Strona główna

Patriotyczny ruch polski nr 331 15 II 2014 r


Pobieranie 365.23 Kb.
Strona6/6
Data18.06.2016
Rozmiar365.23 Kb.
1   2   3   4   5   6

11 stycznia 1987 - Jan Błoński publikuje na łamach „Tygodnika Powszechnego” artykuł pt. Biedni Polacy patrzą na getto, w którym to oskarża Polaków o współpracę z Niemcami w zagładzie Żydów.

22 lutego 1987 - w Genewie miało miejsce drugie spotkanie delegacji katolickiej i żydowskiej w sprawie Oświęcimia. Obie delegacje przyjechały w rozszerzonym składzie. Kościół katolicki reprezentowali: kard. Albert, kard. Jean Marie Lustiger, kard. Godfried Danneels, kard. Franciszek Macharski, bp Kazimierz Górny [sufragan krakowski], o. Bernard Dupuy i o. Jean Dujardin [członkowie Komisji Episkopatu Francji ds. Dialogu z Judaizmem], oraz ks. Stanisław Musiał SI i Jerzy Turowicz. Ze strony żydowskiej w spotkaniu udział wzięli: Tullia Ze vi, Rene Samuel Sirat, Theo Klein, Ady Steg, Marcus Pardes, Sam Hoffenberg - jako stały delegat loży masońskiej B’nai B’rith przy UNESCO w Paryżu, Ernest Ehrlich - przedstawiciel B’nai B’rith na Europę, Gerard Riegner - reprezentant Międzynarodowego Komitetu Żydowskiego dla Konsultacji Międzyreligijnych oraz Georges Schnek - przewodniczący konsystorza izraelskiego w Belgii. Zdaniem bpa Górnego [obecny ordynariusz diecezji rzeszowskiej], który jako jedyny nie podpisał wspólnej Deklaracji, w Genewie przeforsowany został punkt widzenia jednej strony. We wspólnie zredagowanej Deklaracji strona katolicka zobowiązała się do „stworzenia ośrodka informacji, wychowania, spotkań i modlitwy“. W drugim punkcie jest mowa o tym że nowy ośrodek „zostanie stworzony poza obszarem obozów Auschwitz i Birkenau. W Deklaracji wymienia się też cele mającego powstać ośrodka: „walka z dezinformacją i banalizacją shoah oraz z rewizjonizmem” przyjmowanie grup odwiedzających obozy w celu uzupełnienia ich informacji „popieranie spotkań między żydami i chrześcijanami”. Najważniejsza jest jednak końcowa część Deklaracji w której czytamy: „Ustanowienie tego Ośrodka stanowi kontynuację i konsekwencję zobowiązań podjętych w czasie spotkania w Genewie w dn. 22 lipca 1986 roku. Zakłada ono, że inicjatywa modlitwy Sióstr Karmelitanek znajdzie w tym nowym kontekście swoje miejsce, swoje potwierdzenie i swój prawdziwy sens i że będzie to świadczyć o uwzględnieniu uczuć słusznie wyrażonych przez delegację żydowską. Nie będzie więc stałego miejsca kultu katolickiego na terenach obozów Auschwitz i Birkenau. Każdy będzie mógł się tu skupić zgodnie z własnym sercem, własną religią i własną wiarą”. Natomiast w punkcie czwartym jest mowa o tym, że kard. Macharski „będzie czuwał nad realizacją projektu” oraz, że będzie on „powiadamiał przewodniczącego Theo Kleina o postępach w realizacji tego projektu”.

25 lutego 1987 - kardynał Macharski w krótkim przemówieniu wygłoszonym przez Radio Watykan uzasadniał cele powstania ośrodka, prosił też siostry karmelitanki o modlitwę „żeby Pan Bóg pobłogosławił temu wielkiemu zamierzeniu”.

18 stycznia 1988 - prowincjał karmelitów bosych o. Dominik Wider wystosował list do wszystkich członków zakonu karmelitańskiego w Polsce. Pisał: „Od dłuższego czasu nasilają się złośliwe ataki żydowskie oraz nacisk moralny kard. Franciszka Macharskiego na nasze Siostry w Oświęcimiu, by same dobrowolnie wyraziły zgodę na przeniesienie się w inne miejsce. Argumentuje się miłością bliźniego, nieprzeszkadzaniu w dialogu Kościoła z Żydami, i niedawaniu podstaw do ataku na Ojca świętego i Kościół w Polsce. [...] Złożyłem protest u ks. kard. Macharskiego, a także u przedstawiciela strony zachodniej, ks. kard. Lustigera. Odwołałem się także do N.O. Generała. Pragnę powiadomić, że prawie wszyscy biskupi krakowscy są oburzeni na ten nacisk wywierany na Siostry. Podobnie myśli duchowieństwo Oświęcimia i jego okolic, a także wielu wiernych. Wszyscy oni uważają, że Siostrom dzieje się krzywda oraz, że Siostry powinny trwać w obecnie zajmowanym klasztorze - swojej własności. Proszę wszystkich naszych Braci i Siostry I, II, III Zakonu o modlitwę w intencji Sióstr, aby Pan je umacniał, ochraniał i bronił. W nim, w Niepokalanej Dziewicy Karmelu i św. Józefie cała nasza nadzieja”.

24 czerwca 1988 - podczas wizyty w Austrii Jan Paweł II poparł powstanie ośrodka. Papież powiedział: „Spośród wielorakich inicjatyw jakie w duchu Soboru podejmowane są dzisiaj - na rzecz dialogu żydowsko-chrześcijańskiego, pragnę wskazać na powstający w Polsce ośrodek informacji, wychowania, spotkań i modlitwy”.



26 lipca 1988 - na Żwirowisku, należącym do klasztoru sióstr karmelitanek ustawiono krzyż. Inicjatorem ustawienia krzyża był ks. Stanisław Górny, brat biskupa rzeszowskiego Kazimierza Górnego i były proboszcz parafii św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu. Ks. Stanisław Górny wspominając tamto wydarzenie powiedział: „Byli więźniowie prosili nas, księży, ażeby to miejsce, znajdujące się poza obozem, uczcić symbolem wiary katolickiej. Siostry karmelitanki bose, znajdujące się już wówczas w oświęcimskim klasztorze od 1984 r., zgodziły się na ustawienie krzyża”.

27 stycznia 1989 - metropolita krakowski kardynał Macharski skierował do wiernych w Oświęcimiu specjalny list, w którym poparł usunięcie sióstr z zajmowanego od 1984 r. klasztoru. Kardynał napisał, że „siostry będą wypełniać swoje powołanie w ich własnym nowym klasztorze gdy tylko zostanie on wybudowany na wydzielonym terenie, w obrębie Centrum, z którym siostry będą pozostawały w duchowej łączności.”

14 lutego 1989 - arcybiskup Lyonu, kardynał Decourtray wystosował list do przewodniczącego Rady Przedstawicielskiej Instytucji Żydowskich we Francji i Europejskiego Kongresu Żydowskiego Theo Kleina. W swym liście Kard. przeprasza środowiska żydowskie za niedotrzymanie zobowiązań genewskich. Poza przeszkodami natury administracyjnej w budowie nowego klasztoru i Centrum kard. Decourtray wskazuje „na trudności związane z polską opinią publiczną i narodową. W liście Kardynała znalazły się też fragmenty obrażające siostry karmelitanki które rzekomo wyraziły zgodę na opuszczenie klasztoru. W liście czytamy: „Dzisiaj siostry zaakceptowały decyzję budowy nowego klasztoru. Akceptacja, ta stanowi fakt, najwyższej wagi. Siostry osiadły w Oświęcimiu, aby się modlić za zmarłych. Ten ich gest w żaden sposób - nie wyrażał lekceważenia męczeństwa narodu żydowskiego. Obecnie, w sposób nieodwołalny zaakceptowały decyzję przeniesienia klasztoru, rozumiejąc wyrażoną przez ich arcybiskupa intencję Kościoła katolickiego, aby uszanować shoah. Pragną one przez ten akt posłuszeństwa przyczynić się do postępu w stosunkach między żydami i katolikami ... realizują w ten sposób, życzenie Soboru Watykańskiego II zawarte w „Nostra aetate” i przyjmując postawę, do jakiej nieustannie wzywa Papież Jan Paweł II”. I na koniec Kardynał zapewnia Żydów, iż wkrótce „zwróci się z prośbą do przełożonego generalnego zakonu karmelitów o podjęcie kroków w celu prowizorycznego przeniesienia sióstr w oczekiwaniu na ukończenie nowego klasztoru”.

9 marca 1989 - za przeniesieniem sióstr do nowego klasztoru opowiedział się także Episkopat Polski. W komunikacie Episkopatu czytamy: „biskupi polscy uznają wielką ważność, realizowanego przez metropolitę krakowskiego kard. Franciszka Macharskiego Centrum Informacji, Wychowania, Spotkań i Modlitwy, które ma obejmować również nowy klasztor sióstr karmelitanek”.

17 maja 1989 - Wyżsi Przełożeni Zakonów Męskich w Polsce, zebrani na spotkaniu plenarnym w dniach 16-17 maja 1989 r. w Warszawie sprzeciwili się usunięciu sióstr karmelitanek z zajmowanego klasztoru. „Jesteśmy głęboko przekonani, że klasztor Karmelitanek Bosych, który jest ich własnością, znajduje się na właściwym i godnym miejscu w naszej Ojczyźnie i nie narusza niczyich praw i nikogo nie krzywdzi” - napisali Wyżsi Przełożeni Zakonów Męskich w Polsce.

14 lipca 1989 - sześciu członków Związku Studentów Żydowskich USA na czele z rabinem Avi Weissem, wtargnęło na teren klasztoru karmelitanek. Przyjechali oni z grupą dziennikarzy i ekipą telewizyjną. Jeden ze świadków zdarzenia tak opisał to wydarzenie: „Tymczasem rozpoczęli oni próby wyważenia drzwi wejściowych. Gdy nie udało się to poprzestali na dobijaniu się, i przeskoczyli też boczne parkany pomiędzy dziedzińcem a ogrodem, usiłując dostać się do środka przez okna zakratowane, wygrażali też pięściami i krzyczeli”. CDN

Opracował Sławomir Cenckiewicz [uzupełnił zdjęciami i krótkim komentarzami Krzysztof Cierpisz 2011-11-29]

Za: http://gazetawarszawska.com/2012/02/11/kalendarium-konfliktu-oswiecimskiego-cz-1/

------------------------------------------


Warszawa, dnia 15 grudnia 2013 r.

Jego Świątobliwość Papież Franciszek - przez ręce

Jego Eminencji ks. Kardynała Zenona Grocholewskiego.

Sąd Diecezjalny Wikariatu Rzymu [Rzym - Watykan] oraz Kongregacja ds. Kanonizacyjnych za pośrednictwem Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, i Jego Ekscelencji abp. Józefa Michalika - Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski

Skwer kard. S. Wyszyńskiego 6 Warszawa


OTWARTY SPRZECIW KATOLIKÓW I POLAKÓW

OWOBEC KANONIZACJI PAPIEŻA JANA PAWŁA II!

CZĘŚĆ I

Zgodnie z edyktami Kongregacji ds. Świętych Kościoła wydawanymi przed procesami beatyfikacji i kanonizacji, z których jeden publikowano w tyg. Roma sette w 1992 r., a którego fragment brzmi:



Zachęcamy wszystkich wiernych do przekazywania nam lub nadsyłania do sądu diecezjalnego Wikariatu Rzymu, wszelkich informacji, z których będzie można w jakiś sposób wyciągnąć wnioski sprzeczne z opinią świętości wspomnianego ‘Sługi Bożego’ [6 - s. 17]:

- zgłaszamy sprzeciw wobec zamierzonej kanonizacji papieża Jana Pawła II, pomimo - formalnej beatyfikacji, która została zakwestionowana [1 - s. 2]. Podzielamy, zresztą w całości, stanowisko z Magazynu „Chiesa viva” - [Kościół żywy], nr 430 z września 2010 r. pt. ”Karol Wojtyła beatyfikowany? ... nigdy!”

Magazyn ten, na czele z księdzem Luigi Villa - swoimi publikacjami - skutecznie powstrzymał beatyfikację Pawła VI.

Kanonizacja Jana Pawła II, to silne uderzenie w Kościół Chrystusowy, które po kanonizacji będzie wykorzystywane przez wrogów Kościoła, a zwłaszcza przez żydomasonerię dla wykorzenienia Wiary w Boga w Trójcy Jedynego.



Motywujemy powyższe następująco:

Działalność Jana Pawła II w Kościele Katolickim, zarówno przed wyborem na papieża, jak i po wyborze to:

# zdrada religii Chrystusowej, zdrada wobec Kościoła Katolickiego, zdrada wobec ojczyzny swego pochodzenia - Polski.

Jan Paweł II był bardzo aktywnym i wpływowym twórcą II Soboru Watykańskiego [II SW], i słusznie porównuje się II SW z masońską Rewolucją Francuską. Na II SW została odrzucona Tradycja. Jan Paweł II sprzeniewierzył się przysiędze antymodernistycznej, którą składa każdy Papież, a która brzmi:

Przysięgam, nie zmieniać niczego, co było przede mną strzeżone przez moich miłych Bogu poprzedników, ani nie naruszać, ani nie zmieniać, ani nie zezwalać na jakiekolwiek zmiany.

Przeciwnie: z gorącym umiłowaniem Tradycji, będę jej wiernym uczniem i dziedzicem, przysięgam zachowywać przekazane mi dobro z czcią i ze wszystkich moich sił”.

Jan Paweł II na II SW nie stosował się do wskazań tej przysięgi, ani jako papież jej nie dochował.

II SW przyniósł Kościołowi Chrystusowemu większe szkody niż dotychczasowe schizmy łącznie, zniszczył autorytet moralny Kościoła i powagę, zastępując te podstawy Wiary śmiercionośnym relatywizmem.

Najwięcej zła wyrządził i wyrządza pod tym względem ekumenizm i tzw. dialog międzyreligijny siejący spustoszenie w dawnych katolickich narodach.

Modernizm potępiony przez papieży przedsoborowych przeniknął do seminariów, na ambony, do książek. Ekumenizm, nowa eklezjologia, kolegializm - są to trucizny ... spadek po II SW które zatruwają Kościół. Liturgia mszy św. jak również liturgia dotycząca sakramentów św. została zdemolowana i przybrała postać luterańską. [Na II SW wprowadzono czytania ze Starego Testamentu podczas mszy świętej, zastępując Nowy Testament. Do czasu pontyfikatu papieża Pawła VI czytanie ze starego Testamentu jako ksiąg szatańskich było obwarowane grzechem śmiertelnym” - admin]. W decydującym stopniu przyczynił się do tego Jan Paweł II.

Zresztą Jan Paweł II był jawnym modernistą ... przez całe swoje życie wyznawał poglądy i stosował metody, które Papież św. Pius X uznał za heretyckie i modernistyczne w encyklice: PASCENDI DOMINICI GREGIS. Innym oczywiście zagadnieniem jest fakt, CZY Jan Paweł II ważnie sprawował pontyfikat.

Święte dogmaty poddawane są dziś w wątpliwość, z czego wynika upadek i ześwietczenie świętej Liturgii.



Jan Paweł II bezpośrednio i osobiście odpowiada za to co działo się w Kościele Katolickim za jego pontyfikatu.

Nawracanie niewiernych na prawdy Wiary - zastąpiono dialogiem i ekumenicznymi zlotami. Świętą Ofiarę zamieniono na protestancką ucztę. Ołtarze wyrzucono, a w ich miejsce wmontowano stoły.



Sprofanowano „Confiteor” [spowiedź na początku mszy św.]. W odmawianym odtąd wspólnie „Confiteor", kapłan nie pełni już roli sędziego, świadka, i orędownika u Boga. Nie wspomina się odtąd ani słowem władzy kapłana jako ofiarnika ani tego, że to przezeń dokonuje się akt konsekracji i urzeczywistnia obecność Chrystusa w Eucharystii. Kapłan jawi się jako protestancki celebrant [minister].

W drugiej części nowego, zbiorowego „Confiteor" aniołowie i święci rozpływają się w anonimowości, a zaś w pierwszej znikają jako świadkowie i sędziowie w osobach: Przenajświętrzej Maryi Panny, św. Michała Archanioła, św. Piotra i Pawła [2 - s. 7,8 pkt. 2, 3].

Wiele osób, widzi spustoszenie i dramat upadku Wiary, lecz nie rozumie, że źródłem tego zła jest rewolucja jaka ogarnęła Kościół wskutek II SW i reform dokonanych z pobudek ateistycznych.

Wrogowie Jezusa Chrystusa - znajdują się dzisiaj nie poza Kościołem, lecz przeniknęli do jego wnętrza, do najbardziej kluczowych stanowisk. W imię fałszywego posłuszeństwa wymuszają na zdezorientowanych rzeszach katolików milczenie, lub bierną akceptację jawnej herezji. Przytoczymy tu bezprecedensowe słowa trzech duchownych KK. Cytujemy:

Zdrada Jezusa Króla i Jego Kościoła szerzy się pośród najwyższej hierarchii. Ks. Gabriel Amorth - egzorcysta Watykanu i diecezji rzymskiej, przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów, w kwietniu 2010 r. podał do publicznej wiadomości, że w Stolicy Świętej działa sekta satanistów, do której należą księża, biskupi oraz kardynałowie. We wrześniu tego samego roku dodał - że Watykan od dawna jest infiltrowany przez satanizm, czego przejawem są:

# kardynałowie, którzy nie wierzą w Jezusa i biskupi, którzy są powiązani z demonem.

W szeregach hierarchii Kościoła Katolickiego znalazło się podstępnie wielu żydomasonów, którzy są opętani ideologią gnostycko-kabalistyczną, charakteryzującą się nie tyle niewiarą w złego ducha, co przypisującą mu ontologiczne dobro i boskość.

Działają oni nie tylko w Watykanie, ale we wszystkich episkopatach, a im dalej od Rzymu tym sytuacja może bardziej się pogarszać.

Dotyczy to także Polski, a ponieważ jest to temat wstydliwy, na ogół się o nim milczy, dlatego chcemy wyrazić wdzięczność ks. profesorowi Czesławowi Bartnikowi, który w sposób szczery i lakoniczny stwierdza:

Niektórzy biskupi i niektóre instytucje katolickie korzystają na potęgę z pieniędzy masońskich. Większość stanowisk i godności kościelnych dla duchownych jest za pieniądze: z góry albo z dołu. Najwyższe z nich są niemal zarezerwowane tylko dla związanych z „Narodem wybranym.

Znane są też Polakom nazwiska tych purpuratów-rabinów, którzy szerzą destrukcję wśród wierzących”. Koniec cytatu [3 - s. 76].

Kryzys jest głęboki, zręcznie zorganizowany i kierowany. Sądząc po tym można myśleć, że zainspirował to nie człowiek - lecz szatan.

Oto bowiem mistrzowskie posunięcia szatana:

# w imię posłuszeństwa nakłonić katolików do nieposłuszeństwa wobec całej Tradycji opartej na św. Ewangelii.

W tej, w skrócie przedstawionej tragicznej sytuacji, znacząca jest rola Jana Pawła II.

Uważamy, że najbardziej istotną sprawą, którą należy naświetlić i podać wiernym do wiadomości - to angażowanie się [uwikłanie się] Jana Pawła II w sprawy masonerii. Zachodzi konieczność zbadania i rozliczenie kluczowej najważniejszej sprawy dotyczącej związków Jana Pawła II z żydomasonerią, wrogą tajną organizacją, nienawidzącą Kościoła Katolickiego.



1. Przed wyborem na papieża, jak również jako papież nigdy w swych wystąpieniach i publikacjach nie potępił komunizmu i masonerii, a wręcz miał wobec nich ugodowe stanowisko.

Jan Paweł II anulował w kodeksie Prawa Kanonicznego ekskomunikę za przynależność do masonerii [kan. 2335] oraz dał pozwolenie na udzielanie sakramentów masonom bez wcześniejszego uroczystego wystąpienia z masonerii.

Nasuwa się oczywisty wniosek, że był to skandaliczny gest ‘wdzięczności’ za forsowanie i wymuszenie przez masonerię wyboru kardynała Wojtyły na papieża [Zbigniew Brzeziński, Henry Kisinger, B’nai B’rith - admin] na konklawe zwołanym w 1978 r. po zamordowaniu w Watykanie papieża Jana Pawła I. O tym otwartym tekstem napisali ks. Luigi Villa i dr Franco Adessa [4 - str. 24 i 25].

Nigdy nie wyjaśniono i nie zdementowano rzekomych słów Karola Wojtyły skierowanych - po wyborze na papieża - do masona Zbigniewa Brzezińskiego o brzmieniu:

Ty mnie wybrałeś, więc musisz się ze mną spotkać’ [1 - s. 33]. Jeśli to jest prawdą, to nie potrzeba żadnych innych uzasadnień dotyczących zaniechania kanonizacji Jana Pawła II!

Jak inaczej wytłumaczyć jego stałe kontakty z masonami, a zwłaszcza z żydowską lożą B’nai B’rith, która powstała i działa w celu zniszczenia KK i chrześcijańskiej religii.

Jak wytłumaczyć jego wizytę w Palermo w 1982 r., w czasie której, był tam podejmowany przez głównego masona - jako jego „brat”.

Jak wytłumaczyć jego zafascynowanie Rewolucją Francuską, czego dał wyraz, wprowadzając masońskie zasady do KK - wolność religijną, ekumenizm i kolegialność, które odpowiadają tym z masońskiej propagandy Rewolucji Francuskiej: - „wolność, równość, braterstwo”.

# Jan Paweł II zdradził Chrystusa, Kościół i Tradycję - gdy w Paryżu, 1.VI.1980 roku w siedzibie UNESCO, przed 13-toma laureatami Nagrody Nobla zaskoczył Francuzów chwaląc masońskie motto Rewolucji Francuskiej mówiąc, że: - „’wolność, równość, braterstwo’ - to głęboko chrześcijańska koncepcja” [1 - s. 28].

Czy mamy wierzyć, że Jan Paweł II wypowiadając to przesłanie mógł zapomnieć o przykazaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa: - „Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane”.

Widać zawsze miał nadzieję że KK uzna te trzy przewrotne i obłudne masońskie zasady. Po wyborze na papieża, jego ideały się spełniły. Dowód na to, jest w jego przemówieniu „Dyskusje o człowieku” a wygłoszonym z mównicy ONZ i UNESCO.

Nie należy wierzyć, że Jan Paweł II nie znał zbrodniczych skutków Rewolucji Francuskiej, że 138 biskupów i arcybiskupów, 64 000 księży skazano na porzucenie domów i parafii. Całe duchowieństwo, wszystkie osoby konsekrowane - wyeksmitowano z nieruchomości. Świątynie KK zamieniono na więzienia.

Tych, którzy pozostali wierni Jezusowi Chrystusowi - zamordowano, albo wypędzono z Francji. Np. na blisko milionowej katolickiej ludności w Wandei dokonano niewyobrażalnych zbrodni.

Należałoby również zbadać jego ekumeniczne spotkania i wystąpienia w czasie licznych [247] podróży i zlotów, zwłaszcza tych w Asyżu, z modłami o pokój w jednym szeregu z czcicielami węży - w świetle listu św. Pawła [1 Kor 10: 20-21].

[...] Jan Paweł II zabronił wniesienia figury Matki Bożej Fatimskiej do katedry św. Franciszka w Asyżu i zezwolił na umieszczenie posągu Buddy ponad tabernakulum w czasie tzw. modlitwy ekumenicznej o pokój w Asyżu w 1986 r. To wystarczająco budzi zgrozę o jego związki z herezją i zaprzaństwem wobec Tradycji i ewangelicznych prawd Wiary Chrystusa [1 - s. 31].

Niestety, takie zbezczeszczenie, którego pragnął Wojtyła, miało miejsce również w Bazylice św. Piotra w Rzymie, potem w Brukseli, Bolonii i w innych diecezjach jak w katedrze w Amiens [1 - s. 48].

Jak wytłumaczyć, że Jan Paweł II w styczniu 1993 r. w Asyżu - przewodniczył dziwnej modlitwie ze wszystkimi rodzajami heretyków trzymających... “Lampę Alladyna”! [1 - s. 52, zdjęcie] [...].

1a. Papież Paweł VI wprowadził w 1968 r., a Jan Paweł II NIE unieważnił nowej formuły święceń biskupich, która jest całkowicie inna od tradycyjnej i przez to - NIEWAŻNA.

Formuła ta wprowadza w miejsce Ducha Świętego - nowe pojęcie w postaci Ducha rządzącego, któremu to określeniu przypisywane jest ponad 12 różnych znaczeń, m.in. ducha kierującego, łaskawości, szlachetności, Ducha Świętego.



Pojęcie to jest też utożsamiane z Lucyferem. Oto nowy tekst:

Zechciej teraz na swego wybranego wylać moc Twoją, Ducha rządzącego, którego dałeś swemu umiłowanemu Synowi Jezusowi Chrystusowi, który został przez niego zesłany na świętych Apostołów, którzy założyli Kościół w różnych miejscach, aby był Twoją świątynią dla nieustannej świetności i chwały Twojego Imienia.

W nowej formie brak jest nawet wieloznacznego wyrażenia mocy święceń posiadanej przez biskupa, a więc „pełni Kapłaństwa Chrystusowego w urzędzie i stopniu biskupim”, ani pełni czy też zupełności służby kapłańskiej.

Biskupi wyświęcani w nowym rycie, nie mają więc sakramentalnej mocy prawdziwych biskupów i nie mogą w ważny sposób wyświęcać innych biskupów, ani księży.

Papież Pius XII, w swej Konstytucji Apostolskiej Sacramentus Ordinis sprecyzował główne zasady, które przy udzielaniu Sakramentów [święceń] mają występować i „jednoznacznie wskazywać skutki Sakramentu, czyli moc święceń i łaskę Ducha Świętego”.

Jednak zwrot Duch rządzący, nie wyraża i nie może wyrazić drugiego niezbędnego elementu święceń biskupich, a więc mocy udzielania święceń.

Moc ta znika całkowicie w nowej formie sakramentalnej, która już nie wskazuje jednoznacznie na zakładany skutek święceń biskupich, a więc nie wyraża pełni kapłaństwa, która jest istotą biskupstwa, dotycząca udzielania mocy święceń kapłańskich. Papież Leon XIII już w bulii Apostolicae curae, uznał przyjętą dziś formułę święceń za nieważną i heretycką.

W konkluzji choćby tylko tych opisanych wyżej poczynań Jana Pawła II, stwierdzamy, że zdrajcom, którzy swoim celowym działaniem z premedytacją i przeświadczeniem w pełni świadomie zdradzili: Wiarę, Ewangelię, Tradycję, którzy oszukiwali katolików prowadząc do upadłości Święty Kościół Chrystusowy - należą się potępienie i klątwa do końca świata, a nie beatyfikacje i kanonizacje.

Pius XII, kończąc w roku 1947 swą konstytucję Sacramentum ordinis napisał: - „Niech więc nikt nie waży się naruszać w czymkolwiek tej konstytucji przez Nas wydanej, albo lekkomyślnie się jej sprzeciwiać”. Nie miał na myśli uprawnionych zmian wprowadzonych przez swych następców na Stolicy Piotrowej, jednak nie spodziewał się chyba, że zaledwie 20 lat później wszystkie wydane przez niego w sposób uroczysty deklaracje zostaną anulowane. A jednak tak właśnie się stało. 18 czerwca 1968 roku papież Paweł VI swą konstytucją apostolską Pontificalis Romani recognitio promulgował nowy ryt święceń diakonów, prezbiterów i biskupów a w cztery lata później w motu proprio „Ministeria quaedem” zniósł tonsurę, święcenia niższe oraz subdiakonat.

Oznacza to, że przez niemal 2 tysiące lat Kościół używał rytu w pewien sposób okaleczonego, źle - lub co najmniej nie w pełni - wyrażającego skutek sakramentu kapłaństwa! Co więcej, dokument ten przechodzi do porządku dziennego nad promulgowaną zaledwie 20 lat wcześniej konstytucją Piusa XII, całkowicie ją lekceważąc.

Tak „święceni biskupi” wystawiają sobie sami świadectwo! - Kto z nas słyszał i ile razy, o zachęcaniu przez nich wiernych do życia zgodnie z uczynkami miłosiernymi co do duszy? [grzesznych upominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać, itd.]. Każdy logicznie i zdroworozsądkowo myślący Polak i Katolik odczuwa na sobie, jak pozorowana hierarchia pociesza gnębionych Polaków, jak radzi im, upomina każdego i poucza. Efekty widzimy na co dzień w postaci powszechnego lekceważenia praw Bożych i powszechnego - wręcz lawinowego odchodzenia od Kościoła. Znana jest z historii tak obłudna mentalność żydów przechrztów, pozornie nawróconych. Preferowane jest zaś fałszywie pojęte miłosierdzie, pustosłowie przez nikogo z duchowieństwa niemalże nie wyjaśniane. Prostackie i heretyckie miłosierdzie sprowadzano do tego, że i tak wszyscy pójdą do nieba.

Prawdziwe miłosierdzie Boga jest uzależnione od spełnienia 5 warunków [sakramentów pokuty]. Za takie wypaczone nominacje [sakry] tak pozornych apostołów odpowiada Jan Paweł II.

Na potępienie Jana Pawła II, zdaje się wskazywać nie wyjaśnione zjawisko [cud], które miało miejsce podczas nocnego czuwania na górze Matyska, koło miejscowości Radziechowy w Beskidzie Żywieckim - 2 kwietnia 2007 r., dokładnie o godz. 2137 - tj. godzina i minuta oficjalnie podana przez Watykan jako godzina i minuta śmierci Jana Pawła II:

Nad ogniskiem ukazuje się zarys sylwetki człowieka otoczonego krwistymi płomieniami, coraz jaśniejszymi na obrzeżach. Sylwetka przypomina postać papieża Jana Pawła II - widziały to setki osób obecne na nocnym czuwaniu w drugą rocznicę śmierci Jana Pawła II, a zdjęcia tego zjawiska obiegły świat. Tylko w Polsce nie były publikowane [1 - s. 96 - zdjęcie].

A może Jan Paweł II nie znał, nie rozumiał, czy nie pojmował słów napisanych przez Papieża św. Piusa X:

Triumf Boga nad jednostkami i nad całym społeczeństwem to nic innego jak powrót zbłąkanych owiec do Boga przez Chrystusa a do Chrystusa przez Jego Kościół.



Oto nasz program”. [6 - s. 22/23] Nasz też!

K. Wojtyła mógł nie znać tego przesłania, lub go nie rozumieć. Był on niedouczonym księdzem w konspiracyjnym seminarium, które działało w ukryciu podczas niemieckiej okupacji Polski [1939-45]. Efektem tego niedouczenia była fascynacja wyniesionym z żydowskich środowisk modernizmem i filozofią Steinera, którego doktryna, opierała się na człowieku, a nie na Chrystusie [1 - s. 21].

Kolejnym efektem lansowania w młodości modernizmu i doktryn Steinera przez K. Wojtyłę [od których nie odstąpił jako papież] - było odrzucenie jego pracy i nie przyjęcie na studium doktoranckie w Angeliko w Rzymie w 1948 r. i powrót do Polski na uniwersytet krakowski, gdzie został przyjęty [1 - s. 7].

CDN


-------------------------------------------


1   2   3   4   5   6


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość