Strona główna

Czerwony Kapturek –inscenizacja bajki wg Jana Brzechwy Narrator I: Laura


Pobieranie 34.73 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar34.73 Kb.


Czerwony Kapturek –inscenizacja bajki wg Jana Brzechwy

Narrator I: Laura

Snuj się, snuj, bajeczko ! A było tak: niedaleczko,

właśnie tutaj, nad rzeczką, mieszkała wdowa z córeczką.

Córeczka, chociaż mała, swej mamie pomagała:

Zamiatała podłogę, pełła grządki ubogie,

Chrust zbierała też czasem, bo mieszkały pod lasem,

Niosła proso dla kurek…

Narrator II: Krystian

A zwała się po prostu, Czerwony Kapturek.

Widziano ją bowiem nierzadko, jak krzątała się przed chatką,

W ogródku i na podwórku – w czerwonym kapturku.



Narrator III: Basia

Tak się zwała, jak się zwała, często w niebo spoglądała,

W modre niebo, kędy ptaki szybowały pośród chmurek.

Narrator I, II, III

Teraz wiecie, kto to taki, Czerwony Kapturek ?



Czerwony Kapturek: Amelia (śpiewa)

Nie Mruczek, nie Burek, nie jeż, nie ptak –

Czerwony Kapturek, to ja zwę się tak.

Mam warkoczyk, modre oczy, buzię mam jak mak.

Nie Mruczek, nie Burek, nie jeż nie ptak –

Czerwony Kapturek, to ja zwę się tak.

W tej chatce, przy mamie mój cały świat,

Nie psocę, nie kłamię, a mam siedem lat.

Nie znam troski, śpiewam piosnki,

Kocham każdy kwiat.

Pobiegnę na wzgórek, a las mi gra,

Czerwony Kapturek to ja, właśnie ja !



Narrator I: Laura

W lesie, stąd chyba z milę, a może nawet nie tyle,

Mieszkała babcia Czerwonego Kapturka.

Zbierała lecznicze zioła rosnące dookoła,

Miała oswojonego dzięcioła i jeża i wiewiórkę,

A bardzo się kochały z Czerwonym Kapturkiem.



Narrator II: Krystian

Pewnego ranka matka rzekła do Czerwonego Kapturka:



Mama Czerwonego Kapturka – Zuzia, Karola

Był gajowy u mnie z wieczora, przyniósł wieści, że babcia jest chora.

Trzeba szybko jej zanieść lekarstwa. Ja nie mogę zostawić gospodarstwa.

Mama Czerwonego Kapturka – Zuzia, Karola

Nie trać, córeczko, czasu, biegnij do babci, do lasu.

Idź prosto, jak ta ścieżka, nie zbaczaj tylko z drogi,

Bo tam w lesie wilk mieszka, wilk okrutny i srogi !

Słuchaj mojej przestrogi.

Narrator III: Basia

Biegnie Czerwony Kapturek, jak przykazała matka,

Nie zbiera ptasich piórek, nie zrywa nawet kwiatka.

Tu strumień, tam pagórek, a w środku ścieżka gładka.



Narrator IV: Kasjan

Biegnie Czerwony Kapturek, tak, jak prowadzi dróżka.

Na drzewie jemiołuszka śpiewa głosikiem cienkim swoje leśne piosenki.

Gil, siedząc na jednej z osik, tez pragnął zaśpiewać cosik

I dźwięczny wytężył głosik.

Gil (śpiewają wszyscy)

Piu - piu ! Fiu –Fiu ! Tu gil ! Tu – tu, tu – tu, tryl – tryl!

Czerwony Kaptur tur – tur, uważaj, tu bór, tu bór,

Tu bór, tu las, tu lis. Lis by cię chętnie zgryzł,

I lis i każdy zwierz, śpiesz się dziewczynko, śpiesz !

Piu - piu ! Fiu –Fiu ! Tryl –tryl ! Tu – tu, tu – tu, tu gil !



Narrator IV: Kasjan

Wtem, kiedy śpiew gila zmilkł, zatrzeszczał w pobliżu krzak,

Wilczych jagód zatrzeszczał krzak i zza krzaka wychylił się wilk

I odezwał się basem tak:



Wilk: Bartek, Aleksy

Witam cię, mój prześliczny Czerwony Kapturku,

Nie bój się moich ząbków i moich pazurków.

Oczernili mnie ludzie przed tobą, a ja jestem niewinną osobą,

Ja wywodzę się z takich Wilków, co nie krzywdzą nawet motylków.

Ja mięsa po prostu nie trawię, poprzestaję na jagodach i trawie.

A co ludzie powiedzą – to plotki. Chcesz dziewczynko, to się z tobą pobawię ?

Może w kotki, a może w łaskotki. Czy w kosi – kosi – łapci ?



Czerwony Kapturek – Amelka, Otylia

Panie wilku, ja idę do babci, babcia chora i czeka od rana…



Wilk – Bartek, Aleksy

A gdzie mieszka babunia kochana ?



Czerwony Kapturek – Amelka, Otylia

Za polaną, przy siódmym pagórku.



Wilk- Bartek, Aleksy

No to spiesz się, Czerwony Kapturku.



Czerwony Kapturek – Amelka

Babcia czeka od godzin już kilku. Musze lecieć, pa- pa, panie wilku.



Narrator I: Laura

Biegnie Czerwony Kapturek, biegnie prosto przed siebie,

Nie ogląda jaszczurek ani chmurek na niebie,

Nóżkami szybko drepce do babci, co w izdebce

Na przyjście wnuczki czeka.

Narrator II: Krystian

Wilk spoglądał z daleka, pozostał jeszcze z minutę

I popędził na przełaj, skrótem. Popędził przez ostępy, złowrogi i podstępny.

Mknął szybko borem – lasem, tak podśpiewując basem:



Wilk – Bartek, Aleksy

W las dam nurka i Kapturka sprytnie zmylę.

W mą pułapkę złapię babkę już za chwilę.

Gdy w brzuchu burczy, dostaję kurczy

I jem wszystko, że aż furczy, taki ze mnie wilk !

Moim wrogom dzisiaj srogą dam nauczkę,

Bo mam chrapkę i na babkę i na wnuczkę.

Gdy w brzuchu burczy, dostaję kurczy

I jem wszystko, że aż furczy, taki ze mnie wilk !

Narrator IV: Laura

Zaszumiały drzewa żałośnie, zatrzęsły się dębowe żołędzie,

Zaterkotał derkacz na sośnie:

Narrator II i IV

Ojej, co to będzie, co to będzie ! Czerwony Kapturku ! ?



Narrator III: Basia

A wilk stanął przy siódmym pagórku, podwinął pod siebie ogon,

Rozejrzał się, czy nie ma nikogo i do babci w okienko zapukał.

Babcia – Olivier

Kto to puka ! I czego tu szuka ?



Wilk – Bartek, Aleksy

To ja, babciu, Czerwony Kapturek. Borem- lasem przybiegłam tu sama.

Z lekarstwami przysyła mnie mama.

Babcia – Olivier

Jakiś dziwny masz głos…



Wilk – Bartek, Aleksy

Bo mam chrypkę, nie zdążyłam cię dojrzeć przez szybkę, chodź do okna…



Wilk – Bartek, Aleksy

Niestety, nie mogę, bo po drodze zraniłam się w nogę,

Ledwo stoję…ach wpuść, babciu miła !

Narrator I: Laura

No i babcia drzwi otworzyła. Możecie sobie moi drodzy wyobrazić, co się wtedy stało ? by opisać to słów jest za mało. Przerażenie zaciska wprost gardło. Powiem krótko. Wilczysko się wdarło i ryknęło :



Wilk – Bartek, Aleksy

Mam chrapkę na babkę ! Gdy w brzuchu burczy, dostaję kurczy.

I jem wszystko, że aż furczy !

Narrator II: Krystian

To rzekłszy wilk połknął staruszkę, tak jak wróbel połyka muszkę.



Wilk – Bartek, Aleksy

Brzuch mam pusty po takiej potrawie. Przyjdzie wnuczka, to sobie poprawię.

Ale zanim ten ptaszek tu sfrunie, przeobrazić się muszę w babunię.

Włożę czepek staruszki a głowę, gdzie piżama ? jest ! Proszę… gotowe !

Teraz – hops- pod pierzynę do łózka… o, lusterko ! no tak…jeszcze chwilka !

Wykapana babunia – staruszka, niepodobna zupełnie do wilka.

Schowam łapę, bo widać pazurek. Idzie ! Idzie Czerwony Kapturek !

Czerwony Kapturek – Amelka, Otylia (nadchodzi i śpiewa)

Pobiegnę na wzgórek, a las mi gra, Czerwony Kapturek to ja, właśnie ja…

O, już chatka babuni ! Co tez dzieje się u niej ?

Ucieszy się, gdy zobaczy Czerwonego Kapturka. A to co ? Na dachu wiewiórka ? Rzuca we mnie orzechy. Może właśnie z uciechy ? nie, złości się jak jędza ! po prostu mnie odpędza !



Czerwony Kapturek – Amelka, Otylia

Wiewióreczko, cóż to znaczy ? Witałaś mnie dawniej inaczej. Powiem babci, dostaniesz burę.



(puka do drzwi)

Wilk – Bartek, Aleksy

Kto tam ?



Czerwony Kapturek – Amelka, Otylia

Ja, Czerwony Kapturek. Borem – lasem przybiegłam tu sama.

Z lekarstwami przysłała mnie mama.

Wilk – Bartek, Aleksy

Wejdź kochanie



Czerwony Kapturek – Amelka, Otylia

Już idę, już lecę…

Babciu, może zapalić świecę ?

Wilk – Bartek, Aleksy

Nie, ja wolę, kiedy jest ciemno. Chodź Kapturku, przywitaj się ze mną.



Czerwony Kapturek – Amelka, Otylia

Babciu, jaki dziwny masz głos, dlaczego mówisz przez nos ?



Wilk – Bartek, Aleksy

Jesteś głupia… ugryzła mnie osa…

A zresztą, nie wtrącaj się do mego nosa.

Czerwony Kapturek – Amelka, Otylia

Babciu, dlaczego jesteś taka zła ?



Wilk – Bartek, Aleksy

Boś za długo do mnie szła, zresztą…nie pytaj już więcej…



Czerwony Kapturek – Amelka, Otylia

Babciu, a gdzie twoje ręce ?



Wilk – Bartek, Aleksy

Pod pierzyną, bo mi marzną na zimnie, przestań pytać i usiądź tu przy mnie.



Czerwony Kapturek – Amelka, Otylia

Babciu, ja się trochę boję, bo te zęby są jakieś nie twoje…



Wilk – Bartek, Aleksy

Dobre są każde zęby, które prowadzą do gęby, a że jeść tymi zębami wygodnie, zaraz ci udowodnię !



Narrator V (Borys, Maciuś)

To rzekłszy wilk połknął dziewuszkę, tak jak wróbel połyka muszkę. Oblizał się, jęzorem mlasnął wlazł pod pierzynę i zasnął nie troszcząc się więcej o nic.



Narrator VI (Nikolas, Oliwia)

Ale to moi drodzy nie koniec, o nie ! bo właśnie z dąbrowy

Szedł w tamte strony gajowy. Posłuchał, co gil wyśpiewał , posłuchał, co szumią drzewa, potem jeszcze przybiegła wiewiórka…i tak się dowiedział o losie Czerwonego Kapturka.



Gajowy Dominik, (śpiewają wszyscy)

Przez lasy, przez dąbrowy wędruje gajowy, na trąbce w lesie gra i gra echo niesie tra-ra-ra ! ma broń nabitą w dłoni, ta broń go obroni, niestraszny jest mu niedźwiedź zły, niestraszne mu są wilcze kły !

Przez lasy, przez dąbrowy wędruje gajowy, na trąbce w lesie gra i gra echo niesie tra-ra-ra !

Narrator VI, Adrian, Nikola

Gajowy idzie, wydłuża krok, bo już dokoła zapada mrok, i głos puchacza leci przez knieje. W oddali chatka babci widnieje. Idzie gajowy, patrzy przez szybkę.



Gajowy, Dominik

O, tu potrzebne działanie szybkie !



Narrator IV, Kasjan

Wchodzi do środka, zapałka świeci i cóż zobaczył ? zgadnijcie dzieci ! wilk pod pierzyną spokojnie chrapie, trzyma czerwoną czapeczkę w łapie, a brzuch ma taki pękaty, że zajmuje nieomal pół chaty. Gajowy mu przystawił do gardła dwururkę.



Gajowy, Dominik

Hej, wilku bury ! Łapy do góry ! cos zrobił z babcia i Czerwonym Kapturkiem ? oddawaj je, bo ci szyję kulami zaraz przeszyję !



Wilk – Bartek, Aleksy

Ojej, po co tyle hałasu ? Zapomniałem wrócić do lasu. Zaspałem, bo myślałem, ze to niedziela. Błagam, niech pan nie strzela, litości, panie gajowy !



Gajowy, Dominik

O litości nie ma mowy. Będziesz miał wilku nauczkę. Oddawaj tu babcię i wnuczkę. Liczę do trzech, a potem…



Wilk – Bartek, Aleksy

Już je oddaję z powrotem. Tylko niech pan tę lufę odsunie. Musze się wytężyć maluczko: acha-eche-uchu-masz pan babunię uchu-uchy-ychu – razem z wnuczką.



Narrator I, Laura

I wyobraźcie sobie, że z paszczy wyskoczyły obie. Potem się gajowemu rzuciły na szyję. Ściskały go za ręce. Niech nam pan gajowy żyje;



Babcia, Oliwier

Sto lat !



Czerwony Kapturek

Albo i więcej !



Narrator II, Krystian

Oto i koniec bajki i koniec zabawy. A wiecie c z wilkiem się dzieje ? wilk pożegnać musiał knieje i zamieszkał w warszawskim ZOO. Nie podchodźcie do klatki zbyt blisko, bo to bardzo niedobre wilczysko.



Narrator I, Laura

A teraz już dzieci koniec. Nie pytajcie mnie więcej o nic. Bo gdybym coś jeszcze wiedziała, to bym wam sama opowiedziała.



Wiewiórka - Maja Ch.

Zastrzega się zmiany w obsadzie 





©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość