Strona główna

Debaty wyborcze pod patronatem stowarzyszenia dziennikarzy polskich


Pobieranie 9.88 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar9.88 Kb.
DEBATY WYBORCZE

POD PATRONATEM STOWARZYSZENIA DZIENNIKARZY POLSKICH

Spory polityczne najlepiej ilustruje publiczna deba­ta wyrazistych osobowo­ści politycznych. W efek­cie starcia widzowie premiują nie tylko treść, ale i formę wypowiedzi. Zmusza to polityków do odegrania swoistego spektaklu, co podnosi temperaturę i jakość programu. Ale część polityków jest już na ty­le dojrzała politycznie, by z pełnym sukcesem wziąć udział w takim programie. Należy jednak zbudo­wać drobiazgowy scenariusz, uwzględniając zarówno dramatur­gię, jak i medialne punkty zwrotne.

Publiczne debaty polityczne w trakcie kampanii wyborczej cieszą się największą oglądalnością we wszystkich mediach. Ze względu na charakter programowy głó­wnych stacji telewizyjnych (oferta dla każdego) debaty są czasowo ograniczane lub prezentowane tyl­ko w wyjątkowych sytuacjach. Ist­niejącą lukę może wypełnić kanał tematyczny lub multimedialny przekaz internetowy. Istotą debaty jest osobista, emocjonalna i inte­lektualna relacja między dwoma konkurującymi ze sobą politykami. Ten trzeci, czyli prowadzący deba­tę (moderator), powinien być nie tylko obiektywny, ale równie swo­bodnie jak politycy orientować się w dyskutowanej problematyce. Je­dnocześnie powinien pośredniczyć między widownią wewnętrzną i ze­wnętrzną.

Widownię wewnętrzną stanowić będą dziennikarze i eksperci, i osoby publiczne, zaproszeni przez organizatorów i środowiska bliskie politykom. Publiczność żywiołowo reaguje na przebieg spotkania oraz - w osobnej części - zadaje py­tania lub krótko komentuje wypo­wiedzi.

Widownia zewnętrzna to widzo­wie i internauci - mający także możliwość komentowania wystą­pień polityków.

Multimedialny przekaz interneto­wy (tekst, przekaz audio i wideo) pozwoli na pełną czasowo realiza­cję debaty. Dla publiczności polity­cznej (od 800 tyś. do 1600 tys. od­biorców) poza dramaturgią spotka­nia właśnie jej pełny wymiar będzie szczególnie cenny. Zasady organizacji debat

1. Każda debata - 60-90 minut

2. Dwóch uczestników - kandyda­tów na prezydenta, ze strony SDP -dziennikarz prowadzący debatę.

3. Sześć pytań jednakowych dla obu kandydatów, przygotowanych przez prowadzącego - odpowiedzi kandydatów na przemian, aby można było ustalić różnice w pro­ponowanych rozwiązaniach; obowiązuje ustalony rygor czasowy.

4. Cztery pytania zadawane przez jednego kandydata - drugie­mu; określony czas na zadanie pytania -1 minuta; zasada naprze­miennego zadawania pytań (obo­wiązuje rygor czasowy odpowie­dzi) - jeżeli kandydaci zdecydują się w tej części na formę dyskusji. wówczas obowiązuje zasada rygoru czasowego dla tematu, którego dotyczy pytanie.

5. Pytania dziennikarzy i innych osób z sali - forma konferencji pra­sowej.

Opracował Andrzej Urbański


KRAJOWA RADA RADIOFONII I TELEWIZJI NA RĘCE PRZEWODNICZĄCEGO, JULIUSZA BRAUNA

Zarząd Koła Stowarzyszenia Dzien­nikarzy Polskich w Telewizji Polskiej SA zwraca się z prośbą o ocenę audy­cji wyborczych przygotowywanych i prowadzonych przez dziennikarzy TYP SA, a szczególnie rozmowy prze­prowadzonej przez red. Piotra Gembarowskiego z kandydatem na prezy­denta RP, Marianem Krzaklewskim w piątek 6 października 2000 r. o godz. 17.50 w Programie 1.

Naszym zdaniem, sposób prowa­dzenia tej rozmowy i zachowanie red. Gembarowskiego wobec gościa w drastyczny sposób rozmija się ze standardami zachowania przyjętymi w cywilizowanym świecie. Jednocześnie

urąga obowiązującym każdego dzien­nikarza zasadom profesjonalizmu i etyki zawodowej. Jest to tym bardziej oburzające, że program miał miejsce w telewizji publicznej, która jest zobo­wiązana do szczególnej dbałości o treść i formę przekazu. Tymczasem telewidzowie - przyszli wyborcy - w miejsce dziennikarskiej dociekliwości i bezstronności otrzymali popis tenden­cyjności i arogancji w wykonaniu red. Piotra Gembarowskiego. Na szcze­gólną uwagę zasługuje też podawanie przez prowadzącego nieprawdziwych danych.

Jesteśmy przekonani, że naszym obowiązkiem jako Stowarzyszenia

Dziennikarzy Polskich w TYP, jest u-stosunkowanie się do takich przeja­wów naruszania zasad etyki dzienni­karskiej i braku profesjonalizmu, po­nieważ rzutują one na opinię, jaką wi­dzowie mają o wszystkich pracują­cych w naszej instytucji dziennika­rzach.

Jednocześnie zwracamy uwagę, iż red. Gembarowski nie funkcjonuje sa­modzielnie, ma swoich współpraco­wników i przełożonych. Gdyby nie at­mosfera przyzwolenia na tego typu postępowanie, taki program nigdy by nie powstał. "

Zarząd Koła SDP w TVP S.A.

{Forum dziennikarzy nr 8, 2000]




©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość