Strona główna

Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem, Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością. „Dnia jednego o póŁnocy”


Pobieranie 92.7 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar92.7 Kb.


Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.
DNIA JEDNEGO O PÓŁNOCY
- SCENARIUSZ DO JASEŁEK W KREKOLACH

OBSADA:



  1. Archanioł - MARCIN ZDUNEK

  2. Anioł 1 - OLA SOKOŁOWSKA

  3. Anioł 2 - NATALKA SOCHA

  4. Anioł 3 - EWA ŻYWICKA

  5. Aniołek - JULIA POWIERŻA

  6. Pasterz 1 – Maciek - KRYSIA KICKA

  7. Pasterz 2 – Kuba - IZA BYKOWSKA

  8. Pasterz 3 –Kaźmierz - KASIA KUCZYŃSKA

  9. Śmierć - WOJTEK POWIERŻA

  10. Diabełek - MARYSIA MIECZNIK

  11. Diabeł 1 - AGNIESZKA ŻYWICKA

  12. Diabeł 2 - OLA MIECZNIK

  13. Diabeł 3 - KAMILA KOWALCZYK

  14. Komik - ALINA KICKA

  15. Herod - DOMINIKA KOWALCZYK

  16. Dworzanin - DANIEL RENDASZKA

  17. Maryja - DOROTA RUBAŻEWICZ

  18. Józef - MATEUSZ KRUMIN

  19. Kacper - MAGDA MIECZNIK

  20. Melchior - KRYSIA METZ

  21. Baltazar - KLAUDIA SZYLAR

22 Diablik - MIKOŁAJ ZDUNEK

23 Żołnierz 1 - RADEK SOCHA

24 Żołnierz 2 - ŁUKASZ KRUMIN


Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.
SCENA 1
NA PUSTYNI. WYCHODZĄ ANIOŁOWIE I STAJĄ W SZEREGU, RĘCE ZŁOŻONE.
KOLĘDA „Pójdźmy wszyscy do stajenki”
ANIOŁ 1

Przez pola, gaje Palestyny

barwna wstęga ludzi się przewija

z Nazaretu, niewielkiej mieściny,

idą razem Józef i Maryja.
ANIOŁ 2

Maryję trochę droga przeraża,

Ciężko znosić jej trudy podróży,

Lecz iść trzeba – to rozkaz cesarza:

Spis ludności dla małych i dużych.
ANIOŁ 3

Więc posłusznie odbywają drogę,

Aż nareszcie są już w Betlejemie.

Gdzieżby znaleźć prędzej gospodę?

Biedna Maria wprost pada na ziemię.
ANIOŁ 1

„Zaraz spoczniesz”, Józef ją pociesza,

Lecz dziś w mieście tłum ludzi ogromny,

Gdzież się zmieści taka wielka rzesza?

Trudno znaleźć nocleg nawet skromny!
ANIOŁ 2

Próżno Józef od drzwi do drzwi puka,

Próżno prosi i błaga wytrwale.

„Tyś nie pierwszy, co noclegu szuka,

Nie ma miejsca! – Idźcie sobie dalej!”
ANIOŁ 3

Gdzie nie pójdą, odpowiedź ta sama,

Nic nie wzrusza serc twardych z kamienia,

I zamknięta stoi każda brama –

„Dla biedaków u nas miejsca nie ma!”


Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.


ANIOŁ 1

„Boże pomóż” szepcze Maria blada.



Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.

Dom ostatni. Już wyszli za miasto

„Dajcie nocleg!” we łzach Józef błaga,

„Miejcie litość nad biedną niewiastą!”


ANIOŁ 2

Aż nareszcie jeden się zlitował.

„W domu, wprawdzie, u mnie miejsca nie ma,

Lecz stajenka, gdzie się bydło chowa,

Wam pewnego użyczy schronienia”.

ANIOŁ 3

Tam spoczęli – w oborze, na słomie,

Tam miłości Bożej cud się ziścił,

Niepojęty w swym ogromie,

Lecz przez wiarę dostępny dla wszystkich.
KOLĘDA „Pójdźmy wszyscy do stajenki”



Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.

SCENA 2

PASTERZE ZATRZYMUJĄ SIĘ NA PUSTYNI, BY ROZPALIĆ OGNISKO.
Kolęda: „Wśród nocnej ciszy”
MACIEK– Trawy dość tutaj. Do Betlejem niedaleko. Możemy już rozpalić ognisko.
KUBA– Już się owieczki pokładają też srodze strudzone.
KAŹMIERZ– Piękna noc nadchodzi.
MACIEK– Dawno już takiej nie było! Choć ziąb zewsząd ogarnia, niebo skrzy się gwiazdami. Ach żal się do snu pokładać! Tak bym w nie patrzył i patrzył! By przejrzeć je całkiem. Toć one podnóżkiem Pana.
KUBA - Z tego nieba zstępowali kiedyś aniołowie ku Ojcu naszemu, Jakubowi, gdy był snem zmożony…
ZASYPIAJĄ PRZY OGNISKU. POJAWIA SIĘ ARCHANIOŁ TRZYMAJĄCY GWIAZDĘ.W TLE ZA NIM UKAZUJĄ SIĘ ANIOŁOWIE.
ARCHANIOŁ Oto gwiazda z wysokiego nieba, która sieje blaski pośród pól. Do Betlejem spieszyć dziś wam trzeba, gdzie narodzi się Wszechświata Król.
ARCHANIOŁ POWOLI ODCHODZI. BUDZĄ SIĘ PASTUSZKOWIE.
MACIEK- Jaka gwiazda dziś mi się przyśniła, co niby jasne słonko nocą zaświeciła.

Nie sen to! Świeci gwiazda w betlejemskiej stronie. O! jakim Blaskiem, tam w oddali płonie!

Koniec świata pewno będzie, bo aniołów pełno wszędzie.
ANIOŁ 1 – Nie bój się, nie bój się Maćku pastuszku. Jakeś ty, takem ja u Boga służka. Zwiastuję wesołe lata, że się wam Zbawiciel świata w Betlejem narodził. Więc go czym prędzej przywitać bieżcie.
ANIOŁOWIE WYCOFUJĄ SIĘ, ALE POZOSTAJĄ WIDOCZNI
MACIEK – Kuba, Kaźmierz prędko wstańcie i wielką nowinę posłuchać chciejcie!


Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.
KUBA (złości się nagle rozbudzony) - Czy ci mam po głowie dać, że nam nie dasz po nocy spać?
KAŹMIERZ (podobnie jak kolega) - Nowiny swojej trzodzie powiadaj, a do nas teraz już nic nie gadaj!
MACIEK – Bracia pasterze, proszę was bardzo, takimi wieściami ludzie nie gardzą. Syn Boży się dziś narodził, który od grzechu ludzi oswobodzi. Wstawajcie, bo wezmę was za czupryny. Na świat dziś przyszedł Boga syn jedyny.
KUBA – Nie krzycz już tyle, otwieram swe oczy. Widzę też łunę, co z nieba blask toczy. I myślę sobie, że nie ma co czekać. Trzeba brać nogi za pas i szybko uciekać.
MACIEK – Słuchaj, co mówię, były tu anioły przecie, kazały zaraz powitać Boże dziecię. Biegnijmy zatem w Betlejem stronę, by oddać cześć temu co dziś narodzone.
KAŹMIERZ – Skoro tak mówisz, przekonajmy brata, i witajmy zaraz Zbawiciela świata. A niebios zastępy niech owiec pilnują i blaskiem niebieskim drogę nam wskazują.
MACIEK – A więc spieszmy ile sił w nogach, by pokłonić się synowi Boga.
PASTERZE WYBIEGAJĄ.




Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.


SCENA 3
SZOPKA, A PRZY NIEJ ANIOŁOWIE
ANIOŁEK

– Ludzie, ludzie przybywajcie, Boże Dziecię przywitajcie. Narodził się świata Pan, by nawrócić serca nam. W żłobie, na sianie, Dzieciątko Boże, rączki mu zgrabiały, nóżki podrętwiały w tym chłodzie. Pozwól mały Królu, że Cię rozweselę, w żłóbku Ci podsunę mięciutką pościele. Będę Cię kołysać, cichutko powożę , z nieba gwiazdkę sięgnę, przy nóżkach położę. Zaśpiewam mu, zanucę kolędę. Przez pół nocy, może dłużej tam będę.


WSZYSCY RAZEM – Żebyś mały Boże nie płakał, nie szlochał, bo ja Cię najwięcej i najmocniej kocham.
KOLĘDA „Do szopy hej pasterze”
WPADA DIABEŁEK ZAPLĄTANY W SIEĆ.
DIABEŁEK – O Matko Boża! Poskarżyć się muszę. Posłał mnie szatan, łowić ludzkie dusze. Tą wielką siecią dusze łowić miałem. Sam się zaplątałem. Oj, nie wrócę już do czarta! Zabije mnie, bo sieć podarta! Święty Józefie, pozwól, że zostanę, to ustrzegę Dzieciątko kochane. Złego wilka przegnam w puszczę i Heroda nie dopuszczę. Pozwól zostać tu, strzec dzieciątka snu.
ANIOŁOWIE – Hej, cuda tej nocy się przydarzają, że nawet diablątka się nawracają.
ŚWIĘTY JÓZEF – Trzeba byście białą szatę diabłu nałożyły, żeby nie zląkł się kosmacza nasz syneczek miły.
ANIOŁOWIE UBIERAJĄ DIABEŁKA W KOMŻĘ.
DIABEŁEK – (oglądając się) A anielskie skrzydła gdzie?
ARCHANIOŁ WZNOSI MIACZ.
ARCHANIOŁ – Patrzcie, czego mu się chce? Czy już grzechów się pozbyłeś? Czy już rogi utraciłeś? Marsz! Za progiem stań niebożę! Marsz! Bo mieczem Ci przyłożę!
DIABEŁEK SMUTNY CHOWA SIĘ ZA SZOPKĘ.


Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.

SCENA 4
KŁÓTNIA DIABŁÓW. NA PUSTYNI OGNISKO, A WOKÓŁ NIEGO KRĘCĄ SIĘ

DIABŁY. W TLE STOJĄ ANIOŁOWIE.
DIABEŁ 1 – Jestem z diabłów najgorszy! A dusze uczone z dyplomem zagarniam swoim ogonem! O, tak!
DIABEŁ 2Rozpuszczam ludzi, schlebiam, psuję, zwabiam w otchłań piekieł i torturuję…
DIABEŁ 3 – Gorszy od was jestem – słodkim głosem kuszę ludzi, potem w ogniu piekielnym męczę, dolewam oliwy i dręczę, dręczę..
DIABLIK – Ja też robię, co mogę: czasem coś szepnę do ucha, nie każdy mnie jednak słucha. A marzy mi się, że wszystkie dusze smażę w wiecznym ukropie i w smole!
DIABEŁ 1– Precz diablęta! Kłótnie tu na nic! (pokazuje w stronę widowni) Patrzcie, ile dusz do zdobycia przed wami! Zabierzcie się za nie składnie, by zaraz zawarły pakt z diabłem.
DIABEŁ 2 – Policzmy im grzechy dokładnie, zanim ktoś z nas je dopadnie.
DIABEŁ 3 – Oj, niejeden z nich przeklina i w Wielki Piątek kiełbaski wcina…
DIABEŁ 2 – Niejedna słodka panienka zbyt często w lusterko zerka. Dąsa się, na koleżanki gniewa, starszych nie słucha, na lekcjach ziewa.
DIABLIK – Oj, leniuchom się dostanie: będą co dzień jedli w piekle twarde kluchy na śniadanie!
ANIOŁ 2 – Precz! Zejdźcie mi z drogi! I bierzcie diabliki za pas nogi! (zwraca się do widzów) A każdy z was niech raduje się jak może, bo gwiazda na niebie zwiastuje nam Narodzenie Boże!
DIABŁY UCIEKAJĄ.
ANIOŁOWIE – Dziecię się w Betlejem narodziło, co przynosi światu nadzieję i miłość. A kysz, diabły! A kysz!



Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.
SCENA 5
W BETLEJEMSKIEJ SZOPCE. MARYJA I JÓZEF POCHYLENI NAD DZIECIĄTKIEM. OBOK SZOPKI ANIOŁOWIE.

KOLĘDA „Bóg się rodzi”- 1 zwrotka.
ANIOŁ 1 –Radość światu,. Bóg się rodzi, by królować na ziemi. Niech w każdym sercu znajdzie swój zakątek, a w Niebie i na Ziemi śpiewajcie Mu, śpiewajcie Mu!
ANIOŁ 2 – W Betlejem, w małej stajence, nocą ,gdy spał świat cały, Najświętszej Maryi Panience narodził się Jezus mały.

JÓZEF – Spocznij Maryjo, mały Jezus śpi, o przyszłych cudach swoich pewnie śni.
MARYJA SIADA Z JEZUSKIEM NA RĘKACH.
MARYJA – Syneczku mój mały, maleńki, uśmiechasz się słodko przez łzy. Wśród brudnych ścian biednej stajenki, twa wdzięczna twarzyczka mi lśni.

Chciałabym dla Ciebie syneczku, piękniejszy, bogatszy mieć dom. Bo godzien pałaców królewskich, kto w niebie zostawił swój tron.


KOLĘDA: „Lulajże Jezuniu”
JÓZEF – Spis ludności to sprawił i nasze ubóstwo, że na świat dziś wydałaś tutaj takie bóstwo.

MARYJA – Lecz Ty nie narzekasz, nie płaczesz, uśmiechasz się cicho przez sen, a serce me mocno kołacze, bo nowy zaświtał nam dzień.
JÓZEF – Zdrzemnij się Maryjo, wiatr nuci kolędy. Zostanę przy żłóbku i czuwać tu będę.
MARYJA DRZEMIE.
ANIOŁOWIE - śpiewają cicho kol. „Jezus malusieńki”

– Jezus malusieńki, leży nagusieńki. Płacze z zimna, nie dała mu matusia sukienki. Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła, w który dziecię owinąwszy, siankiem go okryła. Nie ma kolebeczki ani poduszeczki. We żłobie mu podłożyła sianka pod główeczki. Dziecinka się kwili, matuleńka lilili. W nóżki zimno, żłóbek twardy, stajenka się chyli.


ANIOŁ 3 – Uboga zimna stajenka, klęczy u żłóbka Panienka, dzieciątku rączki i nóżki, okrywa chowa w pieluszki. Blask gwiazdy zalśnił przez chmury. O, jakże jasno w stajence, maleńkich aniołów chóry nucą cześć Zbawcy, Panience.



Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.


SCENA 6
KOLĘDA „Mędrcy świata”
ANIOŁOWIE ZASŁANIAJĄ SZOPKĘ I USTAWIAJĄ SIĘ PRZED SZOPKĄ.

WYCHODZI ARCHANIOŁ Z GWIAZDĄ.

NADCHODZĄ TRZEJ KRÓLOWIE.

HEROD SIADA NA TRONIE.
ARCHANIOŁ– Oto gwiazda z wysokiego nieba, sieje blaski pośród gór i pól. Do Betlejem spieszyć dziś wam trzeba, gdzie narodził się Wszechmocny Świata Król..
KACPER – Wiemy o tym gwiazdo, wiemy i z dalekich stron idziemy, by odnaleźć Maleńkiego, w księgach zapowiedzianego.
MELCHIOR – Z gór dalekich idzie nasza karawana, przez pustynię i przez żyzne łany, Twoim - gwiazdo – blaskiem kierowana, gdzie ten król z dawna oczekiwany.
BALTAZAR – Wędrujemy – Trzej Mędrcy ze Wschodu. Kresu drogi szukamy z tęsknotą, Maleńkiemu Wybawcy Narodów, niosąc mirrę kadzidło i złoto.
PODCGODZI DWORZANIN DO KRÓLÓW I MÓWI:

ARCHANIOŁ COFA SIĘ ,ALE POZOSTAJE WIDOCZNY.
DWORZANIN – Herod, potężny król Izraela, wiedząc, że długa wędrówka wasza, gościny chętnie dzisiaj wam udziela i na królewski dwór was zaprasza.
DWORZANIN PROWADZI KRÓLÓW DO HERODA. OBOK HERODA PRZY TRONIE STOJĄ ŻOŁNIERZE I WACHLUJĄ GO.[ MELODIA DWORSKA]
DWORZANIN – (pada na twarz) Królu mój i Panie! Oto mędrców trzech prowadzę na twoje wezwanie.
TRZEJ KRÓLOWIE KŁANIAJĄ SIĘ Z GODNOŚCIĄ HERODOWI.
KACPER- Witamy cię władco , sławny pośród wielu. Z prośbą, byś swej pomocy raczył nam udzielić.




Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.

MELCHIOR- Wiodła nas tutaj gwiazda z Dalekiego Wschodu, bo się z izraelskiego urodził narodu Król Królów.
HEROD- (zrywa się z tronu) Toć to wieść jest niesłychana! Król Królów? Wieść to nie do uwierzenia!
BALTAZAR - To przepowiednia w księgach starych wyczytana, że on się już narodził z Dawida plemienia.
HEROD – (uśmiech się chytrze) Potomkowie Dawida? Pokolenie Judy? Ech, każdy z tych biedaków ma dziś mieszek chudy. Ech, jakiż król mógłby się z tych nędzarzy zrodzić? Prawie każdy jak pastuch za owcami chodzi. Cóż? Szukajcie. Ja tylko ugościć was mogę, a do króla pastuchów sami znajdźcie drogę. I znak mi wtedy dajcie, gdzie go odnajdziecie, bo ja także mu muszę dary złożyć przecie.
MĘDRCY WRAZ Z DWORZANINEM KŁANIAJĄ SIĘ HERODOWI I ODCHODZĄ .ZATRZYMUJĄ SIĘ Z BOKU SCENY.

HEROD KLASZCZE W RĘCE.

WPADA KOMIK I PADA NA TWARZ PRZED HERODEM.
KOMIK— Co mam czynić, Panie?
HEROD – Śledzenie tych mędrców będzie twym zadaniem. Mały jesteś, więc możesz iść niepostrzeżenie. A ja tu czekać będę na twe doniesienie.
KOMIK – Jak wąż będę się czołgał pośród drzew i w trzcinie. Żaden mi się nie wymknie. Nikt mnie nie wyminie. Będę szedł cicho. Nawet liść nie zaszeleści. Pan mój otrzyma wkrótce o tych mędrcach wieści.
ARCHANIOŁ– Dla was o mędrcy, gwiazda blaski swe rozpala i do żłóbka Dzieciny wnet was doprowadzi, ale przez dwór Heroda wracać wam nie radzi.
MĘDRCY – Jaką cudną melodię i pieśń słychać z dala.

SŁYCHAĆ MELODIĘ „Lulajże Jezuniu”



Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.

SCENA 7

W BETLEJEMSKIEJ SZOPCE.

MARYJA I JÓZEF SIEDZĄ OBOK DZIECIĄTKA

OBOK SZOPKI STOI ARCHANIOŁ,ZA NIM ANIOŁOWIE.

PRZYCHODZĄ PASTUSZKOWIE I KŁANIAJĄ SIĘ DZIECIĄTKU.
KOLĘDA „Przybieżeli do Betlejem pasterze”
ARCHANIOŁ

Zbiegli się zewsząd pasterze,

Pełni miłości i wiary,

Klękają, modlą się szczerze,

Składają skromne swe dary.
MACIEK

Aniołowie drogę nam wskazali,

złota gwiazda świeciła na niebie,

abyśmy dzieciątku hołd oddali,

i złożyli dary jak trzeba.
KUBA

Boże wielki, dziś zrodzony,

co na sianku leżysz,

przyjmij te ubogie dary,

Od Twoich pasterzy.

Tak się cieszę, Dzieciąteczko,

Że zostaniesz z nami,

że przyniosłem ci w podarku

koszyk z jabłuszkami.
KAŹMIERZ

A ode mnie masz Maleńki

śmietankę w garnuszku,

bo Cię kocha, bo Cię wielbi

małe me serduszko.

Chlebek także Ci przyniosłem,

Świeżo upieczony,

Żebyś głodny nie był,

Jezu Dzisiaj narodzony.



Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.


ANIOŁ 1 – Gdybyś się w polskiej urodził ziemi, gdybyś świat ujrzał tu, utkałbym Ci dłońmi własnymi pieluszkę z białego lnu.
ANIOŁ2 – W izdebce ciepłej miałbyś posłanie, z lipy kołyskę byś miał. Nie leżałbyś już na zwykłym sianie, na miękkim puchu byś spał.
ANIOŁ 3 – By nie musiała Twoja mateczka rąbeczka z głowy brać, ciepłe by runo dała owieczka, by z niego kołderkę Ci tkać.
RAZEM – Szumiałyby Ci sosenki w borze, świerszcze ćwierkały do snu. Czemu, ach czemu, Maleńki Boże, nie urodziłeś się tu?
KOLĘDA „ Gdy się Chrystus rodzi” [ ŚPIEWAJĄ ANIOŁOWIE].
ŚWIĘTY JÓZEF CHCE OSŁONIĆ ŚW. RODZINĘ,

LECZ ANIOŁOWIE ŚPIEWAJĄC ODSUWAJĄ GO I PRZEPUSZCZAJĄ TRZECH KRÓLI.

WYCHODZI ARCHANIOŁ:
ARCHANIOŁ

Ale oto Trzej Królowie

już znajdują się przy żłobie.

Tyle żmudnej drogi uszli,

by powitać tu Jezusa.

Zróbcie miejsca pastuszkowie,

Aby mogli Trzej Królowie

Złożyć z serca, złożyć z duszy

Piękne dary dla Jezusa.
TRZEJ KRÓLOWIE KŁANIAJĄ SIĘ DZIECIĄTKU I SKŁADAJĄ DARY.
KACPER

Przybyłem z dalekiej arabskiej krainy,

by na własne oczy ujrzeć mego Pana,

by usłyszeć miłą dla ucha nowinę,

która wszystkim ludziom jest dana.

Odjadę do siebie pełen mocy, wiary.

Lecz również zjawiłem się tutaj i po to,

by jako Królowi złożyć dziś w ofierze

tę złotą szkatułkę, co zawiera złoto.



Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.

MELCHIOR

Witam Cię ! Witam na ziemskim padole!

Witam Cię, Jezu z dawna obiecany!

Witam Cię śliczne choć biedne Pacholę,

Zrodzone w szopie i w żłóbku na sianie.

Składam kadzidło wonne jako Bogu

i Kapłanowi, co łaski w krąg sieje.

Spraw, abym odtąd kroczył taką drogą,

co wzmacnia wiarę, miłość i nadzieję.
BALTAZAR

Długie tygodnie do Ciebie jechałem,

przez góry, doliny i morza.

Bo z innymi bardzo chciałem

ujrzeć Cię, Panie mój i Boże!

Dziś pragnę uczcić w Tobie i Człowieka,

więc przyjmij ten dar mirry gorzkiej.

Dla siebie zmiłowania Twego czekam

I o nic więcej już Ciebie nie proszę.
MĘDRCY ŚPIEWAJĄ KOL. „Ach witaj zbawco” I ODCHODZĄ.

MATKA BOŻA I DZIECIĄTKO ZASYPIAJĄ

POJAWIA SIĘ ARCHANIOŁ.
ARCHANIOŁ

Wstań i weź Dziecię. Obudź Maryję. Musicie odejść w strony dalekie. W duszy Heroda zbrodnia się kryje, więc uciekajcie z Bogiem-człowiekiem.


ŚWIĘTY JÓZEF BUDZI MATKĘ BOŻĄ. SPOWIJAJĄ DZIECIĄTKO, GASZĄ OGNISKO I ODCHODZĄ.



Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.

SCENA 8

U HERODA.

HEROD SIEDZI NA TRONIE, OBOK DWORZANIE.

WBIEGA KOMIK I PADA MU DO STÓP.
KOMIK –Panie! Litości! Daruj mi Panie! Źle wykonałem swoje zadanie! Nie ma ich!
HEROD – Kogo?
KOMIK– Mędrców ze wschodu i tego co zwany Królem Narodów. W mgle się rozwiali jak czarownicy.
HEROD TUPIE I WALI BERŁEM W TRON.
HEROD – Hej! Służba! Wtrącić go do ciemnicy!

KARZEŁ PŁACZE, WYRYWA SIĘ, ALE DWORZANIE WYWLEKAJĄ GO ZE SCENY.

PO CHWILI WRACAJĄ DO HERODA.
HAROD – (woła) Hej! Niechaj wojsko miecze szykuje i wszystkie małe dzieci morduje!
WBIEGAJĄ DIABEŁEK I ŚMIERĆW W BIAŁEJ SZACIE.

DIABEŁEK PŁACZE I MÓWI:
DIABEŁEK - (ocierając łzy) Och, Herodzie, Herodzie, ty potworze srogi! Nawet diabli się trzęsą z odrazy i trwogi. Za łzy matek, śmierć tych dzieci nieszczęśliwych, niechaj twe ciało płonie dzisiaj ogniem żywym.
HEROD – (stacza się z tronu i wyje) Ooo! Litości! Lekarzy do mnie wzywać trzeba! Odwołajcie żołnierzy!
SKRADA SIĘ ŚMIERĆ.
ŚMIERĆ – Za późno. Dzieci już poszły do nieba. Jako aniołki w obłokach jasnych płyną i śpiewają nad Bożą Dzieciną. A ty napiętnowany za zbrodnie przez dzieje zaraz zginiesz i w plamę smoły się rozlejesz.
ŚMIERĆ RZUCA NA HERODA CZARNĄ SZMATĘ.

SŁYCHAĆ GRZMOT {GRZECHOTKI}. PANIKA.DWORZANIE ROZBIEGAJĄ SIĘ PRZERAŻENI Z KRZYKIEM.



Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.


DWORZANIN, ŻOŁNIERZE– Biada! Biada! Uciekajmy, bo nas też dopadnie śmierć blada!
NASTAJE CIEMNOŚĆ.

WYCHODZĄ ARCHANIOŁ I ANIOŁOWIE
SŁYCHAĆ MELODIĘ „Bóg się rodzi”.
ARCHANIOŁ – Dzień za dniem. Za godziną przemija godzina. Idzie Józef i tuli Dziecię Maryja pełna łaski. Pod niebem rozgwieżdżonym przez egipskie piaski brnie Najświętsza Rodzina. Kiedyś gwiazdy zgasną.. Będą padać trony. A Król Królów w ubogiej szopce narodzony, w duszach naszych ukryty – pozostanie WIECZNY.
ANIOŁ 3– Pokój Wam wszyscy ludzie dobrej woli. Prysła nienawiść. Runęły trony. Niech nas wszystkich miłość zespoli i do nowego prowadzi świata!
ANIOŁ 2 - Dziękujemy, Ci Boże, za wspaniały pełen ludzi świat. Niech wszyscy staną się rodziną i każdy będzie jak brat. Niech wszyscy się miłują, bo miłości na świecie trzeba. Niech sobie pomagają i wspólnie dotrą do nieba..
NA SCĘNĘ WYCHODZĄ WSZYSCY AKTORZY I ŚPIEWAJĄ .
KOLĘDA: „ „Podnieś rękę Boże Dziecię”
ARCHANIOŁ PRZEDSTAWIA WSZYSTKICCH AKTORÓW, KTÓRZY SKŁADAJĄ UKŁON.

KONIEC



Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.
KOLĘDY:


  1. Pójdźmy wszyscy do stajenki

  2. Wśród nocnej ciszy

  3. Bóg się rodzi

  4. Jezus malusieńki

  5. Przybieżeli do Betlejem

  6. Mędrcy świata

  7. Lulajże Jezuniu

  8. Gdy się Chrystus rodzi

  9. Ach, witaj Zbawco

  10. Oj maluśki, maluśki

  11. Gdy śliczna panna

  12. Kolęda bezdomnych

  13. Do szopy hej pasterze!

  14. Cicha noc





Marzenie jednego człowieka pozostanie tylko marzeniem,

Marzenie wszystkich stanie się rzeczywistością.
KOLĘDY:
SCENA I
- Pójdźmy wszyscy do stajenki
SCENA II
- Wśród nocnej ciszy
SCENA III
- Do szopy, hej pasterze

SCENA IV

………………….


SCENA V
- Bóg się rodzi / zwr.I
- Lulajże Jezuniu /zwr. I
- Jezus malusieńki / śpiewają Aniołowie
SCENA VI
- Mędrcy świata
- Lulajże Jezuniu / tylko cicha melodia
SCENA VII
- Przybieżeli do Betlejem pasterze
- Gdy się Chrystus rodzi
- Ach witaj Zbawco / śpiewają Mędrcy
SCENA VIII

  • Bóg się rodzi / tylko melodia

  • - Podnieś rękę Boże Dziecię





©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość