Strona główna

Eugeniusz de mazenod


Pobieranie 325.68 Kb.
Strona1/7
Data18.06.2016
Rozmiar325.68 Kb.
  1   2   3   4   5   6   7
o. Frank Santucci OMI

EUGENIUSZ DE MAZENOD

WSPÓŁPRACOWNIK

CHRYSTUSA ZBAWICIELA

I DUCH, KTÓREGO NAM PRZEKAZUJE




RZYM 2007

WPROWADZENIE
Obecne opracowanie opiera się zasadniczo na mojej pracy doktorskiej, zatytułowanej Eugeniusz de Mazenod, współpracownik Chrystusa Zbawiciela oraz duch, którego nam przekazuje1. Motywem, który skłonił mnie do zredagowania wspomnianej tezy doktorskiej jest posługa, którą mi zlecono: mam promować głębsze poznanie dziedzictwa, które zostawił nam Eugeniusz de Mazenod. Punktem wyjścia moich rozważań jest mistyczne doświadczenie, jakiego Eugeniusz doznał w uroczystość Wniebowzięcia Maryi 15 sierpnia 1822 roku. Tego dnia miał wewnętrzną wizję odnoszącą się do małej grupy misjonarzy, która zrodziła się przed sześcioma laty, by służyć ubogim Prowansji. Dzięki łasce zrozumiał, że jego projekt podobał się Bogu, a dzieło, które rodziło się w tak wielkich trudnościach pochodzi od Niego. To był uprzywilejowany moment w życiu Założyciela zgromadzenia zakonnego w Kościele. Radując się doznaną łaską, napisał do zaufanego powiernika ojca Tempier:

Mój pierwszy towarzyszu, od pierwszych dni naszej znajomości zrozumiałeś ducha, który powinien nas ożywiać, a którego powinniśmy przekazać innym2.

Powyższy tekst zainspirował także moje studium. Ciągle siebie pytałem, jaki naprawdę był duch, który ożywiał Eugeniusza, i w jaki sposób go przekazywał. Analiza procesu odkrywania i jego wyjaśnienie opiera się na pismach Założyciela cytowanych w porządku chronologicznym. Pozwoliłem prowadzić się samemu Eugeniuszowi, by na podstawie jego własnych słów oraz w oparciu o informacje, jak jemu współcześni reagowali i interpretowali jego zachowanie, odkryć Jego ducha. Dzięki pismom i gestom Eugeniusz pozwolił mi poznać, jak doświadczenie Jezusa Chrystusa Zbawiciela stało się fundamentalną zasadą jego życia. Wiedząc, że został wezwany do bycia współpracownikiem Chrystusa Zbawiciela całe swe życie poświęcił, aby dochować wierności tej zasadzie i innych prowadzić w tym samym kierunku.




  1. Odkrywanie obecności Zbawiciela w życiu Eugeniusza i powołanie do współpracy z dziełem Zbawiciela

W okresie dzieciństwa i młodości Eugeniusz żył ciągle w bliskości Boga i osób, które pomagały mu prowadzić życie chrześcijańskie3. Młody człowiek powróciwszy po wygnaniu do Aix zaangażował się w życie religijne i dzieła chrześcijańskiego miłosierdzia. Odczuwa wówczas pewnego rodzaju życiową pustkę i poszukuje sensu życia. Odkrywając działanie Boga w swoim życiu doświadcza duchowego nawrócenia. Nie precyzuje ani daty, ani miejsca, ani sposobu, w jaki się ono dokonało. Będąc seminarzystą i młodym kapłanem, po latach, powróci do wydarzeń z przeszłości i opisze ich naturę4. W 1814 roku zastanawia się nad swoim nawróceniem. Czyni to w trakcie medytacji rekolekcyjnej, która bezpośrednio poprzedza tę, w której opisuje swoje doświadczenie krzyża w Wielki Piątek: i oto ja, do chwili mego nawrócenia, moim jedynym zajęciem było niszczenie Jego dzieła i nawet bardzo dobrze mi się to udało… Od mego nawrócenia nastąpiła pewna zmiana, to prawda, ale nie jestem przekonany, co do mojego postępowania5.

Przeżywa okres pustki psychologicznej i duchowej, intelektualnie poznał wszystkie odpowiedzi i jest zdolny żyć po chrześcijańsku i wszystko czynić bez zarzutu. Otrzymuje łaskę rozumienia, ale nie teoretycznego, ale przede wszystkim sercem i duszą poznał, że Bóg go kocha do tego stopnia, że zbawił go poprzez śmierć na krzyżu. Wielu analizowało naturę doświadczenia Wielkiego Piątku6. Należy pamiętać, że w 1814 roku posługując w Aix, młody kapłan opisuje nie tylko swe przeżycia, ale także ujawnia fundament swej posługi: doprowadzić innych do tego samego doświadczenia, że jest się osobiście odkupionym przez Jezusa Chrystusa.

Fundamentalnym elementem nawrócenia Eugeniusza jest centralne miejsce, jakie zajmuje Chrystus Zbawiciel, który całkowicie wydał się za Eugeniusza. Dlatego pragnie, aby z podobną wdzięcznością odpowiedzieć na wezwanie Jezusa, co prowadzi do ściślejszej relacji ze Zbawicielem. Rozumie, że Zbawiciel wzywa Go do kapłaństwa i całkowitego poświęcenia się Bogu w kontekście cierpienia Kościoła francuskiego7. Duch, który ożywia jego kapłańskie życie ma swe źródło z opłakanej sytuacji Kościoła. Niewłaściwa postawa kapłanów we Francji sprawia, że zbawienie wysłużone przez Chrystusa jest niedostępne dla ludzi. Pozbawieni nadziei zbawienia są dla Eugeniusza ubogimi i najbardziej opuszczonymi; oni stają się przedmiotem jego kapłańskiego posługiwania. Skąd u Eugeniusza ta pewność, że został wezwany do poświęcenia swego życia Zbawicielowi, będąc Jego współpracownikiem?8




  1. Seminarium Św. Sulpicjusza: Cechy charakterystyczne relacji ze Zbawicielem i wymagania z niej płynące


2.1 Pewność Bożego powołania
W 1808 roku Eugeniusz wstępuje do seminarium Św. Sulpicjusza. Jego wytrwanie aż do święceń kapłańskich opiera się na precyzyjnym motywie: aby umocnić się w świętym powołaniu, które Bogu spodobało się we mnie wzbudzić9. Nie ma żadnej wątpliwości, że to właśnie Bóg Go wzywa: to wola Boża…, którą poznałem, muszę natychmiast się jej poddać i okazać posłuszeństwo10musi zaakceptować stan, do którego wzywa Go Bóg11 i zamiary Opatrzności względem mnie12. Mając pewność, że jest wezwany przez Boga, buduje swe życie i rozwija swą działalność. W postanowieniach rekolekcyjnych z 1809 roku pisze: W każdej chwili muszę pamiętać o wzniosłości mego powołania13.

2.2 Wezwania do całkowitego oddania się Zbawicielowi aż do męczeństwa

Wszystko dla Bożej chwały. Dla Eugeniusza to wyrażenie przybierze formę Bożego miłosierdzia. By oczyścić się i wszytko czynić dla Boga, ustala codzienny i szczegółowy program modlitw, wyrzeczeń i umartwień. Kończąc studia, podczas przedłużonych rekolekcji przed świeceniami kapłańskimi powraca do podstawowej życiowej zasady, która wykształciła się dzięki nawróceniu: Ty sam, będziesz jedynym przedmiotem, ku któremu będą zmierzały wszystkie me uczucia i wszelkie działanie. Podobać się Tobie, działać dla Twojej chwały, to będzie me codzienne zajęcie, zajęcie w każdej chwili mego życia. Chcę żyć jedynie dla Ciebie, chcę kochać tylko Ciebie, a cała reszta w Tobie i dla Ciebie. Gardzę bogactwami, pod nogi rzucam honory, Ty jesteś dla mnie wszystkim, zastępujesz mi wszystko. Mój Boże, moja miłości i moje wszystko: Deus meus et omnia14.



Pragnienie męczeństwa było więc logiczną konsekwencją całkowitego poświęcenia się dla Boga, dla Tego, który wszystko dla niego oddał na krzyżu. Intencje jego pierwszej Mszy bardzo jasno to ukazują15.


2.3 Entuzjastyczna radość z powodu udziału w misji Zbawiciela
Entuzjazm, którego doświadcza Eugeniusz, że jest tym, kim jest oraz wielkie rzeczy, które Bóg dla Niego uczynił i wezwał Go, by pracować dla innych, jasno ukazuje Jego korespondencja. Dostrzegamy, że odczuwa prawdziwą radość, gdy opisuje różne seminaryjne zajęcia, swe praktyki duszpasterskie i ceremonie liturgiczne, w których bierze udział16. W swych listach nie zatrzymuje się jedynie na tym, co się wokół niego dzieje, ale wyraża także swą radość z powodu dobroci Boga, radość, którą pragnie dzielić z tymi, którym pomaga osiągnąć zbawienie, ukazując jednocześnie najlepsze środki doń prowadzące. Nic go bardziej nie cieszy niż to, że jest uczestnikiem boskiej misji Syna Bożego.
2.4 Prawdziwa troska o zbawienie innych
Odkrywszy sens zbawienia w swym własnym życiu Eugeniusz czuje się wezwany, by współpracować ze Zbawicielem, aby także inni mogli Go poznać. Dlatego jako seminarzysta zwraca swą uwagę na różne osoby: na najbliższą rodziną, na ludzi spotkanych podczas praktyk duszpasterskich, na tych, których uczy katechizmu i którym głosi kazania.
2.5 Współczuć cierpiącemu Kościołowi, zrodzonemu ze Zbawiciela
Służba Kościołowi jest konkretną formą służby duszom i Bogu. Współczuje cierpieniom Matki Kościoła: Poświęciłem się na służbę Kościołowi, ponieważ był On prześladowany i opuszczony…17 Dla Niego Kościół nie jest na pierwszym miejscu instytucją, której praw należy bronić, ale jest Oblubienicą Chrystusa, postrzega Kościół jako matkę, która nas wszystkich zrodziła w Jezusie Chrystusie18. Ta matka przeżywa wielki smutek, ponieważ została tak straszliwie opuszczona, znieważona i zdeptana19 przez tych, którzy stali się jej dziećmi dzięki Krwi Jezusa Chrystusa Zbawiciela, przelanej aż do ostatniej kropli. Odpowiedzią Eugeniusza jako współpracownika jest postawa syna, który cierpi wraz z Kościołem. Z takim nastawieniem nie może porzucić ramion krzyża, by w ciszy i ukryciu opłakiwać całe to zło, nie robiąc najmniejszego wysiłku, aby choć trochę poruszyć twarde ludzkie serca20. Współpracownik Zbawiciela spieszy na pomoc Kościołowi, by odpowiedzieć na jego potrzeby i ukoić jego cierpienie.
2.6 Zbawiciel potrzebuje dobrych kapłanów
Eugeniusz jest przekonany, że Kościół cierpi także z powodu kapłanów. W seminarium nabiera jeszcze większej pewności, że koniecznie jest, by kapłani byli święci, wykształceni i dobrze przygotowani do swej posługi21.


  1. Moim podstawowym zajęciem będzie Go kochać, jeszcze większą moją troską będzie Go ukochać22

27 lat po swoim powrocie do Aix, jako młody kapłan23, Eugeniusz powraca do tej epoki i opisuje swe powołanie jako wezwanie do poświęcenia się służbie bliźnim, by kochać taką samą miłością, jaką Jezus Chrystus kochał ludzi. Mając taką ideę, zwrócił się z prośbą do władz kościelnych o pozwolenie, by pracować z ubogimi i młodzieżą Aix. W tym duchu podjął swą posługę duszpasterską w Aix, odpowiadając na swe powołanie bycia współpracownikiem Zbawiciela.

W liście, który skierował przed rekolekcjami 1812 roku do księdza Duclaux, swego kierownika duchowego, opisuje swą działalność i swe projekty. Eugeniusz regularnie spotyka się z kilkoma kapłanami z Aix, by z nimi dyskutować o kapłaństwie. Ma zamiar stworzyć silną grupę bazującą na cotygodniowych konferencjach świętego Wincentego à Paulo głoszonych do kapłanów. Decyduje się, by głosić proste kazania wielkopostne dla ludzi i gromadzić młodzież Aix na coniedzielnych konferencjach. W 1813 roku, w pierwsze święta Wielkanocy, które spędza w Aix, jest przekonany, że powinien zaangażować się w rozmaite dzieła, które mają służyć zbawieniu innych. Do istniejącej już listy swoich obowiązków dodaje odwiedziny więźniów i kierownictwo duchowe w seminarium w Aix24. Głosi także kazania w sąsiednich miejscowościach25.

Kazania wielkopostne, które głosi w kościele św. Magdaleny26 mają na celu przede wszystkim zbawienie dusz ubogich, którzy na nie uczęszczają. Informuje ich, że będzie ich pouczał i pomoże im podejmować dobre decyzje. Celem, jaki mu przyświeca podczas głoszenia, jest naśladowanie Zbawiciela i zwiastowanie Ewangelii wszystkim ludziom. Chce, aby Ewangelia była dostępna dla wszystkich, gdyż nie można zostawić ubogich w stanie opłakanej ignorancji, ale należy ich nauczać w taki sposób, aby wszystko poprawnie zrozumieli. Stosuje środki, jakie proponowano w seminarium św. Sulpicjusza: spełniać doskonale to, co czynił Zbawiciel: nauczać ubogich i prowadzić ich do zbawienia. Utożsamia się ze Zbawicielem. Nie zapomniałem, napisał, by prosić Mistrza, aby On sam przemawiał przeze mnie. Dostosowuje się więc do swoich słuchaczy, głosi w języku prowansalskim, który rozumieją ubodzy, we wczesnych godzinach, aby ubodzy mogli przyjść przed rozpoczęciem pracy, nie wygłasza mądrych przemówień po francusku27.

Oczyma Zbawiciela spogląda na ubogich robotników, służących, rolników, wieśniaków, ludzi pogardzanych i wyrzutki społeczeństwa. Zaprasza ich, by spojrzeli na siebie w taki sposób, jak patrzy na nich Zbawiciel. Rozpoczniemy od pouczenia was, kim jesteście, przyjdźcie więc teraz, aby od nas dowiedzieć się, kim jesteście w oczach wiary, wy, ubodzy Jezusa Chrystusa. Przypominając im, że świat nimi pogardza, pokazuje im miłość Zbawiciela i ich szlachecką godność ochrzczonych i odkupionych Jego Krwią28.

W następne niedziele Wielkiego Postu poucza ich podprowadzając jednocześnie do miłości i miłosierdzia Zbawiciela. Ostatnie z kazań kończy się zaproszeniem do nawrócenia i przystąpienia do sakramentu spowiedzi, wyciągając do nich swe ramiona, słudzy Jezusa Chrystusa przytulą ich do swego serca, rozleją balsam na wszystkie ich rany, by je uleczyć29. To są słowa człowieka, który osobiście doświadczył nawrócenia, cieszy się z obecności Zbawiciela w swoim życiu i potrafi przekazać tego samego ducha także innym30. Mówi o swej entuzjastycznej radości: doświadczenie poucza nas, że święte słowo, które wam przekazujemy poprzez naszą posługę, jest natychmiast przyjmowane. Niech Bóg będzie za to uwielbiony, moi bracia, a radość, której doświadczam jest tak wielka, że nie mogę powstrzymać się od tego, by was powiadomić31.

Misja prowadzenia innych do miłosiernego Zbawiciela nie ogranicza się do nauczania w kościołach, lecz przybiera rozmaite formy: posługiwanie więźniom i skazanym na śmierć, umierającym na tyfus austriackim żołnierzom. Więźniowie z Aix zostali odrzuceni przez społeczeństwo i nie otrzymywali wystarczającej pomocy ze strony Kościoła. Poprzez swe nauczanie i przykład Eugeniusz pokazuje im godność, którą posiadają dzięki Krwi Zbawiciela, przelanej dla nich aż do ostatniej kropli. Można zauważyć, że Eugeniusz pouczając więźniów naśladuje Zbawiciela; jest gotowy, by przelać swą krew do ostatniej kropli, aż po męczeństwo.


  1. Misja bycia współpracownikiem Zbawiciela w Stowarzyszeniu Młodzieży

Dla Eugeniusza religijna ignorancja wśród młodzieży Aix była czymś zupełnie oczywistym: Czy należy być tylko smutnym obserwatorem tego zalewu zła, zadowolić się narzekaniem w ukryciu, nie podając żadnego lekarstwa? Z pewnością nie… Ale jakie środki wykorzystać, by sprostać temu przedsięwzięciu? Takie same, jakich używa sam kusiciel. On wie, że może zniszczyć Francję tylko wtedy, gdy zdeprawuje młodzież, właśnie na nich skupia cały swój wysiłek. Również i ja będę pracował nad młodzieżą; będę próbował, będę starał się zachować ją od zła, które jej zagraża, którego nawet już po części doświadcza, pobudzając ją od najwcześniejszych lat do umiłowania cnoty, szacunku dla religii, zmysłu pobożności a odrazy do wad32.

Podejmuje się formacji duchowej chłopców i młodzieńców, aby miłowali Boga dążyli do zbawienia i w ten sposób przemieniali społeczeństwo.

Gdy Napoleon ogłosił, że stowarzyszenia młodych są nielegalne, Eugeniusz nie ukrywa, że nad jego dziełem zawisło niebezpieczeństwo. Wobec niecnych zamiarów podejrzliwego rządu, który prześladuje i niszczy wszystko, co mu się nie podoba, Eugeniusz pozostaje niewzruszony z racji wiary i Zbawiciela, który jest jego życiowym przewodnikiem: niczego się nie boję, ponieważ całą mą ufność pokładam w Bogu, szukam jedynie Jego chwały i zbawienia dusz, które odkupił przez swego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa…33

Pierwsze oficjalne spotkanie siedmioosobowej grupy odbyło się w kwietniu 1813 roku. W przeciągu dwóch lat zwiększyło się do około 100 osób, a w następnych latach liczyło nawet 300 członków34. Ciągle powiększająca się grupa wymaga konkretnej formy i organizacji, to dlatego Eugeniusz napisze regulamin. W posiadanej przez nas wersji regulaminu35 możemy bez trudności zauważyć wiele zasad religijnych, które były drogie sercu Eugeniusza od 1806 roku. Co więcej, te same zasady staną się podstawą pierwszej Reguły Misjonarzy Prowansji. Émilien Lamirande podaje bardzo ważną wskazówkę, że Eugeniusz daje najlepszą cząstkę siebie młodzieży, którą prowadzi, przekazując im swe mistrzowskie idee w regulaminie, który układa z myślą o swych podopiecznych. Przyszła Reguła Misjonarzy Prowansji będzie zawierać podobne idee: będą one owocem długiego procesu dojrzewania ducha i serca36 Eugeniusza.

Eugeniusz definiuje swój główny cel, którym jest utworzenie w mieście grupy bardzo pobożnych chłopców. Każdy członek ma podwójny cel: po pierwsze odpowiedzieć na niegodziwość społeczeństwa, w którym żyją, przyczyniając się do zahamowania rozwiązłości i ogólnej apostazji, po drugie, w tym samym czasie …bardzo skutecznie pracować nad swoim własnym uświęceniem37. Główny cel ma potrójny charakter: przykładny styl życia będący wzorem dla innych, pomoc innym poprzez udzielane rady i życie modlitwy. Poza kilkoma nieznacznymi przypadkami jest to spis cnót proponowany przez Aa w seminarium Św. Sulpicjusza: utworzyć w seminarium grupę bardzo pobożnych duchownych, którzy doskonale będą zachowywać regulamin a przez swój przykład, rady i modlitwę będą przyczyniali się do wprowadzenia wielkiej gorliwości we wspólnocie38.

W 1813 roku Eugeniusz wprowadza tę regułę życia do statutów, dzieląc je na cztery sekcje. Pierwsza dotyczy obecności Jezusa Chrystusa w życiu. To główna zasada życia całego Stowarzyszenia. Jego członkowie:


  1. będą się starali zgłębić świętość powołania do religii Jezusa Chrystusa

  2. ze wszystkich sił będą się starali upodobnić swe życie do życia ich Boskiego Wzoru

  3. niech obiecają, że będą odznaczali się szczególną pobożnością, dziękując za dobrodziejstwa, którymi Bóg ich obdarzył39.

W dalszej części statutów ukazano, jak konkretnie powyższe założenia można osiągnąć. Aby być uczniem nie wystarczy tylko zachowywać przykazania, ale przede wszystkim dokładnie czynić to, co polecił Jezus Chrystus. Trzecia sekcja odnosi się do wskazówek podanych przez Kościół. Posługując się ulubionym wyrażeniem Eugeniusza należy zachowywać przepisy Kościoła świętego z racji autorytetu, jakiego udzielił mu Boski Oblubieniec… niech przekonają się, że nie mogą … odmówić niczego matce, która ich zrodziła w Jezusie Chrystusie40. Czwarta część zawiera praktyczne wskazówki, w których przekazuje, jak żyć jego ideałem.

Eugeniusz kładzie akcent nie tylko na ćwiczenia duchowe, także konieczne, aby być wszystkim dla Boga, ale w procesie formacji naciska, aby jego wychowankowie wyrobili sobie szczególny sposób postrzegania świata i ludzi. On sam patrzył na świat oczyma Zbawiciela. Gdy zderzą się ze złem świata, mimo złych czynów ludzkich, powinni sobie przypomnieć, że to są ci sami ludzie, za których Jezus przelał swą Krew. Ci, którzy prześladują młodzież z racji praktykowanych cnót nie są godni nosić imienia chrześcijan i należeć do Zwycięzcy, który zwyciężył śmierć poprzez moc swego Krzyża i upokorzeń41. Do tego tematu powraca także podczas pierwszego kazania wielkopostnego, mówiąc o godności służących. Poucza młodych, że ci, którzy są ich poddanymi, nie są wcale w mniejszym stopniu wezwani do odziedziczenia pewnego dnia nieśmiertelnej korony chwały, która została wysłużona zarówno im, jak i przełożonym, drogocenną Krwią ich wspólnego Zbawiciela i Mistrza42. Skoro więc Zbawiciel zajmuje centralne miejsce, prosi ich, aby umieścili krzyż na widocznym miejscy w ich mieszkaniu. Ze względu na miłość Boga Zbawiciela Eugeniusz kładzie nacisk na wartość miłości, którą winni praktykować w każdej chwili życia, zarówno między sobą, w domu, względem członków swej rodziny i między służącymi a także w ich codziennych kontaktach z otoczeniem.

Eugeniusz jest więc prawdziwym wychowawcą, który wraz z innymi dzieli się swym duchowym doświadczeniem. Przekazuje młodym to, czego sam się nauczył, i dąży do tego, aby i młodzi przeżyli to samo doświadczenie43. Dzięki działalności Stowarzyszenia Eugeniusz nauczył młodzież kochać Boga, unikać wszystkiego, co do Boga nie prowadzi, wypełniać wszystkie swe codzienne obowiązki z miłości do Boga i kierować się miłością w relacjach z innymi ludźmi. Stara się spotykać się z młodzieżą w każdy wtorek i w każdą niedzielę, uczy ich, że każdego dnia mają żyć jak prawdziwi uczniowie Jezusa Chrystusa i być przykładem dla innych.

Dzięki statutom i owocom, jaki przyniosły, Eugeniusz skupia się na prowadzeniu młodych do Jezusa Zbawiciela i zachęca ich o praktykowania cnót, aby ich życie stało się zaczynem.


4.1 Związek między Stowarzyszeniem Młodzieży a Misjonarzami Prowansji
Od 1813 do 1815 roku Eugeniusz wiele swej energii poświęca pracy z młodzieżą. Założywszy Misjonarzy Prowansji będzie kierował zarówno młodzieżą, jak i misjonarzami. Dwa dzieła będą ze sobą związane aż do roku 1823, gdy Eugeniusz opuści Aix. Księga przyjętych do nowicjatu44 poświadcza, że czterech pierwszych nowicjuszy Stowarzyszenia wywodziło się ze Stowarzyszenia Młodzieży. Spośród innych członków dziecięciu wstąpi do nowicjatu, trzech z nich wytrwa i zostanie misjonarzami, a jeden zostanie księdzem diecezjalnym. Począwszy od 1816 roku siedemnastu młodych zamieszka w domu misji jako postulanci, czy też jako studenci różnych szkół w Aix. Z tej grupy sześciu zostanie księżmi diecezjalnymi, a jeden bratem Św. Jana Bożego. Poza tymi, którzy zamierzali zostać misjonarzami i rozpoczęli postulat czy nowicjat, posiadamy także listy siedmiu innych członków Stowarzyszenia Młodzieży, którzy wyrazili pragnienie wstąpienia do Misjonarzy Prowansji, ale z różnych powodów nie mogli tego uczynić.

Warto zauważyć, że ci, którzy przyłączyli się do misjonarzy, a nie byli członkami stowarzyszenia młodzieży, wstępują w jego szeregi w Aix45. Gdy nowicjat zostanie przeniesiony z Aix, ten proceder nie będzie miał racji bytu. Powyższe fakty pokazują, że więzy łączące obie grupy nie wyczerpują się w osobie ich przełożonego, ale uwidaczniają się także we wpływie, jaki jeden organizm wywiera na drugi. Spotkania młodzieży odbywały się we wtorek i w niedzielę w domu Misji. Młodzież korzystała także z kaplicy a nawet z chóru misjonarzy. Te ścisłe związki pozwalają nam z łatwością zrozumieć, w jaki sposób Eugeniusz przekazuje tego samego ducha dwom grupom.

Lata 1813-1823 są bardzo ważne w rozwoju Zgromadzenia Oblatów Maryi Niepokalanej, gdyż działalność Eugeniusza z młodzieżą staje się źródłem i filtrem dla idei, które w późniejszym okresie przekaże misjonarzom. Eugeniusz wyszedł z Seminarium Św. Sulpicjusza pełen ideałów i entuzjazmu, by oddać się na służbę Zbawicielowi. Czas, który poświęci młodzieży, będzie procentował, a dzięki tej posłudze sam Zbawiciel będzie kształtował swe szlachetne narzędzie.

Eugeniusz bogaty o doświadczenie, które zdobył przekazując swój ideał, formując ludzi, zakładając grupy, które zachęcał do życia wartościami drogimi jego sercu, podejmuje się misji utworzenia zgromadzenia zakonników i misjonarzy. Wie jak ułożyć regulamin, stworzyć struktury administracyjne i przekazać innym swego ducha i ideał.

Pod koniec tej fazy formacji, każdy z przyjętych członków składał akt poświęcenia. Modlitwa poświęcenia była zanoszona za wstawiennictwem Maryi Niepokalanej. Członkowie Stowarzyszenia Młodzieży zrozumieli zasadnicze zręby ducha Eugeniusza: Poprzez obecne przyrzeczenie uznajemy Naszego Pana Jezusa Chrystusa za naszego Boga, Zbawiciela, Najwyższego Pana i Mistrza i przez całe nasze życie chcemy być jego wiernymi uczniami46.

  1   2   3   4   5   6   7


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość