Mirosław Bieniecki Agnieszka Cybulska Beata Roguska Instytut Spraw Publicznych Warszawa 2008



Pobieranie 69.73 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar69.73 Kb.




Integracja ekonomiczna i kulturowa obcokrajowców

w gminie Lesznowola


Mirosław Bieniecki

Agnieszka Cybulska

Beata Roguska





Instytut Spraw Publicznych

Warszawa 2008


Wstęp. Dlaczego Lesznowola? 4

Podstawowe informacje na temat gminy Lesznowola 6

Opis badań 6

Inwestycje zagraniczne w gminie Lesznowola 7

Co przyciąga inwestycje zagraniczne do Lesznowoli? 9

Wpływ zagranicznych inwestycji 12

Relacje inwestorów zagranicznych z Polakami 15

Imigranci w gminie Lesznowola 16

Integracja imigrantów 18

Podsumowanie 22




Wstęp. Dlaczego Lesznowola?

Gmina Lesznowola, a przede wszystkim położona w tej gminie miejscowość Wólka Kosowska, jest największym miejscem dystrybucji towarów z Chin i Azji w środkowo-wschodniej części Europy. W ciągu ostatnich lat ulokowało się tu prawie czterysta przedsiębiorstw, głównie chińskich, wietnamskich i tureckich, ale także polskich. Wraz z pojawiającymi się tam firmami do gminy przybyły setki a potem tysiące pracowników, w znacznej mierze imigrantów. W stosunkowo krótkim czasie na mapie polskich migracji powstała wyspa, na której zamieszkała (lub pracuje) znaczna część przebywających w Polsce obcokrajowców. Przy relatywnie bardzo małej liczbie imigrantów, mówienie o wpływie imigracji w skali całego kraju, albo nawet regionu wymusza pisanie o zjawiskach o marginalnym znaczeniu dla tak dużych populacji z jakimi mamy do czynienia np. na poziomie województwa. Znacząca waga imigracji pojawia się tak naprawdę dopiero w badaniach mniejszych społeczności, gdzie obserwowalny wpływ imigrantów na sprawy społeczne czy ekonomiczne jest bardziej znaczący. Lesznowola jest przykładem takiej społeczności. Szczególnie, że badania prowadzone w zupełnie innych rejonach Polski także wskazywały na to, że oficjalnie zarejestrowani zupełnie gdzie indziej obcokrajowcy w rzeczywistości pracują właśnie w Wólce Kosowskiej. Miejsce to wskazywał np. urzędnik Dolnosląskiego Urzędu Wojewódzkiego, który zapytany o to, co robią Wietnamczycy zameldowani w okolicach Wrocławia stwierdzał, że “są w Nadarzynie i w Wólce Kosowskiej, w magazynach, gdzie ich nikt nie policzy i nikt tego nie sprawdzi, tam nawet kontrola nie chce wchodzić”. Podobnie o „swoich” Wietnamczykach wypowiadał się przedstawiciel Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego: „wszyscy pracują w Wólce Kosowskiej czy tam w okolicy”.


Dzięki dużej liczbie imigrantów, gmina Lesznowola stała się pewnego rodzaju laboratorium, w którym można obserwować wszystko to, czego nie możemy zobaczyć w innych częściach kraju, gdzie imigranci pojawiają się dużo, dużo rzadziej. Na podstawie doświadczeń gminy Lesznowola możemy wnioskować, jakie czynniki powodują, że imigranci wybierają osiedlanie się w jednym rejonie, a nie osiedlają się gdzieś indziej. Obserwując tamtejszych imigrantów, możemy przewidzieć trudności, które mogą pojawić się w kontekście ich integracji z polskim społeczeństwem, lub jej braku. Wreszcie możemy także zobaczyć, jakie napięcia powstają pomiędzy imigrantami a „miejscowymi”, a być może nawet wypracować plan działania na wypadek pojawienia się fali imigracji z Chin czy Wietnamu.
Poniższy tekst jest wstępną analizą sytuacji społeczno-ekonomicznej gminy Lesznowola przeprowadzoną w kontekście obecności na terenie gminy Lesznowola największego w Polsce skupiska biznesu wietnamskiego i chińskiego. W publikacji tej staramy się odpowiedzieć na pytania dlaczego chińskie i wietnamskie centra handlowe wybrały tą właśnie gminę oraz jak ich obecność wpływa na miejscowa gospodarkę oraz stosunki społeczne. W pierwszej części tekstu prezentujemy ogólną charakterystykę gminy Lesznowola, dalej – charakterystykę inwestycji zagranicznych w gminie oraz ich podłoże instytucjonalne, wpływ tych inwestycji na społeczność gminy, relacje między „rdzennymi” mieszkańcami a imigrantami, a w końcu – jak obie te społeczności wzajemnie się integrują.

Podstawowe informacje na temat gminy Lesznowola


Gmina Lesznowola jest położona w województwie mazowieckim, w bezpośrednim sąsiedztwie Warszawy. Zajmuje obszar 6917 ha, a na jej terenie mieszka ponad 15 tysięcy ludzi. Pod względem gospodarczym, Lesznowola jest jedna z najbardziej dynamicznie rozwijających się gmin w Polsce. Świadectwem tego rozwoju są wyróżnienia i certyfikaty przyznane przez zewnętrznych ekspertów. W ostatnich latach Lesznowola otrzymała między innymi dyplom i certyfikat "Przejrzysta Gmina", "Gmina Fair Play", "Profesjonalna Gmina Przyjazna Inwestorom", "Gmina Przyjazna Oświacie", "Gmina Przyjazna Środowisku", "Złoty Laur Edukacji Samorządowej". W roku 2004 gmina znalazła się w „Złotej Setce Samorządów” dziennika „Rzeczpospolita” a w 2007 - zajęła 5 miejsce w kategorii gmin wiejskich w organizowanym przez tą gazetę rankingu Najlepszych Polskich Samorządów.1

Położenie gminy Lesznowola2


Opis badań


Badania , na których opiera się niniejszy tekst zostały przeprowadzone w gminie Lesznowola pomiędzy wrześniem 2007 a marcem 2008. W ramach badania przeprowadzono 8 wywiadów pogłębionych z przedstawicielami gminy Lesznowola, miejscowej Policji, powiatu Piaseczyńskiego, przedstawicielami środowisk wietnamskich, oraz Polakami- pracownikami azjatyckich centrów handlowych. W lutym 2008 przeprowadzono także dwa zogniskowane wywiady grupowe. W pierwszym spotkaniu uczestniczyli urzędnicy reprezentujący urząd gminy Lesznowola, w drugim - przedstawiciele działających na terenie gminy przedsiębiorstw reprezentujących kapitał zagraniczny. W ramach badań terenowych prowadzono także obserwacje socjologiczne oraz odbyto kilkanaście rozmów z mieszkańcami gminy oraz ludźmi pracującymi na terenie gminy. Dodatkowym elementami badania były dwa szkolenia zorganizowanie we współpracy z Urzędem Gminy Lesznowola oraz z Fundacją na Rzecz Promocji Miast, która pomogła nam w dotarciu do przedstawicieli mniejszości wietnamskiej. Dwudniowe kursy obejmujące wprowadzenie do tematyki wymiarów kulturowych, różne aspekty adaptacji kulturowej oraz metody rozwiązywania konfliktów skierowane było do przedstawicieli przedsiębiorców wietnamskich prowadzących działalność gospodarczą w Wólce Kosowskiej (gmina Lesznowola) oraz Ukraińców zaangażowanych w działalność w środowisku imigrantów w Warszawie i okolicach. Szczególnie szkolenie skierowane do Wietnamczyków prowadzone w samym centrum Wólki Kosowskiej było idealną okazją poczynienia obserwacji na temat codziennego funkcjonowania środowisk imigranckich. Zaprezentowane poniżej wyniki badań są jednak jedynie wstępem do głębszej analizy zjawisk społecznych i ekonomicznych zachodzących w tym unikalnym laboratorium migracyjnym.

Inwestycje zagraniczne w gminie Lesznowola


Pierwszą dużą inwestycją zagraniczną w gminie, wokół której zaczęły rozwijać się następne przedsięwzięcia biznesowe, jest tzw. Chińskie Centrum Handlowe, działające na jej terenie od 1994 roku. Działalność Centrum Chińskiego wypromowała gminę jako miejsce rozwoju biznesu, zyskało ono rozgłos na skalę ogólnopolską i przyciągnęło dalsze inwestycje zagranicznego kapitału. Wokół Centrum chińskiego powstały inne obiekty handlowo – magazynowe. Zmieniła się także skala działalności: handel hurtowy wyparł handel detaliczny. W działających centrach handlowo – magazynowanych nie sprzedaje się już praktycznie małych ilości towaru. Innymi słowy: obiekty handlowo – magazynowe przekształciły się w centra logistyczno–magazynowe, zaś obok nich zaczęły działać hotele dla pracowników. Azjaci zatrudnieni jako pracownicy najemni zaczęli otwierać własne firmy i sprowadzali swoich pracowników z Chin, Wietnamu itd. Urzędnicy, z którymi rozmawiano w trakcie prowadzonych w Lesznowoli badań socjologicznych wyrażali przypuszczenie, że część drobnych przedsiębiorców działających na terenie gminy uzyskuje nieewidencjonowane i nieopodatkowane dochody.3 Z czasem na terenie gminy pojawiły się także inwestycje developerskie. Przedsiębiorcy z Azji, ale także z krajów europejskich, zaczęli budować osiedla mieszkaniowe z myślą zarówno o Polakach jak i o obcokrajowcach.

Obecnie liczba podmiotów gospodarczych zarejestrowanych na terenie gminy wynosi ponad 3,5 tysiąca. Wśród nich jest duża ilość inwestycji zagranicznych m.in. z udziałem kapitału pochodzącego z Azji: chińskiego, tureckiego, wietnamskiego, pakistańskiego, hinduskiego, choć inwestują tu także firmy amerykańskie, irlandzkie, kanadyjskie, austriackie oraz rosyjskie. Najczęściej występujące formy prawne przedsiębiorstw to spółki z o. o. oraz spółki komandytowe. Tak jak wspomniano wcześniej, firmy zagraniczne (oraz firmy z udziałem kapitału zagranicznego) działające na terenie gminy zajmują się na ogół handlem odzieżą i obuwiem, gastronomią, wynajmem powierzchni magazynowo-biurowej oraz mieszkalnej (miejsc hotelowych), a także inwestują w budownictwo mieszkaniowe.

Skala inwestycji zagranicznych w gminie sukcesywnie się powiększa. W chwili obecnej trwa intensywny wykup od prywatnych właścicieli gruntów w południowo – zachodniej części gminy, co wskazuje na przygotowania do dużych inwestycji. Można mówić, że na terenie gminy następuje koncentracja kapitału azjatyckiego, firmy zarejestrowane w innych częściach kraju (np. na Śląsku) przenoszą tutaj swoją działalność gospodarczą, co zapewnia mi zwiększenie obrotów.  

Ze względu na częste zmiany form organizacyjnych przedsiębiorstw, stosunki własnościowe i powiązania biznesowe na terenie gminy są w dużej mierze nieczytelne. Istniejące już spółki tworzą coraz to nowe podmioty gospodarcze i niekiedy nawet urzędnikom prowadzącym ewidencję podmiotów gospodarczych trudno stwierdzić, kogo de facto reprezentuje dana firma. Wskazują oni, że nie zawsze wiadomo skąd pochodzą inwestorzy, bowiem kapitał z różnych krajów mieszał się ze sobą i powstały np. spółki wietnamsko – tureckie.


Co przyciąga inwestycje zagraniczne do Lesznowoli?


Z relacji przedstawiciela firmy GD będącej właścicielem Chińskiego Centrum Handlowego, a więc przedsiębiorstwa, które jako pierwsze zaczęło na znaczną skalę inwestować w gminie, wynika, że Chińczycy nieprzypadkowo wybrali Polskę. Tłem inwestycji chińskich były bardzo dobre relacje polsko–chińskie, w tym stosunki handlowe jeszcze w okresie PRL. Pod koniec lat osiemdziesiątych w wyniku zmieniających się założeń polityki ekonomiczno-społecznej państwa chińskiego, zaczęła się ekspansja gospodarcza Chin w Europie. Początkowo państwowe firmy chińskie miały swoje ekspozytury w Polsce (w tym także państwowy holding DG), potem firmy państwowe pozbywały się swoich zagranicznych placówek. Zostały one sprywatyzowane - zakupione przez osoby narodowości chińskiej. Obecnie jako przedsiębiorstwa prywatne rozwijają one działalność gospodarczą w Polsce. Wzmożony napływ inwestycji chińskich nastąpił po przejęciu Hong - Kongu przez Chińczyków, co spowodowało wycofanie się stamtąd części inwestorów i poszukiwanie nowych rynków. Przedstawiciel chińskiej firmy wskazywał ponadto na korzystne położenie Polski w Europie: bliskość portów niemieckich, do których przypływały towary z Chin i łatwą dystrybucję sprowadzonego towaru.

O inwestycjach w Polsce zdecydowała także dobra koniunktura gospodarcza w Polsce, duże zapotrzebowanie na towary chińskie i – generalnie - azjatyckie, które na polskim rynku mogą skutecznie konkurować ze względu na korzystną relację ceny do jakości.

O wyborze gminy Lesznowola przez inwestorów zdecydowało kilka czynników. Wśród nich jednym z najistotniejszych była dobra lokalizacja gminy. Położenie na obrzeżach dużego miasta i jednocześnie bliskość stolicy gwarantowały bliskość rynku zbytu. Charakter działalności firm ulokowanych w gminie Lesznowola (a jeśli chodzi o firmy azjatyckie to przede wszystkim w okolicy Wólki Kosowskiej) generuje duży ruch pojazdów dostawczych, co powodowało, że musiały być one zlokalizowane poza miastem lub na jego obrzeżach. Warto podkreślić, że działające na terenie gminy Lesznowola centra magazynowo-handlowe stanowią zaplecze handlu bazarowego w Warszawie. Były miejscem zaopatrzenia kupców handlujących na stadionie X-lecia.

Obok czynników związanych z położeniem gminy istotne znaczenie dla rozwoju inwestycji zagranicznych miały czynniki wynikające z polityki prowadzonej przez gminę. Podkreślali to przedstawiciele inwestorów mówiąc, że na początku wszystko zależy od ludzi, ich podejścia. Jak zgodnie przyznawali zarówno urzędnicy jak i przedstawiciele inwestorów gmina Lesznowola była w stanie przyciągnąć inwestycje, ponieważ posiadała całkowite plany zagospodarowania przestrzennego, co jest ewenementem w skali okolicznych jednostek samorządowych. Istnienie tych planów jest o tyle istotne, że znacznie przyspiesza to proces inwestycyjny, bowiem z góry wiadomo, co można wybudować na danym terenie, a czego nie można. Ewentualny brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego powoduje konieczność występowania o wydanie decyzji o warunków zabudowy, co obciążone jest większą niepewnością i może się wiązać z większą uznaniowością urzędników. Jako kontrast można podać przykład nieodległej gminy Wiązowna, która mimo nie gorszej a być może nawet lepszej lokalizacji, walorów krajobrazowych i komunikacyjnych, nie jest atrakcyjna dla inwestorów, albowiem nie posiada planów zagospodarowania przestrzennego. W opinii przedstawicieli gminy Lesznowola władzom gminy Wiązowna nie zależy na ich opracowaniu, bo wolą wydawać decyzje o warunkach zabudowy i w większym stopniu decydować o inwestycjach na swoim terenie. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom inwestorów urząd gminy Lesznowola umieścił na swojej stronie internetowej komputerową wersję planu zagospodarowania przestrzennego - system komputerowy, który przeszukuje plany miejscowe i pomaga znaleźć odpowiednią działkę. Ewentualny inwestor wpisuje do programu nazwę miejscowości oraz numer działki, którą jest zainteresowany i uzyskuje informację na temat jej przeznaczenia i możliwości zagospodarowania.

Zarówno urzędnicy jak i przedstawiciele przedsiębiorstw wyrażali przekonanie, że gmina Lesznowola jest nastawiona probiznesowo i sprzyja inwestycjom. Wśród działań, które mają przyciągać inwestorów, urzędnicy wymienili konkurencyjne stawki podatkowe, szybkie wydawanie niezbędnych w procesie inwestycyjnym dokumentów, szybkie procedury odbioru inwestycji w gminie oraz zindywidualizowany kontakt z przedsiębiorcami (wynikający z wieloletniej znajomości inwestorów i ich problemów). Reprezentanci inwestorów mówili o dobrych wzajemnych relacjach i otwartości na współpracę. Co więcej, także urzędnicy podkreślali, że zagraniczni przedsiębiorcy są bardziej chętni do współdziałania z gminą niż Polacy. Ich współpraca polega m. in. na współfinansowaniu przez nich gminnych inwestycji infrastrukturalnych np. budowy dróg dojazdowych do obiektów handlowych. Dla inwestorów zagranicznych istotne jest także to, że wójt gminy Lesznowola sprawuje swój urząd już trzecią kadencję, konsekwentnie realizując politykę przyjazną zagranicznym inwestorom i że praktycznie nie zmienia się także kadra urzędnicza, która tworzą ludzie doświadczeni i dobrze znani przedsiębiorcom. W tym kontekście nie dziwi fakt, że położona w gminie Lesznowola Wólka Kosowska zajęła 2 miejsce wśród miejscowości poniżej 100 tys. mieszkańców w rankingu atrakcyjności dla biznesu magazynu Forbes.4

Zarówno urzędnicy jak i przedstawiciele inwestorów podkreślali przy tym, że warunki prowadzenia działalności gospodarczej są równe dla wszystkich – takie same dla polskich i zagranicznych przedsiębiorców. Polscy i zagraniczni przedsiębiorcy borykają się z takimi samymi problemami, wśród nich wymieniano m. in. zmieniające się i niejasne przepisy, dające możliwość dowolnego ich interpretowania i stosowania. Opinie wyrażane przez zarówno urzędników jak i przedstawicieli przedsiębiorców wskazywały, że warunki prowadzenia działalności gospodarczej pogorszyły się wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej i koniecznością dostosowania prawa polskiego do unijnego. Obie strony podkreślały, że niekiedy nadgorliwość polskich legislatorów przyczyniła się do tego, że przepisy są bardziej skomplikowane i zagmatwane niż były wcześniej. Pojawiały się opinie, że połączenie prawa polskiego i unijnego doprowadza czasami do absurdalnych sytuacji i blokuje rozwój inwestycji. Kwestia niespójności interpretacji przepisów prawa na różnych szczeblach samorządu terytorialnego jest także elementem szerszego problemu, jakim jest podział kompetencji pomiędzy gminy i powiaty. Przedstawiciele inwestorów wyrażali jednak nadzieję, że z biegiem czasu urzędnicy nauczą się interpretować i stosować nowe prawo, nabiorą doświadczenia.

Generalnie, o ile biorący udział w badaniach reprezentanci przedsiębiorców byli zadowoleni ze współpracy z urzędem gminy, o tyle wyrażali niezadowolenie z działalności Urzędu Powiatowego w Piasecznie a także z niektórych instytucji centralnych. W tym kontekście wymieniano m.in. problemy we współdziałaniu z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). O ile inwestorzy zagraniczni współpracując z gminą współfinansują powstawanie dróg lokalnych, o tyle podobna współpraca z GDDKiA napotyka na trudności. Jako przykład podawano problemy z przebudową skrzyżowania na drodze krajowej. Mimo, że przedsiębiorcy zagraniczni deklarują pomoc finansową inwestycji nie udaje się zrealizować – sprawa utyka, przeciąga się, konieczne przetargi rozpoczynają od nowa. Jak przyznawali zarówno urzędnicy jak i przedstawiciele firm w rozmowach z urzędami centralnym pośredniczy niekiedy gmina – kontaktuje z decydentami w instytucjach centralnych, pomaga szukać właściwych rozwiązań, daje wsparcie.

Generalnie podkreślano, że im wyższy szczebel administracji, tym trudniejsza współpraca. Przedstawiciele biznesu wskazywali ponadto na problemy związane ze zbyt małą obsadą w urzędach, co powoduje odległe terminy sprawdzenia dokumentacji, a w konsekwencji - opóźnienia w inwestycjach.

Istotnym elementem rozwoju gminy jest fakt, że istniejące inwestycje zagraniczne przyciągają kolejnych inwestorów spoza kraju. Skala tych inwestycji w sensie kapitałowym jest bardzo duża brak jednak wystarczających danych, aby określić, w jakim stopniu inwestycje na terenie gminy zaangażowany jest polski kapitał i jak na tym poziomie wygląda kooperacja polskich firm z firmami zagranicznymi. Podawane są natomiast przykłady współpracy dużych inwestorów zagranicznych między sobą i wiązania się spółek różnego pochodzenia, jeśli chodzi o źródła kapitału, początkowo funkcjonujących niezależnie od siebie na terenie gminy.

Z relacji przedstawicieli inwestorów zagranicznych wynika, że firmy, które reprezentują nie są w tej chwili członkami żadnych polskich organizacji czy stowarzyszeń biznesowych. Ich zdaniem firmy te nie mają też potrzeby i nie są zainteresowane poszukiwaniem polskich partnerów.

Gmina Lesznowola i skoncentrowany tu kapitał zagraniczny, z pierwotną rolą centrum chińskiego, stanowiącą główny czynnik przyciągający innych inwestorów, wpisujących się w ten kontekst handlowy i gospodarczy jest wskazywana jako ewenement na skalę europejską. Wydaje się też stanowić swego rodzaju „wyspę” na polskim i lokalnym rynku, tworzącą głównie w obrębie zagranicznego kapitału, pewną wewnętrznie spójną i samowystarczalną całość. W Wólce Kosowskiej w chińskie produkty zaopatruje się większość polskich handlowców. Jak pisze Aleksandra Pielechaty w artykule pt. „Być jak Wólka Kosowska”, „Wólka Kosowska prawdopodobnie byłaby jedną z tysięcy polskich wsi-klonów, gdyby nie azjatyccy inwestorzy, którzy z Wólki zrobili polskie China Town. Obecnie na 300 mieszkańców [miejscowości] zarejestrowanych jest tu 385 spółek, co robi wrażenie, może nawet większe niż nagroda od Forbesa.”5

Wpływ zagranicznych inwestycji


Trudno się nie zgodzić z powszechną w gminie Lesznowola opinią, że napływ inwestycji zagranicznych zasadniczo zmienił oblicze gminy i dotychczasowe warunki życia mieszkańców. Gmina stała się miejscem znanym, rozpoznawalnym i widocznym na mapie. Powstały nowe połączenia komunikacyjne MZK z Warszawą, nowe drogi i połączenia lokalne wewnątrz gminy, oczyszczalnia ścieków, budowane są nowe szkoły.

Mówiąc o plusach i minusach, jakie dla gminy i jej mieszkańców wynikają z obecności obcokrajowców i prowadzonej przez nich działalności gospodarczej, przedstawiciele gminy kładli nacisk przede wszystkim na korzyści w postaci potężnych wpływów do budżetu gminy (głównie z podatków od nieruchomości i podatków VAT), które umożliwiają inwestycje w infrastrukturę i napędzają rozwój gminy. Tu także, dla zobrazowania, jaki wpływ na kondycję finansową gminy miało pojawienie się i rozwój inwestycji zagranicznych, posługiwano się porównaniem do gminy Wiązowna, w której nie stworzono podobnych warunków dla napływu inwestycji zagranicznych. Budżet tej ostatniej kształtuje się według tych porównań na poziomie 35 milionów, podczas gdy budżet gminy Lesznowola to około 170 mln. zł.

Urzędnicy zauważali jednak, że obecność firm zagranicznych wiąże się nie tylko ze zwiększonymi wpływami do budżetu, ale także z większymi wydatkami gminy związanymi m.in. z koniecznością finansowania nowych inwestycji infrastrukturalnych wynikających z rozwoju przedsiębiorczości oraz napływu nowych mieszkańców. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie z pieniędzy uzyskiwanych z podatków płynących od tych firm realizowane są inwestycje infrastrukturalne takie jak budowa dróg, kanalizacji, szkół. Rozwój infrastruktury z kolei zwiększa potencjał gminy i przyciąga kolejne inwestycje i kolejnych mieszkańców.

Pojawienie się inwestycji zagranicznych w gminie dość radykalnie wpłynęło na zmianę struktury zatrudnienia i przyczyniło się do wzrostu zamożności „tubylców”. Według relacji urzędników bezrobocie nie było co prawda szczególnie bolesnym problemem gminy przed pojawieniem się zagranicznych inwestycji, a ludzie „jakoś sobie radzili”, ale inwestycje zagraniczne na terenie gminy pozwoliły złagodzić problem podupadających na skutek zamknięcia wschodnich rynków zbytu gospodarstw rolnych. Pojawienie się tego problemu na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku było jednym z powodów, dla których władze gminy postanowiły wykorzystać atuty jej położenia względem Warszawy i zdecydowały się na umożliwiającą napływ inwestycji i rozwój zabudowy mieszkaniowej zmianę planów zagospodarowania przestrzennego.

Można śmiało wysunąć tezę, że to właśnie miedzy innymi dzięki azjatyckim inwestycjom w gminie praktycznie nie ma problemu bezrobocia. Oficjalnie, poziom bezrobocia nie przekracza 3% i „nie pracują tylko ci, którzy nie chcą.” Skala inwestycji zagranicznych, jeśli chodzi o nowe miejsca pracy, nawet przekracza lokalne zapotrzebowanie. Ze względu na barierę językową osób prowadzących działalność na terenie centrów, ograniczoną znajomość polskich realiów i przepisów, popyt na pracowników – Polaków w przypadku samego centrum chińskiego przewyższa podaż i działające tu spółki obcokrajowców mają problemy ze znalezieniem pracowników w okolicy.

Można powiedzieć, że „rdzenni” mieszkańcy gminy w dużej mierze żyją z obecności obcokrajowców w gminie. Rosnące na terenie gminy zapotrzebowanie na powierzchnie magazynowe, spowodowało, że dla właścicieli okolicznych działek, w tym rolników jednym z podstawowych źródeł dochodów stał się wynajem obiektów pod powierzchnie magazynowe. Dodatkowym źródłem dochodu jest też wynajem domów i pomieszczeń mieszkalnych obcokrajowcom.

W kontekście wyrażanych wielokrotnie przez różne osoby obaw o wykup „polskiej ziemi” przez obcokrajowców warto tutaj odnotować refleksję jednego z lesznowolskich urzędników, że „takiego wozu Drzymały, to [tutaj] raczej nie będzie”.

Relacje inwestorów zagranicznych z Polakami


W obszarze działalności biznesowej, gospodarczej, relacje pomiędzy środowiskiem polskim a środowiskiem obcokrajowców sprowadzają się głównie do wymiaru stosunku pracy: pracodawca - obcokrajowiec, pracownik - Polak. Sytuacje odwrotne, kiedy pracodawcą jest osoba narodowości polskiej są rzadkie dotyczą w zasadzie tylko relacji Polaków z osobami narodowości ukraińskiej. Wobec dominującej liczebnie grupy przedstawicieli nacji azjatyckich, tego rodzaju stosunki stanowią tylko margines. Skala, w jakiej Polacy obecnie znajdują zatrudnienie u obcokrajowców, wydaje się duża. Szczególne znaczenie ma w tym względzie funkcjonowanie centrów handlowo-magazynowych. Prowadzące działalność handlową na ich terenie firmy obcokrajowców dają zatrudnienie dużej części Polaków, poczynając od specjalistów różnych branż, na sprzedawcach i pracownikach magazynowych skończywszy.

Charakter, w jakim zatrudnia się Polaków zależy od wielkości firmy. Specjaliści, znajdują zatrudnienie przede wszystkim w dużych firmach. Zatrudniani są tam na eksponowanych stanowiskach jako główni księgowi, zarządzający nieruchomościami itp. Często jest też tak, że „tylko zarząd pozostaje złożony z obcokrajowców, resztę pracowników stanowią natomiast Polacy”. W przypadku pracodawców azjatyckich polscy pracownicy, bez względu na status zawodowy, pełnią przede wszystkim rolę pośredników między obcokrajowcami a polskim środowiskiem społecznym czy instytucjonalnym. Jak określił to jeden z przedstawicieli inwestorów – Polacy zatrudniani są wszędzie tam, „gdzie trudno jest ich zastąpić” ze względu na znajomość języka, znajomość krajowych przepisów czy umiejętność poruszania się w świecie instytucji.

Obecna skala zatrudniania Polaków przez obcokrajowców, w dużej mierze jest pochodną nabycia przez nich zaufania do polskich pracowników. Choć obcokrajowcy nadal w znacznym stopniu wydają się bazować na pracownikach i współpracownikach własnej narodowości czy nawet członkach rodziny to w opinii miejscowych urzędników obecnie jako pracodawcy są znacznie bardziej otwarci na polskich pracowników niż kiedyś. Zdaniem naszych rozmówców, stosunek azjatyckich pracodawców, nawet tych reprezentujących małe przedsięwzięcia biznesowe do Polaków jest nawet lepszy niż do osób własnej narodowości. Polacy zatrudnieni w wietnamskich czy chińskich firmach wyrażali także opinie, że praca tam jest lepsza niż w firmach polskich. Wspomniane opinie nie są jednak reprezentatywne i ich potwierdzenie wymaga dalszych badań.

Imigranci w gminie Lesznowola


Obecność imigrantów w gminie Lesznowola jest ściśle związana z prowadzoną przez nich działalnością gospodarczą i aktywnością zawodową. Większość obcokrajowców prowadzących tu działalność gospodarczą, nie mieszka na terenie gminy. Istniejące centra handlowo-magazynowe, z którymi w największym stopniu związana jest ich obecność, dla większości z nich są jedynie miejscem pracy, do którego dojeżdżają głównie z terenu Warszawy. Dużo osób dojeżdża przede wszystkim z miejscowości położonych wzdłuż Alei Krakowskiej, z okolic Raszyna. Cześć firm działających na terenie centrów ma nawet zorganizowany transport dla swoich pracowników, którzy dowożeni są na miejsce autobusami. Dużo osób przyjeżdża też z terenu Warszawy zaopatrywać się w towar na potrzeby drobnego handlu.

Według oficjalnych danych zameldowanych na pobyt stały terenie gminy jest zaledwie niewiele ponad 100 obcokrajowców i ok. dwa razy tyle na pobyt czasowy. Dużo jest też imigrantów niezameldowanych a mimo wszystko mieszkających na terenie gminy, „takiego marginesu, który mieszka, ale się nie melduje”. Z obserwacji wynika, że stosunkowo najliczniejszą społeczność mieszkającą na terenie gminy stanowią przedstawiciele nacji azjatyckich, przede wszystkim obywateli Wietnamu oraz Chin, a także Turcji i Ukrainy. Mieszkanie na terenie gminy w przeważającej mierze dotyczy osób mniej zamożnych. Szefowie firm, nawet tych niezbyt dużych, na ogół mieszkają w Warszawie, a stosunkowo nieliczna grupa, jaką stanowią biznesmeni tureccy, ma na przykład wille w Magdalence.

Głównymi skupiskami obcokrajowców są miejscowości w południowo zachodniej części gminy: Wólka Kosowska, Mrokowa i Jabłonowo, na których terenie znajdują się centra handlowo-logistyczne i powierzchnie magazynowe. Tu też istnieją, jak w Wólce Kosowskiej, i w przyszłości mają powstawać hotele budowane przez inwestorów zagranicznych z myślą o ich klientach i pracownikach. Do takich wspólnych przedsięwzięć przymierzają się, według wiedzy urzędników, inwestorzy reprezentujący obecny tam kapitał turecki i wietnamski. Spora część obcokrajowców głównie, jak się wydaje, narodowości wietnamskiej, mieszka w grupowo w wynajmowanych kwaterach.

Trudno też ocenić, ilu obcokrajowców mieszka na terenie gminy całymi rodzinami. Z wypowiedzi urzędników wynika, że są obszary, gdzie w szkołach i przedszkolach sporo jest dzieci azjatyckich. Wizyty w jednym z miejscowych przedszkoli wskazywały, że ok. 1/3 dzieci w najmłodszej grupie pochodziła z rodzin niepolskich lub mieszanych. Można podejrzewać, że duża część, jest dowożona do szkół przez pracujących na terenie gminy rodziców lub dzieci obcokrajowców, którzy „wżenili się” w polskie rodziny. Z poczynionych obserwacji wynika także, że choć obcokrajowców mieszkających na terenie gminy całymi rodzinami prawdopodobnie przybywa, niewątpliwie wciąż stanowią znikomą mniejszość na tle całej rzeszy tych, którzy jedynie tu pracują, przyjeżdżają zaopatrywać się towar, czy mieszkają czasowo w hotelach lub wynajmowanych grupowo kwaterach prywatnych. Ich bardziej masowe osiedlanie się, sprowadzanie przez nich swoich rodzin, co jest warunkiem bazowym inicjacji procesu integracji, wydaje się - o ile w ogóle - dopiero perspektywą przyszłości.

Obok przedstawicieli nacji azjatyckich zamieszkujących w gminie Lesznowola warto odnotować także obecność imigrantów zarobkowych z Ukrainy, którzy pojawiają się na prowadzonych w gminie budowach lub przy zbiorach owoców, a także – jako pomoc domowa. Wieloletnie obserwacje prowadzone przez badaczy Programu Migracji i Polityki Wschodniej Instytutu Spraw Publicznych potwierdzają także, że w gminie zamieszkuje spora liczba Ukraińców, którzy nie pracują na terenie gminy, a dojeżdżają do pracy do Warszawy lub okolicznych miejscowości.6

Integracja imigrantów


Badania socjologiczne prowadzone w Lesznowoli wykazują, że poziom integracji (rozumianej jako włączanie grup etnicznych do wspólnego życia społecznego) obcokrajowców z ludnością polską jest niski, szczególnie jeśli chodzi o relacje Polaków ze środowiskiem chińskim i wietnamskim. Poza nielicznymi przypadkami nie obserwuje się bliższych kontaktów towarzyskich Polaków z Chińczykami czy z Wietnamczykami. Według opinii miejscowych urzędników, dobrze z Polakami integrują się natomiast Turcy. Polacy i Turcy często się przyjaźnią się, odwiedzają w domach.

Słabe jest także uczestnictwo obcokrajowców w życiu lokalnej społeczności. Nie widuje się ich na lokalnych imprezach takich jak np. Dni Lesznowoli. Obserwacja codziennych kontaktów z tymi środowiskami potwierdza, że są bardzo ograniczone. Sytuację tą można tłumaczyć przede wszystkim faktem zamieszkania większości z nich poza terenem gminy. Jak wspomniano już wcześniej, na terenie gminy legalnie zamieszkuje jedynie kilkuset z kilku tysięcy imigrantów pracujących w położonych na terenie gminy centrach handlowych.

Obcokrajowcy zamieszkujący na stałe na terenie gminy zwyczaj uczestniczą w różnego rodzaju zebraniach, poświęconych sprawom, które ich dotyczą. Odnotowano także wzrost ilości małżeństw polsko-azjatyckich w ostatnich kilku latach. Nie jest to jednak zjawisko częste. Część z tych małżeństw może być także nie tyle świadectwem integrowania się kulturowego środowisk, co elementem strategii imigrantów dążących do zalegalizowania swojego pobytu w Polsce.

Uczestnictwo imigrantów w życiu lokalnej społeczności ma głównie charakter przedstawicielski. Biznesmeni, jako przedstawiciele tego środowiska, chętnie uczestniczą np. w organizowanych przez gminę spotkaniach dotyczących spraw mieszkańców, partycypują w planowanych przez gminę przedsięwzięciach. Bardzo często pokazują się na organizowanych przez gminę spotkaniach wigilijnych dla przedstawicieli biznesu i władz gminnych. Z drugiej strony, także imigranci zapraszają przedstawicieli samorządów, czy też innych instytucji do udziału w uroczystościach takich jak Dni Wietnamskie, wietnamski czy chiński Nowy Rok.

Przedstawiciele gminy pytani o ich stosunek do obcokrajowców koncentrowali się prawie wyłącznie na relacjach z przedstawicielami społeczności azjatyckich, w tym głównie wietnamskiej. Jeśli chodzi o kontakty sąsiedzkie, to społeczność wietnamska i chińska wydają się w dużej mierze anonimowe dla polskich sąsiadów i są postrzegane przez mieszkańców jako pewna całość. Pomimo to, pytani o współżycie Polaków z tymi grupami urzędnicy odpowiadali, że relacje te układają się bardzo dobrze. Do gminy ani do miejscowej Policji nie docierają żadne sygnały zatargów między Polakami a przedstawicielami tych nacji. Obcokrajowcy zamieszkujący teren gminy Lesznowola postrzegani są przez większość mieszkańców jako ludzie odznaczający się dużą kulturą, przyjaźni, skrupulatni i nastawieni na współpracę.

U przedstawicieli nacji azjatyckich, głównie Wietnamczyków czy Chińczyków, Polacy dostrzegają swego rodzaju antyindywidualizm, nastawienie na bycie częścią całości, z czego wynika chęć „wtopienia się w lokalną społeczność”, nie wyróżniania się, nie odstawania od grupy, demonstrowana chęć adaptacji do nowego środowiska i lokalnych zwyczajów. Z tego punktu widzenia „autochtoni” doceniają fakt, że dużo z tych osób posługuje się czy próbuje posługiwać językiem polskim. Jednocześnie jednak prowadzone badania potwierdzały często spotykana opinię, że postawa ta sprowadza się do chęci nie wyróżniania się, bycia „przezroczystym”, by nie rzucać się w oczy, mieć jak najmniej kłopotów i wcale nie oznacza chęci jakiejś integracji społecznej czy kulturowej. Tak naprawdę najliczniejsze obecnie w gminie środowisko wietnamskie oraz osoby narodowości chińskiej w świetle prowadzonych obserwacji raczej się izolują, tworzą bardzo zamknięte, trudne do przeniknięcia i słabo poddające się obserwacji z zewnątrz społeczności. Korzystnym relacjom z imigrantami sprzyja także status obcokrajowców, którzy przynajmniej w początkowym etapie organizowania centrum chińskiego, występowali w relacjach ze społecznością polską w roli pracodawców, a nie osób równych im czy niższych statusem. Pewne ślady dystansu wynikającego z dominujących także dziś relacji pracodawca–obcokrajowiec, pracownik-Polak pozostały jednak chyba w świadomości lokalnej do dziś.

Wrażenie zamknięcia grup imigranckich niewątpliwie pogłębia sposób, w jaki przedstawiciele tych nacji mieszkają i funkcjonują w życiu lokalnej społeczności. U mieszkańców Lesznowoli, z którymi rozmawiano w trakcie badań, daje się zaobserwować przeświadczenie o mniej lub bardziej świadomym tworzeniu przez Azjatów enklaw i „własnych” sieci powiązań zarówno w życiu społecznym jak i w sposobie funkcjonowania w biznesie. Koncentracja w obrębie centrów handlowych, istniejące i planowane przez ich właścicieli hotele budowane z myślą o własnych klientach i pracownikach, tworzą niekiedy u mieszkańców wrażenie powstawania swego rodzaju cudzoziemskiego getta.

W kontaktach z przedstawicielami lokalnej społeczności imigranci w dużej mierze wydają się opierać na przedstawicielach własnej nacji. Dzieje się tak zarówno, jeśli chodzi o interesy i kontakty zawodowe, jak i o pomoc w rozwiązywaniu codziennych problemów, jakie napotykają imigranci osiedlający się w nowym środowisku. Zwykłe, spontanicznie nawiązywane kontakty społeczne, które są najlepszym sposobem poznania się przedstawicieli różnych nacji, ogranicza też między innymi dobrze zorganizowana przez działające tu firmy azjatyckie polska obsługa dla przybywających z zewnątrz obcokrajowców. Prowadzone w gminie obserwacje wskazują, że częstym zjawiskiem jest organizowanie przez zatrudnionych do tego Polaków zakwaterowania całych grup obcokrajowców w prywatnych domach czy pomoc przy meldunkach.

Przedstawiciele gminy pytani o ich stosunek do obcokrajowców odpowiadają: „[cudzoziemcy] są traktowani na równi z Polakami”. W kontaktach społecznych mieszkańców Polacy generalnie nie odnoszą się do nich inaczej. Nie zawsze jednak tak było i jak świadczą relacje rozmówców mówiące o tym, że dokonała się tu istotna zmiana. Początkowo obie społeczności były nastawione do siebie bardzo nieufnie, stosunki zaś cechowała nie tylko ostrożność, ale i według jednego z uczestników dyskusji panelowej – nawet pewna wrogość. Dziś można przytoczyć za jednym z uczestników badań, że „Polacy oswoili się z Azjatami. Ludzie się do nich przyzwyczaili”.

Mimo niesprzyjających czynników, można zaryzykować postawienie tezy, że integracja obu środowisk jednak postępuje, choć wszystko wskazuje na to, że będzie to proces długotrwały a w tej chwili, jak to określił jeden z uczestników badania „wciąż jesteśmy na etapie takiego trochę obwąchiwania się”. Pojawienie się „klimatu” do prawdziwej integracji można przewidywać dopiero w przyszłości. Nadzieje na głębszą integrację wiąże się z dziećmi , które od małego oswajają się z rówieśnikami, uczą tolerancji oraz z osiedlaniem się w gminie całych rodzin. Jest to o tyle realne oczekiwanie, że od jakiegoś czasu rosną szanse na osiedlanie się całych rodzin imigranckich w gminie; z myślą o przybyszach, którzy chcą tu mieszkać i pracować ma być budowane osiedle.

Jednak podstawowymi przyczynami braku integracji pracodawców i pracowników narodowości azjatyckich w społeczności Lesznowoli są ich status w naszym kraju oraz plany życiowe i biznesowe. Osoby narodowości azjatyckich nie podejmują wysiłków integracyjnych, poza symbolicznym uczestniczeniem w wydarzeniach gminy czy mniej lub bardziej oficjalnych obchodach świąt, bowiem Polska nie jest krajem docelowym ich emigracji, a jedynie (lub- przede wszystkim) miejscem robienia interesów. Większość z nich przyjechała do Polski, aby zarobić pieniądze i wrócić do domu lub być może osiedlić się jeszcze gdzieś indziej. Konieczność integracji w tutejszym otoczeniu społecznym jest potrzebą wtórną i pojawia się wtedy, gdy biznes się dobrze rozwija i warto tu pozostawać by zarabiać. W tym kontekście sprowadzanie rodzin jest raczej konsekwencją rozwiązywania problemów życiowych, jakie dla obcokrajowców niesie konieczność przebywania w Polsce przez dłuższy czas. Jednak w swoim przekonaniu ciągle są tu tylko czasowo, kiedy koniunktura gospodarcza się skończy, „to się zabiorą i wyjadą”.

Podsumowanie


Gmina Lesznowola jest jedynym miejscem, gdzie w Polsce można obserwować tak wielkie skupisko imigrantów. Prowadzone obserwacje wskazują jednak, że imigranci w bardzo niewielkim stopniu integrują się z lesznowolską społecznością „tubylców”. Pracują w Lesznowoli (Wólce Kosowskiej), rzadziej – mieszkają tam, ale tak naprawdę żyją obok. Z drugiej strony, odnosi się wrażenie, że choć mieszkańcy gminy żyją z obecności obcokrajowców w gminie, to nie traktują ich jako części gminnej społeczności.

Obcokrajowców przybywa, ponieważ gmina Lesznowola stworzyła im na swoim terenie kapitalne warunki rozwoju oferując dogodną lokalizację oraz wyjątkowo sprawną obsługę instytucjonalną. Zyskuje na tym gmina, zyskują mieszkańcy, którzy dzięki obecności zagranicznych firm płacących w gminie podatki mają lepsze szkoły, drogi a przede wszystkim – mają pracę. Jednak pomimo iż obcokrajowców na terenie gminy przybywa, to ci, którzy osiedlają się tam na stałe stanowią znikomą mniejszość na tle całej rzeszy tych, którzy jedynie tu pracują, przyjeżdżają zaopatrywać się towar, czy mieszkają czasowo w hotelach lub wynajmowanych grupowo kwaterach prywatnych. Warunkiem integracji cudzoziemców i „miejscowych” mieszkańców gminy jest bardziej masowe osiedlanie się przybyszów, sprowadzanie przez nich swoich rodzin, wiązanie dalszej przyszłości z tym miejscem. Spełnienie tych warunków wydaje się jednak co najwyżej perspektywą bliżej nieokreślonej przyszłości.



Powyższa analiza zdominowana jest przez „instytucjonalny” punkt widzenia. Głębsza analiza zjawisk społecznych zachodzących wśród mieszkańców gminy Lesznowola, a szczególnie – wśród mieszkańców samej Wólki Kosowskiej, gdzie skupia się zdecydowana większość zagranicznych inwestycji, wymaga bardziej dogłębnego spojrzenia na relacje pomiędzy nimi a przybyszami. Tak jak zostało to wspomniane w tekście, obserwacje oraz rozmowy z mieszkańcami Wólki Kosowskiej potwierdzają wstępnie wyżej przedstawiony obraz pragmatycznej współpracy a zarazem pewnej separacji tych grup społecznych, ale skupiając się na badaniu wpływu inwestycji na miejscową gospodarkę i integracji raczej ekonomicznej niż społecznej być może nie doceniono zagadnień związanych z mimo wszystko najprawdopodobniej obecnym konfliktem kulturowym. Co więcej, w zaprezentowanej widoczny jest wyrażany podział jedynie na dwie grupy: miejscowych Polaków oraz cudzoziemców, podczas gdy już w trakcie prowadzonych badań zaobserwowano również dość intensywny konflikt pojawiający się pomiędzy grupami cudzoziemców wynikający ze sprzeczności interesów7 wewnątrz tej jednolitej dla wielu mieszkańców gminy Lesznowola grupy. Jak już wspomniano, zjawiska te wymagają jednak dokładniejszych i dużo szerszych niż prowadzone przez nas w ramach Projektu ENI badań.

1 W oparciu o materiały pochodzące ze strony gminy Lesznowola (www.lesznowola.pl) oraz Powiatu Piaseczyńskiego (www.piaseczno.pl).

2 Mapka zaczerpnięta z prezentacj pt. „Gmina Lesznowola” prezentowanej przez p. Marię Batycką-Wąsik podczas wizyty przedstawicieli gminy Lesznowola w Ankonie w marcu 2008. Zorganizowana w ramach projektu Interreg ENI CASEDES „Eksperyment w integracji imigrantów” miała na celu wymianę doświadczeń we współpracy ze środowiskami imigranckimi z przedstawicielami samorządu włoskiego regionu Marche oraz władz samorządowych dzielnicy “Józsefváros” w Budapeszcie.

3 Wskazywać na to mógłby np. brak kas fiskalnych w boksach, w których handlują cudzoziemcy.

4Andrzej Witul,  Biznes stawia na tańsze lokalizacje, http://www.forbes.pl/forbes/2008/02/14/032_biznes_stawia_na.html , 07.02.08.

5 Aleksandra Pielechaty, Być jak Wólka Kosowska, http://trojmiasto.biznespolska.pl/gazeta/article.php?contentid=158701 2008-02-25

6 Szerzej w Miroslaw Bieniecki, Hanna Bojar, Justyna Frelak, Joanna Konieczna, Joanna Kurczewska, Anna Gąsior-Niemiec, Regulacja migracji zarobkowej – wyzwania dla Ukrainy w kontekście polskich doświadczeń. Raport z badań socjologicznych przeprowadzonych wśród migrantów ekonomicznych z Ukrainy w Warszawie i okolicach, ISP/PAUCI, Warszawa 2005


7 jedną ze wskazywanych przyczyn takiego konfliktu jest to, że Chińczycy są włascicielami powierzchni handlowych, Wietnamczycy- najemcami.






©snauka.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna
Komunikat prasowy
przedmiotu zamówienia
najkorzystniejszej oferty
Informacja prasowa
wyborze najkorzystniejszej
warunków zamówienia
istotnych warunków
sprawie powołania
Regulamin konkursu
udzielenie zamówienia
przetargu nieograniczonego
zamówienia publicznego
Nazwa przedmiotu
Specyfikacja istotnych
modułu kształcenia
Rozporządzenie komisji
studia stacjonarne
wyborze oferty
Zapytanie ofertowe
Szkolny zestaw
Ochrony rodowiska
ramach projektu
prasowy posiedzenie
trybie przetargu
obwodowych komisji
zagospodarowania przestrzennego
komisji wyborczych
komisji wyborczej
Program konferencji
Wymagania edukacyjne
Lista kandydatów
szkoły podstawowej
która odbyła
Województwa ląskiego
Decyzja komisji
przedmiotu modułu
poszczególne oceny
Sylabus przedmiotu
szkół podstawowych
semestr letni
Postanowienia ogólne
przedsi biorców
produktu leczniczego
Karta przedmiotu
Scenariusz lekcji
Lista uczestników
Program nauczania
Projekt współfinansowany
Informacje ogólne
biblioteka wojewódzka
semestr zimowy