Strona główna

Funkcje turystyki


Pobieranie 133.8 Kb.
Strona3/3
Data19.06.2016
Rozmiar133.8 Kb.
1   2   3

Funkcja etniczna
Etniczne funkcje turystyki kształtują się na podstawie historycznych i kulturowych związków, jakie zachodzą między obszarami emisji i recepcji ruchu turystycznego. Wyrażają one tendencję do poszukiwa­nia przez turystów własnych „ korzeni”. Jest to szczególnie istotne dla ludzi żyjących poza granicami swojego ojczystego kraju. Turystyka etniczna dotyczy bowiem przede wszystkim podróży zagranicznych. Odwiedzenie kraju ojczystego, w tym zwłaszcza kontakt z rodziną i przyjaciółmi, stanowią okazję do wielu wzruszeń i zawsze są niezapo­mnianym przeżyciem. Możliwości jakie stwarza ten rodzaj turystyki dla emigrantów, nie dają się zastąpić kontaktem listownym, czy telefo­nicznym. Podobne wrażenia towarzyszą przyjazdom emigrantów do krajów, w których żyli ich przodkowie. Turystyka etniczna spełnia nie­zwykle ważną rolę wychowawczą oraz przyczynia się do zwiększenia świadomości narodowej jej uczestników.

Punktem wyjścia do refleksji na temat etnicznej funkcji turystyki jest zjawisko diaspory, czyli rozproszenia danej narodowości na obczyźnie. Ma ono dwa źródła: emigrację ludności z własnej ojczyzny oraz powsta­nie mniejszości narodowych w wyniku zmiany granic państwowych. Zjawisku diaspory zwykle towarzyszy proces kształtowania się grup etnicz­nych. Te specyficzne zbiorowości społeczne cechuje określony rodzaj wię­zi, wynikający z poczucia wspólnego pochodzenia, dziedzictwa kulturo­wego i historycznego, czy też języka. Turystyka może być nie tylko ważnym instrumentem w procesie umacniania tożsamości takich grup, lecz także naturalnej jedności wspólnot narodowych. Rozwojowi turystyki etnicznej sprzyja kultywowanie odrębności kulturowej oraz ożywione kontakty z krajem pochodzenia. Ważna jest także wewnętrzna organizacja grup et­nicznych. Na przykład doskonale rozwijająca się turystyka etniczna z Izra­ela do Polski, to w dużej mierze efekt działalności ponad 200 organizacji żydowskich, zrzeszających ludzi deklarujących polski rodowód.

Wyniki badań naukowych wskazują, że wyjazdy etniczne stanowią obecnie 20-­25% całej turystyki międzynarodowej na świecie. Uważa się, że tury­stę etnicznego określają następujące cechy

1) świadomość związków etnicznych i społeczno-kulturowych z da­nym krajem,

2) motywacje poprzedzające podjęcie decyzji o podróży,

3) świadomość celów typowych dla turystyki etnicznej (np. wybór określonego miejsca, odwiedziny rodziny, przyjaciół, względy re­ ligijne, imprezy kulturalne i sportowe)

4) względy emocjonalne (tęsknota, nostalgia, konfrontacja wyobrażeń).

Turystyka etniczna to dzisiaj nie tylko odwiedziny rodzinnych stron, spotkania z rodziną, poznawanie kultury, czy nauka języka. Wyjazdy do kraju ojczystego to także obserwacja przemian politycznych, społecz­nych, ekonomicznych. Obserwacje te mogą dać impuls do zacieśniania kontaktów z krajem ojczystym, w tym także związanych z działalnością gospodarczą. Jest wiele przykładów wskazujących na to, że turystyka etniczna może stymulować rozwój gospodarczy. Przyjazd emigranta, może spowodować u niego chęć współpracy z rodzimymi firmami lub zainwestowania własnego kapitału w ojczystym kraju. Zresztą inwesty­cje i napływ kapitału nie muszą pochodzić bezpośrednio od środowisk emigracyjnych. Zdarza się bowiem, że powracający z takiego wyjazdu turysta, zachęca do inwestowania w swoim dawnym kraju ojczystym wspólników, kooperantów, znajomych. Wydaje się, że ekonomiczne funkcje turystyki etnicznej jeszcze nie zawsze są dostatecznie silnie ak­centowane i wykorzystywane. Turystyka etniczna ma w Polsce duże i stale wzrastające znaczenie. Z jednej strony obejmuje przyjazdy ludno­ści niemieckojęzycznej, Żydów oraz tzw. turystykę polonijną, z drugiej zaś wyjazdy mieszkańców Polski do krajów byłego Związku Radziec­kiego. Kolejne fale emigracji oraz skomplikowane procesy historyczne sprawiły, że polska diaspora (licząca 13-15 milionów osób) uznawana jest za czwartą co do wielkości (po chińskiej, włoskiej i niemieckiej) grupę etniczną zamieszkałą poza granicami kraju macierzystego. Polacy mieszkający za granicą (tzw. Polonia) osiedlali się przede wszyst­kim w krajach wysoko rozwiniętych gospodarczo. Emigracja z lat osiem­dziesiątych obejmowała na ogół ludzi młodych i wykształconych, którzy znacznie wzbogacili potencjał intelektualny wcześniejszych fal emigra­cji. Wpłynęło to na ożywienie środowisk polonijnych, co pozytywnie stymuluje podróże turystyczne do naszego kraju oraz stwarza możliwo­ści dalszego rozwoju turystyki etnicznej do Polski.


Dysfunkcje
Pewne zagrożenia i negatywne zjawiska towarzyszą także tury­styce etnicznej. Polska jest krajem, w którym występują one ze szcze­gólnym nasileniem. Historia nie szczędziła nam różnego rodzaju tragedii, którym wielokrotnie towarzyszyły zmiany granic. Dlatego też, mieszkańcy niektórych terenów zachodniej Polski do dzisiaj z niepokojem spoglądają na przyjazdy turystów etnicznych z Niemiec. Z drugiej jednak strony chętnie odwiedzają tereny za naszą wschod­nią granicą. Pewne emocje wzbudzają także przyjazdy turystów z Izraela, dla których nasz kraj ma szczególne znaczenie w związku z tragedią „Holocaustu”.

Urzeczywistnienie etnicznej funkcji turysty­ki powinno się przejawiać w tworzeniu organizacji chroniących kul­turę narodową oraz w ich współpracy z mniejszościami narodowy­mi z jednej strony, z drugiej zaś we współpracy z organizacjami emigracyjnymi.


Funkcja kształtowania świadomości ekologicznej
Specyfika turystyki, w porównaniu z innymi rodzajami działalno­ści gospodarczej, polega między innymi na szczególnym sposobie korzystania z jednego z trzech podstawowych czynników wytwór­czych, jakim - oprócz pracy i kapitału - jest środowisko przyrodnicze. Zależność turystyki od środowiska jest dużo większa, niż w przypadku innych dziedzin gospodarki. Rozwój turystyki, za­równo w układzie globalnym jak i lokalnym, determinowany jest przez wiele czynników. Jednak to właśnie naturalne walory stanowią zasad­niczy element podaży turystycznej, do którego zazwyczaj dostoso­wuje się pozostałe jej elementy. Środowisko stanowi podstawowy su­rowiec dla przemysłu turystycznego. Dlatego też, bardzo niekorzystną tendencją jest zmniejszanie się obszarów, które stanowią efektywnie wykorzystywane lub potencjalne tereny służące wypoczynkowi i tu­rystyce. Niestety pewien udział w degradacji środowiska ma również przemysł turystyczny. Często zresztą, w sposób pośredni, sam się do

tego przyznaje, kiedy reklamując nowe produkty, zachwala ich „dzie­wiczość” oraz podkreśla fakt, że nie zostały jeszcze skażone przez turystykę. W. Gaworecki twierdzi, że funkcja kształtowania świadomości ekologicznej współczesnej turystyki sprowadza się do uświadomienia trzech ogólnych spraw.

1) problem środowiska przyrodniczego i społecznego należy do najważniejszych zagadnień współczesnego życia,

2) turyści, organizatorzy i świadczący usługi turystyczne powinni mieć właściwy stosunek do narastających problemów środowiska,

3) trzeba zmniejszyć różnice między świadomością ekologiczną a postępowaniem ekologicznym

podmiotów turystycznych.

Turystyka w pewnym sensie dała początek, a na pewno w znacz­nym stopniu przyczyniła się do rozwoju całego ruchu ochrony środo­wiska, bowiem to właśnie prekursorzy turystyki należeli do inicjato­rów tworzenia pierwszych parków narodowych, rezerwatów i stref chronionego krajobrazu. Obecnie jednak między rozwojem turystyki a ochroną środowiska coraz częściej dochodzi do kolizji interesów.

Na szczęście jest coraz więcej przykładów na to, że branża tury­styczna nareszcie zaczyna zdawać sobie z tego sprawę. Niektóre firmy podejmują specjalne programy mające na celu edukację ekologiczną, którymi obejmują zarówno własnych pracowników, jak i turystów. Znakomitym przykładem takich działań jest specjalny program wdrażany w ośrodkach Center Parcs. Firma współpracuje tylko z dostawcami, którzy zaakceptowali jej wymagania dotyczące ochrony środowiska. Organizuje szkolenia ekologiczne dla pracowników, a w każdej wio­sce wakacyjnej tej firmy zatrudniona jest osoba, której jedynym obo­wiązkiem jest przygotowanie i realizacja różnych programów ekolo­gicznych dla wypoczywających w niej turystów. W Center Parcs działa specjalna grupa ekspertów, którzy co pewien czas, wspólnie z zarządem firmy, dokonują oceny realizacji programów ekologicznych. Bez wąt­pienia problematyka odpowiedzialności branży turystycznej za środo­wisko zyskiwać będzie na znaczeniu.

W opublikowanym raporcie Instytutu na Rzecz Ekorozwoju podkreślono, że „ ... Turystyka - dziedzina gospodarki powszechnie uważana za szczególnie przyja­zną środowisku - ma do odegrania ważną rolę w aktywnej ochronie środowiska oraz stymulowaniu procesów ekologicznych ”.

O funkcjach turystyki w sferze kształtowania świadomości ekologicznej należy wyraźnie rozgraniczyć dwie rzeczy - ­wpływ turystyki na środowisko oraz rolę turystyki w promowaniu dzia­łań proekologicznych.


Dysfunkcje
Niestety dysfunkcje turystyki wobec środowiska przyrodniczego i kulturowego należą do najczęściej występujących. Obecnie turystykę określa się również mianem pożeracza krajobrazu. Rozwój turystyki wymaga inwestycji, które z jednej strony umożliwiają turystom korzystanie z walorów turystycznych, z drugiej zaś ograniczają ich potencjał. Niektóre z inwestycji służących roz­wojowi turystyki wymagają szczególnie dużych powierzchni. Na przy­kład budowa pola golfowego wraz z urządzeniami towarzyszącymi wymaga od 23 do 45 ha powierzchni, w zależności od typu urządzeń. Jeśli uświadomimy sobie, że w Niemczech jest około 250 półgolfowych, a w znacznie mniejszej pod względem powierzchni An­glii aż 10 razy więcej, okaże się że nazwanie turystyki pożeraczem krajobrazu nie jest pozbawione podstaw.

Równie wielkich powierzchni wymaga budowa tras narciarskich. Na przykład obowiązująca szerokość dwóch tras narciarskich wynosi minimum 60 metrów (2x30 m). Jeśli przemnożymy tę wartość przez długość trasy (np. 3000 metrów) okaże się, że powierzchnia związa­na z budową i eksploatacją wyciągu narciarskiego jest bardzo duża. Tym bardziej, że inwestycja taka wymaga także dodatkowych po­wierzchni na zamontowanie kolejki lub wyciągu, budowę parkingów, restauracji, albo hoteli. Negatywne skutki rozwoju turystyki dla środo­wiska to nie tylko inwestycje turystyczne. To także degradacja środo­wiska spowodowana przez różnego rodzaju zanieczyszczenia. Eks­ploatacja obiektów i urządzeń turystycznych przynosi ogromną ilość odpadów. Terenów recepcyjnych często nie stać na budowę oczysz­czalni ścieków i wysypisk śmieci, a jeśli nawet są już w nie wyposa­żone, to najczęściej ich pojemność jest niewystarczająca.

Największe zagrożenia dla środowiska przyrodniczego stanowi turystyka masowa, szczególnie jeśli mamy do czynienia z jej nie za­planowanym rozwojem oraz źle zorganizowaną obsługą. Wtedy rze­czywiście powoduje ona olbrzymie spustoszenia w krajobrazie i de­gradację wielu walorów turystycznych. Powszechne wykorzystanie samochodów powoduje zanieczyszczenie powietrza w miejscowościach turystycznych. Sytuację pogarszają przestarzałe systemy grzewcze, zarówno w obiektach turystycznych, jak i w domach sta­łych mieszkańców. Badania przeprowadzone w Szwajcarii wykazały, że 20% całkowitej rocznej emisji związków szkodliwych, takich jak tlenek azotu i związki ołowiu, przypada na działalność związaną z turystyką. Obliczono, że w szczycie sezonu turystycznego wartość ta wzrasta do 35%. Bardzo negatywny wpływ na środowisko przyrod­nicze ma turystyka narciarska. Konieczność karczowania lasów i dzia­łalność związana z utrzymaniem tras zjazdowych, powoduje nie tyl­ko erozję gleby oraz straty związane z pięknem krajobrazu górskiego, ale także zwiększone niebezpieczeństwo lawin, osunięć ziemi i po­wodzi. Duże szkody wyrządzają także sami narciarze. Cytowane już badania szwajcarskie wskazują, że w szczycie sezonu narciarskiego, na każdym z zagospodarowanych szczytów alpejskich, przebywa codziennie 10-15 tysięcy narciarzy.

Znaczne szkody w środowisku przyrodniczym wyrządzają rów­nież różne formy turystyki nadwodnej. Łodzie motorowe naruszają spokój ptactwa wodnego. Turyści kajakowi zaśmiecają brzegi rzek oraz niszczą roślinność, biwakując i paląc ogniska w niedozwolo­nych miejscach. Badacze turystyki zwracają uwagę na fakt, że nawet tak przyjazne środowisku formy, jak turystyka wędrowna i rowerowa mogą powodować degradację środowiska. Nadmierne zagęszczenie tras turystycznych i dróg rowerowych może bowiem pozbawić naturalnej atrakcyjności turystycznej nawet duże obszary.

Ciekawe zjawisko można zaobserwować przy analizie zależności między unikalnością walorów środowiska przyrodniczego a natęże­niem ruchu turystycznego. Badania wykazują, że atrakcyjność środo­wiska naturalnego dla turystyki gwałtownie wzrasta, z chwilą uznania danego terenu za obszar chroniony, zwłaszcza gdy zyska on status parku narodowego. Tak więc paradoksalnie, troska o ochronę środo­wiska, powodując zwiększony napływ turystów, może doprowadzić do utraty niektórych jego walorów. Znane są na świecie przypadki tworzenia nowych parków narodowych, w których działalność marketingowa i chęć promocji regionu jest nie mniej ważna niż idea ochrony przyrody.

W wielu opracowaniach można spotkać się z poglądem, że tury­styka jest głównym źródłem degradacji środowiska w miejscowościach recepcyjnych. Wydaje się jednak, że opinie te są mocno przesadzone. Świad­czą o tym dane Instytutu na Rzecz Ekorozwoju, które wyraźnie wska­zują, że turystyka nie należy do tych dziedzin gospodarki, które naj­bardziej degradują środowisko. Szacuje się, że przyczynia się ona do niszczenia środowiska w 5-7%, co w porównaniu do 40% udziału przemysłu, 20% - budownictwa oraz 15% - rolnictwa, nie jest wartością dużą. W ten sposób turystyka staje się jakby motorem wie­lu działań proekologicznych w miejscowościach turystycznych.


Funkcja polityczna
Polityczne funkcje turystyki najczęściej odnoszone są do zjawisk związanych z podróżami zagranicznymi. Migracje międzynarodowe niejako automatycznie łączą się z pewnymi aspektami polityki pań­stwa (przepisy paszportowe, wizowe, celne, dewizowe). Jednak funkcje turystyki międzynarodowej daleko wykraczają poza te kwe­stie. Jest ona bowiem ważnym środkiem realizacji wielu innych ce­lów politycznych, takich jak: kształtowanie wizerunku danego kraju za granicą, charakter i zakres stosunków z innymi krajami, współpra­ca międzynarodowa oraz procesy integracyjne.

O znaczeniu turystyki w kształtowaniu stosunków międzynarodo­wych świadczyć może także tzw. deklaracja haska, przyjęta w 1989 roku, w czasie wspólnego posiedzenia Światowej Organizacji Tury­styki oraz Światowej Organizacji Parlamentów.. W Deklaracji Haskiej napisano, że „... turystyka jest pozytywnym i wszechobecnym czyn­nikiem promocji wzajemnego zrozumienia, a tym samym pokoju i odprężenia. Wszystkie rządy powinny więc podejmować działa­nia na rzecz zapewnienia międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa, które są niezbędne dla rozwoju krajowej i między­narodowej turystyki”.

Jednak polityczne funkcje turystyki odnoszą się nie tylko do tury­styki międzynarodowej. Przedmiotem zainteresowania państwa jest także turystyka krajowa, przed którą władze stawiają również okre­ślone cele. Polityczne zaangażowanie się państwa w rozwój turystyki wynika z tego, że wywiera ona duży wpływ na wiele dziedzin życia społeczno-gospodarczego. Dzięki podróżom turyści mają możliwość zapoznania się ze zmianami i osiągnięciami danego kraju, co wpły­wa na ocenę polityki prowadzonej przez ekipy rządzące. Turystyka jest także znakomitym sposobem kształtowania postaw, świadomości narodowej oraz wychowania w duchu patriotyzmu.
Dysfunkcje
Również w przypadku politycznych funkcji turystyki można wska­zać na pewne zagrożenia i niekorzystne zjawiska. Najgroźniejszym z nich jest naruszanie zasady politycznej i ideologicznej neutralności czasu wolnego i zachowań turystycznych ludności. Z przykładami wykorzy­stywania turystyki dla celów ideologicznych mieliśmy do czynienia już przed drugą wojną światową. Pierwsze działania mające na celu pozy­skanie robotników za pomocą wczasów podjęto już w 1925 roku we Włoszech. Wspierana przez tamtejsze władze organizacja Dopo La­voro, organizowała ośrodki popularnego i taniego wypoczynku, które w istocie były obiektami mającymi na celu indoktrynację polityczną. Wykorzystywanie turystyki do celów ideolo­gicznych „ do perfekcji doprowadził hitleryzm ”. W Niemczech dzia­łała wówczas silnie wspierana i dotowana przez państwo, wielka or­ganizacja „ Kraft durch Freude ” (Siła przez Radość), która traktowała czas wolny, a zwłaszcza turystyczne i krajoznawcze formy jego wy­korzystania, jako potężne narzędzie w rękach państwa, służące pro­pagowaniu ideologii faszystowskiej. W 1937 roku w imprezach tej organizacji uczestniczyło ponad 9 milionów osób, a więc co 7 miesz­kaniec Niemiec. W istocie organizacja ta była swoistą machiną do urabiania mentalności ludzi biorących udział w ich imprezach oraz kontroli nad wszelkimi formami działalności w czasie wolnym. Naj­częściej organizowano 12 dniowe pobyty za symboliczną opłatą (19 marek) w olbrzymich ośrodkach nadmorskich (np. w Rugii), które jed­norazowo mogły przyjąć 50-60 tysięcy uczestników. Programy nasta­wione były na kształtowanie sprawności fizycznej oraz osobowości (odpowiedzialności, odwagi, bojowości). Specjalnością tej organiza­cji były także tanie wycieczki morskie odbywane na specjalnie do tego celu budowanych statkach, w czasie których w różny sposób propagowano idee narodowego socjalizmu.

Turystyka była wykorzystywana także przez różne międzywo­jenne organizacje robotnicze, w tym zwłaszcza propagujące ide­ologię komunistyczną. Działalność turystyczna, za pomocą której chciały one przyciągnąć zwolenników, także charakteryzowała się wyraźną orientacją polityczną i klasową. Znajdowało to wyraz mię­dzy innymi w nadrzędnej zasadzie, według której organizacja cza­su wolnego miała być „ dziełem” samych robotników. Czas wolny oraz możliwości i sposoby jego wykorzystania, traktowano jako ele­ment i instrument walki klasowej. Miał on służyć tzw. „robotniczej sprawie” .

Wykorzystywanie turystyki do celów ideologicznych i walki po­litycznej miało miejsce także po II wojnie światowej. Szczegól­nie dotyczy to nowo powstałych krajów socjalistycznych, w których powszechnym zjawiskiem było stosowanie różnych uznaniowych preferencji przy przyznawaniu tzw. socjalnych świadczeń turystycz­nych. System ten obejmował zarówno organizatorów (w formie do­tacji do działalności), jak i uczestników turystyki (w formie bezpo­średnich dofinansowań). W krajach socjalistycznych władze nie skrywały niechęci do turystyki zagranicznej (zwłaszcza do krajów kapitalistycznych), której rozwój na różne sposoby starały się ogra­niczać. Polityczne funkcje turystyki widoczne były także treściach programowych realizowanych w trakcie imprez turystycznych. Cza­sami przybierały one wręcz karykaturalny charakter. Na przykład w 1977 i 1978 roku Wydział Pracy Ideowo - Wychowawczej i Wy­dział Organizacji Społecznych Sportu i Turystyki KC PZPR wydal broszury: „Wskazówki dotyczące pracy ideowo-wychowawczej na koloniach i obozach młodzieżowych” oraz „Tezy do pracy szkoleniowo-wychowawczej na koloniach i obozach młodzieżowych. Autorzy „wskazówek”, za­lecali zrealizowanie na koloniach i obozach następujących te­matów szkoleniowych:

1) Strategia społeczno-gospodarcza rozwoju kraju w świetle Uchwa­ły VII Zjazdu i postanowień II Krajowej Konferencji PZPR;

2) Postawy i wartości moralne społeczeństwa socjalistycznego;

3) Zagadnienia wyższości socjalizmu nad kapitalizmem.

Aby usprawnić realizację programu, autorzy zalecali zabrać na obozy i kolonie materiały pomocnicze: 15 broszur Wydziału Pracy Ideowo ­Wychowawczej KC PZPR, 10 broszur „Biblioteki Aktywisty ZSMP”, 10 plansz propagandowych, 16 filmów oraz 4 komplety przeźroczy.

Turystyka jak każde zjawisko masowe jest determinowana przez czynniki polityczne. Z jednej strony sama pełni takie funkcje, z dru­giej zaś daje impuls do formułowania polityki. Wydaje się jednak, że politykę turystyczną powinny cechować neutralność ideologiczna oraz komplementarny, a nie substytucyjny charakter. Turystyka nie może być wykorzystywana do „nadrabiania” błędów i niedociągnięć w in­nych dziedzinach polityki państwa, co miało miejsce w wielu krajach socjalistycznych po drugiej wojnie światowej, gdzie władze chwaliły się liczbą osób które wyjechały w danym roku na wczasy, pomijając milczeniem niedociągnięcia w polityce ekonomicznej, mieszkanio­wej oraz wielu innych. Turystyka może co najwyżej uzupełniać (a nie zastępować) programy i działania innych dziedzin polityki państwa.


Turystyka jako źródło przestępstw i patologii społecznych
Turystyka może być także źródłem zachowań niepożądanych spo­łecznie, czy wręcz sprzecznych z prawem. Ze względu na brak wła­ściwych badań, nie potrafimy odpowiedzieć na pytanie czy turystyka w jakiś szczególny sposób wywołuje wzrost przestępczości i zjawisk patologicznych. Można jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że z racji napływu turystów i powiększenia ogólnej liczby osób na danym terenie, wystąpi tam wzrost przestępczości. Jednak czy ów wzrost będzie wprost proporcjonalny do liczby przybyłych turystów, czy też wystąpią inne zależności (np. wzrost przestępczości będzie większy)? Czy pod wpływem ruchu turystycznego, oprócz dy­namiki zmienia się także struktura dokonywanych przestępstw? Nie­stety na te z pozoru proste pytania nie jesteśmy w stanie dać jedno­znacznej odpowiedzi.

Badania przeprowadzone w 1991 roku w Krakowie, wykazały że zarówno wśród ofiar, jak i sprawców przestępstw nierzadko byli tury­ści. W tym ostatnim przypadku należy jednak wprowadzić wyraźne rozróżnienie na przestępstwa dokonane bez wcześniejszego zapla­nowania oraz wyjazdy podejmowane z zamiarem dokonania czynów zabronionych przez prawo, w których turystyka pełni jedynie rolę parawanu zasłaniającego faktyczne motywy i cele przestępcy. Wśród różnorodnych klasyfikacji i typologii motywów uprawiania turystyki nie ma bowiem takich, które wskazywałyby na chęć popełnienia prze­stępstwa, jako główny motyw wyjazdu turystycznego. Osoba opusz­czająca swoje miejsce zamieszkania w celu popełnienia przestępstwa nie jest turystą, lecz podróżującym potencjalnym (lub faktycznym) przestępcą. W praktyce jednak dosyć trudno rozróżnić prawdziwe motywy od motywów będących jedynie deklaracjami turystycznego charakteru wyjazdu (lub przyjazdu). Jednak wspomniane badania wykazały, że również tzw. "prawdziwi" turyści dokonują czynów sprzecznych z prawem. Dotyczyć one mogą zarówno przestępstw pospolitych (np. kradzieże, rozboje), jak i przypadkowych (np. prze­stępstwa drogowe). Jest jednak grupa przestępstw, które szczególnie blisko związane są z turystyką (np. przemyt dzieł sztuki, przestępstwa celne, dewizowe, nielegalny handel, fałszerstwa dokumentów, kradzieże hotelowe itp.) Turystyka często jest także źródłem pewnych patologii społecznych, takich jak: prostytucja, narkomania, czy włóczę­gostwo.

Turystyka - od wieków kojarzona z przygodą - już ze swej isto­ty stwarza wiele okazji do czynów zabronionych przez prawo. Wśród głównych przyczyn zwiększonej skłonności turystów do zachowań innych niż zazwyczaj (w tym także patologicznych) należy wymienić tymczasowość pobytu oraz anonimowość w obcym środowisku. Jed­nak znacznie częściej turyści są ofiarami przestępstw. Sytuacja, w której po jednej stronie mamy turystę, najczęściej dysponującego gotówką oraz wieloma cennymi dobrami, który cały swój czas przeznacza na

przyjemności, z drugiej zaś „miejscowych”, którzy muszą wykony­wać swoje rozliczne obowiązki - rodzi u tych ostatnich frustrację. W niektórych przypadkach może ona się przerodzić w agresję, powodu­jąc że turysta staje się potencjalnym obiektem (ofiarą) przestępstwa. Największe znaczenia ma jednak to, że koncentracja ruchu turystycz­nego „ściąga” wielu pospolitych przestępców, zwłaszcza tych, którzy trudnią się różnymi postaciami kradzieży (np. kieszonkowcy, złodzie­je hotelowi). Turystyka jest także wykorzystywana jako narzędzie dzia­łalności zorganizowanych grup przestępczych o charakterze mafij­nym. Dotyczy to zwłaszcza przemytu narkotyków i kradzieży samochodów. Warto jednak przytoczyć opinię wywodzącą się ze środowisk naukowych która donosi, że „... byłoby niedopuszczalnym uproszczeniem zagadnienia trak­towanie turystyki jako czynnika kryminogennego, niemniej jednak nie jest dla nikogo tajemnicą, że w okresach wzmożonego ruchu tury­stycznego w rejonach o dużej jego intensywności aktywizują swoja działalność jednostki z marginesu społecznego, które w ślad za masą turystów przemierzają kraj we wszystkich kierunkach”.

Turyści dosyć często padają ofiarami różnego rodzaju oszustw. Najczęściej są oszukiwani przez nieuczciwych handlowców, którzy sprzedają im towary po znacznie zawyżonych cenach. Zdarza się również, że sprzedają im towary wadliwe, wiedząc o tym że turysta ma ograniczone możliwości reklamowania towarów zakupionych w czasie wycieczki. Warto zaznaczyć, że oszustwa i przestępstwa popełniają także firmy turystyczne. Co roku, praktycznie w każdym kraju - oprócz licznych drobnych oszustw - zdarza się co najmniej kilka dużych afer, w których biura turystyczne oszukują swoich klien­tów. Zdarza się również, że klienci próbują oszukiwać firmy tury­styczne.

W ostatnim okresie turyści stanowią także coraz częściej obiekt ataków terrorystycznych. Terroryzm z pewnością zajmowałby jed­no z ostatnich miejsc, gdybyśmy sporządzili listę faktycznych zagro­żeń z jakimi mogą spotkać się turyści. Jednak - wobec kilku spektakularnych ataków terrorystycznych na grupy turystyczne (np. w Egipcie) - zajmuje obecnie jedno z czołowych miejsc, jeśli chodzi o czynniki decydujące o wyborze miejsca wypoczynku. Dlatego też w ostatnim okresie podjęto wiele działań mających na celu zapewnie­nie turystom bezpieczeństwa w czasie podróży.



­

W podsumowaniu rozważań na temat funkcji i dysfunkcji turysty­ki, należy stwierdzić że odgrywa ona we współczesnym świecie bar­dzo ważną rolę. Skutki jej rozwoju można zaobserwować w wielu przejawach codziennego życia - od gospodarki poczynając, poprzez przyrodę i kulturę, aż na moralności i etyce kończąc. Turystyka w pewnym sensie jest wartością samą w sobie. Jednak to wspaniałe, że oprócz tego ułatwia poznanie świata i człowieka, daje poczucie wol­ności, kształtuje postawy i styl życia, zapewnia zasłużony wypoczy­nek i potęguje zdrowie, pokazuje piękno przyrody, uczy tolerancji, wzmacnia poczucie tożsamości narodowej, a przy tym wszystkim przy­nosi jeszcze zyski ekonomiczne. Turystyka jednak - tak jak cały współczesny świat - nie jest doskonała. Obok tych wspaniałych war­tości, czasem niesie ona ze sobą także zło: zakłamanie i zachłanność, degradację środowiska, nieuczciwość, rządzę pieniądza, choroby, przestępstwa.



Jednak siła argumentów przemawiającym za dalszym dynamicznym roz­wojem turystyki jest wielokrotnie większa, niż obawy związane z potencjalny­mi i faktycznymi zagrożeniami. Chodzi jednak o to, aby mieć świado­mość owych zagrożeń. Świadomość taka z pewnością przyczyni się do ich zminimalizowania.




1   2   3


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość