Strona główna

Dziewczynka I proszę szanownej publiczności! Oszczędność nie jest rzeczą złą, Więc powiem wam o sko. Narrator


Pobieranie 31.95 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar31.95 Kb.
Scenariusz inscenizacji zaprezentowany przez uczniów klas trzecich w ramach zajęć pozalekcyjnych „Orzełek i Reszka”

Dziewczynka I

Proszę szanownej publiczności!

Oszczędność nie jest rzeczą złą,

Więc powiem wam o SKO.


Narrator:

Przedstawiam wam dwóch kolegów. Są do siebie podobni, różnią się jednak.

A czym? Posłuchajcie.

Gdy na wiosnę szliśmy z budy,

Tak zagaił Andrzej rudy.
Uczeń I:

Ważna sprawa się wyłania,

Czas pomyśleć o wakacjach,

A że to rzecz nie tania,

Więc wymaga planowania.
Uczeń II:

E, tam, gadasz.


Uczeń I:

Ja nie gadam, lecz powiadam.

Posłuchajcie, chłopcy!

Który chce pojechać na Mazury?

Czy nad morzem, dajmy na to?

Kto chce w górach spędzić lato?

Mam ja pewien pomysł, wiecie...
Ucz. II:

Chętnie w lecie.

W świat wyruszyłbym, lecz za co?

Za pomysły nic nie płacą.


Ucz. I:

Nie wygłupiaj się, człowiecze.

Grosza nigdy nie uskładasz,

A co masz, to wnet przejadasz.

Wciąż jesz lody dla ochłody,

A gdy zimno, też jesz lody.

Opamiętaj się troszeczkę.

Zacznij składać na książeczkę.


Ucz. II:

Proszę, proszę

Nie jeść lodów...

Za te grosze nie pojadę w Karkonosze.


Ucz. I:

A ja owszem, ja pojadę,

Bo od dawna mam zasadę

Składać forsę na książeczkę.

Ja pojadę na wycieczkę, będę miał przygody.

A ty siedź tu i jedz lody.


Narrator:

Andrzej w świat wyruszył wkrótce,

A nasz Adam tkwi przy budce,

Patrzy gniewnie na lodziarza,

Łzy połyka i powtarza:
Ucz. II:

Lody jadłem! Głupi byłem!

Rozum sobie odmroziłem.
Narrator:

Posłuchajcie, kogo złości szkolna kasa oszczędności.


Na scenę wchodzi kolega z Tolkiem trzymającym lizak.
Każdy oszczędza w szkole. A Tolek?
Kolega:

Ach ten Tolek!

Tolek kupuje lizaki.

Tolek był zawsze taki.

Gdy grosz poczuje w kieszeni,

To na lizaki wymieni.

Mówię mu: Złóż w SKO!

A Tolek na to:


Tolek:

Co?


Co ci do tego?

Ja sądzę, że to są moje pieniądze!


Kolega:

I kupił lizak czterdziesty czwarty,

A ja oszczędzam na narty.

Będę miał narty, parę łyżew.

A Tolek niech sobie liże.
Narrator:

Lizał złotówki, grosiki.

I co ma z tego?

Patyki.
Narrator:

Oszczędność i gospodarność są w życiu bardzo potrzebne.

Jak się okazuje, są to nie tylko cechy człowieka.

A zatem posłuchajcie.
Narrator:

We wsi Duże Kałuże

Siedział wróbel na murze

I ćwierkał w niebogłosy:


Wróbel:

Jestem nagi i bosy,

Nie mam dachu nad głową.

Nie mam nic, daję słowo.


Narrator:

Poszedł wróbel do pliszki:


Wróbel:

Pożyczysz mi ze dwie szyszki.

Ogromnie szyszki lubię,

Ziarnka sobie wydłubię...


Narrator:

Odrzekła pliszka w złości:


Pliszka:

To moje oszczędności.

Zrobiłam sobie zapas,

Bierz nogi za pas.


Narrator:

Zapukał do jaskółki:


Wróbel:

Pożyczysz mi okruszek bułki.

Mam taki pusty brzuszek,

Przyda mi się okruszek.


Jaskółka:

Mój wróblu, powiem coś ci:

To moje oszczędności,

Okruchy suchej bułki.

Składałam do stodółki.

A tyś rozrzutny ptaszek

Więc opuść już mój daszek.
Narrator:

Pomknął wróbel do gila

I grzecznie się przymila:

Wróbel:

Mam taki pusty brzuszek,

Daj gilu parę muszek.
Gil:

Mój wróblu, nie ma mowy,

Ja jestem ptak wzorowy.

Mam trochę oszczędności.

Kto ich nie ma, niech pości.
Narrator:

Mknie wróbel do sikorki:


Wróbel:

Masz ziarenek pełne worki.

Strata niewielka,

Gdy nakarmisz wróbelka.


Sikorka:

Składać ziarnka do ziarnka

To mądra gospodarka

A ty co masz, to zjadasz,

Nic sobie nie odkładasz.

Idź, poproś o ziarnka drozda,

Lub może kos ci coś da.
Narrator:

Kos gwiżdżąc, rzekł najprościej:
Kos:

Mam trochę oszczędności.

Troszeczkę, niezbyt wiele

I z tobą się podzielę.

Lecz wiedz: Kto oszczędza,

Temu nie grozi nędza.


Narrator:

Jak się okazuje, i od zwierząt człowiek może się wiele nauczyć.




Inscenizacja

Narrator:

Pytał Jaś wiewiórkę, co ma robić, by nie brakowało

Jedzenia, gdy skończy się lato.
Jaś:

Powiedz, powiedz wiewiórko, jak się ty gospodarzysz,

Że choć zima najcięższa zawsze poradzisz.

Narrator:

Pytał Jaś wiewiórkę, co ma robić w zimie,

Kiedy wszystko pod mrozem i pod śniegiem ginie.
Jaś:

Powiedz, powiedz wiewiórko, co ty robisz wtedy,

Aby głodu uniknąć, by uniknąć biedy.
Narrator:

Wiewiórka, choć płocha, wszystko wysłuchała

I łapką na dziuple w drzewie pokazała.
Wiewiórka:

Nikogo nie spotka żaden głód i nędza,

Kto zawsze i stale, tak jak ja oszczędza.

Bo w życiu raz dobrze, a raz źle się wiedzie

I kto nie oszczędza, nieraz będzie w biedzie.

Pamiętaj Jasieńku, oszczędność i praca

Nam w życiu pomaga, a ludzi wzbogaca
(przy dźwiękach muzyki Jasio zbiera makulaturę, butelki)
Narrator:

Przyszedł roczek, bór szumi, dzięcioł w drzewo stuka.

Przyszedł Jasio do lasu, znów wiewiórki szuka.
Jaś:

Powiedz, powiedz wiewiórko, jaka twoja rada,

Aby schować bezpiecznie, to co się posiada.

Poradź, poradź wiewiórko, jakie zdanie twoje,

Gdzie mam teraz umieścić oszczędności swoje,

By nie stracić, nie zgubić, by w każdej potrzebie,

Były zawsze tak pewne, jak słonko na niebie.
Wiewiórka:

Posłuchaj Jasieńku:

Jest skrytka, o której dziś się dowiesz

Choć śnieg na nią prószy, choć padają deszcze,

Ty nic w niej nie stracisz, ale zyskasz jeszcze.

Ta skrytka się w skrócie SKO nazywa.

I zawsze czy dużo, czy też masz ich mało,

Pamiętaj! Odkładaj pieniądze w SKO.


Piosenka na melodię „Krakowiaczek jeden”
Miła jest oszczędność

Oszczędność bogaci,

Bo na oszczędności

Nigdy się nie traci.


Ucz. I

Oszczędzaj na co dzień

Po złotówce, bo w SKO,

Gdy ją złożysz- będzie kiedyś sto.

Bo też warto przypomnieć,

Że ten myśli rozsądnie,

Kto oszczędza w SKO.
Ucz. II:

Ktoś kolekcjonuje znaczki

Albo płyty zbiera

Dla innego znów przyjemność

To jazda rowerem,

Ktoś tam kupił nowy namiot

Na letnią wycieczkę.

I to wszystko dzięki małej SKO książeczce




Opracowały:

Halina Zaraś

Hanna Nawrocka


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość