Strona główna

Modelu poczucia koherencji


Pobieranie 124.13 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar124.13 Kb.
Andrzej Januszewski
KWESTIONARIUSZ ORIENTACJI ŻYCIOWEJ (SOC-29).

PORÓWNANIE KLASYCZNEGO I HIERARCHICZNEGO

MODELU POCZUCIA KOHERENCJI


  1. Założenia teoretyczne modelu poczucia koherencji

Teoria salutogenezy ogłoszona przez Arona Antonovsky’ego (1979, 1987) przedstawia propozycję kompleksowego podejścia do problemu zdrowia w aspektach psycho↔bio↔społecznym. Jej centralnym pojęciem jest dość uniwersalna właściwość osobowościowa nazwana „poczuciem koherencji” (sense of coherence) – definiowana jako – „ogólna orientacja, wyrażająca, w jakim stopniu człowiek ma dojmujące, trwałe, choć dynamiczne przekonanie o przewidywalności środowiska wewnętrznego i zewnętrznego oraz o tym, że z dużym prawdopodobieństwem sprawy przyjmą tak pomyślny obrót, jakiego można oczekiwać na podstawie racjonalnych przesłanek” (Antonovsky, 1995, s.11). Postawą tego przekonania jest „…dynamiczne poczucie pewności, że: (1) bodźce napływające w ciągu życia ze środowiska wewnętrznego i zewnętrznego mają charakter ustrukturowany, przewidywalny i wytłumaczalny; (2) dostępne są zasoby, które pozwolą mu sprostać wymaganiom stawianym przez te bodźce; (3) wymagania te są dla niego wyzwaniem wartym wysiłku i zaangażowania” (ib. s. 34).

Inspiracją do sformułowania tez teorii salutogenezy, jak jej Autor sam podkreśla, była przeprowadzona w 1970 roku analiza stanu zdrowia psychicznego kobiet izraelskich wchodzących w okres klimakterium, które przeżyły długi pobyt w obozie koncentracyjnym. Mimo stresora wojny i obozu aż 29% kobiet z tej grupy pozostawało w stosunkowo dobrym zdrowiu psychicznym. Analogiczny wskaźnik w grupie kobiet, które nie doświadczyły obozowego koszmaru wyniósł 51%; był więc znacząco wyższy, to jednak cenniejszym dla Autora było znalezienie odpowiedzi na pytanie o źródło utrzymania zdrowia w grupie 29%. Doznawała ona napięcia wynikającego z konfrontacji stresowej znacznie częściej i intensywniej niż kobiety z grupy kontrolnej, a mimo to, u znacznej części spośród nich, dzięki uogólnionym zasobom odpornościowym (generalized resistance resources) nie rozwinął się efekt patologiczny lecz neutralny, a być może nawet sprzyjający zdrowiu. Podstawą do sformułowania odpowiedzi na pytanie o źródło zdrowia (pod wpływem teorii informacji) było rozróżnienie sposobów percepcji bodźców spostrzeganych jako informacje bądź szum. Otóż, materiał idiograficzny zebrany metodą swobodnego wywiadu od osób, które doświadczyły głębokiego urazu stanowił dla Autora podstawę sformułowania odpowiedzi na pytanie - jak spostrzegają swoje życie osoby koherentne? Osoby niekoherentne, wyróżnia uogólniony deficyt odpornościowy (generalized resistance deficit) pełniący rolę stresora.

Podstawą do zaklasyfikowania osób do pierwszej lub drugiej grupy były wyniki analizy treści ich wypowiedzi, na bazie których wyodrębnił trzy składniki nazwane poczuciem zrozumiałości, zaradności i sensowności, między którymi mogą zachodzić różne konfiguracje strukturalne będące podstawą bardziej szczegółowego typologizowania osób.

1Poczucie zrozumiałości (comprehensibility). „Pojęcie to odnosi się do stopnia w jakim człowiek spostrzega bodźce, z którymi się styka, napływające ze środowiska wewnętrznego i zewnętrznego, jako sensowne poznawczo, jako informacje uporządkowane, spójne, ustrukturowane i jasne, a nie jako szum - czyli informacje chaotyczne, nieuporządkowane, losowe, przypadkowe, niewytłumaczalne. Człowiek o silnym poczuciu zrozumiałości spodziewa się, że bodźce, z którymi zetknie się w przyszłości, będą przewidywalne lub w najgorszym przypadku oczekuje, że kiedy jakiś bodziec go zaskoczy, będzie go mógł do czegoś przyporządkować i wyjaśnić” (Antonovsky, 1995, s. 32).

1Poczucie zaradności (manageability). „Jest to stopień w jakim człowiek spostrzega dostępne zasoby jako wystarczające, by sprostać wymogom, jakie stawiają bombardujące go bodźce. Mówiąc „dostępne” mamy na myśli zarówno zasoby, którymi człowiek sam zawiaduje, jak i zasoby, którymi dysponują uprawnieni do tego inni - małżonek lub małżonka, przyjaciele, koledzy, Bóg, historia, przywódca partii, lekarz - na których może w swoim odczuciu liczyć, którym ufa. Człowiek o silnym poczuciu zaradności nie czuje się ofiarą losu ani nie ma poczucia, że życie obchodzi się z nim niesprawiedliwie. W życiu zdarzają się rzeczy niepomyślne, ale kiedy już się coś takiego przytrafi, człowiek umie sobie z tym poradzić i nie rozpacza bez końca” (Antonovsky, 1995, s. 33).

1Poczucie sensowności (meaningfulness) wyraża stronę motywacyjną, odnosząc się do zdarzeń życiowych interpretowanych jako wyzwania, „… jako coś, w co warto się angażować emocjonalnie, czemu warto się poświęcić (…), jest to stopień w jakim człowiek czuje, że życie ma sens z punktu widzenia emocjonalnego, że przynajmniej część problemów i wymagań, jakie niesie życie, warta jest wysiłku, poświęcenia i zaangażowania, jest czymś „mile widzianym”, a nie obciążeniem, którym człowiek wolałby się nie obarczać. Z tego nie wynika, że osoba o silnym poczuciu sensowności cieszy się, gdy umrze jej ktoś bliski, musi się poddać poważnej operacji czy wyleci z pracy. Kiedy jednak już zdarzy się nieszczęście, osoba taka podejmuje wyzwanie, próbuje bronić się, poszukując jakiegoś sensu, i robi wszystko, co w jej mocy, by godnie z tym się uporać” (Antonovsky, 1995, s. 34).


  1. Kwestionariusz Orientacji Życiowej (SOC-29)

Wspomniany materiał idiograficzny zebrany metodą swobodnego wywiadu stanowił podstawę do wyodrębnienia grup osób o silnym vs. o słabym poczuciu koherencji, jak również najważniejsze źródło koncepcyjne służące zdefiniowaniu konstruktu psychologicznego nazwanego poczuciem koherencji oraz inspiracji do skonstruowania skali jego pomiaru (SOC-29, Sense of Coherence Scale). Jej syntetyczny opis Antonovsky przedstawia w rozdziale drugim cytowanego dzieła (1987/1995, ss. 71-90), do którego odsyłam Czytelnika. Warto jednak podkreślić, że poczucie koherencji jako konstrukt teoretyczny jest rozumiane jako rodzaj globalnego światopoglądu. Każde z pytań testujące ten konstrukt miało spełniać warunki pewnego rodzaju „siatki kartograficznej” (mapping sentence) uwzględniającej elementy (E) składowe i aspekty (A, B, C, D) bodźca: (A) modalność (instrumentalny (1), poznawczy (2), afektywny (3)), (B) źródło (wewnętrzne (1), zewnętrzne (2), wewnętrzno-zewnętrzne (3)), (C) wymogi stawiane podmiotowi (konkretne (1), rozproszone (2), abstrakcyjne (3)), (D) czas, do którego bodziec się odnosi (przeszły (1), teraźniejszy (2), przyszły (3)). Elementami są warianty odpowiedzi respondenta na określony bodziec: (E1) poczucie zrozumiałości, (E2) poczucie zaradności, (E3) poczucie sensowności. Określona kombinacja złożona z jednego elementu składowego każdego z aspektów stanowiła podstawę do sformułowania profilu określonego pytania (profile, structuple). Zatem, gdyby konstruktor kwestionariusza zamierzał spełnić kryterium przynajmniej jednego pytania wypełniając „siatkę kartograficzną” do poczucia zrozumiałości, to musiałby sformułować ich 81, (tzn. 34); i analogicznie po 81 dla pozostałych dwóch elementów.

W wersji, którą Autor zaproponował, liczba pytań wynosi 29. Każde z nich ma swój kod. Na przykład, dla pyt. 25. „Ludzie – nawet o silnym charakterze – czasami czują się przegrani w pewnych sytuacjach. Jak często w przeszłości tak się czułeś?” kod (3131, PZ); A3 (czułeś się - bodziec afektywny), B1 (nawet o silnym charakterze – pochodzenia wewnętrznego), C3 (w pewnych sytuacjach – o wymaganiach abstrakcyjnych), D1 (w przeszłości – odnoszący się do przeszłości); pytanie jest elementem Poczucia Zaradności, i jak sądzę, Czytelnik uzna trafność proponowanego kodu przez Autora.

Z kolei kod zaproponowany do pyt. 1 (1312, PZR) „Gdy rozmawiasz z ludźmi, czy masz poczucie, że nie rozumieją Cię?”, A1 (nie rozumieją Cię - bodziec instrumentalny), B3 (gdy rozmawiasz z ludźmi - pochodzenia wewnętrzno-zewnętrznego), C1 (rozmawiasz - o wymaganiach konkretnych), D2 (masz poczucie… nigdy vs. zawsze - odnoszący się do teraźniejszości); element Poczucia Zrozumiałości – niekoniecznie będzie tak samo rozumiany jak proponuje Autor. Szczególnie w aspekcie modalności bodźca można, np. dopuścić A2 (bodziec poznawczy), ponieważ rozmowa może być źródłem poznania siebie i/lub rozmówcy); aspekt B3 (bodziec pochodzenia wewnętrznego i zewnętrznego) nie jest taki oczywisty, ponieważ asercja bądź odrzucenie przesłanek w trakcie rozmowy mogą dokonywać się na podstawie różnych przesłanek, nawet pozamerytorycznych, wszak trafnych i służących ogólnemu poczuciu koherencji; aspekt C1 (bodziec o wymaganiach konkretnych) trudno uznać za pozbawiony wątpliwości, ponieważ wartość rozmowy najogólniej jest zależna od wielu elementów podmiotowych, np. zasobów «ja» i treści «zdarzeń», które zwykle interpretuje się w całości jako proces interakcyjny mający znamiona określonej »sytuacji«. Ta sama »sytuacja« przez różne osoby może być różnie interpretowana nie tylko z uwagi na wymiar konkretność-abstrakcyjność, ale także z uwagi na znaczenie treści «zdarzenia» dla «ja»; aspekt D2 (bodziec dotyczy reakcji teraźniejszej) jest najogólniej jako bodziec i reakcja ulokowany w teraźniejszości, ale jeśli uwzględnimy skalę odpowiedzi na to pytanie: od „nigdy nie mam takiego poczucia” do – „zawsze mam takie poczucie” – to jako całość próba ulokowania zarówno konkretnego bodźca jak i reakcji w jednym aspekcie wymiaru czasu (Autor sugeruje, w teraźniejszości) nie zakończy się jednoznaczną deklaracją. Interpretacja pozwala wskazać na teraźniejszość, ale nie da się wykluczyć obu pozostałych aspektów (przeszłość i przyszłość), a co za tym idzie będziemy mieli do czynienia z postawą «ja» dość zgeneralizowaną, tzn. względnie niezależną od treści «zdarzenia» w linii czasu, co skądinąd może oznaczać odwoływanie się do uniwersalnej mądrości życiowej, lub niebezpieczeństwo operowania stereotypem, a ten z kolei nie wydaje się argumentem poczucia koherencji, lecz bardziej jego zaprzeczenia.

Podobnych analiz można w przypadku SOC-29 snuć sporo, próbując w ten sposób optymalizować narzędzie, i łączyć model teoretyczny koherencji z treściami pytań, które mogłyby posłużyć do jego testowania (aspekty x elementy). Sam Autor, dzieląc się z Czytelnikiem swoim doświadczeniem, nie konstruuje kwestionariusza wypełniając wszystkie kombinacje (3 x 81, i x 5, np. po 5 pytań na konkretny wariant) i nie zachęca badaczy do takiego zabiegu. Proponuje wręcz redukcję liczby pytań, które sam na początku zaproponował, uznając, że „okrojony” materiał empiryczny i tak będzie wystarczająco trafny dla przetestowania konstruktu teoretycznego poczucia koherencji u konkretnej osoby. Liczne badania psychometryczne, jakie w ostatnim trzydziestoleciu przeprowadzone zostały na świecie z wykorzystaniem SOC-29 dość uniwersalnie dowodzą, że różne warianty eksploracyjnej analizy czynnikowej przeprowadzone na macierzach danych z 29 pytań, różnie odtwarzają się w trzech czynnikach, które mogłyby odpowiadać poczuciu zrozumiałości, zaradności i sensowności (PZR, PZ, PS). Zwykle istotnych czynników, tzn. dających min. 4% wskaźnik wyjaśniającej zmienności jest 5, 6, a czasami więcej, natomiast autorzy opracowań pisemnych oraz referenci na sympozjach dość powszechnie ograniczają się do podania wartości wyników w wymienionych trzech skalach, często traktując je jako zmienne niezależne lub zależne w różnych kombinacjach obliczeń statystycznych. Zachowując świadomość tego, że wiele wyników analiz statystycznych jest pochodną wpływu specyfiki próbki (grupy badawczej, np. klinicznej bądź eksperymentalnej) a nie reprezentatywnej próbki z populacji spełniającej kryterium proporcjonalnego, warstwowego, losowego doboru próby, to konstrukty psychologiczne, które udaje się na ich podstawie zidentyfikować charakteryzują się różnym poziomem uniwersalności, zwykle o dość ograniczonych podstawach do uogólnień. Największą wartość heurystyczną mają te konstrukty, które bazują na wynikach badań prób losowych (por. Ferguson i Takane, 1999), ale praktyka wskazuje, że takich przedsięwzięć nie ma wiele. Zwykle ograniczają się do prób, na których przeprowadza się normalizację skali.

W przypadku skali SOC-29, jej Autor zastrzega bezpośrednio lub domyślnie, że nie zamierzał konstruować narzędzia trafnego w sposób doskonały, twierdząc, że (1) sam konstrukt teoretyczny „poczucie koherencji” nie jest do końca zdefiniowany w swojej złożoności, (2) skonstruowanie narzędzia diagnostycznego służącego do jego testowania, spełniające w/w wymogi „siatki kartograficznej” być może ma sens, ale wymaga przemyśleń i decyzji merytoryczno-ekonomicznych, (3) narzędzie bazujące na rozkładach odpowiedzi z 29 pytań dobrze sprawdza się w badaniach prowadzonych niemal na całym świecie.

Z przeglądu wyników licznych badań z użyciem SOC-29 można jednak odnieść wrażanie, że badacze godzą się z utratą wiedzy empirycznej wynikającej z redukcji zmienności wyników do trzech skal (PZR, PZ, PS) dających łącznie 33-35% wyjaśnionej wariancji, przy wartościach współczynników zasobów zmienności wspólnej dla pytań po wyodrębnieniu trzech czynników (h2) zawartych w przedziale od 0,19 (pyt. 2) do 0,53 (pyt. 6). W kilku programach badawczych, do których włączyłem SOC-29, eksploracyjna analiza czynnikowa wykazała, że takie rozwiązanie dość regularnie jest źródłem znaczącej utraty kontroli nad zmiennością rozkładów wyników. Dla przykładu, obliczenie analizy czynnikowej na grupie N=405 osób (na której bazują dalsze obliczenia do tego artykułu) przy bardziej złagodzonym kryterium (min. 4% wyjaśnionej zmienności przez najsłabszy z siedmiu czynników) wykazało łącznie 50,7% wyjaśnionej wariancji, a wartości h2 zawarte są w przedziale od 0,36 (pyt. 20) do 0,67 (pyt. 10 i 17). Chociaż trudno podać obiektywną miarę korzyści wynikających z przyjęcia takiego rozwiązania, to jednak szacunkowo można zaryzykować tezę, że badacz pozostając przy rozwiązaniu trójczynnikowym godzi się z utratą kontroli nad wynikami, sięgającą ok. 1/3 ich zmienności. Kolejna strata eksplanacyjna i predyktywna wystąpi na etapie dalszych obliczeń statystycznych, w których skale SOC-29 wystąpią w puli, np. zmiennych niezależnych lub zależnych.


  1. Klasyczny vs. hierarchiczny model poczucia koherencji

Przedstawione powyżej problemy trafności skali SOC-29 mogą zachęcać do poszukiwania rozwiązania, w którym oryginalny pomysł A. Antonovsky’ego, opracowania modelu salutogenetycznego oraz narzędzia SOC-29 służącego do jego testowania, można by poddać próbie optymalizacji. Aby zrealizować ten cel, sięgnę do technik zawartych w modelach równań strukturalnych (SEM - ang. Structural Equation Models), a szczegółowo do konfirmacyjnej analizy czynnikowej (CFA - ang. Confirmatory Factor Analysis), funkcjonujących jako moduł AMOS (ang. Analysis of Moments Structures) (Arbuckle i Wothke, 1995/1999; Arbuckle, 2007) i współpracujący z pakietem statystycznym PASW Statistics.

Pragnę podkreślić, że w całym przedsięwzięciu chodzi jedynie o zabieg optymalizacji, a nie pełną rewizję teoretycznego modelu salutogenezy i ponowne konstruowanie narzędzia diagnostycznego służącego do jego testowania. Problem, na który zamierzam znaleźć odpowiedź, można wyrazić pytaniem – czy w wyniku rewidującego merytoryczno-formalnego postępowania w odniesieniu do 29 pytań i trzech skal kwestionariusza SOC-29 możliwe jest znalezienie takiego rozwiązania, które z większą dokładnością umożliwiłoby pomiar przestrzeni psychologicznej konstruktu nazywanego poczuciem koherencji?

W celu udzielenia odpowiedzi na powyższe pytanie, korzystając z CFA poniżej przedstawione zostaną wyniki testowania (1) dopuszczalności modeli, oraz (2) istotności poprawy dopasowania modeli na podstawie wprowadzonych korekt do modeli. W obu przypadkach przedmiotem testowania H0 (przyjęcia bądź odrzucenia) jest wynik w teście chi2 wspierany dodatkowo wynikami w innych testach dobroci dopasowania modelu uwzględniających jego walory trafności i rzetelności (por. Górniak, 2000, 2005; Arbuckle, 2007).




  1. Wyniki badań


Model poczucia koherencji według A. Antonovsky’ego. Badania przeprowadzone kwestionariuszem SOC-29 stanowiły podstawę do udzielenia odpowiedzi na pytanie – Czy odwołując się do kryteriów i klasycznych założeń SEM - możliwe jest empiryczne potwierdzenie przedstawionego przez A. Antonovsky’ego ogólnego konstruktu teoretycznego struktury poczucia koherencji?

1Formalną podstawą do przyjęcia modelu zwykle jest negatywna weryfikacja H0 o braku rozbieżności między obserwowaną macierzą kowariancji (S) a implikowaną przez model (Σ). Warto dodać, że testów statystycznych, na które powołuje się badacz stosujący SEM, aby orzec ostatecznie o dopuszczalności modelu jest bardzo dużo, przynajmniej 40 (por. Arbuckle, 2007). W zależności od tego, która z technik SEM jest wykorzystywana zaleca się zastosować specyficzną konfigurację testów.1 W niniejszej pracy wykorzystuję testy zalecane głównie przy stosowaniu konfirmacyjnej analizy czynnikowej (CFA), która w porównaniu z powszechnie stosowaną dotąd eksploracyjną (EFA) ma nad nią znaczącą przewagą merytoryczną i formalną (por. Bollen, 1989). Jest np. metodą typu dedukcyjnego (a nie indukcyjnego), umożliwia weryfikację samego konstruktu teoretycznego, a także optymalizację założeń teorii, na bazie której został on wygenerowany. Ten ostatni zabieg pomijam z uwagi na jego obszerny zakres w relacji do celu artykułu. Uznaję jednak, że byłby bardzo cenny na etapie tworzenia metody od podstaw.

Warto jednak dodać, że stosowanie CFA jest próbą spełnienia klasycznego postulatu L. Cronbacha i P. Meehla (1955 s. 283), aby przedmiotem badania uczynić „konstrukty”, tzn. pewne postulowane cechy ludzi, znajdujące odbicie w wykonaniu testu, co koresponduje z problemem trafności teoretycznej, tj. stopniem, w jakim test mierzy określony konstrukt teoretyczny czy cechę jako latentną zmienną psychologiczną, porównywalną także z konstruktem osobistym (ang. personal constructs) w rozumieniu G. A. Kelly’ego (1955, 1970). Zmienna latentna egzogeniczna (ξi - gr. ksi) będąc określonym bytem pojęciowy jest hipotetyczną przyczyną zmienności dla określonych obserwowalnych zachowań (Xi - gr. chi). Jest to wariant ze „wskaźnikami zwrotnymi” (ang. reflective indicators). W tym opracowaniu, właśnie ten rodzaj bezpośredniej przyczynowość jest przedmiotem konfirmacji przez CFA.

Rycina 1. Konfirmacyjna analiza czynnikowa: Testowanie modelu ścieżkowego poczucia koherencji; klucz SOC-29 według A.Antonovsky’ego; (współczynniki standaryzowane). Próba N=405, 13-18 r.ż., chłopców (36,3%) i dziewcząt (63,7%).




χ2/df

=

28,30




RMSEA

=

0,260




GFI

=

0,953

df

=

1




RMSEA LO

=

0,183




AGFI

=

0,721

p

=

0,0000




RMSEA HI

=

0,347

























PCLOSE

=

0,0000




N Hoeltera

=

55

























(0,05)









Konfirmacja klasycznego modelu poczucia koherencji ze względu na brak spełnionych kryteriów (por. przypis 1) dopasowania modelu teoretycznego (Σ) do empirycznej macierzy kowariancji wyników (S) – nie powiodła się. Żaden z wyników w testach dobroci dopasowania modelu (por. ryc. 1) nie zbliża się do wartości kryterialnej, którą można by uznać za podstawę uznania jednoczynnikowego modelu poczucia koherencji za poprawny i dopuszczalny. Chociaż siły wpływu konstruktu (ξ - gr. ksi) na natężenie trzech zmiennych obserwacyjnych (Xi - gr. chi) oscylują w granicach (λxi - gr. lambda) między 0,30 a 0,91 i są bardzo istotne (p≤0,05), to jednak łatwo można zauważyć, że całość tego modelu jest zdominowana zmiennością przypadającą na „poczucie sensowności”. Efekt ten jest tym bardziej widoczny, jeśli porówna się wartości współczynników determinacji (1od 0,09 do 0,82). Wówczas trafność predyktywna między zmienną latentną a „poczuciem zrozumiałości” jest wyrażona na poziomie 9%, „poczuciem zaradności” na poziomie 35%, a „poczuciem sensowności” na poziomie 82%. Tak wysoki współczynnik ścieżki (λx3=0,91) dowodzi niemal współliniowej zależności między konstruktem a wskaźnikiem, co wpływa marginalizująco na udział pozostałych dwóch zmiennych obserwacyjnych (X1, X2). Ponadto w obu przypadkach istotne są (p≤0,001) wariancje błędów pomiaru (δ1=2,97; δ2=1,84). Błąd związany z pomiarem zmiennej X3 („poczucie sensowności”); δ3=0,64) nie jest istotny (p˃0,05).

Statystyki skośności: (gpzr=0,18; gpz=-0,01; gps=0,13; wszystkie bł.std.=0,12) dowodzą, że w pierwszym i trzecim przypadku pojawiło się odstawanie wyników od rozkładu normalnego w kierunku prawoskośności, tzn. umiarkowanego przesunięcia w kierunku wyników niskich (słabsze „poczucie koherencji”).



Przedmiotem testowania wg procedury konfirmacyjnej uczyniono również dopuszczalność trzech modeli jednoczynnikowych: (1) „poczucie zrozumiałości” - ξ1, (2) „poczucie zaradności” – ξ2, (3) „poczucie sensowności” – ξ3, (4) oraz pełny model trójczynnikowy. W każdym przypadku zmiennymi obserwacyjnymi były rozkłady odpowiedzi na pytania przyporządkowane do skal wg klucza A.Antonovsky’ego. Pomijając szczegółowe prezentacje wyników estymacji tych modeli, przedstawiam minimalny ich zakres. I tak: (ad 1) chi2/df=3,79; PCLOSE=0,0000; wart. std. λxi…xj od 0,12 do 0,60; (ad 2) chi2/df=3,10; PCLOSE=0,01; wartości λxi…xj od 0,15 do 0,61; (ad 3) chi2/df=1,94; PCLOSE=0,52; wartości λxi…xj od 0,37 do 0,64; (ad 4) chi2/df=3,24; PCLOSE=0,0000; wartości λxi…xj od 0,14 do 0,66. Jak można dostrzec, jedynie w przypadku „poczucia sensowności” wynik w teście PCLOSE (≥0,05), który jest miarą tzw. bliskości między obserwowaną macierzą kowariancji (S) a implikowaną przez model (Σ) – stanowi podstawę do przyjęcia takiego rozwiązania. We wszystkich pozostałych przypadkach wyniki w cytowanych testach dobroci dopasowania modeli (również tych które pomijam) – nie stanowią podstawy do bezwarunkowego przyjęcia modeli. Ponadto, w przypadku pełnego modelu trójczynnikowego korelacje między konstruktami wyniosły odpowiednio: ξ1ξ2=0,56; ξ1ξ3=0,51; ξ2ξ3=0,94. Ten ostatni wynik dowodzi, że konstrukty „poczucie zaradności” i „poczucie sensowności” przynajmniej w 88% obejmują wspólny zakres testowanej przestrzeni psychologicznej. Dwie pozostałe korelacje dowodzą tego, że te zakresy wspólnych przestrzeni zawierają się w granicach, odpowiednio 31% i 26%. Wcześniej wskazano na zdominowanie całości modelu przez udział „poczucia sensowności”. Można tu zaryzykować tezę, że „poczucie zaradności” kontrolowane przez 10 pytań jest podporządkowane „poczuciu sensowności” kotrolowanemu przez 8 pytań.
Model hierarchiczny poczucia koherencji. Poszukując rozwiązania alternatywnego postanowiono: (1) tak dalece jako to jest możliwe utrzymać ogólny model teoretycznego poczucia koherencji zaproponowany przez A. Antonovsky’ego; (2) sprawdzić status psychometryczny każdego pytania przyporządkowanego zgodnie z kluczem do poszczególnych skal; (3) biorąc pod uwagę fakt, że zbyt złożone mogą być testowane przestrzenie semantyczne przez poszczególne skale SOC-29: (a) „poczucie sensowności” (11 pytań), (b) „poczucie zaradności” (10 pytań), (c) „poczucie sensowności” (8 pytań) - postanowiono spróbować rozbić każdą ze skal głównych na mniejsze i spróbować określić jej status w ogólnym modelu; (4) w powyższym przedsięwzięciu nie bez znaczenia jest fakt, że skale „zbyt zgeneralizowane” przekształcone w skale bardziej szczegółowe pozwalają badaczowi odzyskać kontrolę nad zmiennością wyników, dzięki czemu mogą wzrosnąć walory eksplanacyjne i predyktywne kwestionariusza SOC-29.

Na poniższej rycinie 2 została przedstawiona propozycja finalnego modelu, który powstał w wyniku realizacji w/w czterech założeń.


Rycina 2. Konfirmacyjna analiza czynnikowa: Testowanie hierarchicznego modelu ścieżkowego poczucia koherencji; propozycja korekty klucza do SOC-29; (współczynniki standaryzowane). Próba N=405, 13-18 r.ż., chłopców (36,3%) i dziewcząt (63,7%).


χ2/df

=

1,97




RMSEA

=

0,049




GFI

=

0,981

df

=

19




RMSEA LO

=

0,025




AGFI

=

0,956

p

=

0,007




RMSEA HI

=

0,072

























PCLOSE

=

0,492




N Hoeltera

=

325

























(0,05)









W rozwiniętej wersji tego modelu zmienne obserwacyjne (X1…X9) mają status podkonstruktów, dla których zmiennymi obserwacyjnymi są rozkłady wyników na 29 pytań. Ich szczegółową prezentację tutaj pomijam. Warto jednak dodać, że w każdym z trzech głównych konstruktów zostały wyodrębnione po trzy podkonstrukty. I tak:

  • w ramach (ξ1) „poczucia zrozumiałości” wyodrębniono (ξ1.1) „trafność oceny poznawczej zdarzeń i problemów”, (ξ1.2) „trafność przewidywania ludzkich zachowań”, (ξ1.3) „skuteczną kontrolę nad perspektywą temporalną”; dopasowanie modelu: chi2/df=2,29; df=24; PCLOSE=0,272;

  • w ramach (ξ2) „poczucia zaradności” wyodrębniono (ξ2.1) „wielowymiarową kontrolę nad rozwojem »sytuacji«”, (ξ2.2) „społeczne rozumienie i współdziałanie”, (ξ2.3) „ochronę siebie przed negatywnymi emocjami”; dopasowanie modelu: chi2/df=1,84; df=51; PCLOSE=0,683;

  • w ramach (ξ3) „poczucia sensowności” wyodrębniono (ξ3.1) „ogólną afirmację życia i silną motywację do działania”, (ξ3.2) „ogólną wiarę w sens przyszłości”, (ξ3.3) „ogólną troskę o otoczenie i pozytywną dynamikę zmian”; dopasowanie modelu: chi2/df=1,65; df=17; PCLOSE=0,708.

Dla każdego z trzech modeli źródłowych wyniki uzyskane w pozostałych testach będących miarami dobroci dopasowania ich do danych - są satysfakcjonujące (por. kryteria, przypis 1), świadcząc o poprawności i dopuszczalności modeli, podobnie jak w prezentowanym na rycinie 2 modelu finalnym.

Zgodnie z założeniami wymienionymi na wstępie tego paragrafu dążono do zachowania pierwotnej przynależności pytań do trzech skal, które określił A.Antonovsky. Jednak w dwóch przypadkach (pyt. 1 - Gdy rozmawiasz z ludźmi, czy masz poczucie, że nie rozumieją Cię?), (pyt. 5 - Czy zdarzało się w przeszłości, że byłeś zaskoczony zachowaniem ludzi, których - jak sądziłeś - dobrze znasz?) lepsze dopasowanie modelu uzyskano pod warunkiem ich przemieszczenia ze skali pierwszej do drugiej. Dodatkowym argumentem formalnym tego zabiegu była poprawa walorów rzetelność: (ξ1) =0,55 dla jedenastu pytań, po korekcie =0,63 dla dziewięciu pytań, (ξ2) =0,65 dla dziesięciu pytań, po korekcie =0,69 dla dwunastu pytań, (ξ3) =0,71 dla ośmiu pytań (w tym przypadku zestaw pytań pozostał taki sam).

Zabieg wyodrębnienia podkonstruktów obliguje badacza w tym momencie do ich zdefiniowania. Wykonywana tutaj procedura operacjonalizacyjna (por. Hornowska, 1989, 2005, s.161) nie jest prostą kontynuacją wariantu konfirmacji ze „wskaźnikami zwrotnymi” (ang. reflective indicators), w którym kierunek przyczynowości wiedzie od zmiennej latentnej do obserwacyjnej, lecz ma kierunek odwrotny - od obserwacyjnej do latentnej, co odpowiada modelom ze „wskaźnikami kształtującymi” (ang. formative indicators) (por. Bollen, 1989; por. Brown, 2006, s. 351). Innymi słowy, próba określenia wspólnej treściowej wariancji dla pytań, które okazały się istotne dla hipotetycznego konstruktu – jest także podstawą do zdefiniowania tego konstruktu. W tym przypadku zabieg ten nie jest jednak całkowicie suwerenny, ponieważ należy uwzględnić również definicje konstruktów nadrzędnych (ξ1, ξ2, ξ3), które sformułował Antonovsky.
W ramach „poczucia zrozumiałości” (ξ1) wyodrębniono:


  1. „trafność oceny poznawczej zdarzeń i problemów” (ξ1.1) – tj. oceny w kategoriach związków przyczynowo-skutkowych z umiejętnością pokonywania względności. Zaznacza się dążenie osoby do rozstrzygania dychotomii treści myślowych oraz ewentualnie towarzyszących im skontaminowanych emocji i uczuć. Wyraźnie zaznacza się udział świadomości podmiotowej, przedmiotowej i kontekstualnej, z adekwatną interpretacją uwzględniająca przyczynowość typu interakcyjnego (pytania: 15, 19, 29; g1=0,18, g2=0,14)2.

  2. „trafność przewidywania ludzkich zachowań” (ξ1.2) – obejmuje realistyczną, wieloaspektową interpretację »sytuacji« („ja” ↔ „zdarzenie”), której celem jest planowanie i realizacja scenariuszy działań dzięki rozumieniu typowych uwarunkowań ludzkiej motywacji. Celem przewidywań jest odzyskanie wpływu na swój los, kontrola rozwoju wydarzeń i osiągnięcie ogólnego dobrostanu. Podobną perspektywę osoby te przyjmują w interpretowaniu siebie oraz ludzi z szerokiego otoczenia społecznego (pytania: 3, 12, 21, 24; g1=0,19, g2=0,01).

  3. „skuteczną kontrolę nad perspektywą temporalną” (ξ1.3) - która wydaje się być pochodną uporządkowanej, trafnej refleksji nad własną biografią. Umiejętne wyciąganie wniosków z historii własnego życia, a także obserwowanie opisów oraz rejestrowanie genezy dynamiki rozwoju cudzych biografii – stają się podstawą do przekonania o tym, że aktualne spełnienie określonych warunków jest podstawą trafnego przewidywania przyszłości. Pozytywny obraz przyszłości jest wiązany jako pochodna konstruktywnego korzystania w własnej autonomii a nie jako efekt sprzyjającego splotu okoliczności (pytania: 10, 17; g1=0,26, g2=-0,26).

W ramach „poczucia zaradności” (ξ2) wyodrębniono:



  1. „wielowymiarową kontrolę nad rozwojem »sytuacji«” (ξ2.1) - jako pochodną poziomów oceny interakcji między „ja” ↔ „zdarzenie”, której celem jest nie tylko sukces w rozwiązaniu bezpośredniego problemu i chwilowa satysfakcja, ale także pośrednia praca nad ogólnym repertuarem sposobów, strategii i stylów dających szersze możliwości poradzenia sobie w życiu z problemami. Realizowane jest to w zgodzie z interesem własnym i społecznym, czego wynikiem są dłuższe i bardziej intensywne fazy dobrostanu w aspektach: somatycznym, psychicznym i społecznym. Świadomie doceniana jest rola efektów współdziałania społecznego, począwszy od wyników komunikacji symbolicznej, przez wymianę doświadczeń, po synergiczne współdziałanie na rzecz wspólnego dobra. Kontrola jest realizowana poprzez optymalne wypełnienie własnej roli, a także monitorowanie i wspieranie ról innych osób „należących” do »sytuacji« (pytania: 1, 2, 13, 20, 23, 27; g1=-0,20, g2=-0,14).

  2. „społeczne rozumienie i współdziałanie” (ξ2.2) - którego celem jest realizacja wspólnego dobra jako pochodna zaufania między ludźmi. U podstaw tej zmiennej psychologicznej leży jedno z kluczowych kryteriów zdrowia psychicznego „być przewidywalnym” dla siebie samego oraz innych ludzi. Zaufanie, o którym tutaj mowa jest efektem obserwacji ludzi, doświadczeń z ich udziałem, wiedzy na temat dotychczas powierzonych i zrealizowanych ról, dzięki czemu nadane jest znaczenie co do rangi i trafności przewidywań i zachowania się konkretnej osoby. Uzasadnione zaufanie lub jego brak są antidotum na zagrożenie ewentualnym rozczarowaniem się, a nawet iluzoryczny sukces wynikający z przypadku będący wynikiem błędnego rozumienia i współdziałania społecznego (pytania: 5, 6, 25; g1=-0,01, g2=0,03).

  3. „ochronę siebie przed negatywnymi emocjami” (ξ2.3) - typu złość, gniew, lęk, smutek, bądź innymi wynikającymi z poniesionych porażek życiowych i stanów frustracji, a także posługiwania się mechanizmami obronnymi w rodzaju zaprzeczania, projekcji, rozszczepienia. Dobrostan jest tutaj rozumiany jako efekt świadomego stosowania adaptacyjnych (w miejsce nieadaptacyjnych) strategii regulacji emocji negatywnych (pytania: 9, 18, 29; g1=0,11, g2=-0,21).

W ramach „poczucia sensowności” (ξ3) wyodrębniono:



  1. „ogólną afirmację życia i silną motywację do działania” (ξ3.1) - powiązaną z pozytywnym odczuwaniem siebie i satysfakcją wynikającą z bezwarunkowego angażowania się w codzienne prace i czynności, choćby były monotonne. W jej kontekście zauważalna jest stabilna i silna motywacja do realizowania zadań krótko- i długoterminowych, a w następstwie cyklicznie odczuwane „spełnianie siebie” i ogólny dobrostan (pytania: 7, 14, 16; g1=-0,26, g2=-0,41).

  2. „ogólną wiarę w sens przyszłości” (ξ3.2) - która jest przewidywalnym efektem własnego angażowania się w realizację celów i dążeń. Odważne stawianie czoła nowym wyzwaniom nie wynika z podejmowania nieobliczalnych wyborów i decyzji, ale z trafnej poznawczej oceny oraz analizy szans powodzenia planów i projektów, które jako realizowane są także źródłem satysfakcji wynikającej z motywacji czynnościowej (pytania: 8, 11, 22; g1=-0,12, g2=-0,55).

  3. „ogólną troskę o otoczenie i pozytywną dynamikę zmian” (ξ3.3) - wyrażaną dbałością o wartości symboliczne, monitorowanie zaplanowanych zmian jakościowych, oraz dążeniem do zrozumienia świata i współdziałania z nim w kategoriach metawartości (pytania: 4, 28; g1=0,01, g2=-0,45).

Statystyki skośności (g1) i kurtozy (g2) pozwalają zauważyć dwie wyraźne prawidłowości: (1) wszystkie zmienne należące do konstruktu „poczucie zrozumiałości” (ξ1) wskazują na prawoskośność rozkładów i dowodzą odstawania od rozkładu normalnego, bądź wręcz łagodnego odejścia od symetrii w kierunku niskich wartości oznaczających słabe poczucie zrozumiałości. Biorąc pod uwagę dość młody wiek osób należących do próbki badawczej prawidłowość ta nie zaskakuje, ponieważ można przyjąć, że ten konstrukt psychologiczny rozwija się pod wpływem bogactwa osobistych doświadczeń, które zapewne są uboższe niż u osób starszych, a ponadto dość typowe dla okresu młodzieńczego myślenie analityczne dopiero z czasem ustępuje pierwszeństwa myśleniu syntetycznemu, które jak przypuszczam „wspiera” konstrukt „poczucie zrozumiałości” i jako cecha inteligencji wyróżnia się dopiero w drugiej połowie życia; (2) ujemne wartości kurtoz (rozkłady platykurtyczne) dla wszystkich zmiennych należących do „poczucia sensowności” sugerują spory rozrzut wyników. Osoby z wysokimi wynikami mają silne poczucie sensowności, a osoby z niskimi – słabe. Wykazana prawidłowość pozwala przypuszczać, że w próbce badawczej istnieją dwie dość liczne grupy osób, reprezentując silne lub słabe poczucie sensowności. Dane obserwacyjne wydają się potwierdzać prawidłowość iż w odniesieniu do pewnej grupy młodzieży dość często daje się zauważyć obecność kryzysów osobowościowych, a w innych przypadkach – silne poczucie sensu życia.

Propozycja modelu przedstawionego na rycinie 2 spełnia kryteria poprawności i dopuszczalności (por. testy dopasowania, przypis 1). Nie jest jednak rozwiązaniem idealnym, ponieważ jak łatwo można zauważyć w pięciu przypadkach należało dopuścić współzmienność z innym konstruktem aniżeli pierwotnie zakładano. Najbardziej atrakcyjnie przedstawia się parcela zmiennych związana z „poczuciem zrozumiałości”. Wartości standaryzowanych współczynników ścieżek (λxi…xj od 0,53 do 0,64) wskazują na porównywalny status każdej ze zmiennych. Poprawa jakości dopasowania modelu teoretycznego (Σ) do empirycznej macierzy kowariancji wyników (S) następuje jeśli dla tego konstruktu uwzględni się podkonstrukt i jego wskaźniki empiryczne związane o ochroną siebie przed negatywnymi emocjami. Prawidłowość ta sugeruje, że przestrzeń psychologiczna obejmująca „poczucie zrozumiałości” nie ma wyłącznie charakteru poznawczego, lecz ważne są również elementy związane z jej ochroną (zabezpieczeniem), które odgrywają istotną rolę w ocenach interakcji między „ja” ↔ „zdarzenie”, zwłaszcza wtedy, gdy pojawiają się negatywne emocje tj. lęk, złość, gniew, smutek itp., będące dystraktorami procesów poznawczych (por. Januszewska, 2009; por. Januszewski, 2009). W celu zachowania kontroli nad rozwojem »sytuacji« i zapewnienia sobie ogólnego dobrostanu ważne jest wówczas operowanie ogólnym repertuarem sposobów, strategii i stylów radzenia sobie z tymi reaktywnymi stanami, i wtórnie - poradzenia sobie w życiu z problemami.

Parcela zmiennych związana z „poczuciem zaradności” została powiększona z trzech do sześciu. Wszystkie wartości standaryzowanych współczynników ścieżek są dodatnie, chociaż wyraźnie bardziej zróżnicowane niż w przypadku poprzedniego konstruktu głównego (λxi…xj od 0,29 do 0,81). Chociaż z treści definicji tej zmiennej podanej przez Antonovsky’ego można by przypuszczać, że „zaradność” to cecha „ja” polegająca na dostrzeganiu i wykorzystywaniu wszystkich dostępnych zasobów, zarówno w obrębie „ja” i w bezpośrednim otoczeniu „ja”, to jednak wyraźnie widać, że status tych pierwszych jest dominujący, a zasoby z otoczenia interpretowane są jako wartość pozostająca w tle własnych umiejętności radzenia sobie z problemem. Ponadto, status „poczucia zaradności” wskazuje iż jest to konstrukt, który ma liczne i silne interakcje z poznawczymi i emocyjno-motywacyjnymi zmiennymi psychologicznymi. Na uwagę zasługuje wartość najsilniejszej estymanty (0,81) w relacji do „wielowymiarowej kontroli nad rozwojem »sytuacji«. Treść definicji tej zmiennej pozwala zauważyć, że tłem psychologicznym tego czynnika jest silne poczucie wewnętrznej lokalizacji kontroli (por. Rotter, 1989) oraz sposoby, strategie i style radzenia sobie ze stresem (por. Terelak, 2001; por. Januszewska, 2005).

„Poczucie sensowności” i parcela zmiennych z nim związana znajduje się z jednej strony pod dominującym wpływem „poczucia zaradności” (dwie wartości λ, to 0,47 i 0,64), a z drugiej strony najwyższa wartość λ=0,67 wiążąca ten konstrukt z „ogólną troską o otoczenie i pozytywną dynamikę zmian” dowodzi czterokrotnie słabszego udziału dwóch pozostałych zmiennych w jego wyjaśnianiu. Ponadto estymanta (-0,36) między „poczuciem sensowności” a „skuteczną kontrolą nad perspektywą temporalną”, stawia pod znakiem zapytania ogólną wartość teoretyczną tak zdefiniowanego konstruktu, jak również narzędzie służące do jego diagnozy. Jakość sprawowanej kontroli przez „ja” nad wymiarem temporalnym należy do jednych z ważniejszych predyktorów zdrowia psychicznego (por. Uchnast, 2006). Negatywny udział tej zmiennej, mającej wyraźny akcent poznawczy, w funkcjonowaniu „poczucia sensowności” pozwala przypuszczać, że jest to konstrukt zdominowany przez składowe emocyjno-motywacyjne, a rola składnika poznawczego jest marginalna.

Efekt zróżnicowania głównych zmiennych latentnych zaowocował także wyraźnym zmniejszeniem wartości korelacji między nimi: ξ1ξ2=0,08; ξ1ξ3=0,41; ξ2ξ3=0,59. Oznacza to „uwolnienie” pierwotnego, jednoczynnikowego modelu od dominującego wpływu „poczucia sensowności” na rzecz „ogólnego poczucia koherencji”. W hierarchicznym modelu nie tylko została zróżnicowana struktura poczucia koherencji, ale także mimo słabości merytoryczno-formalnych proponowanego rozwiązania – udziały konstruktów głównych i podkonstruktów zyskały porównywalne względem siebie proporcje.



  1. Ocena formalna klasycznego i hierarchicznego modelu poczucia koherencji

Zadając pytanie o wartość kryterialną ulepszenia modeli poczucia koherencji należy sięgnąć do wyniku w teście chi2, powstałego z różnicy między wynikami w testach chi2 (por. Arbuckle, Wothke, 1995/1999, s.169) wyliczonych dla porównywanych ze sobą rozwiązań: wariant klasyczny vs. wariant hierarchiczny. Z uwagi na ograniczenie objętości artykułu pomijam szczegółową prezentację ośmiu dość rozbudowanych modeli. Sądzę, że z samej lektury przedstawionej treści Czytelnik bez większych trudności będzie mógł odtworzyć sobie ich rozwinięte postacie. Dodam, że we wszystkich parach porównań modele hierarchiczne spełniają kryteria poprawności i dopuszczalności, natomiast jedynym poprawnym rozwiązaniem dla wariantu jednoczynnikowego wg klucza zaproponowanego przez Antonovsky’ego jest model testujący „poczucie sensowności”(por. testy w przypisie 1). W nawiasach mniejszą czcionką podano liczbę stopni swobody.




  1. trójczynnikowy model „poczucia koherencji” z 29. pytaniami według klucza zaproponowanego przez A. Antonovsky’ego vs. hierarchiczny model (trzy konstrukty, osiem podkonstruktów i 29 pytań (propozycja A. Januszewski):

chi2(374)=1212,13 - chi2(365)=943,16 = chi2(9)=268,97; p≤0,0001 (ist. lepsze 2-gie rozw.)




  1. „poczucie zrozumiałości”: model jednoczynnikowy z dziewięcioma pytaniami (po korekcie A.J.) według klucza zaproponowanego przez A. Antonovsky’ego vs. model trójczynnikowy z dziewięcioma pytaniami (propozycja A. Januszewski):

chi2(27)=129,55 - chi2(24)=54,98 = chi2(3)=74,56; p≤0,0001 (ist. lepsze 2-gie rozw.)




  1. „poczucie zaradności”: model jednoczynnikowy z dwunastoma pytaniami (po korekcie A.J.) według klucza zaproponowanego przez A. Antonovsky’ego vs. model trójczynnikowy z dwunastoma pytaniami (propozycja A. Januszewski):

chi2(54)=189,81 - chi2(51)=93,64 = chi2(3)=96,17; p≤0,0001 (ist. lepsze 2-gie rozw.)




  1. „poczucie sensowności”: model jednoczynnikowy z ośmioma pytaniami według klucza zaproponowanego przez A. Antonovsky’ego vs. model trójczynnikowy z ośmioma pytaniami (propozycja A. Januszewski):

chi2(20)=38,9 - chi2(17)=28,05 = chi2(3)=10,85; p≤0,0125 (ist. lepsze 2-gie rozw.)


Jak wykazano, we wszystkich parach porównań rozwiązania hierarchiczne wyróżniają się istotnym (p≤0,05) polepszeniem dopasowania obserwowanej macierzy kowariancji (S) do implikowanej przez model (Σ). Ponadto we wszystkich czterech przypadkach wyniki uzyskane w testach dopasowania modeli (pomijam ich prezentację) spełniają kryteria poprawności i dopuszczalności.
Wnioski
Jedną z podstawowych trudności konstruktora testu psychologicznego jest powiązanie systemu teoretycznego opisującego przestrzeń ukrytych zmiennych psychologicznych z empirycznym narzędziem służącym do trafnego pomiaru tej przestrzeni. Zawarte to jest również w kluczowej tezie sformułowanej przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (APA, 1954, za: Wiggins, 1973, s. 116), że istotą trafności testów psychologicznych jest pomiar określonych bytów pojęciowych. M. Maloney i M. Ward, będąc rzecznikami psychologów zajmujących się diagnozą testową, twierdzą że obiektywna trudność pomiaru psychologicznego cech wynika z faktu, iż nie mogą one być mierzone bezpośrednio, tak jak czynią to na przykład fizycy, ponieważ są one konstruktami pojęciowymi bez namacalnego istnienia (1976, s. 131). Autorzy ustosunkowując się do kwestii trafności testów psychologicznych: treściowej, kryterialnej i teoretycznej, podkreślają szczególną wartość tej ostatniej, gdyż „…odnosi się ona do stopnia, w jakim test mierzy określony konstrukt teoretyczny czy cechę. Podstawową metodą określania tego rodzaju trafności jest teoretyczna analiza natury badanej zmiennej i jej związków z innymi zmiennymi” (1976, s. 136). Możliwości, które oferuje bateria technik psychometrycznych bazujących na równaniach strukturalnych (SEM - ang. Structural Equation Models), znacząco wzbogaciły warsztat psychometrów wychodząc naprzeciw trafności teoretycznej jako podstawowemu warunkowi psychometrycznemu stawianemu testom.

Teoria salutogenezy i Kwestionariusz Orientacji Życiowej (SOC-29) A. Antonovsky’ego zdobyły szczególną pozycję w psycho↔bio↔społecznym interdyscyplinarnym paradygmacie badania problemu zdrowia człowieka. Od niemal trzydziestu lat teoretycy i badacze tego zagadnienia owocnie sięgają do założeń tej teorii i cytują wyniki badań z użyciem SOC-29. Sam Autor zastrzega sobie, iż zarówno teoria jak i narzędzie diagnozy nie są całkowicie rozpracowane. W tym artykule skoncentrowano się jedynie na próbie optymalizacji kwestionariusza SOC-29, a jej efekty są podstawą sformułowania następujących wniosków:



  1. Weryfikacja (wg założeń SEM) podstawowej hipotezy o potwierdzenie trójczynnikowego modelu salutogenezy empirycznym rozkładem odpowiedzi na 29 pytań pogrupowanych w trzy skale kwestionariusza SOC-29 – nie zakończyła się potwierdzeniem.

  2. Dopuszczalność hipotezy podstawowej potwierdzono pod warunkiem zróżnicowania trzech głównych składowych i tworząc model hierarchiczny poczucia koherencji z podkonstruktami. I tak, w ramach „poczucia zrozumiałości” wyodrębniono: „trafność oceny poznawczej zdarzeń i problemów”, „trafność przewidywania ludzkich zachowań”, „skuteczną kontrolę nad perspektywą temporalną”; w ramach „poczucia zaradności” wyodrębniono: „wielowymiarową kontrolę nad rozwojem »sytuacji«”, „społeczne rozumienie i współdziałanie”, „ochronę siebie przed negatywnymi emocjami”; w ramach „poczucia sensowności” wyodrębniono: „ogólną afirmację życia i silną motywację do działania”, „ogólną wiarę w sens przyszłości”, „ogólną troskę o otoczenie i pozytywną dynamikę zmian”.

  3. Model hierarchiczny poszerza spektrum pomiaru przestrzeni psychologicznej konstruktu „poczucie koherencji”. W miejsce trzech miar otrzymano dziewięć, co znaczącą wzbogaca obszar diagnozowania koherencji a także ewentualny zakres i przedmiot terapii psychologicznej.

  4. Właściwa wartość proponowanej modyfikacji modelu i wskaźników „poczucia koherencji” zostanie sprawdzona w projektach podejmujących problem trafności konwergencyjnej i dyskryminacyjnej (typu WCWM – wielu cech wieloma metodami) lub w projektach wykorzystujących modelowanie przyczynowe (CM - ang. Causal Modeling).

  5. Wprowadzone zróżnicowanie konstruktu „poczucie koherencji” nie należy interpretować jako w pełni satysfakcjonujące, lecz jako zbiór przesłanek do bardziej systemowego konstruowania teoretycznego modelu poczucia koherencji i narzędzia służącego do jego diagnozy.

  6. Wykazane prawidłowości odnoszące się do modelu i wskaźników „poczucia koherencji” nie uprawniają do generalizowania ich na całą populację. Fakt, że materiał badawczy pochodził od młodzieży między 13. a 18. rokiem życia stanowi podstawę do generalizowania wniosków na tę grupę osób.

  7. W paragrafie 2. tego artykułu skrótowo przedstawiono „siatkę kartograficzną” założeń, którą Autor przyjął jako podstawę do formułowania pytań do kwestionariusza. Dość duża dysproporcja między rozbudowanym systemem założeń a liczbą 29. pytań służących do jego testowania sprawia, że trudno uznać tę pulę za wystarczającą do zweryfikowania sieci założeń. Najmniej wątpliwości wzbudzają elementy składowe (E) będące wariantami odpowiedzi respondenta na określony bodziec. Ale już aspekty bodźca (A, B, C, D) z racji braku stosownych prób testowych są całkowicie nieweryfikowalne.

  8. Szczególnie wartościowa dla optymalizacji modelu teoretycznego oraz modyfikacji pytań testujących go – może być analiza formalno-merytoryczna wyników estymacji modelu w wariancie estymant niestandaryzowanych, w którym jednym z ważniejszych źródeł informacji ukierunkowujących korekty są dane nt. błędów pomiaru (δi).



Bibliografia
Antonovsky, A. (1979). Health, Stress and Coping. San Francisco: Jossey-Bass.
Antonovsky, A. (1987/1995). Rozwikłanie tajemnicy zdrowia. Jak radzić sobie ze stresem i nie zachorować. Warszawa: Fundacja IPN.
APA/American Psychological Association (1954). Technical recommendations for psychological tests and diagnostic techniques. Psychological Bulletin, 51, No. 2, Part 2.
Arbuckle, J. L., Wothke W. (1995/1999). Amos 4.0. User's Guide. Chicago, Il: Small/Waters Corporation.
Arbuckle, J. L. (1995/2007). Amos 16.0. User's Guide. Spring House, PA: Amos Development Corporation.
Bollen, K. A. (1989). Structural equations with latent variables. New York: John Wiley & Sons.
Brown, T. A. (2006). Confirmatory factor analysis for applied research. New York, London: The Guilford Press.
Cronbach, L. J., Meehl, P. E. (1955). Construct validity in psychological tests. Psychological Bulletin, 52, 281-302.
Ferguson, G. A., Takane, Y. (1999). Analiza statystyczna w psychologii i pedagogice. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Górniak, J. (2000). My i nasze pieniądze. Studium postaw wobec pieniądza. Kraków: Aureus.
Górniak, J. (2005). Modelowanie strukturalne z wykorzystaniem programu AMOS. Kraków: SPSS Polska Sp. z o. o. (skrypt kursowy do użytku wewnętrznego).
Hornowska, E. (1989). Operacjonalizacja wielkości psychologicznych. Założenia - struktura - konsekwencje. Wrocław: Ossolineum.
Hornowska, E. (2005). Testy psychologiczne. Teoria i praktyka. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe „Scholar” Spółka z o. o.
Januszewska, E. (2005). Kwestionariusz Radzenia sobie ze Stresem (KRS). Wartość diagnostyczna i wyniki badań młodzieży. W: M. Oleś (red.), Wybrane zagadnienia z psychologii klinicznej i osobowości. Metody diagnostyczne w badaniach dzieci i młodzieży. Tom 6 (s. 91-123). Lublin: Towarzystwo Naukowe KUL.
Januszewska, E. (2009). Konfirmacyjne modele strategii regulacji emocji negatywnych. Badania eksploracyjne młodzieży. W: L. Szewczyk, E. Talik (red.), Wybrane zagadnienia z psychologii klinicznej i osobowości. Psychologia kliniczna nastolatka (s. 259-296). Lublin: Towarzystwo Naukowe KUL.
Januszewski, A. (2001). Wartościowanie perspektywy czasu a style reagowania na stres przez młodzież o predyspozycjach do uzależnień. W: Cz. Cekiera, I. Niewiadomska (red.), Profilaktyka uzależnień drogą do wolności człowieka (s. 139-163). Lublin: Towarzystwo Naukowe KUL.
Januszewski, A. (2009). Strategie i style regulacji emocji negatywnych. Badania eksploracyjne młodzieży kwestionariuszem FEEL-KJ. W: L. Szewczyk, E. Talik (red.), Wybrane zagadnienia z psychologii klinicznej i osobowości. Psychologia kliniczna nastolatka (s. 313-344). Lublin: Towarzystwo Naukowe KUL.
Kelly, G. A. (1955). The psychology of personal constructs. New York: Norton.
Kelly, G. A. (1970). A brief introduction to personal construct theory. W: D. Bannister (red.). Perspectives in personal construct theory (s. 1-30). London: Academic Press.
Lord, F. M. & Novick, M. (1968). Statistical theories of mental test scores. Reading, MA: Addison-Wesley. [8]
Maloney, M. P. i Ward, M. P. (1976/1995). Testy psychologiczne jako metoda zbierania danych. W: W. J. Paluchowski (red.), Testowanie a ocena kliniczna. Wybrane problemy (t. VI, s. 94-141). Warszawa: Polskie Towarzystwo Psychologiczne.
Rotter, J. B. (1989). Internal versus external control of reinforcement: A case history of a variable. American Psychologist, 45, 489-493.
Terelak, J. (2001). Psychologia stresu. Bydgoszcz: Oficyna Wydawnicza Branta.
Uchnast, Z. (2006). Psychology of Time. Theoretical and Empirical Approaches. Lublin: Wydawnictwo KUL.
Wiggins, J. S. (1973/1994). Techniki ustrukturowane. W: W. J. Paluchowski (red.). Kwestionariusze w diagnostyce psychologicznej i badaniach naukowych (t. V, s. 93-170). Warszawa: Polskie Towarzystwo Psychologiczne.
Zakrzewska, M. (2004). Konfirmacyjna analiza czynnikowa w ujęciu pakietu statystycznego LISREL 8.51 (2001) Karla G. Jöreskoga i Daga Sörboma. W: J. Brzeziński (red.). Metodologia badań psychologicznych. Wybór tekstów. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 442-478.


rozdział w monografii w j. angielskim:
Januszewski Andrzej (2011), Sense of Coherence Questionnaire (SOC-29). A comparison of the classical and hierarchical sense of coherence model. In: K. Janowski, S. Steuden (Eds.) The Multidisciplinary Approach to Health and Disease. Selected Papers. Lublin: CPPP Scientific Press, s. 236-251.


1 Przykłady ich zastosowania i wykorzystania można znaleźć w pracy M. Zakrzewskiej (2004) a krytyczne wprowadzenie do dyskusji na ich temat, jednocześnie z propozycjami wyboru proponuje - J. Górniak (2000, 2005). Są nimi: (1) (χ2/df) - tradycyjna miara umożliwiająca testowanie H0 o braku rozbieżności między obserwowaną macierzą kowariancji (S) a implikowaną przez model (Σ), (jeśli p>0,05); (2) RMSEA - test Steigera Linda będący miarą tego, jak źle dopasowany jest model, z uwzględnieniem jego parametrów wymagających oszacowania; wynik im bliższy 0, tym lepsze dopasowanie modelu teoretycznego do macierzy wyników; wskaźnik nie przekraczający wartości 0,05 oznacza już dobre dopasowanie; (3) RMSEA-LO≤0,05 - podstawowa granica błędu dla modeli dobrze dopasowanych; (4) RMSEA-HI≤0,08 - aproksymowana górna granica błędu przyzwoitego dopasowania modelu, to wartość 0,08 lub mniejsza, co oznacza dopuszczalny błąd aproksymacji; wartość 0,1 jest podstawą odrzucenia modelu; (5) PCLOSE≥0,05 lub wyższy, zmierzający do 1, tym lepiej dla modelu; wynik 0,05 jest minimalną wartością dającą nam argument, iż nie ma podstaw do odrzucenia modelu; PCLOSE - to tzw. test bliskości, w mojej ocenie dający szczególnie cenną informację w przypadku stosowania CFA (konfirmacyjnej analizy czynnikowej); (6) GFI>0,9 - wskaźnik dobroci (jakości) dopasowania analogiczny do współczynnika determinacji w regresji. Mierzy wielkość wariancji-kowariancji macierzy (S), która jest przewidywana przez odtworzoną macierz (Σ). Wartość powyżej 0,9 - oznacza już akceptowalny model; (7) AGFI>0,9 - skorygowany wskaźnik dobroci dopasowania, miara analogiczna do skorygowanego współczynnika determinacji w modelach regresyjnych, w którym uwzględnia się liczbę stopni swobody odnośnie liczby zmiennych; im wyższa liczba df - tym lepszy jest model, wartość powyżej 0,9 - oznacza już akceptowalny model; (8) „N”-Hoeltera (0,05) ≥200 - dolna granica akceptowalności modelu; jeśli jest mniej - świadczy to, że model może zostać odrzucony, w przypadku gdy liczebność próby spadnie poniżej 200; jeśli wyliczona dla modelu wartość N jest większa, np. 254, oznacza to, że nasz model może ulec ewentualnemu zachwianiu, jeśli skonfrontujemy go z macierzą danych pochodzącą od więcej niż 254 osoby.


2 g1 – jest wartością skośności, g2 – jest wartością kurtozy; we wszystkich przypadkach błąd standardowy skośności wynosi (0,12), błąd standardowy kurtozy wynosi (0,24).




©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość