Strona główna

Lider promocja zdrowia kultura zdrowotna I fizyczna


Pobieranie 473.07 Kb.
Strona1/5
Data18.06.2016
Rozmiar473.07 Kb.
  1   2   3   4   5

L I D E R PROMOCJA ZDROWIA KULTURA ZDROWOTNA I FIZYCZNA

Numer 5. 2016 /305/

Metoda naukowa w polityce to zastąpienie wielkiej sztuki przekonywania samych siebie, że nie popełniliśmy żadnych błędów, sztuki ignorowania i ukrywania ich, zwalania winy na innych, przez trud­niejszą sztukę przyjmowania odpowiedzialności za błędy i uczenia się na nich oraz czynienia z tej wiedzy takiego użytku, by w przyszłości owych błędów unikać. (Karl Popper)



Starości ukryć się nie da, można ją jednak celebrować, ku pożytkowi własnemu i innych.

A w numerze między innymi : Dalsze refleksje nt. toksyczności władzy. Karl Popper fragment z książki „Nędza historycyzmu”. Adam Fronczak (praca zbiorowa pod red.) „Medycyna personalizowana”. Edukacja Jutra, Zakopane 2015 – rekomendacja tomu VIII „Kształcenie osób dorosłych – aktywność w życiu zawodowym”. Sławomir Owczarek – Ćwiczenia rehabilitacyjne z piłkami Thera-Band. Marta Pietrycha – O pomocy społecznej. Zbigniew Cendrowski Rekomendacja książek : (Michel Houellebecq „Mapa i terytorium” (1002), Iza Kuna, „Klara” (1003), Koran (1004). Aktualia z prozdrowotnych portali.


Spis treści
Zbigniew Cendrowski

Drodzy czytelnicy : O toksyczności władzy ciąg dalszy ……………………..2


Karl Popper

Fragment z książki „ Nędza historycyzmu” - lektura dla panujących z zachętą , aby przeczytali to ze zrozumieniem .................................................3


Adam Fronczak (praca zbiorowa pod red.) Fragmenty z książki „Medycyna personalizowana - Mity fakty , rekomendacje” ………………..5
Rekomendacja wydawnictwa „Humanitas” z serii Edukacja Jutra, Zakopane 2015, Tom VIII „ Kształcenie osób dorosłych – aktywność w życiu zawodowym”: ……………………………………………………………………17
Sławomir Owczarek

Ćwiczenia rehabilitacyjne z piłkami Thera - Band …………………………..33


Marta Pietrycha

O pomocy społecznej …………………………………………………………..41


Zbigniew Cendrowski

Rekomendacja książek : (Michel Houellbecq „Mapa i Terytorium „ (1002), Iza Kuna „Klara”(1003), Koran, 1004) …..…………………………………..44


Aktualia z prozdrowotnych portali…………………………………………….48

Jak korzystać z zasobów portalu i miesięcznika Lider www.lider.szs.pl


Lider Promocja Zdrowia Kultura Zdrowotna i Fizyczna – Wyszukiwanie, przetwarzanie, gromadzenie i rozpowszechnianie informacji z zakresu szeroko rozumianej problematyki promocji zdrowia, kultury zdrowotnej i fizycznej. Lider wychodzi od 1991 roku, a od 2011r. w wersji internetowej na portalu www.lider.szs.pl. Wszystkie zasoby udostępniane są bezpłatnie. Zapraszamy.
Aby wyszukać na portalu www.lider.szs.pl interesujący nas materiał :

  1. Otwieramy „Wykaz wszystkich tekstów Lidera” (prawy margines strony głównej) i przewijając go wybieramy interesujące nas artykuły .

  2. Otwieramy „Bank wszystkich tekstów Lidera” (prawy margines strony głównej) i przewijając go (jest zapisany alfabetycznie wg nazwisk autorów) , klikamy na wybrany plik (nazwisko autora) czytamy online (lub kopiujemy). Przy każdym tekście jest licznik informujący o ilości pobrań.

  3. Ważnym źródłem materiałów jest też „Słownik Zdrowego Stylu Życia

Link –prawy margines strony głównej.

Zbigniew Cendrowski

Drodzy czytelnicy

Toksyczni nie widzą swej toksyczności póki ona ich samych nie zniszczy


Moralne i konieczne dla rozwoju państwa i społeczeństwa jest powierzanie władzy osobom, którym społeczeństwo zaufa w wyborach powszechnych. Moralne i konieczne jest też, że znajdują się osoby, które do tej władzy dążą.

Władzę zdobywa się po to aby dokonać zmiany. Oczywiście ma się na myśli zmianę na lepsze. I to jest w porządku. Jednak procesy zdobywania i sprawowania władzy to dwie odrębne kadencje i towarzyszą im niestety różne niekorzystne negatywne moralnie zjawiska. Najsilniejszym i niszczącym jest potrzeba zemsty i poniżenia przegranych. Wygraliśmy bo mieliśmy rację, a nasze propozycje zyskały aprobatę większości głosujących. To jest słuszna konstatacja. Ale racje te trzeba teraz przetworzyć na ciąg decyzyjny (programy, plany, ustawy, zarządzenia i tysiące różnych decyzji.) i tu dokonują się denerwujące przeinaczenia. Kilkadziesiąt lat temu Karl Popper przestrzegał przed niebezpieczeństwem totalności planów zmian pisząc Każda bowiem próba planowania na wielką skalę jest przedsięwzięciem, które musi się w skutkach okazać dla wielu ludzi co najmniej dotkliwe i to na dłuższy okres. Dlatego też zawsze wystąpi tendencja do przeciwstawia­nia się planowi, do narzekania nań. Utopijny socjotechnik na wiele takich skarg będzie musiał pozostać głuchym, jeśli w ogóle cokolwiek zechce osiągnąć. Jednym z głównych jego zajęć stanie się w gruncie rze­czy tłumienie nierozsądnych pretensji. Tym samym jednak będzie on tłumił również krytykę uzasadnioną. A sam fakt, że trzeba będzie tłumić przejawy niezadowolenia, odbiera wartość nawet entuzjastycznym formom akceptacji.

Każdy człowiek ma jakieś poglądy, które wywodzą się z jego kondycji społecznej i które z myślą o poprawie tej kondycji skłaniają go do różnych działań (w tym popierania i akceptowania lub nie jakiejś opcji czy partii politycznej). Na tym tle pojawiają się różne stany psychiczne : zadowolenia lub jego braku oraz różne stany frustracji, kiedy coś budzi nasze niezadowolenie lub jest nie po naszej myśli (zdrowie społeczne). Wygrani się cieszą, przegrani martwią. Kiedy jednak wygrani zaczynają budować swoją pozycję na degradacji tych, którzy przegrali to budzi to u wielu liczne niekorzystne stany dystresujące. Potrzeba zemsty budzi potrzebę odwetu. Walka zastępuje spory.



(…Torowałem sobie drogę wśród tych, którzy chcieli mi przeszkodzić. …Niezadowoleni i ci, których uczucia zostały zranione, trafiali do Stalina... (Trocki).

Głównymi produktami rywalizacji jest wygrana i przegrana. Z grubsza wygrana daje radość, przegrana frustruje. Wygrana zachęca, przegrana zniechęca. Odpowiednim zachowaniem wygrywający może zwiększać potencjał satysfakcji u swych zwolenników i mobilizować ich do wyrzeczeń i poświęceń, może też jednak, kiedy nadmiernie eksponuje sukces, neguje dorobek poprzedników w czym posługuje się kłamstwem lub uproszczeniem ponosić porażki. Działając roztropnie może natomiast łagodzić frustracje przegranych i odwołując się do ich doświadczeń i dokonań uczynić ich zwolennikami lub neutralnymi. Bezustanne podkreślanie : jestem lepszy bo wygrałem może co prawda wypełniać potrzebę zemsty, ale zbyt daleko posunięte zwiększa wrogość i utrudnia działanie. Zmienia proporcje biblijnych nakazań : „Kto w ciebie kamieniem ty w niego chlebem” na „0ko za oko, ząb za ząb” . (Złamanie za złamanie, oko za oko, ząb za ząb; według tego, jako oszkaradził człowieka, tak mu się też niech stanie. (Kpł. 24) („Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.”  (Ap. Paweł : z listu do Rzymian)

Na pomniku Księdza Jerzego Popiełuszki zapisano fragment Jego kazania „Módlmy się byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu"

A Nasz Wielki Święty, Papież Jan Paweł II, mówił wielokrotnie : "Będziecie jedni z drugimi, nigdy jedni przeciw innym".

Przegrywający może zmącić radość wygrywającego lub może ją obniżyć skutecznym bojkotem i oporem.

Trzeba też rozumieć, że wygrani i przegrani nie działają w próżni, za nimi stoją mało stabilne tłumy zwolenników i przeciwników.



Mamy tu często do czynienia ze zjawiskiem band wagon”, które oznacza, że ludzie chętniej przyłączają się do większości. Zjawisko to, istotny czynnik demokracji, staje się groźne kiedy wielu przyłącza się do wygranych w nadziei na profity (nepotyzm, kumoterstwo, korupcja). Tu są szanse dla wygranych aby postępując roztropnie zwiększać poparcie i warunki na realizację zamierzeń. Zasada ta działa w ograniczony sposób kiedy wygrywający nadmiernie eksponuje podział my – wygrani – lepsi, oni przegrani - gorsi. Podział „nasi i inni” jest praźródłem wielu niepowodzeń władzy.

Sprawowanie władzy postrzegane jako walka, w której (choćby pomocniczo dla wzmocnienia racji wygranych), poniża się przeciwnika, a na plan pierwszy idą egoizm, niechęć do innych, poszukiwania zemsty, buduje się racje na deprecjacji i degradacji przeciwnika prowadzą do dyktatury a ta zawsze jest zarzewiem dla rewolucji.

Dość oczywiste jest rozumowanie : Zdobywam władzę więc aby dotrzymać obietnic (z reguły przekraczających możliwości) muszę więc wprowadzić twardą dyscyplinę realizacyjną, podejmować decyzje niepopularne i starać się ograniczyć okres realizacji celów wykonywanych z całą mocą uzyskanych środków. Często jednak rodzi się pokusa rozbudowania władzy zyskanej poparciem większości i na tej cezurze dokonuje się różnych nieprawości. W miarę upływu czasu może nastąpić załamanie realizacji programu i negatywne zjawiska w ogólnym obrazie zdominują pozytywne skutki decyzji. Od tego momentu są dwie drogi : obrona władzy lub korekta programu. Z doświadczenia wiemy, że panujący wybierają drogę obrony władzy za wszelka cenę.

Machiavelli pisze: „Nie ma nic trudniejszego do opanowania, bardziej niebezpiecznego do kie­rowania czy też bardziej niepewnego, jeśli chodzi o wynik, niż przewodzenie we wprowadzaniu nowego porządku rzeczy, po­nieważ innowator ma za wrogów wszystkich tych, którzy dobrze radzili sobie w starym porządku rzeczy, oraz ostrożnych obroń­ców wśród tych, którzy mogliby dobrze sobie radzić w nowym". (cdn.)

Lider3000@poczta.onet.pl Zbigniew Cendrowski

www.lider.szs.pl Redaktor Naczelny
Karl Popper „ O metodzie naukowej w polityce” : z książki „Nędza historycyzmu”
...Jedynym sposobem wprowadzenia do polityki czegoś w rodza­ju metody naukowej jest postępowanie zgodne z założeniem, że nie ist­nieją, posunięcia polityczne, które nie miałyby wad i niepożądanych skut­ków. Poszukiwanie tych błędów, znajdowanie ich, ujawnianie, analizowa­nie i wyciąganie z nich właściwych wniosków - oto zadanie polityka, a także politologa. Metoda naukowa w polityce to zastąpienie wielkiej sztuki przekonywania samych siebie, że nie popełniliśmy żadnych błędów, sztuki ignorowania i ukrywania ich, zwalania winy na Innych, przez trud­niejszą sztukę przyjmowania odpowiedzialności za błędy i uczenia się na nich oraz czynienia z tej wiedzy takiego użytku, by w przyszłości owych błędów unikać

Krytycyzm wobec własnych błędów jest rzeczą bardzo trudną, lecz utrzymanie stanowiska krytycznego wobec tych naszych działań, poprzez które ingerujemy w życie wielu ludzi, jest niemal niemożliwe. Innymi słowy, bardzo trudno uczyć się na wielkich błędach…



Przyczyny tego są dwojakie, zarówno techniczne jak moralne. Kiedy czyni się naraz wiele posunięć, nie sposób powiedzieć, które konkretnie kroki spowodowały poszczególne rezultaty. A jeśli już określonym poczy­naniom przypisujemy określone skutki, to możemy dokonać tego tylko w oparciu o posiadaną uprzednio wiedzę teoretyczną, nie zaś w oparciu o taki eksperyment. Nie pomoże on nam przypisać danym posunięciom okreś­lone skutki. Możemy im przypisać jedynie "globalny wynik". A jakkol­wiek rozumielibyśmy ów "globalny wynik", niewątpliwie niełatwo go oce­nić. Największe nawet wysiłki by uzyskać rzeczowy, niezależny i kryty­czny opis takich wyników przyniosą znikomy efekt, zresztą i szanse pod­jęcia tych prób praktycznie sprowadzają się do zera. Istnieje raczej wiele powodów, by przypuszczać, że swobodna dyskusja nad całościowym projektem i jego konsekwencjami w ogóle nie będzie tolerowana. Każda bowiem próba planowania na wielką skalę jest przedsięwzięciem, które musi się w skutkach okazać dla wielu ludzi co najmniej dotkliwe i to na dłuższy okres. Dlatego też zawsze wystąpi tendencja do przeciwstawia­nia się planowi, do narzekania nań. Utopijny socjotechnik na wiele takich skarg będzie musiał pozostać głuchym, jeśli w ogóle cokolwiek zechce osiągnąć. Jednym z głównych jego zajęć stanie się w gruncie rze­czy tłumienie nierozsądnych pretensji. Tym samym jednak będzie on tłu­mił również krytykę uzasadnioną. A sam fakt, że trzeba będzie tłumić przejawy niezadowolenia, odbiera wartość nawet entuzjastycznym formom akceptacji. Trudno więc będzie konstatować fakty, tzn. skutki planu dla poszczególnych obywateli. A bez tego naukowy krytycyzm jest niemożliwy.

Jednakże trudność połączenia planowania całościowego z metodami na­ukowymi ma charakter jeszcze bardziej zasadniczy niż wskazywałyby do­tychczasowe uwagi. Całościowe planowanie przeocza fakt, że chociaż łat­wo jest scentralizować władzę, to nie można scentralizować całej wiedzy posiadanej przez ludzi. Centralizacja taka natomiast stanowiłaby konie­czny warunek mądrego sprawowania scentralizowanej władzy. Z tego fak­tu wynikają daleko idące konsekwencje. Nie będąc w stanie ustalić, co myśli tak wielu ludzi, planista musi starać się uprościć swoje problemy poprzez eliminację różnic indywidualnych - musi dążyć do kontroli i stereotypizacji interesów i przekonań poprzez edukację i propagandę. Z kolei próba sprawowania władzy nad umysłami musi zniweczyć ostatnią szansę ustalenia tego, co ludzie naprawdę myślą, albowiem nie da się ona pogodzić ze swobodą wypowiedzi, zwłaszcza opinii krytycznych. Os­tatecznie próba taka musi niweczyć wiedzę, a im większy będzie wzrost władzy, tym większy ubytek wiedzy...

...Wszystkie te uwagi ograniczają się do problemu metody naukowej. Milcząco przyjmuje się tu monstrualne założenie, że w gruncie rzeczy nie powinniśmy wątpić w dobrą wolę utopijnego planisty obdarzonego wła­dzą niemal dyktatorską. ...Poprzestańmy na podkreśleniu, że zakładając na­wet nieograniczoną i niezmiernie dobrą wolę potężnych planistów, analiza nasza wskazuje, że może się okazać, iż nie będą oni nigdy w stanie stwier­dzić, czy skutki zastosowanych przez nich środków odpowiadają ich dobrym intencjom.

Nie sądzę, aby udało się przeprowadzić podobną krytykę naszej metody cząstkowej. Za jej pomocą można określać, a także zwalczać najpoważniej­sze i najbardziej naglące przejawy zła w społeczeństwie, zamiast poszuki­wać i walczyć o urzeczywistnienie ostatecznego dobra /do czego skłonni są holiści/. Metodyczne zwalczanie określonych przejawów zła, określo­nych form niesprawiedliwości i wyzysku oraz możliwych do uniknięcia cier­pień - jak nędza, bezrobocie - jest czymś zupełnie innym niż próby realizacji odległego ideału społeczeństwa. Łatwiej tu ocenić sukces lub poraż­kę. Nie ma też żadnego powodu, by metoda ta miała prowadzić do kumula­cji władzy i tłumienia krytycyzmu. Walka z konkretnym złem i konkretnym niebezpieczeństwem prawdopodobnie łatwiej znajdzie poparcie większości ludzi niż walka o zrealizowanie utopii - ideału planistów. Być noże dlatego w krajach demokratycznych, zmuszonych do obrony przed agres­ją, podjęcie koniecznych działań na szeroką skalę, /które mogą nawet przy­brać charakter planowania całościowego/ znajduje dostateczne poparcie bez tłumienia społecznej krytyki, gdy tymczasem w krajach planujących agresję albo prowadzących wojny zaborcze, krytyka społeczna musi być z zasady tłumiona, poparcie bowiem można tu zyskać tylko przedstawiając agresję jako działania obronne.

Możemy teraz wrócić do twierdzenia utopisty, że jego metoda jest prawdziwie eksperymentalną metodą zastosowaną do socjologii. Nasza kry­tyka - jak sądzę - obala to twierdzenie. Odwołać się tu można jeszcze do analogii między zwykłą inżynierią a holistyczną socjotechniką. Moż­na uznać, iż maszyny dadzą się z powodzeniem wytwarzać na podstawie pro­jektów. Dotyczyć to może nawet całych fabryk służących ich produkcji. Wszystko to jest jednak możliwe jedynie dzięki przeprowadzonym uprzednio eksperymentom cząstkowym. Każda maszyna jest wynikiem ogromnej liczby małych udoskonaleń. Każdy model musi zostać "rozbudowany" metodą prób i błędów, poprzez niezliczone małe przystosowania. To samo dotyczy pro­jektowania zakładów produkcyjnych. Całościowy pozornie plan może się powieść tylko dlatego, że uprzednio popełniliśmy najrozmaitsze drobne błędy. Wszystko przemawia za tym, że w przeciwnym wypadku jego realiza­cja doprowadziłaby do poważnych błędów…

Medycyna personalizowana

Mity, fakty, rekomendacje

Praca zbiorowa pod redakcją dr hab. Adama Fronczaka

(Fragmenty wybranych tekstów). Pominięto liczne szczegółowe i bardzo specjalistyczne objaśnienia, tabele oraz wykazy bibliografii)

Spis treści książki (paginacja jak w oryginale)
7. Adam Fronczak

Wstęp

11 Dorota Kaleta

Rozdział I, Miejsce medycyny personalizowanej w koncepcji zdrowia publicznego

19 Maria Sąsiadek, Michał Witt, Błażej Misiak

Rozdział II, Zastosowanie osiągnięć medycyny personalizowanej w praktyce klinicznej

49 Agnieszka Pluta

Rozdział III, Miejsce medycyny personalizowanej w nowotworach układu krwiotwórczego

59 Artur Kowalik

Rozdział IV, Diagnostyka w medycynie personalizowanej

77 Artur Kowalik

Rozdział V, Paradygmat ciągłości opieki, a medycyna personalizowana w obecnym systemie opieki zdrowotnej

89 Barbara Jaworska-Łuczak

Rozdział VI, Modele oceny farmakoekonomicznej procesu terapeutycznego w terapiach celowanych

97 Barbara Jaworska-Łuczak

Rozdział VII, Rozwiązania finansowe - warunek dostępu do medycyny personalizowanej

107 Marta Gadomska-Gołqb, Gerard Karp

Rozdział VIII, Środowisko prawne dla medycyny personalizowanej - wybrane aspekty

  1. Adam Fronczak

Rozdział IX

Perspektywa rozwoju medycyny personalizowanej w Polsce
129 Noty Biograficzne
Dr hab. Adam Fronczek

Wstęp


Medycyna personalizowana to całkiem nowe podejście do procesu diagnostyczno-terapeutycznego. Od wielu wieków nauczając medycyny stosowaliśmy ujednolicenia, łączenie podobnych chorób i ich objawów w jednolite grupy, a wszystko w celu efektywnego przyswajania wiedzy medycznej, która szczegól­nie w naszych czasach rozrasta się w tempie geometrycznym. Jednak dążenie do osobistego i indywidualnego leczenia chorego było bardzo wyraźną potrze­bą zarówno u pacjenta jak i lekarza. Doświadczony lekarz wie, że KAŻDY CHORY CHORUJE INACZEJ. Kiedyś znaliśmy chorobę nowotworową - rak płuca, później poznaliśmy jego kilka typów o zróżnicowanej podatności na rodzaj stosowanego leczenia, a dziś znamy kilkadziesiąt podtypów tej choroby. Czy leczenie sprzed 20-30 lat może być nadal stosowane? Tempo rozwoju wiedzy o chorobach wy­musza powstawanie nowych technologii terapeutycznych. Możemy leczyć coraz efektywniej, ale tylko wówczas, kiedy mamy wiedzę, dostęp do leków i właściwe finansowanie. Musimy podjąć poważną dyskusję o kształcie naszej służby zdro­wia, ojej kondycji, możliwościach i nadziejach.

Rozwój nauki, nowoczesne technologie badania genomu dostarczają nam niezbędnej wiedzy do tego, aby zdecydowanie efektywniej leczyć chorych. W niniejszym opracowaniu autorzy przedstawiają wieloaspektowość medycyny personalizowanej, jej niekwestionowany dynamiczny rozwój i próbują nakreślić perspektywy jej rozwoju w Polsce. Ciekawe spostrzeżenia dotyczą kontekstu zdrowia publicznego. Czy działania populacyjne z zakresu zdrowia publicznego mają przełożenie na indywidualny proces diagnostyczno-terapeutyczny? Czy znajdziemy wzajemne powiązania i czy zdrowie publiczne nabierze nowego kształtu ?

W kilku rozdziałach autorzy zaglądają głęboko do wnętrza organizmu cho­rego i zapoznają nas z problematyką badań molekularnych, ich wieloaspektowością i interpretacją, która oznacza często perspektywę efektywnego leczenia lub czasem niestety jego braku. Zapoznajemy się z najnowszymi osiągnięciami medycyny „szytej na miarę". Autorzy przedstawiają nowoczesną diagnostykę i leczenie chorób hematologicznych, onkologicznych i rzadkich, wszędzie rzetel­nie przedstawiając ich genetycznie uwarunkowany rodowód. Czytelnik dozna ogromnej satysfakcji zapoznając się z możliwościami, które daje nam poznanie ludzkiego genomu, jego aberracji i konsekwencji jakie się jawią dla każdego z nas.

Bardzo ważny rozdział napisali znakomici prawnicy, którzy dokonali syntetycznego, analitycznego przeglądu aktów prawnych regulujących możliwość zaglądania do wnętrza naszego klucza istnienia jakim jest materiał genetyczny każdego z nas. Czy nasz genom jest prawnie chroniony? Czy wiedza, którą gro­madzimy dzięki tym badaniom nie stanie się towarem, który ktoś chętnie kupi lub być może wykradnie? Pytań jest wiele, a odpowiedzi nie zawsze precyzyjne i satysfakcjonujące.

Bez oceny farmakoekonomicznej procesów terapeutycznych w nowoczes­nej Polsce nie ma możliwości wydatkowania środków publicznych. W niniejszym opracowaniu znajdziecie Państwo próbę odpowiedzi na pytanie jak tego dokonują inni i jak możemy tego dokonać my. Czy nasz narodowy, bogaty płatnik jest w stanie sfinansować medycynę personalizowaną? Czy badania genetyczne uzyskają status niezbędnych, finansowanych szeroko ze środków publicznych? Myślę, że stara polska maksyma, że „tanie jest drogie" w wielu omawianych tu obszarach znajduje swoje potwierdzenie. Mówią o tym lekarze klinicyści wska­zując, że niektóre terapie tzw. I linii są wysoce nieskuteczne. Czy mamy prawo opóźniać dostęp do efektywnego leczenia powodując wiele objawów niepożą­danych u ciężko chorych?

Walka z mitami o gigantycznych kosztach czy też kreowaniu popytu na ten rodzaj świadczeń przez firmy farmaceutyczne polegać powinna na rzetel­nej, przekrojowej analizie porównawczej nowych i starych metod leczenia i ich efektów w postaci długości i jakości życia w chorobie, ocenie objawów niepożą­danych i efektywności kosztowej. Nieprawdziwe opinie to efekt nieznajomości problemu i niechęć do nowych wyzwań, które są immanentnie związane z permanentnym postępem.



Podejmując się napisania tych kilku rozdziałów o medycynie personalizowanej autorzy mieli świadomość, że poruszają się po gruncie całkiem niestabilnym. Początki wdrażania każdej nowej idei są trudne, ale jesteśmy świadomi tego, że mamy obowiązek mówić o lepszej medycynie, skuteczniejszej, dającej nie tylko nadzieję, ale dłuższe przeżycie większej liczby chorych w możliwie dobrym sta­nie ogólnym. Walko o życie i zdrowie chorych to prawdziwy sens wykonywania zawodów medycznych. A jeśli możemy zrobić coś lepszego dla chorych to zróbmy to. Wszyscy odczujemy satysfakcję i sens pracy, a pacjenci będą zdrowsi.
Dorota Kaleta

Miejsce medycyny personalizowanej w koncepcji zdrowia publicznego
Definicje zdrowia publicznego ulegały pewnym modyfikacjom na przestrzeni lat. Ewaluowało też myślenie kategoriami zdrowia publicznego w systemach ochro­ny zdrowia. Jednak większość elementów pozostała do dziś aktualna i mimo różnic w sformułowaniach i szczegółach koncepcje funkcjonujące w literaturze przedmiotu nie różnią się istotnie co do treści i zakresu . Według Winslowa (1920 r.) zdrowie publiczne to nauka i sztuka służąca zapobieganiu chorobom, poprawie i przedłużaniu życia, zdrowia i witalności fizycznej i psychicznej jed­nostek poprzez zorganizowane działania zbiorowe ukierunkowane na: poprawę stanu zdrowotnego środowiska, walkę z chorobami, które przedstawiają naj­większe zagrożenia, edukację jednostek w zakresie reguł higieny osobistej, or­ganizowanie świadczeń i usług medycznych i pielęgniarskich, mając na uwadze wczesną diagnostykę i leczenie zapobiegawcze, wdrażanie środków i rozwiązań socjalnych, które gwarantowałyby każdej jednostce danej zbiorowości poziom życia umożliwiający podtrzymanie zdrowia . Natomiast w latach siedemdzie­siątych XX wieku powstała idea tak zwanego Nowego Zdrowia Publicznego, które jest nauką i kompleksowym postępowaniem zmierzającym do zachowa­nia i umacniania zdrowia ludności w wymiarze makrospołecznym i lokalnym. Podstawą tego postępowania jest naukowe rozpoznawanie zdrowia i potrzeb zdrowotnych zbiorowości oraz inicjowanie i organizowanie skoordynowanych wysiłków instytucji rządowych, samorządowych i pozarządowych w celu osią­gania pożądanych standardów zdrowia. Cel ten uzyskuje się poprzez wdrażanie podstawowych funkcji zdrowia publicznego, a zwłaszcza przez kształtowanie nawyków zdrowego stylu życia, realizację programów promocji zdrowia, zapo­bieganie zakaźnym i niezakaźnym chorobom o znaczeniu społecznym, kontrolę czynników ekologicznych, tworzenie sprzyjających zdrowiu warunków społeczno-ekonomicznych oraz zapewnienie powszechnego i równego dostępu do opieki medycznej" . Jak stwierdza Miller i wsp. taka koncepcja zdrowia publicz­nego wskazuje dwa obszary działań: wymaga gromadzenia danych i informacji charakteryzujących całokształt warunków determinujących zdrowie populacji, a także staje się obszarem mobilizowania i uruchamiania zasobów koniecznych do realizacji celów zdrowotnych. Dla celów praktycznych identyfikuje się dwie podstawowe grupy funkcji zdrowia publicznego w tym działania na rzecz ogółu ludności włączając: monitorowanie stanu zdrowia populacji; walkę z choro­bami o znaczeniu społecznym, wypadkami i urazami; identyfikację i zwalczanie zagrożeń zdrowotnych w środowisku, miejscu zamieszkania, pracy, w żywności i wodzie; nadzór epidemiologiczny, kontrolę laboratoryjna chorób zakaźnych - w tym zawleczonych z zagranicy - oraz zagrożeń środowiskowych; promocję zdrowia, organizację aktywnego współuczestnictwa społeczeństwa w działa­niach na rzecz zdrowia, determinanty zdrowia i choroby; zarządzanie opieką zdrowotną, ekonomikę zdrowia, systemy organizacji i finansowania ochrony zdrowia, ocenę jakości świadczeń zdrowotnych, zagadnienia prawne w medy­cynie, bioetykę, orzecznictwo lekarskie. Drugą ważną grupę funkcji i zadań zdro­wia publicznego stanowią działania na rzecz indywidualnych osób, do których zalicza się: profilaktykę indywidualną, organizację służb zapobiegawczych, np. szczepienia ochronne, profilaktykę zakażeń szerzących się drogą kontaktów sek­sualnych, planowanie rodziny; profilaktykę i leczenie chorób o znaczeniu spo­łecznym takich jak choroby zakaźne i choroby cywilizacyjne; organizację czynne­go poradnictwa dla grup wysokiego ryzyka zachorowania; podstawową opiekę zdrowotną, pomoc medyczną dla bezdomnych i innych osób pozbawionych do­stępu do świadczeń zdrowotnych; organizację opieki zdrowotnej finansowanej przez instytucje pozarządowe.

Współcześnie wyzwanie dla medycyny prewencyjnej i zdrowia publiczne­go stanowią niezakaźne choroby cywilizacyjne. Wśród zagrożeń zdrowia w Pol­sce dominują przewlekłe choroby niezakaźne określane także mianem chorób cywilizacyjnych ze względu na silne powiązane z warunkami i stylem życia współczesnej cywilizacji (choroby układu krążenia, w tym zwłaszcza choroba niedokrwienna serca i udary mózgu; nowotwory złośliwe, zwłaszcza rak płuca, rak sutka, rak szyjki macicy, rak jelita grubego, rak prostaty; nienowotworowe choroby układu oddechowego, zwłaszcza POChP; zaburzenia psychiczne).



Skuteczne eliminowanie przewlekłych chorób niezakaźnych wymaga uwzględnienia szerokiej grupy czynników mających wpływ na stan zdrowia lud­ności zarówno w obszarze zdrowia (biologii, genetyki, zachowań i stylu życia), w obszarze środowiska (czynniki ekonomiczne, społeczne, kulturowe i fizyczne) oraz obszarze organizacji systemu ochrony zdrowia. Skuteczną drogę do ogra­niczenia przewlekłych chorób niezakaźnych wyznacza identyfikacja czynników powodujących lub przyśpieszających wystąpienie przewlekłych chorób cywili­zacyjnych oraz zorganizowanie skutecznych działań prewencyjnych. Istotnym elementem jest również odpowiednia dostępność opieki medycznej i doskona­lenie metod leczenia. Dotychczasowe działania i tradycyjne podejście do pro­cesu diagnostyczno-terapeutycznego są jednak nie wystarczająco efektywne i wyraźna jest potrzeba ich optymalizacji.

Od czasu mapowania ludzkiego genomu w 2003 roku nastąpił ogromny po­stęp w zrozumieniu molekularnych i genetycznych ścieżek leżących u podstaw ludzkiego zdrowia i choroby. Nabycie nowej wiedzy w połączeniu z szybkim po­stępem w sekwencjonowaniu genetycznym i badaniach genetycznych, a także gwałtowny rozwój nowych technologii stale zwiększa potencjał w dostarczaniu lepszej opieki zdrowotnej . Tak zwana medycyna personalizowana dostarcza nowych informacji, które mogą udoskonalić opiekę zdrowotną dzięki możliwo­ści szerokiego prowadzenia badań przesiewowych i stawiania wczesnej diagno­zy oraz poprzez bardziej skuteczne programy profilaktyczne i większą precyzję w leczeniu choroby. Ta „personalizacja" opieki zdrowotnej zdobyła światową uwagę. W celu ułatwienia realizacji tego nowego podejścia do służby zdrowia powstają różne strategie. Na przykład, precyzyjna medycyna ma na celu stwo­rzenie nowej taksonomii chorób opartych na biologii molekularnej, w celu po­prawy klasyfikacji chorób i opieki zdrowotnej . Medycyna stratyfikowana dzieli pacjentów na grupy w oparciu o ich genetycznie uwarunkowane ryzyko wystąpienia chorób lub ich reakcje na leczenie, w celu zaoferowania pacjentom leczenia celowanego - konkretnie dopasowanego do danej grupy. Medycyna personalizowana ma na celu wykorzystanie informacji na temat genotypu danej osoby do podejmowania decyzji dotyczących profilaktyki, diagnostyki i leczenia. Wymienione działania posiadają wspólny cel: zapewnienie „odpowiednie­mu pacjentowi odpowiedniego leku w odpowiedniej dawce w odpowiednim czasie" . Produkcja, integracja i wykorzystanie informacji genetycznej i geno­mu w służbie zdrowia wymaga znaczących zmian w sposobie organizacji opieki zdrowotnej oraz sposobu dostarczania opieki zdrowotnej jednostce. Ostatnie doniesienia na temat medycyny precyzyjnej, medycyny stratyfikowanej , oraz medycyny personalizowanej podkreśliły działania, które powinny zo­stać podjęte w celu umożliwienia sprawnego włączenia informacji genetycznej do opieki zdrowotnej i tym samym, ułatwienia przejścia do medycyny personali­zowanej. Raporty te dostarczają praktycznych zaleceń dla naukowców, pracow­ników zdrowia, polityków i firm farmaceutycznych. Na przykład, badacze są zachęcani do rozwijania infrastruktury służącej do zarządzania danymi po­trzebnymi do obsługi rosnącej ilości danych uzyskiwanych z sekwencjonowania genetycznego, dostawcy opieki zdrowotnej powinni tak przeorganizować swoje usługi kliniczne, aby umożliwić integrację genetycznych i molekularnych infor­macji w elektronicznych kartach zdrowia pacjentów, a firmy farmaceutyczne są zachęcane do identyfikacji i kwalifikowania szeregu nowych biomarkerów, któ­re wskazują odpowiedź kliniczną. Należy uwzględniać także istotne kwestie moralne, etyczne, prawne i finansowe. Skuteczna integracja genetycznej i genomowej informacji w ochronie zdrowia zależy również od postawy innej ważnej grupy zainteresowanych, a mianowicie od społeczeństwa. Tymczasem prawie 10 lat po zdefiniowaniu pojęcia genomiki w dziedzinie zdrowia publicznego (public health genomics - PHG) jako „odpowiedzialnego i skutecznego transponowania wiedzy opartej na technologii oraz badaniach genomu przeniesione i implementowane do polityki publicznej, zdrowotnej i usług zdrowotnych na rzecz poprawy zdrowia społeczeństwa", wciąż eksperci z zakresu zdrowia pub­licznego i medycyny stoją przed dylematem jak wdrożyć genomikę, medycynę personalizowaną do praktyki zdrowia publicznego.

Istnieje pięć głównych powodów, które mogą wyjaśniać, dlaczego postęp zachodzi tak wolno. Po pierwsze, z filozoficznego punktu widzenia, wprowadzenie ostatnich odkryć genomu do praktyki zdrowia publicznego zmaga się z mianem paradoksu. Misją zdrowia publicznego jest bowiem poprawa zdrowia z punktu widzenia całego społeczeństwa, a jego jednostką interwencji jest po­pulacja, indywidualne podejście do medycyny personalizowanej wydaje się być w sprzeczności z koncepcją zdrowia publicznego. Po drugie, w ciągu dziesięciu lat po pierwszym sekwencjonowaniu genomu ludzkiego, nadal relatywnie nie­wiele zastosowań wskazuje na to, że wprowadzenie pewnych testów genetycz­nych na poziomie populacji doprowadziło do poprawy stanu zdrowia, z wyjąt­kiem programów badań przesiewowych dla noworodków. Po trzecie, w dobie malejących zasobów, w tym finansowych, pojawia się obawa, że nowe technolo­gie mają potencjał do odbierania bardzo potrzebnych środków na to, co można zrobić w dostarczaniu podstawowych usług w zakresie zdrowia publicznego, o ugruntowanej skuteczności i efektywności. Po czwarte, większość publicznych placówek ochrony zdrowia nie posiada nadal wiedzy niezbędnej, aby szybko wdrożyć pojawiające się informacje genomowe do swoich programów. Wresz­cie, jeszcze nie udało się w dużej mierze wykazać skuteczności behawioralnych interwencji opartych na wiedzy o dziedziczeniu ryzyka. Ponadto obietnica bar­dzo szybkiej integracji odkrycia genomu i praktyki zdrowia publicznego zdaje się być złożona częściowo na wyrost. Ponadto istnieje obawa, że jeśli nie dojdzie do zmian paradygmatu w świadczeniu usług w dziedzinie zdrowia publiczne­go, który bierze pod uwagę dane z genomu w stratyfikacji ryzyka, to szansa na zmianę i skuteczne ograniczenie przewlekłych chorób niezakaźnych może zo­stać oddalona w czasie. Szybkie i tanie sekwencjonowanie genów może obecnie zidentyfikować osoby będące nosicielami rzadkich mutacji predysponujących do chorób, którym można zapobiec…

…Mimo, że korzyści dla zdrowia publicznego płynące z ba­dań przesiewowych przeprowadzanych dla rzadkich chorób mogą wydawać się paradoksem, wczesne wykrywanie nośników chorób może powodować duże korzyści w zakresie redukcji umieralności z powodu chorób nowotworowych, które do tej pory były rozpoznawane przez pojawienie się objawów u pacjen­tów lub rozwój danej choroby u członków ich rodzin. W przypadku raka piersi, istnieją algorytmy, oparte na historii rodziny, pozwalające na ocenę tego, czy kobieta powinna otrzymać poradę genetyczną, a jeśli jest to wskazane, badania genetyczne. Narzędzia te jednak nie są systematycznie stosowane w podstawo­wej opiece zdrowotnej.

Nawet jeśli kliniczna przydatność korzystania z genomu została udokumentowana, tak jak w powyższych przykładach, nie ma prawie żadnych badań oceny skuteczności realizacji wdrożenia takich rozwiązań. Wymaga to znacznych inwe­stycji i interdyscyplinarnego podejścia. Fundusze w dziedzinie zdrowia są raczej przyznawane na badania innowacyjne, odkrywcze niż na badania wdrożenia odkrytego już rozwiązania, którego celem jest ocena procesu decyzyjnego, potrzeb edukacyjnych dostawców służby zdrowia, pacjentów i społeczeństwa, ocena opłacalności i ocena stanu zdrowia populacji. To czego teraz potrzebuje­my, z punktu widzenia zdrowia publicznego, to przyspieszenie wdrażania opar­tego na dowodach badania udowadniającego, że korzystanie z metody genomowej w celu identyfikacji osób wysokiego ryzyka przyniesie tym pacjentom duże korzyści płynące z zaproponowanych działań prewencyjnych. W ostatnich latach mówi się też o fundamentalnym wyzwaniu w praktyce zdrowia publicz­nego, które bierze pod uwagę dwa główne czynniki nauki genomowej i wyzwań społecznych, które stawiają indywidualną autonomię w centrum procesu. Jeśli eksperci zdrowia publicznego nie uwzględnią i nie rozpoznają interakcji czyn­ników środowiskowych i społecznych z genomiką i innymi uwarunkowaniami biologicznymi, lub nie zrozumieją możliwości i wyzwania stratyfikacji populacji, praktyka zdrowia publicznego w najbliższych dziesięcioleciach będzie znacznie zubożała. Wzmianka o personalizowanej opiece zdrowotnej w nowo opubli­kowanym programie ramowym UE w zakresie badań naukowych i innowacji -Horizon 2020, ma na celu wspieranie badań nowego modelu organizacji opieki zdrowotnej prezentującego indywidualne podejście do medycyny, który może być wykorzystany przez polityków i decydentów.

W świetle dostępnych danych medycyna personalizowana może rzeczywi­ście być istotna dla zdrowia publicznego i zająć ważne miejsce w jego koncepcji. Istnieje jednak głęboka przepaść pomiędzy aktualną zdolnością do szczegółowego badania ludzkiego genomu, a możliwością korzystania z uzyskanych infor­macji w celu poprawy zdrowia i w sytuacji tej bez odpowiedzi pozostaje pytanie, czy zdrowie publiczne jest w stanie sprostać temu wyzwaniu?
Maria Małgorzata Sąsiadek, Michał Witt, Błażej Misiak

Zastosowanie osiągnięć medycyny personalizowanej w praktyce klinicznej
Medycyna personalizowana, czyli oparta na znajomości patogenezy molekularnej zmian u pojedynczego pacjenta powala na optymalizację leczenia, zarówno w aspekcie medycznym, gdyż umożliwia zastosowanie terapii, która będzie po­tencjalnie najbardziej skuteczna, jaki i w aspekcie ekonomicznym, gdyż pozwala na zastosowanie właściwego leczenia, czyli na uniknięcie wydatków spowodo­wanych leczeniem nieskutecznym.

Koncepcja medycyny personalizowanej/medycyny precyzyjnej opiera się na dokładnej znajomości molekularnych podstaw patogenezy chorób, która pozwala na zastosowanie terapii celowanej, ukierunkowanej na zablokowanie kluczowego mechanizmu w rozwoju choroby. Za autora tej koncepcji uważa­ny jest Paul Erlich (laureat nagrody Nobla w 1908r), którego koncepcja leczenia przyczynowego („magie bullet") stała się inspiracją do poszukiwania markerów definiujących cele celowanej terapii w leczeniu różnych chorób

Rozwój technik badań molekularnych, zarówno proteomicznych, jak i genomicznych, a szczególnie technik sekwencjonowania DNA takich jak sekwencjonowanie całogenomowe i eksomowe, technik badania rearanżacji nierównoważonych genomu (arrayCGH), czy też badań całogenomowych dla oceny ekspresji genów pozwolił na identyfikację markerów, które umożliwiają zdefiniowanie potencjalnego „celu" molekularnego, na który należy ukierunkować leczenie u pacjenta dla osiągnięcia optymalnego efektu terapeutycznego. Jednocześnie rozwój ten pozwolił na identyfikację mechanizmów modulujących indywidualną odpowiedź na stosowane leczenie oraz na opracowanie markerów molekularnych tej odpowiedzi dla niektórych leków…

1. Personalizowane podejście do terapii chorób jednogenowych: mukowiscydoza

Choroby układu oddechowego są szczególnie atrakcyjnymi jednostkami dla spersonalizowanej strategii terapeutycznej. Dużo pracy włożono w wypra­cowywanie takiego podejścia do astmy oskrzelowej, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP) czy wreszcie mukowiscydozy (CF, cystic fibrosis), jako kla­sycznej, podręcznikowej choroby jednogenowej. Ze względu na swoją stosun­kowo bardzo dobrze przebadaną, klarowną genetykę oraz ugruntowane zależ­ności genotyp-fenotyp stała się ona sztandarowym obiektem badań w zakresie personalizowania podejścia leczniczego. Bez wątpienia nie bez znaczenia jest tu również historia nieproporcjonalnie nikłego, w stosunku do poniesionych nakła­dów finansowych, efektu długoletnich badań nad terapią genową mukowiscy­dozy, która do tej pory pozostaje chorobą jednoznacznie nieuleczalną, zaś pró­by leczenia przy użyciu odpowiednio rekombinowanych wektorów wirusowych czy liposomowych nie mają większego praktycznego znaczenia…

2. Personalizowane podejście do terapii chorób wielogenowych, wieloczynnikowych

W myśl teorii klonalnej transformacji nowotworowej rozwój guza polega na klonalnej ekspansji komórek nowotworowych, genetycznej dywersyfikacji proliferujących klonów komórek oraz selekcji klonów komórek o najwyższym potencjale proliferacyjnym z adaptacją do ekosystemu tkankowego W myśl natomiast teorii macierzystych komórek nowotworowych, komórkami „wiodą­cymi" transformację nowotworową są nowotworowe komórki macierzyste (cancer stem cells), które stanowią małą (poniżej 1% komórek guza) subpopulację komórek guza o swoistych cechach biologicznych (np. niski potencjał proliferacyjny, brak zdolności do końcowego różnicowania, obecność charakterystycz­nych markerów powierzchniowych).

.Genetyka chorób wieloczynnikowych i wielogenowych, jak sama nazwa wskazuje, jest znacznie bardziej skomplikowana. Klasycznym przykładem jest tu cukrzyca, której wiele różnych odmian dziedziczonych jest w sposób zupełnie różny, a wielokrotnie ciągle jeszcze daleki od poznania i pełnego zrozumienia.



W kontekście medycyny personalizowanej szczególne zainteresowanie wzbu­dza od lat cukrzyca niemowlęca (neonatal diabetes mellitus, NDM), stosunkowo rzadka forma choroby warunkowana prawdopodobnie jednogenowo, ujawnia­jąca się przed 6 miesiącem życia. Jej częstość występowania ocenia się na 1 na 100.000 żywych urodzeń. W ok 50% przypadków objawy samoistnie ustępują w ciągu kilku miesięcy, stąd nazwa tego podtypu przejściowa cukrzyca nowo­rodków (transient neonatal diabetes mellitus, TNDM); pozostałe chore noworodki mają trwałą cukrzycę (permanent neonatal diabetes mellitus, PNDM) .

3. Zastosowanie osiągnięć medycyny personalizowanej w onkologii klinicznej



Pojęcie medycyny personalizowanej w onkologii należy rozważać w trzech aspektach:

1) Identyfikacja osób z dziedzicznym zwiększonym ryzykiem zachorowania na chorobę nowotworową (pozwala na ustalenie optymalnego schematu opieki profilaktycznej jak np. zaprojektowanie zindywidualizowanego pro­gramu badań profilaktycznych, podjęcie decyzji o profilaktycznym usunieciu zdrowych narządów, zastosowanie chemoprewencji).

  1. Charakterystyka zmian molekularnych w komórkach nowotworu (po­zwala na ocenę markerów: a) diagnostycznych, tj. wspomagających proces ustalenia rozpoznania; b) prognostycznych - pozwalających na prognozowa­nie rokowania; c) predykcyjnych - pozwalających na prognozowanie odpo­wiedzi na zastosowane leczenie).

  2. Określenie efektywności biotransformacji leku w organizmie pacjenta (pozwala na indywidualizowanie stosowanych dawek farmaceutyków).

W tym ujęciu pojęcie medycyny personalizowanej/precyzyjnej jest szersze, niż pojęcie leczenia celowanego (targeted therapy), gdyż uwzględnia nie tylko zasady doboru leku o ściśle ukierunkowanym działaniu, ale też indywidualizację dawki leku i ustalenie indywidualne rokowania. W odniesieniu do chorób no­wotworowych pojęcie to uzyskuje dodatkowe znaczenie ze względu na heterogenność zmian nowotworowych, a w związku z tym z takimi zjawiskami, jak np. nabywanie oporności na leczenie poprzez selektywną ekspansję komórek niereagujących na zastosowane leczenie….

W niniejszym opracowaniu przedstawione będzie zastosowanie w praktyce klinicznej metod leczenia, ukierunkowanego na hamowanie „wiodącej" w roz­woju danego guza zmiany genetycznej („drive mutation"). Aspekty wrażliwo­ści na leczenie związane z biometabolizmem leków przeciwnowotworach oraz efektywnością naprawy DNA zostaną omówione w rozdziale poświęconym far­makoterapii. Nie będą przedstawiane metody leczenia, które są w trakcie prób klinicznych ani badania naukowe, których celem jest znalezienie nowych mole­kularnych „celów" terapeutycznych…



I Genetyczne podstawy transformacji nowotworowej

Proces transformacji nowotworowej jest procesem wieloetapowym i wielo­letnim (najczęściej trwa 5-20 lat), u którego podstaw leżą zmiany genetyczne, kumulujące się w komórce i prowadzące do zmiany jej właściwości biologicz­nych. Zgodnie z klasyczną definicją Weinberga komórki nowotworowe cha­rakteryzują się 8 głównymi cechami biologicznymi: proliferacją niezależną od sygnałów stymulujących podziały komórki, brakiem reakcji na czynniki hamu­jące proliferację, brakiem programowanej śmierci komórki, nieśmiertelnością replikacyjną, angiogenezą, aktywacją procesów naciekania i przerzutowania, zmianą metabolizmu energetycznego, „ucieczką" od mechanizmów „nadzoru" immunologicznego…

Na każdym etapie procesu transformacji nowotworowej różne geny współ­działają ze sobą w sieciach powiązań „pionowych", wyrażających się bezpośred­nią zależnością tj. aktywacją lub hamowaniem funkcji danego genu położonego poniżej („downstream"), przez gen/geny znajdujące się „powyżej" (upstream) na ścieżce sygnałowej lub też działają „równolegle" modyfikując np. ekosystem guza na poziomie lokalnym (tkankowym) oraz w skali całego organizmu (np. re­akcje immunologiczne)…

…Charakterystyczną cechą komórek nowotworowych jest niestabilność ge­netyczna (chromosomowa, mikrosatelitarna i epigenetyczna) prowadząca do kumulacji coraz to nowych zmian genetycznych i epigenetycznych w genomie komórki, a tym samym przyczyniająca się do zaburzeń/zmian ich właściwości biologicznych, a także zdolności do nabierania odporności na stosowane lecze­nie…

II. Medycyna personalizowana a zespoły dziedzicznie uwarunkowanego zwiększonego ryzyka zachorowania na choroby nowotworowe

…Uwarunkowane autosomalnie dominująco zespoły zwiększonego ryzyka zachorowania na nowotwory rozwijają się zgodnie z hipotezą dwóch uderzeń Knudsona tj. pierwsza mutacja w genie supresorowym lub mutatorowym jest odziedziczona, a druga powstaje „de novo" w komórce somatycznej. Utrata funkcji genu supresorowego lub mutatorowego otwiera drogę do transformacji nowotworowej… dla omawianych zespołów jednymi z ważniejszych z kli­nicznego punktu widzenia cech charakterystycznych są: ryzyko zachorowania dotyczące osób młodych oraz ryzyko rozwoju nowotworu dla nosicieli mutacji dotyczące nie tylko narządu krytycznego (np. raka piersi/jajnika w zespole dzie­dzicznego raka piersi/jajnika), ale też innych narządów z tzw. spektrum nowo­tworów dla mutacji danego genu…



III. Terapia personalizowana w nowotworach sporadycznych

…Jak wspomniano powyżej, rozwój technik proteomicznych i genomicznych pozwolił na poznanie mechanizmów i zmian molekularnych, które są podsta­wą procesu transformacji nowotworowej. Jednym z najistotniejszych odkryć dla rozwoju terapii personalizowanej w guzach litych było stwierdzenie, że wiodącą zmianą genetyczną („drive mutation") jest aktywacja protoonkogenu (zjawisko określane w literaturze anglojęzycznej jako „oncogen addiction"). Identyfikacja wiodącej mutacji w guzach nowotworowych pozwoliła na opracowanie terapii, ukierunkowanych na blokowanie mechanizmów kluczowych dla rozwoju nowo­tworów. Przełomem było również stwierdzenie, że nawet guzy o odmiennej lo­kalizacji i odmiennym obrazie histopatologicznym charakteryzują się wspólny­mi „wiodącymi" zmianami genetycznymi, co zmieniło paradygmat kwalifikacji guzów do leczenia, oparty dotychczas głównie na lokalizacji narządowej zmiany oraz rozpoznaniu histopatologicznym, z uwzględnieniem oceny stopnia złośli­wości nowotworu oraz klasyfikacji TNM…


5. Wyzwania etyczne związane z medycyną spersonalizowaną

…Medycyna personalizowana, często obecnie zwana medycyną precyzyjną (bo przecież właśnie na wzmożonej precyzji terapeutycznej, dopasowanej do konkretnej osoby, rzecz polega), wiąże się z coraz powszechniejszym badaniem wybranych fragmentów lub wręcz całości genomu człowieka. Specyfika testów genetycznych, dających wgląd w nasz genom jest jednak znaczna - genetycz­ny ekscepcjonalizm jako teoria mówiąca o wyjątkowości badań Jednakże faktycznie, wiele wyróżnia testy genetyczne, czyniąc je różnymi od niemal całej analityki medycznej. Rodzinne występowanie, z definicji, cech ge­netycznych powoduje ich wpływ na całą, często nawet daleką rodzinę. Potrzeba informowania różnych członków rodziny o wykrytej rodzinnej zmianie gene­tycznej może poważnie naruszyć równowagę i stosunki rodzinne. W klasycz­nym przykładzie, wykrycie innego niż formalne, ojcostwa z reguły ma daleko idące skutki rodzinne. Cechy genetyczne, a z reguły mamy tu na myśli poważne patologie, są cechami trwałymi, nie przemijającymi z czasem. Perspektywa po­wszechnego leczenia olbrzymiej większości chorób genetycznych jest obecnie tak mało realna, jak wielce odległa (opisane powyżej przypadki to zaledwie od­stępstwa od tej reguły) - fatalizm i brak nadziei są tu częstymi skutkami. Choro­by genetyczne to z reguły poważne schorzenia, często powodujące poważną niesprawność tak fizyczną, jak intelektualną. Ponieważ z reguły są to schorzenia rzadkie, albo bardzo rzadkie, zarówno przebieg procesu diagnostycznego, jak i dalszej opieki medycznej często są trudne, powodując frustracje wpływające negatywnie na życie codzienne chorego i jego rodziny. Ujawnienie patologii dziedzicznej i/lub jej genomowej przyczyny nierzadko prowadzi do stygmatyzacji, społecznego/rodzinnego wykluczenia i bolesnej dla wszystkich zaintere­sowanych dyskryminacji. Brak poczucia życiowego bezpieczeństwa wpływa na najróżniejsze aspekty życia, od decyzji prokreacyjnych, stylu życia, po czasem nawet jego długość. Niepewność związana z probabilistyczną naturą wyników badań genetycznych jest typowa np. dla badań podatności genetycznej; nega­tywny wynik badań presymptomatycznych często jest przyczyną głębokiego poczucia winy, pozytywny niemal zawsze prowadzi do objawów depresyjnych, nierzadko z poważnymi następstwami medycznymi i życiowymi.

Ten niejasny obraz komplikują jeszcze takie problemy jak uzyskiwanie tzw. wyników niepożądanych: w procesie sekwencjonowania całego genomu uzyskiwany jest wgląd w wiele różnych cech genetycznych, obok tych, o które w procesie diagnostycznym chodzi, również w takie, o które w tym momencie nikt nie pytał. Filtrowanie uzyskanych informacji może okazać się procesem bar­dzo niedoskonałym i trudnym. Pozostaje również pytanie, co lekarz prowadzący, który wchodzi w ich posiadanie, powinien zrobić w stosunku do samego chore­go, jak i jego rodziny. Sprawa etycznie i prawnie wcale nie jest prosta. Podobnie ma się rzecz z zapewnieniem poufności i bezpieczeństwa uzyskanych danych genomowych.

Upowszechnienie badań genetycznych, jako podstawy medycyny personalizowanej, naraża tak chorych, ich rodziny jak i nie zawsze dobrze obeznanych w kwestiach genetycznych przedstawicieli zawodów medycznych, na wyżej tyl­ko pobieżnie i wyrywkowo opisane niebezpieczeństwa. Można temu problemo­wi w znacznym stopniu zaradzić, jeśli wyniki badań genetycznych będą fachowo interpretowane i przekazywane przez lekarza genetyka w ramach porady genetycznej lub lekarza innej specjalności, mającego stosowne kompetencje w zakresie genetyki w swoim obszarze zainteresowania. Wiąże się to z wdrożeniem całej dość złożonej procedury poradnictwa genetycznego, zaczynającej się od procesu wypracowania świadomej zgody na bazie pełnej informacji przed te­stem, potem interpretacja samego wyniku i przekazanie stosownej interpretacji badanemu i/lub jego rodzinie (o wątpliwościach w tej materii wspomniano już wyżej). Stawianie jednak takiego wymogu, wobec gwałtownego rozwoju tech­nik diagnostyki genetycznej/genomicznej i zwiększenia ich dostępności (do­celowo, w obliczu rozwoju medycyny personalizowanej na skalę masową) jest dość mało realistyczne i właściwie niewykonalne.

Medycyna personalizowana jest już faktem, a najbliższe lata bez wątpienia przyniosą jej dalszy, wielce obiecujący rozwój. W końcu do tego medycyna dą­żyła od zarania dziejów, żeby leczyć precyzyjnie, najprecyzyjniej jak tylko to możliwe. W oczywisty sposób zwiększa to prawdopodobieństwo końcowego sukcesu terapeutycznego. Zalety takiego podejścia i rozwój możliwości tech­nicznych w tym zakresie powodują, że z tej drogi odwrotu nie będzie. Akceptu­jąc jednak takie podejście, należy świadomie wykazać właściwą dozę ostrożno­ści, która pozwoli ograniczyć negatywne uboczne skutki takich działań.
Artur Kowalik

Diagnostyka w medycynie personalizowanej
…Dawno już zaobserwowano, że każdy pacjent leczony z zastosowaniem tej samej terapii bardzo indywidualnie odpowiadał na leczenie. Zdarzają się przypadki tak dramatyczne jak pełne wyleczenie, a z drugiej strony inne kończące się zgonem pacjenta nie z powodu postępów samej choroby, ale działań niepożądanych wywołanych lekiem. Dzieje się tak dlatego, że każdy z nas ma unikalny genom (zbiór wszystkich genów oraz pozostałych sekwencji DNA). To właśnie genom decyduje o naszej różnorodności, a z drugiej strony o większym lub mniejszym podobieństwie. Decyduje o naszym wzroście, kolorze oczu, włosów, a także o predyspozycjach do chorób oraz odpowiedzi na leczenie. Dzięki poznaniu ge­nomu ludzkiego, szerszemu poznaniu podłoża molekularnego chorób oraz po­stępom w technologiach diagnostycznych, w tym w sekwencjonowaniu DNA, możliwe stało się zapoczątkowanie ery medycyny personalizowanej. Medycy­na personalizowana (MP) jest to prowadzenie wielospecjalistycznego leczenia w sposób zindywidualizowany w oparciu o szczegółowe dane diagnostyczne, w tym genetyczne.

Narodziny medycyny personalizowanej

Korzenie MP sięgają roku 1953 kiedy w czasopiśmie Naturę dwaj naukowcy Francis Crick and James D. Watson ogłosili strukturę podwójnej helisy DNA. To epokowe odkrycie otwiera drogę do rozwoju biologii molekularnej i technologii klonowania DNA. W rezultacie bardzo dynamicznie rozszerza się nasza wiedza o molekularnym podłożu chorób. W 1990 Departament Energii USA oraz Narodo­we Instytuty Zdrowia w USA inicjują projekt poznania całego ludzkiego genomu. Wkrótce dołączają do niego inne kraje (Niemcy, Francja, Japonia, Chiny i Wielka Brytania) tworząc globalne konsorcjum. Równocześnie pracę nad projektem po­dejmuje komercyjna firma Celera z USA. Dzięki temu wyścigowi projekt udaje się ukończyć w ciągu 10 lat, a nie jak pierwotnie zakładano w ciągu 15. W 2000 oba konkurencyjne zespoły ogłaszają swoje pierwsze wersje genomu ludzkiego. Ostateczny pełniejszy genom ogłoszono trzy lata później dzięki połączeniu zdo­bytych danych przez oba zespoły oraz uzupełnieniu braków. W trakcie realizacji Projektu zautomatyzowano technikę sekwencjonowania DNA oraz stworzono technikę mikromacierzy do wysokoprzepustowej (globalnej) analizy ekspre­sji genów w próbkach biologicznych. Poznanie ludzkiego genomu umożliwia i przyspiesza jeszcze bardziej poznawanie podstaw chorób oraz rozwój przemy­słu biotechnologicznego. Dzięki pracom Cesara Milsteina oraz Georges'a Koehlera w 1975 roku powstaje technologia produkcji przeciwciał monoklonalnych. Otwiera to nowe możliwości diagnostyczne oraz terapeutyczne. Wytworzone techniki badawcze, rozwój biotechnologii oraz dynamicznie gromadzona wie­dza o chorobach prowadzą do bujnego rozwoju nowoczesnych terapii tzw. te­rapii celowanych. Terapia celowana to lek skierowany przeciwko określonemu defektowi genetycznemu. Rozpoczyna się era MP.



Medycyna personalizowana to inaczej podanie właściwego leku właściwemu pacjentowi we właściwym czasie

Prowadzenie leczenia w sposób personalizowany wymaga odpowiednich tech­nik diagnostycznych. Na szczęście dzięki bujnemu rozwojowi biologii molekular­nej w drugiej połowie XX w. w tym stworzeniu technologii łańcuchowej reakcji polimerazy (ang. polymerase chain reaction - PCR) w latach 80-tych XX w. technologie diagnostyczne są na wyciągnięcie ręki.



Wyzwania na przyszłość i to nie daleką

Wykorzystanie w pełni dobrodziejstw MP niesie ze sobą szereg wyzwań dla naszego kraju. Podstawowym jest zbudowanie odpowiedniej infrastruktury do badań wielkoskalowych połączonych w ogólnopolska sieć (Rye. 1). Podobne rozwiązanie już funkcjonuje w Wielkiej Brytanii. Dzięki takiej organizacji Brytyjczycy realizują obecnie wielki program sekwencjonowania 100 000 genomów nowotworowych oraz chorób rzadkich {„100,000 Genomes Project"). W Polsce na­leży doposażyć w sprzęt oraz umożliwić jego płynne wykorzystanie za pomocą adekwatnego finansowania badań molekularnych. Inicjatywa totalnej informa­tyzacji polskiej służby zdrowia w postaci zatwierdzonej ustawy sejmowej natu­ralnie wpisuje się w działania MP. Informatyzacja (elektroniczny rekord pacjenta) umożliwi gromadzenie wszystkich danych i stworzy bazę do analiz wielkoskalo­wych. Wyniki analiz dadzą podstawy do aktywnego i adekwatnego kreowania polityki zdrowotnej w zależności od zmieniających się potrzeb. Informatyzacja służby zdrowia jest kluczem do wykorzystania w 100% wyników i zdobyczy no­woczesnej genetyki czy innych wyników badań naukowych i ich szybka imple­mentacja do opieki zdrowotnej. Kolejnym ważnym oraz integralnym filarem MP jest biobankowanie materiału biologicznego dla celów naukowych. Biobank to inaczej miejsce gromadzenia materiału biologicznego (próbek krwi, osocza, pooperacyjnych tkanek itp.) wraz z danymi klinicznymi. W Polsce w chwili obecnej krystalizuje się sieć biobanków (Sieć Biobanków Polskich BBMRI.PL) jako części europejskiej sieci biobanków. Materiał może być gromadzony od pacjentów oraz osób zdrowych. Biobanki mają do spełnienia ważną rolę w aktywizacji społeczeństwa promując udział w badaniach naukowych połączony z dbaniem o własne zdrowie. Osoba zgłaszająca się jako dawca materiału biologicznego (np. krew czy mocz) dla konkretnego biobanku dostawałaby własne konto, które mogłaby regularnie uzupełniać udostępniając wyniki swoich badań pochodzące z zinformatyzowanej służby zdrowia. W zamian mogłaby korzystać z możliwości uczestniczenia w projektach naukowych prowadzonych z wykorzystaniem no­woczesnych wielkoskalowych technologii genetycznych (np. NGS). Wyniki tych badań opatrzone kompleksowym komentarzem w przypadku bezpośredniego wpływu na zdrowie uczestnika mogłyby być udostępniane właścicielowi konta, który mógłby podjąć świadomą decyzje o dalszym leczeniu lub zgłoszeniu do programu profilaktycznego. Natomiast materiał zgromadzony w biobanku zyski­wałby na wartości poprzez systematyczne wzbogacanie w dane naukowe wy­tworzone w trakcie realizacji projektów naukowych, jak również dane kliniczne pochodzące ze służby zdrowia. Aby cały system mógł sprawnie funkcjonować wszystko musi być umocowane w ogólnopolskiej infrastrukturze informatycznej (IT).Taka integracja działania służby zdrowia, biobanków oraz działalności nauko­wej może zapewnić wzrost gospodarczy całego kraju również poprzez ogromną stymulacje rozwoju sektora biotechnologicznego oraz zwiększenie współpracy pomiędzy już istniejącym sektorem farmaceutycznym. Bardzo ważna jest rów­nież aktywna partycypacja społeczeństwa z której podatków finansowane są ba­dania naukowe, biobanki oraz ochrona zdrowia. Ważnym aspektem jest również brak obecnie odpowiednich regulacji prawnych np. w aspekcie biobankowania.
Adam Fronczak

Perspektywa rozwoju medycyny personalizowanej w Polsce
Medycyna personalizowana oznacza ścisłe współdziałanie diagnostyki i terapii, ponieważ to właśnie precyzyjne metody diagnostyczne pomagają ustalić różnice między chorującymi na tę samą chorobę pacjentami, a następnie dopasowywać leczenie do konkretnych grup pacjentów. Diagnozowanie choroby na poziomie molekularnym pozwala na tworzenie leków bezpieczniejszych, skuteczniejszych i w dłuższej perspektywie bardziej opłacalnych.

Personalizowana farmakoterapia jest szansą na przełamanie stagnacji w le­czeniu wielu chorób. Jest też szansą na rozwój nowatorskiego przemysłu farma­ceutycznego i biotechnologii. Chociaż od dawna wiadomo, że reakcja na leki jest osobniczo zróżnicowana, to w praktyce obowiązywała zasada, że lek ma być dla wszystkich.(...) W ostatnim okresie nastąpił jednak zdecydowany wzrost zainteresowania lekarzy, instytucji odpowiedzialnych za organizację systemów ochrony zdrowia, a przede wszystkim producentów leków i wytwórców testów genetycznych i farmakogenomicznych, farmakoterapią indywidualnie dostoso­waną dla poszczególnych pacjentów, czyli medycyną personalizowaną. Zwycię­ża zasada „właściwy lek dla właściwego pacjenta we właściwej dawce".

Terapię personalizowaną można w skrócie określić jako dopasowywanie leku do pacjenta, a nie do danej choroby. Jest to zerwanie z tradycyjnym po­dejściem, że u wszystkich osób z jednym schorzeniem stosuje się tę samą me­todę leczenia. Ludzie różnią się od siebie i dlatego nie ma jednej, uniwersalnej metody terapii. U jednych, dany lek może poskutkować, u innych nie przynieść efektów, albo wręcz wywołać groźne skutki uboczne.

W Polsce medycyna personalizowana jest stosowana w niektórych jednost­kach chorobowych, o których pisali dość wyczerpująco współautorzy niniejsze­go opracowania. Porównując jednak nasz kraj z innymi, odczuwamy ogromny niedosyt w zakresie rozwiązań prawnych, organizacyjnych i finansowych. Te problemy należy rozwiązać już dziś. Amerykańska służba zdrowia publikuje nowe dane o blisko 60 procentowej wyleczalności z chorób nowotworowych. A jak wygląda to w naszym kraju? Znacznie gorzej.

Koncepcja medycyny personalizowanej staje się coraz bardziej powszechna na całym świecie. W marcu 2007 roku ówczesny senatorze stanu Illinois - Barack Obama złożył w Kongresie USA projekt nowej ustawy, która ma zapewnić dostęp do personalizowanej medycyny wszystkim Amerykanom. Celem nowej ustawy jest rozszerzenie i przyspieszenie badań nad genomem w celu udoskonalenia metod rozpoznawania chorób, zwiększenia bezpieczeństwa leków i znalezienia nowych sposobów terapii.

Czy Polska jest przygotowana do wejścia w całkiem nowy świat diagnostyki i terapii? Zawsze w rozwoju medycyny obserwujemy okresy zwolnień i przyśpieszeń we wdrażaniu nowych technologii. Terapia personalizowana jest w świecie uznaną i efektywną metodą diagnostyki i leczenia i chcąc nie chcąc musimy sta­wić czoło tym wyzwaniom.

Jest grupa, już całkiem nie mała, orędowników nowych wyzwań. Należą do niej genetycy, klinicyści, a także niektórzy politycy. Mamy sporą ilość labo­ratoriów genetyki molekularnej. W dużej części mają one status jednostek na­ukowych i zgodnie z przepisami nie mogą działać komercyjnie ani na potrzeby świadczeń finansowanych przez NFZ. W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad siecią laboratoriów genetyki molekularnej. Potrzebne są pieniądze na rozbudo­wę infrastruktury i sprzęt. Potrzebni są również genetycy. Ich liczba jest obecnie zbyt mała, aby program ruszył szeroko i w miarę szybko.

Jednym z bardzo skutecznych polityków w obszarze zdrowia publicznego w Europie jest prof. Helmut Brand, który współprzewodniczy Europejskiej Ko­alicji ds. Medycyny Personalizowanej (The European Alliance for Personalized Medicine). Uważa on, że Europa potrzebuje nowych ram prawnych oraz nowe­go modelu ekonomicznego, które pozwolą nie tylko na opracowanie nowych leków, ale sprawią, że będą one dostępne dla pacjentów, którzy ich potrzebu­ją, w każdym miejscu w Europie. Jego zdaniem, najważniejszym zadaniem dla Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego w najbliższych latach powinno być wspieranie stworzenia takiego klimatu prawnego, który spowodowałby lep­szą dostępność nowych leków. Potrzebna jest integracja europejska w zakresie zdrowia i polityki zdrowotnej, czyli zmiana perspektywy „od polityk zdrowot­nych w Europie do europejskiej polityki zdrowotnej".

To wymaga dostosowywania systemów opieki zdrowotnej do wyzwań sta­wianych przez rozwój i finansowanie nowych technologii medycznych. Według prof. Branda droga, która prowadzi do zdrowszej Europy, zdecydowanie wiedzie przez medycynę personalizowaną. W tej innowacyjnej metodzie podejścia do pacjentów używa się informacji genetycznej do określenia, czy dany lek będzie skuteczny dla danego pacjenta. Pomaga ona lekarzowi w podjęciu właściwej decyzji o zastosowaniu optymalnego leczenia. Medycyna personalizowana ma także ogromne znaczenie dla rozwoju profilaktyki. Jednak pomimo wielkiego skoku w nauce w ostatnich latach, droga do medycyny personalizowanej jest jeszcze daleka. Wyzwania, przed którymi stoją pacjenci, systemy ochrony zdro­wia i przemysł farmaceutyczny dotyczą problemów generowanych przez różne standardy opieki zdrowotnej w różnych krajach, różnej struktury cen i dostęp­ności świadczeń. Profesor Brand twierdzi, że konieczne są radykalne rozwiązania na poziomie Unii Europejskiej jako całości, ponieważ żaden kraj europejski nie jest w stanie sprostać zadaniu samodzielnie, zwłaszcza przy założeniu wierno­ści takim wartościom europejskim jak sprawiedliwość i solidarność. W Europie, z jej 500 milionami mieszkańców, nie można już dłużej opierać się na modelu „jednego rozwiązania dla wszystkich" (one-size-fits-all). Oczywiście nowe leki celowane wymagają drogich badań i opracowań, ale aktualny system zachęt i refundacji wymaga dość drastycznej przebudowy.

W Polsce prowadzimy dyskusję na temat niedoboru środków finansowych w obszarze służby zdrowia. Czy medycyna personalizowana nie wskazuje nam drogi ich efektywnego wydatkowania? Dobrze ujęła to Barbara Jaworska - Łu­czak: „w przypadku decyzji na temat alokacji środków, końcowym wynikiem modelu jest zazwyczaj koszt zyskanego roku życia skorygowanego o jakość ży­cia (QALY quality-adjusted life year wskaźnik liczby lat życia skorygowanej jego jakością). Diagnostyka i terapia medyczna mają dzisiaj charakter wysoce interdy­scyplinarny. W tych dynamicznie rozwijających się badaniach, które mają także duże znaczenie gospodarcze, istotne jest właściwe wykorzystywanie modelo­wania komputerowego a także zaawansowanych metod analitycznych i analizy toksykologicznej, rozwoju nanofarmakologii oraz terapii celowanej. obecnie zauważa się, iż dużym wsparciem terapii celowanej jest właśnie rozwój nanotechnologii."



Takie ujęcie problemu jest bardzo trafne i wskazuje na konieczność syste­mowego wciągnięcia aotmit do analiz i wskazania opłacalności przyszłych pro­cedur. perspektywy wskazują, że w najbliższych 5 latach do sprzedaży zostanie wprowadzonych 225 nowych leków, a najliczniejszą grupę wśród nich będą sta­nowiły substancje stosowane w chorobach onkologicznych. ponad 90 proc. no­wych terapii nowotworowych będą stanowiły terapie celowane, z których jedna trzecia będzie wykorzystywała biomarkery w określaniu grup docelowych pa­cjentów onkologicznych. nie możemy pozostawić wyzwania, które stawia przed nami rozwój nowych terapii bez rozwiązań systemowych.

Nie można zapomnieć, że rozwój medycyny personalizowanej może być efektywnym stymulatorem dynamicznego rozwoju polskich firm diagnostycz­nych, farmaceutycznych, informatycznych i innych, co jest ogromnie ważne z punktu widzenia rozwoju polskiej gospodarki.

W celu zwiększenia dostępności leczenia personalizowanego należy stwo­rzyć w polsce szeroką koalicję na wzór europejski. w skład takiej koalicji powin­ni wejść naukowcy, klinicyści, farmakoekonomiści, pacjenci, a także politycy.

O dalekosiężnym perspektywicznym sposobie myślenia. wspólna praca takiego zespołu jest gwarancją sukcesu czyli zdecydowanie lepszego dostępu do no­woczesnego leczenia, co wiązałoby się z poprawą tak niechlubnych w naszym kraju wskaźników przeżywalności (np. w chorobach nowotworowych). rozwój medycyny personalizowanej to zbiorowy wysiłek wielu specjalistów, ale kluczo­wą rolę ma tu ministerstwo zdrowia, jako organizator służby zdrowia na terenie polski i organ sprawujący nadzór nad NFZ.

W tym krótkim opracowaniu autorzy starali się zarówno zadawać pytania jak udzielać dość wyczerpujących odpowiedzi. odpowiedź na wszystkie pytania nie jest możliwa, ale trzeba próbować. staraliśmy się przedstawić osobom za­interesowanym wieloaspektowość przedstawianego zagadnienia. jeśli lektura tego opracowania wywoła u czytającego refleksję o kondycji polskiej służby zdrowia i jednocześnie pobudzi do działania na rzecz rozwoju medycyny perso­nalizowanej w Polsce to będzie oznaczać, że perspektywy rozwoju tej dziedziny medycyny są bardzo dobre….

  1   2   3   4   5


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość