Strona główna

Postrzeganiem i możliwością poznawania „rzeczy samych”, a więc przedmiotów, które są nam dane


Pobieranie 151.06 Kb.
Strona1/3
Data19.06.2016
Rozmiar151.06 Kb.
  1   2   3
1.9 Fenomenologia [wersja rozszerzona na użytek kształcenia w zakresie terapii]

1.9.1 Czym zajmuje się fenomenologia

Fenomenologia zajmuje się postrzeganiem i możliwością poznawania „rzeczy samych”, a więc przedmiotów, które są nam dane, oraz sposobów, w jakich mogą one być dane (1. fundamentalna motywacja). W ujęciu Husserla fenomenologia polega na poznawaniu rzeczy takimi, jakie one w rzeczywistości są, przy uwzględnieniu warunków i prawidłowości, zgodnie z którymi ukazują się one naszej świadomości. U Heideggera fenomenologia nie jest fenomenologią świadomości, lecz zajmuje się ona rzeczami pod względem tego, jak się one jawią i ustosunkowują do innych rzeczy (w jaki sposób pewne rzeczy oddziałują na inne i na jakiej zasadzie ulegają wpływowi innych rzeczy), co wiąże się z 2. fundamentalną motywacją. W tzw. „fenomenologii hermeneutycznej” Heideggera z tego, jak jawi się przedmiot w swym otoczeniu, wyłania się istota rzeczy. Dzięki temu możemy poznać, czym coś lub ktoś w gruncie rzeczy jest i co nadaje mu odrębność (3.fundamentalna motywacja). Na tej podstawie poznajemy również jego potencjał rozwojowy i funkcję dla innych przedmiotów, w tym także dla obserwatora oraz jakie jest znaczenie i sens danej rzeczy – okoliczności powstawania – 4. fundamentalna motywacja. Fenomenologia jest rodzajem postrzegania, który odpowiada 4. fundamentalnej motywacji i stąd stanowi centralny punkt dla analizy egzystencjalnej. Analiza egzystencjalna w dużej mierze polega na pracy z fenomenologią, ale nie wyłącznie (korzysta również z eksperymentów, objaśnień, badań empirycznych i interpretacji).

Celem fenomenologii jest poznanie uzyskane dzięki specyficznej postawie poznawczej.

Pomocne w uczynieniu postawy fenomenologicznej nieco bardziej przystępną będzie zestawienie jej z niemieckim idealizmem (Kant, Hegel), który zajmował się „rzeczami samymi w sobie” i tym, w jaki sposób można je poznać, możliwie jak najbardziej „obiektywnie”, „czysto”. Dla Kanta poznanie oznaczało obiektywizację. Przedmiot w czystej formie miał być poznawany dzięki środkom danym nam a priori (nie przez doświadczenie). Podmiot poznający, według Kanta, ma dysponować kategoriami lub ramami postrzegania, które ograniczają możliwe formy doświadczania, ale także czynią doświadczenie możliwym. U Hegla rozum poznając rzecz samą w sobie ma dostęp do jej rozumnego jądra. Charakterystyczne dla idealizmu niemieckiego jest poszukiwanie „wiecznych”, niezachwianych, absolutnych „prawd”, a tym samym pragnienie znalezienia pewności w poznaniu.



Nauki przyrodnicze, podobnie jak oświecenie i racjonalizm, tak samo poszukiwały „wiedzy pewnej”, która może być uzyskana niezależnie od religii i objawienia, przede wszystkim dzięki empirii lub rozumowaniu.

Około końca XIX wieku filozofia zabrnęła w ślepą uliczkę, gdyż zauważono , iż właściwie nie da się udowodnić, że cokolwiek istnieje. Nawet kartezjańskie „Cogito ergo sum”, dostarczające wszak tylko dowodu na własne istnienie podmiotu, nie stanowiło rzeczywistego dowodu na istnienie świata.

Na tym tle filozofia egzystencjalna i „fenomenologia” stanowiły nowy początek – zamknęły dyskusję o ontologiczne dowody, przyjęły istnienie rzeczy (aksjomatycznie) jako oczywiste i tym samym na nowo otworzyły drogę pytaniom o poznanie, tudzież o relację człowieka do rzeczy i oddziaływanie rzeczy na człowieka. Tak więc fenomenologia pracowała nad nowym paradygmatem w filozofii, który można ująć w postaci hasła:

„Naszemu postrzeganiu ukazuje się to, co stanowi przedmiot i to, jak on oddziałuje na mnie, a ja na niego. Nie interesuje nas dowód, czy ów przedmiot istnieje, lecz raczej pytanie, jak pokazuje się nam jego zawartość i jaki przekaz ze sobą niesie.”

Fenomenologia koncentruje się na tym, co jest ujęte przez postrzeżenie i jakie jest to, co postrzeżone. Zamiast poszukiwać pewności za pomocą dowodów, fenomenologia zajmuje się ujmowaniem tego, co właściwe, istoty, „esencji” tego, jak człowiek rozumie swój świat. Poznanie sposobu, w jaki jednostka rozumie swój świat jest ważniejsze dla jej egzystencji i funkcjonowania w świecie niż posiadanie dowodu ontologicznego. Tak więc np. zrozumienie własnego snu może być dla egzystencji jednostki subiektywnie ważniejsze niż dowiedziona, rzeczywista wiedza na temat snów. Własny sen jest dla jednostki nie mniej realny niż obiektywnie udowodniony fakt.

Zatem fenomenologia, w przeciwieństwie do nauk przyrodniczych, które skupiają się na tym „co” poznają, kieruje pytanie o poznanie na „jak”, i to „jak” (jak poznaję) czyni rzeczy jedynymi w swoim rodzaju i dokładnie określonymi. Interesuje ją jednostka, konkret, np. co potrafi to dziecko, a nie co potrafią dzieci w ogóle.



Nauki przyrodniczeogólność; fenomenologiajednostkowość.

Dla Blankenburga fenomenologia jest „metodą transformacji spostrzeżeń „przedzałożeniowych” (np. odbieranego wdzięku) w zwerbalizowane (lub zoperacjonalizowane) i konkretne pojęcia. Przy pomocy hipotezy neurobiologicznej proces ten można przedstawić jako przejście od spostrzegania prawopółkulowego do wypracowania spostrzegania lewopółkulowego.”

A. Längle (2005) Blankenburg, Wolfgang. w: Stumm G., Pritz A., Gumhalter P., Nemeskeri N., Voracek M. (redakcja) Personenlexikon der Psychoterapie (Leksykon osób zajmujących się psychoterapią), Wiedeń, wyd. Springer, 68.

Dwa rodzaje postrzegania w codziennym życiu

W naszym życiu dominują dwa rodzaje postrzegania – postrzeganie naturalne i postrzeganie głębokie. W fenomenologii temu podziałowi odpowiada rozróżnienie na pozór (fenomen) i byt (istotę), czyli na to, co jawi nam się przy pierwszym spojrzeniu, z czym mamy do czynienia w codziennym, zabieganym życiu i na to, czym właściwie, samo z siebie, jest coś, co stoi za tym „zjawiskiem” (a zatem istota rzeczy). Ogląd fenomenologiczny powinien więc być nam znany– zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie miłości.

Tak więc rozróżniamy:


  • postrzeganie proste, praktyczne, z którego korzystamy na co dzień. Przyjmuje ono jako dane to, co się nam jawi (postrzeganie powierzchowne, pozorne, złudne, z mniejszym lub większym udziałem istoty rzeczy, a także z naszym własnym wkładem), zwraca uwagę na użyteczność i pożytek oraz uzupełnia te dane o doświadczenie.

  • postrzeganie fenomenologiczne, nie obliczone na korzyści, ale nastawione na rozumienie. Obejmuje ono przedmiot dogłębnie i przenika go („wgląd w istotę” – niem. Wesensschau – który stara się odpowiadać rzeczy w jej własnej wartości), a ponadto daje rozeznanie na temat tego, co liczy się w życiu i na co możemy nakierować nasze życiowe decyzje, na przykład pozwala dostrzec i zrozumieć ukryte intencje osoby prawiącej nam komplementy.

1.9.2. Inne rodzaje poznania [poza materiałem do egzaminu]

W psychoterapii obok fenomenologii istnieją trzy inne hermeneutyczne paradygmaty.



1.9.2.1. Paradygmat interpretacyjny (Psychologia głębi)

W danej sytuacji to, co postrzegane, staje się zrozumiałe dzięki odpowiedniej teorii. Bez teorii nie możemy tego, co postrzegane zrozumieć, samo z siebie jest ono niezrozumiałe. To, co widzimy, nie oznacza tego, czym jest, ale coś innego (np. cygaro oznacza penisa). Dopiero dzięki teorii można rozszyfrować treść symbolu, „zinterpretować” ją (fenomenologia, przeciwnie do psychologii głębi, usiłuje zrozumieć rzeczy na podstawie ich samych i relacji między nimi – tak więc tu sen nie byłby interpretowany, lecz umieszczony w pewnej relacji i zrozumiany na podstawie powiązań, w których tkwi – od aktualnej sytuacji po przebieg całego życia). Adekwatnym środkiem poznawczym w psychoanalizie jest freudowska koncepcja swobodnych skojarzeń: zarówno pacjent, jak i terapeuta, starają się uświadomić sobie „to, co im przychodzi na myśl”, przy czym pacjent powinien także to wyartykułować. Skojarzenia, wspomnienia, myśli, komentarze itd., które nasuwają się pacjentowi lub terapeucie, pozwalają „zinterpretować” zagadnienie. Psychologia głębi wychodzi z założenia, że wszystko, co zostaje powiedziane w kontekście danego zagadnienia, ma z nim coś wspólnego. Tak wygląda pierwszy stopień interpretacji, który na tym poziomie jest nieco zbliżony do fenomenologii. Następnie interpretację objaśnia się na gruncie teorii psychoanalizy (przy czym psychoanalityk interpretuje również własne skojarzenia – stanowi to pomoc przy interpretacji i analizie skojarzeń pacjenta). W tym modelu rzeczywistość (np. ludzkie zachowania) jest stale skrywana, zaszyfrowana, zakamuflowana, a tym samym musi zostać „wzięta pod lupę”, przeanalizowana, gdyż może okazać się złudzeniem. Nie powinniśmy brać rzeczywistości dosłownie, lecz uznać ją za symbol, czyli znak reprezentujący coś innego. Rzeczywistość wymaga interpretacji, wyjaśnienia. Jedynie osoby „wtajemniczone”, posiadające klucze do interpretacji (a więc posiadające niezbędną pomoc w postaci teorii) mogą zrozumieć symbole.

Tak więc psychoanaliza wraz z koncepcją swobodnych skojarzeń także niejako mieści w sobie fenomenologię, jednak w tym przypadku jej metodą jest interpretacja.

1.9.2.2. Paradygmat przyczynowo-skutkowy, przyrodniczy

Wzorem dla pracy z tym modelem jest terapia behawioralna (mimo tego, że sam Freud czuł się zobowiązany wobec modelu przyczynowo-skutkowego i uznawał psychoanalizę za naukę przyrodniczą, to w psychoanalizie przeważa jednak metoda interpretacyjna). W modelu przyczynowo-skutkowym poznanie osiąga się poprzez eksperymenty (regularne zmiany warunków i badanie ich skutków). W terapii używa się wiedzy doświadczalnej wobec pojedynczych symptomów, zaś terapeuta udziela pacjentowi wskazówek, jak przeprowadzać „eksperymenty na samym sobie” na podobnej zasadzie jak w naukach przyrodniczych. Stąd też w przebiegu terapii behawioralnej kładzie się duży nacisk na ćwiczenia i udzielanie instrukcji. Terapia ta nie zajmuje się interpretacjami, a ustalaniem pewnych prawidłowości i ich technicznym zastosowaniem. Badania psychoterapeutyczne ukształtował przede wszystkim duch przyrodniczy i przez to wymagają one kontrolowanych prób na większych grupach, dzięki czemu można badać przyczynowe działanie psychoterapii przy regularnie zmieniających się warunkach.



1.9.2.3. Paradygmat systemowy

Poznanie uzyskujemy poprzez kreatywność, zreinterpretowanie rzeczywistości i rozważania „co by było, gdyby” było inaczej. Zostaje ono osiągnięte przy pomocy obserwacji wzajemnych relacji między jednostką a innymi członkami pewnej grupy (rodzina, współpracownicy, „system”), przy czym w tym przypadku pozyskujemy meta-informacje dotyczące reguł, obszarów objętych tabu oraz chętnie poruszanych tematów. Nie chodzi więc o to, co coś wyraża i jak jednostka tego doświadcza (jak jest w fenomenologii), ani o interpretację na podstawie teorii (jak zakłada paradygmat interpretacyjny), ani o wiedzę zdobytą podczas eksperymentów i ćwiczeń (jak zakłada paradygmat przyczynowo-skutkowy), lecz o zachowania oraz sposoby reakcji „całości” grupy (zdolność do prawidłowego funkcjonowania). Grupa buduje swoją własną, ponadindywidualną jedność (system) za pomocą rozmaitych wzajemnych splotów (interakcji), z których przebija się indywidualność jednostki (w kierunkach systemowych znajdziemy jedynie zaczątki pojęcia jaźni – „ja” rozumie się jako „węzeł interakcji”). Jeżeli poznamy prawa systemu i wzory interakcji, możemy pomóc jednostce zrozumieć siebie inaczej w systemie, odnaleźć równowagę i dzięki temu stworzyć sobie „inną rzeczywistość”.



1.9.3 Co oznacza „fenomenologia”?

Fenomenologia bada fenomeny, a więc to, co się jawi, i następnie za pomocą tego, jak owo coś się jawi, rozpoznaje, co w tym czymś wyraża się jako istota.



Fenomenologia = wgląd w istotę

Fenomenologia postuluje „powrót do rzeczy samych”. Trzymamy się przy tym tego, co widzimy. Poznajemy rzeczy w tym, co sprawia, że są tym, czym są; w tym, co czyni je odrębnymi; co uwidacznia ich niepowtarzalność i wyjątkowość.

„powierzchnię” (fenomen)

Nasze spojrzenie kieruje się jednocześnie na -------------------------------- wyraz

głębię (istotę) np. oczu

 wrażenie zmysłowe ( treść postrzeżenia)

 duchowy ogląd1  własne odczucia + rozumienie powiązań

wygląd gestykulacja mimika język sposób poruszania się ubranie = sposoby ----------------------------------------------------------------------------------- jawienia się

     

istota

Pierwszy krok: Otwartość: Pozwalam rzeczy oddziaływać na mnie. Drugi krok: Wrażenie: Rzecz odtwarza się we mnie, zwracam uwagę na to, czego doznaję, co odczuwam. Mogę postrzec jedynie to, co ma we mnie oddźwięk. Wrażenie zostaje powiązane ze wszystkimi informacjami, z całą wiedzą, którą posiadam na temat danej sytuacji i związanych z nią kwestii.



1.9.4. Warunki oglądu fenomenologicznego

a) Fakty i szczegóły są niezbędne, lecz postrzeganie nie kieruje się na nie, a przez nie na wskroś. Fakty stają się „skrawkami zmysłów” (Eugen Finck, uczeń Schelera), na których podpiera się postrzeganie. Nie jest istotne, czy postrzeżenie jest świadome czy nieświadome, bowiem jest ono zawarte w intuicji. Fakty przedstawiają obiektywną treść, pomimo subiektywności postrzegania, a więc stanowią podstawę do zdobywania informacji i dostrzeżenia wszystkich powiązań.

b) Subiektywne przeżycie, tworzenie wrażenia: na podstawie decyzji pozwala się „skrawkom zmysłów z pojedynczych informacji” oddziaływać na siebie  dzięki temu stają się one noetycznym wy-glądem (zw. z oglądem; niem. erschauen – oglądać) całości.

c) Wolność: pozostawiamy innemu jego wolność, a zarazem uwalniamy siebie, tzn. poddajemy się przeżyciu. Sprawia to, że jesteśmy podatni na zranienie. Do otwarcia się i uwolnienia innego niezbędne jest:

d) EPOCHÈ: aby móc się otworzyć musimy zarazem to, czym się zajmujemy, odstawić na bok. Nazywamy to „wzięciem w nawias” (epoché) próbą dojścia do oglądu pozbawionego uprzedzeń i intencji.

Epoché jest podstawą oglądu fenomenologicznego. Pod tym pojęciem rozumiemy „wzięcie w nawias”, „zawieszenie” całej naszej wiedzy i wszystkich przekonań. Stąd też fenomenologia próbuje powstrzymać się zarówno od sądów, jak i od przesądów. Ogląd fenomenologiczny nie powinien być oceniający, ale wczuwający się, a tym samym czuły, wykazujący zainteresowanie. Dopiero dzięki wzięciu w nawias możliwe jest dojście do niepowtarzalności i wyjątkowości rzeczy. Im bardziej realizujemy epoché, tym więcej danych się nam objawi (Husserl).



Jak wygląda epoché w praktyce? „Zawieszenie” nie oznacza wyeliminowania ani zburzenia naszej wiedzy, przekonań, tego, czego się nauczyliśmy, lecz ich tymczasowe odłożenie, odsunięcie na bok na czas trwania oglądu. „Ep-echein” (z greckiego) oznacza trzymać (na czymś rękę), koncentrować się na czymś. Wzięcie w nawias jest formą zdystansowania się, odcięcia od samego siebie, i służy temu, by uwolnić się od własnej transcendencji. W strumieniu świadomości dopuszczalne jest wszystko, co przychodzi na myśl, ale tego, co nie pochodzi od przedmiotu, nie rejestrujemy. Zostaje to zawieszone i odłożone na bok, aby zapewnić nam swobodne spojrzenie.

Z pojedynczych wrażeń zmysłowych, które przysługują jednemu spośród pięciu organów zmysłowych, zostaje skomponowany kształt, obraz niczym z poszczególnych kostek mozaiki. Obraz w całości jest czymś więcej niż sumą swych części, ponieważ nie znalazły się one obok siebie niezależnie i przypadkowo. Całość obrazu zasadniczo powstaje ze współgrania pojedynczych części, które nawiązały wobec siebie wzajemne relacje i wszystkie mówią „za siebie”(wskazują na swą istotę). Jednakowoż całość zawsze pozostaje czymś więcej niż to, co jesteśmy w stanie z niej zrozumieć. Całość jest czymś, co przewyższa pojedynczą część i co „dostrzegamy” – opierając się na pojedynczych częściach - w akcie syntezy (noezy). Ogląd fenomenologiczny jest w istocie oglądem noetycznym, całościowym, możliwością spotkania z przedmiotem.



Ogląd fenomenologiczny charakteryzuje się dwiema antynomiami (przeciwieństwami):

  1. Antynomia między zależnością od wrażeń zmysłowych i ich jednoczesnym odłożeniem na bok.

  2. Antynomia między obiektywną treścią a subiektywnym postrzeganiem. Coś jest nam obiektywnie dane. Osiągnięcie subiektywnej syntezy polega na pełnym wczuciu się przeze mnie, a wtedy, dzięki mojej własnej duchowości i żywotności, rzecz nabiera kształtu. Dlatego więc rozłam na obiektywność i subiektywność, obowiązujący w naukach przyrodniczych jako metoda, w fenomenologii jest zniesiony. Dla fenomenologii metodą jest subiektywność, podczas gdy nauki przyrodnicze za swą metodę uznają obiektywność. – Zaś to, co istotne można poznać tylko subiektywnie!

1.9.5. Krótki zarys historii fenomenologii

Franz Brentano (1838 – 1917) wiedeński twórca fenomenologii. Zwolennik metody opisowej (‘co się pokazuje?’). Skupiał się na zawartej w fenomenie intencjonalności, które to pojęcie przejął ze średniowiecznej scholastyki. Akty psychiczne różnią się od fizycznych tym, że ‘są na coś nakierowane’2 (później przejmie to uczeń Brentany, Husserl: istota świadomości jest intencjonalna).

Edmund Husserl twórca fenomenologii. Uczeń Brentany. Specjalizował się w fenomenologii postrzegania: Co mogę poznać? Zgoda na to, aby rzeczywistość uchodziła za taką, jaka jest, przy jednoczesnym zawieszeniu przekonań na jej temat, oznacza połączenie tego, co rozdzielił Kartezjusz: świata i jaźni. I świat, i jaźń są zawarte w zjawisku. Każde dane zjawisko jest tłumaczone i nadaje się mu znaczenie.

Max Scheler (1874 – 1928). Specjalizował się w fenomenologii wartości i strukturze wartości. Rozwinął etykę fenomenologiczną („Formalizm w etyce i materialna etyka wartości”). Według Schelera (w przeciwieństwie do myśli Nicolai Hartmanna) wartości nie istnieją „same z siebie” w „niebie wartości” (niem. Wertehimmel), lecz są powiązane z osobą jako z centrum aktów. Osoba jest z konieczności ukierunkowana na wartości, nie może czuć nic innego niż wartości. Frankl poznał filozofię Schelera przez Rudolfa Allersa. Spiegelberg dowodzi stosowania fenomenologii w logoterapii Frankla (artykuł w: Längle A.: Wege zum Sinn, Piper 1985). Obecnie w GLE fenomenologia stała się jeszcze ważniejsza niż u Frankla, przede wszystkim jako ujęcie metodyczne w osobistej analizie egzystencjalnej (PEA), ale także w badaniach i stosowaniu czterech fundamentalnych motywacji.

Martin Heidegger (uczeń Husserla): Specjalizował się w fenomenologii bycia. Według Heideggera człowiek stanowi jedność ze światem i jest określany jako „jestestwo” (Dasein)3. Jestestwo samo decyduje o swej egzystencji poprzez wybór swoich możliwości, przy czym może ono odzyskać siebie lub minąć się ze sobą (por. właściwość a niewłaściwość jestestwa). Według Heideggera jestestwo jest charakteryzowane przez ‘egzystencjały’. [Längle (2004) broni podejścia, w którym cztery fundamentalne motywacje mają postać zredukowanych egzystencjałów – w każdym razie wszystkie egzystencjały można odnaleźć w fundamentalnych motywacjach.]

Podstawowe ukonstytuowanie jestestwa leży według Heideggera w 1. Byciu-w-świecie,  egzystencjał troski. 2. Współ-byciu  troskliwość  umożliwia jestestwu spotykanie innych (ludzi).4 Troska = jedność: egzystencjalności (możność), faktyczności (rzucenia w świat), upadku (bezosobowe Się)5. Jestestwo egzystuje, kiedy projektuje się na swoje możliwości. Ponadto zawsze odnajduje się ono już rzucone w świat, który faktycznie ogranicza ramy jego możliwości. Często przeważa modus upadania jestestwa w Się, z którego musi ono „wydobyć”, aby być właściwym. O możliwości swej właściwości jestestwo wie dzięki dosłyszeniu zewu sumienia. Tym, co prowadzi jestestwo do bycia nim samym jest również trwoga. Jestestwu otwiera się świat, współjestestwo (inni ludzie) oraz egzystencja na sposób, który jest położeniem jestestwa. Położenie wyraża się w nastroju, mówiącym jestestwu, jak ono się czuje (radość, smutek, znudzenie, lęk). W położeniu oznajmia się jestestwu jego ‘rzucenie’ w świat jako jego faktyczność. Sygnalizuje ona, że jestestwo musi przejąć swoje bycie, nie znając podstawowych przyczyn własnego „skąd”. Psychoterapeutyczne zastosowanie w analityce jestestwa. Analityka jestestwa uważa się za metodę wyłącznie fenomenologiczną, podczas gdy analiza egzystencjalna zna granice czystej fenomenologii i wymaga opinii (zajęcia stanowiska), aby móc podejmować decyzje.



Jean-Paul Sartre: uczeń Heideggera. Zastosowanie fenomenologii również w kwestiach politycznych i społecznych.

Karl Jaspers: analizował granice poznawalności. Fenomenologia transcendentalna.

Różnice między fenomenologią Husserla a Heideggera (opracowane przez Wilhelma Friedricha von Herrmanna, Freiburg; zreferowane przez prof. Nolberto Espinosę 15.9.99 Mendosa):

Husserl  fenomenologia świadomości

Husserla interesowało pytanie: Komu jawi się fenomen?  świadomości. Fenomenologia Husserla polegała na badaniu, w jaki sposób rzeczy są dane świadomości. Husserl był idealistą.  w jego ujęciu fenomeny jawią się w zależności od naszych intencji = co oznacza relatywizację fenomenów, subiektywizowanie. Świadomość jest przestrzenią, w której jawią się fenomeny.



Heidegger  fenomenologia hermeneutyczna

 fenomenologia świadomości.  Z powodu różnic w poglądach Heidegger zerwał kontakt ze swym nauczycielem Husserlem.

Heidegger powrócił do greckiego źródła słowa „fenomenologia”:

phainomai”= to, co się jawi, co się ukazuje. Komu lub czemu się jawi, jest sprawą drugorzędną. Co się jawi, ukazuje, jest interesujące, nawet jeśli ukazuje się samo dla siebie. Jak kiedy rośnie kwiat. To jest fenomen. Takie jest typowo greckie rozumienie „fenomenu”.

Logos” ludzki = logos powinien pozwolić fenomenowi być, dzięki czemu ten może się ukazać tak, jak się ukazuje. Aby fenomen mógł się ukazać sam przez siebie. = „od-kryć” = „otworzyć”, „udostępnić” = uwidocznić się, objawić się

Według Heideggera nie jest tak, że fenomeny ukazują się w świadomości, lecz to bycie jest przestrzenią, w której ukazują się rzeczy.

Znaczenie dla analizy egzystencjalnej: Przestrzenią, w której pacjent może się odsłonić, jest jego własne bycie. Terapeuta powinien po prostu pozwolić mu być, dzięki czemu pacjent będzie mógł się odsłonić. U Heideggera nie ma różnicy między podmiotem a przedmiotem, jest tylko bycie, fenomen, który ani nie jest subiektywny ani obiektywny6, lecz jest tym, czym jest i jak się udostępnia. Jest to realizm: istnieją rzeczy same.

1.9.6. Cytaty związane z fenomenologią [zestawione przez Christine Wicki]

„Po pierwsze, fenomenologia nie jest ani nazwą nowej nauki, ani zastępczą nazwą filozofii. Jest nazwą nastawienia podczas oglądu duchowego, w którym otrzymujemy coś jako daną, przeżywamy i oglądamy to, co bez owego nastawienia pozostałoby ukryte, a mianowicie królestwo zjawisk szczególnego rodzaju. Nazywam to ‘nastawieniem’ – nie metodą.” (Max Scheler, Ordo Amoris, 1957, s.380, tłum. własne)


  1   2   3


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość