Strona główna

Państwowa Rada Ochrony Przyrody


Pobieranie 24.74 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar24.74 Kb.

Państwowa Rada Ochrony Przyrody

The State Council for Nature Conservation
Conseil National pour la protection de la nature

Member of IUCN

The World Conservation Union

Wawelska 52/54, 00-922 Warszawa, e-mail: prop@mos.gov.pl

tel: (+48 22) 57 92 603, fax: (+ 48 22) 57 92 555, http://www.mos.gov.pl/prop




Słupsk, 30 października 2006
Opinia

do opinii prof. dr hab. Piotra EPLERA „W sprawie oddziaływania małej elektrowni wodnej na ochronę w rezerwacie przyrody „Rzeka Drwęca” w kontekście korzyści i strat dla celu ochrony ze szczególnym uwzględnieniem ryb dwuśrodowiskowych oraz z uwzględnieniem realizowanego tam urzędowego programu ich restytucji”.


Pierwsza część opinii poświęcona jest ingerencji człowieka w środowisko wodne od czasów starożytnych poprzez wiek XVII i XVIII do roku 1910. W tej części autor stwierdza, że człowiek od pradziejów ingerował w środowisko wodne i sugeruje, że działania te dzisiaj winne być kontynuowane..

Otóż w starożytności człowiek celem uniknięcia tragedii spowodowanej susza gromadził wodę którą wykorzystywał do produkcji żywności, np. w Egipcie ingerował, bo wezbrane wody nanosiły namuły, które po opadnięciu wody tworzyły glebę aluwialna. Na tej glebie uprawiał płody rolne.

W wiekach następnych a szczególnie w XVII i XVIII stuleciu przegradzał potoki i rzeki dla celów młynarskich i tartacznych. Jednak należy pamiętać, że tartaki i młyny pracowały sezonowo. Następnie likwidowano piętrzenie, a ryby i inne organizmy wodne mogły się swobodnie przemieszczać. Dopiero intensywnie rozwijający się przemysł, i „tania” energia uzyskana na rzekach stała się nieszczęściem dla prawowitych właścicieli rzek.

Zagrożenia te pan profesor wymienił, zaliczających do nich:



  • następuje zmiana wód z płynących na stagnując

  • zmienia się skład jakościowy i ilościowy ichtiofauny, z której ustępują gatunki prądolubne

  • Zmienia się skład chemiczny i temperatura wody

  • Zmniejsza się zdolność do samooczyszczania się wód

  • W nagromadzonych osadach w warunkach beztlenowych następuje produkcja gazów, głównie metanu

    • Wzrost i wahanie poziomu wody spowodowane działaniem elektrowni umieszczonej w zaporze powoduje:

1. zmianę strefy litoralnej i brzegowej

2. ogranicza produktywność litoralu zmniejszając dostęp światła

3. silne fluktuacje poziomu są tym bardziej szkodliwe im trudniej jest dostosować się do tego organizmom

4. wzrost poziomu wody powyżej i poniżej progu zaburza lub hamuje tarło ryb

5. gwałtowny wzrost poziomu wody wymywa złożoną w trakcie tarła ikrę w dół cieku

6. wzrost poziomu wody może uniemożliwić rybom znalezienie drogi do strumieni, w których mają odbyć tarło, co prowadzi do osłabienia populacji tych ryb

7. podwyższony poziom wody spowodowany pracą MEW spycha w dół cieku duże bezkręgowce, a przemieszczający się żwir i erozja brzegowa powodują zasypywanie tarlisk oraz utrudniają dostęp do pokarmu naturalnego rybom

8. turbulencja wody w trakcie pracy elektrowni może prowadzić do przesycenia wody tlenem, co prowadzi do choroby gazowej

9. próg lub progi wybudowane na cieku hamują dopływ miocenów dla fitoplanktonu i tym samym osłabiają pierwsze ogniwo łańcucha troficznego

10. wpływ przegród a makrobentos (duże bezkręgowce stanowiące podstawowy składnik pokarmu naturalnego dla wielu gatunków ryb) określono dopiero w ostatnich latach (Vanghan. 2002. Fox, 2003) i stwierdzono, że prąd wody z elektrowni wymywając duże organizmy powoduje, że fauna denna staję się homogenia czyli zmniejsza się bioróżnorodność bentosu, a przez to i baza pokarmowa

11. progi uniemożliwiają wędrówkę makrobentos, którą podejmują zarówno w górę, jak i w dół rzeki, sięgające w przypadku larw ok. 2 km

12. progi uniemożliwiają wędrówkę skorupiakom oraz mięczakom

Zagrożeń jest tyle dla rezerwatu przyrody „Rzeka Drwęca”, iż w żadnym przypadku nie można wniosku opiniować pozytywnie.

Dalej stwierdził „ przegroda jest prawdziwym nieszczęściem dla rzek i potoków i żadne urządzenia hydrotechniczne nie przywrócą stanu środowiska do tego, który istniał przed przegrodzeniem”.

Z tym poglądem należy się zgodzić.

Natomiast zdziwienie moje budzi to, iż autor w swojej opinii nie wspomniał o tym, o czym pisał prof. dr hab. Ryszard Bartel oraz ja w poprzedniej opinii: „Zarządzenie Ministra leśnictwa i Przemysłu Drzewnego z dnia 27 lipca 1961 r. (MON. Pol. 71 poz. 302) rzeka Drwęca została uznana za rezerwat przyrody, którego celem jest „ochrona środowiska wodnego i ryb w nim bytujących a szczególności w celu ochrony środowiska pstrąga, łososia, troci i certy”. W ust. 3 cytowanego zarządzenia mówi się, że „Na terenie rezerwatu wprowadza się następujące zakazy:

1) na rzece Drwęcy, jej dopływach, jeziorach oraz terenach określanych w ust. 1 zabrania się:

a) przegradzania rzek urządzeniami uniemożliwiającymi rybom swobodny przepływ”

W myśl tego zarządzenia wykluczona jest jakakolwiek możliwość budowy nowych urządzeń piętrzących na rzece Drwęcy i jej dopływach w ramach rezerwatu. Natomiast do istniejących tego typu budowli należy podchodzić bardzo ostrożnie. Nieliczne z nich są zaopatrzone w przepławki, z których tylko nieliczne spełniają swoje zadania w bardzo ograniczonym stopniu np. 2 przepławki w Lubiczu. Małą efektywność działania tych przepławek potwierdzają coroczne liczenia gniazd na tarliskach troci na dopływach Drwęcy.

Natomiast w przeszłości bywało, że na Gizeli dopływie Drwęcy obserwowano liczne tarlaki troci i np. w 1972 r. naliczono około 60 gniazd (informacja ustna p. mgr Andrzeja Marczyńskiego i p. mgr Andrzeja Bakanowskiego)”. oraz o : „Ponadto przegrodzenie tras wędrówek ryb dwuśrodowiskowych jest sprzeczne z Zaleceniem HELCOM 19/2 z dnia 26 marca, które

ZALECA Rządom Państw Stron Konwencji Helsińskiej, aby:


  1. podjęły wszelkie niezbędne wykonalne środki w celu poprawy warunków środowiska w obecnych i potencjalnych rzekach łososiowych, aby ułatwić przyszłą naturalną reprodukcję łososia. Takimi środkami mogą być poprawa ilości i jakości wody, odtworzenie miejsc wychowu, usunięcie stworzonych przez człowieka mechanicznych przeszkód lub zastosowanie innych środków ułatwiających migracje łososia,

  2. nie budowały żadnych nowych, stałych lub tymczasowych przeszkód mechanicznych, które mogą uniemożliwić migrację w rzekach łososiowych.”

Dlaczego w tej sytuacji prof. Piotr Epler stwierdził „ Ale należy się pogodzić ze stanem zastałym czyli, istniejącymi już przegrodami i zaporami, których jak widać nie można zlikwidować”. Kto i kiedy chciał likwidować ten „stan zastały”?. Oczekiwałem, że autor opinii zaleci zlikwidowanie „stanu zastałego”, który od lat 60-tych jest nie nieużytecznym „zabytkiem” na rzece Drwęcy i negatywnie służy tylko rybom i organizmom tam bytującym.

Czy jest wiarygodna opinia pisana w oparciu o informację o terenie i stanie urządzeń hydrotechnicznych bez wizji lokalnej? Autor osobiście nie był w Lubiczu na rzece Drwęcy. Wizję lokalną przeprowadził prof. dr hab. Jan Szczerbakowski.

Dla pełnego zapoznania się z problemem udałem się na rzekę Drwęcę na odcinek km 11 + 340, w załączeniu zdjęcia z węzła wodnego. Na zdjęciach widać, że prace związane z uruchomieniem małej elektrowni wodnej trwają, pomimo braku zgody.

Ani prof. Piotr Epler ani prof. Jan Szczerbakowski nie wspomnieli o tym, że od 1995 roku prowadzona jest restytucja łososia a wcześniej troci z pozytywnym efektem. Dodatkowo należy wymienić, że 23 października Br. Po 40 latach nieobecności (dlaczego wyginęły ?), dzięki współpracy polsko-niemieckiej oraz zaangażowaniu wielu osób Drwęca została zarybiona jesiotrem. Miałem przyjemność wniosek o restytucji jesiotra w rzece Drwęcy opiniować pozytywnie.

Profesor Epler wyraża zgodę na budowę małej elektrowni, bo co zrobić z zabytkowym charakterem tej budowli, jednak stawia warunki:

- budowy przepławki w obie strony ( w górę i w dół cieku);

- zainstalowania urządzeń, które nie dopuszcza ryb do zespołów hydrotechnicznych. Muszą to być wysoko skuteczne przegrody elektryczne / na zdjęciu widać przygotowane konstrukcje pod „odstraszacze”/.

Nie można zgodzić się z opinią, że zainstalowane urządzenia elektryczne będą skuteczne. Przy uciągu wody 30 cm/sek, a na Drwęcy jest większy, małe ryby będą wpychane przez kraty do turbin a większe osobniki, osłabione po tarle, chore lub bardzo duże np. jesiotr, będą przez prąd w odstraszaczach zabijane. Im większa ryba tym niższe napięcie potrzebne jest do ich porażenia.

Warunek drugi jest nie wykonalny, w ten sposób pierwszy zostaje wyeliminowany. Przepławka w dół nie będzie skuteczna.

- zapewnienie właściwego przepływu wody przez przepławkę.


Po co zapewniać właściwą ilość wody na przepławce, skoro należy zburzyć niepotrzebne i nieużyteczne pozostałości urządzeń hydrotechnicznych.

Wnoszę o podjęcie takich działań, które umożliwią wędrówkę ryb i bezkręgowców w rezerwacie przyrody „Rzeka Drwęca”.



Biorąc pod uwagę stan prawny, programy restytucji troci, łososia i jesiotra oraz stan techniczny budowli hydrotechnicznej wnoszę o nie udzielenia inwestorowi zgody na odtworzenie piętrzenia na rzece Drwęcy.

Teodor Rudnik

członek PROP

Witam,


100 lat życia w luksusie.

Pozdrawiam


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość