Strona główna

Nauczono nas czytać, ale zabroni nam się czytać taniej


Pobieranie 15.11 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar15.11 Kb.

Nauczono nas czytać, ale zabroni nam się czytać taniej




Stanowisko ruchu E.Leclerc w Polsce w sprawie narzucenia cen minimalnych na książki

Ministerstwo Kultury przygotowuje projekt ustawy nakazującej wydawcom drukowanie cen na okładkach książek i ograniczającej prawo detalistów do swobodnego udzielania rabatów od ceny narzuconej przez wydawcę. W 1981 r. francuski minister kultury - Jacques Lang doprowadził do uchwalenia podobnej ustawy we Francji. Ustawa narzucała maksymalny pięcioprocentowy poziom upustu od ceny wydrukowanej na okładce. To ta kontrowersyjna ustawa chroniąca w istocie interesy księgarzy i godząca w wolną konkurencję chroniącą interesy konsumentów jest wzorem dla polskiego ministerstwa.


Grupa E.Leclerc w Polsce jest zdecydowanie przeciwna tej ustawie. Nie mamy nic przeciwko temu, aby ceny były drukowane na okładkach, ale sprzeciwiamy się zdecydowanie narzucaniu detalistom polityki cen minimalnych. Wszystko co się sprzedaje można sprzedawać taniej. To podstawowa zasada wolnego rynku, o której urzeczywistnienie walczymy od powstania pierwszego sklepu pod szyldem E.Leclerc w 1949 r.
Pomysłodawca ustawy pod pretekstem ochrony konsumentów usiłuje zabronić detalistom sprzedawania taniej! W imieniu dziwacznie pojętej obrony pewnych interesów, wolna konkurencja ma być zabroniona. Książek nie można traktować jak jakikolwiek inny produkt? Naszym zdaniem dobra kultury nie powinny stanowić wyjątków od zasady wolnej konkurencji. Taka jest opinia ruchu E.Leclerc. Wiele razy w historii ruchu we Francji ta opinia zmagała się z oporem korporacji, obawami polityków i złą wolą urzędników.
W historii ruchu E.Leclerc wielokrotnie miały już miejsce kampanie o demokratyczny dostęp do rozmaitych dóbr. Wolna konkurencja wydaje się być rzeczą naturalną w handlu artykułami spożywczymi, ale na wielu rynkach trzeba było się o nią upomnieć w interesie konsumentów.
Sprzedaż książek jest jednym z nich. Ustawa Langa, od dnia wejście w życie 10 sierpnia 1981 r. do dnia potwierdzenia jej przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w 1988 była celem walki sklepów E.Leclerc o jej zniesienie. Argumentom za ustawą Langa, która narzuca jednolitą cenę książek, sklepy E.Leclerc odpowiadają argumentem, że z pewnością kultura jest artykułem szczególnym, ale książka też ma swoją cenę dla konsumenta. Rząd nie rozumie tego jednak w ten sam sposób. Nic nie szkodzi! W terenie, w celu wymuszenia ewolucji przepisów, sklepy E.Leclerc decydują się na ich nieprzestrzeganie. W takiej sytuacji oczywiście nie da się uniknąć incydentów. Walka prowadzona jest na słowa, ale jest nie mniej ostra. Sieć E.Leclerc przystępuje do prawnej walki z przepisami, które zmuszają do ustawiania dóbr kultury na półkach niedostępnych dla większości konsumentów. Trwa ta walka trzy lata i przynosi ruchowi E.Leclerc sądowy zakaz udzielania zniżek na książki, procesy wytaczane i wstrzymanie dostaw książek przez wydawców, kampanie reklamowe i nowe procesy. 10 lutego 1988 r. Sąd Apelacyjny w Paryżu zmusza sieć E.Leclerc do stosowania się do ustawy Langa, grożąc grzywną w wysokości 1000 franków za każdą książkę sprzedaną w niezgodny z ustawą sposób. Trzeba było się poddać. Sprawa stała się polityczną, a żaden polityk i ruch polityczny nie może sobie pozwolić na walkę z korporacją księgarską, która zajmuje się rozpowszechnianiem książek, w tym politycznych. Decyzja wydana sześć miesięcy później przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości jest co najmniej dwuznaczna: Trybunał potwierdza zasadę wolnych cen na książki importowane, lecz zezwala na reglamentację krajową.
Kampania na polu prawnym została przegrana, ale w oczach konsumentów centra E.Leclerc ją wygrały. Dziś sieć E.Leclerc zajmuje drugie miejsce w detalicznej sprzedaży książek i dóbr kultury we Francji. Ich sprzedaż prowadzi w działach księgarskich swoich super- i hipermarketów (w działy księgarskie występują w 90% z 497 sklepów sieci) oraz w 55 specjalizowanych centrach prowadzonych pod szyldem E.Leclerc Espace Culturel.

Z wyjątkiem książek, gdzie sieć nie może legalnie stosować rabatów wyższych niż 5% wszystkie produkty kulturalne (płyty, kasety audio i wideo, DVD, CD ROM, gry wideo) są sprzedawane w cenach niższych niż w sieciach specjalizowanych. Ogółem obroty dobrami kultury w całej sieci wyniosły w 2002 r. 950 milionów euro, w tym w centrach Espace Culturel 282 miliony euro. Centra Espace Culturel zanotowały w 2002 r. 41% wzrost obrotów w stosunku do roku 2001.


W Polsce sieć obecna od 1995 r. prowadzi 10 hipermarketów (3 w Warszawie, 2 w Lublinie i po jednym w Łodzi, Radomiu, Wrocławiu, Olsztynie i Rzeszowie) oraz jeden supermarket w Bełchatowie. W 2003 r. osiągnęła obroty 1,532 miliarda złotych. Działy dóbr kultury są obecne w każdym z marketów grupy i ich obrót stanowi 2,1% obrotów sieci w Polsce.


Historia jednej kampanii

1981


W sierpniu zostaje przyjęta ustawa o jednolitej cenie książek, która stanowiła jedną ze 110 propozycji w czasie kampanii prezydenckiej Mitteranda.

Ustawa ta, zwana ustawą Langa, od nazwiska ministra kultury, otwiera nowy front walki w centrach E.Leclerc, z których niektóre praktykują zniżki dochodzące do 20%, w imię demokratycznego dostępu do kultury.


1982

E.Leclerc atakuje ustawę Langa przed Radą Stanu i Trybunałem w Lexemburgu, motywując, iż ustawa ta gwałci traktat rzymski.

W grudniu decyzja Komisji Europejskiej krytykuje ustawę Langa, uważając, iż równoważna jest ona podjęciu środków ograniczających import i że wcale nie jest pewne, że system jednakowej ceny jest najlepszym sposobem, najmniej ograniczającym sprzedaż i zapewniającym jednocześnie ochronę konsumenta.

Centra E.Leclerc stają się pod względem obrotów drugą księgarnią we Francji: 446 milionów franków, wobec 473 milionów sieci FNAC. Ceny są niższe o 10% od średniej krajowej i o 3% od cen w innych sieciach dystrybucji.


1985

W styczniu Europejski Trybunał Sprawiedliwości wytyka niezgodność ustawy Langa z wymogiem wolnego przepływu towarów. Ustawa Langa nie może więc być stosowana do książek importowanych w języku francuskim. Edouard Leclerc oświadcza o swym zwycięstwie i od następnego dnia centra E.Leclerc sprzedają książki ze zniżką 30%. Z tego powodu 10 firm wydawniczych zawiesza dostawy książek do sieci E.Leclerc. Parlament zmuszony jest zmienić ustawę Langa w celu dostosowania jej do decyzji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.


1986

Dzięki współpracy z agencją reklamową CLM/BDDO w październiku rusza kampania reklamowa skierowana przeciwko porozumieniom cenowym przy sprzedaży paliw („To dowiedzione, wszystkie monopole są po to, aby je łamać” – czego dowiódł pozytywny werdykt Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w wieloletniej walce ruchu E.Leclerc o uwolnienie cen paliw), środków parafarmaceutycznych („Cukier bez cukru zabroniony w E.Leclerc. Komu jest słodko?”), odzieży („E.Leclerc nie chce sprzedawać wystarczająco drogo”), złota („Złoto po cenach E.Leclerc. Tym gorzej dla tych, którzy kochali złoto tylko dlatego, że było ono drogie”) i książek („Nauczono nas czytać, ale zabrania nam się czytać taniej. Śmiech nie kultura.”).


1988

Europejski Trybunał Sprawiedliwości potwierdza ustawę Langa dotyczącą jednakowej ceny na książki, uważając, że jest zgodna z Traktatem Rzymskim.


1995

Otwarcie pierwszego centrum Espace Culturel przy hipermarkecie E.Leclerc w Pau. Dziś sieć ta liczy 55 centrów i ma na celu osiągnięcie liczby 80 centrów w 2005 r.


2003

W dobie globalizacji detalicznej sprzedaży książek dzięki rozwojowi sprzedaży przez Internet wraca sprawa zasadności ustawy Langa uniemożliwiającej konkurowanie tradycyjnej dystrybucji z księgarniami w sieci.




W przygotowaniu komunikatu skorzystano z wydawnictwa „E.Leclerc. 50 lat, to zaledwie początek ...”, zrealizowanego przez Les editions Textuel w 2000 r.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość