Strona główna

Konkurs pięknośCI


Pobieranie 3.96 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar3.96 Kb.
KONKURS PIĘKNOŚCI
Kiedy w 1983 roku, po wielu latach nieobecności powróciły do Polski wybory najpiękniejszej, transmisje z finałów Miss Polonia przyciągały przed ekrany telewizorów miliony rodaków. Wszyscy znali zdobywczynię korony, rozmawiali o niej i interesowali się jej dalszymi losami. Z upływem lat impreza coraz bardziej powszedniała i tak naprawdę poza rodzinami i znajomymi kandydatek nikogo już nie ekscytowała. Zupełnie inaczej dzieje się podczas pokrewnej imprezy, jaką są prawybory prezydenckie w Platformie Obywatelskiej. I choć to konkurs wyłącznie wewnątrzpartyjny, zainteresowane jest nim całe społeczeństwo. Takie to dziwadło. Nie wiedzieć czemu startujący do nominacji politycy robią wszystko, aby te prezydenckie przedbiegi nabrały wymiaru ogólnokrajowego. Szczególnie dąży do tego Radek Sikorski. Z wielką determinacją próbuje nadać kampanii medialnego rozgłosu. Stąd to jego parcie do telewizyjnej debaty z Bronisławem Komorowskim. I to wzbudza akurat nasze wielkie wątpliwości. Prawybory są wyłącznie sprawą członków PO i tylko oni mogą wziąć w nich udział. W związku z powyższym żadna z telewizji nie powinna transmitować jakiejkolwiek debaty. Tym bardziej, iż instytucji prawyborów nie ma w polskiej ordynacji wyborczej. Jak dotychczas te fragmenty spotkań obydwu kandydatów z aktywem PO pokazują wyraźnie, iż nie idzie tu o merytoryczną kampanię, a jedynie o konkurs piękności. Kto bardziej spodoba się partyjnym koleżankom i kolegom, zrobi na nich większe wrażenie, uwiedzie swoim uśmiechem, zachwyci bon motem. Bo te prawybory to taka Ameryka dla ubogich, nasza mała Ameryczka. W USA, po prawyborach, a często i po wyborach, wcześniejsi rywale ściśle z sobą współpracują (patrz Obama i Clinton). U nas w zwyczaju jest podawanie rywalowi zamiast ręki, nogi. Po prawdziwej, wewnętrznej, wyniszczającej kampanii prawyborczej, każdej polskiej partii bliżej byłoby do rozłamu, niż do większego zwarcia szeregów wokół zwycięzcy. Dlatego Komorowski i Sikorski mizdrzą się jak kandydatki do tytułu miss, udając że w PO mamy już demokrację na światowym poziomie. Otóż nie mamy, u nas jest jak zawsze, po naszemu!

SOBCZAK i SZPAK


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość