Strona główna

Polska Marynarka Wojenna w przeddzień wybuchu II wojny światowej


Pobieranie 12.74 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar12.74 Kb.
Materiały pomocnicze do lekcji „Polskie boje…”

Materiał pomocniczy nr 8

Tekst do analizy



Polska Marynarka Wojenna

Polska Marynarka Wojenna w przeddzień wybuchu II wojny światowej (zadanie pierwsze)

Marynarka Wojenna była jedynym rodzajem polskich sił zbrojnych, którego jednostki nieprzerwanie toczyły walkę z wrogiem. W chwili wybuchu wojny polska flota składała się z niszczycieli ORP „Błyskawica”, „Grom” i „Burza”, pięciu okrętów podwodnych: „Wilk”, „Ryś”, „Sęp”, „Orzeł” i „Żbik”, stawiacza min „Gryf”, 6 trałowców, 2 kanonierki, i mniejszych jednostek szkoleniowych. Łącznie służyło na nich ośmiuset marynarzy.

Zgodnie z planami obronnymi wszystkie niszczyciele miały opuścić wody Bałtyku i zawinąć do brytyjskich portów wojennych. Współdziałanie z największą ówczesną potęgą morską świata uważano za najwłaściwszy sposób wykorzystania polskich okrętów. Operacja ta nosiła nazwę Pekin (od brzmienia sygnału do jego wykonania). 30 sierpnia o godzinie 12.55 przekazano kodem flagowym z wieży sygnałowej na Oksywiu do Dywizjonu Niszczycieli rozkaz o treści: Dyon KT. Peking.

„Błyskawica”, pod dowództwem komandora porucznika Włodzimierza Kodrębskiego, „Burza”, pod dowództwem komandora porucznika Stanisława Nahorskiego, i „Grom” dowodzony przez komandora porucznika Włodzimierza Hulewicza przepłynęły Bałtyk: cieśniny Sund, Kattegat i Skagerrak, po czym skierowały się do Wielkiej Brytanii. Pozostałe jednostki wzięły udział w działaniach obronnych w Zatoce Gdańskiej.



Szlak bojowy okrętów „Orzeł” „Grom” i „Piorun” (zadanie drugie )

Orzeł”

Z największymi przygodami drogę między Bałtykiem a Morzem Północnym pokonał „Orzeł”. Był to jeden z najnowocześniejszych polskich okrętów podwodnych. W pierwszych dniach realizował w Zatoce Gdańskiej operację osłony polskiego wybrzeża. 4 września dowódca rozkazał wypłynięcie na północ Bałtyku, a następnie do portu Tallinn w neutralnej Estonii. Tam wbrew prawu międzynarodowemu jednostka została internowana. Dowództwo na czele z kapitanem Janem Grudzińskim podjęło jednak udaną próbę ucieczki; zmyliwszy kilkakrotnie pościg niemiecki, z samodzielnie wykonanymi mapami załoga przepłynęła wąskie cieśniny duńskie a 14 października mocno wyczerpana dotarła do wybrzeży Anglii.

Podczas służby u boku aliantów „Orzeł” pełnił ważne zadania patrolowe na Morzu Północnym. Podczas jednego z nich 3 kwietnia 1940 roku zatopił niemiecki transportowiec „Rio de Janeiro”, który brał udział w przygotowaniach do inwazji na Norwegię.

23 maja 1940 „Orzeł” z sześćdziesięcioosobową załogą wypłynął na kolejny patrol. 1 czerwca polscy marynarze nie potwierdzili odbioru rozkazów. Tę datę uważa się za moment zaginięcia okrętu bez wieści.

Do dziś nie ustalono miejsca jego zatonięcia, ale w rejonie uznanym za najbardziej prawdopodobny (niemiecka wyspa Helgoland) podejmowane są próby odnalezienia wraku.

Grom”

Wiosną 1940 roku polski niszczyciel ORP „Grom” wspierał obok „Burzy” i „Błyskawicy” działania walczących pod Narwikiem Podhalańczyków. 4 maja został trafiony ogniem niemieckiego myśliwca Heinkel i zatopiony z pięćdziesięcioma dziewięcioma marynarzami i dowódcą, komandorem podporucznikiem Aleksandrem Hulewiczem.

Piorun”

Za najbardziej spektakularny sukces polskiej floty w czasie II wojny światowej uważa się udział niszczyciela ORP „Piorun” (dowódca – komandor Eugeniusz Pławski) w pościgu za pancernikiem „Bismarck”. Niemiecki okręt atakował konwoje zapatrujące Wielką Brytanię w amerykańskie surowce, sprzęt i uzbrojenie, bez czego nie mogła by ona kontynuować wojny. 24 maja „Bismarck” zatopił dumę brytyjskiej floty – krążownik „Hood”. Pościg i odwet był dla Brytyjczyków sprawą honoru. 26 maja 1941 roku o godz. 22.37 polskiej załodze jako pierwszej udało się odkryć położenie „Bismarcka” na północno-wschodnich wodach Atlantyku i nawiązać walkę. Dzięki temu 27 maja 1941 uczestniczącej w pościgu eskadrze brytyjskiej udało się zatopić niemiecką jednostkę w okolicach miejsca o współrzędnych 48 stopni 09 minut szerokości geograficznej północnej i 16 stopni 07 minut długości geograficznej zachodniej.



Polska Marynarka Wojenna w czasie II wojny światowej (zadanie trzecie)

W czasie II wojny światowej flota polska była systematycznie rozbudowywana przez dzierżawienie jednostek brytyjskich. Służąc pod polską banderą, nosiły one oryginalne angielskie nazwy jak „Dragon” czy „Garland” lub nazwy nadane przez Polaków: „Piorun”, „Krakowiak”, „Kujawiak”, „Sokół”, „Dzik”, „Jastrząb”. Bazy Marynarki Wojennej RP znajdowały się w dwóch portach brytyjskich: Greenock w Szkocji i Plymouth w południowej Anglii. Przez cały okres wojny szefem Kierownictwa Marynarki Wojennej był kontradmirał Jerzy Świrski.

Po niemieckiej agresji na Związek Sowiecki nasze okręty brały m.in. udział w osłonie szlaku do Murmańska o pierwszorzędnym znaczeniu strategicznym. Szlakiem tym trafiało ze Stanów Zjednoczonych zaopatrzenie dla Rosjan w broń, sprzęt i surowce. Podczas trwającej do wiosny 1945 roku epopei wojennej pod polską banderą na Morzu Bałtyckim, Oceanie Atlantyckim oraz morzach Śródziemnym, Północnym i Arktycznym walczyły pięćdziesiąt dwa okręty. Uczestniczyły one w osłonie ponad ośmiuset konwojów, stoczyły walki z czterdziestoma okrętami nawodnymi i ze stu siedemdziesięcioma pięcioma podwodnymi. Polska marynarka samodzielnie zatopiła dziewięć okrętów, trzydzieści dziewięć transportowców i strąciła dwadzieścia samolotów.

Straty własne były stosunkowo wysokie i wyniosły sześć okrętów oraz czterystu czterdziestu pięciu marynarzy.



Jedyny ocalały z II wojny światowej polski okręt „Błyskawica”, uczestnik walk w 1940 roku w Norwegii, a zarazem najstarszy na świecie istniejący niszczyciel, od 1976 cumuje w Gdyni przy Skwerze Kościuszki.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość