Strona główna

Okruchy pallotyńskie na dzień dobry i dobranoc, nr 2 Bracia Faà di Bruno


Pobieranie 14.02 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar14.02 Kb.


Okruchy pallotyńskie na dzień dobry i dobranoc, nr 2




Bracia Faà di Bruno
17 lutego tegoż roku - bo i okazja była po temu (158 rocznica śmierci Elżbiety Sanny) - przypomniałem postać Sługi Bożej Elżbiety Sanny, nazywając ją "pierwszą damą Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego". I w marcowym numerze Okruchów okazji nie brakuje, by przypomnieć - tym razem z męskiej półki - braci Faà di Bruno. Chodzi konkretnie o Giuseppe Faà di Bruno, którego tradycja pallotyńska nazywa "drugim założycielem" oraz jego młodszego brata, bł. Francesco Faà di Bruno, którego liturgiczne wspomnienie przypada 27 marca każdego roku. Zacznijmy od starszego brata czyli od Józefa Marii Faà di Bruno.

Przyszedł on na świat w Aleksandrii (ok.90 km od Turynu) 17 lutego 1815 roku, a więc dokładnie 200 lat temu. Niestety, niewielkim echem w świecie pallotyńskim odbiła się dwusetna rocznica jego narodzin! Szkoda, bo dla wzrostu i rozwoju Dzieła Pallottiego był on postacią nietuzinkową. Święcenia kapłańskie przyjął w roku 1838. Sześć lat później, już jako doktor teologii, po spotkaniu w Turynie z ks. Rafałem Melią - jednym z pierwszych towarzyszy Wincentego Pallottiego - postanowił przybyć do Rzymu i zapoznać się bliżej z ideą Apostolstwa Katolickiego. Po przyjrzeniu się co dopiero pączkującej Kongregacji, na początku 1845 roku, postanowił przyłączyć się do niej na stałe. W rok później został skierowany przez Założyciela do pracy w Londynie.


Nie wszyscy wiedzą, że ks. Józef Faà di Bruno był pierwszym "pallotynem", który postawił stopę na polskiej ziemi. Faktycznie, przez trzy lata kwestował on po Europie (Włochy, Francja, Austria, Hiszpania, Niemcy) zbierając pieniądze na budowę kościoła pw. św. Piotra w Londynie. W ten sposób dotarł również na Ziemie Polskie, wówczas pod zaborem pruskim. Zasłynął jednak nie tylko jako budowniczy największego podówczas kościoła katolickiego w stolicy nad Tamizą (jego konsekracja miała miejsce 16 kwietnia 1863 roku), ale przede wszystkim jako Generał Pallotynów, i to ciurkiem przez 20 kolejnych lat (1869-1889). Jak dotąd, żaden z pallotyńskich Generałów nie przeskoczył tej poprzeczki. Niektórzy historycy pallotyńscy, jak np. ks. Francesco Moccia, uważają Józefa Faà di Bruno za "drugiego założyciela", gdyż przyczynił się on znacznie do ekspansji Dzieła Pallottiego, tak ilościowej jak i jakościowej. Faktycznie, gdy ks. Józef obejmował urząd Generała, Pobożne Stowarzyszenie Misyjne liczyło zaledwie 12 księży, 3 braci i kilku kleryków, posiadając trzy domy: dwa w Italii i jeden w Londynie. W chwili jego śmierci (18 kwietnia 1889 r.), Pallotyni liczyli 83 członków - w tym 31 księży, 40 kleryków i 12 braci - pracujących w 13 placówkach i sześciu różnych krajach: Włochy, Anglia, Stany Zjednoczone, Urugwaj, Brazylia i Argentyna. Poza tym, na dziesięć lat przed śmiercią (w 1878 r.), ks. Józef Faà di Bruno otworzył w Masio (nieopodal Aleksandrii) Kolegium Misji Zagranicznych, z którego wyszło wielu pallotyńskich misjonarzy pracujących w obu Amerykach, Afryce i Australii. Jest on również autorem słynnej pozycji - cieszącej się kilkudziesięcioma wydaniami: "The Catholic Belief" - znanej głównie w świecie anglojęzycznym.

Pora przejść do młodszego brata, Franciszka Faà di Bruno, którego beatyfikacji dokonał 25 września 1988 r. papież Jan Paweł II. Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż majętna i liczna rodzina Faà di Bruno, dała Kościołowi aż trzech kapłanów i dwie zakonnice. Franciszek przyszedł na świat 29 marca 1825 roku, jako ostatni z jedenaściorga dzieci. Miał sześć sióstr i czterech braci. Po ukończeniu szkoły średniej pragnął pójść śladami Karola Marii, pijara lub Józefa Marii, towarzysza Pallottiego, ale jednej z ciotek udało się go namówić do spróbowania kariery wojskowej. Tak też się stało. Nie było zresztą innej tradycji w rodzinie markiza Alojzego Marii Faà di Bruno. Jego synowie wstępowali albo do klasztoru albo do wojska. Podobnie było z córkami: jedna wstąpiła do Sercanek, druga do Wizytek, a cztery pozostałe wyszły za mąż za oficerów wojskowych.
Franciszek rozpoczął karierę naukową w Akademii wojskowej w Turynie, po czym został wysłany na studia do Paryża. Nad Sekwanę powróci raz jeszcze w latach pięćdziesiątych dziewiętnastego wieku, gdzie na Sorbonie uzyska doktorat z matematyki i astronomii. Dwie postacie Kościoła we Francji naznaczyły mocno Franciszka w czasie jego paryskich studiów: bezkompromisowa wiara profesora matematyki Augustyna Ludwika Cauchy, oraz działalność na rzecz ubogich, również świeckiego profesora z Sorbony, bł. Fryderyka Ozanama. Franciszek Faà di Bruno zapisze się nawet w Paryżu do założonych przez Ozanama tzw. Konferencji św. Wincentego a Paulo, a gdy powróci do Turynu, sam zaangażuje się w działalność na rzecz ubogich, zwłaszcza kobiet, nie zaniedbując przy tym pracy naukowej. I tak, otworzy przy jednej z parafii turyńskich szkołę śpiewu dla służących, które bezczynnie wałęsały się każdej niedzieli po mieście. Sam zresztą grał na organach i komponował dla nich pieśni religijne. Otworzy też w Turynie dom dla nieletnich matek - w większości ofiar pozbawionych skrupułów ich chlebodawców - a w następstwie odrzuconych przez własne rodziny i społeczeństwo. Założy też szkołę dla wychowawczyń, które miały przygotowywać młode dziewczęta do prowadzenia rodziny oraz "bibliotekę na kółkach" i drukarnię, której kierowanie powierzy również kobietom, co wówczas pachniało skandalem. W ten sposób, w 1859 r. narodzi się Dzieło św. Zyty, którego celem było zaradzanie różnym niedolom jakimi dotknięte zostały kobiety i dziewczęta w mieście.
Ponieważ kaplica, w której owe kobiety spotykały się na modlitwę okazała się zbyt małą, Franciszek postanowi wybudować kościół z najwyższą dzwonnicą w Turynie. Sam go zaprojektował, pieniądze na budowę zgromadził i nią pokierował. W 1876 r. odprawił w tymże kościele Mszę prymicyjną. Miał wtedy 51 lat. Do przyjęcia święceń kapłańskich, za specjalnym pozwoleniem papieża Piusa IX, namówił go jego przyjaciel, św. Jan Bosco. Chodziło o to, aby zapewnić stabilność założonemu przez niego Dziełu św. Zyty. W tym samym celu, z pomocą siostry Augustyny Gonella, Franciszek powoła do życia w 1881 r. Zgromadzenie Sióstr Minimitek od Matki Bożej, które do dziś posługują Kościołowi nie tylko w Turynie, ale również w Argentynie, Kolumbii, Kongo i Rumunii.
Franciszek Faà di Bruno umiera w Turynie 27 marca 1888 roku, dwa miesiące po śmierci swego przyjaciela, ks. Jana Bosco, i na kilka miesięcy przed śmiercią swego starszego brata ("pallotyna"), ks. Józefa Faà di Bruno. To, co z jego życia stało się przesłaniem dla całego Kościoła, to przede wszystkim umiejętne łączenie pracy naukowca, wynalazcy i profesora z życiem modlitwy, teologiczną refleksją i charytatywnym zaangażowaniem, zwłaszcza na rzecz kobiet i dziewcząt. Warto wiedzieć, iż bł. Franciszek Faà di Bruno skonstruował zróżnicowany barometr rtęciowy, budzik elektryczny oraz biurko dla niewidomych (jedna z jego sióstr była takową). Przetłumaczył na język włoski (z francuskiego, angielskiego i niemieckiego) kilka naukowych artykułów i książek. Jest również autorem słynnej matematycznej formuły nazwanej później - od jego nazwiska - "Formuła di Bruno", opublikowanej w 1857 r. W 1875 r. wydał ponadto "Katechizm dla myślących".
Miesiąc marzec to doskonała okazja, by zbliżyć się do braci Faà di Bruno i podziękować Bogu za nich.
Ks. Stanisław Stawicki SAC

Warszawa




©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość