Strona główna

Kiedy kaktus rośnie żywy, człowiek jest szczęśliwy. Kiedy słońce świeci na niebie, wtedy piasek śmieje się do ciebie. Dlaczego nawiedzają mnie złe sny? Dlaczego łzy muszę kryć? Dlaczego snuję myśli złe? Czemu cofam się, gdy widzę cię?


Pobieranie 147.87 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar147.87 Kb.


Osnute

na uczuciach

Gimnazjum nr 2 im.gen.Wł. Sikorskiego w Zlocieńcu




Kiedy kaktus rośnie żywy, człowiek jest szczęśliwy. Kiedy słońce świeci na niebie, wtedy piasek śmieje się do ciebie. Dlaczego nawiedzają mnie złe sny? Dlaczego łzy muszę kryć? Dlaczego snuję myśli złe? Czemu cofam się, gdy widzę cię? Księżyc zapukał do okna, noc zapadła ciemnym snem, Kiedy spotkałam cię noc stała się dniem.

Marta

***

Miłość jest jak fala, przybywa i znika Czasem zniszczy zamek na piasku, często muszle „przysyła” Miłość jest ulotna, ale nie zawodna.

Świat jest wielki, Świat jest dziwny, Świat jest piękny, W nim jest dobro i jest zło, Czerń i biel, Smutek, żal, Po co wszystko na nim jest, Skoro nic nie można mieć?

Iwona Krysztofiak




Dlaczego

O, czemuś umilkł głosie przemiły? Czemu nic nie widzę oprócz kamiennej mogiły? Po co nam życie, skoro i tak przeminie? Skoro i tak każdy z nas dla życia zginie. Czasem ktoś zdmuchnie liście z pomnika, ale zaraz ucieka, do żywych umyka. Częściej z wiatrem dialogi nieustanne, tak bardzo chciałbyś znieść tę ludzką kwarantannę. Lecz nie dla nas to, co będzie, choćby z dala – śmierć jest wszędzie! Coraz wcześniej poza domem, o i koniec – to jest chore! Patrzysz, czujesz, myślisz, trwasz, potem umrzesz i co z tego masz? Czasem ktoś zetrze kurz i położy różę, ale zaraz ucieka, nie stoi dłużej...

Sandra Myszkowska

***

Mam 14 lat

I inaczej postrzegam już świat.

Kumpele myślą o zakupach,

Nowych butach.

Każda z nich wiecznie uśmiechnięta,

A ja jestem wręcz wstrząśnięta.

One mnie obmawiają

I dobrze się przy tym bawią.

Co ja im zrobiłam?!

Czy to dlatego, że mi się rodzina rozwaliła?

Chyba ktoś tu zapomina,

Że ich rozwód to nie moja wina.

Ada Kasperska



MOJA OSTOJA

Bezradni rzeźbiarze uczucia jedynego. Gardzeni, deptani i choć nie wiem dlaczego, żyję i czekam, nade mną jasność zapadnie, aż pode mną ziemia się rozpadnie, aż obok mnie staniesz ty...

Dopóki mam obłok, dopóki nadzieję, niegroźne mi burze, niegroźne zawieje. Choć patrząc na innych, którymi natura pogardziła, mam wrażenie, że wojna wróciła, wróciły lata gdzie głód, strach i łzy, a pośród tego stoisz smutny ty... Ja obok za drzewem zasłaniam zmęczone oczy, czekając, że z tego koszmaru obudzi mnie twój dotyk. Lecz ty uciekasz nie budząc nikogo, złamane serca” - to twoje logo. Udajesz żeś głuchy i ślepy na wołania, a przecież tyle jest na świecie do naprawiania...
Sandra Myszkowska





***

Czasem się zastanów, bo może:

Szczęście

Radość

Uśmiech

Szkodliwe są… czasem, gdy tam jesteś pomyśl:

Rodzina

Dziewczyna

Dom czasem zauważ gdzie:

Przyjaciele

Rodzina

Szkoła Potem masz przez to problemy:

nie mogę przestać”

nie umiem z tym żyć”

nie mogę temu podołać…”



Sandra Myszkowska




***

Słońce za horyzontem. Zmrok. Ciemna noc. Wszyscy śpią Poza mną.

Siedzę w słodkim objęciu nocy. Oddech na szkle. Przyprawia mnie o dreszcze. Zamykam źrenice moje. Nasycone łzami marzeń. Odbicie księżyca na szybie. Powieki mi zamyka.

Przypomnij mi, że rano muszę obudzić się.
*** Siedzę i piszę, wciąż głośno myślę. Czy to co robię wciąż tkwi w mojej głowie? Tak czy nie? Jego słowo przeciw mojemu. Siedzę i piszę po cichu płaczę. Czy to co robię wciąż tkwi w mojej głowie? Tak czy nie?
Ada Kasperska


ZWYKŁY NAŚLADOWCA
Artysta czy zwykły naśladowca tak się boję , że ... jestem fałszywa, sztuczna, niewiarygodna ... smutny indywidualista czy niezrozumiany artysta nie poeta Artysta w czystej postaci w pełni duszą i ciałem umysłem też ... tak się boje , że ... zamykam się w środku... moja dusza będzie płakać, tak głośno i rozpaczliwie, że aż nikt nie zauważy. nie usłyszy
Marta Babicka




Niespełnienie

Czarna mgła szyje cienką nić, serce staje, przestaje bić. Wokół pustka: wiatr twarz chłodzi, nie będziemy wiecznie młodzi. Przeminą piękne i śmiałe lata, na zawsze zamkną się bramy świata. Wszystko jest źle, wszystko jest nie tak, jedynym zapomnieniem jest odlecieć jak ptak. Lecz nogi przykute są do twardej ziemi, wśród hałasu, smutku cieni. Zamknięta pośród własnych mąk, zacieśnia się żelazny ,kojący krąg. Przezroczyste spojrzenie bez zrozumienia, czego warte są takie wspomnienia? Sama w ciasnym, zimnym miejscu, Czy jest ktoś bliski memu sercu? Głuche echo odbija się od skalnych zboczy, Jasne słońce tak bardzo razi moje oczy. To moja droga, chociaż bez powrotu, Tak długo nie słychać żadnego kroku. Nie widać na niebie twojego imienia, gwiazdy odsunęły się z szkarłatnego sklepienia. Noc przychodzi do ciebie z nadzieją, że na zawsze troski i bóle wiatry rozwieją. Tylko fale wzburzone pośród księżyca blasku, Me dłonie związane w kamiennym potrzasku. Niekończąca się pogoń za chwilą miłości, Każda noc, puste marzenia nieskończoności. W snach widzę twoje odbicie ze łzami, Zbyt wielka odległość jest między nami. Gdziekolwiek jesteś, cokolwiek śnisz, Wiedz, że najbliższy jesteś mi. Me uczucia przelały serca wagę, Lecz po drodze straciłam odwagę. Chowając głęboko to co czuję, Me serce zamknięte, lecz muszę iść dalej, żałuję...

Klaudyna Matusiak

RÓŻYCZKA

Różyczka to jest pospolity kwiat, Znana jest na cały świat. Każdy mężczyzna swej kobiecie, Często przynosi różane kwiecie. Robią to zwykle z wielkiej miłości, Chcąc wyznać przy tym dużo czułości. Mówią tak przepięknie wyznając to skrycie, Że” ja moja luba kocham cię nad życie”. Podają taki jeden kwiatek, Co to płatków ma dostatek. I wymienia po kolei, To co czuje i co ceni. Płatki róży purpurowe, Mają tę samą budowę, A po każdym pociągnięciu, Spada płatek w minut pięciu. Każdy płatek to uczucie, Każdy kolec to ukłucie. Bo gdy róża w kolce wita, Wtedy miłość ta zakwita. A gdy róży kolców brak, Idzie sobie miłość w świat. Aż odnajdzie krople rosy, Które uczucie odwzajemnią w nocy, Nawilżając płatki róży, Pozwalając jej żyć dłużej.
Agnieszka Kuprowska



***

Siedzę w pustym pokoju .Cztery gołe ściany. Rozbieram się. Widzę swoją postać. Żałośnie odbitą w lustrze.

Mam tylko jeden nóż. Wbijam go sobie w żebra. Bezustannie rozcinam tułów. Od brzucha po same piersi. Gorące krople krwi. Spływają po drżących nogach roztrzaskując się o drewniane panele.

Wyrywam serce. serce z kamienia? Przebijam policzki, rozdzieram usta.

Stoję.

Zeszmacona w czerwonej kałuży. Nic nie widzę, nic nie czuję, nic nie słyszę. I nic się więcej nie wydarzy. Leże na krwistej podłodze, z którą każdemu do twarzy.


Ada Kasperska



* * *

Nie wiem , czy wierzę w Przyjaźń . . . Uczucie błędne, niepewne Załamanie nerwowe Ból w bólu samotność

w samotności nadzieja .

TAK WIEM ? Nadzieja matką głupich . Tylko ja nie wiem, czy kocha swoje dzieci . . .

Znam się ?

Czy kogoś znam ? Czy ludzie, których znałam . . .

Znam dalej ? Czy się zmienili ?

Czy ja się zmieniłam ?

Tak bardzo, że ich nie poznaję . . . Może po prostu idziemy w różne strony ?

Tylko, że ja nie chce . . . nie chcę być samotna .
Marta Babicka


***

Za moje serce złamane Za moją miłość wzgardzoną. Ja ofiaruję ci kwiatek maleńką różę czerwoną. Być może róże złamiesz tak jak złamałeś mi serce. Lecz serce było bezbronne, a Różą pokłujesz swe ręce.

Nie pytaj czemu w oczach mam łzy nie pytaj dlaczego płaczę. Bo może za kilka dni Na zawsze cię stracę.

Bywa, że miłość umiera młodo Pewnej sierpniowej niedzieli. Bywa, że miłość umiera młodo Rodzina pochowa ją w bieli. Bywa, że miłość umiera młodo Mało kto za nią płacze. Bywa, że miłość umiera młodo A mogło być inaczej.

Patrycja Brzyska

Odpływ w zapomnienie
Przyjdzie czas gdy odpłynę, W morskiej pianie, w głębinę. Nic po sobie nie zostawię, Oprócz pustki czarnej - znamię.

Odpłynę w zapomnienie, Tam gdzie było ludzkie cierpienie. Przypływ zabierze moje ciało, A mnie nic to nie będzie bolało.

Zostaną tylko małe rany, Po uderzeniach morskiej piany. A całe ciało na dnie zostanie, I przypomni sobie to umieranie.

I tylko statki niekiedy ominą, Moje ciało pod morską głębiną. Ale nikt mnie nie zauważy, Ani nie zobaczy smutku na mej twarzy.
Agnieszka Kuprowska



Ja i wieczność

Krzyk zamknięty w otchłani nicości błagający o pomoc Nadzieja dawno upadła resztkami sił próbuje się uwolnić Honor pomiędzy stęchłymi komórkami ciała nie ma możliwości się podnieść Myśli kłębiące się od dawna w nie pracującym już umyśle nie potrafiące wydostać się i utworzyć logicznej całości Płacz w oczach zamarły w oczach które już nigdy nie podniosą powieki Radość zamknięta i zapomniana gdzieś w głębi resztkach ciała Uczucia zduszone lecz wciąż wierne i mocne swoim ideałom w dawno już niebijącym sercu Gdyby Móc wstać i wiedzieć że to nie sen Mieć nadzieję na lepsze jutro (którego i tak nie będzie) Mieć uczucie że ma się przyjaciela (którego nigdy się nie zobaczy) Płakać prawdziwie a nie duszą (której i tak już tu nie ma) Wiedzieć że jest dzień (choć dla ciebie już zawsze będzie noc i mrok) Wiedzieć że żyjesz pełnią życia (choć cię już nigdy nie będzie na tym świecie)




***

Odeszłam od ciebie choć tego nie chciałeś. Zostawiłam cię choć ty nalegałeś. Porzuciłam cię, lecz teraz zrobię. Nie wrócę do Ciebie, bo nie chcę, nie mogę.

Odchodzę, bo tak trzeba. Odchodzę póki czas, odchodzę i nie narzekam i ty ni narzekaj też. Dosyć ławek w parku i spacerów po plaży.

Dosyć, dosyć już nie pytaj dlaczego. Odchodzę nie pytaj, bo sam wiesz Przeszkodziła nam dziewczyna, a to też wiesz. Koniec naszej przyjaźni. Nie gniewaj się nie rozpaczaj. Niech nasza przyjaźń zostanie Miłym cichym snem.

Patrycja Brzyska

Uczucie

Uczucie co to takiego? To coś miłego, przyjaznego. Każdego dnia, o każdej godzinie, To najcenniejsze w nas ciągle płynie. Uczucie w człowieku istnieje wiecznie, Radość, miłość, przyjaźń i żal, To najcenniejszy człowieka dar.
Bo tylko człowiek istota myśląca, Wie co czuje naprawdę do końca. Bo tylko człowiek w uczucia bogaty, Może pokochać, przytulić, wybaczyć. Wie co to znaczy być szczęśliwym, I jak to szczęście najłatwiej dać.
A kiedy przyjdą dni dość trudne, Często wśród uczuć szukasz pomocy. Wtedy twe smutki w dal odpłyną, Zostanie radość, szczęście i miłość.
Agnieszka Kuprowska





***

Spiętrzone wysoko fale, Dwie ciemne krople wody, Dwie dzikie jagody, I gwoździe nabite na pale. Siedzi za rogiem i o niej marzy, jak zawsze bijąc się z myślami... choć wie, że ona go nie zauważy, bo jest on tylko kroplami. Leje się skwar po błękitnej wodzie chciałby się unieść tak lekko jak ptak... I ujrzeć ją w kwiecistym ogrodzie Czy go w końcu zauważy? Pewnie tak. Już uniósł się, już nad wodą frunie Wiatr go wzmaga i wstrzymuje w jego serce kolec kłuje nikt go w tym szaleństwie nie zrozumie Czarne chmury nadciągają już czar przykryły jego marzenia się rozpadają już w kroplach deszczu się rozmyły Czar prysnął... Wyobraźnia zawiodła Jej urok w dali błysnął A fala z powrotem ku morzu przywiodła. Wciąż marzy o jej złotych włosach Gdy do Niego biegnie Gdy zrywa kwiaty w zbożowych kłosach I cały świat na nią patrzy i blednie.
Sandra Myszkowska Klaudyna Matusiak


Miłość do śmierci
Jest to ona, jest to on. Serce bije mu jak dzwon. Serce mówi mu, że kocha. Kiedy jej nie widzi szlocha.

Oni chcą być razem wiecznie. Bo we dwoje jest bezpiecznie. Pokusami świat nie zwodzi. To jest miłość co się rodzi.

Kiedy miłość już dojrzeje. To odlecą w przestrzeń świata. Bo kto kocha poszukuje, ciągle lata. Aż do śmierci razem.

Jedną wspólną drogą.

Później znowu się narodzić mogą.



***

Serce me płacze jakby było przekłute serce me boli niczym serce otrute serce me czeka na to, gdy Cię zobaczę bo kiedy Cię nie widzę ono znowu płacze,

chcę Cię więc znów zobaczyć żeby ulżyć mu cierpienia chcę przytulić się do Ciebie pragnę ziścić me marzenia abyś była tutaj blisko tylko ze mną, a ja z Tobą abym mógł się Tobą cieszyć całą piękną długą dobą rano budzić się przy Tobie i zasypiać przy Twym boku żebyś czuła się bezpiecznie gdy jest jasno i o zmroku by rozmawiać tylko z Tobą dawać Tobie dobre rady, by wieczorem pod Twym oknem śpiewać Tobie serenady chodzić z Tobą na spacery zrywać polne kwiaty

chcę Cię mieć dla siebie tylko bym się czuł bogaty bo tyś skarbem jest nad życie najwspanialszym i najdroższym ale o to co ja czuję wcale się nie troszczysz.



Młodzi Gniewni

Idzie sobie Tom ulicą

i kupuje tonik przeciw pryszczom!

A dziewczyny i tak piszczą!

Idzie sobie Bill ulicą,

wciąż poprawia swoje lico!

A dziewczyny i tak piszczą!

Idzie sobie Georg ulicą

Wymachuje prostownicą!

A dziewczyny i tak piszczą!

Idzie sobie Gustav

Mając trzy lody w ustach

A dziewoje robią swoje!

Wciąż malując usta swoje!

Ada Kasperska


***

Jesteś jak anioł zstępujący z nieba Jak chór niebios śpiewający pieśni. Jesteś jak ptak latający wysoko Jak świat niezmieniony przez nikogo.
Życie jest jak bezludna wyspa,

nieznane, zagubione

Życie jest jak wierzba płacząca,

kwitnące i bezradne

Życie jest jak brzoza,

smutne i stęsknione.
Moje serce cicho bije, że Cię kocha tak szczęśliwie. Kocha Ciebie jak najęte, tylko mówisz, że zajęte.
Iwona Krysztofiak



* * *

Łzy tak łatwo spływają po policzku

ale tak trudno przechodzą przez gardło

i zamykasz się spadasz

coraz niżej

coraz głębiej

coraz szybciej

i nikt cię nie uratuje dookoła jest coraz ciemniej coraz mniej osób cię dostrzega gdy nagle ktoś zapala światełko

takie słabe

takie prawdziwe i już wiesz że jesteś obok przyjaciół
Marta Babicka



* * *

Lubię lody orzechowe

i słodycze truskawkowe,

lubię wiosnę, lato, jesień, zimę,

lubię wszystko co szczęśliwe.

Lecz to wszystko miły sen,

który musi skończyć się.

Czekam na Ciebie już tyle lat,

Czekam miesiąc, rok i dwa

Czekam cztery pory roku

Czekam, a ty nie dajesz znaku...
Byłeś dla mnie chłopcem fajnym

Byłeś dla mnie złotą bajką

Byłeś gwiazdą w mym wszechświecie

Zawsze byłeś, będziesz, jesteś...

Iwona Krysztofiak



Wyobraźnia

Siedzę przy oknie ,a za nim wszystko moknie. W ciemności i ciszy ,słychać piski małej myszy.

Widzę jakieś skrzaty ,które wchodzą do mej chaty. Jest też dobra wróżka, która podchodzi do mego łóżka.

Są wszystkie baśniowe zwierzęta ,a ja to dla nich prawdziwa przynęta. Zaraz słońce zaświeci kulą jasną, i wszystkie smutki moje zgasną.

Zbliża się pająków chmara ,a każdy z nich to mutantów para. Za chwilę znikną te koszmary, bo Harry Potter wypowie czary- mary.

Kiedy ucichnie wszystko wreszcie, smerfy zjawią się nareszcie. I pokażą mi swój domek, w białe kropki muchomorek.

W końcu słońce z chmurki wyjdzie ,tęcza nawet zaraz przyjdzie. W umyśle zostaną czarne cienie, a to co się stało to tylko złudzenie.

Agnieszka Kuprowska Karolina Olejarz


***

Po co były ciche wyznania Po co była słodycz twych ust Jaki sens miały nasze spotkania Skoro dzisiaj zmieniłeś gust. Po co było zawracać mi głowę Po co było zabierać mi czas Trzeba było powiedzieć od razu, że rozstania nadszedł czas.

Dlaczego? Kwiat jeden w słońcu usycha Dlaczego? Drugi w słońcu się pieści Dlaczego? Dla jednych jest tyle szczęścia, a dla innych tyle boleści.

Gdy się z tobą żegnałam w twoich oczach były łzy. Mówiłam „nie płacz proszę”, Lecz w sercu płakałam jak TY.

Kocham Cię – powiedział Kocham Cię – mówił. Potem odszedł, zdradził, a gdy spotkał zaniemówił.

Patrycja Brzyska




***

Idąc do domu mówisz mi „Cześć blogu” Pytam Cię. Mam płakać czy nie?! A może cieszyć się? Nie mów mi, że Ja nie interesuje Ciebie! Pytam Cię. Mam płakać czy nie?!

A może cieszyć się? Coś w tym jest, skoro tak dużo o mnie wiesz! Pytam Cię. Mam płakać czy nie?!

A może cieszyć się?

Nie mów mi, że ja nie interesuje Ciebie! Zbyt wiele o mnie wiesz! Pytam Cię. Mam płakać czy nie?!

A może cieszyć się?

Czy Ty to wiesz ? Codziennie schlebiasz mi! Tak dużo o mnie wiesz! Pytam Cię. Mam płakać czy nie?!

A może cieszyć się?

Pytam Cię!
Ada Kasperska



Recepta
Wstań o 10 00 rano. Wypij ciepłe kakao. Dosyp cukru jeśli Ci mało. Z torby wyjmij kartkę białą. Niekoniecznie całą. Zrób z niej łódeczkę małą.

Nie zapomnij o poezji. Przyda Ci się ona na tej lekcji. A jeśli pani weźmie Cię do odpowiedzi. Nie bierz pod uwagę podpowiedzi.

Weź się do kupy. I przypomnij reguły. „'Nie z czasownikami'', gramatyka itp. To wszystko siedzi w Tobie Wszystko ułóż w całość.

Nie ma miejsca na litość. Tak stworzyłeś odpowiedź dobrą, a zarazem poezję poprawną.

Ada Kasperska




* * *

Umysł, czym jest...?(niczym)

Chcąc napisać coś niebanalnego i napisać bzdurę, czy to jest rozum?

Układać zdarzenia, które nigdy nie nastąpią, chcąc by nastąpiły wysilając umysł (coś czego nie ma),

czy to są marzenia?

Rozmowa ze sobą choćby o małej myszy, której nikt nie słyszy, czy to właśnie myśli?

-Czy rozum, marzenia, myśli... to umysł? -Nie, rozum, marzenia, myśli... to części umysłu.

-To czym jest umysł? -Jest ucieczką z rzeczywistości do… donikąd (przecież go nie ma).

Marta Babicka


Moja codzienna podłość
Kiedyś przyjdzie taki dzień, Gdy moje troski polecą w cień. Wszystko będzie takie proste, A życie stanie się radosne. To co smutne i koszmarne, Nie sprawi mego życia marne. To co boli i odwleka, Jeszcze długo na mnie czeka. Próby zabójstw, różne drogi, Padną tuż pod moje nogi. A ja znowu zagubiona, W puste okno jestem zwrócona I wymyślić wciąż nie mogę, Kto mi wreszcie wskaże drogę. Kto mi w końcu coś pokaże, A ja śmierć w umyśle darze. Z każdym dniem jest inna zmiana, Każda myśl , a za nią tama. Wciąż o zmroku sobie marzę, I śmierć przyjaźnią wciąż darzę.
Agnieszka Kuprowska




***

Ciemno, już wszystko straciło blasku, Tak szary jest świat, jak ten pajac na obrazku. Tyle cieni i mroku ,w szarzejącym obłoku, dymu, Tak smutny jest ten świat, gdy nie ma w nim rymu. Zamyka wciąż miasto, kruczoczarny ogon toni, Oddziela wszystko, od codziennej, szarej, monotonii. Wszystką radość czerń zakryła, ciemne dni, ponure noce, W smutku żyje każda chwila, jasność straciła swe moce. Myśli trudne i ponure, jedna wielka, czarna dziura, Wciąga nas w otchłań, kolejna, trudnej gry tura. Nie widać nikogo ,prócz szarego cienia, Nie słychać niczego, w tej dobie milczenia. Każdy smutny ranek, chwiejny dzień radości, Szara mgła nicości, mrok nieskończoności. Tęsknota za blaskiem, radością z niczego, Być nadal podwładnym, jasnego, świata zmechanizowanego. Szarość dominuje ,wśród blasku odcieni, W czerni i smutku, wszystko się mieni. Bo smutny świat, to nie szary temat tabu, To rozgłośnia, nowego koszmaru. Taka tablica ponurych morderstw, czystego przelania krwi, Po ucieczce od ciemności, zostają tylko zatrzaśnięte drzwi. To one prowadzą, do mrocznego podziemia, Zaniku czasu, bezustannego milczenia. I tylko my, otworzymy te wrota, W czasie gdy znowu, zapanuje, szarość, czerń, tęsknota

Agnieszka Kuprowska


***
dla spokoju

dla miłości

dla pracy

dla zdrowia...
argumentów sto, ale jeśli tylko chcesz,

argumentów tysiąc, jeśli tylko możesz,

argumentów milion, jeśli tylko potrafisz...
bo ona

bo on

bo serce, uczucia...
jak chcesz, to krzycz,

ale życia z rąk nie wypuszczaj!
trzymaj te kolebkę uśmiechów,

gestów, matczynych rąk,
kiedy jeszcze fascynował cię wschód słońca,

białej róży pak...

gdzie łzy płynęły jak łodzie we mgle,

jak po prostu chciałeś żyć,
A nie zabijać się…

Sandra Myszkowska



Jest to ona, jest to on.

Serce bije mu jak dzwon.

Serce mówi mu, że kocha.

kiedy jej nie widzi-szlocha.


Oni chcą być razem wiecznie,

bo we dwoje jest bezpiecznie.

Pokusami świat nie zwodzi.

To jest miłość co się rodzi.


Kiedy miłość już dojrzeje,

to odlecą w przestrzeń świata,

bo kto kocha poszukuje ciągle lata.


Aż do śmierci razem.

Jedną wspólna drogą.

Później znowu się narodzić mogą.



Ona i on

Piękna, bliski płatek śniegu,

Cicha nutka naszego śpiewu.

Łagodna, wiosenny polny wietrzyk,

Cierpliwa, letni majowy deszczyk.

Tam chabry i maki się mienią

W złocistych kłosach jesienią.

A ona siedzi stęskniona,

Wśród przyrody najpiękniejszego łona.

Maki szumią, chabry błyszczą,

A zbóż ziarna ten blask niszczą.

Wianki smutne obok leżą,

A ptakom się piórka jeżą.

Ciemne pole, czarne chmury,

Zboże płonie, wiatr mknie w góry.

Ona myśli wciąż smutniutka,

A gdzieś w oddali płynie nutka.

Ona biała, puchowa śniegu kołderka,

Za nią on czarny, sroka w milczeniu zerka.

Głucha cisza wśród gwiazd nieba,

Im nic więcej prócz siebie nie potrzeba.

Ona wzrasta w radość,

On rozwiewa jej słabość.

Szybko mija polne życie,

Czas ucieka im tak skrycie.

On w tej czerni się oddala,

Biała śniegiem ziemię skala.

Czarny mruga jednym okiem

I ucieka szybkim krokiem.

A ta piękna opuszczona,

Wśród zbóż i kwiatów rozłożona,

Myśli nadal w smutku wielkim,

O tym świecie tak niewielkim.

Znowuż jest zboża zbieranie,

Pracują wszyscy, panowie, panie.

Tylko ta biała w makach ukryta,

Myśli wciąż ,się swoich pyta.

Może spotkają się z przeznaczeniem

W polnym czasie zatrzęsieniem.

Ona biała, a on czarny,

Polny czas im stanie marny.
Agnieszka Kuprowska

Poezja jest aktem odwagi, wyrażeniem uczuć, mową niemych słów. I co to wszystko ma znaczyć? To jest po prostu życie. Ale czym jest życie? ...

Mamy nadzieję, że na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w tomiku poetyckim, który został właśnie „osnuty na uczuciach”.

A swoje serce przed Wami otworzyć zechcieli:

  • Marta Babicka

  • Patrycja Brzyska

  • Ada Kasperska

  • Iwona Krysztofiak

  • Agnieszka Kuprowska

  • Klaudyna Matusiak

  • Sandra Myszkowska

Opracowanie, wybór oraz szata graficzna – Małgorzata Głodek



Czym jest poezja?

Poezjo! Kto cię kocha, wszystko ci przebaczy” *


Choć nie zawsze być możesz jako plaster miodu.
Raz mówisz o miłości, to znów o rozpaczy,
By za moment być kwiatem wśród pięknych ogrodów-

Niczym malarz naturą. Ty słowem prowadzisz,


Po kolorowym niebie tęczą rozmaitą
By znów zmieniać kierunek wadzisz się i żalisz,
Nad niedolą człowieka, który płaci myto!

Jesteś mgiełką i pchełką, i konikiem polnym...


Gościsz w pięknych pałacach... bywa, że na murze
Ciebie znajdą...na frontach gdzie toczą się wojny;
Bo żeś cząstką człowieka we krwi i naturze.


Więc ten, kto ciebie kocha, wszystko ci przebaczy,
Często i zła macocha słysząc cię- zapłacze.
Tyś natchnieniem dla ludzi po mozolnej pracy,
A dla pragnących ciebie jak wino, kołacze

„Bo w czynach tkwi poezja, a w poezji czyny.”


I kiedy droga gwiezdna niebo nam otwiera,
Poezja nie umiera- zostaje, by innych
Co zaczynają czytać, nauczać od zera!


Aleksander Michaux (1839-1895)



©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość