Strona główna

Konferencja nt. „Zapobieganie i zwalczanie przestępczości w Polsce przy zastosowaniu probacyjnych środków karania”


Pobieranie 48.65 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar48.65 Kb.

Konferencja nt. „Zapobieganie i zwalczanie...

Andrzej Zachuta

Konferencja nt. „Zapobieganie i zwalczanie przestępczości w Polsce przy zastosowaniu probacyjnych środków karania”
(Popowo, 1–2 grudnia 2003 r.)

Była to kolejna konferencja poświęcona probacji, zorganizowana przy współudziale: Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministra Sprawiedliwości, Centralnego Zarządu Służby Więziennej oraz Stowarzyszenia Pomocy Społecznej, Rehabilitacji i Resocjalizacji im. Ch. Kopoeda w Siedlcach1. Kontynuowano dyskusję nad probacyjnymi środkami polityki karnej rozpoczętą w dniach 20 i 21 października 2000 roku na wyjazdowym posiedzeniu Komisji Praw Człowieka i Praworządności Senatu RP.2 W każdej z konferencji udział brało ponad 120 osób. Podczas ostatniej uczestnikami byli parlamentarzyści, a ponadto przedstawiciele: Ministerstwa Sprawiedliwości3, Rzecznika Praw Obywatelskich4, Sądu Najwyższego5, sądów powszechnych, prokuratury, kuratorów zawodowych, mediatorów, funkcjonariuszy służby więziennej, policji, Kościołów i ich związków, środowiska naukowego oraz władz administracyjnych różnego szczebla i samorządu terytorialnego6. Jak poprzednio, punkt wyjścia do dyskusji stanowiło wciąż utrzymujące się zaniepokojenie stanem wykorzystania w polityce karnej środków probacyjnych, sposobem ich realizacji oraz pogłębiającą się dysproporcją pomiędzy liczbą orzeczonych kar nie izolacyjnych a realną możliwością ich wykonywania. Od lat w polityce karnej występuje dylemat, czy preferować karę izolacyjną, czy środki probacyjne. Znów podjęto próbę rozwiązania tego dylematu. Jak przed trzema laty owocem dwudniowych sesji plenarnych i dyskusji panelowych były przyjęte na zakończenie konferencji rekomendacje adresowane do władzy ustawodawczej, sądowniczej i wykonawczej. Nawiązując do efektów poprzedniej debaty, senator Zbigniew Romaszewski (podczas poprzedniej konferencji Przewodniczący Komisji Praw Człowieka i Praworządności w Senacie RP) przyznał, że podlega mieszanym uczuciom. Z jednej bowiem strony poprzednia konferencja spotkała się z dużym zainteresowaniem środowisk prawniczych i nie tylko, a jej postulaty w znacznej mierze stały się przedmiotem prac legislacyjnych parlamentu i rządu, często uwieńczonych nowymi ustawami, a z drugiej, wobec kryzysu wymiaru sprawiedliwości, rozważania nad tym, czy kara ma być odwetem, czy powinna wychowywać, przybierają coraz bardziej akademicki charakter. Stan finansów państwa sprawia, że nie jest ono zdolne do prowadzenia ani polityki represji opartej na izolacyjnych karach pozbawienia wolności, ani racjonalnej polityki kar wolnościowych.

W referatach wygłoszonych przez zaproszonych ekspertów podjęto tę problematykę, wskazując, że tendencje zmierzające do zaostrzenia karania poprzez mechaniczne podnoszenie dolnych i górnych granic sankcji karnych pełnią w rzeczywistości funkcję substytucyjną wobec braku efektywnej wykrywalności sprawców przestępstw, szybkiej reakcji na łamanie prawa, pewnej standaryzacji reakcji prawno-karnej ze strony sądów i wciąż mało skutecznej egzekucji. Zwracano uwagę na to, że orzecznictwo sądowe w sprawach karnych nie w pełni realizuje założenia kodeksu, rezygnując z daleko posuniętej indywidualizacji odpowiedzialności i wykorzystywania kar nie izolacyjnych wiązanych, w większym stopniu aniżeli dotychczas, z różnego rodzaju warunkami wypełnianymi w ramach wolności kontrolowanej. Podnoszono, że aktualna polityka karna w Polsce ciągle wymaga głębokich zmian jakościowych, rokujących nadzieję na poprawę jej skuteczności i opłacalności. System probacji nadal nie jest racjonalnie wykorzystywany, pomimo że swoje umocowanie prawne znajduje w obowiązującym k.k. i k.k.w.

Ujmując rzecz tak szeroko i na tak uogólnionym poziomie, można by powiedzieć, że podczas obrad nie powiedziano nic nowego, gdyby nie fakt, że dyskusja koncentrowała się wokół wielu kwestii szczegółowych, konsekwentnie nawiązując do europejskich reguł odnoszących się do sankcji karnych i środków probacyjnych7. Przedstawienie całej poruszonej problematyki w krótkim sprawozdaniu jest oczywiście niemożliwe. Zatrzymam się zatem na kilku wybranych i moim zdaniem ważniejszych, a może i węzłowych zagadnieniach8.

W referacie wprowadzającym prof. Andrzej Zoll – Rzecznik Praw Obywatelskich, przypomniał, że już w okresie vacatio legis obowiązującego k.k. uczyniono wiele, aby kodyfikacja nie weszła w życie. Blokując ją jako liberalną, proponowano drastyczne rozwiązania włącznie z karą śmierci dla sprawców przestępstw, którzy ukończyli 16 rok życia. Zarzut liberalizmu jest wprawdzie coraz rzadziej podnoszony, gdyż musiano przyznać, że niektóre rozwiązania są surowsze od poprzednich, ale nadal podsycany jest rygoryzm społeczny, formułowany często dla krótkowzrocznych celów politycznych i uzasadniany wyrywkowymi lub nierzetelnymi opisami przestępczości w Polsce. Dzieje się tak, gdy odsetek przestępców na 100 000 mieszkańców jest u nas niższy niż w wielu krajach europejskich, a współczynnik orzeczonych bezwzględnych kar pozbawienia wolności wyższy (w 2003 r. przekroczył 200 osób na 100 000 mieszkańców). Obecna polityka karania, kontynuował Autor referatu, nie jest odzwierciedleniem założeń przyjętych w obowiązującym kodeksie. Ustawa przewiduje karę pozbawienia wolności dla niebezpiecznych sprawców, wymagających izolacji. Dla pozostałych – przewidziane są skuteczniejsze i tańsze kary nie izolacyjne. Zdaniem prof. A. Zolla – stosowana przez sądy polityka karania nawiązuje do słabości organizacyjnych występujących przy wykonywaniu innych alternatywnych sankcji do pozbawienia wolności i nie daje szans wykazania skuteczności zwłaszcza środków probacyjnych. Trzeba się zdecydować, czy polityka ta ma iść ku przyszłości, czy ku przeszłości, zwłaszcza gdy od połowy 2000 roku pogłębia się dysfunkcjonalność orzekanych kar i środków karnych, a ich efektem jest ponad 19% przekroczenie pojemności aresztów śledczych i zakładów karnych9.

Wątek ten podjęło, chociaż w różnych kontekstach, wielu referentów. Prof. Leon Tyszkiewicz, w nadesłanym referacie, odwołując się do wyników badań przeprowadzonych w Katedrze Prawa Karnego i Kryminologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach wskazał, że liczba ukaranych czynów przestępnych sięga w Polsce co najwyżej 10% ogółu popełnionych przestępstw, co nakazuje podchodzić do polityki karnej z maksymalną uwagą. Dodał jednak, że ocena efektywności prawa karnego nie może ograniczać się do relacji pomiędzy czynami ukaranymi i popełnionymi. Ważny jest kolejny etap, tj. efektywność karania, mierzona skutecznością orzeczonych środków penalnych. Powołane badania wykazały, że lepsze wyniki przynoszą środki wolnościowe od zakładowych. Nawet gorzej wykonywane środki wolnościowe, czy w ogóle nie wykonywane, są nieszkodliwe, zaś środki zakładowe nawet najlepiej realizowane, wzmagają kryminogenny syndrom, poprzez m.in. kontakt z ludźmi zdemoralizowanymi. Z zasady primum non nocere Autor wyprowadził postulat, aby preferować środki wolnościowe. W omawianym referacie zwrócona została uwaga na to, co może mieć duże znaczenie argumentacyjne przeciwko oponentom tego kierunku, że przecież nie w każdej sytuacji, w której przychodzi reagować za pomocą prawa, trzeba wybierać pomiędzy środkiem probacyjnym a bezwzględną karą pozbawienia wolności. Są sytuacje, kiedy tego dylematu nie ma. Dotyczy to przypadków wyraźnie przewidzianych przez prawo (orzeczenie warunkowego umorzenia, czy warunkowego zawieszenia wykonania kary jest wykluczone). Kiedy w grę wchodzą przestępstwa poważne lub gdy ustawodawca w sankcji w ogóle nie przewidział kary pozbawienia wolności. Pytanie aktualizuje się przy ogromnej liczbie przestępstw o zbliżonym do średniego stopniu społecznej szkodliwości. Otwiera się szeroki wachlarz możliwości w zakresie wymiaru kary i stosowania środków, które karami nie są. Autor opracowania, dostrzegając jakościową i ilościową demoralizację społeczeństwa, formułuje propozycję, jak ją nazywa, integracyjnego rozwiązania i stawia tezę, iż należy zahamować politykę żywiołowego stosowania ulg warunkowych10 i częściej stosować krótkoterminowe kary pozbawienia wolności (do kilku miesięcy). Nie wynika z tego, że należy rezygnować z korzyści, jakie przynoszą ulgi warunkowe połączone z probacją. Najpełniejszym integracyjnym rozwiązaniem byłoby połączenie krótkoterminowych kar pozbawienia wolności ze środkami probacyjnymi poprzez warunkowe zawieszenie części kary pozbawienia wolności11. Instytucja miałaby zastosowanie do sprawców przestępstw o średnim stopniu społecznej szkodliwości, co do których istnieją dodatnie, ale słabe prognozy kryminologiczne. Znajdowałaby też zastosowanie w przypadkach niezbyt długich tymczasowych aresztowań. Prof. S. Lelental (kierownik Katedry Prawa Karnego i Zakładu Prawa Karnego Wykonawczego Uniwersytetu Łódzkiego) zwrócił uwagę na dalekosiężne konsekwencje gwałtownego wzrostu liczby osób tymczasowo aresztowanych w latach 2000–2002, co związane było z wytycznymi skierowanymi do prokuratorów przez ówczesnego Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego. Prokuratorzy zobowiązani zostali do odpowiedniej aktywności przy wnioskowaniu aresztów i utrzymywaniu ich aż do wniesienia aktu oskarżenia, a ponieważ ministerialnym nakazom nie oparły się sądy, przy ferowaniu wyroków trzeba było „konsumować” wcześniejsze pozbawienie wolności spowodowane tymczasowym aresztowaniem. Tym sposobem doszło do wymuszonego niejako ograniczenia stosowania środków probacyjnych, a zakłady karne zostały dopełnione do granic. Prof. L. Bogunia i dr W. Rodakiewicz przypomnieli, że pomimo wzrostu liczby warunkowych umorzeń w ostatnich latach nadal są one widocznie niższe aniżeli w okresie poprzedzającym wejście w życie obecnego k.k., przy czym odbywa się to w sytuacji, gdy wyraźnie rozszerzono ustawowe przesłanki stosowania tej instytucji w porównaniu ze stanem prawnym ujętym w k.k. z 1969 r.12.

Śledząc informacje statystyczne, Autorzy zauważyli, iż jeżeli sądy decydują się na warunkowe umorzenie postępowania, to okres próby ustalają w pobliżu najniższej granicy, a w niemal 50% nie nakładają na sprawców żadnych obowiązków, co osłabia probacyjny charakter omawianej instytucji i jest niezgodne z założeniami ustawodawcy. Śladowe wreszcie wartości przybiera częstotliwość nakładania na sprawców obowiązku informowania sądu lub kuratora o przebiegu próby, przy oczywistym wychowawczym walorze takiego zobowiązania. Z kolei, powołując się na wyniki przeprowadzonych badań – wykazali, że dozory przy warunkowych umorzeniach stanowią zaledwie ok. 8%. Równocześnie podkreślili, że z licznych badań wynika duża efektywność tej instytucji. Podjęcia postępowań są rzadkie, a powrotność do przestępstwa, w świetle badań katamnestycznych, niewielka. Głównego powodu tego stanu rzeczy Autorzy upatrują w zachowawczej postawie prokuratorów do występowania ze stosownymi wnioskami. Zdaniem dr Kazimierza Postulskiego (Sędziego Sądu Apelacyjnego w Lublinie) kara ograniczenia wolności stanowi znacząca alternatywę wobec kary pozbawienia wolności, wszak pod warunkiem, że jest rozsądnie orzekana i rzetelnie wykonywana. Referujący wyraźnie opowiedział się też przeciwko podejmowanym próbom likwidacji możliwości warunkowego zawieszenia wykonania tej kary. Na temat zalet kary ograniczenia wolności wypowiadało się wielu dyskutantów, w tym Autor interesującego opracowania dr Janusz Zagórski z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Z wypowiedzi tych wynika, że kara ograniczenia wolności jest jedynie realną sankcją dla sprawców ubogich, dla których odbywanie kary pozbawienia wolności byłoby nadmiernie surowe. Charakteryzują go: szybkie wdrożenie do wykonania (w 40% przypadków do jednego miesiąca), radykalnie niższe dla Skarbu Państwa koszty z tym związane, uzyskiwanie korzyści przez podmioty, do których skazany jest kierowany celem odbycia kontrolowanej pracy13. W 2000 r. skazania na ten rodzaj kary stanowiły zaledwie 6,7% wszystkich skazań, a w 2001 roku nastąpił nieznaczny jej wzrost do 9,1%,co wiąże się z wprowadzeniem do k.k. nowego typu przestępstwa z art. 178a.

Dyrektor Generalny Służby Więziennej gen. J. Pyrcak, stwierdził, że wydatki na oddziaływanie resocjalizacyjne w zakładach karnych (nauczanie, działalność kulturalno-oświatowa, zajęcia sportowe, profilaktyka, aktywizacja zawodowa i społeczna itp.) nie znajdują pokrycia w budżetach jednostek. Ograniczeniom podlegają działania terapeutyczne, adresowane głównie do skazanych wymagających leczenia odwykowego. Brak też najcenniejszego środka oddziaływania wychowawczego – pracy. Zdaniem prelegenta – o osiągnięciach w więziennictwie można by mówić, gdyby budżet państwa reagował na potrzeby więziennictwa równie dynamicznie, jak dynamicznie wypełniały się zakłady karne i areszty śledcze.

Przepełnienie zakładów karnych grozi czymś zupełnie niechcianym – amnestią, wywodził dr hab. Włodzimierz Wróbel. Dodał, że nadmierne skupienie skazanych w zakładach zamkniętych stanowi także problem ewentualnych zarzutów o niehumanitarnym traktowaniu więźniów, a równocześnie rodzi dla społeczeństwa poważne zagrożenie jego bezpieczeństwa. Osoby, które w zakładzie stykają się z podkulturą – kiedyś go opuszczą. Może powstać zjawisko, mówił prelegent, porównywalne do toczącej się i powiększającej śniegowej kuli. Kiedyś może ona dosięgnąć społeczeństwa. Z powodu przepełnienia zakładów karnych dochodzi coraz częściej do naruszeń prawa przez skazanych wplątanych w subkulturę, podlegających deprawacji, asocjalizacji, dalszej demoralizacji, pozostających bez szans na pracę, gdy wszelka indywidualna praca resocjalizacyjna stoi pod znakiem zapytania z powodu braku odpowiednich warunków i środków. Pogłębiająca się demoralizacja w ramach subkultury przestępczej w 40% przypadków prowadzi do recydywy penitencjarnej. Kara pozbawienia wolności w walce z przestępczością okazuje się nieefektywna. Izolacja jest wskazana w odniesieniu do sprawców przestępstw godzących w dobra społecznie doniosłe. Przy tym ponad 33 000 prawomocnie orzeczonych bezwzględnych kar pozbawienia wolności, z różnych powodów nie jest wykonywanych. Proporcja osadzonych do zatrudnionych wychowawców, pedagogów i pracowników resocjalizacyjnych odbiega od standardów europejskich. Brakuje ok. 40 000 miejsc w zakładach karnych, przy cenie nowego w granicach 120 000 zł. Kadra funkcjonariuszy winna być zwielokrotniona. Ten kosztowny system ponad możliwości budżetowe należy zastąpić rozwiązaniami alternatywnymi do kary pozbawienia wolności. Ważnym zadaniem jest wytworzenie społecznego przekonania, że kara sprawiedliwa nie musi się łączyć z izolacją, a efektywniej i z mniejszym nakładem środków finansowych można oddziaływać na sprawcę w warunkach wolnościowych. W państwie prawa obowiązuje zasada proporcjonalności i ograniczanie praw obywatelskich (także przestępcy) dopuszczalne jest tylko pod warunkiem zaistnienia takiej konieczności. Kara musi być uzasadniona koniecznością inaczej jest nie konstytutywna tak, jak nie konstytutywny jest przepis obostrzający sankcję ponad niezbędną konieczność – przekonywał dr W. Wróbel. W podobnym tonie wypowiadał się Jim Consedine, ksiądz koordynator Sieci Sprawiedliwości Wyrównawczej w Nowej Zelandii. Stwierdził, że retrybutywny system prawa karnego, zbudowany na fundamencie filozofii zemsty nie jest sprawiedliwy ani dla ofiar, ani dla przestępców. W ostatnich latach w wielu krajach takich, jak: Wielka Brytania, Australia, Nowa Zelandia zaczęto doceniać reagowanie na przestępstwo za pomocą środków alternatywnych w stosunku do kary pozbawienia wolności. Ruch ten określa się mianem sprawiedliwości naprawczej. Jest to filozofia łącząca w sobie szeroki zakres ludzkich emocji (współczucie, miłosierdzie, ukojenie, pojednanie) z karą, ale jeżeli jest ona konieczna. Ofiara i sprawca są figurami pierwszoplanowymi, aparat państwowy zajmuje „tylne krzesło”. Konferencje sprawiedliwości naprawczej są zbliżone do polskiego modelu postępowania mediacyjnego. Podstawowym zadaniem tej metody jest doprowadzenie do przyznania przez sprawcę popełnienia przestępstwa, uświadomienia sobie jego przyczyn i zaproponowania przywrócenia stanu poprzedniego, o ile jest to możliwe, a także przedstawienia silnych przekonywających dowodów odpowiedniego zachowania w przyszłości. Sędzia otrzymuje z takiej konferencji raport, a uzgodnienia dokonane przez strony są brane pod uwagę przy orzekaniu. Przy takim podejściu do odpowiedzialności za przestępstwo w centrum uwagi znajdują się problemy i potrzeby ofiary, pokrzywdzony ma stworzone dogodne warunki, aby przedstawił swoją krzywdę, jest on możliwie szeroko informowany o stanie sprawy. Przełamanie prawa wyrównuje się nie poprzez karę, ale zadośćuczynienie i odszkodowanie dla pokrzywdzonego. Zdaniem referującego, system sprawiedliwości naprawczej redukuje więzienia, wykorzystując je jako ostateczność przeznaczoną dla najbardziej niebezpiecznych przestępców.

Prof. A. Murzynowski mocno podkreślał użyteczność mediacji jako instytucji sprzyjającej likwidacji konfliktu społecznego wywołanego przestępstwem, resocjalizacji i dla, co dziś także szczególnie ważne, usprawniania procesu karnego oraz jego humanizacji14. Dr J. Waluk podniosła, że 75% postępowań mediacyjnych kończy się w Polsce sukcesem dla obu stron konfliktu sprawcy i ofiary. Twierdzono, że głównie konserwatyzm niektórych środowisk prawniczych powoduje nikłe wykorzystanie tej nowej możliwości15. Stanowisko bardziej powściągliwe w odniesieniu do mediacji zaprezentował prof. Romuald Kmiecik z Instytutu Prawa Karnego UMCS w Lublinie. Przyznając, że wobec ustawowych uregulowań w polskim systemie prawnym jest to instytucja „karnoprocesowa”, gdyż jej skutki wpływają na przebieg procesu oraz na sposób merytorycznego rozstrzygnięcia co do kary – praktyczne zastosowanie tej instytucji związał w szczególności z takimi przestępstwami, które w swej materialnej istocie niewiele różnią się od „cywilistycznych” czynów niedozwolonych (nieumyślne przestępstwa drogowe, przeciwko mieniu). Praktyczna wartość mediacji może występować, zdaniem Autora, w tych sprawach karnych, w których można oczekiwać zastosowania środków probacyjnych albo co najwyżej kary grzywny lub środków karnych. Autor przestrzega przed stosowaniem mediacji „na siłę”, aby nie prowadzić do wtórnej wiktymizacji pokrzywdzonego. Dostrzega wreszcie, że naruszenie norm prawnych w działaniu mediatora (wyłączonego od postępowania mediacyjnego – art. 23 a § 3 k.p.k. lub stosującego bezprawny nacisk psychiczny na pokrzywdzonego) może mieć wpływ na treść wydanego przez sąd orzeczenia, ergo trudno kwestionować zasadność zarzutu obrazy przepisów postępowania, ze wszystkimi tego procesowymi następstwami. Jest to z praktycznego punktu widzenia niezmiernie ważna konstatacja, której do tej pory nie poświęcano uwagi.

Nawiązując do skuteczności środków probacyjnych, w wielu wystąpieniach narzekano, iż nadal liczba etatów kuratorskich jest zbyt mała, aby wywiązać się rzetelnie z nałożonych zadań. Kurator nie może mieć 100 i więcej podopiecznych. Nadzór probacyjny wymaga codziennych, stałych kontaktów, indywidualnego podejścia, realizowania programu wspólnie opracowanego z probantem. Probacja bowiem to sui generis kontrakt – obowiązki za wolność, a strażnikiem i egzekutorem tego kontraktu ma być kurator profesjonalista. Rola kuratora nie może wyczerpywać się w funkcjach kontrolnych. Kurator ma być także doradcą, mediatorem pomiędzy podopiecznym i jego rodziną oraz środowiskiem, w którym funkcjonuje społecznie i zawodowo. Jak trzeba – musi podejmować działania pomocowe we współpracy ze służbami socjalnymi, mówiła Ewa Wasiak-Łapińska, Kurator Okręgowy w Katowicach. Trzeba trafić do człowieka i humanistycznie pozytywnie go motywować, aby skłonić do pożądanych reakcji i postaw – zgodnie twierdzili przedstawiciele Episkopatu i Polskiej Rady Ekumenicznej. Tymczasem działania kuratorskie mają charakter niemal wyłącznie kontrolny z uwagi na wciąż wysokie, zdaniem środowiska kuratorskiego, standardy obciążenia. Zwiększenie liczby kuratorów to droga bardziej skuteczna i tańsza od budowy nowych zakładów karnych i ich utrzymywania.

Z referatów i dyskusji wynika, że zalety kar i środków alternatywnych w stosunku do kar pozbawienia wolności są oczywiste. Poza tym, że są zdecydowanie tańsze, nie zrywają więzi społecznych i rodzinnych, pozwalają na kontynuowanie przez skazanego pracy, zmniejszają stygmatyzację, redukują niebezpieczeństwo demoralizacji. Zdaniem prof. T. Bulendy16 służą nadto ochronie praw osobistych skazanego, który przy nakładaniu obowiązków ma wpływ na ich rodzaj. Powodzenie tak ukształtowanej reakcji karnej na przestępstwo zależy natomiast od tego, czy ulgi warunkowe są odpowiednio połączone z konkretnymi obowiązkami podlegającymi skrupulatnej kontroli.

Opory przed orzekaniem środków wolnościowych biorą się z budzącego zastrzeżenia sposobu ich wykonywania. Zbyt rzadkie stosowanie grzywien, zdaniem dyskutantów, jest wynikiem złego przygotowania spraw, braku stosownych zabezpieczeń majątkowych, wadliwie prowadzonych egzekucji. Niechęć do stosowania kary ograniczenia wolności wynika z nieuzasadnionego przekonania o niemożliwości prawidłowego jej zorganizowania. Wady organizacyjne i stereotypowe myślenie są jednak do pokonania.

Plon konferencji uznać należy za niezwykle interesujący. Być może przyczyni się ona do ugruntowania tendencji w kierunku szerszego wykorzystywania kar i środków o charakterze probacyjnym. Widać, że tworzy się coraz korzystniejsza atmosfera dla alternatywnych do kary pozbawienia wolności – kar i środków karnych.



1 Obrady plenarne prowadzili: prof. Teresa Liszcz – Przewodnicząca Komisji Ustawodawstwa i Praworządności Senatu RP oraz prof. Andrzej Zoll – Rzecznik Praw Obywatelskich. Funkcje moderatorów w dyskusjach panelowych pełnili: prof. Andrzej Zoll (probacja w polityce karnej) oraz prof. Teodor Szymanowski (Kuratela i pomoc postpenitencjarna).

2 Konferencja zorganizowana została przy współudziale: Ministerstwa Sprawiedliwości, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Rzecznika Praw Obywatelskich.

3 Z ramienia Ministerstwa Sprawiedliwości w konferencji uczestniczyli: wiceministrowie Marek Sadowski i Tadeusz Wołek oraz Ewa Waszkiewicz, w-ce Dyrektor Departamentu Sądów Powszechnych.

4 Prof. dr hab. Andrzej Zoll Rzecznik Praw Obywatelskich osobiście uczestniczył w obradach wraz z pracownikami Biura m.in. dr Januszem Zagórskim, który prezentował analizę przepisów prawnych i wyniki badań w odniesieniu do orzekania i wykonywania kary ograniczenia wolności oraz pracy społecznie użytecznej w Polsce; por. J. Zagórski, Orzekanie i wykonywanie kary ograniczenia wolności oraz pracy społecznie użytecznej w Polsce – w świetle analizy przepisów i wyników badań, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Warszawa listopad 2003.

5 SN reprezentował w pierwszym dniu obrad Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego prof. dr hab. Lech Gardocki.

6 M.in. wzięli udział: Arcybiskup Jeremiasz – Prezes Polskiej Rady Ekumenicznej, Biskup Antoni Długosz – Przedstawiciel Episkopatu Polski. Środowisko naukowe m.in. reprezentowali:, prof. Teodor Szymanowski, prof. Andrzej Balantynowicz, prof. Wiktor Osiatyński, prof. Andrzej Siemaszko, prof. Andrzej Murzynowski, prof. Zbigniew Hołda, prof. Leszek Bogunia, prof. Romuald Kmiecik, prof. Dobrohna Wójcik, prof. Stefan Lelental, Referat nadesłał prof. Leon Tyszkiewicz. W konferencji wzięli także udział: senator Zbigniew Romaszewski, gen. Jan Pyrcak – Dyrektor Generalny Służby Więziennej, Katarzyna Piekarska – Przewodnicząca Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP, Andrzej Matuszewicz – Prezes Krajowego Stowarzyszenia Zawodowych Kuratorów Sądowych, dr Danuta Gajdus z Najwyższej Izby Kontroli, Jan Malec z Fundacji Pomocy Ofiarom Przestępstw, Janina Waluk – Prezes Polskiego Centrum Mediacji i wielu innych.

7 Por. zalecenie nr R(92)16 przyjęte dnia 19 października 1992 r. przez Komitet Ministrów Rady Europy (działający na mocy art. 15.b Statutu Rady Europy) skierowane do państw członkowskich, w sprawie europejskich reguł dotyczących sankcji i środków alternatywnych oraz opracowanie wydane nakładem Senatu Rzeczypospolitej Polskiej – Probacyjne środki polityki karnej – stan i perspektywy – materiały z konferencji zorganizowanej przez Komisję Praw Człowieka i Praworządności, 20–21 października 2000 r., Dział Wydawniczy Kancelarii Senatu, Warszawa 2001.

8 Organizatorzy zapowiedzieli, że kompletne materiały z konferencji obejmujące zarówno referaty, jak i wystąpienia dyskusyjne zostaną opublikowane przez Kancelarię Senatu.

9 Obecnie na jednego osadzonego przypada 2 m2 powierzchni, przy normie krajowej 3 m2 (art. 110 § 2 k.k.w.) i w Unii – 4 m2 na jedną osobę.

10 Przez ulgi warunkowe Autor rozumie: warunkowe umorzenie postępowania, warunkowe zawieszenie wykonania kary i warunkowe zwolnienie, których sens polega na rezygnacji ze skazania bądź z wykonania orzeczonej kary w całości albo części pod warunkiem poprawnego zachowywania się w okresie próby.

11 Propozycje taka zgłaszał już T. Cyprian, por. T. Cyprian, O zawieszeniu wykonania części kary, Głos Sądownictwa 1938, nr 6, s. 467 i nast.; taką instytucję, na co zwraca uwagę L. Tyszkiewicz, wprowadził najnowszy francuski kodeks karny z 1992 r. Koncepcja ta bazuje na „szokowej” funkcji krótkotrwałej kary pozbawienia wolności. L. Tyszkiewicz zwraca przy tym uwagę, ze winien to być na tyle krótki pobyt w zakładzie, aby demoralizujący wpływ warunków więziennych zredukowany został do minimum.

12 Instytucję stosuje się z zasady do występków zagrożonych karą do 3 lat pozbawienia wolności, ale pod określonymi warunkami także zagrożonych karą do 5 lat, negatywną przesłankę ograniczono do karalności za przestępstwo umyślne i wreszcie w części szczególnej k.k. obniżono w wielu przypadkach górny próg ustawowego zagrożenia.

13 O istotnych korzyściach dla przedsiębiorstwa, w którym wykonuje się nieodpłatnie kontrolowaną pracę przekonywał Ludwik Jurzysta, Prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania Spółka z o.o. w Toruniu. Skazani kierowani są do prac polegających na ręcznym oczyszczaniu placów i skwerów, segregacji odpadów na składowisku miejskim, czyszczeniu i malowaniu pojemników itp. Z tytułu organizowania prac dla skazanych spółka otrzymuje ulgę w podatku dochodowym w wysykości 50% wartości pracy wykonanej przez skazanych. Z ekonomicznego punktu widzenia jest to rozwiązanie korzystne dla Przedsiębiorstwa.

14 Sprawca zamiast korzystania „z prawa do kłamstwa” w ramach prawa do obrony i nieusprawiedliwionego moralnie uchylania się od odpowiedzialności karnej, w wyniku osiągniętego z pokrzywdzonym porozumienia i zawartej ugody uzna swą winę i postara się naprawić skutki wyrządzonego zła. Pokrzywdzony zaś przestanie kierować się uczuciem odwetu i będzie skłonny do wybaczenia. Nie naruszy to podstawowych funkcji procesu, a uprości go z korzyścią dla wszystkich. W kwietniu 2003 roku Prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. M. Safian podczas konferencji poświęconej problematyce mediacji powołał się na statystykę, z której wynika, że w 2002 roku sądy korzystały z postępowania mediacyjnego w 786 sprawach a prokuratorzy w 40, co może być mierzone w promillach wszystkich spraw karnych.

15


 Przy okazji padły propozycje, aby: m.in. ustawowo upoważnić mediatora do uzyskania zgody na mediację, stworzyć normatywne podstawy do umorzenia postępowania już w stadium przygotowawczym, w razie pozytywnych wyników mediacji, zezwolenie prokuratorowi na przedłużenie terminu do przeprowadzenia mediacji na okres powyżej jednego miesiąca, wprowadzenie zakazu przesłuchiwania mediatora co do faktów, o których dowiedział się podczas mediacji, legitymowanie Ministra Sprawiedliwości do stosownego szkolenia mediatorów.

16 Zdaniem Autora należałoby odejść od praktyki udostępniania odpisów wyroków podmiotom, na rzecz których wykonywane są kary wolnościowe lub środki probacyjne, gdyż stanowi to swoiste podawanie wyroku do publicznej wiadomości, chociaż wobec konkretnego sprawcy środek taki nie został orzeczony.


Prokuratura

i Prawo 3, 2004


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość