Strona główna

Nauczanie Fa na konferencji w Houston


Pobieranie 316.51 Kb.
Strona1/7
Data18.06.2016
Rozmiar316.51 Kb.
  1   2   3   4   5   6   7

Nauczanie Fa na konferencji w Houston


Li Hongdży
12 października 1996

Jestem bardzo wdzięczny władzom i mieszkańcom Houston za wyróżnienie, którym mnie obdarzyli. Mam również nadzieję, że do moich podziękowań za wsparcie i oddanie Wielkiemu Fa (Dafa) dołączą się liczni uczniowie Falun Gong. Wyraźmy naszą wdzięczność poprzez gromkie brawa, bardzo proszę. (Brawa) Obdarzę władze w Houston dobrobytem i zaszczytami, jakimi władze w Houston obdarzyły mnie i wszystkich uczniów Falun Gong oraz Chińczyków.

Zawsze myślę o uczniach Falun Gong w Ameryce, wliczając w to białych, czarnych i ludzi rasy żółtej, jak również uczniów innych ras. To, że byliście w stanie uzyskać Fa oznacza, że ​​nadszedł czas dla waszego związku przeznaczenia, dlatego też chciałem tu przybyć i zobaczyć, jak wszyscy radzą sobie ze swoją kultywacją.

Wiele osób mnie nie zna, ale wielu przeczytało książkę i poznało Fa. Zawsze czują, że dopóki nie zobaczą Mistrza osobiście, to nie będą się czuć spokojni, a po zobaczeniu mnie wydają się być spokojniejsi. Właściwie to w tych krótkich artykułach - które nazywacie skryptami - powiedziałem wam, że nawet jeśli mnie nie widzieliście, to i tak możecie kultywować, tak jakbyście mnie widzieli; w taki sam sposób możecie otrzymać to, co macie otrzymać. Nic nie zostanie pominięte, ponieważ prawdziwa kultywacja nie zależy ani od formy, ani od tego czy widziałeś Mistrza, czy nie. Wiecie, że Budda Siakjamuni odszedł ponad dwa tysiące lat temu, mimo to późniejsze pokolenia wciąż kontynuowały kultywację. Nie mają żadnej możliwości spotkania Buddy Siakjamuniego, ale i tak potrafią odnieść sukces w kultywacji; dzieje się tak dlatego, że w ludzkim świecie ma on skrypty i Faszen, które ocalają ludzi.

Ponieważ przekazuję tak wielkie Fa, mogliście na podstawie książki zrozumieć, że dotąd jeszcze nikt w historii nie zaangażował się w takie wielkie przedsięwzięcie - czyli wyjaśnienie ludzkości zbioru zasad, które są prawdziwe, kompletne, usystematyzowane i które umożliwiają [kultywującemu] wznieść się do nieba. W przeszłości było to zabronione. W przeszłości absolutnie nikt w ludzkim społeczeństwie nie mógł pozostawiać takich rzeczy dla ludzkości.

Oczywiście, wiele osób czyta pisma Buddy Siakjamuniego, jednak w rzeczywistości opracowały je późniejsze pokolenia. Były niekompletne i omawiały tylko kilka zasad. Podczas ich opracowywania późniejsze pokolenia powoływały się na legendy i wspomnienia, dlatego też są one fragmentaryczne. Dlaczego do tego doszło? Dlatego, że była to jedyna rzecz jaką bogowie zezwolili pozostawić dla ludzkości w tym okresie historii. W tym czasie, Budda Siakjamuni rzeczywiście mówił o wielu [kwestiach], ale ponieważ w tamtych czasach Indie nie miały języka pisanego, dlatego to o czym mówił nie mogło być natychmiastowo zapisane i nie było to możliwe przez kolejne pięćset lat od śmierci Buddy Siakjamuniego, kiedy to późniejsze pokolenia spisały to o czym mówił Budda Siakjamuni. Oczywiście czas, miejsce, sytuacje, układ osób w tamtym czasie na którym się skupiał - wszystko to uległo zmianie i nie było sposobu na to, aby to wszystko odtworzyć. Pomimo tego, pisma buddyjskie nadal są w stanie sprawić, że ludzie, którzy rzeczywiście chcą kultywować, potrafią zrozumieć zawarte w nich prawdy Buddy. Chociaż z perspektywy ogromu prawd Buddy, te są niekompletnym i jeszcze mniej uporządkowanym fundamentalnym Fa wszechświata. Jednakże Siakjamuni jest Buddą i jego słowa naprawdę zawierają naturę Buddy i uosobienie prawd Buddy z tego poziomu. Jezus i Laozi byli w tej samej sytuacji co Siakjamuni: żaden z nich nie zostawił zapisków Fa, którego nauczał w swoim czasie. Tak samo tyczy się to mnichów, którzy na przestrzeni historii kultywowali do wysokich poziomów.

Często mawiam cos takiego: mówię, że uczyniłem coś czego nikt inny wcześniej nie dokonał. Pomiędzy uczniami krąży takie powiedzenie - mawiają oni, że Nauczyciel pozostawił ludziom drabinę, po której można wspiąć się do nieba. Bogowie mówią to samo. Bogowie mawiają: "Pozostawiłeś istotom ludzkim drabinę, po której można wznieść się do nieba". Rzeczy, które pozostawili po sobie Siakjamuni, Jezus i Laozi są bardzo nieliczne i są one niekompletne; jest tak dlatego, że w przeszłości niedozwolone było takie działanie.

Fa, którego nauczam jest niezmiernie ogromne. Tak długo jak kultywujecie zgodnie z tym Fa możecie osiągnąć Doskonałość. Jest to czymś niewyobrażalnym dla istot z przeszłości. Zawarte w Fa i ujawnione sekrety niebios są niezmiernie liczne i ogromne. Jednakże, jeśli nie kultywujesz a zajrzysz do tej książki, to dostrzeżesz, że jest to książka ucząca o tym jak być dobrym człowiekiem i że omawia tego zasady; jest to taka książka. Jeżeli chcesz kultywować, to gdy czytasz ją po raz kolejny, nie zagłębiaj się celowo w znaczenie każdego wyrazu. Jak tylko rzetelnie przeczytasz ją raz, to gdy przeczytasz ją drugi raz odkryjesz, że nie jest to zwyczajna książka, a uczucia jakie miałeś i znaczenia wewnętrzne jakie dostrzegłeś, gdy czytałeś ją po raz pierwszy, zmienią się. Gdy skończysz ją czytać po raz trzeci, odkryjesz, że jej wewnętrzne znaczenia ponownie uległy zmianie i że ponownie różni się to od poprzedniego razu. Po prostu kontynuuj takie czytanie, a gdy ukończysz czytanie jej po raz trzeci, to prawdopodobnie nie będziesz w stanie rozstać się z tą książką, nie będziesz w stanie się z nią rozstać przez resztę swojego życia. Dlaczego tak się dzieje? Z ludzkiego punktu widzenia są tego dwie przyczyny: jedną jest to, że wszyscy ludzie mają głód wiedzy i poznania prawdy. Innym jest to, że ludzie posiadają naturę Buddy. To co omawia treść książki to prawdy Buddy, które łączą się z naszą naturą Buddy. Gdy tylko je dostrzeżesz, poczujesz do nich bliskość, autentyczne prawdy-Fa pobudzą cię i poczujesz, że jest to coś czego chcesz.

Dodatkowo kultywacja musi posiadać proces. Gdy zaczynasz studiować Fa, to jesteś w stanie jedynie zrozumieć zasady bycia dobrą osobą. W rzeczywistości treść tej książki zawiera prawdy z różnych wymiarów i różnych poziomów. Jak uczy tego buddyzm: Trzy Sfery zawierają wewnątrz trzydzieści trzy poziomy niebios - w Trzech Sferach są różne poziomy. Jeżeli chcesz kultywować do niebiańskich poziomów, to możesz tam kultywować tylko, gdy znasz zasady tego poziomu niebios. Tylko, gdy osiągniesz ten standard możesz się wznieść. Gdy chcesz kultywować poza Trzy Sfery, to wykultywujesz ponad nie, kiedy zostaną dla ciebie udostępnione zasady spoza Trzech Sfer. To Fa posiada elementy, które mogą cie poprowadzić na różne wysokie poziomy. W przeciwnym razie byłoby tak jak opisywałem: idąc na studia z podręcznikami ze szkoły podstawowej będziesz nadal uczniem podstawówki, ponieważ nie zdobyłeś wiedzy z zakresu studiów, a wiedza z poziomu szkoły podstawowej nie może prowadzić cię podczas studiów; taka jest zasada. Jednak w przypadku tej książki, chociaż odsłania ona wiele sekretów nieba, ludzie którzy nie kultywują nie zobaczą niczego przyglądając się jej na powierzchownym poziomie. Tylko gdy chcesz kultywować i rzetelnie przeczytać tę książkę odkryjesz, że wewnętrzne znaczenia w książce są ekstremalnie rozległe. Jak rozległe? Może cię poprowadzić w doskonaleniu się tak wysoko jak wysoko potrafisz wykultywować.

Powiem wam, że wszyscy ci, którzy otrzymali Falun Dafa mają specjalne podłoże i związek przeznaczenia, a niektórzy możliwe, że są istotami, które przybyły z bardzo wysokich poziomów. Pomiędzy ludźmi na ziemi każdy wydaje się być taki sam, ponieważ przyglądając się na powierzchni nie możesz określić kim on czy ona jest. Jednakże często mawiam: rozpowszechniając tak wspaniałe Fa nie dajemy go do studiowania przypadkowym ludziom, dlatego jeżeli je usłyszałeś to możliwe, że masz związek przeznaczenia i doszło do tego, ponieważ było ci to przeznaczone. Żadne z moich słów nie jest bezpodstawne; w przyszłości zostanie to potwierdzone. Oczywiście ponieważ upubliczniam tak wspaniałe Fa, muszę być za to odpowiedzialny. Jeżeli ktoś nie potrafi ocalać ludzi, to on lub ona bezmyślnie wyjawia sekrety niebios i niszczy niebiańskie Fa. Jest to zupełnie zabronione i nikt nie waży się robić czegokolwiek w taki sposób.

Jak wiecie w przeszłości, gdy ktoś zwyczajnie wyjawiał sekrety niebios napotykał na karę z nieba. Dlaczego praktykujący powinni zamknąć swoje usta i nie mówić? Po pierwsze dlatego, że ludzie są nazbyt przywiązani do złudzeń; po drugie tym którzy nie kultywują nie wolno wiedzieć jak naprawdę mają się sprawy. Kultywujący są otwarci na niebiańskie prawdy i to co mówią, to wszystko są niebiańskie sekrety, dlatego mówienie ot tak o takich rzeczach codziennemu człowiekowi byłoby wyjawianiem niebiańskich sekretów a sam kultywujący upadłby. Dlaczego zatem ja jestem w stanie to osiągnąć? Mieć tak wielu ludzi kultywujących wzwyż, takich którzy w przyszłości z powodzeniem wykultywują do doskonałości? Jest tak dlatego, że potrafię wziąć odpowiedzialność za to wszystko. Ponadto, realizując to dzieło po pierwsze wziąłem pod rozwagę bycie odpowiedzialnym wobec ludzi, wobec ludzkiego społeczeństwa, wobec żyjących istot w przeróżnych wymiarach oraz przed wszechświatem; tylko dlatego, że mam taki punkt startowy mogę to dobrze wykonać. Fa zawiera wewnętrzne znaczenia różnych poziomów, a ci którzy kultywują pochodzą ze względnie wysokich poziomów. Dlatego obecnie niektórzy uczniowie wykultywowali do wysokich poziomów i używali tego Fa by wskazywało im drogę.

Zatem jak wysokie jest to Fa? W przeszłości, tym którzy rozpowszechniali Fa nie było wolno mówić o Fa, które przekracza poziom Buddy. Celem było utrzymanie ludzi w niewiedzy na temat tego czy Buddowie istnieją, czy nie i czy na wysokich poziomach istnieją bogowie, czy też nie. Był ku temu powód: ludzie zawsze używają ludzkiego sposobu myślenia do wyobrażenia sobie Bogów lub Buddów, a to jest okazywaniem im braku szacunku. Gdyby wysocy Buddowie sprawili, że ludzie wiedzieliby o ich istnieniu, to przypadkowe wypowiadanie ot tak imienia Buddy byłoby zniesławianiem Buddów; co więcej współcześni ludzie mimowolnie złorzeczą Buddom. Ludzie z czasów starożytnych naprawdę darzyli Bogów i Buddów szacunkiem, ale co do współczesnych ludzi, nawet jeśli wierzą to nie są pobożni. Jest wielu ludzi, którzy czują, że darzą Buddów szacunkiem. Z łatwością wypowiadają imię Buddy i otwarcie je wykrzykują; właśnie to samo w sobie jest zniesławianiem Buddy. W przeszłości, gdy ludzie wypowiadali słowo "Budda" to czuli szacunek i narastające wewnątrz siebie uczucie czci oraz czuli, że było to bardzo święte. Współcześni ludzie nie mają [tych odczuć]. W książkach kucharskich są nawet dania nazywane "Budda przeskakujący mur". Jest to bardzo zwyczajne.

Pomyślcie o tym wszyscy: w przeciwieństwie do ludzi Buddowie są święci w stopniu niemożliwym do porównania. Logika myśli codziennych ludzi, struktura myśli codziennych ludzi, ich formy wyrazu nie istnieją w wymiarach Buddów, zatem gdy rozważasz osobę Buddy za pomocą ludzkiego sposobu myślenia to cokolwiek zrobisz będzie to obraźliwe. Jednakże ponieważ Buddowie są miłosierni względem ludzi i wiedzą, że ludzie przebywają w iluzji, która ma odwrotne zasady, nie biorą pod uwagę ludzkich błędów; dodatkowo po to, by ocalić ludzi pozwolili ludziom dowiedzieć się o istnieniu Buddów. Dlatego, gdyby Buddowie i Bogowie z jeszcze wyższych poziomów pozwolili ludziom wiedzieć o swoim istnieniu to ludzie z łatwością wytworzyliby względem nich karmę i staliby się względem nich lekceważący; dokładnie z tego powodu nie pozwalają ludziom wiedzieć o tym, że istnieją, ani o Buddach z jeszcze wyższych poziomów. Budda Tathagata widzi ludzi jako codziennych ludzi i żałośnie małych, po prostu takich jak maluteńkie cząsteczki. Następnie, gdy Bóg z bardzo, bardzo wysokiego poziomu patrzy na Buddę Tathagatę, to ten Budda jest dla niego także jak codzienna osoba, ponieważ [ten Bóg] jest tak wysoko. Jak zatem w ich oczach wyglądają ludzie? Są oni niczym. Pomyślcie o tym wszyscy, ludzkość zawsze uważała, że ludzie mają się całkiem nieźle w tym społeczeństwie codziennych ludzi i że ludzie są najbardziej niesamowitymi istotami we wszechświecie. W rzeczywistości, to środowisko codziennych ludzi jest najniższym poziomem we wszechświecie. Można powiedzieć, że spośród wszystkich istot we wszechświecie jest to najbrudniejsze z miejsc. W oczach bardzo wysokich Bogów, to ludzkie miejsce jest śmietniskiem wszechświata; jest to miejsce zrzutu na odchody wysokopoziomowych istot. Zatem jeśli głos spośród brudnych ekskrementów wezwałby imię Buddy, to byłoby to samo w sobie lekceważące, dlatego Bogowie z wyższych poziomów nie pozwalają ludziom wiedzieć, że istnieją.

Być może nie wszyscy zwrócili szczególną uwagę na to co przed chwilą powiedziałem. Powiedziałem, że Fa, które rozpowszechniam nie jest czymś na co ludzie są w stanie ot tak przybyć i wysłuchać, podchodząc do niego jak do wiedzy. Jeżeli mogłeś przybyć, to możliwe, że masz związek przeznaczenia. Jeżeli w to nie wierzycie, to zatrzymajcie moje słowa w pamięci. Oczywiście pomijając stopień waszego związku przeznaczenia, jeżeli je uzyskaliście, to myślę, że powinniście je cenić. Zapewne wszyscy siedzący tutaj będą je cenić. Są tutaj ludzie, którzy przybyli z daleka, przybyli nawet z zagranicy; są ludzie, którzy przylecieli z Hong Kongu a nawet z Europy. Ich celem jest doskonalenie się: po pierwsze chcą zobaczyć Mistrza, a po drugie chcą przybyć i posłuchać Fa. Jest tak dokładnie dlatego, że chcecie zmierzać w kierunku Boskości i chcecie się udoskonalać. Właściwie to ludzkie prawdy nie mogą zostać użyte do oceny Wielkiego Fa, gdyż jest ono podstawą wszechświata. Myślę zatem, że każda osoba siedząca tutaj powinna cenić ten predestynowany związek przeznaczenia. Skoro otrzymaliście to Fa, to trwajcie w kultywacji. Nie przegapcie tej okazji.

Sposób rozpowszechniania tego Fa różni się od któregokolwiek sposobu ocalania ludzi w przeszłości. Dlaczego? Każdy dostrzegł różnicę ponieważ, gdyby rozpowszechniano jakikolwiek rodzaj Fa Buddy, to ludzie mieliby nakazane rozpocząć kultywację klasztorną. Jednak tutaj tego nie wymagam. Dlaczego nie jest to wymagane? Ponieważ buddyzm naucza wewnątrz ram buddyzmu; Taoizm naucza Fa Wielkiej Drogi wewnątrz granic taoizmu; a jeśli chodzi o zachodnie religie to oni także nie potrafią wyjść poza swoje doktryny. Tym razem całkowicie wykraczam poza parametry religii i wyjaśniam fundamentalne Wielkie Fa wszechświata.

W przeszłości byli ludzie, którzy mówili, że jeżeli ktoś chciałby kultywować, to musiałby odłożyć na bok wszystkie ludzkie materialne korzyści i albo wejść głęboko w góry w dziewicze lasy, albo wstąpić do klasztoru po to aby całkowicie odciąć więzy ze światem i świeckością. Tylko wówczas byłby w stanie wieść spokojną kultywację. Celem było zmuszenie ludzi do wyzwolenia się z przywiązań do materialnych korzyści. Nie sprowadzam was w dół taką ścieżką? Dlaczego? Zobaczyłem taką sytuację: jeżeli ktoś chce aby ludzie osiągnęli Doskonałość tak szybko, jak to tylko jest możliwe i chce aby wielu świeckich ludzi było w stanie kultywować, to jest to osiągalne tylko w zwykłym społeczeństwie. Właściwie, tylko w skomplikowanym środowisku osoba może prawdziwie siebie kultywować, a okres kultywacji jest o wiele krótszy niż w tych kultywacjach, które unikają owego skomplikowanego środowiska. Kolejną decydującą kwestią jest to, że wiele metod kultywacyjnych nie udoskonala osoby samej w sobie; kultywują one ducha pomocniczego. W przeszłości było to wielką tajemnicą; być może czytając książkę każdy to dostrzegł. Dzisiaj chcę abyście to dokładnie wy we własnej osobie kultywowali siebie; chcę ofiarować to Fa dokładnie prawdziwemu tobie. Dlatego też zadecydowałem, że będziecie kultywować w tym skomplikowanym środowisku codziennych ludzi. Kultywowanie w taki sposób ma swoje korzyści dla ludzkiego społeczeństwa. Kultywujący jest członkiem społeczeństwa, ma normalną pracę i życie oraz cały czas kultywuje ku Doskonałości.

Dla was wszystkich wybrałem tę ścieżkę kultywacji, dlatego całkowicie różni się od kultywacji w innych praktykach. Ponieważ wszyscy całkowicie wyszliście poza ramy religii, często mawiam, że my nie jesteśmy religią; po prostu rozpowszechniam to Fa pośród ludzi sprawiając, że ludzie uzyskują Fa. Ci, którzy potrafią do końca kultywować, mogą osiągnąć Doskonałość. Jeżeli jacyś ludzie nie są w stanie w tym życiu kultywować, to gdy poznają podstawowe zasady Fa, będą dobrymi ludźmi, którzy wpłyną korzystnie na społeczeństwo i sprawią, że serca ludzi skierują się w stronę Boskości.

W dzisiejszych czasach problemy społeczne wyłaniają się jeden po drugim. Wiecie, nieważne jak wiele przepisów powstanie, nadal będą ludzie popełniający przestępstwa. Gdy tylko pojawi się jakiś problem zostaną ustanowione nowe przepisy, a następnie wydarzy się więcej przestępstw i sformułowane zostaną nowe przepisy prawa. Ludzkość [nałożyła] na siebie tak wiele restrykcji. Co więcej obecnie ludzkość nie ma innego wyboru jak tylko cierpliwie znosić to wszystko co ludzkość na siebie sprowadziła. Im mocniej rodzaj ludzki się zamyka w sobie, tym bardziej zmierza w tym zakresie ku ekstremum i w tym samym czasie tym bardziej sprawia, że ludzie są niezdolni do rozpoznawania prawd wszechświata. W rzeczywistości to co sprawia, że społeczeństwo jest niestabilne nie jest spowodowane tym ile jest klauzul prawnych; wszystkie destabilizujące czynniki, od nacji po jednostkę, mogą zostać podsumowane jednym słowem: cnota. Jest tak, że natura ludzkiego umysłu nie jest już dobra. Dzisiaj ludzie utracili normy bycia ludźmi. To dlatego społeczeństwo jest tak chaotyczne. Jeżeli wszyscy ludzie byliby na wysokim poziomie myślenia i wszyscy mieliby bardzo wysoki sinsing, to pomyślcie, jaki byłby to rodzaj społeczeństwa? W jakim stanie byłoby całe społeczeństwo? Gdyby wszyscy ludzie wiedzieli, że popełnianie złych uczynków jest niedobre, że jest niekorzystne dla obu - dla sprawcy i dla innych; a gdyby nie wyrządzano złych uczynków, to myślę, że nawet policja nie byłaby potrzebna, co nie? Każdy świadomie chroniłby moralnych norm ludzkości.

Oczywiście te sprawy codziennych ludzi właściwie to nie są czymś, czym się zajmuję. Moje rozpowszechnianie tego Fa ma na celu to aby każdy uzyskał Fa i kultywował oraz osiągnął Doskonałość. Ale kultywowanie w zwykłym społeczeństwie nieodzownie będzie mieć taki efekt; jest to ta strona Fa, która przynosi korzyści dla ludzkości, gdy jest ono rozpowszechniane w społeczeństwie. [Fa] może umożliwić kultywującemu prawdziwie uzyskać Fa. Jeżeli w skomplikowanym środowisku i wśród praktycznych korzyści potrafisz wznieść się ponad to i wyjść poza to, wówczas jesteś niesamowity i powinieneś osiągnąć Doskonałość. Czy zatem wiążą się z tym jakieś warunki? Czy ludzie po tym, jak zaczną kultywować to Fa, powinni porzucić cały swój doczesny dobytek? Nie o to chodzi, jako że rozpowszechniając to Fa wziąłem pod uwagę fakt, że to Fa rozprzestrzenia się bardzo szeroko, gdyż współczesna metoda rozpowszechniania Fa była wprowadzana na przestrzeni historii. Wyłonienie się czigong torowało mi drogę do rozpowszechniania Fa w chwili obecnej. W Chinach niektórzy nazywają gwałtowny wzrost liczby czigong "ruchem tworzenia bóstw". Gdyby na początku nie istniało takie środowisko, to nie byłoby mi dziś tak łatwo rozpowszechniać to Fa. W rzeczywistości czigong torował mi drogę do rozpowszechniani Fa. Oczywiście obecnie istnieją pewni fałszywi mistrzowie czigong, którzy pojawili się aby powodować zamieszanie. Jeżeli wyłoniły się naturalnie, to jest to normalne, gdyż taki jest rodzaj ludzki. Gdy rozpowszechniane jest prawe Fa, to z pewnością ugodzi ono w te nieprawe czynniki. Gdzie jest prawość tam jest i niegodziwość i jest to po to aby zobaczyć, którą ścieżkę ludzie wybiorą. W kultywacji poprzez zakłócenia ze strony złych czynników, ludzie mogą się wznosić. Gdyby nie było żadnych rzeczy przeszkadzających ci w kultywacji, to myślę, że nie byłbyś w stanie kultywować. Właśnie taka będzie kultywacja osobista i napotka na wiele czynników.

Niektórzy ludzie po prostu czują, że powinni żyć w wygodzie. Jeżeli codzienni ludzie myślą w ten sposób, to nie ma w tym nic złego. Ludzie po prostu chcą żyć lepiej, radośniej, w mniejszym cierpieniu. Jednak powiem wam, że dla kultywującego odrobina cierpienia nie jest zła, ponieważ zasady wszechświata są odwrotne w tym ludzkim świecie; zasady tego ludzkiego wymiaru są odwrócone. Pomyślcie o tym, jeżeli ludzie w ludzkim społeczeństwie, wszyscy pragną łatwego życia, to walczą z innymi i dzięki temu zyskują materialne korzyści, a inne istoty napotykają na nieszczęścia. Dlatego w trakcie życia ludzie wytwarzają karmę i będą ranić innych ludzi i inne istnienia. Dlatego jeżeli tylko wytwarzasz karmę i nie spłacasz jej i nie cierpisz i nie eliminujesz karmy, to pomyśl o tym - ta karma będzie się gromadzić coraz bardziej i urośnie coraz większa. Co się w końcu wydarzy? Gdy taka osoba będzie cała wypełniona karmą wewnątrz i na zewnątrz, to owe istnienie zostanie unicestwione - prawdziwe unicestwienie ludzkiego istnienia. To znaczy, osoba na zawsze przestanie istnieć. Inaczej jest, gdy ludzie zostaną zmuszeni trochę przecierpieć i napotkają na jakieś trudności, poprzez ból wyeliminują trochę karmy, to będą wieść bardzo szczęśliwe życie. Taka jest właściwa zasada wszechświata i prawo cyklu życia. W przeszłości starsi ludzie zawsze mówili, że podczas dzieciństwa ludzie zachorują na jakieś choroby, że młodzież napotka na jakieś trudności i że później będzie się im żyć trochę lepiej. Zazwyczaj tak to wygląda. Takie jest prawo eliminacji karmy przez ludzi, gdyż jeśli nie wyeliminuje się karmy, to nie zazna się szczęścia. Jeżeli macie tyle karmy to skąd miałaby pochodzić wasza radość? Karma sama w sobie jest podstawową przyczyną tego co sprawia, że czujecie się nieszczęśliwi, więcej cierpicie, albo zmusza was do wyrzeczeń. To odnosi się do ludzi.

Jako kultywujący, pomyślcie o tym wszyscy jeżeli nie przecierpicie ani trochę i jeżeli tylko będziecie chcieli cieszyć się komfortem, to jak zamierzacie kultywować? Siedzicie tu myśląc: " Dzisiaj chcę wyjść poza Trzy Sfery. Jutro chcę kultywować do poziomu Buddy". Jednakże te sprawy nie są czymś co ludzie mogą osiągnąć tylko poprzez chcenie tego. Musicie przejść przez próby i trudności w trakcie prawdziwej kultywacji w zwyczajnym społeczeństwie, pozbyć się tych swoich przywiązań pośród codziennych ludzi i pozwolić odejść tym ludzkim przywiązaniom, którym ludzie nie pozwalają odejść. Oczywiście niektórzy bardziej wykształceni ludzie albo starsze osoby mogą radzić sobie odrobinę lepiej; potrafią być spokojni i nie tak jak inni, powstrzymują się od kłótni, czy walki z ludźmi, gdy pojawią się konflikty albo gdy doświadczają trudności. Z doświadczenia znają wartość takiego podejścia do problemów, ale ludzki strach i poczucie bezsilności częściowo przyczyniają się do [ich sposobu widzenia]. Kultywujący powinni natychmiastowo jasno zrozumieć tą kwestię.

Napotykając na konflikty praktykujący powinni je przecierpieć. Co więcej, wy sami powinniście być zdolni do znoszenia cierpień, tylko w ten sposób będziecie mogli prawdziwie się wznieść. Kiedy druga osoba was wykorzystuje, to on lub ona oddaje wam cnotę. W tym samym czasie, gdy ktoś zyskuje waszym kosztem, wy w rzeczy samej doświadczcie trudności, a wasza karma jest eliminowana, co z kolei wytwarza cnotę. Jesteście kultywującymi i wasza cnota przekształci się w gong, więc czy wasz gong nie wrasta? W tym samym czasie, gdy cierpicie możecie zrozumieć sprawy poprawnie i nie gniewać się ani nie wypełniać się nienawiścią. Czy zatem nie poprawiacie także swojego sinsing? Na tą zasadę powinno się patrzeć w odwrotny sposób niż codzienni ludzie.

Często mawiam, że gdy druga osoba wykorzystuje was albo przysparza wam kłopotów albo gdy cierpicie, to nie powinniście mieć względem tej osoby urazy, ponieważ kultywujecie. Jeżeli nie przysporzyłby wam trudności gdyby nie stworzył wam okazji do wzniesienia się, to jak byście kultywowali? Dlatego nie możecie go lub jej nienawidzić, musicie jemu lub jej w głębi serca podziękować. Niektórzy ludzie pomyślą zatem: czy nie jest to nazbyt tchórzliwe zachowanie? To nie tak. Gdybyście nie mieli tych warunków, to nie moglibyście wyeliminować karmy, ponieważ to czego potrzebujecie to nie jest komfort a wasza kultywacja nie może być oddzielona od warunków kultywacyjnych panujących w zwykłym społeczeństwie.

Właśnie powiedziałem, że od początku wiedziałem o tym, że gdy będę rozpowszechniać to Fa, to poruszy ono opinię publiczną oraz wiedziałem jak wielu przybędzie aby to studiować. Obecnie w Chinach pośród tych, którzy kultywują według tego Fa, ponad 10 milionów praktykuje to codziennie a liczba ta wzrasta do 100 milionów gdy wliczymy w to tych, którzy znają to Fa i raz praktykują a raz nie. Co więcej wiem również, że w najbliższej przyszłości wywoła to wielkie fale uderzeniowe na całym świecie. Obecnie to Fa nadal nie zostało jeszcze zrozumiane przez kręgi naukowe oraz teologiczne [jednak] w przyszłości z tego powodu nauka ludzkiego społeczeństwa przejdzie wielkie zmiany; naprawdę wyjawiłem ludzkości wiele niebiańskich sekretów. Ludzkość jest całkowicie zablokowana i ludzka mądrość również jest ograniczona. Nieważne jak wielką wiedzę posiadasz na tle ludzkiego społeczeństwa lub jak wysokie piastujesz stanowisko, nadal jesteś codzienna osobą. Na dodatek współczesna nauka empiryczna doprowadziła ludzi do wyizolowania się, uniemożliwiając im prawdziwie rozpoznać prawdę wszechświata.

Powiedziałem właśnie, że gdy ludzie kultywują, to znoszenie jakichś trudów, cierpienie z powodu jakiegoś bólu jest czymś dobrym. Niektórzy ludzie mówią: "Kultywuję Falun Dafa. Powinienem kultywować w wygodzie, powinienem być w stanie wznosić mój gong bez przechodzenia przez próby i zmartwienia i nie powinno mnie niepokoić tak wiele spraw". Jeżeli praktykujący nie spłacą karmy i nie wzniosą swoich sfer, to ich gong nigdy nie wzrośnie. Niektórzy ludzie mówią: "Mój małżonek nie pozwala mi wykonywać ćwiczeń, nie mam warunków, albo czasu [żeby ćwiczyć], a nawet straszy mnie rozwodem". Niekoniecznie tak jest. Być może sprawdza to jak wielką wagę przykładasz do swojej kultywacji. Jednakże przejawy tego są bardzo intensywne. Kultywacja to poważna sprawa. Żaden z testów czy trudności nie będzie wyglądać jak żart. Gdy przed kultywującymi wyłonią się trudności to z pewnością są ku temu powody. Właściwie to gdy ktokolwiek przysparza ci problemów, to on lub ona pomaga ci się udoskonalić. Kiedy wznosisz swoją sferę myśli, eliminujesz również karmę, gdy znosisz ból. Zatem testuje to również, czy jesteś niezłomny w Fa. Jeżeli nie jesteś wytrwały w Fa, to wówczas wszystko po prostu nie działa.

Podczas moich wykładów Fa omawiam tylko kwestię w przypadku których widzę, że praktykujący są zagubieni, dlatego może to nie być uporządkowane. W waszej przyszłej kultywacji nie powinniście brać spraw, które dziś omawiam za usystematyzowane wskazówki. Jedyną rzeczą, która systematycznie prowadzi waszą kultywację jest "Dżuan Falun" i tylko książka "Dżuan Falun" prowadzi waszą kultywację, jest ona najbardziej metodyczna. Wiele osób siedzących tutaj ma względnie wysoki poziom wykształcenia. Niezależnie czy jesteście z Tajwanu, Chin czy innych krajów, każdy jest względnie dobrze wykształcony; można powiedzieć, że jesteście elitą pośród Chińczyków. Często mawiam, że gdy Fa jest rozpowszechniane, to różnica pomiędzy nim a innymi praktykami czigong jest bardzo duża. Ludzie, którzy praktykują inne czigong to zazwyczaj starsze osoby, które przeszły na emeryturę i nie mają nic innego do roboty. Ogromna ich większość chce ćwiczyć swoje ciało i wszyscy oni ćwiczą rzeczy związane z czi. Ale ci, którzy praktykują Falun Dafa nie są tacy [jak tamci]. Starsi ludzie stanowią jakąś część ale stosunek ludzi młodych i w średnim wieku jest całkiem wysoki i zdobyli spore wykształcenie.

Gdy wykładam Fa i uczę praktyki robię, to inaczej niż pozostali mistrzowie czigong. Przeciętny mistrz czigong pobieżnie wykłada zestaw zasad, następnie uczy ludzi, jak ćwiczyć ruchy i jak wysyłać jakieś przesłania. Nigdy nie postępuję w taki sposób. Ponieważ chcę prawdziwie przekazywać Fa i wznosić was, po pierwsze muszę nauczać Fa. Podczas każdej sesji wykładam Fa przez godzinę, potem uczę was metody do [ osiągnięcia ] Doskonałości - ruchów ćwiczeń. Zatem różni się to od innych praktyk czigong. A wewnętrzne znaczenia i zasady Fa są ogromne. Ci, którzy są oczytani i mają szerszą wiedzę będą w stanie lepiej je zrozumieć i będą jeszcze więcej wyczuwać, zatem jest to dobre. Tym z zasobem wiedzy, którzy przybyli się uczyć będzie łatwiej racjonalnie zrozumieć Fa. Oczywiście ci z nieco niższym wykształceniem również przybyli z powodów więzów przeznaczenia i mają pewien stopień zrozumienia o Bogach i Buddach. Szczególnie, gdy potrafią bardzo jasno zrozumieć sprawy zawarte w prawdach Fa, ich poprawa będzie niezwykle szybka.

Ponieważ pomiędzy siedzącymi tutaj jest nadal kilka osób, które nie do końca rozumieją Falun Gong, omówię pokrótce ogólną sytuację Falun Gong. Skoro już tutaj przybyłem to chciałbym powiedzieć coś więcej. To Fa, które rozpowszechniam wywodzi się ze starożytności, gdybym zaczął o tym mówić z historycznego punktu to musiałbym cofnąć się bardzo daleko w czasie. Współczesne ludzkie społeczeństwo jest tym, które przeszło przez wiele przykładów ludzkości pozostałych z poprzednich cywilizacji rozwijających się na nowo. Co to oznacza? Weźmy za przykład amerykańską płytę kontynentalną, tzn. kontynent amerykański. Wiele razy zapadał się pod powierzchnię oceanu i wynurzał. Na tym kontynencie żyły liczne cywilizacje a każda cywilizacja wydawała się ludziom trwać całkiem długi okres czasu. Z drugiej strony, były też krótsze; powodem [ich krótszego okresu trwania] była nazbyt szybka demoralizacja ludzkiej moralności. Z perspektywy, która wykracza poza poziom codziennych ludzi, pojęcie historii nie może być postrzegane w taki sam sposób, jak widzą to codzienni ludzie. Codzienni ludzie patrzą na ludzką historię z punktu widzenia istniejącej cywilizacji ludzkiej. Kultywujący oraz zrozumienia, które przewyższają codziennych ludzi, wykraczają daleko poza cywilizacje z tego okresu rodzaju ludzkiego. Dlatego też spoglądam daleko w głąb historii.

Historia tego Falun Dafa sięga daleko wstecz - całkiem daleko wstecz. Gdybyście chcieli przypisać daty, wstecz, wszystkim wydarzeniom to byłoby ciężko jasno to wyjaśnić używając dzisiejszych pojęć dotyczących czasu. Jednak pozwólcie mi powiedzieć, że prawdy Fa Falun Dafa są niezwykle rozległe a ich poziomy są niepomiernie wysokie. Po tym jak uczniowie praktykujący tą moją praktykę osiągną Doskonałość, mogą udać się do Raju Falun i do wielu innych niebiańskich królestw i rajów, pozwólcie, że coś wam powiem, we wszechświecie jest niezliczenie wiele rajów dla bogów. W obszarze odpowiadającym naszej drodze mlecznej są liczne królestwa niebiańskie. Ludzkość posiada pewne zrozumienie dotyczące Buddów. Na przykład [wiedzą, że] Budda Amitabha przewodniczy Rajowi Najwyższej Radości i że jest również Lapis Lazuli, Raj Lotosu - cudowne raje, raje bogów i przewodzących im bogów. Jeżeli chodzi o Jezusa z zachodniej religii, tak jak i świętą Marię i inne prawe religie, oni także mają swoje niebiańskie królestwa. Oczywiście niektóre królestwa niebiańskie wykraczają daleko poza obszar kosmiczny, o którym wie rodzaj ludzki oraz obszar tego małego wszechświata. Zatem, gdy zaczynam mówić o rzeczach związanych z kultywacją to łączący się z tym czas i miejsce są niezmiernie rozległe.

Zatem w czasach prehistorycznych i względnie odległej epoce sprzed tej ludzkiej cywilizacji już raz rozpowszechniałem to Fa na szeroką skalę pośród ludzi na świecie i ocalałem ludzi. W tamtym czasie ocalałem ludzi w taki sposób jak dziś robi to buddyzm. W chwili obecnej używam fundamentalnego Fa z Wielkiego Fa (Dafa) aby czynić wspanialszą rzecz, dlatego Fa, którego nauczam ma ogromne wewnętrzne znaczenia. Ponieważ to, co chcę zrobić jest bardzo duże, jest wielu Buddów, bogów i Tao, którzy asystują mi przy wykonywaniu tego. Dzieje się tak ponieważ to Fa nie tylko wyjaśnia zasady jednej praktyki z buddyzmu; wyjaśnia ono zasady wszechświata.

Cały wszechświat składa się z Dżen Szan Żen. Pośród bardzo wysokich poziomów jest to Dżen Szan Żen. Pośród Dżen Szan Żen osoba może oddać swoje życie boskości, oddać życie pięknu, oddać życie współczuciu i oddać je tak dobrym jak i złym istotom. Zatem jeśli chodzi o Żen to można poświęcić życie zdolności i niezdolności znoszenia cierpienia, zatem gdy Fa rozchodzi się dalej w dół, prawdy Fa stają się bardziej ogromne i skomplikowane. Jin i jang oraz wzajemne generowanie i hamowanie pochodzą z Dżen Szan Żen. Na każdym poziomie i w każdym wymiarze, gdy schodzi to w dół do tego ludzkiego poziomu staje się nadzwyczaj skomplikowane. Ludzkość ma prawość i niegodziwość, dobro i zło oraz emocje. Co więcej ludzkie zasady są odwrotne [ w stosunku do zasad wszechświata]. Pośród ludzi zasady namnażają zasady: o królu zarządzającym krajem, żołnierzach podbijających świat i silnych stających się bohaterami. Po tym, jak ludzkości przyszło mieć półboską kulturę, narosło jeszcze więcej przejawów kulturowych, włączając w to rzeczy, które podtrzymywały ludzkie społeczeństwo, takie jak życzliwość, prawość, ogłada, mądrość, wiarygodność i inne tego typu. Z powodu utraty przez ludzkość prawych prawd-Fa ludzie nie wiedzą czym jest prawdziwe Fa wszechświata i nie potrafią odróżnić co jest prawdziwie dobre od tego co jest złe, lub rozróżnić dobra od zła. Ludzie są formowani pomiędzy obiema naturami naturą-Buddy i naturą-demona. Gdy ludzie są w chwiejnym nastroju, mają niedobre myśli albo stają się impulsywni, to są kierowani przez usposobienie demona. Kiedy ludzie zachowują się bardzo racjonalnie i robią wszystko w bardzo uprzejmy i miły sposób to są kierowani przez ich usposobienie Buddy.

Falun Dafa zawiera prawdy i manifestacje materialnego życia na wszystkich poziomach. Zawiera wszystko i niczego nie pomija; wszystko zawiera się w tym Fa. Wielkie Fa wykracza poza granice szkoły buddyjskiej. Obecnie wszystkie prawdy Buddów, Tao i Bogów zawierają również prawdy, które wykraczają poza te prawdy. Wszystkie są wewnątrz niego. Z tego powodu istnieje wszechświat. Zapewnia ono normy dla wszystkiego we wszechświecie i stworzyło miriady żyjących istnień na każdym poziomie. Jako że Wielkie Fa rozprzestrzenia się szeroko, wielu Bogów, Buddów i Tao na różnych poziomach asystuje mi podczas mojego działania. Obecnie pośród miriad czujących istnień uzyskujących Fa ludzie wyznający religie mają najcięższy okres aby go uzyskać, ponieważ w swoich sercach mają bogów, w których wierzą, swoich buddów i tao. Nie wierzą, że są inni bogowie, inni Buddowie i wyżsi Bogowie. Dlatego ci ludzie nie słuchają ani nie przyglądają się Wielkiemu Fa. Jest to element blokujący ich przed otrzymaniem Fa. Nie chodzi o to by powiedzieć, że są źli, ale raczej, że to w co wierzą to prawdziwi prawi bogowie z przeszłości i że z tego powodu trudno jest im uzyskać Fa i staje się to dla nich przeszkodą. Nie wiedzą, że gdy religie osiągają punkt, w którym nie są w stanie ocalać ludzi, to sami bogowie otrzymują to Fa.

Wiecie, Siakjamuni powiedział: "W okresie końca Fa moje Fa nie będzie w stanie ocalać ludzi". Wydaje się, że nikt nie poświęca temu swojej uwagi, ale właściwie teraz trwa okres końca Fa i po prostu nie ma już Fa. Współcześni ludzie nie potrafią prawdziwie zrozumieć prawdziwego znaczenia Fa, którego w przeszłości w religiach nauczali Bogowie i Buddowie, ani mnisi ani zakonnice nie rozumieją obecnie oryginalnego znaczenia pism. Co więcej, wiele, wiele książek napisanych przez mnichów na przestrzeni lat historii było czytanych jak pisma. [Te] Fa są teraz w chaosie, a ludzie świata nie wiedzą już jak należy kultywować. Zapytałem chrześcijan dlaczego Jezus nauczał, że gdy ktoś uderzy cię w lewy policzek, to powinieneś nadstawić mu prawy. Nie potrafili tego jasno wytłumaczyć. Dowodzi to tego, że obecnie ludziom trudno jest zrozumieć prawdziwe wewnętrzne znaczenie boskich słów. Ludzie interpretują intencje bogów i ich słowa oraz to, co w przeszłości powiedziały Wielkie Oświecone Istoty, używając do tego poglądów i sposobów myślenia współczesnych ludzi. Po prostu nie potrafią obecnie zrozumieć tego Fa. Właściwie to wewnętrzne znaczenie togo co powiedział Jezus jest bardzo proste: kiedy druga osoba cię bije, to oddaje ci cnotę; gdy cierpisz, twoja własna karma zostanie wyeliminowana. Jeżeli w spokoju będziesz potrafił nadstawić drugi policzek aby ta osoba cię w niego uderzyła, to osiągniesz bardzo wysoką sferę umysłu. Prawa wiara w rzeczywistości jest kultywacją. W gruncie rzeczy kultywacja zależy od nas samych a gong zależy od Mistrza. Tak długo jak dobrze radzisz sobie po ludzkiej stronie, Jezus, Bogowie lub Buddowie pomogą ci rozwinąć gong. W taki sposób pomagają istotom, które ocalają. Ze względu na ograniczenia wynikające z różnic kulturowych, językowych, piśmienniczych oraz ograniczeń czasu, nauczał jedynie zasad z poziomu powierzchniowego a nie ich kwintesencji.

Obecnie przekazując to Fa wszechstronnie nauczam zasad Fa wszechświata. Jednak, mimo wszystko trudno jest ludziom z okresu Końca Fa otrzymać to Fa. Rozpowszechniając to Fa tym razem, do rozpoczęcia momentu dzielenia się nim wybrałem moment, w którym czującym istotom jest najłatwiej uzyskać to Fa. Na rozpoczęcie rozpowszechniania go wybrałem moment, w którym wszystkie religie osiągnęły swoją fazę końcową, a rodzaj ludzki osiągnął najgorszy stan. Ludzie tego okresu nie mają w sercach ludzkich standardów i niewielu ludzi szczerze wierzy w bogów. Wybrałem ten czas na rozpowszechnianie Fa. Dopiero co powiedziałem, że rozpowszechniając Fa jestem odpowiedzialny przed ludźmi, jestem odpowiedzialny przed społeczeństwem i właściwie jestem również odpowiedzialny przed bogami. Nie wtrącałem się w żadne religie, ponieważ religie tego okresu nie są już uznawane przez swoich bogów. Jest tak dlatego, że społeczeństwo doszło do takiego punktu, że wszystkie ludzkie serca stały się złe. Jednakże wiem, że jest wielu ludzi, którzy nadal mają naturę Buddy i korzenie boskości; chodzi tylko o to, że pędzą w dół z wartkim strumieniem ludzkiej demoralizacji. Zatem w obecnym czasie ludzie nadal mogą zostać ocaleni. Poza tym Fa jest bezgraniczne i jego zdolność do ocalania ludzi jest bezmierna.

To Fa nie jest przekazywane ludzkiemu społeczeństwu pod wpływem chwilowego impulsu. Ponieważ ocalamy ludzi, zatem tworzymy przyszłość. To Fa, dlatego że jest bezkresne zawiera bezmierne wewnętrzne znaczenia a to co zostaje wygenerowane poprzez uprawianie ćwiczeń podczas kultywacji danej osoby jest niezmiernie obfite. Wiecie, że jest całe mnóstwo umiejętności; na każdym poziomie istnieje ich ponad dziesięć tysięcy. Dzieje się tak dlatego, ze Wielkie Fa nie ogranicza się tylko do szkoły buddyjskiej. Gromadzi w sobie wszystkie umiejętności [właściwości] i jest Fa wszechświata. Zatem pomyślcie o tym, z czymś tak wielkim, gdy ktoś kultywuje do końca, do osiągnięcia Doskonałości, to jak wiele rzeczy wygeneruje w trakcie tego procesu? Gdy ktoś będzie mógł osiągnąć Doskonałość w swojej kultywacji, to jego poziom będzie wysoki, jego moc będzie wspaniała a jego potencjał Fa również będzie całkiem wielki.

Właśnie mówiłem o pojęciu: "wzajemnego generowani i hamowania". Czym jest wzajemne generowanie i hamowanie? Wyjaśnię wam tą zasadę. Dlaczego bogowie nie oczyszczą ludzkiego społeczeństwa ze złych ludzi, niebios z demonów, a podziemi z duchów? To tak nie działa. Dlaczego to nie działa? Bez względu na to skąd pochodzi byt, jeżeli nie ma istot odgrywających negatywne role [podczas jego egzystencji], jeżeli ten byt osiągnąłby sukces bez wkładania w to żadnego wysiłku, jeżeli nie przeszedłby przez trudy i jeżeli niskopoziomowy byt nie musiałby przechodzić przez wymagające dużo wysiłku i pilności starania aby uzyskać to co chce, wówczas takie byty nie wiedziałyby, że należy cenić to co uzyskały, nie miałyby uczucia, które pochodzi z ciężko wypracowanych korzyści; tym bardziej nie wiedziałyby czym są sukces i porażka. Nie miałyby satysfakcji, nie wiedziałyby czym jest cierpienie, nie wiedziałyby też czym jest szczęście. Dokładnie dlatego, że wszechświat na swych poziomach ma pozytywne i negatywne istoty oraz Boskość i niegodziwość na niższych poziomach, demony i Buddów, Bogów i gobliny, dobrych ludzi i złych ludzi na jeszcze niższych poziomach, to istnienia we wszechświecie mają witalność i tylko poprzez przechodzenie przez wyzwania istnienia mogą wieść interesujące życie.

Właśnie wspomniałem o pojęciu wymiarów, więc pomówię trochę o wymiarach we wszechświecie i o powierzchniowej formie istot. Na bardzo, bardzo wysokim poziomie we wszechświecie nie ma żadnych namacalnych istot, jako że materia ta jest bezkształtna i wypełnia ona wszechświat w ekstremalnym mikrokosmosie, który też jest żywym inteligentnym bytem. Są również takie, które są jeszcze bardziej mikrokosmiczne niż te. Im bliżej powierzchni tym większa ziarnistość cząsteczek we wszechświecie. Obecnie współczesna nauka ludzka wie o pewnych elementach takich jak molekuły, atomy, neutrony, elektrony, kwarki i neutrina ale to jest strasznie odległe od końcowej cząsteczki materii - oryginalnej materii. Cała materia na tym poziomie ludzkim składa się z cząsteczek molekuł. Powietrze, to moje biurko, obrus, żelazo, gleba, skała, woda - wszelkiego rodzaju rzeczy uformowane są z molekuł, z cząsteczek z tego poziomu. Często mawiam o tej zasadzie: mawiam, że ludzkie umysły są kontrolowane przez Bogów i przez Bogów powstrzymywane są umysły naukowców. Ludzie nie mogą myśleć o tym jak przebić się przez poziom tego wymiaru. Czy to molekuły, czy atomy, oni skupiają się tylko na badaniu form wyizolowanych cząsteczek, na pojedynczej cząsteczce albo na formie istnienia kilku cząsteczek. Nie mają sposobu na to by spojrzeć na cały wymiar molekularnych i atomowych drobinek. Tego rodzaju metoda technologiczna w chwili obecnej oczywiście nie istnieje. Gdyby ludzie mogli naprawdę zobaczyć ten plan to odkryliby inny wymiar. To jest po prostu tak proste. Te wymiary są całkiem rozległe i zdumiewające. Nie można używać idei i sposobów myślenia codziennych ludzi do zrozumienia ich czasoprzestrzeni i pojęć rozmiaru; aby je zrozumieć ludzie muszą wyjść poza ten rodzaj myślenia. Wiele wymiarów uformowanych przez mikrokosmiczne cząsteczki jest jeszcze bardziej rozległych niż ten nasz wymiar.

Cząsteczki posiadają energię. Dlatego w tym kontekście oznacza to, że stary wszechświat składał się z energii. Ludzkość zrozumiała już, że atomy posiadają radioaktywność, że jadra atomowe mają radioaktywność i że neutrony mają radioaktywność. Ale czy wiedzieliście, że schodząc w głąb do kwarków i neutrin, im bardziej materia jest mikrokosmiczna tym większa jest jej energia i radioaktywność? Ludzie nie zdają sobie jeszcze sprawy z tego, że ta materialna powierzchnia składająca się z molekuł także posiada radioaktywność. Po prostu ciało także składa się z molekuł i wszystko w materialnym świecie składa się z molekuł a ludzie nie potrafią wyczuć ani doświadczyć energii czy radioaktywności molekuł. Ludzkie metody badawcze, narzędzia do testów laboratoryjnych, urządzenia testujące same w sobie są powierzchniowymi obiektami uformowanymi z molekuł. Sprzęt, którego używa ludzkość do mierzenia energii składa się z molekuł. Jak możesz wykryć poprzez testy, że molekuły posiadają energię? Dlatego też ludzie nie potrafią wykryć energii molekuł poprzez testy. We wszechświecie molekuły bynajmniej nie są końcowym poziomem drobin i również posiadają energię, gdy istoty z poziomu o jeden wyższego od cząsteczek patrzą na nie w ten sam sposób jak ludzie patrzą na atomy. W kultywacji niektórzy kultywujący nie tylko wzniosą swój gong w górę, ale i w dół. Jeżeli ktoś patrzy na poziom ludzi z tamtego poziomu to wydaje się on być wyjątkowo egzotyczny. To znaczy [cząsteczki wewnątrz] poziomu molekuł nie są najbardziej zewnętrznymi, największymi cząsteczkami.

Wiemy, że atomy zawierają jądra atomowe i elektrony. Czy forma w jakiej elektrony obracają się wokół jądra atomowego nie przypomina formy w jakiej ziemia i kilka planet okrążają Słońce? Może i są małe a mimo, że cząstka jest mikrokosmiczna to plan tego jej poziomu może być większy [niż tego tutaj]; to znaczy całkowita objętość jest bardzo duża. Gdy patrzysz na kogoś na przykład, gdy ktoś patrzy tylko na 1 cząsteczkę molekuły danej osoby, to nie będzie w stanie zobaczyć całej osoby; tylko patrząc na powierzchnię, która jest uformowana ze wszystkich cząsteczek tego poziomu, które tworzą osobę, będziemy w stanie zobaczyć osobę. Gdybyście byli w stanie użyć super szerokokątnego mikroskopu o wielkiej sile przybliżenia, aby powiększyć atom do rozmiarów ziemi a następnie zobaczyć jak wiele organizmów jest na nim - oczywiście ludzie w chwili obecnej nie potrafią tego zrobić - gdybyście to zobaczyli, wówczas odkrylibyście, że jest to kolejne miejsce i dla tamtych istot jest to rozległe niebo i ziemia.

Powiedziałem właśnie, że molekuły nie są największymi cząsteczkami na powierzchniowym poziomie. Zatem co jest największą warstwą cząsteczek? Ludzie nigdy nie poznają największej warstwy cząsteczkowej. Jednak za pomocą swoich oczu ludzie mogą dostrzec cząsteczki warstwy wyższej o jeden poziom, chociaż nie ośmielają się myśleć o nich w ten sposób. Te planety w przestrzeni kosmosu, te planety we wszechświecie, czyż nie są one warstwą cząsteczek? Ponieważ twoje pojęcia ograniczają się do ram współczesnej nauki, to możesz widzieć tylko te planety rozrzucone po nieboskłonie, jednakże posiadają one pomiędzy sobą wewnętrzne połączenia. Z punktu widzenia makrokosmosu, tak jakby ludzkie ciało stało się o wiele większe niż planeta i gdyby twoja objętość, twoje myślenie i twoje zdolności wykroczyły daleko poza nią - jak wtedy gdy człowiek patrzy na molekułę - gdybyś spojrzał, to czy te planety nie byłyby całkiem podobne do struktury mikrokosmicznych cząsteczek? Ludzie nie posiadają wystarczającej ku temu wiedzy ani wyobraźni. Powiedziałbym, że właściwie Buddowie są najwspanialszymi naukowcami. Nauka ludzka zamknęła szczelnie ludzkość. Ludzka nauka empiryczna wytworzyła wiele dalekosiężnych, mylnych koncepcji a ludzie są przez to ograniczeni. Jeżeli wyjdziesz poza to, wówczas powiedzą, że nie działasz zgodnie z nauką. Ludzie używają tego rodzaju, tak zwanej nauki do coraz szczelniejszego zamykania się i stają się coraz mniej zdolni do zrozumienia prawdy o wszechświecie. Współczesna nauka empiryczna mówi, że rozwój człowieka nastąpił w wyniku ewolucji, właściwie, to co teoria ewolucji nam proponuje, po prostu nie istnieje; ludzie nie zostali uformowani na samym końcu poprzez ewolucję. W trakcie przebiegu historii ludzkość przeszła przez liczne cywilizacje a każdy okres cywilizacji miał różny przebieg. Skoro poruszyłem ten temat chciałbym abyście wiedzieli coś więcej na ten temat, ponieważ wasz stopień wykształcenia jest względnie wysoki a wasza umiejętność pojmowania jest relatywnie duża, zatem pomówię więcej na ten temat.

Wszechświat nie został ostatecznie stworzony przez wielki wybuch, jak twierdzą współcześni naukowcy. Ludzie wcale nie wyewoluowali z rodziny małp. W przeszłości, gdy Darwin opublikował teorię ewolucji, jego teoria miała wiele luk. On sam wahał się i denerwował i nie był pewny, gdy wysuwał tą teorię. Słabością teorii jest to, że w trakcie okresu, gdy małpy ewoluowały w ludzi, nie występował wystarczająco długi okres historyczny. Nawet dzisiaj nie pojawiły się żadne relikty z tego okresu; aż po dziś dzień nikt niczego nie znalazł. Jednakże ludzie zaakceptowali tą teorię i uwierzyli w nią tak jakby była prawdziwa. Dzisiaj nauka empiryczna jest iluzją. Ludzkość podąża w złym kierunku a ludzie nie widzą prawd wszechświata ani tez nie ośmielają się przyjąć do wiadomości istnienia innych wymiarów. Nie mniej jednak przeróżne zjawiska z innych wymiarów, które nie mogą być jasno wyjaśnione manifestują się w tym ludzkim wymiarze. Jednak ludzie nie chcą ich zaakceptować ani ich uznać, twierdząc, że nie jest to naukowe. Jeżeli ktoś używa nowoczesnych metod naukowych aby zrozumieć to czego nie rozumie, to czy nie będzie to naukowe? Ponieważ nauka ustaliła wiele definicji dla nauki, to ludzie nie ważą się wykraczać poza nie, kiedy starają się coś zrozumieć.

Gdy wykładałem na uniwersytecie to wysunąłem koncepcję małego wszechświata. Ludzie nie tylko nie mają odwagi wyobrażać sobie, jak duży jest ten mały wszechświat - oczywiście ludzka myśl zawsze próbuje wybadać to, jak wielki jest wszechświat - współczesna nauka nadal nie uchwyciła koncepcji małego wszechświata o którym mówię. Nauka utrzymuje, że ten wszechświat jest wszechświatem, który potrafią zobaczyć nasze oczy. Jednak jak duży jest wszechświat o którym ja mówię? Nie może on być opisany za pomocą cyfr czy języka ale można opisać jego przybliżoną strukturę - wiecie jak wiele galaktyk podobnych do Drogi Mlecznej jest we wszechświecie? Pośród siedzących tutaj ludzi być może niektórzy posiadają wiedzę zaczerpniętą z książek, ale to o czym ja mówię jest czymś innym. W tym obecnym małym wszechświecie istnieje ponad 2,7 miliardów galaktyk podobnych do Drogi Mlecznej, mniej niż 3 miliardy. To znaczy, obliczono to używając metody obserwacji ludzkim wzrokiem i opisano rodzaj struktury ciała niebieskiego z punktu widzenia ludzkiego zrozumienia. We wszechświecie z przyszłości te liczby ulegną zmianie. Siakjamuni pewnego razu powiedział dosłownie coś takiego, ze Buddów i Tathagatów jest tak wielu, jak ziaren piasku w Gangesie. Siakjamuni był Buddą Tathagatą; powiedział, że Buddowie i Tathagatowie są tak liczni jak ziarna piasku w Gangesie. Zostało to powiedziane po użyciu do obserwacji obiektów oczu Tathagaty. Właściwie, to jeżeli spojrzysz na ciała niebieskie w małym wszechświecie, bez żadnych zakłóceń, to będą one tak liczne jak ziarenka piasku i tak zbite jak molekuły. Granica tego małego wszechświata ma zewnętrzną powłokę, czy zatem ten mały wszechświat jest największą granicą tego wszechświata? Oczywiście, że nie. Jeżeli spojrzysz na ten mały wszechświat z perspektywy większego, rozległego wymiaru, to nie jest on niczym więcej jak cząsteczką tego ogromnego wymiaru.

Zatem co jest poza wszechświatem? Po przebyciu bardzo dalekiej podróży w czasoprzestrzeni i spojrzeniu z odległego miejsca, będzie można dostrzec punkcik światła. W miarę zbliżania się, będzie można dostrzec, że ten punkcik światła się powiększa i staje się coraz większy. Z tego punktu widzenia można odkryć, że to tez jest wszechświat, którego rozmiar jest w przybliżeniu podobny do naszego. Zatem jak wiele jest tam wszechświatów? Używając nadal sposobu w jaki ludzie patrzą na obiekty można powiedzieć, że jest ich w przybliżeniu trzy tysiące. To wszystko to są koncepcyjne dane liczbowe bazujące na ludzkich zrozumieniach i ich zrozumieniach co do jednego rodzaju fizycznych elementów. Struktura wszechświata jest niesamowicie złożona. Na zewnątrz niego jest kolejna warstwa wewnętrznej osłony; to tworzy drugą warstwę wszechświata. Następnie w obszarze wychodzącym daleko poza ten drugi wszechświat są kolejne trzy tysiące wszechświatów tego samego rozmiaru, które formują wszechświat trzeciego poziomu. Nie są to po prostu warstwy wymiarów. [Odnosząc się do] dziewięciu poziomów Nieba, o których w każdym społeczeństwie mówią religie, aby je zobaczyć jeżeli użyję poziomu tej warstwy cząsteczek, to te dziewięć poziomów Nieba tworzą granicę dziewięciu planet układu słonecznego, odpowiadającego wymiarowi w Trzech Sferach, składającemu się z jednej warstwy cząsteczek. Nasz układ Słoneczny jest na południowym szczycie góry Sumeru. Często powtarzam, że życie i wszechświat zawsze będą zagadką dla ludzkości. Ludzie nigdy nie poznają prawdy o wszechświecie ani nie będzie dla nich możliwe aby jasno rozpoznali umiejscowienie najbardziej źródłowego powodu, który utworzył istnienia, ponieważ ludzie nigdy nie będą w stanie rozwinąć nauki i technologii do tak mikrokosmicznego stanu. Niektórzy ludzie myślą: jeżeli będzie to tak dalej postępować, to czy ludzka nauka i technologia nie stanie się coraz bardziej zaawansowane? Właściwie to nie o to chodzi. Pomimo, że ludzka nauka i technologia była bezpośrednio manipulowana i kontrolowana przez organizmy pozaziemskie, ludzka nauka i technologia i ci kosmici byli w tym samym czasie zarządzani przez bogów. Nauka i technologia rozwijają się tylko zgodnie z boskimi aranżacjami. Ludzkie społeczeństwo po prostu funkcjonuje zgodnie ze zmianami w zjawiskach niebiańskich. Historia z przeszłości powtarza się w kółko, a historia współczesna jest powtórką i weryfikacją wcześniejszej historii.

Te rzeczy, które właśnie powiedziałem miały rozszerzyć trochę wasze myślenie; będzie to korzystne dla waszej kultywacji. Ten wszechświat nie jest taki jak rozumie go ludzkość. Zatem jak duży jest ten wszechświat? Przedstawiłem wam koncepcję wszechświata. Nawet jeśli setki milionów kolejnych poziomów zostanie dodane do tego, to nadal będzie to cząsteczka pyłu w przeogromnym ciele niebiańskim. W przypadku ludzi mogę użyć mnóstwa liczb aby to wam wyjaśnić, jednak ludzie po pierwsze nie mają sposobu aby tego doświadczyć ani nie będą też nigdy w stanie tego zobaczyć, ponieważ ludzie nie posiadają tego rodzaju struktury boskiego ciała jaką mają bogowie, a pojemność ich myśli i ich mądrość nie byłaby w stanie w ogóle tego udźwignąć. Ludzie nie posiadają tego rodzaju sposobu myślenia, a ludzki mózg nie potrafi podołać tak ogromnym konceptom. Dlatego też, tylko gdy kultywujący dotrą do tak wysokiego poziomu, gdy ich mózgi i myśli i ciała staną się ciałami z wysokoenergetycznej materii, będą posiadać tak wiele energii, tak wielką objętość i tak wielką mądrość. Zatem ludzkiemu mózgowi brakuje pojemności na zmysły tak daleko wykraczające poza ludzkie [zmysły] lub na ukazanie się rzeczywistości z tak wysokich poziomów.

Z innego punktu widzenia, jeżeli ludzie chcieliby poznać sprawy z takich wysokości, to musieliby mieć moralność na takiej wysokości. Bogowie nie pozwalają ludziom noszącym w sobie ludzkie uczucia, osiągnąć poziom Buddów. Całkowicie niemożliwe jest aby ludzka nauka i technologia rozwinęły się do poziomu tak wysokiego jak Buddowie. Dlaczego? Wiecie, ludzie mają ludzkie emocje, tak jak i różne przywiązania. Ich przeróżne pożądania są tak liczne, posiadają również chęć rywalizacji, zazdrość i tego typu rzeczy. Pomyślcie o tym wszyscy, gdyby ten ktoś naprawdę udał się do wymiaru Buddów, to czy nie zanieczyściłby wymiaru Buddów? Być może, kiedy przebywałby wraz z Buddą stałby się o coś zazdrosny i posprzeczałby się z Buddą. Zupełnie nie jest to dozwolone. Jeżeli nie pozbyłbyś się przywiązania do pożądliwości, to po zobaczeniu jak absolutnie piękna jest Wielka Bodhisattwa - od tego momentu czułbyś pożądanie względem bogów. Absolutnie nie może to istnieć w niebiosach. Dlatego ludzka nauka i technologia nigdy nie rozwiną się do poziomu bogów i Buddów. To znaczy, bądźcie pewni, że nigdy nie będzie wolno nauce rodzaju ludzkiego i metodom technologicznym osiągnąć wymiaru bogów.

Mówiłem właśnie o zasadzie wzajemnego generowania i hamowania. Teraz szerzej to wytłumaczę. Pośród bardzo wysokich wymiarów w bardzo prosty sposób egzystują istnienia, a ich myśli są bardzo proste, jasne i czyste. Niemniej jednak ich mądrość jest niezmiernie wielka. Następnie podążając w dół powiększa się obecność pojedynczych istot z dwoma naturami, a schodząc dalej w dół przemienia się to w dwa rodzaje materialnych elementów. Ponieważ niebiańskie ciało wszechświata jest bardzo rozległe, gdy schodzi dalej w głąb, to napięcie pomiędzy dwoma rodzajami materii stopniowo wzrasta. Jeszcze niżej, różne cechy charakterystyczne tych dwóch różnych i będących ze sobą w konflikcie rodzajów materii są coraz bardziej widoczne i ukazują się formy egzystencji pozytywnych i negatywnych istnień. Jeszcze niżej są Buddowie (królowie Fa) oraz demony (królowie demony). W tym samym czasie pojawia się tam wiele różnych rodzajów kontrastujących elementów takich jak jin i jang, taici i inne. Jeszcze niżej daje to początek zasadzie wzajemnego generowania i hamowania, a sprzeczna natura dwóch rodzajów materii staje się większa i większa.

Szczególnie, gdy osiąga to ludzkie społeczeństwo, ta zasada wzajemnego generowania i hamowania jest względnie widoczna. Gdy osoba chce spełnić dobry uczynek lub popełnić zły to musi pokonać odpowiadające temu antagonizmy, tylko wtedy można zakończyć ten czyn. Niezależnie od tego czy jest to osoba czy organizacja, firma we współczesnym społeczeństwie czy rząd, jeżeli chce coś osiągnąć to musi pokonać wiele wyzwań zanim będzie mógł zakończyć to działanie. Tylko, gdy ktoś podąża zgodnie z wolą niebios sukces przyjdzie w naturalny sposób. W przeciwnym razie nie będzie tak, że za cokolwiek się zabierzesz to powiedzie ci się w tym od samego początku. Mówiąc w oparciu o prawdy tego ludzkiego poziomu, ludzie pozostawili sobie ogromne ilości karmicznych długów z powodu czynienia zła, dlatego gdy tylko ktoś będzie coś robić, będzie musiał spłacić długi. Ponieważ zasada wzajemnego generowania i hamowania jest obecna prawie wszędzie, to ludziom trudno jest cokolwiek zrobić. Jakie są z tego korzyści? Prawdy Fa są zbalansowane. Patrząc na to z innego punktu widzenia, tylko po przejściu przez korespondujące z tym konflikty istota dostanie to co chce dostać, będzie się czuć tak jakby to coś było trudne do przejścia i tylko po tym będzie to cenić i tylko wówczas zasmakuje satysfakcji, która pochodzi z uzyskania tego oraz zazna uciechy i radości, która następuje po odniesieniu sukcesu. Gdyby nie było tej przeciwstawiającej się natury, to pomyślcie: jak tylko zechcielibyście coś zrobić, to robilibyście to; jak tylko wykonywalibyście coś, to kończylibyście to; gdy tylko chcielibyście coś zrobić to wykonalibyście to. Nie musielibyście o nic zabiegać, wszystko przychodziłoby bez wysiłku i nic nie okazywałoby się trudne. Czulibyście, że życie jest bezsensowne. Jest tak dokładnie dlatego, że pakując się w kłopoty po to żeby coś zdobyć, czujecie się potem szczęśliwi. Taki jest styl ludzkiej egzystencji. Dlatego ludzie żyją z wigorem.

Mam nadzieję, że poprzez rzeczy, które właśnie omówiłem wszyscy możecie poszerzyć swoje myślenie. Pomoże wam to w parciu naprzód w doskonaleniu się. Gdy zaczynam mówić o tych sprawach to mam tak wiele do powiedzenia. Czasami chcę powiedzieć o wszystkim w tym samym czasie. Ponieważ nie ma za wiele czasu chcę to zrobić w taki sposób: przybyliście tu z wieloma pytaniami, a po zobaczeniu mnie macie wiele pytań, które chcecie zadać, dlatego zrobię co w mojej mocy aby każdemu z was dać czas i odpowiedzieć na pytania. Powinniście uważnie słuchać. To również zalicza się do nauczania Fa i będzie się skupiać na specyficznych sytuacjach. Zatem teraz odpowiem wam na pytania. Możecie wstawać aby zadać pytanie ale mówcie głośno, tak by każdy mógł was słyszeć. Możecie również podawać mi karteczki.

Możecie również siedząc podnosić rękę a potem pytać. Jeżeli napiszecie za wiele to zabierze to za dużo czasu na przeczytanie tego, dlatego gdy piszecie na karteczkach to piszcie zwięźle: jakie jest najważniejsze pytanie, a potem jakie jest drugie pytanie. Bądźcie trochę bardziej zwięźli.

Pytanie: Co stanie się ze starszą osobą jeżeli nie osiągnie Doskonałości?

  1   2   3   4   5   6   7


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość