Strona główna

Dombrowicz da


Pobieranie 4.61 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar4.61 Kb.
DOMBROWICZ DA
Ciekawe czy Centralne Biuro Antykorupcyjne (czytaj: SB-ecja PiS-u) zainteresuje się sprawą która ostatnimi czasy wylazła z zakamarków Urzędu Miasta i Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy? Abyśmy nie byli posądzeni o jakowąś zdradę tajemnicy oraz z ostrożności procesowej nie będziemy posługiwali się tu nazwiskami, a jedynie skrótami dopuszczanymi w podobnych przypadkach przez sądy i prokuratury. Otóż okazuje się, iż przyszła synowa prezydenta Konstantego D. Aleksandra P. ma zostać dyrektorem generalnym Urzędu Wojewódzkiego. „Niby nic, a tak to się zaczyna, niby nic, zwyczajne pa pa pa, jest w Konstantym jeszcze taka siła, że SYNOWEJ STOŁEK DA! Kariera Aleksandry P. w UW rozpoczęła się za czasów, kiedy pracował tam przyszły teść Konstanty D. Sprawa awansu Aleksandry P. nabrała przyspieszenia, kiedy wojewodą był Romuald K. Gołębie (te zdrowe, nie z ptasią grypą) gruchają koło Ratusza, że były to ze strony wojewody wyrazy wdzięczności za to, iż prezydent nie zwalniał wojewodowej z pracy w Urzędzie Miasta. Dodatkowym bodźcem rozwoju kariery zawodowej Aleksandry P. może również być fakt, iż Jej przyszły mąż, syn Konstantego Konstanty D. jest asystentem Radka S., senatora PiS i szefa MON. Te nasze bardzo ciekawe, wyjątkowo etyczne i moralne powiązania rodzinno-kolesiowskie, nazywane są na całym cywilizowanym świecie nepotyzmem! My oczywiście nie mamy nic przeciwko temu, żeby Pani Aleksandra P. robiła karierę zawodową, nawet w administracji państwowej. Nie może jednak być tak, że dzieje się to akurat w tym czasie, kiedy Jej przyszły teść sprawuje najwyższy urząd w mieście, zaś przyszły mąż jest zawodowo powiązany z najwyższymi urzędami w państwie. To zawsze rodzi domysły, podejrzenia i zdziwienie. Być może Pani Aleksandra jest znakomitym pracownikiem i jak nikt inny nadaje się do sprawowania powierzonego Jej stanowiska. Ale, jak mawiali starożytni, żona Cezara powinna być poza wszelkimi podejrzeniami. W IV Przenajświętszej Rzeczpospolitej ta zasada uległa modyfikacji: podejrzani są wszyscy z wyłączeniem Cezara, jego żony, kochanki i całej republiki prawych i sprawiedliwych. W związku z tym mamy niejasne podejrzenia, iż ta sprawa nie zainteresuje CBA.

SOBCZAK i SZPAK



©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość