Strona główna

Dla Pana Mecenasa Romualda Kowalskiego


Pobieranie 232.17 Kb.
Strona1/3
Data19.06.2016
Rozmiar232.17 Kb.
  1   2   3

Uwagi krytyczne do wypowiedzi biegłych w S.A. w Krakowie, II AKa 74/05 w dniu 23.05.2006




Dla Pana Mecenasa Romualda Kowalskiego

Całość protokołu zeskanowałem. Tą czcionką – rozmiar 14 (Arial) – moje uwagi


str. 1 - rozprawa w SA w dniu 23.05.2006 
Sygn. akt II AKa 74/05

PROTOKÓŁ ROZPRAWY APELACYJNEJ

Dnia 23 maja 2006 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie w II Wydziale Karnym w składzie:

Przewodniczący: SSA Krzysztof Marcinkowski

Sędziowie: SSA Wojciech Dziuban (spr.)

SSA Beata Barylak - Pietrzkowska

SSA Ryszard Kałwa

SSA Andrzej Solarz

Protokolant: st. prot. sądowy Barbara Bolek

przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Marii Czapik

rozpoznał sprawę Andrzeja Kursy

oskarżonego z art.148§2 pkt 3 i 4 kk i inne

na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego

od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie

z dnia 27 września 2004 r. sygn. III K 250/02

Rozprawę rozpoczęto o godz. 10: 10

Na rozprawę stawili się:

Stawił się oskarżony Andrzej Kursa doprowadzony z Zakładu Karnego w Pińczowie wraz z obrońcą z urzędu adw. Romualdem Kowalskim znanym z akt sprawy.

Stawili się oskarżyciele posiłkowi Jadwiga Rojszczak i Marian Szczygieł wraz z pełnomocnikiem z wyboru adw. Romanem Porwiszem znanym z akt sprawy.

Sąd postanowił:

w trybie art. 404 kpk §2 kpk prowadzić rozprawę od początku.
Przewodniczący poinformował, że dnia 24.08.2005 roku zmarła oskarżycielka posiłkowa Agnieszka Rojszczak.

Oskarżyciel posiłkowy Marian Szczygieł oświadcza, że w oparciu o przepis art. 52§1 kpk chce wykonywać prawa pokrzywdzonej zmarłej córki Agnieszki Rojszczak. Strony zgodnie oświadczają, że nie życzą sobie ponownego składania sprawozdania ze stanu sprawy, ponieważ jest on znany. W związku z tym sędzia

str. 2 - rozprawa w SA w dniu 23.05.2006 
Sprawozdawca przedstawił najważniejsze powody rozstrzygnięcia oraz kwestie związane z istotą sprawy.

Sędzia sprawozdawca odczytał wnioski oskarżonego zawarte w pismach z dnia 15.05.2006 r. i 16.05.2006 r. Oskarżony Andrzej Kursa oświadcza, że podtrzymuje te wnioski dowodowe. Przewodniczący poinformował, że wnioski zostaną przeprowadzone po dokonaniu dowodu z opinii biegłych.

Prokurator zwraca się z pytaniem do oskarżonego czy zna świadków wymienionych we wnioskach dowodowych i czy miał z nimi codzienny kontakt. Oskarżony Andrzej Kursa oświadcza, że miał kontakt z nimi.

Przed przystąpieniem do odbierania opinii ustnej obrońca oskarżonego zwraca się do dr Małgorzaty Opio o złożenie oświadczenia na okoliczność, czy oświadczyła ona oskarżonemu Andrzejowi Kursie w trakcie badania, że ona wie, że był w chwili czynu całkowicie niepoczytalny, a osobowość ma całkowicie normalną, ale tego nikt mu nie napisze, bo co by wtedy powiedzieli ludzie.

Prokurator oponuje podnosząc, że okoliczności te mogą być wyjaśnione przy odbieraniu opinii w normalnym trybie jej przeprowadzenia.

Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych przychyla się do stanowiska prokuratora.

Sąd postanowił:

uzupełnić przewód sądowy 452§2 kpk i przeprowadzić dowód z opinii sądowo ­psychiatrycznej Kliniki Psychiatrii Sądowej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie oraz przesłuchać biegłych wydających opinię, a do wniosku obrońcy ustosunkować się po przeprowadzeniu tej opinii.

Odczytano opinię sądowo - psychiatryczną z dnia 21.04.2006 roku.

Stają biegli:



dr Danuta Hajdukiewicz lat 80, specjalista psychiatra, zamieszkała w Warszawie, obca, nie karana, do 2004 roku biegła z listy Sądu Okręgowego w Warszawie, aktualnie spoza listy.

dr Małgorzata Opio lat 38, specjalista psychiatra, zamieszkała w Warszawie spoza listy biegłych, obca, nie karana.

dr Anna Pilszyk lat 34, psycholog kliniczny, zamieszkała w Wołominie, spoza listy biegłych, obca, nie karana.

str. 3 - rozprawa w SA w dniu 23.05.2006 


prof. Józef Gierowski lat 59, specjalista psycholog, zamieszkały Kraków, obcy, nie karany, ustanowiony biegły spoza listy, rekomendowany pod nr 1 przez Zarząd Główny Towarzystwa Psychologicznego jako biegły we wszystkich obszarach psychologii. (wystarczy 3 weekendy „szkolenia” – razem 15 dni kursu + 2.300,- zł i już jest „rekomendacja we wszystkich obszarach psychologii” prof. Gierowski jako „pierwszy” wpłacił 2.300,- zł, czy też sam był pomysłodawcą tych „rekomendacji” ?  vide „oferta uzyskiwania kwalifikacji biegłych psychologów sądowych - A.K.)
doc. Janusz Heitzman lat 54, specjalista psychiatra, zameldowany w Krakowie, obcy, spoza listy, nie karany.

Nie ma nawet 1 osoby z listy biegłych sądowych !!!


Po poprawnym pouczeniu i odebraniu przyrzeczenia biegli zeznają (czyli mogą zostać skazani z art. 233 § 3 kk)
doc. Janusz Heitzman wnosi o wprowadzenie do treści opinii sądowo ­psychiatrycznej stosownych poprawek wynikających z błędnego zapisu komputerowego, co może budzić wrażenie błędów stylistycznych, składni, a tym samym zmieniać logikę poszczególnych zdań.

- str. 142 opinii 3 wiersz od dołu pominięto jedno słowo "fakt że pomiędzy Andrzejem Kursą a wszystkimi osobami";

- str. 143 wiersz 9 od góry poprawne zdanie powinno brzmieć "tego typu rozwój psychologiczny oskarżonego w całym procesie motywacyjnym czynu bardziej obarcza cechy jego osobowości przyczyna nieuchronności agresji czynnej (przy tak dużym poziomie gotowości do niej) w dalszym ciągu jak w pisemnej opinii;

- str. 144 poprawka ortograficzna wiersz 3 od góry słowo "zhierarchizowania";

- str. 146 wiersz 7 od góry rozdzielić słowo "nie tyle" i w 8 wierszu dodać sylabę "go" zasadniczego;

- str. 156 wiersz 1 opisując stan "psychiczny" zamiast psychologiczny;

- str. 156 w połowie "jedno dla obecnie powołanych biegłych jest oczywiste ­oskarżony nie działał w stanie silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami ocenę których to okoliczności należy do kompetencji sądu.

doc. Janusz Heitzman: w imieniu zespołu biegłych i własnym poza naniesionymi poprzednio poprawkami podtrzymujemy w całości wydaną pisemnie opinie kompleksową dotyczącą oskarżonego Andrzeja Kursy w zakresie końcowych wniosków, jak również w zakresie udzielenia Wysokiemu Sądowi odpowiedzi na konkretnie zadane pytania. Reasumując stwierdzamy, że Andrzej Kursa nie przejawiał choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego natomiast ujawnia inne zakłócenia czynności psychicznych, które oceniliśmy jako głębokie

str. 4 - rozprawa w SA w dniu 23.05.2006 


zaburzenia osobowości o cechach paranoiczno - narcystycznych oraz związane z tymi cechami zaburzenia zachowania. Przyjmujemy, że zdolność rozpoznania znaczenia czynu, traktując czyn jako całość zarzutu była zachowana. Równocześnie jednak stoimy na stanowisku, że zdolność pokierowania swoim postępowaniem w chwili czynu była u oskarżonego ograniczona w stopniu znacznym w rozumieniu art. 31 §2 kk. Przyczyną dla której przyjęliśmy taką ocenę poczytalności było powiązanie nieprawidłowej osobowości z sytuacją, która wyzwalała u oskarżonego stan skrajnego stresu, przy czym stan ten rozumiemy jako złożoną strukturę psychofizjologiczną, w której obszarze mieszczą się objawy psychologiczne, somatyczne, a patrząc na to zagadnienie od strony wiedzy medycznej RÓWNIEŻ DYSFUNKCJE, NEUROBIOLOGICZNE, metaboliczne i regulacyjne. Wynika to z rozumienia pojęcia stresu jako stanu neurobiologicznego z jego przejawami, zmienionego funkcjonowania psychologicznego. Uważamy, że sam fakt stresu na skutek przeżytego przez oskarżonego w subiektywnym odczuciu doznanego psychicznego urazu był przyczyną agresji. Jednak sama sytuacja i wynikający z niej stres była ściśle powiązana z cechami osobowości oskarżonego, a zatem wspólnie stres i osobowość były podłożem takiego zachowania się oskarżonego, które w znacznym stopniu upośledzało zdolność pokierowania przez niego swoim postępowaniem. Stwierdzamy zgodnie, że odpowiadając już na konkretne pytania Sądu, że nasilenie występującej u oskarżonego emocji nie miało charakteru silnego wzburzenia w rozumieniu afektu fizjologicznego, o którym mowa wart. 148§4 kk. Świadomie pomijam tutaj odniesienie się do okoliczności i ich oceny. Stwierdzamy w dalszej części, że w bezpośrednim sąsiedztwie czasowym wydarzeń, do których doszło u oskarżonego można retrospektywnie rozpoznać reakcję subdepresyjną z elementami postawy obronnej. Nie przyjęliśmy rozpoznania w okresie czynu zespołów zaburzeń psychicznych określanych w klasyfikacjach ICD - 10 i DSM-4 jako ostre zaburzenie stresowe ASD i zespół pourazowego stresu PTSD. Szczegółowo analizowaliśmy możliwość wystąpienia u oskarżonego w czynie tego typu zaburzeń, jednak nie stwierdziliśmy wystarczających przesłanek związanych z tak zwanymi objawami operacyjnymi, które są niezbędne do przyjęcia powyższych rozpoznań. Diagnoza ASD i PTSD nie jest diagnozą wynikająca z klasyki diagnozowania psychiatrycznego, lecz jest współczesnym nazwaniem zespołu objawów, które występowały i występują u osób narażonych na traumę od zawsze.
 od kiedy jest to „zawsze” ? od 50.ooo lat  vide prof. Goleman : s.26- biologicznie emocje (z czym się rodzimy) działało najlepiej i sprawdzało się przez ostatnich pięćdziesiąt tysięcy lat.
Wcześniej klasyfikacje psychiatryczne zespoły tych objawów opisywały przy pomocy innej terminologii. W tym miejscu

str. 5 - rozprawa w SA w dniu 23.05.2006 


chcemy zaznaczyć, że diagnoza ASD i PTSD w żadnym stopniu nie jest przypisana do oceny poczytalności i nie ma nic wspólnego w obligatoryjnością przyjęcia zmniejszonej czy zniesionej poczytalności w przypadku wystąpienia tego typu reakcji, ale również nie można przyjąć, że objawy które te rozpoznania w sobie zawierają nie mają wpływu na dyspozycję poczytalności w ogóle.
(4) „Zespół ostrego stresu” Bryant, Harvey : s. 13/ teza 23 „…definicji ASD …redukcję świadomości… która powoduje „zakłócenie zwykle zintegrowanych funkcji świadomości, pamięci, tożsamości i percepcji otoczenia” (American Psychiatric Association, 1994, s.766)” ;

s.45/62 kryterium B „…85% jednostek, które informowały o braku świadomości otoczenia…” ;

s.158/89 rodz.11.2 Prawo karne : „poz. d.: brak świadomości związany ze stanami dysocjacyjnymi. To ostatnie odnosi się szczególnie do ASD, który z definicji charakteryzuje się dysocjacją”
 1980.03.17 wyrok SN I KR 12/80 OSNPG 1980/11/135

Jeżeli strona powołując się na istnienie powodów osłabiających zaufanie do biegłych żąda ich zmiany, to wówczas ma obowiązek przytoczenia ważnych powodów istniejących obiektywnie, które uzasadniają konieczność powołania innego biegłego (art. 179 § 2 k.p.k.). Do ważnych powodów w rozumieniu art. 179 § 2 k.p.k. należą tylko te, które w rzeczowy sposób rozważane prowadzą do wniosku, że istniejące okoliczności podważają obiektywność biegłych lub podważają zaufanie do ich wiedzy i doświadczenia, albowiem podstawą zaufania do biegłych może być przeświadczenie o ich obiektywizmie i posiadaniu przez nich niezbędnych wiadomości specjalnych.


Odnośnie ustosunkowania się do uprzednio wydanych opinii psychiatrycznych wydanych w sprawie podtrzymujemy w całości nasze poglądy, które wyraziliśmy w formie pisemnej.
dr Danuta Hajdukiewicz: w całej rozciągłości podtrzymuję opinię, którą wydaliśmy na piśmie i wnioski w niej wydane. Również w całej rozciągłości podzielam wypowiedzi złożone w dniu dzisiejszym przez doc. Janusza Heitzmana.
Pani dr Hajdukiewicz ma 80 lat.
dr Małgorzata Opio: również podtrzymuję w całości treść pisemnej opinii, jak i wypowiedź doc. Janusza Heitzmana złożoną w dniu dzisiejszym.

Pani dr Opio nie ma 80 lat, a mimo to „podtrzymuje” rewelacje doc. Heitzmana



prof. Józef Gierowski: chciałbym podtrzymać to co zawarte zostało w treści pisemnej opinii podpisanej przez biegłych psychiatrów i psychologa, a w szczególności tą część opinii, która dotyczy badań psychologicznych i ich wyników. Z oczywistych względów jest to cześć opinii, którą sporządziliśmy razem z dr Anną Pilszyk, drugim psychologiem wchodzącym w skład zespołu.

Chciałbym rozwijając nieco wątek znaczenia badań psychologicznych i ich wyników dla tych kwestii, które zostały sformułowane w postanowieniu o powołaniu biegłych, a więc dotyczących poczytalności działania w stanie silnego wzburzenia roli diagnozy ASD i PTSD w konkretnym przypadku chciałbym podkreślić, że w tych wszystkich kwestiach badania odegrały istotną diagnostyczną rolę. Miały wpływ na wnioski opinii, które przedstawił doc. Janusz Heitzman.

 np. badania typu „drzewo” Kocha i inne „testy”. O tych testach ( i wewnętrznych sprzecznościach) oraz ich „wynikach” napiszę dokładniej w analizie na rozprawę w dniu 4.07.06

(10) Pervin „Psychologia osobowości”, 2002, s. 69/ t. 21: „po okresie zauroczenia wielkimi możliwościami testów nadszedł czas otrzeźwienia”

s.322/165 : „radzenie sobie ze stresem nic nie ma do osobowości”
Udało się w moim przekonaniu sporządzić spójną, interdyscyplinarną psychiatryczno - psychologiczną opinię. Chciałby dodać, iż nie mieliśmy przeprowadzając psychologiczną diagnozę osoby, osobowości oskarżonego większych problemów diagnostycznych.
(12) Zimbardo, 2004 „Psychologia i życie”: „testy to najbardziej wątpliwa strona psychologii”

(15) Eysenck s. 169/51: u osób załamanych pod wpływem stresu  wszystkie badania do kitu; s.303/98: praktycznie każde przestępstwo jest możliwe przy każdej osobowości; s.98/27 – ocena wywiadu ze zdrowym i normalnym człowiekiem = 100% w porządku (bez wstępnej sugestii) oraz = 60% psychiatrów uznało badanego za psychotyka (przy wstępnej sugestii)


Opisaliśmy tę osobowość jako osobowość głęboko zaburzoną, osobowość, która może nie tyle we współczesnych klasyfikacjach psychiatrycznych co wciąż w świecie obowiązującym języku bardziej psychologicznym określoną jako osobowość psychopatyczną. Nie ma w klasyfikacjach ani ICD10 i DSM 4 pojęcia psychopatii,
prof. dr hab. Jacek Wciórka w: (2) Carson i inni „Psychologia zaburzeń”,2003 s.1044/261, 262: „Najnowsza wersja klasyfikacji DSM-IV-TR…podążające za postępem...” „Klasyfikacja celowo unika mało precyzyjnych a wieloznacznych terminów. … Autorzy klasyfikacji podkreślają swe zainteresowanie klasyfikowaniem zaburzeń, a nie osób !!!”
str. 6 - rozprawa w SA w dniu 23.05.2006 
ale są tysiące badań przeprowadzonych przez psychologów sądowych, głównie przez zespół prof. Hare, które opisują sylwetkę osoby psychopatycznej.
W takiej sytuacji trzeba koniecznie wezwać do SA na 4.07.2006 prof. Hare. To jest mój wniosek dowodowy.
…Można znaleźć w klasyfikacjach obu wspomnianych przeze mnie pewne typy zaburzonej osobowości,
A w zoo można znaleźć wielbłądy – tylko co to ma do mojej sprawy ???
które są bardzo bliskie temu jak rozumiana jest diagnoza psychopatii np. osobowość dyssocjalna, antysocjalna, narcystyczne. Słowo psychopatia rzeczywiście źle się kojarzyło i z tego powodu głównie zostało zastąpione w tych klasyfikacjach innymi określeniami. Nie mieliśmy problemów z tą diagnozą, lecz dodaje, nie jest tak abyśmy się oparli w naszych rozstrzygnięciach diagnostycznych wyłącznie na metodzie MMPI - 2, to jest podstawowy test.

(12) Zimbardo: s.573/201: test MMPI – ma niewiele wspólnego z OSOBOWOŚCIĄ (!!!) s.603/210: trafienie do więzienia może dramatycznie zmienić reakcje


Bez wyniki testu MMPI nasza ocena byłaby taka sama.
Zapewne bez jakiegokolwiek badania – też ocena byłaby taka sama.

Np. lekarz Ferenc – sądowy biegły inaczej – podpisał pierwszą opinię nie widząc mnie na oczy podczas 3 miesięcznej „obserwacji” w Jarosławiu w 2002 roku.


…Można się zapytać jaką rolę odgrywają testy w diagnostyce takich przypadków jakimi zajmuje się opiniowanie sądowe w kwestii poczytalności i odpowiem; pomocnicze testy służą do dodatkowego uwiarygodnienia pewnych hipotez diagnostycznych, są jedną z przesłanek formułowania diagnozy, ale na pewno nie są równoznaczne z nią. Istota diagnozy psychologicznej w tego typu sprawach polega na tym, że zadaniem biegłego jest odtworzenie stanu psychicznego sprawcy w czasie którym doszło do naruszenia porządku prawnego. Nie ma takiej metody, która wprost pozwoliłaby na przeprowadzenie takiej diagnozy. To jest retrospektywna diagnoza, …

Czyli mamy ewidentnie z poszlakowym ustalaniem stanu mojej poczytalności tempore criminis, a także z poszlakowym ustalaniem mojego „zamiaru” (o ile w ogóle był w „chwili czynu” w sytuacji niepoczytalności), a także w kwestii, czy była to obrona (od 7 lat swojego własnego mieszkania), czy też mój atak (a jeżeli tak, to czy może był to atak obronny jako reakcja „walko lub ucieczki” ? ).


2003.05.07 wyrok s.apel. II AKa 77/03 KZS 2003/6/28 w Krakowie

Sąd Apelacyjny wielokrotnie podkreślał w swych orzeczeniach, że napady na mieszkania są szczególnie szkodliwe społecznie, bowiem obok mienia i wolności ludzkiej ATAKUJĄ MIR DOMOWY, A DOKŁADNIEJ - POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA WE WŁASNYM DOMU. ..... Dla trwałości więzów społecznych znacznie groźniejsze jest zachowanie, w którym ofiarą staje się człowiek w żaden sposób nie dający pretekstu do popełnienia przestępstwa.

„Pretekst” to chyba chodzi o to, że w 1990 roku, 4 lata przed przybyciem Rojszczaków do Krakowa wybudowałem sobie z moich własnych pieniędzy własne mieszkanie w moim rodzinnym domu, po odkupieniu praw własności do nadbudowy od reszty rodziny i uzyskaniu wszelkich wymaganych pozwoleń.
…w której jest oczywiście ważne kim jest, a zwłaszcza kim był człowiek naruszający prawo w czasie tego co nastąpiło oraz okoliczności, w których naruszał zasady prawne. Sytuacja i każda tego typu diagnoza dotycząca stopnia poczytalności uwzględniać musi owe wspomniane grupy czynników. W sytuacji naszego badania mieliśmy do czynienia z człowiekiem, który z jednej strony ujawniał wspomniane przeze mnie i szczegółowo opisane w opinii zaburzenia osobowości, z drugiej strony znalazł się w sytuacji trudnej dla siebie, zaskakującej, w sytuacji, której można przypisać charakter sytuacji stresowej. Jest teraz pytanie, która z tych grup czynników czy osobowościowe czy sytuacyjne odegrała ważniejszą rolę w genezie stanu psychicznego, w którym oskarżony naruszył prawo i tu jest obszar głównych kontrowersji jeśli mówić o stanowisku biegłych i stanowisku oskarżonego. Ja znam poglądy oskarżonego, przesyłał mi wiele dokumentów i mogę powiedzieć, że znacznie większą rolę w genezie mechanizmu, które prowadziły do naruszenia prawa przypisuje on roli szeroko rozumianych czynników sytuacyjnych niż osobowościowych. Nasze zdanie jako biegłych jest odmienne.
To jest właśnie tzw. podstawowy błąd atrybucji. vide: „Psychologia społeczna” Kendrick, Neuberg, Cialdini, 2002, s.133 (bo przypisanie zachowania „osobowości” jest po prostu najprostsze). Tym właśnie różni się laik od eksperta. Por. także (49) „Psychologia umysłu” Piskorz, 2003 s. 121/ t. 20
My nie negujemy, iż mamy do czynienia z człowiekiem działającym w stresie,
Powtórzę: (10) Pervin „Psychologia osobowości”, 2002, s.322/165 : „RADZENIE SOBIE ZE STRESEM NIC NIE MA DO OSOBOWOŚCI”
… natomiast eksponujemy rolę osobowości w

str. 7 - rozprawa w SA w dniu 23.05.2006 

motywacji tych czynów. Uznaliśmy też (tu jesteśmy zgodni), iż stan psychiczny oskarżonego tempore criminis charakteryzował się tą właściwością procesów motywacyjnych, którą można odnieść wprost do zdolności pokierowania postępowaniem. Uznaliśmy, iż zdolność ta nie była zniesiona, ale też nie uznaliśmy, że była w pełni zachowana. To jest najtrudniejszy w każdej opinii element i obszar diagnostyki związanej z opiniowaniem o poczytalności, trudno jest zobiektywizować i zmierzyć te zdolności kierowania postępowaniem.
Vide: prof. Gierowski – s.5 opinii: „Chciałby dodać, iż nie mieliśmy przeprowadzając psychologiczną diagnozę osoby, osobowości oskarżonego większych problemów diagnostycznych.
A jedną z cech osobowości narcystycznej jest chwalenie się – szanowny panie prof. J.G. „Psychiatria kliniczna” Kaplan, Sadock, 2004 s.306: osobowość narcystyczna: - „przecenia swoje zdolności…”
Udało nam się jako zespołowi biegłych składającym się 5 osób w tym 3 psychiatrów i 2 psychologów dojść do konsensusów w tej materii.

Kwestia silnego wzburzenia nie do końca jest prosta, to jest kwestia nie niepoczytalności z prawnego punktu widzenia tylko kwalifikacji prawnej czynu uwzględniające psychologiczne przesłanki i ta kwalifikacja jest dosyć złożona, z jednej strony jest tzw. stan silnego wzburzenia w literaturze określany jako afekt fizjologiczny, z drugiej strony tak wyglądał przepis kodeksu karnego z 1932 roku, iż stwierdzał, że odpowiedniej karze podlega ten "kto zabija pod wpływem silnego wzruszenia" i ponieważ nie było tam formuły tak jak w następnych kodeksach "usprawiedliwionego okolicznościami" to wtedy 90 % zabójstw kwalifikowano jako popełnione w afekcie.

Uważamy, że w badanym przypadku oskarżonego nie ma adekwatności pomiędzy sytuacją, a jego reakcją i zachowaniem, które jest przedmiotem tego postępowania.
(11) Daszkiewicz „Przestępstwo z afektu…” (ksero książki wniosłem do akt) s. 25/t.33: niewspółmierność reakcji do bodźca świadczy właśnie o całkowitej niepoczytalności ( jedna z 6 cech wskazujących na afekt patologiczny – kryterium Łuniewskiego)
Odnosząc się do wniosku oskarżonego o przedstawienie mu wyników testów, protokołów sporządzonych w trakcie opinii chciałbym powiedzieć, że do tego, aby móc je ocenić trzeba dysponować określoną wiedzą. Test jest narzędziem diagnostycznym służącym do weryfikacji pewnych hipotez, narzędziem, którego użyć może jedynie ktoś, kto ma określoną wiedzę i umiejętności. To są podstawowe zasady deontologii psychologicznej, aby dostęp do tych narzędzi mogły mieć jedynie osoby, które mają określoną wiedzę i nie wolno przekazywać publikować, handlować testami.

Jak na razie to od kilku lat w mediach opisuje się handlowanie – opiniami psychiatrycznymi, a nie testami. A ja mam zostać skazany, nie mogąc nawet zweryfikować tych idiotycznych testów z połowy ub. wieku ??? To jakaś kpina !


1997.10.09 wyrok s.apel. II AKa 189/97 KZS 1997/9-10/44 w Krakowie

Obrońca oskarżonego ma prawo kontrolować nie tylko treść opinii biegłych psychiatrów (wniosków, konkluzji, sprawozdania z wywiadu i innych badań), ale i przebieg badań pomocniczych aż po zapisy w arkuszach testów psychologicznych, którym poddano oskarżonego
Ponownie wnoszę do S.A. o zrealizowanie tego, co sam publikuje !!!
Ja jestem gotów przekazać w każdej chwili dokumentację psychologiczną np. kolejnemu biegłemu psychologowi.

Nikt prof. Gierowskiego nie zmuszał do występowania, jako biegły sądowy.

Nie ma liczbowych wyników dlatego, że liczbowe wyniki są dla tego, który wie jak je zinterpretować. Przywiązywanie zbyt daleko idącej wagi do liczbowej wagi testu je komplikuje, a nie wyjaśnia diagnostycznych wersji. Błędem jest podawanie konkretnych liczbowych wyników testów, podaje się przedział w zakresie danego badania.

Mnie nic nie obchodzi, co prof. Gierowski chce, lub nie chce. Ja mam ustawowo zagwarantowane prawo do obrony, a orzecznictwo to aktualny stan prawny.


Jeżeli S.A. w Krakowie chce mnie skazać wbrew prawu, wbrew faktom, to mnie i tak skaże. Ale nie ma sensu robienie sobie dalszej kpiny z nazywania się „sądem”. To się nazywa „inkwizycyjny czynnik”, a nie sąd ( zresztą wg nazewnictwa samego S.A. w Krakowie – KZS 1992/3-9/80 )

str. 8 - rozprawa w SA w dniu 23.05.2006 

  1   2   3


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość