Strona główna

Jachting wstęp


Pobieranie 30.28 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar30.28 Kb.
Jachting - wstęp

Jachting jest to żeglowanie dla przyjemności, z czystej ochoty. Uważany jest za sport uprawiany dla własnej sprawności fizycznej, dla godziwego spędzania wolnego czasu, dla odnowienia sił po pracy zawodowej, poznania piękna jezior, rzek i mórz, dla rozwinięcia szlachetnych cech charakteru.

Zanim jednak żeglarstwo amatorskie przybrało obecną postać, przeszło kilkuwiekowy proces rozwojowy. Żeglarstwo dla przyjemności przyjmowało w tym czasie różne formy i wynikało z rozmaitych motywacji. Odkrywano nowe możliwości doznawania zadowolenia z żeglowania, rodziły się też, lub nabrzmiewały, nowe potrzeby domagające się zaspokojenia i wyżycia pod żaglami. W ciągu wieków stopniowo stwierdzono, że żeglowanie motywowane indywidualną potrzebą ulega wzmożeniu, gdy w odczuwaniu tej przyjemności uczestniczą inni ludzie tego samego, żeglarskiego pokroju. Stwierdzono też, że i indywidualne, i zespołowe pływanie pod żaglami oprócz przyjemności czysto żeglarskich przynosi głębokie wzruszenie estetyczne. Wreszcie okazało się również, że warunki żeglowania dla przyjemności przeobrażają i wychowują w określony sposób człowieka i czynią to z korzyścią dla rozwoju kultury i postępu cywilizacji. Dzieje jachtingu to historia regat, turystyki i wyczynów oceanicznych, klubów i związków żeglarskich, budownictwa jachtowego i rozwoju konstrukcji. To jednocześnie historia tego, co w konkretnych sytuacjach cywilizacyjnych człowiek mógł kształtować najswobodniej: przyjemności żeglowania w czasie wolnym. Z biegiem wieków i dziesięcioleci, coraz większą część czasu coraz więcej ludzi poświęcało na zajęcia szlachetne, jakim było i jest żeglarstwo amatorskie.
Historia Brytyjskiego jachtingu.

  1. Pasje żeglarskie monarchów.

Koronowany i pokonany przez Cromwella w 1651 roku Karol II Stuart musiał szukać schronienia na kontynencie. Poza krajem ojczystym spędził 9 lat. W czasie długiego pobytu w Holandii, która była wtedy potężną republiką morską, poznał nie tylko tajniki zamorskiego handlu i kolonializmu o raz budownictwa okrętowego i sztuki wojen morskich, ale i przyjemność jachtingu i holenderskiego stylu życia.

Wkrótce po ponownym objęciu tronu przez Karola II świadomego żeglarskich zainteresowań holenderska Kampania Wschodnioindyjska ofiarowała monarsze dwa piękne jachty: większy "Mary" i mniejszy "Mizzen".

Dane do tabeli (s. 29)

Oba jachty były typowej holenderskiej budowy, lecz nie zadowoliły żeglarskiej pasji króla, gdyż już w listopadzie 1660 roku stocznia w Deptford rozpoczęła dla niego budowę nowego jachtu, którego koszt wyceniono na 1335 funtów szterlingów. Budowa realizowana przez komisarza Petera Petta wywołała konkurencyjne zamówienie jachtu dla księcia Yorku, Jakuba, które było realizowane w stoczni w Woolwich przez młodszego brata Petera, Chroistophera Petta.

Co raz częściej na akwenach wodnych widywano również jachty arystokratów i bogatych urzędników, którzy zakładali kluby żeglarskie, aby wspólnie spędzać czas. Pierwszy królewski klub, Royal Navy Club został założony w 1674 roku przez księcia Yorku, Jakuba, a pierwszym klubem, założonym w 1715 roku przez urzędników był Cork Harbour Water Club. Powstawanie kolejnych klubów było tylko kwestią czasu.



  1. Gdzie najchętniej żeglowano?

W 1661 roku król Karol II zaczął swoją przygodę z żaglami na Tamizie, która pozostała głównym akwenem żeglarskim przez setki lat.

Bardzo piękny akwen żeglarski posiada, położone w głębokiej zatoce, u ujścia rzeki Lee, miasto Cork. Od 1715 roku pływały na nim jachty pod banderą Cork Harbour Water Club.

Żeglarstwo również uprawiano na innym wspaniałym akwenie; w pobliżu miasta Southampton, bazy marynarki wojennej w Portsmouth oraz Isle of Wight. Urocze wybrzeże hrabstwa Hampshire tworzy tam zatokę Solent, którą od morza oddziela Isle of Wight. W tej okolicy, o łagodnym klimacie wyścigi jachtów odbywano od 1780 roku, a żeglugę spacerową od lat znacznie wcześniejszych. Rozwojowi jachtingu w tej zatoce sprzyjała bliskość głównej bazy marynarki wojennej. Wielu wyższych oficerów floty miało tam służbowe jachty i urządzało wycieczki. Wielu londyńskich arystokratów spędzało sezon letni na wodach Solent. Naturalny raj żeglarski uzyskał wkrótce odpowiednie zaplecze techniczne, gdyż w 1780 roku w Gosport założono stocznię, która istnieje do dziś pod nazwą Camper & Nicholson.



  1. Współzawodnictwo, czyli o historii regat.

W okresie młodości żeglarstwa amatorskiego najczęstszą okazją do wyścigów były spory dotyczące dzielności i szybkości jachtów. Odpowiedzią na wyzwanie musiał być honorowy pojedynek żeglarski rozegrany na wodzie.

Pierwsze regaty jachtów, noszących imiona żon królewskich i książęcych właścicieli z Greenwich do Gravesend, odbyły się 1 października 1661 roku, a nagrodą było 100 gwinei.

Pierwszy udokumentowany wyścig, w którym wzięło udział kilka niedużych jachtów żaglowych, odbył się w 1749 roku na Tamizie, z Geenwich do Nore i z powrotem, o srebrny puchar ufundowany przez 11-letniego Ksiecia Walli, późniejszego króla Jerzego III. Natomiast w 1775 roku książe Cumberland ufundował srebrny puchar, który później nazwano Cumberland Cup, dla regat zorganizowanych przez Cumberland Fleet. Wyścigi te odbywały się również latach następnych. Regaty jachtów w Londynie nie odbywały się zbyt często. Zazwyczaj trzy razy do roku. W 1830 roku Cumberland Fleet zmieniła nazwę na Royal Thames Yacht Club, a regaty na Tamizie zaczęły odbywać się częściej.

Royal Yacht Squadron, który przeniósł swoją siedzibę w 1824 roku z Londynu do Cowes na Isle of Wight, organizował na zatoce Solent wiele regat. Najczęściej były to zawody, które organizowano dla dwóch, czterech jachtów. Równoczesna obecność wielu jachtów zachęcała do organizowania różnorodnych imprez towarzyskich i żeglarskich, zaciętych pojedynków na wodzie i regat o puchary. Pierwszy zbiorowy wyścig o złoty puchar wartości 100 funtów szterlingów zorganizowano 10 sierpnia 1826 roku, na trasie około 20 mil, ze startem i metą przed zamkiem w Cowes.. Instrukcja dopuszczała do wyścigu jachty bez względu na wielkość, ustalała znaki, które należało minąć właściwą burtą, zasadę pierwszeństwa drogi jachtu znajdującego się na prawym halsie oraz wysokość wpisowego do regat (2 funty). Pierwszy ten pucharowy wyścig na wodach Solent wygrał jacht J. Welda, „Arrow”, o długości 18,83 m, szerokości 5,62 m i pojemności 140 ton. Wieczorem po wyścigu odbył się wspaniały bal i pokaz sztucznych ogni, a następnego dnia – defilada statków pilotowych wyspy Wight i drugi wyścig dla jachtów mniejszych niż 40 ton. Tymi imprezami był wypełniony pierwszy w historii jachtingu „tydzień regatowy w Cowes”, który odtąd organizowano corocznie, a za przykładem Cowes również w innych rozwijających się centrach żeglarskich świata.

Dzień 22 sierpnia 1851 roku żeglarze Brytyjscy zapamiętali jako dzień porażki. Tego dnia, do regat dookoła wyspy Wight dopuszczono amerykański szkuner „America”, który, jak się okazało, nie miał sobie równych. Nastrój, jaki to wywołało w Anglii, najlepiej ilustruje rozmowa królowej Wiktorii z oficerem sygnałowym jachtu „Wiktoria i Albert”.



  • Powiedz, czy widzisz jachty, poruczniku?

  • Tak jest, Wasza Królewska Mość.

  • Który jest pierwszy?

  • „America”

  • Który jest drugi?

  • Nie ma drugiego, Wasza Królewska Mość.

Dziesięć lat później Anglicy byli wniebowzięci. Nareszcie mogli powiedzieć, że pokonali jacht Steersa, który odebrał im prymat w jachtingu.

Dziesięciolecie 1870 – 1880 uważano za złoty wiek jachtingu angielskiego, gdyż przyniosło niebywały wzrost zainteresowania żeglarstwem oraz rozpowszechnienie regat i rejsów turystycznych. W roku 1856 odbyły się tylko 63 wyścigi regatowe, w 1876 roku zaś rozegrano około 400 żeglarskich zawodów.



  1. Prawodawstwo i zasady żeglarskie.

Korzeniami jachtingu i regat jest żeglarstwo spacerowe. To nie opierało się na żadnych prawach. Przez co każdy klub ustalał własne przepisy dotyczące pływania.

Najprostsze początkowo reguły gry regatowej dopuszczały rozmaite rozumienie żeglarskich prawideł, a to prowadziło do sporów rozpatrywanych przez bardziej doświadczonych.

Regulamin Royal Thames Yacht Club, z 1845 roku, choć obowiązywał zapewne od kilku lub kilkudziesięciu lat przed tą datą, ustalał zasadę, że jacht, który uczestniczy w wyścigu może być prowadzony tylko przez członka, lub członków klubu. Artykuł 41 przepisów RTYC przewidywał, iż marynarz , który bez zgody swojego pracodawcy opuści jacht należący do flotylli klubu, nie może być zaangażowany przez jakiegokolwiek innego właściciela jachtu w czasie tego samego sezonu. Był to przepis, który miał przeciwdziałać kaperowaniu najzdolniejszych regatowo marynarzy. Niezbyt precyzyjne przepisy regatowe RTYC oraz prymitywna dyscyplina i etyka żeglarskich amatorów była przyczyną wprowadzenia do klubu prawideł przepisu grożącego usunięciem z klubu członkowi, uznanemu przez komisję regatową za winnego umyślnego spowodowania kolizji z innym jachtem.

Kolejnym ważnym wpisem w karty historii okazała się uchwała Royal Yacht Squadron z 1827 roku, która zabraniała montowania silników parowych na jachtach, co pozwoliło utrzymać prawdziwie żeglarski charakter jachtingu. Zapis ten został zmieniony w 1844 roku. Dopuszczono wówczas do klubu parowce, ale tylko o mocy co najmniej 100 koni mechanicznych. Dzięki temu żeglowanie dla przyjemności nadal odbywało się pod żaglami.

Król William IV fundując puchar (King’s Cup) nakazał rozegranie regat nowym systemem: wyrównania szans jachtów różnej wielkości. Autorem systemu wyrównania szans regatowych był J. Holland Ackers. Jego system, chociaż niedoskonały, pozwalał częściowo wyrównywać szanse kilku różnych jednostek. Dla wyrównania szans podzielono zgłoszone do wyścigu jachty na sześć grup: od mniejszych niż 40 do powyżej 140 ton. Grupa jachtów największych dawała następnej pół mili handicapu na trasie około 40 mil. Handicap drugiej grupy wielkości wynosił już jedną i ćwierć mili, a jachtów najmniejszych siedem mil. Ponieważ puchar królewski rozgrywano poprzednio w wyścigu o najszybszy jacht, a były nimi duże i kosztowne kutry w rodzaju „Pearla” i „Arrowa”, życzenie Williama IV – któremu z konieczności trzeba było się poddać – wywołało poważne opory. Król okazał się jednak nieustępliwy łamiąc regatową dominację tych arystokratów, których stać buło na największe i najkosztowniejsze jachty.

Zastosowanie ustalonego z góry handicapu w praktyce mogło być przeprowadzone dwojako: albo przez kolejny start poszczególnych klas w odpowiednio określonych handicapem odstępach czasu lub odległości, albo też przez start jednoczesny wszystkich jachtów i odpowiednie przeliczenie czasu przebycia trasy od startu do mety, czyli z tzw. wyrównaniem czasu (time allowance). Obie metody stosowano już wówczas z różnym powodzeniem. Najwięcej jednak dyskusji i sporów budziło samo wyznaczenie handicapów i podział jachtów na grupy. Sprawy te pasjonowały odtąd nieustannie środowisko regatowe, przyczyniły się do powstania i rozwinięcia formuł pomiarowych, bardziej obiektywnych niż celna miara Tamizy, do ich obchodzenia przez konstruktorów, tworzenia jachtów dziwolągów i maszyn regatowych, słowem do tego wszystkiego, co przez następnych ponad sto lat cechowało nie tylko brytyjski, lecz i światowy jachting regatowy. W 1875 roku powstał angielski związek żeglarski, znany początkowo pod nazwą Yacht Racing Association, a od 1952 roku jako Royal Yachting Association (RYA). Zwiększjąca się stale liczba jachtklubów w Anglii pozwalała organizować regaty międzyklubowe. W kontaktach tych z całą jaskrawością występowała daleko posunięta niejednolitość warunków, w których przeprowadzano wyścigi jachtów żaglowych. Każdy wyścig wymagał instrukcji, która określała między innymi uznanie za zwycięzcę. Wiele wątpliwości nasuwało samo przeprowadzenie regat. Wprawdzie pojęcia startu, trasy i mety były proste, jednak w konkretnych wyścigach, w zależności od porozumienia zainteresowanych, były stosowane różnie. Inaczej ustalano sposób startowania i sygnały startowe, stosowano różne zasady okrążania znaków kursowych, inne reguły przy spotkaniu się jachtów na wodzie, przy wyprzedzaniu, przy zbliżaniu się do znaku i przy przechodzeniu mety. Dopóki rozbieżności pomiędzy regułami regatowymi pozostawały tylko odmiennością wewnątrz klubową, można było uznać je za szacowne tradycje miejscowe. Problem powstawał wówczas, gdy miały spotkać się jachty kilku klubów stosujących odmienne przepisy. W takich imprezach nawet nieistotne na pozór szczególiki mogły zdecydować o zwycięstwie. Dla wyeliminowania raz na zawsze sporów regatowych Royal Victoria Yacht Club zaproponował w 1868 roku zebranie przepisów regatowych w jeden zbiór i udostępnienie ich wszystkim zainteresowanym. Słuszny ten wniosek nie został podjęty, gdyż nie było organizacji, która mogłaby takie zadanie wykonać. Dopiero w siedem lat później kluby angielskie powołały do życia związek żeglarstwa regatowego (Yacht Racing Association), z siedzibą w Londynie, którego pierwszym prezesem został książę Edmund Batthyany – Strattman, jego zastępcą kapitan J. W. Hughes, a sekretarzem i faktycznym kierownikiem teoretyk żeglarstwa i konstruktor – Dixon Kemp. Głównym zadaniem YRA stało się skodyfikowanie prawa regatowego. W 1875 roku ukazały się pierwsze, uznane ogólnie w Imperium Brytyjskim przepisy regatowe.

Opracowanie ogólnie przyjętych przepisów regatowych świadczyło bardzo dobrze o prawnoorganizacyjnej prężności żeglarstwa amatorskiego. Pierwsza bowiem ustawa regulująca prawo drogi na morzu wydana została w Anglii dopiero 29 lipca 1862 roku i weszła w życie po upływie roku. Określone w tej ustawie przepisy o zapobieganiu zderzeniom na morzu, przyjęte następnie przez 34 państwa, stały się obowiązującą normą na długo przed ustaleniem konferencji międzynarodowych: waszyngtońskiej z 1889 roku i londyńskich z 1929, 1948, 1960 roku, i z lat następnych. Żeglarstwo regatowe Anglii, już w trzynaście lat po pierwszym ustawowym uregulowaniu prawa drogi na morzu, zdobyło się na wydanie przepisów szczególnych, przeznaczonych dla jachtów startujących w wyścigach. Było to osiągnięcie wielkie, tym bardziej że pomiędzy przepisami powszechnymi i sportowymi od początku zachodziły istotne różnice, uzasadnione specyfiką regat i właściwościami jachtów używanych do wyścigów.



Jachting – zakończenie

Działania pokoleń, które przez wieki tworzyły żeglarską historię, wynikały najczęściej z praktycznego osądu rzeczy i zdarzeń. Nie zmierzały do realizowania szerzej uznanych idei – chciały zaspokoić proste potrzeby zamiłowania żeglarzy lub niedużych ich grup. Tylko w małym zakresie kierowały się ambicjami narodowymi lub polityczną doktryną. Jeśli więc w czasie czterech wieków działania te złożyły się na logiczny ciąg rozwoju jachtingu, to dowodziło to podstawowej jedności i równości oraz braterstwa ludzkiej rodziny, co najmniej w tym, co człowiek mógł swobodnie kształtować według uznania i własnych upodobań.



Ruch żeglarski ogarnął współcześnie kilkadziesiąt milionów ludzi niemal wszystkich krajów i narodów – niewielką część wielomiliardowego zaludnienia globu. Jachting, chociaż otwarty dla wszystkich, był zawsze dostępniejszy dla tych, którzy mieli więcej wolnego od codziennych trosk czasu i potrafili pokonywać własne słabości. Mimo więc osiągniętej z biegiem wieków demokratyczności jachtingu i jego masowego rozpowszechniania, żeglarska sztuka, jak wszystkie sztuki, pozostała naprawdę dostępna dla tych, którzy skutecznie podejmowali i podejmują wysiłek samowychowania i samokształcenia.

Prawdziwą historią światowego jachtingu są dzieje tych, którzy kierowali wewnętrzną potrzebą czerpania ze szczodrości słońca, powietrza i wody podejmowali w wolnym czasie trud wychowania i kształcenia się w żeglarskiej sztuce, aby rozwijać i odnawiać władze ciała i umysłu, zaznawać pełni życia i bogactwa przygód, przeżywać radość i niezmierne szczęście.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość