Strona główna

Oda do fantoma o fantomie mój złocisty!


Pobieranie 25.44 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar25.44 Kb.
Oda do FANTOMA
O Fantomie mój złocisty!

Czemuż jesteś taki czysty?

Spirytusem Cię polali i powietrze wdmuchiwali.

Ileż wdechów Tobie trzeba,

By uśmierzyć Twe cierpienia.

Nie masz serca, nie masz mocy

Potrzebujesz mej pomocy.

Dwa wdmuchnięcia, uciśnięcia

Nie ma z nami Twego zięcia.

Nie masz ręki, ani nogi…

Jak ulepisz mi pierogi?

W zależności od wielkości

Pomożemy w każdej przypadłości.

Trzydzieści do dwóch – wykonaj ten ruch,

Tak jak Cię uczył Twój stary druh.

Zebraliśmy się wszyscy w IV LO

Abyś wykorzenił z nas wielkie zło.

Tylu ludzi przywrócić Ci życie próbowało,

Jednak nikomu się to nie udało.

Ponieważ jesteś z plastiku

Każdy może uciskać Cię bez liku.

Ratownik czynności życiowe przywrócić Ci chce,

Lecz nie może, bo tylko do ćwiczeń nadajesz się.

Morał tej ody jest krótki i wszystkim znany:

Fantom uczy ludzi jak działać przy poszkodowanym.
Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących
Oda do BANDAŻA
O, Bandażu Mój Bielutki,

Opatruj rany, bym był zdrowiutki.

Bądź elastyczny i rozciągliwy,

Owijaj stłuczenia, by nie było omdlenia.

Bandażuj, owijaj, uciskaj, „umilaj”

Jesteś mi potrzebny, bo noga boli.

Kiedy na nodze mam Ciebie

Jest mi jak w niebie.

Gdy szkło w głowie masz,

Owijasz, nie ruszasz i na głowę chuchasz.

Dziękuję Bandażu, przyjacielu mój

Zabieram Cię ze sobą na dalszy życia trud.


II Liceum Ogólnokształcące

Oda do PLASTERKA


Plasterku kochany, plasterku drogi,

Na pęknięte usta, zranione nogi,

Tyś był wybawieniem po zabawie w piaskownicy,

Lecz nie pomożesz przy krwotoku z tętnicy.

Działasz tak dobrze, że mówię „Nie wierzę”,

Nie spodziewałem się, że w aptece będą plastry na pęcherze.

Proste zastosowanie to Twoja największa zaleta,

Gdy zakleisz psu pysk, to już nie szczeka.

Przydajesz się przy najprostszej akcji.

Dobrze się komponujesz z kremem do depilacji.

Plasterku kochany, na koniec dodam tyle,

Że malusieńkim ratujesz zabawę. Jeśli się nie mylę.


Wojewódzki Zakład Doskonalenia Zawodowego

Oda do APTECZKI


O plastrze cudowny, bo wodoodporny.

O maści, co koisz me rany.

Bandażu biały i czysty już wiem, że najważniejsze uciski.

Opaska gotowa już leży w zaciszu.

Lecz najważniejsza jesteś o Ty tabletko przeciwbólowa!

Bo gdy boli noga lub głowa – popić ją warto czymkolwiek i niech się psuje żołądek.


Zespół Szkół Odzieżowych

Oda do CHUSTY TRÓJKĄTNEJ


O chusto, chusto trójkątna!

Twoja geometria to perfekcja stylu i klasy.

Każdy Twój róg to nieodgadnione piękno i blask.

O chusto biała, o chusto zielona! Chcę Cię nosić co dzień, żebyś była moją apaszką, czapką.

Twój kształt to niezła łamigłówka dla uczestników Runway Project i sama Ania Rubik chciałaby Cię zdobyć.

Tyś moja, a ja Twój!


Zespół Szkół Elektrycznych

Oda do RĘKAWICZEK JEDNORAZOWYCH


Rękawiczki, wy jesteście jak zdrowie, ten tylko się dowie, kto Was stracił.

Wy jesteście wszędzie, spakowane leżycie w apteczce i czekacie, aż Was ktoś weźmie.

Jesteście na co dzień w sklepie mięsnym, u fryzjera, kosmetyczki:

Ty jesteś jak skóra, chcę Cię czuć, co dzień, w nocy.

Twoja miękkość doprowadza mnie do szału. Chcą Cię czuć, każdy kawałek Ciebie, każdy palec na Twoim palcu.

Ty beze mnie, ja bez Ciebie nie znaczymy nic.


Zespół Szkół nr 12

Oda do POSZKODOWANEGO


Poszkodowany! Drogi mój!

Nie interesuje mnie czy w głowie masz każdy mózgu zwój.

Suchość w ustach czy oddechu brak,

Dla mnie to do akcji znak.

Uwielbiam do Ciebie podchodzić, pytać: „Masz problem z pęcherzem kolego?

Czy może w życiu wydarzyło się coś złego?”

Wszyscy się zastanawiają, co ja widzę takiego,

Że kocham Cię ratować. Choćby nieżywego.

Lecz to moje zajęcie, poszkodowany mój drogi,

Boję się, żeby mieć co robić, połamię Ci nogi.

Ukochany mój poszkodowany

Zaraz opatrzę Twe bolesne rany.

Poszkodowany w wypadku zdarzenia losowego!

Ofiaro przypadku! Natchnienie ratownika medycznego

Nie pozostawaj bez serca i ducha

I zareaguj, gdy ratownik dmucha.

Do życia przywróci Ciebie pan w czerwieni

I zobaczysz jak dookoła wszystko się zieleni.


IV Liceum Ogólnokształcące

Oda do POZYCJI BOCZNEJ USTALONEJ


Bez myśli! Bez ducha! To leżące ciało!

Pozycjo! Jak ciężko Cię ułożyć

Ten tylko się dowie, kto Cię układał.

Niech nad kolanem pochylę się zgiętym

W bezkresie leżenia na trawie.

Ratownik natchniony roztkliwia się nad ciałem

I układa w nadziei dłoń pod cennym licem.

Dalej pozycjo niech poszkodowany odpoczywa na konkretnym boku.

Niech pozycja boczna ustalona, którą układamy

Funkcję życia podtrzymuje.

Niech ratowany dzielnie na karetkę pogotowia oczekuje.
Zespół Szkół Budowlanych

Oda do RATOWNIKA


Dzielny ratowniku

Ty poszkodowanego znajdziesz na trawniku

W pozycji bezpiecznej ustawisz

I się jego życiem pobawisz.

Rękawiczki załadujesz

I pacjenta opatrujesz.

Kochany ratowniku!

Ty masz talentów bez liku.

Trzydzieści uciśnięć – dwa wdechy

I dajemy gaz do dechy!

Ratownik jest dobry i szlachetny

W każdym działaniu konkretny



Nawet wtedy ratuje, kiedy zdrowie nie rokuje!
Zespół Szkół Ekonomicznych


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość