Strona główna

Frend dlaczego Kaczyńscy tak bardzo chcą nas wepchnąć w objęcia Stanów Zjednoczonych? Dlaczego usiłują zrobić z Polski tarczę obronną usa? Są tak zdesperowani, że gotowi są nawet za to zapłacić. Kompletne wariactwo!


Pobieranie 5.86 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar5.86 Kb.
FREND
Dlaczego Kaczyńscy tak bardzo chcą nas wepchnąć w objęcia Stanów Zjednoczonych? Dlaczego usiłują zrobić z Polski tarczę obronną USA? Są tak zdesperowani, że gotowi są nawet za to zapłacić. Kompletne wariactwo!

Czy ślepa nienawiść do Rosji jest wystarczającym powodem, by Polska stała się amerykańską bazą wojskową? Obce wojsko, nawet to najbardziej zaprzyjaźnione, zawsze jest obcym wojskiem. Łatwo je wpuścić do kraju, znacznie trudniej jest je potem wyprowadzić. Już to przerabialiśmy! Pytamy jeszcze raz: dlaczego Kaczyńscy do tego prą?! Przyjrzyjmy się z grubsza tej naszej polsko-amerykańskiej przyjaźni. Od początku przemian ustrojowych jesteśmy najlojalniejszym z lojalnych sojuszników USA. Spolegliwi do bólu. Wbrew ONZ, NATO i UE poparliśmy bezwarunkowo napaść na Irak. Ba, wzięliśmy w niej udział. Amerykanie obiecali nam za to złote góry. W rezultacie dostaliśmy góry, tyle że rachunków do zapłacenia. W międzyczasie uratowaliśmy przed bankructwem koncern produkujący myśliwce F-16. Kupiliśmy przestarzałe nieloty z którymi mamy wyłącznie kłopoty. Wypięliśmy się przy tym na sojuszników z UE (Brytyjczyków, Francuzów i Szwedów). Zapłaciliśmy za tę kupę wadliwego złomu masę pieniędzy i jak wieść gminna niesie, będziemy w te gówniane samoloty ładować szmal bez końca, kupując od Amerykanów co rusz nowe części. Mieliśmy za kupno tych cudeniek dostać wsad do kotła, czyli offset, że ho, ho. Kocioł mamy, a resztę możemy sobie wsadzić w wiadome miejsce. Ten przyjazny, amerykański kraj jest mistrzem świata w obiecankach cacankach. Podobno handel z Polską miał być kwitnący. I rzeczywiście kwitnie, tylko w jedną stronę. Nasz deficyt handlowy z amerykańskim frenden jest taki, że wstyd wspominać o nim nawet w felietonie. Najnowocześniejsze technologie zza oceanu miały nas zalać. Na razie zalewa nas krew i szlag trafia, widząc jak jesteśmy głupi, naiwni i łatwowierni. Wizy do Ameryki, oprócz Talibów i nas, polskich przyjaciół, zniesione mają wszyscy. Może by i Amerykanie znieśli tę upokarzającą procedurę również i dla nas, gdyby nie mieli nas za takich durnych sługusów, którzy zrobią wszystko czego się od nich zażąda, w zamian niczego nie żądając. Patrz wyżej: Kaczyńscy i ich deklaracje, a wcześniej Kwaśniewski. Ten ostatni wierzył naiwnie, że jak będzie europejskim kapciowym Busha, to w nagrodę otrzyma stanowisko, że hej. Pamiętamy jak nasz Olek, bożyszcze wszystkich Polek przymierzał się do wejścia w buty Sekretarza Generalnego ONZ, szefa NATO, a skończyło się na SRATO! Zresztą, a propos Busha, ten pastuch z Teksasu swoją polityką sprawił, iż niebawem baryłka ropy będzie kosztować 200$, a Ameryka i świat pogrąża się w coraz większym kryzysie gospodarczym. Ale przecież to nie kto inny, tylko nasz Kwaśniewski miał bezgraniczne zaufanie do prezydenta USA. Nic to nie nauczyło Kaczyńskich i w dalszym ciągu Bush jest dla nich Panem i Bogiem, z którym trzeba iść nawet na dno, bo przyjaźń z Ameryką nie ma ceny, nie zna granic ni kondomów… tfu, kordonów. I na koniec: ilekroć bracia Kaczyńscy mówią o patriotyzmie i dumie narodowej krzyczeć i wyć nam się chce, bo pada to z ust tak zdeklarowanych amerykańskich sługusów.


SOBCZAK i SZPAK
P.S. Ciekawe, jak bardzo jeszcze muszą nas upokorzyć Amerykanie, żebyśmy przejrzeli na oczy i zaczęli zachowywać się jak prawdziwie suwerenne i niepodległe Państwo, którego stosunki z innymi krajami oparte są na partnerstwie, a nie poddaństwie?


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość