Strona główna

Jan Paweł II patron Lata w Wadowicach


Pobieranie 66.45 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar66.45 Kb.
Jan Paweł II - patron

1. Lata w Wadowicach

Ród Wojtyłów, z którego wywodzi się Karol z Wadowic sięga swoimi korzeniami genealogicznymi końca XVIII wieku. Od Macieja Wojtyły urodzonego w 1765 roku we wsi Czaniec nad Sołą koło Kęt bierze swój początek linia rodzinna, w której przyszedł na świat w Wadowicach, dnia 18 maja 1920 roku Karol Józef Wojtyła, syn Karola i Emilii z Kaczorowskich.


Karol był jednym z trójki dzieci Wojtyłów: Edmund ur. 28.VIII.1906 roku studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie 28 maja 1930 roku otrzymał tytuł Doktora Wszechnauk Lekarskich, pracował w szpitalu w Bielsku-Białej, zmarł 5.XII.1932 r. na skutek zarażenia epidemią szkarlatyny od podopiecznych chorych; siostra zmarła w wieku niemowlęcym, o której nie ma bliższych wiadomości.

Ojciec Karol był urzędnikiem administracji wojskowej w randze porucznika. Matka ukończyła Szkołę Sióstr Miłości Bożej przy ul. Pędzichów w Krakowie i zajmowała się dziećmi oraz domem. Zmarła 13. IV.1929 roku, gdy Karol miał zaledwie 9 lat; pochowana została na cmentarzu Rakowickim w Krakowie, gdzie spoczywa również Ojciec i brat Edmund.

Karol wojtyła z Matką
M
Tylko do 1 czerwca możesz składać podania dotyczące przyjęcia do szkoły.

Tylko do 1 czerwca możesz składać podania dotyczące przyjęcia do szkoły.
oje przygotowanie seminaryjne do kapłaństwa zostało poniekąd zaantycypowane, uprzedzone. W jakims sensie przyczynili się do tego moi Rodzice w domu rodzinnym, a zwłaszcza mój Ojciec, który wcześniej owdowiał. Matkę straciłem jeszcze przed Pierwszą Komunią św. w wieku 9 lat i dlatego mniej ją pamiętam i mniej jestem świadom jej wkładu w moje wychowanie religijne, a był on z pewnością bardzo duży.”

Karol zwany Lolkiem, w 1926 roku rozpoczął naukę w męskiej, siedmioklasowej Szkole Powszechnej im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Wojtyłowie mieszkali przy ulicy Kościelnej 4. Po śmierci matki prowadzili życie skromnie, stołując się u sąsiadów lub w jadłodajni mleczarni. Już podczas nauki w Szkole Powszechnej wraz z ojcem oraz grupą kolegów odbył pielgrzymkę na Jasną Górę w Częstochowie. Był dobrym uczniem, chłopcem pogodnym, przyjaznym i religijnym. Szybko został ministrantem.

W wieku dziesięciu, dwunastu lat byłem ministrantem, ale muszę wyznać, że niezbyt gorliwym. Moja matka już nie żyła... Mój ojciec, spostrzegłszy moje niezdyscyplinowanie, powiedział pewnego dnia: "Nie jesteś dobrym ministrantem. Nie modlisz się dosyć do Ducha Świętego. Powinieneś się modlić do Niego". I pokazał mi jakąś modlitwę. Nie zapomniałem jej. Była to ważna lekcja duchowa, trwalsza i silniejsza niż wszystkie, jakie mogłem wyciągnąć w następstwie lektur czy nauczania, które odebrałem. Z jakim przekonaniem on do mnie mówił! Jeszcze dziś słyszę jego głos. Rezultatem tej lekcji z dzieciństwa jest moja encyklika o Duchu Świętym.”



Po ukończeniu Szkoły Powszechnej w 1931 roku zaczął uczęszczać do Państwowego Gimnazjum Męskiego im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Od pierwszej klasy dostawał świadectwa z wynikami bardzo dobrymi. Antoni Bohdanowicz wspomina:”W latach 1932-1938 uczęszczałem do Gimnazjum razem z Karolem Wojtyłą, większość tych lat siedziałem w jednej z nim ławie, w konsekwencji odrabiałem razem lekcję w domu Karola... Otóż Lolek miał taki zwyczaj, że po przepracowaniu każdego przedmiotu wychodził do drugiego pokoju i stamtąd wracał po kilku minutach. Kiedyś drzwi były niedomknięte i zauważyłem, że Lolek modli się na klęczniku...

Gorliwie uczył się języków obcych, w tym szczególnie pilnie greki oraz łaciny. Podobno ojciec ułożył mu mały słownik polsko-niemiecki. Karol chętnie podjął także obowiązki w międzyszkolnym teatrzyku amatorskim, gdzie wspólnie z koleżankami żeńskiego gimnazjum im. Mościckiego grali: "Antygonę" Sofoklesa, "Balladynę" J. Słowackiego, "Śluby panieńskie" A. Fredry, "Sobótkę" J. Kochanowskiego i "Zygmunta Augusta" S. Wyspiańskiego. Na konkursie recytatorskim Karol wykonywał bardzo trudny tekst "Promethidiona" C. K. Norwida

Karol Wojtyła (ojciec)

Po śmierci matki, a następnie po śmierci mojego starszego Brata, zostaliśmy we dwójkę z Ojcem. Mogłem na co dzień obserwować jego życie, które było życiem surowym. Z zawodu był wojskowym, a kiedy owdowiał, stało się ono jeszcze bardziej życiem ciągłej modlitwy. Nieraz zdarzało mi się budzić w nocy i wtedy zastawałem mojego Ojca na kolanach, tak jak na kolanach widywałem go zawsze w kościele parafialnym. Nigdy nie mówiliśmy z sobą o powołaniu kapłańskim, ale ten przykład mojego Ojca był jakimś pierwszym domowym seminarium.”


W maju 1938 roku, wizytował gimnazjum Książę Metropolita Adam Stefan Sapieha; słowa powitalne wygłosił Karol Wojtyła, uczeń klasy VIII-ej. Jak opowiadał ksiądz Edward Zacher, Metropolita zainteresował się Karolem i pytał, na jaki kierunek studiów wybiera się po maturze. Padła odpowiedź, że Lolek ma studiować polonistykę. Na co Arcybiskup miał powiedzieć: "szkoda, że nie na teologię".

Pod koniec nauki w gimnazjum Karol poznał Mieczysława Kotlarczyka, nauczyciela w prywatnym gimnazjum u karmelitów. Zaprzyjaźnili się, rozmawiając na tematy literackie, filozoficzne, teatralne.

Dnia 14 maja 1938 roku Karol Wojtyła zdał egzamin dojrzałości a Komisja Egzaminacyjna pod przewodnictwem Jana Królikiewicza wpisała mu na świadectwie oceny bardzo dobre. W imieniu maturzystów przemawiał Karol i gorąco dziękował wychowawcom za wysiłek jaki włożyli, by ich charaktery ukształtować prawidłowo oraz wskazać drogę do wiedzy i życia.

W miesiącach czerwiec, lipiec 1938 Karol odbył służbę w Junackim Hufcu Pracy w Zubrzycy Górnej, gdzie przeszedł przeszkolenie i pracę przy budowie drogi Zubrzyca - Krowiarki. Podczas tej służby pomagał w kuchni junackiej, a także służył do mszy świętej.

Latem 1938 roku wraz z ojcem przeprowadził się do Krakowa, gdzie zamieszkał w dwóch pokoikach u rodziny Kaczorowskich na Dębnikach przy ul. Tynieckiej 10. W taki sposób zakończyły się lata wadowickie Karola Wojtyły.

2. Na drodze kapłaństwa…

Okres okupacji, to czas intensywnych studiów na Tajnych Kompletach Teologicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, w ramach zakonspirowanego Seminarium Archidiecezji Krakowskiej. W tym czasie Karol Wojtyła służył również do mszy św. Księciu Metropolicie Stefanowi Sapiesze. Swój czas dzielił pomiędzy pracę, studia i aktorstwo. Najwięcej jednak poświęcał się studiom i modlitwie.

W roku 1944 zamieszkał w pałacu Księcia Metropolity w Krakowie przy ul. Franciszkańskiej 3. Dnia 9.XI.1944 z rąk Księcia Metropolity otrzymał tonsurę i niższe święcenia kapłańskie. Od tego czasu był starannie chroniony przed hitlerowcami, którzy nieraz próbowali aresztować i wywieźć kleryków do obozu. Po wojnie krótko był asystentem przy Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, działał w Bratniej Pomocy. W roku 1945/46 zapisał się na IV rok studiów na Wydziale Teologicznym, bo władze Wydziału uznały wszystkie Jego egzaminy zdane na tajnych kompletach zakonspirowanego Seminarium Archidiecezji Krakowskiej. Rektorem Uniwersytetu był wtedy prof. Tadeusz Lehr-Spławiński.

Miejscem moich święceń była prywatna kaplica Arcybiskupów Krakowskich. W tej kaplicy, w czasie śpiewu Veni Creator Spiritus oraz Litanii do Wszystkich Świętych, leżąc krzyżem oczekiwałem na moment włożenia rąk. Jest to chwila szczególnie przejmująca. Później wielokrotnie sprawowałem ten obrzęd jako Biskup, a także jako Papież. Jest coś dogłębnie przejmującego w tej prostracji ordynandów: symbol głębokiego uniżenia wobec majestatu Boga samego, a równocześnie ich całkowitej otwartości, ażeby Duch Święty mógł zstąpić, bo przecież to On sam jest sprawcą konsekracji. Veni, Creator Spiritus, mentes tuorum visita, imple superna gratia quae Tu creasti pectora.

Dnia 1.XI.1946 roku Książe Adam Stefan Kardynał Sapieha, wyświęcił Karola Wojtyłę w prywatnej kaplicy, który swoją mszę prymicyjną odprawił w Dzień Zaduszny. Ksiądz Kazimierz Figlewicz napisał: Trzy msze - "ciche" - za dusze zmarłych rodziców i brata, odprawił młody celebrans w niezwykłym miejscu: na Wawelu w romańskiej krypcie św. Leonarda, wśród sarkofagów królów i bohaterów narodowych. Potem miały miejsce inne prymicje, najpierw w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Stanisława Kostki na Dębnikach, a w następną niedzielę w kościele parafialnym pod wezwaniem Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach. Na pierwszych mszach ks. Karola byli obecni wszyscy przyjaciele z Teatru Rapsodycznego. Dnia 11.XI.1946 roku ksiądz Wojtyła po raz pierwszy udzielił sakramentu chrztu świętego Monice, Katarzynie, córce swoich przyjaciół Tadeusza Kwiatkowskiego i Haliny Królikiewicz.

Odprawiając prymicyjną Mszę św. w krypcie św. Leonarda pragnąłem uwydatnić moją żywą więź duchową z historią Narodu, która na Wzgórzu Wawelskim znalazła swą szczególną kondensację. Ale nie tylko to. Jest w tym fakcie także głęboki moment teologiczny. Święcenia kapłańskie przyjąłem w Uroczystość Wszystkich Świętych, kiedy Kościół daje wyraz liturgiczny prawdzie o Świętych Obcowaniu - Communio Sanctorum. Święci to ci, którzy przez wiarę mają udział w tajemnicy paschalnej Chrystusa i oczekują ostatecznego zmartwychwstania. Ci ludzie, których sarkofagi znajdują się w Katedrze Wawelskiej, także czekają tam na zmartwychwstanie. Cała Katedra zdaje się powtarzać słowa Symbolu apostolskiego: "Wierzę w ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny". A ludzie, którzy w niej spoczywają, są wielkimi "Królami-Duchami", którzy prowadzą Naród poprzez stulecia. Są to nie tylko koronowani władcy i ich małżonki, czy też biskupi i kardynałowie, są to także wieszczowie, wielcy mistrzowie słowa, którzy tak ogromne znaczenie posiadali dla mojej chrześcijańskiej i patriotycznej formacji.

Na tarasie Domu XX. Marianów w Rzymie - trzeci od prawej (1948)

Już w dniu 15.XI.46 roku ksiądz Karol Wojtyła został wysłany przez Księcia Metropolitę Sapiehę na studia do Rzymu, gdzie niedługo został przyjęty przez przebywającego w Watykanie prymasa Polski, księdza Augustyna Kardynała Hlonda. Młody ksiądz Karol pobierał nauki w Kolegium Belgijskim w Rzymie na Papieskim Uniwersytecie Dominikańskim. Po intensywnych studiach dnia 14.VI.1948 roku zaliczył egzamin doktorski nauk teologicznych. Tytuł rozprawy brzmiał: "Zagadnienie wiary w dziełach św. Jana od Krzyż

Dnia 15.VI.1948 roku wrócił do Polski i otrzymał dekret nominacyjny na wikarego w Niegowici koło Gdowa, 25 km na wschód od Krakowa. Uczył w szkołach w: Cichawie, Nieznanowicach, Wiatowicach, (gdzie przed przekroczeniem granicy zaboru rosyjskiego w 1794 roku mieszkał krótko Tadeusz Kościuszko), oraz w Pierzchowie (gdzie w 1755 roku urodził się Jan Henryk Dąbrowski, twórca legionów polskich we Włoszech). Dziś mieszkanki Niegowici opowiadają, iż ksiądz Karol był niezwykle czuły na biedę wiejską. Pewnego dnia nawiedził chorą staruszkę, która leżała na łóżku bez poduszki. Po udzieleniu jej opieki kapłańskiej, na drugi dzień, jadąc furmanką na lekcje religii do szkoły, przywiózł chorej swoją poduszkę, a sam wiele nocy spał na kocu. Ksiądz Karol Wojtyła prowadził Żywy Różaniec oraz pomagał młodzieży w amatorskim teatrze. Pod Jego kierownictwem młodzież wystawiła sztukę "Gość oczekiwany" Zofii Kossak-Szczuckiej. W Niegowici zainicjował budowę nowego kościoła.

W tym okresie na podstawie zaświadczeń o odbyciu studiów filozoficzno-teologicznych na Seminarium Duchownym na UJ w Krakowie otrzymał dyplom magistra teologii, a już dnia 16.XII.1948 roku odbyła się w Krakowie na UJ promocja doktorska ks. mgr-a Karola Wojtyły

Tu Karol Wojtyła na wycieczce rowerowej

W kościele zainicjował nowe pieśni chóralne; to za Jego sprawą 4.V.51 roku u św. Floriana odśpiewano po raz pierwszy mszę św. gregoriańską. Ksiądz Karol udzielał chrztu świętego, dawał śluby, współpracował z organizacjami studenckimi, wydawał skrypty.

W 1951 roku rozpoczął przygotowania do habilitacji profesorskiej, którą ukończył w 1953 roku opracowując tematy filozoficzno-teologiczne. Niektóre publikował w "Tygodniku Powszechnym". Już 1950 roku drukował w "Tygodniku" wiersz pt. "Pieśń o blasku wody", podpisany pseudonimem Andrzej Jawień. Posługi kościelne ciągle udzielał w kościołach Krakowa, na Podhalu, robił wycieczki do Zakopanego, odbywał wyprawy w góry, zatrzymywał się przeważnie u Albertynów na Kalatówkach w Tatrach, a także w "Księżówce".

Wiele razy odwiedzał kolegów w parafiach, m. in. w Kozach k. Bielska-Białej, księdza Franciszka Macharskiego, z którym - do chwili obecnej - łączy Go wielka przyjaźń. Wiele razy odbywał wycieczki piesze w Bieszczady.

W 1955 roku został ks. Wojtyła członkiem Towarzystwa Naukowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie prowadził seminaria, potem wykłady. Dzięki staraniom Księdza Rektora Seminarium Częstochowskiego pracę habilitacyjną księdza doktora Wojtyły pt. "System etyczny M. Schelera jako środek do opracowania etyki chrześcijańskiej" wydawnictwo Pallottinum drukowało w roku 1955 pt. "Próba opracowania etyki chrześcijańskiej według systemu Maxa Schelera". W późniejszym okresie inne wydawnictwa wielokrotnie sięgały do tej pozycji Karola Wojtyły.

Myślę w tych dniach także o ludziach świeckich, których Pan Bóg postawił na drodze mego kapłańskiego i biskupiego posługiwania. Stali się oni dla mnie szczególnym darem, za który nie przestaję dziękować Bożej Opatrzności.”



Od 1.XII.1956 roku dr Karol Wojtyła jest zastępcą profesora i etatowym pracownikiem KUL, gdzie równocześnie pisze prace i w 1957 roku otrzymuje tytuł docenta.

3. Kardynał Wojtyła

Z końcem maja 1967 przychodzi wiadomość z Rzymu, że papież Paweł VI ogłosił nominację 27 nowych kadynałów podnosząc liczbę członków Świętego Kolegium do 120. W dniu 26.VI.1967 roku ks. arcybiskup Karol Wojtyła w Auli Pia w Rzymie otrzymuje godność kardynalską.

Papież Paweł VI zakłada Wojtyle na palec pierścień kardynalski podczas mszy koronacyjnej

28 czerwca kardynał Wojtyła i inni nowo mianowani kardynałowie zbierają się w kaplicy Sykstyńskiej wypełnionej po brzegi publicznością. Wspólnie składają ślubowanie, po czym kolejno podchodzą do Ojca świętego, a Paweł VI nakłada im na głowę "Beretta rossa", czyli czerwony biret, wymawiając tradycyjną formułę: "Na chwałę Boga wszechmogącego i na chwałę Kościoła przyjmij tę oznakę godności kardynalskiej, dla której musisz się stać obrońcą wiary aż do przelania krwi". Równocześnie Papież przydziela każdemu kościół rzymski - w nawiązaniu do starożytnej tradycji, według której kardynałowie stanowili grupę proboszczów rzymskich pomagających papieżom w rządach Kościołem. Kardynał Wojtyła otrzymuje kościół San Cesareo in Palatio - stary, piękny kościółek na Palatynie, obok Term Caracalli, przy początku via Appia Antica. Gdy kardynał Wojtyła podchodzi do Papieża, po raz pierwszy w Sykstynie rozlegają się brawa.



Tym samym kardynał Wojtyła rozpoczął okres jeszcze intensywniejszej służby Kościołowi i wiernym. Nie łatwa była to praca, albowiem rządy komunistyczne w Polsce nie ułatwiały Kościołowi spełniania swej misji. Kiedy władze cywilne odmówiły we wrześniu 67 roku ponownie paszportu Prymasowi Polski Kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu, kardynał Wojtyła nie wyjechał do Rzymu na znak solidarności.

Dnia 2.XI.1967 roku kardynał Karol Wojtyła odprawił mszę św. w kaplicy obozowej w Oświęcimiu i nawiedził celę, w której zginął śmiercią męczeńską ks. Maksymilian Kolbe.

Jako kardynał nadal pracował w różnych Kongregacjach Kurii Rzymskiej. W tym okresie często odwiedzał swoje rodzinne Wadowice, celebrując msze św. w kościele, w którym był chrzczony. Aktywnie brał udział w obchodach 50-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ponawiał wielokrotnie starania o beatyfikację królowej Jadwigi, Brata Alberta i innych polskich kandydatów na ołtarze. Dnia 21.XII.1968 roku kardynał Karol Wojtyła odprawił mszę św. w kościele św Anny w Krakowie przy zwłokach profesora Stanisława Pigonia, wygłosił kazanie oraz poprowadził pogrzeb od bramy cmentarnej na Rakowicach w Krakowie.

W "Roczniku Filozoficznym" opublikował swoje prace: "Problem teorii moralności" i w "Nurcie zagadnień posoborowych". Drukował również w "Osservatore Romano" i w "'Tygodniku Powszechnym".

Wiele uwag poświęcał zawsze Polonii za granicami Polski, utrzymał kontakty ze środowiskami. Aktywnie działał w Klubie Inteligencji Katolickiej w Krakowie. Kontaktował się także z wyznawcami innych wiar, m. in. dnia 28.II.1969 roku odwiedził synagogę w Krakowie przy ul. Szerokiej.

Wracam pamięcią do okresu mojego pasterzowania w Krakowie. Kraków, a zwłaszcza jego dzielnica Kazimierz, pełna jest śladów żydowskiej tradycji i kultury. Na Kazimierzu było przed wojną kilkadziesiąt synagog, a niektóre z nich były wielkimi zabytkami kultury. Jako Arcybiskup Krakowski miałem żywe kontakty ze społecznością żydowską Krakowa. Bardzo serdeczne stosunki łączyły mnie z przewodniczącym gminy żydowskiej, co przetrwało jeszcze po moim przeniesieniu do Rzymu.”



Jan Paweł II uczynił wielki gest, udając się na drugi brzeg Tybru, aby odwiedzić synagogę, czego nie zrobił przed nim żaden z papieży. Świadkowie wspominają, że papież z trudem opanował wruszenie. Jako chłopiec był z ojcem w synagodze, aby posłuchać słynnego kantora. Teraz siedział na pozłacanym fotelu i słuchał chóru wykonującego Ani Maamin (Wierzę), pieśń, którą Żydzi śpiewali w obozach śmierci idąc do komór gazowych.

Dnia 8.IV.1969 roku kardynał Wojtyła odprawił mszę św. i wygłosił kazanie w kościele św. Anny w Krakowie nad trumną prof. Zenona Klemensiewicza z UJ, który zginął w katastrofie lotniczej koło Zawoi w Beskidach. W dniu 18.V.1969 kardynał uczestniczył w uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod budowę pierwszego w Nowej Hucie kościoła na osiedlu Bieńczyce.

W roku tym wyjeżdżał do Kanady, gdzie spotykał się z Polakami ze wszystkich większych skupisk. Przyjmowany był gorąco i owacyjnie. W innych latach odwiedzał wiele razy USA, Niemcy, Francję, Austrię i wszędzie bywał w środowiskach polonijnych.

Do Taize przybywa się jak do źródła. Wędrowiec zatrzymuje się, zaspokaja pragnienie i rusza w dalszą drogę. (...) Moim pragnieniem jest, by Pan zachował was jako wiosnę, która wybucha i by zachował was małymi w ewangelicznej radości i przejrzystości miłości braterskiej. (Jan Paweł II)”



W grudniu 1969 roku wydana zostaje kolejna książka Karola Wojtyły pt. "Osoba i czyn".

Do najmilszych tradycji oraz obrzędów rodzinnych należą coroczne opłatki urządzane w gronie najbliższych. Takie spotkania odbywano co roku w Krakowie z udziałem Karola Wojtyły. Dnia 25.I.1970 roku kardynał spotkał się z dawnymi kolegami ze studiów. Było niezwykle serdecznie. Na pożegnanie gospodyni domu życzyła kardynałowi Stolicy Apostolskiej. Na to kardynał roześmiał się, ucałował ją i powiedział: - Babuniu, dziękuję pięknie, tego mi jeszcze nikt nie życzył. A co roku w dniu 4.XI. to znaczy swoich imienin przyjmował liczne delegacje, grupy młodzieży i osoby prywatne z życzeniami.

W dniu 6.XI.1970 roku odprawił modły w 25 rocznicę śmierci Wincentego Witosa, przywódcy ludowców i byłego premiera rządu RP.

Na początku 1971 roku ukazała się Księga Pamiątkowa poświęcona kardynałowi Wojtyle, w 25-lecie święceń kapłańskich.

Kardynał Karol Wojtyła wraz z Prymasem Polski Kardynałem Stefanem Wyszyńskim oraz kardynałem Królem z USA uczestniczył 17.X.1971 roku w Rzymie w bazylice św. Piotra w uroczystości beatyfikacji o. Maksymiliana Kolbego.

Dnia 24.XII.1971 roku ksiądz kardynał odprawił mszę św. pasterkę na placu w Krakowie - Nowej Hucie na osiedlu Mistrzejowice; - Tysiące wiernych stały pod gołym niebem, On celebrował mszę św. pod daszkiem, za zbudowanie którego władze dzielnicy wymierzyły karę.
W styczniu 1971 roku kilka dni kardynał mieszkał i modlił się u sióstr Urszulanek na Jaszczurówce. Jeździł na nartach.
W dniu 2.VII. tego roku podczas pielgrzymki na Jasną Górę kardynał koncelebrował mszę św. wraz z 15 duszpasterzami, wygłosił kazanie i dokonał aktu oddania w niewolę Maryi.
W dniu 29.VII.72 roku w Zakopanem na Bachledówce kardynał odbył spacery z księdzem Prymasem Stefanem Wyszyńskim, z młodzieżą grał w piłkę, brał udział w wieczorku piosenki. Wraz z księdzem Prymasem wysłuchał koncertu amatorskiego zespołu góralskiego z Ratułowa. Zaś 30.VII. w Dębicy wygłosił kazanie i przypomniał sługę Bożego Edmunda Bojanowskiego w jego setną rocznicę śmierci.


Wielokrotnie w tym roku podejmował w kazaniach temat "Kapłaństwa służebnego" wobec Kościoła, wiernych. Jakże często mówił o kościele powszechnym, kierującym się równymi prawami dla wszystkich, potępiał przemoc, łamanie prawa, nawoływał do wyzbycia się zła.

Co znaczy być kapłanem? Według św. Pawlą kapłan jest przede wszystkim szafarzem Bożych tajemnic: "Niech więc uważają nas ludzie za sługi Chrystusa i za szafarzy tajemnic Bożych! A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny" (1 Kor 4,1-2)...


Chrystus potrzebuje kapłanów świętych! Świat dzisiejszy woła o kapłanów świętych! Tylko kapłan święty może stać się w dzisiejszym, coraz bardziej zsekularyzowanym świecie przejrzystym świadkiem Chrystusa i Jego Ewangelii. Tylko w ten sposób kapłan może stawać się dla ludzi przewodnikiem i nauczycielem na drodze do świętości, a ludzie - zwłaszcza ludzie młodzi - na takiego przewodnika czekają. Kapłan może być przewodnikiem i nauczycielem o tyle, o ile stanie się autentycznym świadkiem!”


W czasie pobytu w Rzymie, kardynał Karol Wojtyła przyjęty został przez Ojca Świętego w sprawie przyśpieszenia procesu beatyfikacyjnego Brata Alberta.

I oto niespodziewanie w nocy z dnia 28 na 29.IX.1978 roku nadeszła z Rzymu wiadomość, że Papież Jan Paweł I nagle zmarł. Kardynał Karol Wojtyła 3.X. tego roku udał się do Rzymu na pogrzeb oraz konklawe. W uroczystościach tych brali udział polscy kardynałowie. Cały Kościół katolicki z zapartym tchem śledził pracę kardynałów.

Kto następcą Jana Pawła I-go?

4. Konklawe

Po śmierci papieża Jana Pawła I, kardynał Karol Wojtyła poleciał do Rzymu w towarzystwie prymasa Stefana Wyszyńskiego na pogrzeb i drugie tego roku konklawe. Po pogrzebie który się odbył 4 października nastąpił dziesięciodniowy okres poprzedzający konklawe. Dla 111 kardynałów był to czas na przegląd kandydatów. W piątek rano 13 października kardynałowie zebrali się by losować cele obok Kaplicy Sykstyńskiej. W dniu rozpoczęcia konklawe uczestnicy przysięgają że nie zdradzą żadnych informacji o przebiegu losowania. Karol Wojtyła wylosował celę nr 91. Wyposażenie celi było następujące: żelazne łóżko, prosty stół, miednica do mycia i dzbanek na wodę. Toaleta przypadała jedna na dziesięciu książąt Kościoła w podeszłym wieku. Po porannej mszy w niedzielę 111 kardynałów zasiadło w krzesłach ustawionych bokiem do ołtarza i rozpoczęło się głosowanie. Na każdą sesję przypadają dwa głosowania. Napisawszy na kartce nazwisko kandydata każdy elektor wygłasza następujące słowa: "Wzywam Chrystusa, który będzie moim sędziom, że wybrałem tego, co do którego wierzę, iż powinien zostać wybrany zgodnie z wolą Boga" - wrzuca ją do urny, którym jest złoty kielich. Następnie trzech kardynałów odczytuje każde nazwisko. W dniu tym nie wybrano papieża a jeden z kardynałów oznajmił że dzień został zmarnowany, a z Kaplicy Sykstyńskiej unosił się czarny dym, uzyskiwany ze spalania mokrej słomy. Po porannej sesji w poniedziałek wiadomo że Włosi blokują się nawzajem. Sesja popołudniowa wyłania czterech kandydatów: Wojtyłę, Kóniga który odmawia, Eduardo Francisco Pironio z Argentyny i Johannesa Willebrandsa z Holandii. Po siódmym głosowaniu Wojtyła prowadzi ale brakuje mu wymagana liczba głosów. Przed godziną 17 sekretarz stanu i kamerling Jean Villot zarządza ósmą kolejkę. Wojtyła robi się czerwony na twarzy był oszołomiony. Dowiaduje się że głosowało na niego 94 kardynałów i w oddali słyszy zapytanie czy się zgadza ? odpowiada że tak słowami "W posłuszeństwie wiary wobec Chrystusa, mojego Pana, zawierzając Matce Chrystusa i Kościoła - świadom wielkich trudności - przyjmuję" Stało się to o godzinie 18.18, 16 października 1978 roku. Następnie w hołdzie dla swych poprzedników przybiera imię Jan Paweł II. Następnie udaje się do białego pokoiku by przyodziać szaty papieskie (przygotowane w trzech rozmiarach). Po powrocie do kaplicy składa przysięgę wierności od kardynałów. W tym czasie z pieca na tyłach Kaplicy Sykstyńskiej unosi się biały dym, a na Placu Św. Piotra wśród czekających ludzi podnosi się radosna wrzawa. O godzinie 18.44 na plac wkracza Gwardia Szwajcarska, a na centralnym balkonie wychodzącym na plac, pojawia się kardynał Pericle Felici i woła: "Oznajmiam wam radosną nowinę. Habemus Papam! - mamy papieża. A gdy tłum przycichł dodaje: "Carolum Sanctae Romanae Ecclesiae Cardinalem Wojtyla Ioannem Paulum Secundum! W tłumie ludzi nie wiedzieli kto to jest, lecz ktoś krzyknął radosnym głosem "To Polak". Następnie nowy papież pojawił się w oknie w czerwonym ornacie i uśmiechem na twarzy i przemówił po włosku: " ...Najwybitniejsi kardynałowie powołali nowego biskupa Rzymu. Powołali go z dalekiego kraju, z dalekiego, ale jednocześnie jakże bliskiego poprzez komunię w chrześcijańskiej wierze i tradycji (...). Nie wiem czy będę umiał dobrze się wysłowić w waszym... naszym języku włoskim. Gdybym się pomylił, poprawcie mnie". Następnie po raz pierwszy pobłogosławił Urbi et Orbi (miastu i światu).

5. Homilia inauguracyjna

Dziś nowy biskup Rzymu uroczyście rozpoczyna swe posługiwanie i posłannictwo Piotrowe. W tym mieście bowiem Piotr spełniał swe posłannictwo, powierzone mu przez Pana, i tu go dokonał. Pan zwrócił się do niego, mówiąc: "Gdy byłeś młodszy, przepasywałeś się i chodziłeś, gdzie chciałeś. Lecz kiedy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię przepasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz" (por. J 21, 18). l Piotr przybył do Rzymu!

Cóż skierowało go i przyprowadziło do tego miasta, serca Imperium Rzymskiego, jak nie posłuszeństwo natchnieniu Bożemu? Może ten rybak galilejski nie chciał przyjść aż tutaj. Może wolałby pozostać tam, nad brzegiem jeziora Genezaret, ze swą łodzią, ze swymi sieciami. Ale prowadzony przez Pana, posłuszny Jego natchnieniom - dotarł aż tutaj!

Według starej tradycji (która znalazła również wspaniały wyraz literacki w powieści Henryka Sienkiewicza), za czasów prześladowań Nerona Piotr chciał opuścić Rzym. Ale Pan przeszkodził mu sw tym, wychodząc mu naprzeciw. Piotr zwrócił się do Niego i spytał: Quo vadis, Domine? - Dokąd idziesz, Panie? A Pan odpowiedział mu od razu: "Do Rzymu idę, by Mnie tam ukrzyżowano po raz wtóry". Piotr powrócił do Rzymu i pozostał aż do swego ukrzyżowania.

Tak, Bracia i Synowie. Rzym jest Stolicą Piotrową. W ciągu wieków wstępowali na tę Stolicę coraz to nowi biskupi. Dzisiaj nowy biskup wstępuje na rzymską katedrę Piotrową, wstępuje pełen drżenia, świadomy swej niegodności. Jak bowiem nie drżeć wobec wielkości tego powołania i wobec powszechnego posłannictwa tej rzymskiej Stolicy?! Na Stolicę Piotrową w Rzymie wstępuje dziś biskup, który nie jest rzymianinem. Biskup, który jest synem Polski. Ale od tej chwili staje się również rzymianinem. Tak, rzymianinem! Również i dlatego, że jest synem narodu, którego historia od swego zarania i tysiącletnie tradycje naznaczone są żywą, silną, nigdy nie przerwaną, głęboko przeżywaną i odczuwaną więzią ze Stolicą Piotrową. Narodu, który pozostał zawsze wierny tej rzymskiej Stolicy. Niezbadane są wyroki Opatrzności Bożej! (...).

Do Was się zwracam, umiłowani moi Rodacy, pielgrzymi z Polski, Bracia Biskupi z Waszym wspaniałym Prymasem na czele, Kapłani, Siostry i Bracia polskich zakonów - do Was, przedstawiciele Polonii z całego świata. A cóż powiedzieć do Was, którzy tu przybyliście z mojego Krakowa, od stolicy św. Stanisława, którego byłem niegodnym następcą przez lat 14. Cóż powiedzieć? Wszystko, co bym mógł powiedzieć, będzie blade w stosunku do tego, co czują Wasze serca. Więc oszczędźmy słów. Niech pozostanie tylko wielkie milczenie przed Bogiem, które jest samą modlitwą. Proszę Was! Bądźcie ze mną! Na Jasnej Górze i wszędzie! Nie przestawajcie być z papieżem, który dziś prosi słowami poety: "Matko Boża, co Jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie!", l do Was kieruję te słowa w takiej niezwykłej chwili. Niech to na dzisiaj wystarczy.

Jan Paweł II

6. Pielgrzymki do Polski

1. Pierwsza pielgrzymka - 02.06.1979 - 10.06.1979  < do góry >


Dziewięć dni czerwca 1979 roku wstrząsnęło Polską i Polakami. Trasy przejazdu papieża i msze odprawiane przez niego gromadziły setki tysięcy ludzi. Papież był swobodny, mówił o sile płynącej z wiary, historii i narodowej tradycji, zarażał optymizmem i radością. Ludzie wiwatowali i płakali, odczuwali jedność i wzajemną życzliwość. Porządku pilnowały głównie powołane przez Kościół ochotnicze służby porządkowe- milicjanci byli prawie niewidoczni w tłumie i dziwnie łagodni. Mimo ograniczenia informacji, starannej reżysderii transmisji telewizyjnych i radiowych, cenzury tytułów prasowych- kraj chłonął naukę papieską. Dostojnicy partyjni i państwowi witali papieża, przyjmowali go, uczestniczyli w niektórych mszach, ale-byli osobmo.
2. Druga pielgrzymka - 16.06.1983 - 22.06.1983  < do góry >
Druga pielgrzymka nastąpiła w trudnych warunkach dla Polski, trwał wprowadzony 13 grudnia 1981 roku stan wojenny. Przyjazd Papieża spodziewano się już 1982 w sierpniu w związku z 600-lecia Obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej. Papież wykorzystywał każdą sposobność do kontaktu z ludźmi. Spotkał się z profesorami KUL, dawnymi współpracownikami, z robotnikami, uczonymi, studentami, a nawet z chórem Akademii Teologii Katolickiej i wszędzie witały go tłumy.
TRASA:
16-18 czerwca - Warszawa (przylot)
18 czerwca - Niepokalanów
19 czerwca - Częstochowa
20 czerwca - Poznań, Katowice
21 czerwca - Wrocław, Góra Św. Anny
22 czerwca - Kraków, Mistrzejowice
23 czerwca - Tatry, Dolina Chochołowska
23 czerwca - Karków - Balice (pożegnanie)

3. Trzecia pielgrzymka - 08.06.1987 - 14.06.1987  < do góry >


Pretekstem do tej wizyty była 50 rocznica Kongresu Eucharystycznego w Poznaniu, ale naprawdę było inaczej Papież chciał zapoczątkować tradycję regularnego pielgrzymowania do ojczyzny co cztery lata. Władze komunistyczne nie chciały aby na trasie pielgrzymki znalazł się Gdańsk, spotkanie z Wałęsą oraz odwiedziny grobu ks. Popiełuszki na warszawskim Żoliborzu, ale Jan Paweł II był nieprzejednany. Podczas pierwszej pielgrzymki Papież nas budził podczas drugiej pocieszał, teraz chciał więcej "wymaga".
TRASA:
8 czerwca - Warszawa (przylot)
9 czerwca - Lublin, Majdanek
9 - 10 czerwca - Tarnów
10 czerwca - Kraków
11 czerwca - Szczecin, Gdynia
12 czerwca - Gdańsk
12 - 13 czerwca - Częstochowa
13 czerwca - Łódź
13 - 14 czerwca - Warszawa (pożegnania)

4. Czwarta pielgrzymka - podzielona etapami 


- I 01.06.1991 - 09.06.1991
- II 13.08.1991 - 16.08.1991

Witając Polskę na lotnisku pod Koszalinem, Papież powiedział: "Raduję się z tego wielkiego dobra, jakie się stało i wciąż się dokonuje w mojej Ojczyźnie. Serdecznym moim pragnieniem jest głosić pokój moim Rodakom. Ten pokój, który umniejsza zwątpienie, przywraca zgodę i pobudza do miłości.
TRASA:
1 czerwca - Koszalin (przylot)
2 czerwca - Koszalin, Rzeszów, Przemyśl, Lubaczów
3 czerwca - Lubaczów, Kielce
4 czerwca - Radom, Łomża
5 czerwca - Łomża, Białys tok, Olsztyn
6 czerwca - Olsztyn, Włocławek
7 czerwca - Włocławek, Płock, Warszawa
8 - 9 czerwca - Warszawa
13 sierpnia - Kraków
14 sierpnia - Kraków, Wadowice, Częstochowa
15 sierpnia - Częstochowa
16 sierpnia - Częstochowa, Kraków-(pożegnanie)

5. Piąta pielgrzymka - 22.05.1995 (jednodniowa)
Zgodnie z tradycją zapoczątkowaną w 1979 roku po czterech latach Papież znowu odwiedza Polskę. Tym razem jest to wizyta nieoficjalna, złożona przy okazji kanonizacji w Ołomuńcu na Morawach Jana Sarkandra. Papież pragnie odwiedzić rodzinne miasto świętego, Skoczów, a przy okazji rzucić okiem na ukochane Beskidy. Wizyta trwała tylko 10 godzin.
TRASA:
Skoczów, Bielsko Biała, Żywiec

6. Szósta pielgrzymka - 31.05.1997 - 10.06.1997
To już trzecia pielgrzymka do wolnej Polski. Choć nie wolnej od podziałów. W Kościele trwał spór o obecność w życiu publicznym oraz odwlekana przez rząd ratyfikacja konkordatu ze Stolicą Apostolską.
TRASA:
31 maja - Wrocław (przylot)
2 czerwca - Gorzów Wielkopolski, Legnica
3 czerwca - Gniezno, Poznań
4 czerwca - Kalisz, Częstochowa
5 - 7 czerwca - Zakopane
7 czerwca - Ludźmierz
7 - 8 czerwca - Kraków
10 czerwca - Krosno, Kraków-(pożegnanie)

7. Siódma pielgrzymka - 05.06.1999 - 17.06.1999
Najdłuższa, 13 dniowa pielgrzymka do Polski była wielkim wyścigiem. Organizatorzy rywalizowali między sobą o wielkość i okazałość swoich ołtarzy, a wierni poszczególnych diecezji o to, kto więcej razy zagłuszy głos Papieża okrzykami i barwami, aura nie mogła zd ecydować się, która wersja - zimno, ulewa czy też omdlewająco, upalna będzie odpowiedniejsza dla tej wizyty Ojca Świętego. Papież odwiedził 22 miasta a jego hasłem pielgrzymki było przesłanie "Bóg jest miłością", a tematem było - osiem ewangelicznych błogo sławieństw.
TRASA:
5 czerwca - Gdańsk (przylot)
5 czerwca - Sopot
6 czerwca - Pelplin, Elbląg
6 - 7 czerwca - Licheń
7 czerwca - Bydgoszcz, Toruń
7 - 8 czerwca - Licheń
8 czerwca - Ełk
8 - 10 - Wigry (1 dniowy odpoczynek)
10 czerwca - Siedlce, Drohiczyn
10 -12 czerwca - Warszawa
12 czerwca - Sandomierz, Zamość
12 - 14 czerwca - Warszawa
13 czerwca - Radzymin
14 czerwca - Łowicz, Sosnowiec
14 - 15 czerwca - Karków
16 czerwca - Stary Sącz, Wadowice
16 czerwca - Kraków
17 czerwca - Gliwice, Jasna Góra, Kraków-(pożegnanie)

8. Ósma pielgrzymka - 16.08.2002 - 19.08.2002
Celem pielgrzymki było niesienie hasła "Bóg bogaty w miłosierdzie". Jan Paweł II beatyfikował podczas tej pielgrzymki ks. arcybiskupa Szczęsnego Felińskiego, ks. Jana Wojciecha Balickiego, ojca Jana Beyzyma i siostrę Sancję Janinę Szymkowiak.

7. Dzień papieski

Apel z okazji Dnia Papieskiego 2001
Ustanowiony przez polskich biskupów i po raz pierwszy obchodzony 14 października Dzień Papieski ma się stać doroczną okazją do wspólnotowej refleksji nad trwającą "po wszystkie dni, aż do skończenia świata" tajemnicą misji Następcy św. Piotra. W tym roku Dzień poświęcony będzie refleksji nad pontyfikatem Jana Pawła II, pontyfikatem określanym często jako pontyfikat przełomów. Jaki wpływ wywarł ten pontyfikat na kształtowanie się duchowego oblicza świata? Czy świadectwo Papieża Polaka przyniosło duchowe przebudzenie po epoce totalitaryzmów i laicyzacji wieku dwudziestego? W jakiej mierze masowe spotkania młodych z Ojcem Świętym kształtują te pokolenia, od których będzie zależało oblicze ziemi w nowym tysiącleciu? A my sami? Co znaczy ten pontyfikat, ten Papież dla nas?... Nie zmarnujmy okazji, jaką jest Dzień Papieski. Niech każdy przynajmniej w tym dniu zastanowi się, czy słowa Jana Pawła II naprawdę przeniknęły do jego świadomości, czy są takie słowa i gesty Papieża, które pobudziły go do działania? Do tej refleksji zapraszamy wszystkich ludzi dobrej woli: w


ierzących, poszukujących i stojących z dala od Kościoła. Zapraszamy też do ogólnonarodowej debaty wokół tematów i pytań, które stawia Jan Paweł II. Apelujemy do ludzi środków społecznego przekazu: Waszą rolę w owej debacie nie sposób jest przecenić. W całej Polsce w tym dniu będzie prowadzona zbiórka pieniędzy pod hasłem: Dzielmy się miłością. Zbiórkę organizuje Fundacja Episkopatu Polski "Dzieło Nowego Tysiąclecia", aby zdolnej młodzieży umożliwić dostęp do nauki. Wiele zdolnych dziewcząt i chłopców nie ma możliwości nauki z powodu gospodarczego upośledzenia regionu bądź trudnych warunków rodzinnych. Przez takie podzielenie się miłością chcemy zbudować "żywy pomnik" Jana Pawła II, którym będzie rozwijanie danych nam przez Boga darów: zdolności troszczenia się o dobro wspólne i dzielenia się z innymi oraz pomnażania tych duchowych i intelektualnych zasobów, w które Bóg wyposażył młode pokolenie. Problemy, nadzieje, radości i cierpienia młodzieży z całego świata są od początku pontyfikatu przedmiotem serdecznej troski Jana Pawła II. Los młodych Polaków jest mu szczególnie drogi. W Dniu Papieskim bądźmy z Papieżem. Nie zmarnujmy szansy.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość