Strona główna

Obecni na posiedzeniu: członkowie Komisji


Pobieranie 86.83 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar86.83 Kb.


OR.0012.7.10.2012
P r o t o k ó ł Nr 10/12

z posiedzenia Komisji Kultury i Sportu, odbytego w dniu
16 października 2012r. w godz. od 900 do 1015.

Obecni na posiedzeniu:


  • członkowie Komisji:

  1. p.Andrzej Mielke - Przewodniczący

  2. p.Joanna Warczak

  3. p.Rafał Mielecki

  4. p.Kazimierz Drewek

  5. p.Maria Błoniarz-Górna

  6. p.Bogdan Kuffel

  7. p.Dariusz Szczepański




  • spoza Komisji:

  1. p.Arseniusz Finster - Burmistrz Miasta

  2. p.Maciej Polasik - Prezes MKS „Chojniczanka”

  3. p.Jarosław Klauzo - W-ce Prezes MKS „Chojniczanka”

  4. p.Rafał Zabrocki - Przedstawiciel MKS „Chojniczanka”

  5. p.Tomasz Kąkolewski - Z-ca Komendanta Komendy Powiatowej Policji

  6. p.Krzysztof Kłopotek - Za-ca Naczelnika Prewencji Komendy Powiatowej Policji

  7. p.Aleksander Knitter - Portal internetowy chojnice.com

  8. p.Michał Rytlewski - Redakcja „Czasu Chojnic”

Osoby wymienione w punktach 1-6 brały udział w części posiedzenia.
Komisja składa się z 7 członków, obecnych na posiedzeniu – 7, stwierdzono 100% quorum
i Komisja jest władna do podejmowania prawomocnych opinii i wniosków.
Posiedzenie Komisji otworzył Przewodniczący p.Andrzej Mielke, powitał zebranych członków Komisji, Burmistrza Miasta, gości oraz przedstawicieli mediów. Zaproponował poniższy porządek posiedzenia:


  1. Współpraca Komendy Powiatowej Policji

z Zarządem MKS „Chojniczanka 1930”.

  1. Analiza i opiniowanie materiału sesyjnego.

  2. Rozpatrywanie spraw bieżących.


Porządek posiedzenia przyjęto jednogłośnie – 7 głosów „za”.
Ad. 1
Przewodniczący Andrzej Mielke – temat współpracy Policji z Zarządem MKS „Chojniczanka” powstał podczas posiedzenia Komisji w dniu 29 sierpnia, kiedy omawialiśmy współpracę klubów sportowych, które dostają od nas stypendia i wówczas pan Prezes Polasik prosił o pomoc w sprawie tej ustawy, która w tej chwili, w roku bieżącym weszła w życie, chodzi o mecze podwyższonego ryzyka, gdzie potrzebne są inne warunki do spełnienia, aby mecze, które odbywają się na naszym stadionie, nie zagrażały bezpieczeństwu publicznemu. Wówczas powiedzieliśmy, że sprawą się zajmiemy ze względu na to, że jest to nośna sprawa publiczna, społeczna, dużo ludzi uczestniczy
w tych meczach i boli niektórych kibiców jednych i drugich, że nie mogą obejrzeć tych meczów kibice przyjezdni w naszym mieście. Wiem, że sprawą zajmował się Pan Burmistrz, również wcześniej Pan Prezes, Policja, dlatego to nasze posiedzenie jest po to, żeby osiągnąć tą informację, abyśmy mogli przekazać społeczeństwu jak w tej chwili ta sytuacja wygląda, co wynikało z tych dyskusji oraz wszystkich prób i działań, które miały doprowadzić do tego, że mecz Elana Toruń
z Chojniczanką, jak pamiętamy z poprzedniego posiedzenia, już odbędzie się z udziałem kibiców przyjezdnych. Spojrzałem dzisiaj do internetu i wiem, że był to raczej taki przygnębiający widok, dużo pojazdów policyjnych, dużo policjantów, garstka kibiców, którzy przyjechali na mecz i nie mogli tego meczu obejrzeć i jak widziałem w internecie, to poszli na miasto i też następowało jakby zagrożenie, że może dojść do jakiejś scysji w centrum, czy poza centrum miasta. Nie znam szczegółów, dlatego będę prosił przedstawicieli Policji o potwierdzenie, czy zaprzeczenie takiej diagnozy, jaką media w tej chwili wystawiają. Policja, jak pamiętamy, wskazała trzy mecze na stadionie „Chojniczanka” o podwyższonym ryzyku, czyli Górnik Wałbrzych, Częstochowa i Elana Toruń
i wszystkie te mecze były bez udziału przyjezdnych kibiców. Policja wydała też negatywną opinię
i nie wiemy teraz, mecze będą kolejne, dalej będziemy gospodarzami, czy ta współpraca zainicjowana przez Burmistrza, przez Prezesa i wydawane orzeczenia, które stwierdzają, że jest taka możliwość, że ten wóz monitorujący, transmisyjny, który byłby wynajęty na okres tych zagrożonych meczów, by spełniał warunki, jak wiemy przedstawiano wszystkie dokumentacje tego wozu, firma, która miałaby monitorować te mecze, tymi wymogami się przedstawiała. Tutaj chciałbym w takiej bezpośredniej jakby dyskusji uzyskać te informacje, bo tak, jak mówiłem jako radni jesteśmy zobowiązani do badania tych spraw tam, gdzie idą nasze pieniądze budżetowe, a idzie ich bardzo dużo i chcielibyśmy uniknąć kosztów tak wielkich, jakie nas czekają choćby w tym pierwszym czasie,
w tym momencie, który następuje, czyli przełom roku, później może znajdą się środki, ale w tej chwili takich pieniędzy na monitoring, jaki Policja i wszyscy byśmy sobie życzyli, nie mamy
i prawdopodobnie tak szybko nie będzie, będziemy musieli się ratować takimi zastępczymi metodami i tą zastępczą metodą jest właśnie ten wóz transmisyjny, dlatego prosiłbym tutaj przedstawiciela Policji o Wypowiedzenie się w tym temacie.


  • Pan Tomasz Kąkolewski – spokojnie tego wysłuchałem, chociaż tak naprawdę z wieloma rzeczami, które Pan Przewodniczący powiedział, się nie zgadzam, złe podejście w ogóle, albo zła diagnoza była postawiona. Po pierwsze uniemożliwiamy kibicom przyjezdnym oglądanie. My nie uniemożliwiamy, my po prostu stoimy na straży przepisów, zgodnie z tymi przepisami chcemy, żeby właśnie nie kibice przyjezdni, ale nasi kibice miejscowi nie byli narażani na pewnego rodzaju incydenty, albo przynajmniej zagrożenie bezpieczeństwa ze strony tamtej strony. Więc nie wiem, dla garstki kibiców kruszyć kopię o coś takiego, to generalnie pozostawiam do rozważenia we własnym gronie. Są przedstawiciele mediów, więc myślę, że oni pewnie gdzieś tam to będą próbowali cytować, rzekłbym w tym zakresie, czy w tym względzie, my cały czas dbamy o bezpieczeństwo i porządek publiczny, to nam przyświeca generalnie, a nie to, żeby jakoś uszczuplać widowisko sportowe. Jeśli Państwo mówicie, że to widowisko sportowe jest wzbogacone przez to, że przyjeżdżają na stadion kibice drużyn przyjezdnych typu kibice Elany, Rakowy Częstochowa, czy Górniak Wałbrzych, to szczerze mówiąc nie powiem, że mi się włos jeży, ale nie wiem, jak można powiedzieć o wzbogaceniu widowiska sportowego poprzez wykrzykiwanie różnego rodzaju inwektyw w stosunku do siebie nawzajem, czy w stosunku do służb porządkowych, sędziów, PZPN-u, czy czegokolwiek innego, ale to jest tylko moja dygresja. Przyjechało około 50 osób, jakby kończąc odpowiedź na to pytanie Pana Przewodniczącego, owszem, myśmy zabezpieczyli, nie powinni przyjechać, wiedzieli dokładnie, że nie wejdą na stadion, skoro Pan Przewodniczący mówi, że to był przykry widok, że oni tam gdzieś stali za bramą, to cóż, nikt nie kazał im przyjeżdżać, dokładnie wiedzieli, że na stadion nie zostaną wpuszczeni, mecz jest rozgrywany nie z naszej decyzji, ale decyzji organu gminy, czy organu miasta, który wydał taką decyzję w wyniku naszej opinii, owszem, ale znowu powiem, nasza opinia jest tylko opinia, nie jest ona opinią wiążącą. Więc dopóki te przepisy nie zostaną zmienione my będziemy nadal stali na stanowisku takim, na jakim stoimy, będziemy wydawali te opinie w takim zakresie, bo szczerze mówiąc to jest dopiero początek, o czy Klub wie dokładnie, albo i wiedział, przepis nie jest od dzisiaj, był już jakiś okres, który stanowi to wakacjolegis, generalnie akta wykonawcze do tego zostały potem opublikowane, to wejdzie w życie, tak naprawdę problemem będzie jeszcze rok, ten rok zrobimy w jakimś warunkowym trybie, a za rok pojawi się problem taki, że ten stadion w ogóle nie będzie spełniał wymogów. My tu mówimy o jakimś systemie monitoringów, ale tak naprawdę tam brakuje systemu identyfikacji kibiców, który powinien być wprowadzony do 1 stycznia 2014 roku i tu się Państwo zastanówcie, nie w zasadzie kompleksowo, może nie na rozbudowie samego monitoringu, ale co zrobić, żeby generalnie ten stadion później mógł od tego 2014 roku nadal funkcjonować, bo mam nadzieję, naprawdę jestem kibicem, sam zresztą kiedyś byłem wychowankiem Klubu „Chojniczanki”, grałem w piłkę, lubię ten sport, sam oglądam, więc mam nadzieję, że Chojniczanka się utrzyma w II lidze, zresztą przy aktualnych wynikach nic nie zapowiada, że będzie jakiś krach, chyba, że krach finansowy, tak, jak spotkało to Elanę Toruń.

To nie jest wymysł Policji, bo Pan Przewodniczący mówi, że to Policja sobie życzy monitoringu, nie, przepis tak stanowi i po prostu to jakby wynika z przepisu. Już powiedziałem raz, że stoimy na straży tych przepisów, powinniśmy przynajmniej stać, możemy mówić tu o jakimś systemie, który obowiązuje w całym kraju, to na przykład zastanawiającym jest to, że w ogóle stadion, czy Klub dostał licencję, jeśli według przepisów wewnętrznych PZPN-u niektórych rzeczy nie spełnia. Powinny już tam pewne rzeczy na tym etapie być zweryfikowane, ale naprawdę nie mnie oceniać to, jak działa PZPN, jak inne służby działają, ja mogę odpowiadać tylko i wyłącznie za służby, którymi kierujemy łącznie z Komendantem Pestką i nic poza tym.

Ten wóz, owszem, w przepisie jest powiedziane, że w systemie meczy, czy w trakcie rozgrywania meczy piłkarskich, czy piłki nożnej, tak jest ujęte w rozporządzeniu, czy w ustawie, bo to generalnie to, że system może być uzupełniony o urządzenia mobilne mówi o tym ustawa, jest napisane, że uzupełnienie przy meczach piłkarskich, przy innych imprezach masowych, sportowych i innych imprezach masowych może być to całkowicie zastąpione jakby od podstaw systemem mobilnym, ale ten system mobilny musi spełniać pewnego rodzaju wymogi. To, co zaproponowała tamta firma, tak naprawdę nie spełnia żadnych wymogów przynajmniej w zakresie rejestracji obrazu. Nie jestem fachowcem, więc musieliśmy się posiłkować ludźmi, którzy gdzieś to ocenili pod względem technicznym. Moim daniem to już w zasadzie sam Klub, jako organizator, powinien do tego doprowadzić, ja powinienem dostać materiały, gdzie w zasadzie powinno być określone, czy to spełnia, czy nie spełnia wymogi i kto generalnie tak orzekł, bo jeszcze raz powiem, nie jestem fachowcem, a tak naprawdę przerzuca się pewien ciężar decyzji, ciężar odpowiedzialności na nas jako na Policję i myślę, że to chyba nie w tym kierunku powinno pójść. Obraz rejestrowany przynajmniej z tego urządzenia, którym dysponuje ten wóz, nie spełnia wymogów, które są ustalone w tym rozporządzeniu, tam się mówi o tym, że to musi być co najmniej obraz w jakości, jak dobrze pamiętam, 950 pikseli, wóz transmisyjny, czy ten rejestrator umożliwia rejestrację na poziomie chyba 768, w związku z tym on spełnia wymogi do rejestracji obrazu trzeciej i czwartej kategorii, bo jeśli, mówiąc językiem rozporządzenia, dla laików są cztery kategorie obrazu, pierwsza, druga, trzecia, czwarta, boisko i sektory muszą być rejestrowane obrazem pierwszej, drugiej i czwartej kategorii, pozostałe miejsca, między innymi kasa, między innymi ciągi komunikacyjne i bramy obrazem trzeciej i czwartej kategorii. Tam się mówi dokładnie w rozporządzeniu jakie ten obraz tych kategorii musi spełniać wymogi, właśnie tam nie mniej niż ileś pikseli, nie mniej ileś klatek na sekundę, obraz nie może być monochromatyczny, ale to powinniście się Państwo wgłębić, ja nie chcę przytaczać, bo to może być nie powiem nudne, ale możemy tu siedzieć i dyskutować, a jak mówię, nie jestem fachowcem. Tak, jak ten rejestrator nie spełnia tych wymogów, obojętnie jaką kamerę, nawet jak oni tam piszą w specyfikacji, którą dostaliśmy, że dysponują jakimiś tam dwoma kamerami mega pikselowymi, które są jeszcze obrotowe, obojętnie jaką kamerę, tam możemy nawet dołączyć do tego rejestratora kamerę ośmio, dziewięcio, czy dziesięciomegapikselową, a i tak obraz, który będzie rejestrowany, będzie przetworzony i zapisany w tym trybie 768 pikseli, więc on nie spełnia jakby tych wymogów wyznaczonych. Cóż ja jeszcze mogę powiedzieć. 1.500 zł, czy razem z kosztami dojazdu niecałe 2.000 zł, to sama już, rzekłbym, nazwa, ja wiem, że chodzi


o ograniczenie kosztów, znowu pewnie nie moja w tym rzecz i nie moja w tym rola, bo są firmy, które dysponują sprzętem, które generalnie nawet uzupełniały ten system monitoringu, proszę zauważyć PG Arena nowo utworzona, która gdzieś tam nie spełniała w jakimś zakresie,
z tym, że koszt tego to w granicach 12-13.000 zł. Ja wiem, że tam jest większy obiekt i pewnie tych kamer tam może było i więcej, ale sama nazwa, nie można gdzieś w jakimś tam zakresie oszczędzać, a tym bardziej oszczędzać na bezpieczeństwie. Jeszcze raz powiem, opinia była negatywna, mogliście państwo zawnioskować do Burmistrza, żeby Pan Burmistrz wydał pomimo tego opinię pozytywną, ale nie ukrywajmy, wtedy w zasadzie Pan Burmistrz poniósłby konsekwencje, albo przynajmniej jakaś odpowiedzialność spadłaby na niego jeśli do czegokolwiek by doszło. My i tak zabezpieczmy, bo już nie raz o tym mówiliśmy, obojętnie ilu ich by przyjechało, bo tak naprawdę miało ich przyjechać o wiele więcej, tak wynikało z naszych informacji
i pewnie przyjechałoby, gdyby nie dyskutowali między sobą. I tak ciekawe, że wszyscy wiedzieli, nie wiem skąd, zresztą tu pytanie było od Pana Olka Knittera, że myśmy gdzieś tam od rana pilnowali tych głównych dróg. Nie od rana, ja potem uzupełnię te informacje, żeby Pan nie musiał tego naszego oficera prasowego nękać, nie od rana, tylko w trybie naszego planu zabezpieczenia, z odpowiednim wyprzedzeniem przedtem, zanim ci kibice ewentualnie mogą przyjechać, ale co ciekawe, oni dokładnie wiedzieli, na których trasach stoimy jako punkty blokadowe, a gdzie jest tylko i wyłącznie filtr, więc śmiem twierdzić, że nasi kibice bardzo dobrze sobie współpracują i przekazują sobie wzajemnie informacje. Osoby przejechały bocznymi drogami, takimi naprawdę bocznymi drogami, gdzieś tam prawie pod Czersk i dopiero ze strony berlinki przy Jeziorkach, tam, gdzie mieliśmy tylko partol filtrujący trasę, ujawniono tam właśnie ponad 10 samochodów, które do nas jechały. Jeszcze raz powiem, nas było 85, to jest akurat informacja pewnie do Pana Olka, łącznie z grupą OP, policjantów prewencji łącznie z tymi policjantami OP było 47 jak dobrze pamiętam plus dodatkowo inne służby, które nie były w terenie, bo to nie jest tylko i wyłącznie zabezpieczenie prewencyjne wokół stadionu, to jest zabezpieczenie całego miasta, zabezpieczenie służb dochodzeniowo-śledczych, do wykroczeń gdyby się cokolwiek stało, więc łącznie wszystkich było 85. Jak obliczaliśmy koszt tego zabezpieczenia z wykorzystaniem sprzętu, to było ponad 13.000 zł, to jest takie naprawdę uśrednienie, bo tam kwestia by była pewnych pieniędzy koszt paliwa, bo to program wylicza, koszt paliwa był na początku jakby uśredniony w tym systemie z początku roku, wiemy dobrze, że koszty paliwa się zwiększyły, więc śmiem twierdzić, że do tego spokojnie trzeba doliczyć jeszcze jakieś 15-20% i dopiero wówczas byłaby realna kwota, którą poniosła Policja, czyli Państwo, tak naprawdę podatnicy tylko dlatego, że musieliśmy zabezpieczyć mecz. Tak jest na każdym meczu, gdzie przyjeżdżają kibice, bo nie spada nam ilość policjantów poniżej 50. Czasami nas nie widać, teraz też byście nawet Państwo nie orzekli, że było tyle samochodów, nie powiem, że jesteśmy pochowani, bo się nie chowamy, ale jesteśmy tak rozczłonkowani, żeby właśnie nie zwracać uwagi na siebie,
w związku z tym, że tutaj akurat była potrzeba skoncentrowania tych działań, zabezpieczenia, odgrodzenia tej grupy chuliganów, którzy generalnie próbowali tak naprawdę od tyłu, nie byliście tam na miejscu, więc nie wiecie, jak szli zanim myśmy tam do nich dojechali z tą grupą OP z przodu, to już tam idąc po Placu Emsdetten próbowali tam do siebie nawzajem pewnie skakać, dopiero gdy zobaczyli siły policyjne. Pan Olek kiwa głową, jak zwykle, ja mogę mówić co innego, a wy macie swój komentarz. Niechciałbym, żeby to było „polowanie na czarownice” ani ze strony Państwa na moją stronę, ani z mojej na stronę Państwa, bo to chyba nie jest sens i nie jest kierunek.


  • Przewodniczący Andrzej Mielke – panie Komendancie, temu spotkaniu przyświeca to, żebyśmy nawiązali współpracę.




  • Burmistrz Arseniusz Finster – my kiedyś sobie powiedzieliśmy taką ważna rzecz, że Klub ma się zająć szkoleniem i ma się zająć piłką nożną, graniem i to, że nasz stadion nie spełnia wymogów, które określa ustawa i które Policja musi respektować, to, mówiąc na skróty, jest wina miasta Chojnice. Ale mówiąc o winie miasta pragnę się troszeczkę usprawiedliwić. Ponad cztery lata temu, kiedy stadion oddawaliśmy do użytku, wszystko było dobrze zgodnie z ustawami, które funkcjonowały, monitoring był dobry, nie było wymogów identyfikacji kibiców, wszystko było w porządku. My nie pozostajemy bierni na te zmiany, które są, zareagowaliśmy rok temu, zbudowaliśmy dach od razu z zakładką na I ligę, ponad 500.000 zł i ja wielokrotnie się wypowiadałem, że nie ma sensu w tej chwili zająć się tylko monitoringiem, a trzeba wprowadzić ten system, który będzie obowiązywał za kilkanaście miesięcy, czyli system identyfikacji kibiców połączony z monitoringiem. Teraz sytuacja jest bardzo trudna, bo z jednej strony Klubowi zależy na tym, żeby przyjąć kibiców drużyny przyjezdnej, bo takie są realia, tak powinno być, że oni powinni na stadion wejść. Ja ze zdaniem Policji bardzo się liczę, ponieważ bezpieczeństwo jest tą domeną najistotniejszą, najważniejszą i teraz ta sytuacja jest o tyle trudna, że właściwie nawet jak przyjadą uczciwi kibice, którzy chcieliby wejść na stadion, to oni nie mogą wejść na stadion, być może w ich grupie jest kilku chuliganów i teraz Policja jest w trudnej sytuacji, bo tak, zabezpiecza porządek i bezpieczeństwo poza stadionem trzymając całą tą grupę, w której być może jest jeden dwóch, trzech chuliganów, bo nie wierzę, żeby cała 50-tka to byli chuligani. Teraz ja rozumiem działania Policji, bo system będzie działał wtedy i wtedy będziemy eliminować tak zwanych chuliganów, kiedy oni rzeczywiście będą na stadionie i system monitoringu na tyle zadziała, i Policja, i służby porządkowe, żeby ich wyłuskać i dać im zakazy stadionowe. A co my robimy? My robimy tak, że nie wpuszczamy kibiców na przykład Elany Toruń na stadion, oni przyjeżdżają mimo wszystko i system nie działa. Dlatego ja myślę, że powinniśmy jakoś się porozumieć, jakoś się to znaczy powinniśmy w związku z tym, że Rada Miejska będzie pracowała za kilka tygodni nad budżetem, powinniśmy bardzo mocno w budżet wpisać system identyfikacji kibiców z jednoczesnym wnioskiem do Urzędu Marszałkowskiego o wsparcie tej inwestycji środkami Departamentu Sportu. Pewnie jeszcze ten rok 2013 będzie dla nas trudny, bo takiego systemu się nie buduje w trzy tygodnie, czy w dwa miesiące, ale na pewno powinniśmy zdążyć przy dobrym zbiegu okoliczności, bo ten zbieg okoliczności jest ważny i istotny, powinniśmy zdążyć na rundę jesienną, czyli pozostaje jeszcze problem rundy wiosennej.

Ja chciałbym Państwa poprosić, żebyście z jednej strony nie winili Klubu za tą sytuację, Klub nie wszystko może zrobić, bo ja powtórzę jeszcze raz, mówiliśmy sobie kiedyś, nie będziecie szukać węgla do pieca, nie będziecie kosić trawy, macie zająć się szukaniem sponsorów, szkoleniem, dobrą piłką i ten Zarząd w 100% wypełnia te oczekiwania, które mają do Zarządu kibice, ja mam i Rada Miejska, tak przecież jest, drużyna osiąga wyniki, nie mamy się czego ani kogo wstydzić. Z drugiej strony też musimy zrozumieć Policję, która dokłada wszelkich starań do tego, żeby nie doszło do jakichś tam zdarzeń. Oczywiście można dywagować, co by się stało, gdybyśmy wpuścili tych kibiców? Może by się nic nie stało. A gdyby się stało? Taka jest rozmowa, więc żeby to przerwać, żeby to wreszcie przeciąć, to musimy być zdeterminowani
i Komisja Kultury i Sportu jest tą właściwą Komisją, która może inicjować do budżetu takie rozwiązanie, powinniśmy wprowadzić system identyfikacji kibiców z monitoringiem, tak, żeby zabezpieczyć Policji zgodne z ustawą warunki do pracy i wtedy będzie wszystko dobrze. Te dodatkowe koszty, nie stronę Pana Komendanta, ale kibice mogą łatwo powiedzieć, no przecież mogą wóz ściągnąć, to są wszystko pieniądze, a tutaj w Klubie każdą złotówkę trzeba liczyć. Tak więc proszę pamiętać o tym, jak będziecie Państwo puentę stawiać nad tym wszystkim.

My w dobrej wierze zbudowaliśmy stadion, wtedy nie było takich ostrych kryteriów odnośnie ilości pikseli na obrazie, kategoryzacji obrazów, nie było żadnych dachów na trybunach. Jest wiele stadionów w Polsce, które tych kryteriów nie spełniają i mecze są na nich rozgrywane, nie wiemy, jak to się dzieje od środka, ale tak się generalnie dzieje.



Moja rola, z czym się pewnie państwo zgodzą, polega na tym, żeby jak najszybciej te warunki do pracy Policji zapewnić i wspólnie tutaj z Komisją Kultury i Sportu, z jej Przewodniczącym będziemy dążyć do tego, żeby tak było. Zdajemy sobie sprawę z tego, że to jest wydatek rzędu kilkuset tysięcy złotych, jeżeli chodzi o system identyfikacji kibiców.


  • Pan Tomasz Kąkolewski – my nie szukamy naprawdę winy, my jako Policja, proszę wierzyć
    i proszę to gdzieś odnotować sobie, że ani w stosunku do miasta jako do właściciela obiektu, ani w stosunku do Klubu, naprawdę nie szukamy winnych w tej sytuacji. Tylko proszę nas też zrozumieć i nie winić nas, że my stoimy gdzieś tam na twardym stanowisku, w związku z tym, że my jesteśmy rozliczani również przez te tak zwane siły wyższe, jeśli można je tak nazwać. Jest siła gdzieś tam polityczna po EURO, że ma być bardzo bezpiecznie, tak, jak na stadionach podczas EURO, po to stworzono te zespoły interdyscyplinarne, nie wiem, czy Państwo o tym wiecie, przy Wojewodach, które co tydzień omawiają każdy mecz, który rozgrywa się na stadionach w danym województwie, stamtąd te sprawozdania, czy informacje z tych zespołów interdyscyplinarnych wracają, czy są przesyłane do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Rozliczani jesteśmy z każdego jednego małego incydentu i niestety, nie jesteśmy w stanie gdzieś tam przymknąć oko. Jak Pan Burmistrza sam mówi, nie wiem, jak to się dzieje na innych stadionach, ale my jesteśmy tu w Chojnicach i będziemy po prostu działać tak, jak działamy.




  • Pan Maciej Polasik – ja nie wiem, czy mój głos jest taki szczególnie istotny, ponieważ to wszystko, co chciałem powiedzieć zostało powiedziane. Ja tylko mogę powiedzieć tak, Chojniczanka jest organizatorem meczy, są to imprezy masowe, zgodę na to wydaje Pan Burmistrz po zaciągnięciu opinii odpowiednich organów i my się musimy do tego dopasowywać. Ja tylko mogę powiedzieć tak, że to, co należy do Klubu, czyli organizacja imprezy masowej jeśli chodzi o stadion i zabezpieczenie związane z samym meczem, mogę powiedzieć na podstawie protokołów delegatów, bo musicie Państwo wiedzieć, że każdy mecz jest obserwowany przez delegata z Polskiego Związku Piłki Nożnej i w 99% przypadków nie ma żadnych uwag, wręcz przeciwnie, są pochwały jeśli chodzi o organizację meczu przez Klub na stadionie Chojniczanki, dotyczy to zarówno bezpieczeństwa kibiców, jak i zorganizowania samego meczu ze strony Klubu. Czasami chwalą też obiekt, bo jak już tu było powiedziane, my też jeździmy na mecze i widzimy jakie stadiony są w innych miastach, czasami też jesteśmy zdziwieni, że tam te mecze się odbywają. Ja doskonale rozumiem Policję, która stoi na gruncie prawa, jest ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych, są tam określone kryteria, jakie musi spełniać stadion, jakie muszą być spełnione na mecze podwyższonego ryzyka, ale diabeł tkwi jak zwykle w szczegółach. Dlaczego dany mecz kwalifikuje się jako mecz podwyższonego ryzyka? To jest pierwsze pytanie. To już jest jak gdyby subiektywna sprawa tych, którzy o tym decydują, bo dlaczego mecz z zespołem „x”, gdzie nigdy nie przyjeżdżali żadni kibice na ten mecz, albo zakłada się dwa miesiące przed imprezą masową, że jest to mecz podwyższonego ryzyka, a na tydzień, czy na trzy dni, czy na pięć dni przed imprezą masową wiadomo, że żaden kibic nie przyjedzie z tamtej drużyny i my jak gdyby organizujemy się na „wojnę”, że tak powiem, bo mecz podwyższonego ryzyka to jest nie tylko dodatkowe wezwanie dla Policji, ale to jest również wezwanie dla Klubu, bo nas obowiązują wtedy zaostrzone rygory jeśli chodzi o rodzaj służb ochrony i ilość służb ochrony, jakie musimy zatrudnić. Też mitem jest jak gdyby to, bo też takie głosy dochodziły, że Klub za wszelką cenę chce tych kibiców wpuszczać, bo chce sobie zarobić. Dla nas mecz podwyższonego ryzyka w sytuacji, gdy w miejscu, gdzie tych kibiców może być około 150 w klatce, zawsze będzie nieopłacalne, zawsze my do tego meczu podwyższonego ryzyka będziemy dopłacać, bo my musimy zatrudnić więcej służb medycznych, więcej ochrony i suma summarum to się nam bilansuje na minus. My po prostu chcemy organizować imprezy masowe, żeby to było święto sportu i to święto sportu z dwóch stron, dla tych, którzy przyjeżdżają i dla tych, którzy są miejscowi.

Następna sprawa, nie ma zgody na udział kibiców przyjezdnych i teraz mamy znowu dylemat, kto to jest, to są szczegóły, ale kto to jest kibic przyjezdny, czy to są zorganizowane grupy, czy to jest jeden kibic przyjezdny. Jeżeli gramy z Górnikiem Wałbrzych, to czy kibic, który przyjedzie z Torunia, cz z Bydgoszczy, on jest przyjezdny i możemy go wpuścić, czy…


  • Burmistrz Arseniusz Finster – nie będzie problemu, jak będzie system identyfikacji kibiców.




  • Pan Maciej Polasik – tak, ale zidentyfikujemy do, że on jest z Bydgoszczy i co? Możemy go wpuścić, czy go nie możemy wpuścić, bo jest obcy, bo jest przyjezdny. Teraz co się okazuje? Okazuje się, że kibice z Bydgoszczy trzymają jakby sztamę z kibicami tej drużyny przyjezdnej
    i teraz ja nie wiem, czy ja go mogę wpuścić, czy ja nie mogę go wpuścić. Przyjechało trzech kibiców z Częstochowy na przykład przed meczem, wpuściliśmy, czy dobrze zrobiliśmy, czy złamaliśmy zakaz, czy nie złamaliśmy. Mamy bardzo wiele takich dylematów, bo tak naprawdę te przepisy są nieprecyzyjne. Wiadomo, że na mecze Chojniczanki przyjeżdżają zawsze kibice ze Starogardu Gdańskiego, z Silna, z Polnicy, z Brus, z Czerska, z Przechlewa i też mamy dylemat, czy to są kibice przyjezdni, czy to nie są kibice przyjezdni. Naprawdę proszę nas zrozumieć. Jeżeli jest negatywna opinia, to czy ja łamię prawo, czy nie? Czy ja powinienem być osądzony, czy nie? Takie mam dylematy.




  • Burmistrz Arseniusz Finster – pytanie prawne jest takie, gdyby ci kibice, którzy przyjechali do nas z Torunia, chcieli pojedynczo wchodzić na stadion, to jakie uwarunkowanie formalno-prawne powoduje, że ich się nie wpuści?




  • Pan Maciej Polasik – nie ma takiego, natomiast podejrzewam, że gdybyśmy się Pana Komendanta zapytali, to on miałby inne zdanie.




  • Burmistrz Arseniusz Finster – system identyfikacji kibiców potem wykazałby, że wpuszczono 1500 ludzi, wśród nich jest 50 przyjezdnych.




  • Pan Maciej Polasik – ale zawsze istnieje taka możliwość, że 50 kibiców przyjedzie pojedynczo. Są pewne problemy i proszę zrozumieć, że to nie jest takie jednoznaczne.




  • Burmistrz Arseniusz Finster – ja tylko powiem jedno, gdyby nie było Policji, też Państwo mówicie, że Policja wydała dużo środków, ja obserwowałem tą grupę, bo byłem na meczu, ja wiem, że ich nie wpuściliśmy na stadion i to ich troszeczkę mogło emocjonalnie pobudzić, ale gdyby nie było Policji wtedy, kiedy oni przyjechali, zaparkowali i by przeszli na stadion, to mogłoby dojść do niepokojów, czyli tu Policja zabezpieczyła w sposób właściwy.




  • Pan Maciej Polasik – chciałbym powiedzieć jeszcze jedną rzecz, z tego spotkania powinien wyniknąć jeden wniosek, że my, jeżeli chcemy mieć drużynę w rozgrywkach stopnia centralnego w Chojnicach, a myślę, że tutaj nasze oczekiwania są zbieżne, to chcąc niechcąc musimy ten stadion zmodyfikować tak, żeby on spełniał warunki ustawy.




  • Pan Tomasz Kąkolewski – w stosunku do tego, co Pan Burmistrz powiedział i co Pan Prezes powiedział, gdyby nas nie było, nie powiem, bo to znowu pewnie media gdzieś wychwycą, więc ten komentarz sobie zostawię na później, ale odnośnie tej sytuacji, która była. To nie byli typowi jakby kulturalni kibice, świadectwem tego było to, co się stało w Tucholi, my ich zawieźliśmy do samej Tucholi, za Tucholą na stacji CPN w Rudzkim Moście zostawiliśmy ich
    i wróciliśmy do siebie, wracaliśmy do siebie. Dostaliśmy informację z Tucholi z prośbą o powrót, bo doszło do zadymy. Wyszli kibice, i to nie wyszli z gołymi rękoma, ale z pałkami, z kijami, bo jeden jakiś samochód zajechał im drogę z Tucholi, wyszła pewna grupa z Tucholi, zaczęła może ich trochę prowokować, czy nie, doszło tam do jakiejś rozróby, do zakłócenia porządku. Jak wróciliśmy to w zasadzie był już spokój, część nawet po trawnikach odjechała, pouciekała, zostało na miejscu 4-5 samochodów, ale to już jest rola Tucholi, nie moja, ja nie wykonywałem tam żadnych czynności. To są ci grzeczni kibice, ci grzeczni grzybiarze, których Pan Olek tak ładnie nazwał, a ci grzeczni grzybiarze, powiem to oficjalnie, wykrzykiwali wówczas, jak szli, wykrzykiwali ulicami miasta „je… Pana Burmistrza”, „je… Policję”, to byli ci grzeczni grzybiarze.




  • Pan Maciej Polasik – takie pewne zachowania kibiców, czyli te wulgaryzmy pod adresem określonych organów, określonych stowarzyszeń, one też wynikają z tej atmosfery, jaką wokół piłki się robi. Ja śmiem twierdzić, że gdyby oni weszli na stadion, by się ich gorąco przywitało, być może tych wulgaryzmów by nie było, być może byłoby ich znacznie mniej. Takie jak gdyby stawianie barykady też prowokuje określone zachowania, to też trzeba sobie powiedzieć.




  • Pan Tomasz Kąkolewski – zdjęcie tych barykad bez możliwości identyfikacji, bo pamiętajmy, że działa tutaj zasada psychologii tłumu, jeśli są w grupie to czują się silniejsi, brak identyfikacji powoduje, że zaczynają robić dziwne rzeczy, pewnie bardzo takie niepopularne.




  • Pan Maciej Polasik – jest Policja, Klub i przy organizacji imprez jesteśmy jak gdyby skazani na współpracę.




  • Burmistrz Arseniusz Finster – dlatego zróbmy identyfikację, szanujmy kibiców, a walczmy
    z chuliganami i będzie wszystko w porządku, te trzy elementy musimy zrobić. Ja jestem przekonany, że Rada Miejska wniosek Komisji Kultury i Sportu o to, żeby rozpocząć taką inwestycję na stadionie i ją zakończyć do jesieni na pewno poprze, bo piłka nożna jest sportem najbardziej oglądanym w Chojnicach i tu też mówimy o bezpieczeństwie. Nic więcej się nie da powiedzieć, bo do tego samego wniosku zmierzamy, żeby nie dać pretekstu kibicom również naszym do krytykowania organizacji imprez masowych, bo w tym kierunku to idzie. To nie Klub ma świecić oczami, ani Policja się tłumaczyć z tego, tylko my musimy zapewnić na stadionie rzetelną obsługę tej imprezy, to spada na miasto, nie na Klub, proszę o tym pamiętać i my tą odpowiedzialność chcemy wziąć.




  • Przewodniczący Andrzej Mielke – z tym, że jak mówiliśmy, pozostaje ten okres przejściowy, 2013 rok cały i co w tym czasie robimy, czy jeszcze cały rok pozbawiamy kibiców uczestniczenia w meczach, czy dochodzi tu między Państwem do jakiejś współpracy takiej pozytywnej, która by pozwalała…




  • Pan Maciej Polasik – to jest tylko określona grupa meczy, nie wszystkie mecze są meczami podwyższonego ryzyka.




  • Przewodniczący Andrzej Mielke – ale kryteria ustala Policja.




  • Pan Maciej Polasik – myślimy i mamy taką nadzieję, że w rundzie wiosennej będzie tylko jeden mecz podwyższonego ryzyka w Chojnicach, to będzie mecz z Zagłębiem Sosnowiec, czyli to jest problem jednego meczu. Tutaj jeszcze jedno zdanie chciałbym powiedzieć o takim mobilnym monitoringu. To nie jest tak, że Klub chciał jak najtańszy, tylko po prostu wbrew pozorom nie ma firm, które są chętne, o określonym standardzie, nie ma firm, które są chętne, żeby mecz w Chojnicach zabezpieczać.




  • Pan Jarosław Klauzo – geneza poszukiwania samochodu monitorującego była taka, że rozmawialiśmy z kilkunastoma klubami, które z takiego czegoś skorzystały i dostaliśmy namiary na firmę, można sobie sprawdzić, firma jest z Kalisza i ona w swoich referencjach będzie miała kilkanaście imprez masowych, gdzie była. Tutaj chciałbym, żeby to było jasne do słów Pana Komendanta, że najtańsza, bo tania, bo nie spełnia, to nie był Star i nie było na Starze zamontowane, tylko była firma, która takie usługi wykonuje na najróżniejszych imprezach masowych w Polsce.




  • Radny Dariusz Szczepański – rozmawiamy z Policją, Policja przekazała swoją informację, Zarząd przedstawił swoje informacje, to ja mam teraz pytanie takie zasadnicze, zostało do końca kolejki jeszcze kilka spotkań i czy te spotkania są podwyższonego ryzyka, czy nie ma ich. Dotarła informacja, że już nie będzie. Panie Komendancie, to ja mam takie pytanie takie teraz kluczowe, bo wiemy o tym, że do końca roku nie wyciągniemy z budżetu ani złotówki, monitoringu w tym roku nie zrobimy, bądźmy szczerzy. Zamawiając wóz transmisyjny jedyne rozwiązanie, które jest, ale tu Pan Komendant mówi, że ono i tak nie jest skuteczne, to teraz pytanie moje jest takie, czy monitoring nawet jak będzie, on zidentyfikuje, kto jest pseudokibicem, kto nie jest pseudokibicem?




  • Pan Tomasz Kąkolewski – ale to jest znowu błędna teoria, przynajmniej błędnie postawiona diagnoza, nie wiem, teza, z tego względu, że monitoring nie jest po to, żeby identyfikować kibica, czy pseudokibica, tylko ewentualnie umożliwić identyfikację sytuacji zaistnienia jakiegoś zakłócenia wewnątrz. Jeszcze raz powiem, to nie jest wymysł Policji, proszę się zwrócić do jakiejś komisji w Parlamencie o zmianę ewentualną w trybie nie wiem, interpelacji chociażby poselskiej, macie kontakty z posłami, żeby to ktoś wytłumaczył na jakiej zasadzie, kto to wymyślił i dlaczego. My, jeszcze raz powiem, stoimy na straży tych przepisów i to jest jedyne, co jestem w stanie teraz Państwu powiedzieć. Nie będę mówił w tych zakresach, że dlaczego akurat ten monitoring ma być tak, a nie inaczej rozbudowany i czy to jest tylko po to, żeby nam, jako Policji zapewnić pewnego rodzaju rzeczy potem jakby przy dochodzeniu, nie wiem, karania tych zdarzeń i tak dalej. Ustawodawca wymyślił taki system, ja wiem, że to jest pewnie trochę pomieszanie systemów zachodnich, za tym powinny iść jakieś większe pieniądze, które poszły chociażby w Anglii, może jest problemem to, że większość naszych stadionów to są właśnie stadiony, które należą do miasta, do samorządów, a nie do klubów, w związku z tym klub nie ma interesu w tym, żeby w jakiś tam sposób fizycznie zapewnić, bo to nie jest jego obiekt, ja mam świadomość tego i rozumiem to, proste. Miasto ma z kolei w tym jakiś problem, albo przynajmniej barierę, bo po pierwsze jest Rada, która stoi na straży wydatkowania środków finansowych, z drugiej strony tak naprawdę wydatek tylko po to, żeby spełniać wymogi na kilka meczy rzędu ponad 100.000 zł, jestem w stanie też z czysto ludzkiego podejścia powiedzieć przepraszam bardzo, ale nie widziałbym pewnie powodów. Ale jeszcze raz powiem, dopóki ja będę też odpowiadał za to rzekłbym głową, to nie mogę sobie pozwolić nawet na krok do tyłu tylko dlatego, wierzcie mi, to jest tak samo, gdybym zapytał Pana Burmistrza, czy któregokolwiek z Panów, jeśli Pan Prezes Polasik miałby na przykład polecieć głową za coś, że czegoś tam w tym Klubie nie zrobił, to zrobiłby to?




  • Radny Dariusz Szczepański – teraz pytanie, czy kibice wchodząc na stadion byliby bezpieczni według oceny Policji?




  • Pan Tomasz Kąkolewski – w tym momencie, gdyby była identyfikacja? Znowu wracamy do psychologii tłumu. Jeśli jest informacja taka, że ci kibice, którzy tam gdzieś znajdują się na miejscu i wiedzą z góry, bo nie ukrywajmy, że tam na bramach powinna być informacja, że obiekt jest monitorowany, to są też wymogi wynikające z rozporządzenia i z ustawy, wchodzi do tego, wierzcie mi Panowie, ja zawsze mówię jak kibice, grupa kibiców czuje oddech w sytuacji na przykład naszego zabezpieczenia, że nas jest więcej, tam nie będę mówił o szczegółach, jak nas zobaczyli, jak myśmy tam podjechali na Okrężną, jak oni cofnęli się do muru, jak zaczęli sobie mówić jeden do drugiego, w niewybrednych słowach jakby wymieniać swoje uwagi, bo pewnie na zasadzie takiej nie byli przygotowani na to, że tylu nas było na miejscu i to pewnie
    w jakiś sposób spowodowało, że oni po prostu hamują swoje emocje. Tak samo jest z monitoringiem, jeśli czują i wiedzą, potem idzie w eter, bo tak naprawdę do tego urządzenia powinna być podłączona dodatkowa drukarka, która umożliwia, to też jest napisane w rozporządzeniu, umożliwia wykonanie zdjęcia na miejscu, wyciągnięcia z tego systemu od razu zdjęcia nie mniejszego niż format 9x13, które identyfikuje twarz, gdzie przy wyjściu potem my możemy sobie taką osobę na przykład, czy służba ochrony, czy my jako Policja do boku ściągnąć i wykonywać już czynności na miejscu identyfikacyjne, to dopiero wówczas, jak idzie potem w eter, że oni niestety nie powinni nic zrobić, bo i tak zostaną za to ukarani.

Jakby kończąc ten wywód, może trochę rozwlekły, dlatego w Anglii zaczęło być jakby bezpieczniej. Ja wiem, że u nas na małym stadionie, już rozmawialiśmy o tym z Zarządem, że tak naprawdę nie jesteśmy w stanie wyegzekwować, żeby oni siedzieli na swoim konkretnym siedzeniu. W Anglii w związku z tym, że właśnie ten system identyfikacji kibiców do tego zmierza, będzie przypisane konkretne siedzenie, ten gość powinien usiąść na konkretnym swoim siedzeniu. Mówię jeszcze raz, nasz stadion jakby, nie powiem, że uniemożliwia, ale ogranicza pewnego rodzaju ruchy. Na stadionie w Anglii nie dość, że poprzez przejście, wrzucenie tej swojej plakietki z czipem, wiadomo kto idzie, gdzie idzie, kamery są tak czułe, że, za przeproszeniem, pryszcza na nosie widać, wówczas można dokonać identyfikacji, konsekwencją identyfikacji jest jeszcze dodatkowo to, że jest wysoka sankcja karna, która w jakiś sposób jest potem egzekwowana. Ja wiem, że w tym naszym systemie można znowu mówić o pewnych lukach albo o pewnych słabościach, błędach interpretacyjnych, niezawisłości Sądów, które generalnie coś tam robi we własnym zakresie i zamiast orzekać te wysokie kary, które nawet gdzieś tam są w ustawie, w jakiś tam sposób umarzają postępowanie…


  • Radny Dariusz Szczepański – moje ostatnie pytanie, mamy monitoring od następnego roku, mamy identyfikację kibica, czy są jakieś inne zagrożenia?




  • Pan Tomasz Kąkolewski – ale jakie zagrożenia, że stadion nie będzie spełniał wymogów?




  • Radny Dariusz Szczepański – znaczy, że kibice nie wejdą na stadion.




  • Przewodniczący Andrzej Mielke – jak wszystko będzie w porządku, to nie będzie problemu




  • Pan Tomasz Kąkolewski – ja nie jestem naprawdę władny podważać Pana Burmistrza, czy PZPN-u, bo to PZPN czasami ogranicza.




  • Radna Maria Błoniarz-Górna – mam pytanie do Pana Prezesa, kto konkretnie ustala, który mecz jest podwyższonego ryzyka, czy tam jest psycholog w tym wszystkim, czy jest statystyka z innych meczy, gdzie gdzieś coś się działo, bo to powinno być zrobione uczciwie.




  • Pan Maciej Polasik – kwalifikacje to jest rola Policji.




  • Radny Rafał Mielecki – mam pytanie do przedstawicieli Policji, jak to, co teraz mówiliście, że sytuacja na meczach jest bardziej pod kontrolą, kiedy jest dużo Policji, kiedy jest więcej jednostek policyjnych z regionu, z całego województwa ściąganych, jak to się ma do sytuacji, która miała miejsce rok temu, kiedy to przez decyzję wydaną przez Policję został skierowany autokar z kibicami gości pod kasy gospodarzy i doszło do naruszenia porządku, a też niebezpieczeństwa mieszkańców Chojnic, którzy w tym czasie stali pod kasami, to jedno.

Drugie – organizacja meczów wyjazdowych, które również są związane z tematem, z monitoringiem, często jeżdżę na mecze wyjazdowe i wiem, jak to wygląda w praktyce. Dlaczego Policja przyjeżdża w trakcie trwania, przykładowo wyjazd jest o godzinie 1400, Policja przyjeżdża na godzinę 1400, kamerowani muszą być kibice pokazując swój dowód osobisty, składając dane personalne, kiedy okazało się teraz przez Rzecznika Praw Obywatelskich, że jest to praktyka nielegalna, niezgodna z literą prawa. Dlaczego te praktyki cały czas mają miejsce w Chojnicach?

Trzecie pytanie dotyczy, chciałem się zapytać jeszcze o policjantów nieumundurowanych będących na stadionie i kaperujących kibiców, czy taka osoba musi posiadać jakiś identyfikator stwierdzający to, że jest pracownikiem służb Policji.




  • Radny Bogdan Kuffel – ja powiem w ten sposób, jest to w tym momencie taka przepychanka, szukanie dziury w całym. Uważam, że powiedział dzisiaj Pan Burmistrz bardzo ważną rzecz, trójpodział władzy. Chojniczanka ma szkolić piłkarzy, zabiegać o poziom sportowy o sponsorów. Skoro miasto jest właścicielem obiektu, to niech miasto, muszą się znaleźć pieniądze, żeby wszelkie wymogi, jakie nakłada na nas ustawa, spełnić i tyle w temacie. Policja jest po to, żeby trzymała porządek. Szukanie w tej chwili dziury w całym, przepychanie się kto, co, czy psycholog, czy parapsycholog, to jest tak, jak z para bankami. Skoro to jest nasz stadion, to my musimy znaleźć kasę, żeby on te wymogi spełniał, a nie Chojniczanka, nie Klub. Słuchanie przeze mnie, jak jestem na meczach tu w Chojnicach, bo nie jestem na wyjazdowych, piłka nożna dla kibiców, to ja się pytam dla kogo ona jest? Przecież jest dla kibiców. Potem jak była ta przepychanka słowna na ostatnim meczu, piłka nożna bez Policji, to wtedy jest pytanie do kibiców, niech zachowują się tak, jak przystało na kibiców, a nie jak pseudokibice.




  • Pan Tomasz Kąkolewski – zbaczamy z meritum sprawy, po pierwsze ani to współpraca Komendy Powiatowej z Zarządem MKS „Chojniczanka”. Teraz do Pana radnego Mieleckiego, co do pierwszego pytania, jak to się stało. Byliście Państwo, bo to na zdjęciach, ja wiem, że potem w super cudowny sposób zdjęcia zniknęły, które były bardzo dobrym materiałem dla Sądu, od razu wszyscy reporterzy stwierdzili, że nie mają żadnych zdjęć, a my mamy jedno zdjęcie, gdzie stoją w centrum wydarzeń, zresztą Pan radny sam stał w centrum wydarzeń, więc widział, to jest nawet na monitoringu miejskim (głosy poza mikrofonem)




  • Przewodniczący Andrzej Mielke – Panie Rafale, niech Pan nie przeszkadza.




  • Pan Tomasz Kąkolewski – ta dyskusja jest niepotrzebna, ja też nie przerywałem. W centrum wydarzeń, to znaczy, że stał Pan jakieś 2-3 metry od tego, co tam się działo i to jest na monitoringu miejskim nagrane, razem zresztą później z panem Klauzo, Pan Ryczek chyba niedaleko stał, tak mniej więcej było i proszę nie mówić, albo nie stwierdzać, że ja gdzieś stwierdzam nieprawdę, bo ja mogę jedno zdjęcie wyciągnąć. Mieliście Państwo obraz tego, bo tak naprawdę jeśli ktoś analizuje pewne rzeczy, a widocznie nie wszyscy z Państwa to analizowali, całe zdarzenie miało, czy trwało dokładnie 50-kilka sekund tak naprawdę, klatka po klatce można było prześledzić. Pan mówi o tym, że doszło do zakłócenia porządku, ja bym chciał, żeby to nagranie poszło do Sądu z tego względu, że Sąd stwierdza, że tam nie doszło do zakłócenia porządku, nasi kibice się bronili, więc jeśli się bronili, a nie było zakłócenia porządku, to z całym szacunkiem, ale życzyłbym sobie, żeby z twierdzenia Pana radnego na świadka tam powołano. Mówię, niechciałbym, żeby to było na zasadzie ścigania, czy „sądu nad czarownicami” ani z mojej, ani z Pana strony.

Co do zdarzenia jeśli chodzi o to, że my przyjeżdżamy o 1400, wyjazd macie o 1400, to jest znowu przekłamanie i też do wiadomości Komisji, przyjeżdżamy co najmniej godzinę, półtora przed, a że Państwo jako wyjeżdżający nie są w stanie się zebrać, bo siedzą jeszcze w barze przy „Chojniczance” i wychodzą 5 minut przed wyjazdem, to ja najbardziej przepraszam, ale to nie jest nasza wina, że …


  • Przewodniczący Andrzej Mielke – Panie Rafale, mówi jedna osoba, jak Pan mówił, też Panu nie przeszkadzano.




  • Pan Tomasz Kąkolewski – mamy obowiązek sprawdzić, bo takie są nasze obowiązki, wylegitymować i sprawdzić, czy nie posiadacie przy sobie niebezpiecznych narzędzi, taka notatka potem idzie do klubu, który tam rejestruje, albo przynajmniej zapowiada, czy jest organizatorem, tak, jak u nas w Chojniczance bardzo często. Proszę zauważyć, że jak wyjeżdżacie już teraz, to tak naprawdę przestaliśmy się z wami w ten sposób bawić, zostawiliśmy to na zasadzie takiej, jak mówiliście, piłka nożna bez Policji. Ja naprawdę życzyłbym sobie, żeby tak było, że my zostawiamy to wszystko na, nie powiem pastwę waszego losu, chociaż nie możemy i żebyście wtedy sobie poczuli. Nie wiem, czy Pan radny był też w Sosnowcu, gdy nasi kibice wracali, zostali napadnięci przez pseudokibiców, albo bardziej chuliganów, jak to Pan Burmistrz tu określił, wyciągnięci z autokaru, albo na zasadzie takiej, że sami wyszli z autokaru i doszło do małej ustawki, potem do środka, dwóch z was było przecież tam tak poszkodowanych, że doszło prawie do jakiegoś wstrząsu mózgu, mieli być hospitalizowani w szpitalu, ale na własną odpowiedzialność weszli do środka, o tym na przykład Rada, albo społeczeństwo jakoś nie wie i to jest to, Panie radny Szczepański, co powoduje, że pewne mecze traktujemy jako podwyższonego ryzyka. Wy naprawdę macie tylko, rzekłbym, wiedzę o czubku góry lodowej, nie wiem nawet jak by zachowanie niektórej grupy, bo parafrazując, albo przytaczając słowa Pana Burmistrza, wśród tej grupy naprawdę są kibice, którzy chcą kibicować, ale jest grupa taka, która dąży do pewnych innych relacji z innymi kibicami. Jest nieformalna liga kibiców, pseudokibiców, gdzie właśnie ilość wyjazdów, ilość incydentów, ilość może tam nawet zatargów z Policją, proszę się nie śmiać bo tak jest i to nie jest tam na zasadzie takiej, że ja mówię jakieś bajki. Oni są wtedy w rankingach coraz wyżej, czy gdzieś tam na takiej zasadzie i od tego mniej więcej są traktowani jako grupa, która jest gdzieś tam jakby problematyczna. Dlaczego jak jadą, na przykład
    o tym też nie mówicie, pojechaliście, nie wiem, czy akurat Pan radny, pojechali nasi kibice do Rypina jak dobrze pamiętam, to tam w ogóle …




  • Przewodniczący Andrzej Mielke – Panie Komendancie, w tej chwili dialog rozpoczyna się między Panem a radnym Mieleckim, tak, że raczej tutaj chcielibyśmy uniknąć takich dyskusji.




  • Pan Tomasz Kąkolewski – jesteśmy wewnątrz stadionu, to też wynika z ustawy, generalnie krążymy tak, jak krążymy, bo nie mamy właściwego punktu, czy centrum dowodzenia. To jest następny element, który ewentualnie też tam musi być rozwiązany, o tym już rozmawialiśmy, ustawa stwierdza, że organizator imprezy masowej jest zobowiązany do ustalenia, albo do zorganizowania centrum dowodzenia, gdzie znajdują się wszystkie służby policyjne, czy dowodzące służbami policyjnymi, dowodzące służbą porządkową, gdzie jest na miejscu koordynator, powinien być ktoś ze służ medycznych, wszystko w jednym punkcie. W związku z tym, że doszło do pewnych tam niejasności, albo przynajmniej w pewnym momencie myśmy tam sobie coś powiedzieli, jesteśmy na stadionie w różnych miejscach, nie jesteśmy już tam na tym balkoniku, bo różne rzeczy tam na tym balkoniku się działy i w związku z tym nasze służby chodzą po prostu po stadionie, a to, że są to służby operacyjne i mają prawo rejestrować pewnego rodzaju materiał, Pan radny mówił, że jakiś Rzecznik Praw Obywatelskich, czy ktoś się wypowiedział, tylko że jak do tej pory, to nie wiem, czy to jest oficjalne wystąpienie, czy to jest tylko nagranie, rzekłbym, drogą służbową jeśli otrzymamy pewnego rodzaju polecenia, to odstąpimy od pewnych rzeczy. Na chwilę obecną są wytyczne, które są w zarządzeniu Komendanta Głównego…




  • Przewodniczący Andrzej Mielke – prosimy o zakończenie dyskusji.




  • Pan Maciej Polasik – tutaj Pan Komendant powiedział też jeszcze niezwykle istotną rzecz, że organizator musi zapewnić tak zwane stanowisko dowodzenia dla służb porządkowych, gdzie te wszystkie służby mają możliwość prowadzenia nadzoru nad imprezą masową. Mówię to w kontekście tego budynku, który znajduje się przy ulicy Jeziornej, gdzie mieściła się Poradnia Psychologiczna kiedyś, jest to budynek Starostwa, myśmy to lustrowali wielokrotnie z Policją, jako przedstawiciele Klubu, przedstawiciele Urzędu Miasta. Ten budynek, powiem szczerze, idealnie pasowałby na takie właśnie stanowisko dla potrzeb prasy i dla potrzeb tych służb, które na takim stanowisku dowodzenia powinny być. O ile wiem próba sprzedaży tego budynku przez Starostwo Powiatowe skończyła się niepowodzeniem, nie znalazł się żaden kontrahent i może warto by też było się zastanowić…




  • Przewodniczący Andrzej Mielke – Komisja przyjmuje tą wiadomość i będziemy na ten temat rozmawiali. Dziękuję bardzo przybyłym gościom.




  • Pan Tomasz Kąkolewski – jeszcze jedno zdanie, prosiliśmy, złożyliśmy wniosek o to, żeby takie identyfikatory organizator zapewnił, tak, jak ma spiker, jak mają delegaci. Jesteśmy w stanie sobie sami to zrobić, ale nie będziemy mieli logo Chojniczanki, nie będziemy mieli jakichś tam pieczątek. To było na ostatnim spotkaniu z delegatem, nie wiem, czy ktoś przekazał, to na kanwie tego, że właśnie gdzieś tam pojawił się komunikat. My mamy swoje identyfikatory, mamy swoją legitymację służbową, która wskazuje pewne rzeczy. Może i macie Państwo rację, że pewnie bardziej zasadnym byłoby, żebyśmy nosili te identyfikatory, między innymi w Rypinie policjanci, którzy byli na miejscu, mieli przez Klub wydane takie identyfikatory na smyczkach, potem to zdajemy po służbie.




  • Radny Dariusz Szczepański – chciałem zadać ostatnie pytanie Komendantowi, czy jak już będzie ten monitoring, czy wszyscy będą wpuszczeni na stadion? (głosy poza mikrofonem) To jaką ja mam w tej chwili decyzję podjąć?




  • Radna Maria Błoniarz-Górna – ale tak, czy tak do roku 2013 musimy mieć identyfikację kibica i od tego jak nie zaczniemy, to w roku 2014 nawet nasi kibice nie wejdą, czy to zrozumieliście?




  • Przewodniczący Andrzej Mielke – kończymy tą dyskusję, bo byśmy mogli dyskutować godzinami, natomiast jeżeli jest taka możliwość i Burmistrz nam tutaj wskazuje, to dlaczego my nie mamy iść tym tropem Burmistrza.


Komisja Kultury i Sportu wnioskuje o ujęcie w planie budżetowym na rok 2013 kosztów związanych z zainstalowaniem systemu identyfikacji kibiców na stadionie MKS „Chojniczanka 1930”, który zgodnie z ustawą musi być wprowadzony od 2014 roku.
- 7 głosów „za” (jednogłośnie).
Komisja Kultury i Sportu wnioskuje do Pana Burmistrza o wystąpienie do Starosty Chojnickiego z prośbą o użyczenie budynku po byłej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej przy ulicy Jeziornej na stworzenie centrum monitoringu dla służb porządkowych, służb medycznych oraz dla Policji.
- 7 głosów „za” (jednogłośnie).
Ad. 2
Projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie miasta Chojnice na 2012r.
Projekt uchwały przyjęto do wiadomości.
Projekt uchwały w sprawie zmiany wieloletniej prognozy finansowej
Projekt uchwały przyjęto do wiadomości.
Projekt uchwały w sprawie podziału miasta Chojnice na okręgi wyborcze
Projekt uchwały przyjęto do wiadomości.
Projekt uchwały w sprawie udzielenia odpowiedzi na skargę wniesioną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku
Projekt uchwały przyjęto do wiadomości.
Projekt uchwały w sprawie nadania nazwy ronda

  • Radny Bogdan Kuffel – z tego względu, że Pan Burmistrz przedłużył konsultacje społeczne do końca października i w związku z tym, że wpłynęły kolejne dwa wnioski dotyczące nadania nazwy ronda, czyli od Klubu Radnych PO, który proponuje nazwę Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz od Stowarzyszenia Kaszubsko-Pomorskiego, gdzie proponuje się nazwę Antoniego Ulandowskiego uważam, że proponowany projekt uchwały należy zdjąć z porządku najbliższej sesji.


Komisja Kultury i Sportu wnioskuje o zdjęcie z porządku obrad sesji projektu uchwały w sprawie nadania nazwy ronda do czasu przeprowadzenia konsultacji społecznych wszystkich zgłaszanym propozycji nazwy ronda.
- 6 głosy „za”, przy 1 głosie „przeciw”
Ad. 3
W sprawach bieżących poruszono poniższe problemy:
Radny Kazimierz Drewek – kiedy zostanie ocieplony dach na budynku Klubu Sportowego „Kolejarz”? Naprawdę grozi to już zawaleniem dachu.


  • Przewodniczący Andrzej Mielke – to pytanie pozostanie w tej chwili bez odpowiedzi, powinien na nie odpowiedzieć Pan Burmistrz.




  • Radny Kazimierz Drewek – w taki razie zadam to pytanie Panu Burmistrzowi na sesji.




  • Radny Rafał Mielecki – może zaprosimy na posiedzenie naszej Komisji przedstawicieli Klubu „Kolejarz” podobnie, jak zaprosiliśmy przedstawicieli Klubu „Chojniczanka”, jedni mogli się wypowiedzieć, to niech też się wypowie drugi Klub na temat swoich spostrzeżeń, na temat sytuacji bazowej ogólnie.




  • Przewodniczący Andrzej Mielke – ja sobie zanotuję, żebyśmy takie spotkanie zorganizowali.

Z uwagi na wyczerpanie porządku posiedzenie Komisji zakończono.


Protokołowała Przewodniczący Komisji



Aurelia Gałązka Andrzej Mielke



©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość