Łowickie przesłanie Jana Pawła II wyzwaniem dla rodziny I szkoły w wychowaniu młodego pokolenia Polaków



Pobieranie 54.43 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar54.43 Kb.




Ks. Bronisław Mierzwiński
Łowickie przesłanie Jana Pawła II wyzwaniem dla rodziny i szkoły w wychowaniu młodego pokolenia Polaków
Najważniejszą grupę wśród wiernych, którzy licznie zebrali się 14 czerwca 1999 r. w Łowiczu, by uczestniczyć we mszy św. sprawowanej przez Jana Pawła II, stanowili uczniowie szkół podstawowych i średnich z całej Polski. Dlatego przesłanie papieskie1 było zwrócone przede wszystkim do nich, ale równocześnie akcentowało rolę rodziny i szkoły w wychowaniu młodego pokolenia. Uważam jednak, że mottem niniejszej refleksji mogłyby stać się słowa konającego Papieża, wypowiedziane właśnie z myślą o młodzieży, nie tylko tej, która wówczas zgromadziła się na Placu Św. Piotra: „Tyle razy szukałem was, a teraz wy przyszliście do mnie”2. Ileż miłości do młodzieży, troski o nią, a zarazem satysfakcji z jej obecności i postawy zawierały te słowa, wypowiedziane w tak niezwykłej chwili.
Młodzież drogą Kościoła
Jan Paweł II nie wahał się ogłosić współczesnemu światu już na początku swego pontyfikatu, że człowiek jest drogą Kościoła, temu światu, który dotąd słyszał, że tylko Bóg może być tą drogą. Papież uzasadnił to obszernie w swojej pierwszej encyklice Redemptor hominis. Potem wielokrotnie podkreślał, że rodzina jest drogą Kościoła3. Analogicznie można powiedzieć, że młodzież jest drogą Kościoła. Te trzy przedmioty troski zbawczej Kościoła są bowiem ze sobą ściśle powiązane. Człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boże bierze swój początek i rozwija się w rodzinie. Młode pokolenie nie może istnieć i osiągnąć pełnej dojrzałości bez rodziny. Dlatego Kościół Chrystusowy pochyla się z troską, ale i z miłością nad każdym człowiekiem, nad rodziną, która jest kolebką życia i człowieczeństwa, nad młodzieżą, która jest podporą, nadzieją i przyszłością każdego społeczeństwa. Analizując bogaty dorobek nauczania Jana Pawła II można powiedzieć, że obiectum predilectionis papieskiego umysłu i serca, to były rodzina i młodzież. Ta druga rzeczywistość szczególnie dochodziła do głosu w Światowych Dniach Młodzieży, podczas pielgrzymek papieskich na wszystkich kontynentach, a także w dorocznych „Listach do młodzieży”. Tu w Łowiczu rozległy się słowa Jana Pawła II zwrócone zapewne nie tylko do zgromadzonej młodzieży: „Chcę was zapewnić: Papież bardzo miłuje młodzież i zależy mu bardzo na waszej przyszłości” (Hom. 4). W tym nurcie odnajdujemy także Benedykta XVI, który potrafił podbić serca młodzieży brazylijskiej kilka dni temu w San Paolo. Kościół nie „ideologizuje” młodzieży. Ukazuje jej Chrystusową drogę do pełni życia – tu na ziemi i kiedyś w wieczności.

W Łowiczu Jan Paweł II zachęcił młodzież do szukania prawdy o sobie i otaczającym świecie. To szukanie prawdy winno dokonywać się w domu rodzinnym, w atmosferze miłości. Warunkiem pełnego i skutecznego wychowania jest miłość rodziców do dzieci i dzieci do rodziców. Papież wezwał dzieci i młodzież do miłości i szacunku dla swoich rodziców. Argument, który za tym przemawia, jest oczywisty: To Bóg dał nam rodziców. Rodzice natomiast przekazali nam życie we współpracy z Bogiem, Stwórcą i Ojcem, są jego zastępcami na ziemi. Z tej prawdy wypływa obustronne zadanie: budować wzajemną przyjaźń. Rodzice winni stać się pierwszymi przyjaciółmi i powiernikami, u których z ufnością można szukać pomocy i rady w trudnych, życiowych problemach4. Takiego wsparcia nie jest w stanie zapewnić ani nauczyciel, ani najbardziej kompetentny pedagog szkolny. Papież jest realistą. Wie doskonale, że rzeczywistość wielokrotnie odbiega od przedstawionego modelu normatywnego. Jego słowa ujmują za serce i podnoszą na duchu: „W tej chwili myślę z bólem i wielką troską o tych waszych rówieśnikach, którzy nie mają domu rodzinnego i pozbawieni są miłości i ciepła rodziców. Powiedzcie im, że Papież o nich pamięta w swoich modlitwach” (Hom. 4). W tym także duchu zwracał się niedawno Benedykt XVI do młodych narkomanów brazylijskich w Guaratingueta5.

W homilii łowickiej Jan Paweł II użył wymownego porównania: wiek dorastania jest najlepszym okresem „dla zasiewów i przygotowania gruntu pod przyszłe zbiory”. Dzieciom i młodzieży przypominał treści niezbyt popularne: Myśląc poważnie o przyszłości, nauki nie można traktować jako zła koniecznego, trzeba się uczyć z wielkim zapałem, poznając coraz to nowe przedmioty. „Wiedza bowiem otwiera horyzonty i sprzyja duchowemu rozwojowi człowieka. Prawdziwie wielki jest ten człowiek, który chce się czegoś nauczyć” (Hom. 4) – mówił Papież.

Słowa zwrócone do młodzieży Jan Paweł II podsumował najważniejszym wskazaniem: „Idźcie do Chrystusa” . Cechą młodości jest poszukiwanie wzorców i ideałów. Wiara daje w tej kwestii jednoznaczną odpowiedź. Uniwersalnym wzorcem jest Jezus Chrystus, a światłem na drodze ludzkiej, szczególnie ważnym w okresie dorastania, jest Jego Ewangelia. W zdaniach papieskich nie ma jakiejś „uczonej argumentacji”. To prosta zachęta zwrócona bardziej do serc niż do intelektu młodego pokolenia: można żyć w przyjaźni z Jezusem, ponieważ On was kocha, poświęcił swe życie dla waszego dobra; chce i może wam pomóc. Ta Chrystusowa pomoc dotyczy zwłaszcza trudnego zadania zdobywania cnót, takich jak „wiara, miłość, uczciwość, szlachetność, czystość, wielkoduszność” (Hom. 4). Znamienny to katalog wychowawczy. Na Chrystusa można liczyć także w chwilach niepowodzeń życiowych czy zawodów, można liczyć na jego miłość i przyjaźń, a zarazem skuteczność jego pomocy. Końcowy apel Jana Pawła II w tym fragmencie zwróconym do młodych powinien stać się inspiracją dla wielkiego dzieła wychowania w duchu chrześcijańskim: „Drodzy chłopcy i dziewczęta (…)Wiedzcie, że nie jesteście samotni. Towarzyszy wam Ktoś, kto nigdy nie zawodzi. Chrystus rozumie najtajniejsze pragnienia waszego serca. On czeka na waszą miłość i na wasze świadectwo” (Hom. 4). Stąd rola wychowawców chrześcijańskich, najpierw rodziców, potem szkoły i Kościoła: prowadzić dziecko i młodego człowieka do Chrystusa.


Wychowanie młodego pokolenia
Jan Paweł II zaczął swoją homilię od wyrażenia szacunku dla ziemi łowickiej i jej bogatej historii. Przypomniał, że tu za sprawą ks. Stanisława Konarskiego dokonała się reforma szkolnictwa pijarskiego, która przyniosła liczne i wartościowe owoce dla wielu pokoleń Polaków. Ta myśl Papieża skłania nas do refleksji nad licznymi próbami reform szkolnictwa w naszym kraju po uzyskaniu przez Polskę wolności i demokracji w 1989 r. Ile już było tych reform, jaką miały wartość i jakie przyniosły owoce? Ich rzetelna ocena staje się koniecznością. Nie w tym artykule, ale w dyskusji publicznej ludzi szlachetnych, mądrych i kompetentnych6. Także tych, których te reformy bezpośrednio dotyczą: rodziców, nauczycieli, katechetów, duszpasterzy - powołanych do kształtowania umysłów i charakterów młodego pokolenia.

W każdym wypadku trzeba mieć na względzie osobę wychowanka, jego aspiracje i potrzeby - zgodnie ze słowami Jana Pawła II wypowiedzianymi osiem lat wcześniej we Włocławku: „Młody człowiek jest wrażliwy na prawdę, sprawiedliwość, piękno, na inne wartości duchowe. Młody człowiek pragnie odnaleźć siebie samego, dlatego szuka, czasem burzliwie szuka, prawdziwych wartości i ceni tych ludzi, którzy ich nauczają i według nich żyją. Któż z nas nie miał w życiu i nie wspomina z wdzięcznością takiego człowieka: kapłana, nauczyciela, profesora lub przyjaciela, który umiał odsłonić nam nowy świat wartości i wzbudzić dla niego trwały entuzjazm, czy nawet nadać cały kierunek życiu? W naszym świecie, w świecie wielorakiego postępu i rozwoju, ale i dominującego materializmu, młodzież szuka oparcia w Kościele, który kształtuje wiarę i ukazuje horyzonty chrześcijańskiego humanizmu”7.


Rodzina kolebką i szkołą życia

Karta Praw Rodziny (KPR) ogłoszona przez Stolicę Apostolską w 1983 r. stanowi cenne kompendium praw i obowiązków, tej podstawowej komórki Kościoła i państwa, jaką jest rodzina. Z punktu widzenia wiary jest ona – zgodnie z określeniem św. Jana Chryzostoma – „małym Kościołem”, czy też Kościołem domowym. Dla narodu stanowi ona fundament jego egzystencji, rozwoju, bezpieczeństwa i dobrobytu8. Dlatego „władze publiczne winny uznawać i wspierać godność, słuszną niezależność, intymność, integralność i stałość każdej rodziny”9. Przypomniał o tym niedawno Polsce i światu Międzynarodowy Kongres Rodziny, który odbył się w Warszawie10.

Ojciec Święty w homilii łowickiej mówiąc o powołaniu do wychowania zwrócił się na pierwszym miejscu do rodziców. Zaapelował do nich o obronę życia poczętego w łonie matki. Papież odwołał się do swojej encykliki Evangelium vitae, w której akcentował godność oraz świętość i nienaruszalność życia ludzkiego od momentu poczęcia do naturalnej śmierci. Obrona życia oparta jest na V przykazaniu Dekalogu „Nie zabijaj”, przykazaniu wpisanym przez Boga w naturę ludzką od momentu jej ukształtowania na swój obraz i podobieństwo.

Ta fundamentalna prawda rozbrzmiewała ostatnio z całą mocą w naszej ojczyźnie w czasie dyskusji nad zmianą Ustawy Zasadniczej Rzeczypospolitej Polskiej w celu zapewnienia konstytucyjnej ochrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. Ze smutkiem można dodać, że polski parlament odrzucił te propozycje11.

Poczęcie i urodzenie dziecka nakłada na rodziców obowiązek wychowania, w myśl starożytnego adagium „aeducatio est continua generatio” – wychowanie jest nieustannym rodzeniem. Jan Paweł II przypominał wielokrotnie, także expressis verbis w Łowiczu: „Pierwszym miejscem, gdzie rozpoczyna się proces wychowawczy młodego człowieka, jest dom rodzinny” (Hom. 2). Jak ważne jest to stwierdzenie dla rodziców, dla szkoły, dla Kościoła i dla państwa. Wychowanie rodzinne dokonuje się w obrębie relacji między małżonkami, między dzieckiem a ojcem i matką, między rodzeństwem. Według Papieża podstawą tych wszystkich relacji winna być miłość, a wzorem i modelem Rodzina z Nazaretu.

Na marginesie warto podkreślić, że Jan Paweł II rozwinął i pogłębił teologię Świętej Rodziny w niespotykany dotąd sposób. Postawił ją w centrum chrześcijańskiej duchowości małżeńskiej i rodzinnej. Przykładem może być „Modlitwa za rodziny” napisana przez Papieża w związku z Synodem Biskupów poświęconym rodzinie, który miał miejsce w Rzymie w 1980 r., adhortacja apostolska Familiaris consortio zakończona inwokacją do Świętej Rodziny, homilia Jana Pawła II w Kaliszu, w sanktuarium św. Józefa, które jest równocześnie sanktuarium św. Rodziny. Także encyklika Redemptoris Mater poświęcona Maryi oraz adhortacja Redemptoris Custos o św. Józefie ukazują aktualność św. Rodziny z Nazaretu w naszych czasach.

W homilii łowickiej Jan Paweł II przypominał, że rodzice, jako pierwsi i główni wychowawcy swoich dzieci, powinni wytworzyć odpowiednią atmosferę w domu rodzinnym, przepojoną miłością i szacunkiem dla Boga i ludzi. Podmiotem wiodącym w tym zadaniu jest niewątpliwie matka, jednakże jej wysiłki wychowawcze winny być wsparte skuteczną pomocą ze strony męża i ojca12.

Właściwą atmosferę domową budują także wszelkie przejawy życia religijnego. Słusznie są one określane mianem „liturgii rodzinnej”. Ojciec Święty zachęcał w Łowiczu rodziców do wspólnej, codziennej modlitwy, zwłaszcza wieczornej, do pełnego udziału we Mszy św. niedzielnej i rodzinnego świętowania niedzieli. Nasuwa się w tym miejscu myśl, jak bardzo tak zwane „weekendy” rozpraszają członków rodziny, zamiast ich jednoczyć, jak bardzo zlaicyzowały się niedziele, gdzie nie tylko zaniedbuje się obowiązkowy udział we Mszy św., ale niekiedy zastępuje się ją celebrowaniem zakupów w hipermarketach. Sam byłem świadkiem, jak w niektórych krajach Europy Zachodniej czy też w Stanach Zjednoczonych w minionych latach proponowano celebrowanie liturgii niedzielnej przy autostradach. Ponieważ my się nie możemy doczekać autostrad, niektórzy zdesperowani duszpasterze proponują, by utworzyć kaplice na terenie centrów handlowych. Gdzie tu poczucie więzi ze swoją parafią?

W Łowiczu Papież apelował do rodziców, aby nie tylko zachowywali, lecz także pielęgnowali zwyczaje religijne i tradycję chrześcijańską. Jak bardzo ten apel powinien trafiać do umysłów i serc polskich. Jesteśmy emocjonalnie związani z pięknymi obyczajami obchodzenia świąt religijnych, choćby tradycyjna polska Wieczerza Wigilijna, Pasterka, Rezurekcja, Święcone wielkanocne. Polacy, którzy w poszukiwaniu pracy wyjechali za granicę odczuwają boleśnie brak tych podniosłych wydarzeń, związanych z wiarą chrześcijańską i polską tradycją. W kraju nie zawsze potrafimy uszanować te zwyczaje, wskazać ich sens młodemu pokoleniu.

Jan Paweł II podkreślił w Łowiczu, że wychowanie religijne w rodzinie ma prowadzić dzieci i młodzież do ścisłego związku z Chrystusem i Jego Kościołem. To jest fundamentalne zadanie rodziców chrześcijańskich. Jeśli sami są przekonani, że wiara jest największą wartością w życiu, to tę wartość powinni przekazać swoim dzieciom. Rodzice nie powinni przybierać postawy drogowskazu, który ukazuje kierunek drogi życiowej, lecz postępować razem ze swoimi dziećmi na tej drodze; być niejako „pierwszymi na linie” – by posłużyć się tym określeniem ze wspinaczki wysokogórskiej – tymi, którzy prowadzą dziecko do jasno wytyczonego celu i ubezpieczają jego kroki na tej trudnej wspinaczce ku szczytom.


Katecheza: nie tylko wiedza lecz przede wszystkim formacja religijna
Trzeci fragment homilii łowickiej jest skoncentrowany na pomocy, jaką struktury kościelne i państwowe winny zapewnić rodzinie, aby umożliwić spełnienie zadań wychowawczych, właściwych rodzicom. Jak trafna jest uwaga papieska: „Chodzi tu nie o wyręczanie rodziny w jej obowiązkach, ale o harmonijne zjednoczenie wszystkich w tym wielkim zadaniu” (Hom. 3). Wszystkich, to znaczy rodziny, szkoły, Kościoła i państwa. Jan Paweł II zwraca się z tym apelem najpierw do kapłanów i katechetów: „otwierajcie na oścież drzwi Kościoła, aby z jego ogromnego duchowego skarbca mogli czerpać obficie i skorzystać wszyscy, a zwłaszcza młode pokolenie” (Hom. 3). Można tu uchwycić echo myśli przewodniej pontyfikatu Jana Pawła II: „Nie lękajcie się! Otwórzcie szeroko drzwi Chrystusowi”! Aby otworzyć swoje życie na Chrystusa, trzeba Go najpierw odnaleźć w Kościele. Po to jest piękno liturgii i duszpasterstwo, katecheza i wszelkie formy apostolatu chrześcijańskiego. Truizmem wręcz jest twierdzenie, że katecheza polega przede wszystkim na formowaniu przekonań i i postaw religijnych, a nie na samym przekazywaniu wiedzy religijnej13. Czyż może nas dziwić sprzeciw ministra polskiego wobec europejskiej pozycji zastąpienia katechizacji lekcjami z zakresu wiedzy o religiach świata? To tak jakbyśmy chcieli zastąpić Dekalog i Ewangelię Deklaracją Praw Człowieka uchwaloną przez ONZ.

Tyle było głosów sprzeciwu w katolickim kraju, jakim jest Polska – biorąc pod uwagę, że ponad 90% jej obywateli zostało ochrzczonych w Kościele katolickim - wobec powrotu religii do szkół państwowych. Zaskakujące stwierdzenia w stylu „religia w szkole nie zdaje egzaminu” padały nawet z ust teologów. W latach dyktatury komunistycznej marzyliśmy, by w naszej ojczyźnie, w polskiej szkole pojawiły się krzyże. W czasach odzyskanej wolności niektórzy nadal kwestionują naukę religii w szkole, czy też możliwość oceny z tej dziedziny na świadectwie maturalnym. Jan Paweł II w homilii łowickiej rozstrzyga autorytatywnie wszelkie wątpliwości podkreślając „to wielkie dobro, jakim jest nauczanie religii w szkole” (Hom. 3). W tym krótkim stwierdzeniu mieści się i nauka Kościoła, i dobra znajomość kontekstu polskiego. Chodzi o to, byśmy z tego dobra potrafili właściwie skorzystać. Społeczeństwo i jego władze winny sobie uświadomić, że jeśli wszystkim zależy na dobrym wychowaniu młodego pokolenia Polaków, to katecheza w szkole staje się cennym sposobem realizacji tego ważnego zadania, ponieważ kształtuje w świadomości dzieci i młodzieży spójny system wartości moralnych, koniecznych do dojrzałego, odpowiedzialnego życia osobistego, rodzinnego i społecznego14. Nie ma wychowania bez odniesienia do jasno określonych zasad postępowania. Katecheza ze swojej natury wskazuje na te zasady i sposób ich realizacji w życiu. W tym miejscu warto dodać, że skuteczność katechezy zależy przede wszystkim od łaski Bożej i osobistego zaangażowania każdego z uczniów. Jednakże świadectwo życia i przykładu katechety, oparte na jego wiedzy i kompetencjach pedagogicznych, na umiłowaniu ucznia i szacunku dla jego godności osobowej, stanowi istotny element w procesie wychowawczym. Nikt nie wątpi, że przy katechezie osobiste świadectwo wychowawcy jest ważniejsze niż przy innych przedmiotach szkolnych. Trzeba byłoby powiedzieć, że jest wręcz nieodzowne dla skuteczności katechezy.


Współczesna szkoła polska
W homilii łowickiej Jan Paweł II z radością podkreślił fakt rozkwitu szkół katolickich w Polsce. Na nich ciąży szczególna odpowiedzialność za dzieło wychowania w duchu chrześcijańskim. Wydaje mi się, że wartość tych szkół mierzy się nie tylko wiedzą i talentem pedagogicznym pracujących w nich nauczycieli, lecz przede wszystkim atmosferą tam panującą, to znaczy duchem formacyjnym, jaki nauczyciele nie ze względu na wysokie wynagrodzenie, lecz z racji własnego przekonania przekazują swoim wychowankom. Warto się zastanowić, co zrobić, gdzie znaleźć fundusze, by szkoły te nie były dostępne wyłącznie dla zamożnych rodzin. W przeciwnym razie wytwarza się swoiste, elitarne getto, wolne od narkotyków czy przemocy, dbające nie tylko o intelekt lecz także o ciało w atrakcyjnych zielonych klasach w Dolomitach czy nad Morzem Śródziemnym. To getto może skutecznie izolować od rówieśników i reszty społeczeństwa, tworzyć wybitną elitę, nastawioną egoistycznie, niezdolną do empatii i poświęcenia. Nie oceniam stanu faktycznego, lecz tylko sygnalizuję zagrożenia.

W słowach zwróconych do nauczycieli Jan Paweł II wzywa do ukształtowania w szkole „klimatu przyjaznego i otwartego dialogu” (Hom. 3). Można od razu dodać, że brak tego dialogu jest jedną z przyczyn różnych form patologii wśród młodzieży. Relacje między nauczycielami powinny się odznaczać duchem koleżeństwa i wzajemnego szacunku. Papież apeluje o to, aby polskie szkoły „stały się kuźnią cnót społecznych tak bardzo potrzebnych naszemu narodowi” (Hom. 3) i wychowywały do umiłowania ojczyzny. Kształtowanie patriotyzmu w sercach młodego pokolenia Polaków pozostaje nadal pilnym postulatem, zwłaszcza wobec takich faktów, jak wstąpienie Polski do Unii Europejskiej, czy masowa emigracja zarobkowa. Chodzi o to, by nie zatracić naszej tożsamości i nie zaprzepaścić bogactwa kultury narodowej, tworzonej przez ponad tysiąc lat. Człowiek, który rozsławił Polskę w całym współczesnym świecie, stał się jej najpiękniejszym symbolem, woła nie tylko do nauczycieli, lecz do całego narodu: „Starajmy się rozwijać i pogłębiać w sercach dzieci i młodzieży uczucia patriotyczne i więź z Ojczyzną. Wyczulać na dobro wspólne narodu i uczyć młodzież odpowiedzialności za przyszłość. Wychowanie młodego pokolenia w duchu miłości Ojczyzny ma wielkie znaczenie dla przyszłości narodu. Nie można bowiem służyć dobrze narodowi, nie znając jego dziejów, bogatej tradycji i kultury. Polska potrzebuje ludzi otwartych na świat, ale kochających swój rodzinny kraj” (Hom. 3).



Tyle już lat upłynęło od tego apelu i tylu innych wezwań naszego Wielkiego Rodaka. Może warto zrobić rachunek sumienia, jakie echo wywołały te słowa w sercach i umysłach młodzieży i ich wychowawców. Jak wygląda nasz patriotyzm obecnie? Ani 3-ciego maja, ani w Święto Narodowe nie widać flag na naszych osiedlach czy ulicach, poza budynkami rządowymi. Mała Szwajcaria czy wielkie Stany Zjednoczone toną od flag w dniu święta narodowego. Oni nie musieli walczyć o wolność i demokrację, bo od wielu wieków ją mają. Nie wiem, czy młode pokolenie Polaków potrafi docenić wolność i demokrację odzyskaną z takim trudem osiemnaście lat temu. Mnie patriotyzmu uczył mój ojciec, który walczył o wolną Polskę zarówno z okupantem niemieckim jak i sowieckim, który spierał się nawet z władzami kościelnymi w trosce o internowanych członków Solidarności, który jeszcze w ostatnich latach potrafił przyjść w mundurze do kościoła 3 Maja czy też 11 listopada, nie zważając na ironiczne uśmiechy parafian.
Kilka zasad dotyczących współpracy rodziny i szkoły
Są one znane, wydają się oczywiste, ale w praktyce zapomina się o nich, czy też niekiedy celowo ignoruje. Dlatego warto je przywołać w kontekście łowickiego przesłania Jana Pawła II.

  1. Rodzina ma pierwsze i podstawowe prawo i obowiązek wychowania dzieci. Każda inna instytucja wychowawcza, a więc przede wszystkim szkoła, musi uznać i respektować to pierwotne prawo rodziny do wychowania.
    Przypomina o tym Karta Praw Rodziny w artykule piątym: „Rodzice, ponieważ dali życie dzieciom, mają pierwotne, niezbywalne prawo i pierwszeństwo do wychowania potomstwa i dlatego muszą być uznani za pierwszych i głównych jego wychowawców”. Wyjątkiem od tej zasady może być jedynie przypadek rodziny patologicznej.

  2. Szkoła nie może ograniczyć się jedynie do przekazywania określonej wiedzy, lecz równocześnie powinna kształtować właściwe postawy życiowe swoich uczniów (nie tylko uczyć, lecz także wychowywać).
    Na tle ideologicznego sporu o oblicze polskiej szkoły warto sobie uświadomić, że prawidłowe i pełne wychowanie zakłada potrzebę autorytetu nauczycieli jako wychowawców, a także konieczność określonego systemu norm i wartości. Laickość szkoły w polskiej sytuacji rozdziału Kościoła od państwa nie może oznaczać odrzucenia tysiącletniej kultury naszego narodu, integralnie powiązanej z chrześcijaństwem.

  3. Konieczność współpracy rodziny i szkoły15 nasuwa się z całą oczywistością, ponieważ odpowiedzialność rodziny i szkoły są ze sobą ściśle powiązane.
    Syntetyczne ujęcie tej zasady znajdujemy we wspomnianej powyżej Karcie Praw Rodziny: „Podstawowe prawo rodziców do wychowania dzieci powinno być wspierane przez rozmaite formy współpracy rodziców z nauczycielami i kierownictwem szkoły, w szczególności przez dopuszczenie obywateli do uczestnictwa w działalności szkoły oraz w określaniu i wprowadzaniu w życie polityki wychowawczej”16.
    Na szkole spoczywa obowiązek regularnego i dokładnego informowania rodziców o życiu szkoły, podejmowanych projektach, koncepcji przekazywania wiedzy i wychowania. Rodzina natomiast – konkretnie rodzice muszą uszanować zdania szkoły i wesprzeć ją w realizacji tych zadań. Winni zainteresować się tym, co dzieje się w szkole, budować autorytet nauczycieli u swoich dzieci, reagować w wypadku zjawisk negatywnych.

  4. Karta Praw Rodziny podkreśla prawo rodziców do swobodnego wyboru szkoły, która odpowiada ich przekonaniom17.
    Państwo winno umożliwić ten wybór, także od strony finansowej. Tu można byłoby rozwinąć refleksję nad tworzeniem i funkcjonowaniem szkół katolickich w Polsce.


Przymioty wychowawcy
W homilii łowickiej Jan Paweł II wiele uwagi poświęcił nauczycielom i wychowawcom. Mówił z szacunkiem i uznaniem o ich ważnej i odpowiedzialnej pracy, dziękując im za tak wielki trud, jakiego się podejmują. Praca nauczycieli to cenna służba Ojczyźnie. Sprowadza się ona do dwóch podstawowych zadań: przekazywanie wiedzy i wychowywanie dzieci i młodzieży. Realizacja tych zadań, zwłaszcza wychowawczych, wymaga kompetentnej i poprawnej odpowiedzi na wiele zasadniczych pytań, które nurtują młode pokolenie. Jeszcze ważniejsze jest dawanie osobistego świadectwa życia. Nie tylko rodzice czy katecheci, lecz także nauczyciele powinni być wzorcem, punktem odniesienia dla młodych ludzi. Rodzi się refleksja, ilu naszych nauczycieli wspominanym z uznaniem i szacunkiem, a ilu nawet nazwiska zapomnieliśmy. Papież zwraca się do nauczycieli, ale te słowa odnoszą się w pełni do wszystkich wychowawców dzieci i młodzieży, a więc przede wszystkim do rodziców: potrzebna jest szczera, rzetelna, dostosowana do wieku odpowiedź na dręczące młodych pytania oraz przykład własnego życia. Każdy z wychowawców powinien wziąć sobie do serca ten łowicki apel Papieża: „Trzeba, abyście byli dla nich przyjaciółmi, wiernymi towarzyszami i sprzymierzeńcami w młodzieńczej walce. Pomagajcie im budować fundamenty pod ich przyszłe życie” (Hom. 3).

W duchu tych i wielu innych wskazań pasterzy Kościoła można byłoby pokusić się o naszkicowanie niektórych przymiotów chrześcijańskiego wychowawcy.


1. Pogoda ducha, optymizm

Ktoś, kto ma wychowywać w dziedzinie miłości, życia seksualnego, małżeństwa i rodziny nie może być malkontentem, który współczesną sytuację widzi wyłącznie w czarnych barwach. Dobry wychowawca dostrzega raczej wrodzoną szlachetność młodzieży, pęd do ideałów niż wyuzdanie, zatapiającą wszystko falę erotyzmu i pornografii. Wierzy, że wysiłek wychowawczy natrafi na dobry grunt i przyniesie wartościowe owoce. Zaraża młodzież optymizmem.

2. Zaufanie

Chodzi o zaufanie, którym wychowawca darzy dzieci i młodzież. Zaufanie jest warunkiem prawidłowego wychowania, zwłaszcza w tak ważnej dziedzinie jak życie seksualne, kontakty obu płci, odpowiedzialność za siebie i za drugiego człowieka. Nie znaczy to, by wychowawca, w swojej naiwności, nie dostrzegał realnych niebezpieczeństw, na które narażona jest współczesna młodzież. Realizm oceny różnych sytuacji nie może jednak przerodzić się w podejrzliwość, "węszenie zła we wszystkim". Zaufanie, którym obdarzone są dzieci czy młodzież, buduje równocześnie zaufanie z ich strony w stosunku do wychowawcy - naturalna odpowiedź. Jakże często osoba prowadząca spotkania na tematy miłość - małżeństwo - rodzina, w sposób regularny, przez kilka lat z rzędu, staje się przyjacielem i powiernikiem młodzieży; wprowadzana jest w tajemniczy świat przeżyć osobistych, zamknięty często nawet przed rodzicami.

3. Równowaga uczuciowa i seksualna

Wychowawca musi uporządkować własne życie, aby następnie skutecznie pomóc innym. Młodzież bywa bardzo krytyczna w swoich ocenach. Podświadomie szuka ideału zrealizowanego w postawie wychowawcy. Stąd konieczność ciągłej weryfikacji wypowiadanych słów i postawy osobistej. W ilu wypadkach można by zapytać, czy dana osoba wychowuje czy też gorszy młodzież swoimi opiniami18, swoją postawą życiową. Może dlatego niektórzy rodzice obawiają się rozmawiać ze swymi dziećmi na tematy życia seksualnego, gdyż sami mają sobie wiele do wyrzucenia w tej dziedzinie.

4. Cierpliwość

Jest ona warunkiem pracy wychowawczej w każdej dziedzinie, ale zwłaszcza w procesie przygotowania młodzieży do życia małżeńskiego i rodzinnego. Naiwnością byłoby sądzić, że jedno czy drugie spotkanie z dziećmi i młodzieżą ustawi we właściwy sposób i to na całe życie wszystkie sprawy życia seksualnego, małżeństwa i rodziny. Wychowanie do miłości jest bardzo długim i mozolnym procesem zaczynającym się od narodzenia /niektórzy powiedzą jeszcze przed narodzeniem/ i kończącym się dopiero ze śmiercią człowieka.

5. Postawa otwarta

Wychowawca powinien być stale do dyspozycji dzieci i młodzieży. Nastawiony nie tyle na mówienie, ile na słuchanie ich problemów, zwierzeń, pytań. Postawa wychowawcy albo ułatwi ustawienie szczególnie wrażliwych sfer życia ludzkiego: miłość - płeć, albo utwierdzi w izolacji, w skrupułach, w rozmaitych kompleksach. Na szczególne podkreślenie zasługuje konieczność głębokiego szacunku dla każdego jako człowieka, jako osoby, niezależnie od tego czy ten człowiek ma 5, 15 czy 25 lat. Należy tu także uznanie odrębności każdego człowieka, poznanie jego cech indywidualnych, jago zalet i wad.

6. Szczerość

Żelazna zasada od pierwszych pytań maleńkiego dziecka: nigdy nie kłamać, nie zmyślać bajek, podawać tylko prawdę, dostosowaną do wieku dziecka, ale całą prawdę. Dalsza sprawa: normy moralności chrześcijańskiej są niezmienne i jednakowe dla wszystkich. Obiektywizm wyklucza etykę sytuacyjną. Zwłaszcza w dziedzinie moralności seksualnej dostrzegamy wiele zamętu. Trzeba pamiętać, że prywatna wypowiedź nawet wybitnego teologa nie stanowi nauki Kościoła.

7. Autorytet

Nie sposób wychować nie posiadając autorytetu. Wychowawca ma stać się przyjacielem dziecka czy młodego człowieka, ale nie jego "kumplem". Współczesny kryzys autorytetu odbija się szczególnie niekorzystnie dla formujących się uczuć i postaw.


8. Głęboka wiara

Choć wymieniona na końcu, cecha ta jest najważniejsza w wychowaniu do wartości. Oprócz solidności, kompetencji, wiedzy, katecheci wychowujący w imieniu Kościoła dzieci i młodzież, muszą dać przykład żywej wiary, popartej przekonaniem i postawą życia, połączonej z regularnymi praktykami religijnymi. Zwłaszcza młodzież przywiązuje szczególną wagę nie do pięknych słów, ale do postępowanie w życiu.


Podsumowując niniejszą refleksję trzeba wyraźnie podkreślić, że łowickie przesłanie Jana Pawła II, poświęcone kwestii wychowania dzieci i młodzieży, zwrócone do młodych, do rodziców i wychowawców jest bogate w treść i zachowuje całą swą aktualność. Stanowi także cenne wyzwanie dla rodziny i szkoły, by połączyły swoje wysiłki w priorytetowym zadaniu kształtowania młodego pokolenia Polaków. Inspiracją dla papieskiego apelu łowickiego była zapewne inwokacja do Pani Jasnogórskiej, adresowana przez Jana Pawła II z Placu św. Piotra do rodaków, w trudnych chwilach stanu wojennego. Ta inwokacja zawiera ciągle aktualny, ważny program duszpasterski:

Polecam Tobie, Najświętsza Wychowawczyni mojego narodu, tych wszystkich, którzy są odpowiedzialni za wychowanie: rodzinę, szkołę, Kościół. - Niech rodziny będą świadome swych wychowawczych zadań. - Niechaj szkoła szanuje przekonania rodziców, ich pracę wychowawczą - niech z nią współpracuje. - Niech Kościół nie przestaje głosić Dobrej Nowiny dziecięcym sercom, które tak chętnie ją chłoną. Niech nie ustaje wychowawcze przymierze Kościoła z rodziną19


1 Homilię tę cytujemy w tekście referatu w formie skrótowej „Hom.” z podaniem numeru.

2 Ref. przez ks. kard. Stanisława Dziwisz.

3 Por. Bronisław Mierzwiński: Troska Kościoła o rodzinę. W: W trosce o rodzinę. W poszukiwaniu prawdy, dobra i piękna. Red. Maria Ryś, Maria Jankowska. Warszawa: UKSW 2007 s. 169-184.

4 Szerzej na ten temat: Bronisław Mierzwiński: Pedagogizacja małżonków. Relacje między mężczyzną a kobietą w małżeństwie. Paedagogia Christiana 2000 nr 1 (5) s. 189 - 206.

5 Przemówienie z dnia 12 maja 2007 r. w domu macierzystym Fazendas da Esperança.

6 Tytułem przykładu można wymienić publikację: Janusz Tarnowski: Jak wychowywać? W ogniu pytań. Ząbki: Apostolicum 2003.

7 Przemówienie do katechetów, nauczycieli i uczniów, Włocławek, 6 czerwca 1991.

8 Cenną syntezę teologiczną na temat rodziny zawiera publikacja: Rodzina. Bezcenny dar i zadanie. Red. ks. Józef Stala, Elzbieta Osewska. Radom: Polwen – Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne 2006.

9 KPR art. 6 a.

10 W dniach 11-13 maja 2007 r. pod hasłem: „Rodzina wiosną dla Europy i świata”.

11 Głosowania w sejmie RP w dniu 13 kwietnia 2007 r.

12 Specyficzna i niezastąpiona rola ojca w wychowaniu została obszernie omówiona w mojej publikacji: Mężczyzna, istota nieznana. Warszawa: Oficyna Wydawniczo – Poligraficzna „Adam” 1999.

13 Por. między innymi: Ewangelizować czy katechizować? Red. Stanisław Dziekoński. Warszawa 2002; Piotr Tomasik: Religia w dialogu z edukacją. Warszawa 2004.

14 Por. Jan Szpet: Przyszłość lekcji religii w polskiej szkole. Poznań 2002; Andrzej Potocki: Wychowanie religine w polskich przemianach. Warszawa: UKSW 2007.

15 Por. Kazimierz Misiaszek: Dialog wychowawczy rodziny i szkoły. W: Katecheta i katecheza w Polskiej szkole. Red. Kazimierz Misiaszek, Andrzej Potocki. Warszawa 1995 s. 41-52.

16 KPR art. 5 e.

17 KPR art. 5 b.

18 Na przykład na temat aborcji, antykoncepcji, homoseksualizmu, eutanazji, pornografii, prostytucji.

19 Audiencja generalna na placu św. Piotra, 29 września 1982.


: downloads
downloads -> Nazwa instytucji oraz kraj, z którego delegacja przybywa
downloads -> Wydział promocji handlu I inwestycji ambasady rp w minsku
downloads -> Bridgestone Poznań Sp z o o
downloads -> Osoba I misja jezusa chrystusa konferencja nr 0 – wprowadzenie Głębsze poznanie Boga
downloads -> Załącznik do uchwały Nr 1224/52/11 Zarządu Województwa Mazowieckiego z dnia 14 czerwca 2011 r. Uchwała Nr Sejmiku Województwa Mazowieckiego z dnia w sprawie zamiaru połączenia samorządowej instytucji kultury pn
downloads -> Uchwała Nr 80/11 Sejmiku Województwa Mazowieckiego z dnia 20 czerwca 2011 roku w sprawie zamiaru połączenia samorządowej instytucji kultury pn. „Teatr Praga” z samorządową instytucją kultury pn. „Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki”
downloads -> Wspólne spotkanie dla „starych
downloads -> Msza przy udzielaniu bierzmowania
downloads -> Ćwiczenia z Geologii Ogólnej Zakład Geologii Ogólnej I Matematycznej agh
downloads -> Taka sama przyjemność z jazdy i niższa emisja spalin: przyszłość właśnie się zaczyna




©snauka.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna
Komunikat prasowy
przedmiotu zamówienia
najkorzystniejszej oferty
Informacja prasowa
wyborze najkorzystniejszej
warunków zamówienia
istotnych warunków
sprawie powołania
Regulamin konkursu
udzielenie zamówienia
przetargu nieograniczonego
zamówienia publicznego
Nazwa przedmiotu
Specyfikacja istotnych
modułu kształcenia
Rozporządzenie komisji
studia stacjonarne
wyborze oferty
Zapytanie ofertowe
Szkolny zestaw
Ochrony rodowiska
ramach projektu
prasowy posiedzenie
trybie przetargu
obwodowych komisji
zagospodarowania przestrzennego
komisji wyborczych
komisji wyborczej
Program konferencji
Wymagania edukacyjne
Lista kandydatów
szkoły podstawowej
która odbyła
Województwa ląskiego
Decyzja komisji
przedmiotu modułu
poszczególne oceny
Sylabus przedmiotu
szkół podstawowych
semestr letni
Postanowienia ogólne
przedsi biorców
produktu leczniczego
Karta przedmiotu
Scenariusz lekcji
Lista uczestników
Program nauczania
Projekt współfinansowany
Informacje ogólne
biblioteka wojewódzka
semestr zimowy