacie. Jak będą wyglądać kiedyś biurowce? Czy będą w ogóle potrzebne? Również dzieci doświadczają zmiany w architekturze. W szkołach zamiast klas pojawiają się przestrzenie z ruchomymi ścianami. Sale lekcyjne nie przypominają sal wykładowych z biurkiem nauczyciela i rzędami ławek, jeszcze niedawno było to możliwe tylko w placówkach eksperymentalnych. Teraz nowe podejście do edukacji, w którym nauczyciel, zamiast przekazywać wiedzę zza biurka, towarzyszy uczniowi w odkrywaniu świata, coraz częściej wpływa na wygląd nowo budowanych lub odnawianych szkół i przedszkoli.



Wielofunkcyjna przestrzeń dla firmy Teletech

Niskobudżetowe biuro w opuszczonej fabryce musztardy w Dijon, dla 600 operatorów call center, którzy będą mogli sami wybierać miejsce pracy w urządzonych nieformalnie przestrzeniach. Projekt holenderskiej pracowni MVRDV.



Kultura współuczestnictwa

W misję architekta i urbanisty od zawsze wpisana była rola demiurga. Porządkował chaos organicznie narastających miast. Planował od nowa idealne przestrzenie. W czasach modernizmu projektował nowoczesne domy i osiedla pełne słońca, świeżego powietrza i zieleni. Niestety, pozbawiona ludzkiej skali przestrzeń przytłacza i odpycha. Dzielony z tysiącem anonimowych sąsiadów teren wydaje się niczyj, kto więc ma o niego dbać? Pozbawiony indywidualnych cech, zaprojektowany „do końca” budynek, w którym już nic nie można zmienić, wydaje się obcy, nieprzyjazny. Może by tak urządzić coś po swojemu? Architektura stoi na piedestale, jest traktowana jak dzieło sztuki, w które nie można ingerować. Wszelkie próby modyfikowania jej przez użytkowników traktuje się jak świętokradztwo, a przecież są one wyrazem naturalnego dążenia człowieka do indywidualizacji estetycznej, oswajania, ocieplania, dostosowywania do potrzeb. Dosyć ikon w architekturze. Architekcie, zapytaj przyszłego użytkownika, czego chce!



Podwórko na warszawskiej Pradze, ul. Równa/Szwedzka

Społeczny projekt renowacji podwórka, powstały w wyniku ścisłej współpracy mieszkańców, lokalnych władz, administracji, Grupy Pedagogiki i Animacji Społecznej Praga-Północ oraz stowarzyszenia Odblokuj, działającego na rzecz poprawy środowiska mieszkalnego.



Projekt: arch. Marek i Marlena Happachowie, arch. krajobrazu Joanna Hernik, 2011

Osiedle komunalne Quinta Monroy

Osiedle komunalne w Chile projektu pracowni Elemental. Każdy budynek zbudowano do połowy, pozostałą część pozostawiając do indywidualnej rozbudowy przez użytkowników.



NeoFarm

„Jesteśmy projektantami, nie kuratorami” – pomyśleliśmy, kiedy poproszono nas o przygotowanie wystawy na Łódź Design Festival. Jednak niemal równolegle ta sama myśl przerodziła się w ekscytujące wyzwanie. Projektując, często stawiamy sobie za cel połączenie różnych elementów i scalenie ich w jedną harmonijną całość, w wystawie także szukamy takiego właśnie podejścia.

Wybieranie różnorodnych prac i zestawianie ich ze sobą ma w sobie coś z budowania własnego gospodarstwa – miejsca, które zaspokaja podstawowe potrzeby, ale także niektóre z naszych największych pragnień. Wybrane przedmioty często „ożywają” dzięki nawiązaniom do naszego życia i otoczenia oraz wkomponowaniu ich w odpowiedni kontekst.

Z biegiem czasu wielu projektantów zdaje sobie sprawę z tego, jak ważne jest poszukiwanie i wychodzenie poza granice czysto funkcjonalnego wymiaru ich dzieł i zwracanie uwagi również na elementy emocjonalne i osobiste. To często prowadzi do silnej więzi na linii obserwator – obiekt. Takie wartości, wraz z wymogami funkcjonalno-praktycznymi, są niejednokrotnie postrzegane jako niezbędny element „dobrego designu”, a często uzupełniają się nawzajem – funkcja budzi emocje i vice versa.

Chęć wyrażenia indywidualności w gwałtownie zmieniającym się otoczeniu popycha nas w stronę tego, co znajome, wywołane doznaniami wizualnymi, a także dotykiem, zapachem lub innym bodźcem czuciowym. Powiązanie takie może mieć źródło w naszej tęsknocie lub rodzić się w pamięci zbiorowej.

W rezultacie mamy do czynienia z przyjaznym otoczeniem, które jest nam dobrze znane, a jednocześnie nowatorskie, ze środowiskiem z pozoru prostym, a jednak bardzo twórczym.



Kurator: BCXSY – Boaz Cohen & Sayaka Yamamoto

Arzu Firuz & Paul Huber
www.arzu-firuz.com
Francja
Kolekcja drewniana Trompe l’Oleil (2007)
wykładzina PVC, wykrój cyfrowy

Twórczość Arzu i Paula opiera się na wymianie odniesień stylistycznych i synergii inspiracji. Zainteresowanie nomadzkim dywanem orientalnym doprowadziło ich do zakwestionowania konceptu pokrycia podłogi – postanowili skorzystać z właściwości winylowych wykładzin podłogowych i połączyć je z delikatnością wzorów perskich i osmańskich, tworząc serię dywaników przeznaczonych do użytku domowego. Wykonane są one z wykładziny podłogowej imitującej drewno, w której wycięto wzory typowe dla kultury perskiej i wywodzące się z Maroka mozaiki. Lekkie i elastyczne dywaniki z kolekcji Trompe l'Oeil przypominają delikatną drewnianą koronkę.



Christien Meindertsma
www.christienmeindertsma.com
Holandia
Lniany projekt (2009)
len, zwijanie liny

Analizując historię XVI-wiecznego holenderskiego przemysłu linowego, Christien Meindertsma ograniczyła produkcję do oryginalnego materiału Holendrów: lnu. Z włókien pochodzących z lokalnej uprawy powstała przędza, która następnie została spleciona w sznurek. To świeże i innowacyjne podejście Meindertsmy do bardzo starych technik, takich jak przędzenie, tkanie, wyplatanie i rozdzielanie lin, zaowocowało niesamowitą kolekcją różnych przedmiotów, a jednym z nich jest siedzisko Flax.



Producent: www.thomaseyck.com

Max Lipsey
www.lipsmax.net
USA

Wieszaki-gałęzie (2008)
farby proszkowe, aluminium lane

Wieszaki to część projektu mającego na celu wprowadzenie więcej życia i natury do naszych, często sterylnych i statycznych, domów. Haki na ubrania to aluminiowe gałęzie, które wyglądają jak drzewo przebijające się przez ścianę. Powierzchnia kory, o wyraźnej fakturze, jest matowa, a końcówki gałęzi gładko wypolerowane, co daje efekt małych lusterek. Wieszaki o czystym, nowoczesnym wyglądzie jednocześnie przywodzą na myśl wrażenie naturalnego wzrostu, a taką dawkę „organiczności” jesteśmy w stanie tolerować w naszych domach.



AZE design
Anna Kotowicz-Puszkarewicz, Artur Puszkarewicz
www.azedesign.pl
Polska
Dywan NODUS (2006)
sznur bawełniany, dywan wykonany ręcznie techniką szydełkową

Dywan NODUS jest transpozycją historycznej i etnograficznej ludowej twórczości szydełkowej. Jej bogata ornamentyka i misterne sploty były wynikiem umiejętnego przetwarzania prostego tworzywa, jakim jest nić. Poprzez zmieniony materiał, rozmiar i zasadę kształtowania struktur obiekt zyskał zupełnie nowe przeznaczenie oraz zaskakujący efekt estetyczny. Dywan NODUS jest wykonany ręcznie z 1,5 km sznura bawełnianego.



Front Design
Sofia Lagerkvist, Charlotte von der Lancken, Anna Lindgren
www.frontdesign.se
www.moroso.it
Szwecja
Miękka sofa drewniana (2010)
pianka poliuretanowa odporna na nacisk, o zróżnicowanej gęstości,
drewniana rama, pokrycie z tkaniny TREVIRA z nadrukiem zaprojektowanym przez FRONT

W twórczości grupy młodych szwedzkich projektantek Front wyraźnie zaznacza się zainteresowanie grą pozorów, iluzją. W kolekcji „Moment” w nietypowy sposób wykorzystują fotografie – przy ich pomocy wywołują wrażenie ruchu w przedmiotach i zniekształcają odbiór ich kształtu oraz materiału, z jakiego są wykonane. Poduszki na kanapie zdają się balansować na krawędziach, płaska powierzchnia pokrywa się bogato udrapowaną tkaniną, a drewno okazuje się być całkiem miękkie.



Producent: Moroso

Matylda Krzykowski
www.matyldakrzykowski.com
Polska
Tatuś byłby dumny (2011)
stare drewno gruszy, obróbka drewna

Na targowiskach w Polsce można znaleźć niezwykłe drewniane rzeźby. Te najbardziej interesujące powstają w Beskidach, paśmie górskim na południu Polski. Rzeźbiarze z tych regionów prezentują swoje wyroby na rynkach. Pochodzi stamtąd mój tato – mama zawsze mówiła, że jest prawdziwym Góralem, chłopcem z gór. Zainspirowana tradycyjnym rzemiosłem pochodzącym z mojej ojczyzny, wykorzystałam swoje umiejętności, by stworzyć kolekcję małych przedmiotów z drewna gruszowego.



Ika Kuenzel
ikakuenzel.com
Niemcy
Uwaga, rodeo! (2006)
poliuretan, spienione tworzywo polimetanowe, skóra, klasyczne obicie

„Uwaga, rodeo!” to pomysłowy stołek bujany – używane siodło trafiło ze stajni do salonu, gdzie z atrybutu aktywnego jeźdźca przeobraziło się w rozkołysane domowe siedzisko.



mischer'traxler
Katharina Mischer, Thomas Traxler
www.mischertraxler.com
Austria
Odwrócone kształty (2010)
zaimpregnowany barwiony proszek ceramiczny, odlew

„Odwrócone kształty” to miski, o których formie stanowi odbicie owocu/warzywa w odlewie. Przestrzeń między naczyniem a owocem/warzywem jest wypełniana masą ceramiczną. Po usunięciu materiału organicznego, odlana miska zachowuje jego odcisk. Użycie proszku ceramicznego, który twardnieje bez potrzeby wypalania, sprawia, że każda miska jest tak samo niepowtarzalna, jak prawdziwy owoc/warzywo. Wszystkie naczynia są więc unikatami. Kształty odciśnięte są niezwykle dokładnie, a użytkownik spogląda na owoc/warzywo z innej perspektywy.



Kraud
Yvonne Fehling & Jennie Peiz
www.kraud.de
Niemcy

Martwe natury (2010)
bryła z włókna szklanego, tradycyjne skórzane obicie, ręczne wykonanie

Przedmioty przeznaczone do domu. Element wyposażenia, zabawka, towar luksusowy, rzeźba. Wypchana zabawka, przyrząd do ćwiczeń. Obszar projekcji. Zaskakujące. Urocze. Co sprawia, że wprawiają nas w dobry nastrój? Ciche, wytresowane, nie wymagają specjalnej opieki. Być może wyrażają one rodzaj przesytu, może braku. Być może po prostu wystawiają na ciężką próbę klasycznie pojmowany design. W każdym razie z uporem godnym innego przedstawiciela parzystokopytnych opierają się wszelkim definicjom i jest w tym zarówno element zaskoczenia, jak i wolności. W każdym razie stanowią miłą odmianę w dość nieoczekiwanym kierunku.



Timo Sarpaneva
www.iittala.com
Finlandia

Garnek Iittala Sarpaneva (1960)
odlew żelaza, emaliowane wnętrze, drewniana rączka

Garnek zaprojektowany przez Timo Sarpanevę w 1960 r. to klasyczny projekt, będący połączeniem użyteczności tradycyjnego żeliwnego naczynia z ponadczasową formą. Ten emaliowany, żeliwny wyrób jest praktyczny w kuchni i pięknie wygląda na stole. Idealnie nadaje się do przyrządzania wszelkiego rodzaju zapiekanek oraz wolno podpiekanych w piecu dań. Garnek Sarpanevy to klasyk, potwierdzający, że przedmioty zaprojektowane w sposób przemyślany są odporne zarówno na skutki użytkowania, jak i upływ czasu.



5.5 Designers
www.cinqcinqdesigners.com
www.skitsch.it
Francja
Ognisko (2010)
dmuchane szkło, drewno

Od niepamiętnych czasów człowiek tworzył przedmioty pod wpływem inspiracji przyrodą. Głównym założeniem w tym wypadku jest powrót do źródeł poprzez skonstruowanie lampy wyglądającej jak ognisko na plaży. Podstawa zbudowana jest z dwóch skrzyżowanych drewnianych elementów, na których umieszczono „płomień”, czyli klosz z dmuchanego szkła zawierający żarówkę. Światło lampy pozwala poczuć się jak na pikniku na plaży.



Producent: Skitsch

Lladró
www.lladro.com
Hiszpania

Papużki nierozłączki (2010)
ręcznie wytwarzane elementy porcelanowe

KolekcjaPapużki nierozłączki” to pierwszy projekt Lladró Atelier. Opierając się na szkicach lampy zaprojektowanej w 2007 r. w dziale wzornictwa Lladró, zespół kreatywny tego studia rozpoczął pracę nad projektem, którego owocem jest oryginalna kolekcja porcelany. Szlachetna podstawa, przypominająca dzięki elementom poziomym i pionowym abstrakcyjne drzewo, kontrastuje ze szczegółowym upierzeniem ptaków. Całość cechuje swego rodzaju dualizm: tylko to, co konieczne wobec dodatkowych zdobień, funkcjonalność wobec dekoracji, jaskrawość i równowaga, mat i połysk… To właśnie dzięki niemu kolekcja Lladró Atelier jest tak wyjątkowa.


  1   2   3


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość