Strona główna

Magdalena Budyn Glosa do postanowień Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2002 r., sygn. V kkn 376/01 I z dnia 22 stycznia 2003 r., sygn. I kzp 40/02


Pobieranie 46.42 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar46.42 Kb.

Glosa do postanowień SN z dnia 4.XI.2002 r. i z dnia 22.I.2003 r.

Magdalena Budyn

Glosa do postanowień Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2002 r., sygn. V KKN 376/01 i z dnia 22 stycznia 2003 r., sygn. I KZP 40/02

  1. Pistolet gazowy nie jest bronią palną w rozumieniu art. 280 § 2 k.k.

  2. Broń gazowa i amunicja do niej są bronią palną i amunicją w rozumieniu art. 263 § 2 k.k.


W odstępie niecałych dwóch miesięcy SN podjął dwa postanowienia, których zestawienie prowadzi do niepokojącej konkluzji. W myśl pierwszego z nich bowiem – broń gazowa nie jest bronią palną, w myśl drugiego – nie ma wątpliwości, że broń gazowa bronią palną jest, a wszystko to na gruncie jednej ustawy – kodeks karny. Co ciekawe, SN w uzasadnieniach obu postanowień powołał się na te same okoliczności i przeprowadził podobną linię rozumowania, z tym że wysnuł z nich krańcowo przeciwne wnioski. Zdaniem autorki niniejszej glosy należy podzielić drugie stanowisko1.

Postanowieniem z dnia 4 listopada 2002 r. Sąd Najwyższy oddalił kasację wniesioną na niekorzyść oskarżonego skazanego z art. 280 § 2 k.k., wniesioną przez Prokuratora Generalnego, który zarzucił Sądowi Apelacyjnemu rażące naruszenie prawa materialnego, polegającego na wyrażeniu błędnego jego zdaniem poglądu prawnego, iż pistolet gazowy, którym posługiwał się skazany przy dokonywaniu napadów rabunkowych, nie jest bronią palną w rozumieniu art. 280 § 2 k.k., co doprowadziło do niesłusznego skazania na podstawie § 1 tego przepisu. Oskarżony w przedmiotowej sprawie został skazany za dwa czyny polegające na rozboju z użyciem pistoletu gazowego (art. 280 § 2 k.k.) oraz za posiadanie bez wymaganego zezwolenia broni palnej w postaci dwóch pistoletów gazowych i amunicji do nich (art. 263 § 2 k.k.). Sąd Apelacyjny rozpoznający sprawę na skutek apelacji prokuratora zmienił kwalifikację na art. 280 § 1 k.k.

Postanowieniem z dnia 22 stycznia 2003 r. Sąd Najwyższy po rozpoznaniu zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy: „Czy broń gazowa wraz z amunicją jest bronią palną i amunicją w rozumieniu art. 263 § 2 k.k.?”, przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w Gdańsku postanowieniem z dnia 25 września 2002 r.,
sygn. akt V Ka 69/ 02, odmówił podjęcia uchwały.

W uzasadnieniu Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że broń gazowa i amunicja do niej są bronią palną i amunicją w rozumieniu art. 263 § 2 k.k., gdyż pojęcie to nie może mieć innego znaczenia niż nadane mu w ustawie o broni i amunicji.

Sąd Okręgowy powziął wątpliwości w przedstawionej kwestii, ponieważ obowiązująca ustawa o broni i amunicji z dnia 21 maja 1999 r. (Dz. U. Nr 53, poz. 549 z późn. zm.), nie zawiera definicji pojęcia „broń gazowa”. Zalicza przy tym broń gazową do broni palnej. Z istniejącego w tej mierze orzecznictwa natomiast wynika, że utożsamianie tych dwóch rodzajów broni jest niewłaściwe, ponieważ broń gazowa nie stwarza niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia człowieka i nie ma możliwości rażenia na odległość. Na możliwość odmiennej interpretacji – że należy zaliczyć broń gazową do broni palnej, wskazał Prokurator Prokuratury Krajowej, powołując się na art. 4 ust. 1 pkt. 1 ustawy o broni i amunicji, w którym expressis verbis broń gazowa zostaje zaliczona do broni palnej.

Sąd Najwyższy w swoim uzasadnieniu wskazał, że kodeks karny pojęcia broni palnej nie definiuje, chociaż posługuje się tym określeniem. Dlatego przy wykładni art. 263 § 2 k.k. należy się odwołać do innych przepisów określających pojęcia broni palnej i amunicji oraz regulujących kwestie związane z wydawaniem zezwoleń na jej posiadanie. Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że zmiana stanu prawnego w tej mierze, nie powinna spowodować odstąpienia od utrwalonego poglądu, że wykładni art. 263 § 2 k.k. należy dokonywać przy zastosowaniu przepisów obowiązującej ustawy o broni i amunicji, ponieważ jest to jedyny akt prawny w naszym kraju w sposób kompleksowy regulujący problematykę obrotu i posiadania broni.

Zważyć należy, co następuje:

Ustawa o broni i amunicji dość szeroko określa zakres pojęcia broni palnej. Czyni to w dwóch miejscach: w art. 4 i w art. 7. Definicję tego pojęcia podaje art. 7. Jest ona szeroka. Wbrew jednak temu, co pisze K. Gorazdowski w swoim artykule, nie jest to definicja kazuistyczna, co więcej obejmuje ona swoim zakresem także broń gazową2. Zwrócił na ten fakt SN w uzasadnieniu glosowanego postanowienia z 22 stycznia 2003 r. Kontrowersje budziły dwie cechy wskazane przez ustawodawcę w art. 7: czy broń gazowa jest niebezpieczna dla życia lub (a nie „i”) zdrowia oraz czy jest to broń zdolna do wystrzelenia pocisku.

Jeśli chodzi o pierwszą kwestię, należy zwrócić uwagę na pojawiający się już wcześniej pogląd w orzecznictwie, że broń gazowa może być niebezpieczna dla życia lub zdrowia3. Przy czym zauważyć należy, że właściwie dyskusyjna była przede wszystkim kwestia, czy broń gazowa jest niebezpieczna dla życia. Jak wiadomo odpowiedź na to pytanie jest pozytywna. Z sytuacją taką mamy do czynienia w przypadku oddania strzału z przyłożenia, przez niewłaściwe użycie broni gazowej4. Należy dodać, że chodzi tu o niewłaściwy sposób użycia związany z istotą tego narzędzia czyli z możliwością wyrzucenia pewnej substancji, „ze względu na (...) zawarty w nim materiał wybuchowy lub łatwopalny”5. Wydaje mi się, że bardziej adekwatnym pojęciem byłoby w tym wypadku „nieprawidłowe użycie” a nie niewłaściwe. To ostatnie bowiem odnosi się według mnie do sytuacji, kiedy przedmiot zostaje użyty niezgodnie z jego przeznaczeniem; celem, dla którego został wyprodukowany. I tak można mówić np. o niewłaściwym użyciu butów, przeznaczonych do chodzenia, którymi sprawca kopał pokrzywdzonego6. Natomiast, kiedy sprawca posługuje się jakimś przedmiotem zgodnie z jego ogólnym przeznaczeniem (w przypadku broni gazowej, oddanie strzału), ale w sposób niezgodny regułami posługiwania się tym przedmiotem (np. z przyłożenia), posługuje się on nim właściwie, acz nieprawidłowo.

Tymczasem SN w uzasadnieniu do postanowienia z 4 listopada 2002 r., zdaje się w ogóle ignorować fakt, że broń gazowa sama w sobie może być niebezpieczna.. Według niego sytuacją, w jakiej istnieje możliwość zakwalifikowania działania sprawcy posługującego się pistoletem gazowym z art. 280 § 2 k.k., jest ta, gdy sprawca „np. uderzy silnie i wielokrotnie kolbą pistoletu w głowę” (sic!). Rzecz jasna jest to przykład niewłaściwego użycia broni gazowej i z pewnością jest ona wtedy niebezpieczna. Jednakże SN dopuścił się tu zbyt daleko idącego uproszczenia – zrównał oto poziom niebezpieczeństwa broni gazowej np. z doniczką czy chociażby wałkiem kuchennym, którymi to przedmiotami również można zadać człowiekowi ciosy w głowę dostatecznie silne, by spowodować poważne obrażenia lub śmierć.

Można mieć wątpliwości, czy broń gazowa jest niebezpieczna dla życia i zdrowia. Na pewno nie jest niebezpieczna dla zdrowia w tym samym stopniu, co broń palna. Jednakże nie ulega kwestii, że broń gazową należy uznać za niebezpieczną dla zdrowia – nawet jeśli tylko chwilowo7. Nie sposób zgodzić się z argumentacją SN zaprezentowaną w uzasadnieniu postanowienia z 4 listopada 2002 r., że „takich właściwości – co trzeba dobitnie zaakcentować – nie ma broń gazowa, jeśli nie zostanie użyta w sposób nieprawidłowy. (...) Broń gazowa z natury swej przeznaczona jest tylko do przełamywania oporu i chwilowego obezwładnienia przeciwnika, nie zaś do jego zniszczenia”. Trudno mówić o niewłaściwym użyciu broni gazowej w przypadku oddania strzału, np. w niewielkim pomieszczeniu, co może spowodować poważne obrażenia, a zatem stanowi zagrożenie dla zdrowia8. Ustawodawca w art. 7 ustawy o broni i amunicji posługuje się alternatywą a nie koniunkcją, ergo wystarczy spełnienie jednego z jej członów, aby można było przyjąć, że dane urządzenie posiada cechę wymaganą przez ustawodawcę.

Najwięcej kontrowersji w tej mierze w orzecznictwie i literaturze wzbudził problem, czy ręczny miotacz gazowy jest niebezpieczny dla życia i zdrowia (zwłaszcza w kontekście art. 280 § 2 k.k.)9. Należy przy tym pamiętać, że w ramach pojęcia „broń gazowa”, o którym mowa jest w art. 4 ust. 1 pkt 1 ustawy o broni i amunicji, nie mieści się ręczny miotacz gazowy, który został wymieniony przez ustawodawcę w odrębnym punkcie tego artykułu.

W literaturze – na tle poprzednio obowiązującej ustawy o broni, amunicji i materiałach wybuchowych podnoszono, że broń gazowa nie jest bronią palną w rozumieniu kryminalistycznym ze względu na brak zdolności do rażenia pociskami na znaczną odległość. Na gruncie rozporządzeń Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 29 października 1990 r.10 rozgraniczenie między bronią palną a gazową opierało się właśnie na posiadaniu przez broń tej zdolności. Natomiast w obowiązującej ustawie o broni i amunicji ustawodawca nie posługuje się już tylko pojęciem pocisku, ale także „substancji”. Tym samym upada zastrzeżenie, że broń gazowa nie miota z lufy „bryły materialnej o określonym kształcie i właściwościach”11.

Swego rodzaju doprecyzowaniem definicji z art. 7 jest art. 4 ustawy o broni i amunicji. Zawiera on w ust. 1 pkt 1 przykładowe wyliczenie rodzajów broni, zaliczonej przez ustawodawcę do kategorii pojęciowej „broń palna”. Wśród nich znajduje się także broń gazowa. I ta okoliczność jest rozstrzygająca w przedmiotowej kwestii. Nie ma potrzeby odwoływania się w tej mierze do bogatej literatury i orzecznictwa, ponieważ sam ustawodawca expressis verbis przesądza o zaliczeniu broni gazowej do broni palnej12.

Na marginesie, można zastanawiać się, czy ze względów kryminalistycznych taki zabieg jest słuszny (zdaniem SN, wyrażonym w uzasadnieniu postanowienia z 22 stycznia 2003 r., może to budzić wątpliwości).

Nie ulega zatem kwestii, że w myśl istniejącej na gruncie ustawy o broni amunicji definicji broni palnej, należy zaliczyć do niej także broń gazową. Należy teraz odpowiedzieć na następne pytanie – czy można przy dokonywaniu wykładni pojęcia „broń palna” na gruncie kodeksu karnego, posługiwać się ustawą o broni i amunicji?

Sąd Najwyższy trafnie moim zdaniem ustosunkowuje się do podnoszonego w literaturze przedmiotu argumentu, że kodeks karny i ustawa o broni są suwerennymi aktami normatywnymi, w związku z czym te same pojęcia mogą mieć inne znaczenie na gruncie każdego z nich. Pogląd ten SN wyraził w obu glosowanych postanowieniach.

W pierwszym postanowieniu SN uznał jednak za właściwe odstąpienie od reguł wykładni językowej na rzecz funkcjonalnej. SN oparł się w tej mierze na przesłance ratio legis obu aktów – kodeksu karnego i ustawy o broni i amunicji. Otóż w przypadku kodeksu karnego (art. 280 § 2 k.k.) celem jest określenie typu kwalifikowanego rozboju. Natomiast celem ustawy o broni i amunicji jest określenie warunków posiadania broni palnej i reguł obrotu nią.

Interesujące jest to, że zdaniem SN, wyrażonym w uzasadnieniu do postanowienia z 22 stycznia 2003 r., to właśnie ratio legis uregulowań ustawy o broni i amunicji oraz kodeksu karnego (tym razem art. 263 k.k.) przemawia za jednolitym rozumieniem pojęcia broni palnej. Zdaniem SN z odmiennego ratio legis wynika ponadto wniosek, że w rozumieniu kodeksu karnego broń musi być w chwili czynu zdatna do wystrzału amunicją ostrą, podczas gdy cechy tej nie musi posiadać w myśl ustawy o broni i amunicji. Trudno się zgodzić z takim wnioskiem.

Warto sięgnąć tu do argumentów z zakresu teorii prawa. Oczywiście, że poszczególne akty prawne o tej samej mocy prawnej (ustawy) są autonomiczne. Jednakże nie wolno zapominać o tym, iż jednym z podstawowych założeń techniki legislacyjnej jest przyjęcie, że dane pojęcie czy określenie odpowiada zawsze tej samej instytucji. Wiąże się z tym założenie o racjonalności ustawodawcy. Kolejną zasadą jest korzystanie w pierwszej kolejności z reguł wykładni językowej, w myśl których dane pojęcie powinno być wyjaśniane w sposób jak najbardziej zbliżony do znaczenia, jakie ma ono w języku potocznym13. Wynika z powyższych rozważań, że dwie ustawy mogą definiować to samo pojęcie w różny sposób tylko wtedy, gdy jest to z jakichś względów potrzebne i racjonalnie uzasadnione, np. specyfiką regulacji danej materii. Zjawisko takie powinno jednak mieć miejsce tylko wyjątkowo. Natomiast na gruncie tej samej ustawy ten sam termin powinien mieć zawsze to samo znaczenie, w przeciwnym wypadku bowiem akt prawny będzie niespójny.

W analizowanej sytuacji nie ma konieczności, a nawet potrzeby, odmiennej wykładni pojęcia „broń palna”. Ponieważ kodeks karny nie definiuje w ogóle pojęcia broni, aby wyjaśnić to pojęcie należy sięgnąć do aktu prawnego, który taką definicję zawiera. Aktem tym jest obecnie ustawa o broni i amunicji z dnia 21 maja 1999 r.14. Innymi słowy termin „broń palna” w kodeksie karnym i powołanej ustawie powinien mieć to samo znaczenie. Akt prawny o tytule „ustawa o broni i amunicji” jest późniejszy w stosunku do kodeksu karnego. Ustawodawca powinien uwzględnić konsekwencje przyjęcia wprowadzanej przez siebie nowej, odmiennej od poprzednio istniejącej w ustawie z 1961 r., definicji dla już istniejących aktów prawnych; zwłaszcza dla aktu tej rangi co kodeks karny. Ponadto należy zwrócić uwagę na art. 3 ustawy o broni i amunicji. Zawiera on wyłączenia stosowania przepisów tejże ustawy. Punkt 3 i 4 tego przepisu wyłączają stosowanie przepisów ustawy do oceny legalności określonego postępowania, natomiast punkt 2 i 3 ujęte zostały inaczej. Mianowicie, mówią o tym, że przepisy ustawy nie dotyczą broni i amunicji stanowiących uzbrojenie określonych formacji polskich i państw obcych. Katalog tychże wyłączeń jest zamknięty. Wynikają z tego dwa wnioski: ustawodawca dostrzegł potrzebę odmiennego uregulowania pewnych kwestii związanych z obrotem (sensu largissimo) bronią i amunicją, i uczynił to. Skoro nie powiedział, że przepisy ustawy o broni i amunicji nie dotyczą w całości lub w części broni, o której mowa w kodeksie karnym, oznacza to, że tego nie chciał.

Należy zatem przyjąć, że ustawodawca świadomie, zdając sobie sprawę z trudności interpretacyjnych i chcąc rozstrzygnąć raz na zawsze problem, czy broń gazowa jest bronią palną, poszerzył pojęcie broni palnej ze wszystkimi tego konsekwencjami dla prawa karnego. Nawet, jeśli w rzeczywistości tak się nie stało, do przyjęcia takiego założenia obliguje nas założenie o racjonalności ustawodawcy.

Należy teraz zastanowić się, czy nie ma jakichś szczególnych względów uzasadniających odmienną wykładnię pojęcia „broń” na gruncie kodeksu karnego. Przepisy kodeksu karnego zawierające wśród znamion pojęcie „broni palnej” – art. 148 § 2 pkt 4, 159, 223, 258, 280 § 2 k.k. – można podzielić na dwie grupy. Do pierwszej grupy należy jeden przepis penalizujący kilka zachowań dotyczących materii regulowanej wprost przez ustawę o broni i amunicji, czyli kwestii związanych z samym posiadaniem i wyrabianiem, sposobem postępowania z bronią (art. 263 k.k.). „Broń palna” pojawia się w nim jako określenie przedmiotu czynności wykonawczej. W skład drugiej grupy wchodzą natomiast te przepisy, w których użycie broni stanowi element zwiększający stopień niebezpieczeństwa karalnego zachowania sprawcy – art. 159 k.k., 280 § 2 k.k. i 223 k.k. W literaturze i orzecznictwie pojawiły się w związku z tym poglądy, że pojęcie „broń palna” występuje w trojakim znaczeniu: w rozumieniu ustawy o broni i amunicji (najszerszy zakres), artykułu 263 k.k. oraz w znaczeniu pozostałych przepisów kodeksu karnego15. A zatem jeden termin miałby mieć w ramach tego samego systemu prawa trojakie znaczenie, w tym dwa różne znaczenia na gruncie jednego aktu prawnego. Sytuacja taka, jest oględnie mówiąc, niezupełnie prawidłowa.

W przypadku pierwszej grupy nie ma żadnych podstaw do odmiennego niż w ustawie o broni i amunicji rozumienia terminu „broń palna”. Art. 263 k.k. – jak z resztą pokazał SN w postanowieniu z 22 stycznia 2003 r. – stanowi normę quasi-blankietową. Penalizuje pewne zachowanie, ale charakterystyka tegoż zachowania wskazana jest w ustawie o broni i amunicji (np. zakres posiadania pozwolenia na broń).

Czy specyfika regulacji przepisów zaliczonych do drugiej grupy uzasadnia odmienne rozumienie terminu „broń palna”? Także na to pytanie powinna, moim zdaniem, paść odpowiedź przecząca. Nie ma podstaw do przyjęcia, jak chce SN w uzasadnieniu do postanowienia z 4 listopada 2002 r., iż z kontekstu (?!?) art. 280 § 2 k.k. wynika wąskie rozumienie pojęcia „broń palna” – mianowicie, że jest to tylko taki przyrząd, w którym sprzężone gazy powstałe podczas spalania się materiału miotającego, wyrzucają pocisk z lufy lub elementu ją zastępującego. SN nie podaje żadnych argumentów uzasadniających takie zdefiniowanie broni palnej. Przyjęcie, że do wykładni pojęcia „broń palna” użytego w art. 280 § 2 k.k. należy stosować przepisy ustawy o broni i amunicji, czyni bezprzedmiotowymi rozważania SN wyrażone w uzasadnieniu do postanowienia z 4 listopada 2002 r., gdzie SN idzie tak daleko, że odmawia w ogóle broni gazowej cechy bycia „podobnie niebezpiecznym przedmiotem” w rozumieniu art. 280 § 2 k.k. Nie ma znaczenia, czy broń gazowa jest, czy nie, owym podobnie niebezpiecznym przedmiotem, ponieważ ustawodawca, zaliczając broń gazową do broni palnej w ustawie o broni i amunicji, sprawił jednocześnie, że broni gazowej dotyczy pierwsza, a nie druga część art. 280 § 2 k.k. Tym niemniej, nie można pozostawić stwierdzenia SN bez komentarza. Już z wcześniejszych wywodów zaprezentowanych w niniejszej glosie wynika, że z powyższym stwierdzeniem nie sposób się zgodzić. Gwoli ich uzupełnienia należy wskazać bogate orzecznictwo na poparcie tej krytyki16.

Jeśli chodzi o jednolite rozumienie pojęcia „broń palna” na gruncie kodeksu karnego: nie można zgodzić się ze stanowiskiem SN, który wydając postanowienie z 4 listopada 2002 r. przyjął wprost, że rozumienie pojęcia broń palna jest różne w art. 263 § 2 i art. 280 § 2 k.k. Jedno i to samo zachowanie sprawcy zostaje zatem ocenione w różny sposób: sprawca oto posługuje się pewnym narzędziem, które w ocenie prawnej jest dwoma różnymi narzędziami: bronią palną i nie–bronią palną. Jednakże fakt, iż pojęcie „broń palna” występuje w tych dwu omawianych artykułach w różnym charakterze, nie uzasadnia różnej wykładni tego pojęcia.

Należy teraz zastanowić się nad tym, czy do wykładni pojęcia „broń palna” należy stosować unormowania ustawy o broni i amunicji. Nie ma racjonalnych powodów, dla których ustawodawca miałby używać tego pojęcia w odmiennym znaczeniu. Co więcej – jak słusznie z resztą wskazał SN w uzasadnieniu postanowienia z 22 stycznia 2003 r., odmienne niż w ustawie o broni i amunicji rozumienie pojęcia broni palnej na gruncie art. 263 § 2 k.k. powodowałaby pozostawienie poza zakresem penalizacji posiadanie broni gazowej bez zezwolenia. W świetle przepisów ustawy o broni i amunicji taki zabieg ustawodawcy byłby niezrozumiały. Należy zatem uznać, iż nie chciał on pozostawić obrotu bronią gazową poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Skoro nie przewidział odrębnego przepisu ustawy o broni i amunicji (chodzi w szczególności o unormowania art. 51 tej ustawy), oznacza to, że posiadanie zezwolenia na posiadanie takiej broni wynika z innego przepisu. Jedynym przepisem, który może tu wchodzić w grę, jest art. 263 § 2 k.k. Skoro tak, to użyte w nim pojęcie broni palnej musi mieć to samo znaczenie, co na gruncie ustawy o broni i amunicji.

O ile zatem krytyce należy poddać pogląd wyrażony przez SN w postanowieniu z dnia 4 listopada 2002 r., o tyle z zadowoleniem odnotować trzeba pogląd wyrażony w postanowieniu z dnia 22 stycznia 2003 r.




1 Kwestię tę Sąd Najwyższy ostatecznie rozstrzygnął uchwalą składu siedmiu sędziów w dniu 29 stycznia 2004 r., sygn. I KZP 39/03, w której czytamy „Broń gazowa jest bronią palną zarówno w rozumieniu art. 263 2 k.k., jak i art. 280 2 k.k.” (przypis redakcji).

2 K. Gorazdowski, Broń palna – broń gazowa?, Przegląd Sądowy 2002, nr 5, s. 65.

3 Por. np. wyrok SA w Lublinie z dnia 19 czerwca 2001 r., sygn. akt II AKa 71/ 2001, Prokuratura i Prawo 2002, dodatek „Orzecznictwo”, nr 2, poz. 18.

4 Pogląd, wyrażony na gruncie art. 280 § 2 k.k., że nawet narzędzie z istoty swej nie niebezpieczne może się stać takowym ze względu na sposób jego użycia jest ugruntowany w literaturze i orzecznictwie. Por. np. wyrok SN z dnia 6 czerwca 1978 r., IV KR 154/78, OSNPG 1979, nr 3, poz. 46; wyrok SN z dnia 13 września 1971 r., III KR 102/71, niepublikowany; wyrok SN z dnia 29 października 10 1971 r., R Nw 141/71, niepublikowany; wyrok z dnia 30 maja 1975 r., III KR 17/75, OSNKW 1975, nr 10, poz. 143; wyrok SN z dnia 22 sierpnia 1986 r., III KR 242/86, niepublikowany; wyrok SN z dnia 5 października 1970 r., IV KR 166/70, OSPiKA 1971, nr 4, poz. 68; wyrok SN z dnia 30 grudnia 1971 r., I KR 181/71, OSNPG 1971, nr 5, poz. 90; wyrok SN z dnia 5 lutego 1990 r., II KR 231/89, OSNPG 1990, nr 10, poz. 73; wyrok SA w Lublinie z dnia 3 listopada 1998 r., II AKa 158/98, Prokuratura i Prawo 1999, nr 11–12, poz. 18; uchwała SN z dnia 11 września 1992 r., I KZP 3/92, OSNKW 1992, nr 11–12, poz. 85; postanowienie SN z dnia 25 marca 1988 r., WR 112/88, OSNKW 1988, nr 9–10 67; wyrok SN z dnia 20 października 1989 r., III KR 191/89, OSNPG 1990, nr 4, poz. 36; wyrok SN z dnia 9 września 1978 r., V KR 119/78, OSNKW 1979, nr 3, poz. 27; por. A. Wąsek, Glosa do wyroku SN z dnia 10 kwietnia 1972 r., Rw 329/71, NP. 1972, nr 9, s. 1434–35; A. Gaberle, „Niebezpieczne narzędzie” jako problem legislacyjny. PiP 1993, nr 1, s. 87–93. Odmiennie w tej kwestii wypowiedział się A. Marek, Komentarz do kodeksu karnego. Część szczególna. Warszawa 2000, s. 303 oraz M. Dąbrowska-Kardas i P. Kardas, Kodeks karny. Komentarz. Część szczególna. Kraków 1999, t. 3, s. 79–81. Podobnie SA w Katowicach w wyroku z dnia 3 marca 1999 r., II AKa 17/99, Prokuratura i Prawo 1999, nr 11–12, poz. 19 – przyjął, że każda substancja chemiczna posiadająca potencjalne właściwości do przełamania oporu pokrzywdzonego dla zaboru jego mienia pozwala na zaliczenie jej do środków obezwładniających w rozumieniu art. 280 § 2 k.k. niezależnie od tego, czy zawiera potencjalne właściwości zagrażające spowodowaniem, śmierci, czy też nie.

5 Por. wyrok SA w Łodzi z dnia 28 lutego 2001 r., sygn. akt II AKa 9/01, Prokuratura i Prawo 2002, dodatek „Orzecznictwo”, nr 9, poz. 28.

6 Por. wyrok SN z dnia 14 stycznia 1971 r., IV KR 230/70, niepublikowany.

7 T. Hanausek, Broń palna w obronie koniecznej. (w:) Z. Ćwiąkalski, M. Szewczyk, S. Waltoś, A. Zoll (red.), Problemy odpowiedzialności karnej. Księga ku czci Profesora Kazimierza Buchały, Kraków 1994, s. 130.

8 Por. wyrok SA w Lublinie z dnia 19 czerwca 2001 r., sygn. akt II AKa 71/2001, Prokuratura i Prawo 2002, dodatek „Orzecznictwo”, nr 2, poz. 18.

9 Por. np. A .Spotowski, Glosa do wyroku SN z dnia 25 marca 1988 r., WR 112/88. Nowe Prawo 1990, nr 1–3, s. 133–136; wyrok SN z dnia 11 września 1992 r., I KZP 31/ 92. OSP 1993, nr 5, poz. 100; S. Łagodziński, Prawnokarne aspekty użycia gazu obezwładniającego w przestępstwie zaboru mienia, Prokuratura i Prawo 1996, nr 11, s. 23 i n.

10 Dz. U. z 1990 r., Nr 76, poz. 451 i 452.

11 T. Hanausek, Broń palna w obronie..., s. 129–130.

12 Por. M. Nowożenny, Przegląd definicji pojęcia „broń palna” z punktu widzenia prawa karnego i kryminalistyki, (w:) L. Bogunia (red.), Nowe kodyfikacje prawa karnego, t. VII, Wrocław 2001, s. 223– 233; Z. Jeleń, Pojęcie broni palnej. Prokuratura i Prawo 2002, nr 5, s. 71; K. Gorazdowski, Broń palna..., s. 57–59; M. Kulicki, A. Leciak, Wybór orzecznictwa SN i Sądów Apelacyjnych dotyczącego prawnokarnej i dowodowej problematyki broni karnej, Apelacja Gdańska 2001, nr 1, s. 61–74; S. Łagodziński, Przestępstwa rozbójnicze w k.k. Prokuratura i Prawo 1999, nr 11–12, s. 89; S. Łagodziński, Prawnokarne aspekty..., s. 28; P. Palka, Zabójstwo z użyciem broni palnej w kodeksie karnym z 1997 r., Przegląd Policyjny, nr 2 (50), s. 20; W. Radecki, K. Urbanek, Uwagi o rozboju kwalifikowanym. Palestra 1974, nr 2, s. 56 i n.

13 Z. Wronkowska, Z. Ziembiński, Zarys teorii prawa. Poznań 1997, s. 165; J. Wróblewski, Sądowe stosowanie prawa. Warszawa 1972, s. 124 i n.; L. Morawski, Wstęp do prawoznawstwa. Toruń 1997, s. 151.

14 Dz. U. z 1999 r., Nr 53, poz. 549 z późn. zm.

15 Z. Jeleń, Pojęcie broni palnej, Prokuratura i Prawo 2002, nr 5, s. 70–71.

16 Wyrok SN z dnia 28 kwietnia 1986 r., sygn. akt II KR 97/86, OSPiKA 1987, nr 3, poz. 69; wyrok SN z dnia 8 lutego 1985 r., sygn. akt IV KR 19/85, niepublikowany. Por. także orzecznictwo wskazane w komentarzu do art. 280 § 2 k.k. – B. Michalski, Przestępstwa przeciwko mieniu. Rozdział XXXV k.k. Komentarz, Warszawa 1999, s. 124–138.


Prokuratura

i Prawo 3, 2004


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość