Strona główna

Kocioł I garnek


Pobieranie 4.86 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar4.86 Kb.

KOCIOŁ I GARNEK

Znane polskie przysłowie mówi: „Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli”. Ostatnio uradował się PiS-owski kocioł, że dorwał na smoleniu garnek rodem z PO. W programie „Superwizjer” ujawniono, iż obecny prokurator krajowy Edward Zalewski w latach 80-tych podpisał zgodę na przesłuchanie niepełnosprawnego opozycjonisty. Był też aktywnym działaczem egzekutywy PZPR w legnickiej prokuraturze. Oburzony do żywego PiS zażądał natychmiast jego głowy. Jeżeli prokurator Zalewski był kanalią i zachowywał się podle w czasach PRL-u, nie ma się nad czym zastanawiać i z dnia na dzień trzeba pozbawić go stanowiska. Minister sprawiedliwości musi podjąć taką decyzję. Naszym zdaniem w wymiarze sprawiedliwości nie ma prawa pracować nikt o przeszłości budzącej jakiekolwiek zastrzeżenia. I tu wracamy do PiS-owskiego kotła. Media pełne były grzmiących z oburzenia działaczy tej partii. Poseł Mularczyk powiedział wręcz, że do rangi symbolu obłudy i zakłamania Platformy urasta fakt, iż Zalewski został prokuratorem krajowym. Cóż, bezczelność, arogancja i tupet tego gościa są już przysłowiowe. Ciszej panie pośle nad ta trumną. To za waszych PiS-owskich rządów zastępcą ministra sprawiedliwości był sędzia Andrzej Kryże, który zasłynął tym, iż w roku 1980 wydał wyroki skazujące w politycznych procesach, zaś jego skazanymi podsądnymi byli m.in. obecny marszałek sejmu Bronisław Komorowski i minister sprawiedliwości Andrzej Czuma. O tym Mularczyki nie chcą pamiętać, a jeżeli im to przypomnieć, to bezwstydnie odwracają kota ogonem. Była szefowa polskiego więziennictwa Beata Kępa (to ta, która chciała nas wsadzić za kratki, bo jej się nasz program nie spodobał) powiedziała publicznie, iż nie można porównywać sprawy sędziego Kryże i prokuratora Zalewskiego dlatego, że sędzia Kryże był łaskaw za czas miniony przeprosić. No cóż, żałosny argument żałosnej kobiety! Prawda o Kryże jest taka, że premier Kaczyński wyniósł go na ten stolec, bo chciał mieć człowieka dyspozycyjnego, posłusznego w każdym momencie. O panu Lipcu już nie wspomnimy, bo nie zwykliśmy kopać leżącego. Dla nas Zalewski wart jest Kryżego. Jednak nóż nam się w kieszeni otwiera, kiedy widzimy taki chamski relatywizm moralny. Panowie z Prawa i Sprawiedliwości, wszystkim tylko nie wam wytykać Platformie Zalewskiego! Wam iść do Kościoła i popiół na łby sypać przynajmniej raz w tygodniu. Tyle macie nagrabione!



SOBCZAK i SZPAK


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość