Strona główna

Potoczna percepcja sytuacji międzynarodowej


Pobieranie 114.61 Kb.
Data18.06.2016
Rozmiar114.61 Kb.
Potoczna percepcja sytuacji międzynarodowej.

Poznawcze predyktory postaw wobec znaczących zdarzeń międzynarodowych


Krystyna Skarżyńska

Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej i Instytut Psychologii PAN


Krzysztof Chmielewski

Instytut Psychologii PAN

Potoczna percepcja sytuacji międzynarodowej.

Poznawcze predyktory postaw wobec znaczących zdarzeń międzynarodowych.


Krystyna Skarżyńska


Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej i Instytut Psychologii PAN

Krzysztof Chmielewski

Instytut Psychologii PAN

Streszczenie

Potoczne sądy na temat relacji międzynarodowych, oczekiwania związane z postępowaniem międzynarodowych aktorów (państw i instytucji) oparte są na wizerunku tych aktorów oraz na zgeneralizowanych przekonaniach, dotyczących świata społecznego (Boulding, 1969; Herrmann i in., 1997; Castano i in., 2003). Celem prezentowanych w tym artykule badań jest pokazanie, w jaki sposób wizerunek międzynarodowych instytucji UE (spostrzegany stopień jednolitości: ang. entitativity), spostrzegany poziom kooperatywności między UE a USA), zgeneralizowane zaufanie do ludzi oraz międzynarodowych instytucji (ONZ, NATO, UE), wiążą się z oczekiwanymi konsekwencjami akcesji Polski do UE ( poziomem nadziei), stopniem poparcia dla obecności polskich żołnierzy w Iraku oraz z poczuciem zagrożenia terroryzmem.

Analizy oparte są na materiale zebranym metodą indywidualnego wywiadu kwestionariuszowego, na reprezentatywnej próbie mieszkańców Polski (w wieku od 15 do 70 lat), n = 1000 osób. Wywiady te (przygotowane przez autorów artykułu) stanowiły część szerszego badania opinii („Omnibus”), przeprowadzonego w maju 2004 roku przez instytut badawczy Ipsos.

Przeprowadzone analizy regresji wielokrotnej wykazały, że nadzieje wiązane z akcesją Polski do UE są tym wyższe, im bardziej Unia Europejska spostrzegana jest jako jednolita, bytowa struktura (której elementy są podobne kulturowo, historycznie i społecznie), im jako bardziej kooperatywne spostrzegane są relacje między UE i USA oraz im wyższy jest poziom zgeneralizowanego zaufania do ludzi i międzynarodowych instytucji. Analogiczny wzór związków znaleziono także między wizerunkiem instytucji i zaufaniem społecznym a poziomem poparcia dla obecności wojska polskiego w Iraku. Wizerunek UE jako dość jednolitej organizacji, kooperującej z USA oraz zaufanie są natomiast negatywnie związane z poziomem zagrożenia terroryzmem: Polacy tym mniej czują się zagrożeni, im bardziej widzą UE jako jednolitą i kooperujacą z USA oraz im bardziej ufają ludziom i międzynarodowym instytucjom.

Słowa kluczowe:

stopień jednolitości, relacja Unia Europejska – USA, zaufanie do ludzi, zaufanie do międzynarodowych instytucji.
Potoczna percepcja sytuacji międzynarodowej.

Poznawcze predyktory postaw wobec znaczących zdarzeń międzynarodowych.



Jak ludzie spostrzegają „aktorów” na międzynarodowej scenie i relacje między nimi


Współczesny świat stanowi skomplikowaną sieć formalnych i nie formalnych związków między różnymi państwami, narodami i międzynarodowymi organizacjami (takimi jak ONZ, NATO, Unia Europejska). Większość z nas nie śledzi dokładnie tego, co czynią wspomniani „aktorzy” międzynarodowej sceny, ani tego, co dzieje się między nimi. Niewiele wiemy o wewnętrznej i zewnętrznej polityce różnych państw, nie znamy treści większości międzynarodowych umów, nawet nie zawsze rozumiemy treść pojęć, którymi zawodowi politycy opisują stosunki międzynarodowe. Mimo to często wypowiadamy zdecydowane sądy na temat polityki różnych państw i organizacji międzynarodowych. Chwalimy lub krytykujemy USA, Rosję, Niemcy, Ukrainę, Białoruś, Chiny, Izrael; popieramy lub protestujemy przeciw decyzji ONZ czy Komisji Europejskiej. Skoro nasze potoczne sądy o polityce międzynarodowej w niewielkim stopniu oparte są na rzetelnej wiedzy, musimy opierać je na jakichś innych przesłankach i wskazówkach. Badania nad potocznym myśleniem o polityce wskazują, że często posługujemy się w tej dziedzinie uproszczonymi schematami, czyli stosujemy raczej heurystyki niż szczegółowe przetwarzanie dostępnych informacji i aktywne ich poszukiwanie (Gilovich, 1981; Sniderman, Brody, Tetlock, 1994; Pratkanis, Aronson, 2003). Spektakularnym przykładem myślenia heurystycznego w zakresie spraw międzynarodowych jest „zakotwiczenie” szacowania procentu krajów afrykańskich należących do ONZ - na arbitralnej i losowo wskazanej (przez zakręcenie kołem ruletki) liczbie. Badani sądzili, że znacznie więcej krajów afrykańskich jest w ONZ, gdy koło zatrzymało się na liczbie 65 niż gdy „wskazało” liczbę 10 (Tversky, Kahneman, 1974).

Ważnym konstruktem teoretycznym w psychologicznych analizach percepcji stosunków międzynarodowych oraz podejmowania decyzji w sprawach międzynarodowych, jest ogólny wizerunek (image) państwa lub innego międzynarodowego aktora, na przykład organizacji (Cottam, 1977; Herrmann, 1985; Herrmann, Tetlock, Visser, 1999). Pojęcie to jest dla wielu autorów kluczem dla zrozumienia nie tylko potocznych wizji i ocen relacji międzynarodowych, ale także - ich zdaniem - pozwala przewidywać rzeczywiste decyzje w polityce międzynarodowej (Boulding, 1969; Voss, Dorsey, 1992; Herrmann, Voss, Schooler, Ciarrochi, 1997). Międzynarodowe wizerunki (international images) są akumulacją umysłowych reprezentacji aktorów politycznych i relacji między nimi, które są pochodną wcześniejszych doświadczeń (bezpośrednich lub schematów kształtowanych przez media). Zawierają sądy dotyczące motywów innych państw, cech ich przywódców, charakterystycznych sposobów postępowania na międzynarodowej arenie oraz aktywizują pozytywne lub negatywne emocje. Struktura wizerunków rozmaitych aktorów jest podobna; tworzą ją trzy podstawowe wymiary: 1/kompatybilność celów (goal compatibility), 2/względna siła, przewaga (relative power/capability) i 3/względny status kulturowy (relative cultural status, or sophistication). Ocena aktora międzynarodowego na tych trzech wymiarach determinuje spostrzegany poziom zagrożenia bądź możliwość współpracy czy uzyskania pomocy. W rezultacie specyficznej konfliguracji tych wymiarów kształtuje się pięć różnych wizerunków międzynarodowych relacji: wroga (enemy image), barbarzyńcy (barbarian image), zależnego (dependent image), imperialisty (imerialist image) i sojusznika (ally image) (Herrmann, Fischerkeller, 1995).

Wizerunek wroga zawiera przekonania o sprzeczności celów, podobnej sile (czy wielkości zasobów) i względnie wyrównanym potencjale czy statusie kulturowym. Wróg jest zły, niemoralny, motywowany wyłącznie własnym interesem, przebiegły, nie godny zaufania, ale silny. Analogiczne negatywne atrybuty przypisywane są liderom wrogiego państwa (czy międzynarodowej organizacji). Taki schemat generuje zagrożenie ze strony innego państwa czy organizacji i wyzwala skłonność do radzenia sobie z tym zagrożeniem poprzez próby ograniczenia ekspansji wroga lub atak na niego, co z kolei prowadzi do odwetu, nakręca spiralę wrogości. Jednocześnie dostarcza moralnej racji dla tych nieprzychylnych działań, usprawiedliwia je. Wizerunek wroga i związany z nim „spiralny” model interakcji dominował we wzajemnej percepcji USA i Związku Radzieckiego podczas zimnej wojny a aktualnie charakteryzuje relacje między krajami arabskimi a USA (Boulding, 1969; Beck, 2002).

Rozbieżność celów, połączona z poważnymi różnicami statusu kulturowego i negatywnymi cechami liderów, sprzyja tworzeniu wizerunku barbarzyńcy. Liderzy widziani są jako kierujący się emocjami raczej niż rozumem, nieprzewidywalni, niszczący własny naród. Między państwami spostrzeganymi w ten sposób utrzymuje się napięcie i istnieje duże ryzyko konfliktu. Amerykanie widzą tak niektóre kraje arabskie, a Libańczycy (identyfikujący się jako Arabowie i Palestyńczycy) - USA (Alexander, Levin, Henry, 2005).

Inny, asymetryczny wzorzec percepcji międzypaństwowej, kształtujący się w sytuacji, gdy własne państwo jest znacznie silniejsze oraz ma wyższy status kulturowy niż drugie, polega na uznaniu, że inne państwo (i inny naród) jest zależny od naszego (dependent image). W tym wizerunku Inny jest źle zorganizowany, nieefektywny, niezdolny do troski o siebie, w związku z tym - jest narażony na różne zagrożenia wewnętrzne i zewnętrzne; potrzebuje więc opieki i przewodnika. Taki sposób percepcji innego narodu (czy państwa) usprawiedliwia moralne zakazy dominacji, eksploatacji czy kontroli nad zasobami Innego. Wykorzystywanie jest wtedy spostrzegane jako pomoc i opieka, a nie szkodzenie rozwojowi Innego. Kraje byłego Związku Radzieckiego (Litwa, Łotwa, Białoruś, Ukraina) są w ten sposób spostrzegane przez wielu współczesnych Rosjan ( Phalet, Poppe, 1997; Hagendoorn, 1995).

Komplementarny wobec wizerunku kraju zależnego jest schemat imperialisty. Dotyczy państwa (czy organizacji), spostrzeganego jako silniejsze i mające większy potencjał kulturowy niż własne państwo. Silniejszy wykorzystuje słabszego, ale ten słabszy nie może powstrzymać tego wyzysku, nie może atakować, bowiem jest na to zbyt słaby. Może jednak bojkotować zarządzenia czy ustalenia Imperialisty, albo próbować różnych formy rebelii. Ważnym elementem wizerunku imperialisty jest przekonanie, że we własnym kraju są tacy, którzy „sprzedali się” silniejszemu, stanowią swoistą „piąta kolumnę” Innego.

Wizerunek sojusznika kształtuje się na podstawie spostrzegania celów danego międzynarodowego aktora jako współzależnych z naszymi (naszego państwa), podobnych sprawności i zbliżonego statusu kulturowego. Liderzy widziani są jako gotowi do współpracy, uczciwi, szlachetni, altruistyczni, mądrzy i przewidywalni. Taki schemat Innego sprawia, iż chociaż silny (czasem nawet potężniejszy niż My) - nie wydaje się on zagrażający. Zachęca natomiast do kooperacji.

Istotne elementy wizerunku międzynarodowego aktora (państwa, stowarzyszonej grupy państw czy organizacji) można wywieść (wywnioskować) z ich pewnych formalnych właściwości, które świadczą o sile tego aktora. Taką formalną cechą międzynarodowych aktorów jest spostrzegany stopień ich „bytowości” (ang. entitativity), czyli jednolitości, wewnętrznej spójności. Percepcja owej „bytowości” jest efektem wnioskowania z relacji pomiędzy częściami jakiejś całości na temat tej całości (Campbell, 1958). Zbiór jednostek (na przykład państw, wchodzących w skład jakiejś międzynarodowej organizacji) staje się w oczach obserwatora bardziej koherentną całością, gdy spostrzegana jest duża bliskość tych jednostek, im bardziej są one do siebie podobne, łączy je wspólny los oraz im bardziej są pozbawione wewnętrznych granic, tworzą wyodrębnioną strukturę. W badaniach nad stosunkiem obywateli Europy do Unii Europejskiej stopień spostrzeganej bytowości UE okazał się istotnym moderatorem poziomu identyfikacji z Unią: im bardziej UE spostrzegana jest jako wspólnota państw i społeczeństw o podobnych doświadczeniach historycznych, podobnym systemie gospodarczo-politycznym, kulturze oraz jako struktura pozbawiona wewnętrznych granic, utrudniających kontakty - tym Europejczycy bardziej się z nią identyfikują (Lickiel i in., 2000). Ludzie czują się bardziej bezpieczni, jeżeli myślą, że są członkami bardzo jednorodnej społeczności; oczekują także mniej zagrożeń militarnych i gospodarczych ze strony innych państw i międzynarodowych instytucji, w porównaniu z sytuacją, gdy wyobrażają sobie członkostwo w społeczności mniej jednorodnej, nisko „bytowej” (Yzerbyt, Castano, Leyens, Paladino, 2000; Sacchi, Castano, 2002). Wykazano także, że gdy zewnętrzna międzynarodowa instytucja czy inne państwo widziane są jako potencjalnie nieprzyjazne (np. rywalizuje z naszym państwem na polu gospodarczym), to zagrożenie z jego strony wydaje się tym silniejsze, im bardziej jest ono wewnętrznie jednolite. Amerykańscy studenci najbardziej obawiali się konkurencji ekonomicznej ze strony Unii Europejskiej, gdy struktura ta wydawała im się nie tylko mało przyjazna wobec USA, ale także gdy torowano przekonanie o wysokim stopniu jej „bytowości” (wskazywano podobne doświadczenia, wartości, bliskie więzi między społeczeństwami i państwami UE, brak wewnętrznych granic), (Castano, Sacchi, Gries, 2003).

Badania pokazują historycznie uwarunkowaną zmienność wizerunków. Na przykład, w latach siedemdziesiątych USA były spostrzegane w Iraku i w Iranie częściej jako sojusznik; stopniowo ten wizerunek przekształcał się w kierunku schematu imperialisty i wroga (White, 1991; Herrmann, Fischerkeller, 1995).

Chociaż ogólne wizerunki międzynarodowych aktorów są generowane na podstawie szerszego kontekstu historycznych i aktualnych doświadczeń, to przecież są one indywidualnie zróżnicowane. Dostępność poznawcza określonego schematu i gotowość do użycia go jako przesłanki do popierania bądź odrzucania pewnych politycznych decyzji, jakie wobec danego państwa podjęli inni polityczni aktorzy (bojkot polityczny, sankcje ekonomiczne czy użycie siły zbrojnej), zależą od rodzaju wiedzy i procesów przetwarzania informacji oraz przekonań, potrzeb i cenionych wartości. Lepiej poinformowani eksperci wypowiadają sądy o polityce jakiegoś państwa czy organizacji raczej na podstawie analogii z innymi wydarzeniami z przeszłości niż odwoływania się do jakiejś ogólnej reguły. Zwykli obywatele, którzy nie mają rozległej wiedzy, są natomiast bardziej skłonni odwoływać się do generalnych reguł i heurystyk (Healy, Hoffman, Beer, Bourne Jr. (2002). Jednak nawet ci pierwsi odwołują się do swoich schematów i ogólnych przekonań, na przykład przeceniają podobieństwo instytucji, wartości i norm państw, które są demokratyczne, bądź które widziane są jako sojusznicze (Weart, 2001), rozmaicie reagują na podobne zachowania różnych państw zależnie od poziomu zaufania, jakim je obdarzają, a ich spostrzeganie konfliktu zależy od nie tylko od poziomu zdolności zintegrowanego myślenia politycznego, ale także od ogólnych przekonań, potrzeb i postaw (Gamson, Modigliani, 1969; Golec, 2002).



Istotnym predyktorem ocen i decyzji, podejmowanych w dziedzinie stosunków międzynarodowych, jest ogólne przekonanie o naturze ludzkiej, o tym, czy ludzie są raczej dobrzy i pomocni, czy źli i egoistyczni i w związku z tym albo można im ufać, albo należy zachować dużą ostrożność i nie ufać (zwłaszcza nieznajomym). Ciemny wizerunek ludzkiej natury jest istotnym składnikiem autorytarnej osobowości (Adorno i in., 1950; Altemeyer, 1988). Wiele badań wykazało, iż autorytarna nieufność silnie koreluje z poparciem zbrojeń i wydatków militarnych oraz rozwiązań siłowych w międzynarodowych sporach (Bartels, 1995; Skarżyńska, Golec, 2006). Poziom zaufania do ludzi pozwala przewidywać odczytywanie zamiarów innych państw, skłonność do podpisywania umów międzynarodowych a nawet poparcie i udział w pokojowych i militarnych akcjach pomocy państwom, zagrożonym katastrofą naturalną lub zewnętrznym atakiem (Brewer, Steenbergen, 2002). Zaufanie „działa” nie tylko jako predyktor postaw i ocen nie tylko osób słabo poinformowanych w sprawach polityki międzynarodowej, ale także istotnie różnicuje oceny i decyzje polityków. Prawidłowość tę wyraźnie dostrzeżono stosunkowo niedawno, dopiero pod koniec lat 80 dwudziestego wieku. Wcześniej, zwłaszcza w okresie zimnej wojny, potoczne opinie oraz oceny polityków w niewielkim stopniu (lub wcale) zależały od uogólnionych opinii na temat natury ludzkiej. Amerykanie oceniali posunięcia na scenie międzynarodowej przede wszystkim na podstawie stosunku danego obiektu międzynarodowego do komunizmu i do Związku Radzieckiego ( Almond, 1960; Hurwitz, Peffley, 1987; Shapiro, 1988; Wittkopf, 1990). Gdy świat przestał być dwubiegunowy, różnice między państwami są mniej jednoznaczne, podziały bardziej ambiwalentne, ogólne przekonania na temat natury ludzkiej stały się ważną podstawą ocen i decyzji dotyczących polityki międzynarodowej. Zaufanie do ludzi jest więc współcześnie używane jako heurystyka przy formowaniu sądów, zwłaszcza gdy o danym aktorze międzynarodowym i jego relacjach z innymi obiektami wiemy niewiele lub gdy informacje są wieloznaczne. Dzieje się tak dlatego, iż zaufanie interpersonalne jest przekonaniem tak abstrakcyjnym i ogólnym, iż pozwala wyprowadzać pozytywne sądy także o przywódcach różnych krajów, wytwarza oczekiwania, że będą oni uczciwi, dotrzymają obietnic, nie chcą wykorzystywać innych państw, itp. Jeżeli tak, to warto z nimi nawiązywać bliższe kontakty, podpisywać umowy, współpracować w różnych dziedzinach, a także pomagać, gdy tego potrzebują. Zgeneralizowana nieufność natomiast osłabia tendencje do międzynarodowych kontaktów, promuje izolacjonizm, trzymanie się z dala od międzynarodowej kooperacji z obawy przed nielojalnością czy wykorzystaniem. Drugim, oprócz ogólności, powodem używania zaufania do ludzi jako heurystyki (schematu) myślenia o polityce międzynarodowej, jest chroniczna dostępność przekonań o naturze ludzkiej. Są one często przywoływane do świadomości, w szerokim kontekście spraw i sytuacji życiowych. Łatwo więc „przychodzą do głowy”, gdy mamy wydać sąd czy podjąć ważną decyzję.

W ostatnich kilku latach trzy płaszczyzny polityki międzynarodowej szczególnie przyciągają uwagę Polaków. Są to: integracja Polski z Unią Europejską i związane z tym nadzieje i oczekiwania , wojna w Iraku (zwłaszcza udział polskiego wojska w „misji stabilizacyjnej”) oraz zagrożenie międzynarodowym terroryzmem. Celem prezentowanym tu badań jest pokazanie, w jaki sposób wizerunek międzynarodowych instytucji oraz zgeneralizowane zaufanie do ludzi wiąże się z postawami Polaków w tych trzech sferach. Sformułowaliśmy następujące przewidywania:

1. Nadzieje związane z akcesja Polski do UE są tym większe, im bardziej:

a/ UE jest spostrzegana jako jednolita (bardziej „bytowa”) organizacja;

b/ UE spostrzegana jest jako sojusznik USA;

c/ respondent ufa międzynarodowym instytucjom;

d/ respondent ufa ludziom (przejawia wyższy poziom zgeneralizowanego zaufania do ludzi).

2. Poparcie dla obecności polskich wojsk w Iraku jest tym większe, im bardziej:

a/ UE spostrzegana jest jako jednolita (bardziej „bytowa”) organizacja;

b/ UE spostrzegana jest jako sojusznik USA;

c/ respondent ufa międzynarodowym instytucjom;

d/ respondent ufa ludziom;

e/ respondent obawia się terroryzmu.

3. Poczucie zagrożenia Polski terroryzmem jest tym większe, im:

a/ UE spostrzegana jest jako mniej jednolita (mniej „bytowa”) organizacja;

b/ respondent mniej ufa międzynarodowym instytucjom;

c/ respondent mniej ufa ludziom.

Opis badania

Metoda


Badanie przeprowadzono metodą ustrukturalizowanego wywiadu na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków (n = 1000). Wywiady realizowane były przez ankieterów agencji IPSOS, w maju 2004 r. (czyli miesiąc po formalnej akcesji Polski do UE). Autorką pytań dotyczących wizerunku międzynarodowych instytucji jest Krystyna Skarżyńska.

Pomiar zmiennych wyjaśnianych


Nadzieje wiązane z akcesją Polski do UE: użyto 8-itemową skalę. Każda pozycja oceniana była od: 5 (zdecydowanie zgadzam się) do 1 (zdecydowanie nie zgadzam się). Skala jest zrównoważona: 4 pozycje skali sformułowano w wersji negatywnej, na przykład: ”Unia Europejska będzie próbowała wykorzystać Polskę” - te były odwracane przy kodowaniu, 4 - w wersji pozytywnej, na przykład:” Po wejściu do Unii Europejskiej bezrobocie w Polsce zmniejszy się”. Skala okazała się rzetelna: alfa Cronbacha wynosi 0,81.

Poparcie dla obecności polskich wojsk w Iraku: badano przy pomocy jednego pytania: „Czy sądzi Pan(i), że obecność polskich wojsk w Iraku jest korzystan dla Polski?”. Respondenci zaznaczali swoją odpowiedź na 5 stopniowej skali (od 5: zdecydowanie korzystna, do 1: zdecydowanie niekorzystna).

Poczucie zagrożenia terroryzmem: mierzono przy pomocy pytania: „Jak ocenia Pan(i) aktualne zagrożenie Polski terroryzmem?”. Odpowiedź zaznaczano na 5 stopniowej skali, od 1: bardzo małe do 5: bardzo duże.

Pomiar zmiennych wyjaśniających


„Bytowość”, czyli jednolitość UE: posłużono się 7-itemową skalą „Europa i Europejczycy”, wzorowaną na narzędziu, użytym w badaniach amerykańskich studentów (Castano, Sacchi, Gries, 2003). Narzędzie to opiera się na zaproponowanej przez Campbella (1958) definicji bytowości, czyli percepcji zbioru jednostek jako całości, składającej się z podobnych elementów, powiązanych ze sobą, stanowiących wyodrębnioną strukturę. Przykładowe pozycje skali: „Europejczycy mają wiele wspólnych cech”, „Europejczycy mają poczucie wspólnego losu”, „UE to realnie działający związek państw”. Skala jest zadowalająco rzetelna: alfa Cronbacha wynosi 0,79.

Wizerunek UE jako sojusznika USA: posłużono się 5-itemową skalą „Europa-USA”, wzorowaną na narzędziu wykorzystanym we wcześniej cytowanych badaniach amerykańskich (Castano i in., 2003). Narzędzie to odwołuje się do definicji wizerunku sojusznika, zaproponowanej przez Bouldinga (1969). Przykładowe pozycje skali: „UE kooperuje z USA”, „UE jest przyjazna wobec USA”, „Cele UE są rozbieżne z celami USA” (pozycja rekodowana). Polska wersja skali okazała się rzetelna: alfa Cronbacha wynosi 0,70.

Zaufanie do międzynarodowych instytucji: trzy-itemowa skala, mierząca zaufanie do Organizacji Narodów Zjednoczonych, NATO (Paktu Atlantyckiego) oraz do Unii Europejskiej. Poziom zaufania do każdej z tych instytucji zaznaczono na 4 punktowej skali: od 4 (mam bardzo duże zaufanie), do 1(nie mam żadnego zaufania). Skala okazała się rzetelna: alfa Cronbacha wynosi 0,84.

Zaufanie do ludzi: posłużono się skróconą wersja skali „Wiara w Ludzi”, autorstwa Hybiak (1999), wielokrotnie stosowaną w różnych badaniach na ogólnopolskich próbach (Baryła, Wojciszke, 2000; Skarżyńska, 2002; 2004). Przykładowe pozycje skali: „Na ogół ludzie życzą innym jak najlepiej”, „W dzisiejszych czasach można liczyć tylko na siebie i tylko sobie ufać” (kodowanie odwrócone), „Ludzie skłonnni są pomagać innym w ich życiowych trudnościach”. Każda pozycja była oceniana od 5(zdecydowanie zgadzam się) do 1(zdecydowanie się nie zgadzam). Skala jest dość rzetelna: alfa Cronbacha wynosi 0,69.

W badaniu kontrolowano zmienne społeczno-demograficzne: płeć, wykształcenie, poziom dochodów oraz miejsce zamieszkania respondentów.

Wyniki


Przed przystąpieniem do analiz regresji, prezentujących związki między interesującymi nas zmiennymi przy kontroli zmiennych demograficznych, sprawdzono siłę prostych korelacji między zmiennymi. Zestawienie wszystkich korelacji przedstawia Tabela 1.
tu Tabela 1. Zestawienie korelacji między zmiennymi
Przede wszystkim okazało się, że trzy nasze zmienne, które chcemy wyjaśnić, są ze sobą powiązane. Nadzieje związane z akcesją silnie dodatnio korelują z poparciem dla pobytu naszych wojsk w Iraku oraz negatywnie (słabo, ale istotnie) z poczuciem zagrożenia terroryzmem. Silniejszymi korelatemi poziomu nadziei jest jednak zaufanie do instytucji międzynarodowych oraz wizerunek UE jako struktury wysoko „bytowej” (jednolitej). Poparcie dla obecności polskich żołnierzy w Iraku jest tym silniejsze, im słabsze poczucie zagrożenia terroryzmem w Polsce. Najsilniej jest jednak związane z zaufaniem do instytucji międzynarodowych i do ludzi.

Struktura nadziei związanych z UE oraz predyktory poziomu nadziei


Poziom nadziei czy braku obaw, związanych z akcesją Polski do UE, jest nieco inny w poszczególnych sferach życia. Najwyższy poziom nadziei wiązany jest z tym, że po akcesji będzie zmniejszać się przepaść gospodarcza między Polską a krajami Europy Zachodniej (średnia 3,40 (w skali od 1 do 5), sd = 1,00 oraz że Polska utrzyma swoją niepodległość (średnia 3,48, sd = 1,12); nieco mniej nadziei mają Polacy na zmniejszenie się bezrobocia (średnia 3,12, sd = 1,12). Najniższe nadzieje dotyczą spadku cen większości produktów (średnia 2,12, sd = 1,02). Przeciętny Polak nie jest jednak przekonany, że Unia Europejska nie będzie próbowała wykorzystać Polski: średnia akceptacja tej tezy wynosi 2,63, przy sd = 1,17.

Ponieważ skala nadziei okazała się zadowalająco rzetelna (alfa = 0,81), zbudowano średni wskaźnik poziomu nadziei i posługiwano się nim w kolejnych analizach. Dla całej próby (n = 966 osób) średni poziom nadziei wynosi 2,95, df = 0,72. Posłużono się modelami regresji wielokrotnej, w których najpierw uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne: wykształcenie, wiek, miejsce zamieszkania i wiek respondentów a następnie wprowadzono zmienne psychologiczne. Pierwszy model regresji okazał się istotny: F dla całego równania wynosi 14,36, df = 4, p < 0,0001. Wyjaśniał jednak tylko 5 % wariancji. Dodanie do zmiennych społeczno-demograficznych uwzględnionych w badaniu zmiennych psychologicznych znacząco zwiększyło procent wyjaśnianej wariancji o 31 %. Drugi model regresji jest istotny: F = 110,36, p < 0,0001 i łącznie wyjaśnia 36 % zmienności poziomu nadziei. Wyniki analiz regresji dla zmiennej: nadzieje wiązane z akcesją Polski do UE przedstawia Tabela 2.


tu Tabela 2. Predyktory poziomu nadziei wiązanych z akcesją Polski do UE
Przeprowadzone analizy regresji pokazują więc, iż przy kontroli zmiennych demograficznych, najsilniejszym predyktorem poziomu nadziei, wiązanych z akcesja Polski do UE jest zaufanie do międzynarodowych instytucji, następnym istotnym predyktorem jest wizerunek UE jako struktury silnie „bytowej” (jednolitej, spójnej organizacji podobnych państw i społeczeństw). Poziom nadziei jest także istotnie pozytywnie związany z wizerunkiem UE jako sojusznika USA oraz z poziomem zgeneralizowanego zaufania do ludzi. Jest on także tym wyższy, im wyższy poziom wykształcenia, młodszy wiek respondentów i większe miasto ; wyższy jest wśród mężczyzn niż wśród kobiet.

Poparcie dla obecności polskich wojsk w Iraku


Średnie poparcie dla obecności polskich wojsk w Iraku wynosi 2,21 (przy sd = 0,86) w skali od 1 do 5, gdzie 2 oznacza opinię, iż jest ona „raczej niekorzystna” a 3 „ani korzystna, ani niekorzystna”. Szukając istotnych predyktorów poziomu poparcia dla naszej obecności w Iraku posłużono się trzema modelami regresji wielokrotnych. Pierwszy, uwzględniający jedynie zmienne społeczno demograficzne, okazał się istotny (F dla całego równania wynosi 11,31, p < 0,0001), ale wyjaśniał tylko 4 % zmienności ocen poparcia. Istotny przyrost wyjaśnianej wariancji (delta R-kwadrat = 0,02, p < 0,0001) uzyskaliśmy w modelu drugim, wprowadzając do równania poczucie zagrożenia terroryzmem. Drugi model wyjaśniał łącznie 6% zmienności (F dla całego równania wynosiła 12,37, p < 0,0001). W trzecim modelu - po wprowadzeniu zaufania, zmiennych związanych z wizerunkiem UE i poziomu nadziei - obok zmiennych uwzględnionych w poprzednich modelach - uzyskano przyrost wyjaśnianej wariancji o 18 % (p < 0,0001). Trzeci model łącznie wyjaśnia więc 24 % zmienności poparcia dla obecności polskich wojsk w Iraku (F dla całego równania wynosi 21,27; p < 0,0001). Wyniki tego równania przedstawia Tabela 3 (model 3).
tu Tabela 3. Predyktory poziomu poparcia dla obecności polskiego wojska w Iraku. Wyniki analiz regresji wielokrotnych
Najsilniejszym predyktorem poziomu tego poparcia okazało się zaufanie do międzynarodowych instytucji, następnie poziom nadziei wiązanych z akcesją Polski do UE, wizerunek UE jako sojusznika USA oraz zgeneralizowane zaufanie do ludzi. Ponadto istotnym predyktorem poparcia jest poziom spostrzeganego zagrożenia Polski terroryzmem (im wyższy, tym mniejsze poparcie dla naszej obecności w Iraku) oraz płeć (kobiety słabiej popierają tę obecność niż mężczyźni).

Poczucie zagrożenia terroryzmem w Polsce


Średnia ocena spostrzeganego zagrożenia terroryzmem wynosi 2,63 (przy df = 0,79) w czterostopniowej skali (gdzie 2 oznacza zagrożenie „raczej małe” a 3 „raczej duże”). Gdy w modelu regresji wielokrotnych uwzględniono jedynie zmienne społeczno-demograficzne, wyjaśniono 4 % zmienności, a istotnymi predyktorami okazały się miejsce zamieszkania i płeć respondenta (F dla całego równania 5,29; p < 0,0001). Wprowadzenie zmiennych percepcyjnych (model 2) dało istotny przyrost wyjaśnionej wariancji do 22 procent (F = 12,98, p < 0,0001). Wyniki analiz regresji wielokrotnych dla zmiennej: poczucie zagrożenia terroryzmem w Polsce, przedstawia Tabela 4.
tu Tabela 4. Predyktory poczucia zagrożenia terroryzmem w Polsce.

Wyniki analiz regresji wielokrotnych


Okazuje się, że poczucie zagrożenia terroryzmem w Polsce jest tym większe, im w większym mieście żyje respondent, im mniejsze nadzieje wiąże z Unią Europejską, im mniej korzyści widzi w obecności polskich wojsk w Iraku. Kobiety mają wyższe poczucie zagrożenia niż mężczyźni.

Dyskusja

Zgodnie z przewidywaniami, dwie charakterystyki wizerunku ważnego obiektu międzynarodowego - Unii Europejskiej (do której w momencie badania właśnie formalnie weszliśmy): jej jednolitość („stopień spostrzeganej „bytowości”) oraz bycie sojusznikiem USA (innego ważnego dla Polaków obiektu) istotnie wyznaczają poziom nadziei wiązanych z akcesją Polski do UE. Poparcie dla obecności naszych wojsk w Iraku istotnie wiąże się tylko z jednym z elementów wizerunku UE - ze spostrzeganiem UE jako sojusznika USA, natomiast poziom spostrzeganego zagrożenia Polski terroryzmem nie wiąże się istotnie z żadnym z tych elementów wizerunku Unii. Polacy tym więcej nadziei wiążą z akcesją do Unii Europejskiej, im bardziej widzą tę międzynarodową organizację jako strukturę bardziej jednolitą („bytową” w sensie nadanym temu pojęciu przez Campbella, 1958) oraz im bardziej spostrzegają kooperatywność UE i Stanów Zjednoczonych Ameryki (czyli widzą wspólne cele tych organizacji i wzajemne traktowanie jako sojuszników o podobnej sile (czy potencjale , por. Herrmann, Fischerkeller, 1995). Oba te elementy wizerunku Unii Europejskiej można traktować jako subiektywne wskaźniki siły czy międzynarodowej pozycji tej struktury. UE spostrzegana jako organizacja państw i społeczeństw o dość podobnych doświadczeniach historycznych, mających wiele wspólnych cech i poczucie wzajemnych więzi - jak każda wysoko „bytowa” struktura daje jej członkom poczucie realnej siły i bezpieczeństwa. Ludzie czują się bardziej bezpieczni, jeżeli wierzą, iż są członkami jednolitej grupy, niż gdy uważają, że ich grupa ma niską „bytowość” (członkowie są bardzo różni, jest między nimi mało kontaktów, nie ma wyraźnych granic przynależności). Dzieje się tak nawet wtedy, gdy członkostwo w jakiejś grupie jest tylko doraźne i stanowi efekt manipulacji eksperymentalnej (Yzerbyt, Castano, Leyens, Paladino, 2000; Sacci, Castano, 2002). Podobieństwo między egzemplarzami jakiegoś zbioru i bliskość każdego z nich do prototypowego członka, uznawana jest za wskaźnik psychologicznej realności grupy i jej żywotności, aktywności (Brewer, Harasty, 1996; Brewer, Weber, Carini, 1995). Inne nasze badanie, przeprowadzone nieco wcześniej (w miesiącu poprzedzającym formalną akcesję Polski do struktur UE) wśród warszawskich studentów, również wykazało istotny związek percepcji bytowości UE z poziomem nadziei, wiązanych z Unią (Skarżyńska, Safron, Wiśniewska-Juszczak, 2006).

Spostrzeganie Unii Europejskiej jako organizacji przyjaznej i kooperującej ze Stanami Zjednoczonymi, jest silnie związane z wyższym poziomem nadziei nie tylko dlatego, że wzmacnia poczucie bezpieczeństwa członków UE, ale także z tego powodu, iż pozwala Polakom zachować równowagę poznawczą (Heider, 1958). W publicznym dyskursie poprzedzającym referendum akcesyjne a potem - formalne wejście do unijnych struktur - wielokrotnie porównywano korzyści, jakie Polska może odnieść z integracji europejskiej, z ewentualnymi zyskami płynącymi z bliższych związków z USA (kraju, do którego przed długie lata mieliśmy wiele sympatii). Tymczasem Polacy chcieliby widzieć Zachód jako całość, widzieć raczej podobieństwo niż przepaść między USA a UE (Skarżyńska, 2004; Zagrodzka, 2005). Wizerunek Unii Europejskiej jako sojusznika USA, spostrzeganie obu tych wielkich organizacji jako pozostających w przyjaźni - redukuje niepokój wynikający z konieczności dokonywania wyboru między dwoma atrakcyjnymi, ważnymi obiektami w międzynarodowej polityce. Tak więc pozytywne oczekiwania (nadzieje) wiązane z akcesją do Unii Europejskiej rosną, gdy nie widzimy konfliktu interesów między Unią (strukturą do której już należymy) a USA (krajem, który lubimy). Prawidłowość tę wykazano także we wcześniej cytowanym innym polskim badaniu nad predyktorami nadziei, wiązanych z UE (Skarżyńska i in, 2006).

Poziom nadziei wiązanych z uczestnictwem Polski w strukturach UE jest także istotnie wyjaśniany zaufaniem do międzynarodowych instytucji i zgeneralizowanym poziomem zaufania do ludzi. Jest to kolejny dowód na to, że przekonania na temat świata społecznego są ze sobą powiązane, a zaufanie społeczne pełni kluczową rolę w międzynarodowej percepcji (por. Bartels, 1995, Brewer, Steenbergen, 2002). Zaufanie do ludzi i międzynarodowych instytucji pozwala wierzyć, że struktury Unii Europejskiej, jej władze i urzędnicy nie będą próbować wykorzystywać Polski, a raczej ułatwią nam rozwój. Wyższe zaufanie społeczne wiąże się więc z tendencją do międzynarodowej kooperacji, a osłabia tendencje izolacjonistyczne. Dlatego stwierdziliśmy silny związek między zaufaniem do ludzi oraz do międzynarodowych instytucji a poparciem obecności polskich wojsk w Iraku. Przekonanie o tym, że ludziom i instytucjom można ufać wiąże się bowiem z akceptacją wsparcia (także militarnego) sojusznika, jakim dla Polski jest USA. Dzieje się tak także wtedy, gdy z Unią Europejską (a więc strukturą w której już uczestniczymy) wiążemy więcej nadziei oraz gdy widziana jest jako wyraźny sojusznik USA. Skoro członkostwo w UE jest dla nas korzystne gospodarczo i kulturowo, a Unia jest sojusznikiem USA, to przynależność do Unii pozostaje w konsonansie poznawczym z przekonaniem o wsparciu sojusznika, czyli akceptacji pobytu wojsk polskich w Iraku. Inaczej niż przewidywaliśmy, stosunek do obecności naszego wojska w Iraku jest tym bardziej negatywny, im wyższe jest spostrzegane zagrożenie Polski terroryzmem. Można powiedzieć, iż Polacy nie wierzą, iż interwencja wojskowa w Iraku zmniejszy zagrożenie terroryzmem. Raczej sądzą, że zwiększa ona zagrożenie Polski terroryzmem. Na wynik ten można także spojrzeć, jako na wyraz ogólnie negatywnej postawy wobec rozwiązań siłowych w stosunkach międzynarodowych. I tak osoby, które są świadome zagrożeń wynikających z metod, jakimi posługuje się światowy terroryzm i przeciwstawiają się im, w podobny sposób, a mianowicie jako przejaw przemocy, spostrzegają ingerencję w konflikt w Iraku. W takim przypadku można się spodziewać występowania negatywnej postawy zarówno wobec obecności w Iraku wojsk polskich, jak i innych krajów.

Można powiedzieć, że te przekonania jednostki, które chronią ją przed lękiem (zaufanie społeczne, nadzieje związane z wejściem do UE, opinia o kooperatywności UE i USA i niska ocena zagrożenia Polski terroryzmem) - sprzyjają akceptacji obecności polskich wojsk w Iraku. Wynik ten zgodny jest z danymi, uzyskanymi w próbie uczniów szkół średnich. Postawa młodych Polaków wobec wojny w Iraku jest istotnie związana z poziomem lęku jako cechy: im wyższy lęk, tym bardziej pesymistyczne przewidywania wobec tej wojny i niższa akceptacja naszego w niej udziału (Klebaniuk, 2005).

Zagrożenie Polski terroryzmem wydaje się tym silniejsze, im mniejsze nadzieje wiążemy z członkostwem w UE. Niski poziom nadziei - jak to wcześniej wykazaliśmy - jest silnie związany z przekonaniem o słabej bytowości Unii oraz słabej kooperatywności UE i USA a także niskim zaufaniem do międzynarodowych instytucji oraz do innych ludzi. Można więc powiedzieć, że zarówno wizerunek Unii Europejskiej jako organizacji słabo wyodrębnionej, niespójnej, niejednolitej - a więc słabej (Lickel i in., 2000) i nie będącej sojusznikiem USA, jak i przekonanie, że świat ludzi i instytucji międzynarodowych jest nam wrogi, że nie można nikomu ufać - prowadzi do wzrostu poczucia zagrożenia terroryzmem.

Widzimy więc, że przekonania na temat międzynarodowych relacji są ze sobą powiązane, stanowią mentalną mapę świata, która służy jako przewodnik przy ocenie poszczególnych wydarzeń międzynarodowych. Poszczególne elementy owej mapy uzależnione są od pewnych zmiennych społeczno-demograficznych. I tak, bardziej pozytywne oczekiwania wobec Unii Europejskiej są wśród osób wyżej wykształconych, młodszych i mieszkających w większym mieście. Lepsze społeczne położenie sprzyja dostrzeganiu wielu pozytywnych stron integracji europejskiej, tak jakby większy kapitał społeczny i kulturowy stwarzał nadzieje na lepsze wykorzystanie szans, płynących z integracji. Brak akceptacji dla obecności naszych wojsk w Iraku oraz poczucie zagrożenia Polski terroryzmem są istotnie większe wśród kobiet niż wśród mężczyzn, co tłumaczymy przede wszystkim bardziej pacyfistycznymi postawami kobiet. Poczucie zagrożenia terroryzmem jest także istotnie wyższe wśród mieszkańców dużych miast niż małych miejscowości, co jest zrozumiałe w świetle dotychczasowych doświadczeń aktów terroru w wielkich aglomeracjach.

Na koniec wróćmy do psychologicznych predyktorów nadziei w relacjach międzynarodowych, czyli pozytywnego wizerunku międzynarodowych obiektów oraz zaufania społecznego. Zobaczmy, jaki jest poziom tych zmiennych w polskim społeczeństwie. Zaufanie do instytucji międzynarodowych i do ludzi jest niskie, ponad 45 % sądzi, że Unia Europejska nas wykorzysta, 60 % Polaków nie dostrzega wspólnoty doświadczeń społeczeństw Unii Europejskiej. Wszystkie te czynniki nie sprzyjają naszym dobrym relacjom wewnątrz Unii. Nieufność i podejrzliwość polskich polityków daje o sobie znać w aktualnych relacjach międzynarodowej i jak dotąd wydaje się mieć poparcie społeczne. Takie przekonania i postawy prowadzić będą do niechęci wobec Polski i do stopniowej izolacji naszego kraju na arenie międzynarodowej.




Literatura cytowana


Adorno, T., Frenkel-Brunswick, E., Levinson, D., Sanford, R. (1950). The authoritarian personality. New York: Harper.

Alexander, M.G., Lewin, S., Henry, P. (2005). Image theory, social identity, and social dominance: Structural characteristics and individual motives underlying international images. Political Psychology, 26, 1, 27-46.

Almond, G. (1960). The American people and foreign policy. New York: Praeger.

Altemeyer, B. (1988). Enemies of freedom: Understanding of right-wing authoritarianism. San Francisco: Jossey-Bass.

Bartels, L. (1995). The American public”s defense spending preferences in the post-Cold War era. Public Opinion Quarterly, 58, 479-508.

Baryła, W., Wojciszke, B. (Struktura i korelaty poczucia krzywdy Polaków w roku 1994 i 1998. Czasopismo Psychologiczne, 6, 267-276.

Beck, A.T. (2002). Prisoners of hate. Behavioral Research and Therapy, 40, 209-216.

Boulding, K. (1969). National images and international systems. W: J.N.Resenau (red.), International politics and foreign policy (s. 422-431). New York” Free Press.

Brewer, M.B., Harasty, A. (1996). Seeing groups as entities: The role of perceiver motivation. W: E. Sorrentino, E.T. Higgins (red.), Handbook of Motivation and Cognition, t. 13 (s. 347-370). New York: Guilford.

Brewer, M.M., Steenbergen, M. (2002). All against all: How beliefs about human nature shape foreign policy opinions. Political Psychology, 23, 1, 14-25.

Campbell, D. (1958). Common fate, similarity, and other indices of the status of aggregates of person as social entities. Behavioral Science, 3, 14-25.

Castano, E., Sacchi, S., Gries, P. (2003). The perception of Other in international relations: Evidence for the polarization effect of entitativity. Political Psychology, 24, 3, 449-468.

Cottam, R. (1977). Foreign policy motivation: A general theoryand a case study. Pittsburgh: University of Pittsburgh Press.

Fukuyama, F. (2003). Kapitał społeczny (t³. S. Dymczyk). W: L. Harrison, S. Huntington (red.), Kultura ma znaczenie (s.169-187). Poznań: Zysk i S-ka.

Gamson, W., Modigliani, A. (1969). Knowledge and foreign policy opinion: Some models for consideration. W: J. Mueller (red.), Approaches to measurement in international relations (s. 55-67). New York: Appleton-Century- Crofts.

Gilovich, T. (1981). Seeing the past in the present: The effects of associations to familiar events on judgments and decisions. Journal of Personality and Social Psychology, 40, 797-808.

Golec, A. (2002). Konflikt polityczny: myślenie i emocje. Warszawa: Wydawnictwo „Dialog”.

Hagendoorn, L. (1995). Intergroup biases in multiple group systems: The perception of ethnic hierarchies. European Review of Social Psychology, 6, 109-228.

Healy, A., Hoffman, J., Beer, F., Bourne Jr., L. (2002). Terrorists and Democrats: Individual reactions to international attacks. Political Psychology, 3, 439-468.

Heider, F. (1958). The psychology of interpersonal relations. New York: Wiley.

Herrmann, R. (1985). Perception and behavior in Soviet foreign policy. Pittsburgh: University of Pittsburgh Press.

Herrmann, R., Fischerkeller, M. (1995). Beyong the image and spirit model: Cognitive-strategic research after the cold war. International Organization, 49, 415-450.

Herrmann, R., Tetlock, P., Visser, P. (1999). Mass public decisions to go to war: A cognitive-interactionist framework. American Political Science Review, 93, 415-450.

Herrmann, R., Voss, J., Schooler, T., Ciarrochi, J. (1997). Images in international relations: An experimental test of cognitive schemata. International Studies Quarterly, 41, 403-433.

Hurwitz, J., Peffley, M. (1987). How are foreign policy attitudes structures? A hierarchical model. American Political Science Review, 81, 1099-1120.

Hybiak, D. (1999). Samoocena i wiara w człowieka a zadowolenie z życia. Nie opublikowana praca magisterska. Instytut Psychologii UG. Gdańsk.

Klebaniuk, J. (2005). Wyznaczniki postrzegania wojny w Iraku przez uczniów szkół średnich: źródła informacji, emocje, przekonania polityczne. W: U. Jakubowska, K. Skarzyńska (red.), Demokracja w Polsce. Doświadczanie zmian (s.184-196). Warszawa: Academica.

Lickel, B., Hamilton, D., Wieczorkowska, G., Lewis, A., Sherman, S., Uhles, A. (2000). Varieties of groups and the perception of group entitativity. Journal of Personality and Social Psychology, 67, 173-185.

Phalet, K., Poppe, E. (1997). Competence and morality dimensions of national and ethnic stereotypes: A study of six Eastern-European countries. European Journal of Social Psychology, 27, 703-723.

Pickett, C. (2001). The effects of entitativity beliefs on implicit comparison between group members. Personality and Social Psychology Bulletin, 27, 33-48.

Pratkanis, A., Aronson, E. (2003). Wiek propagandy. Warszawa: PWN.

Sacchi, S., Castano, E. (2002). Entitative is beautiful. The importance of perceiving the ingroup as a real entity. Referat na General Meeting of European Association of Experimental Psychology, San Sebastian.

Skarżyńska, K. (2002). Zaufanie, więzi społeczne i poczucie skuteczności aq życie w demokracji. Kolokwia Psychologiczne, 10, 197-212.

Skarżyńska, K. (2004). Między Unią a Ameryką. Gazeta Wyborcza, 3 sierpień, 15.

Skarżyńska, K., Golec de Zavala, A. (2006). Attitudes toward European integration and nationalism and patriotism. W: A. Golec de Zavala, K. Skarżyńska (red.), Understanding social change: Political psychology in Poland. NOVA.

Skarżyńska, K., Safron, M., Wiśniewska-Juszczak, D. (2006). Nadzieja w jedności? Spostrzeganie Unii Europejskiej i relacji UE – Stany Zjednoczone Ameryki, a oczekiwania Polaków związane z procesem integracji. Studia Psychologiczne, 3, 65-76.

Sniderman, P., Brody,R., Tetlock, Ph. (1994). Reasoning and choice. Explorations in political psychology. Cambridge: Cambridge University Press.

Tversky, A., Kahneman, D. (1974). Judgment under uncertainty: Heuristics and biases. Science, 185, 1124-1231.

Voss, J. (1998). On the representation of problems: An information-processing approach to foreign policy desision making. W: D. Sylvan, J. Woss (red.), Problem representation in political decision making (s. 8-26). Cambridge: Cambridge University Press.

Voss, J., Dorsey, E. (1992). Perception and international relations: An overview. W: E. Singer, V. Hudson (red.), Political psychology and foreign policy (s. 3-30). Boulder: Westview.

Voss, J., Kennet, J., Wiley, J., Schooler, T. (1992). Experts at debate: The use of metaphor in the U.S. Senate debate on the Gulf crisis. Metaphor and Symbolic Activity, 7, 197-214.

Weart, S. (2001). Remarks on the anciet evidence for democratic peace. Journal of Peace Research, 38, 609-613.

Welbourne, J. (1999). The impact of perceived entitativity on inconsistency resolution for groups and individuals. Journal of Experimental Social Psychology, 35, 481-508.

White, R. (1991). Enemy images in the United Nations-Iraq and East-West conflicts. W: R. Rieber (red.), The psychology of war and peace: The iamge of the enemy (s. 59-70). New York: Plenum Press.

Wittkopf, E. (1990). Faces of internationalism: Public opinion and American foreign policy. Durham: Duke University Press.

Yzerbyt, V., Castano, E., Leyens, J.P., Paladino, M. (2000). The primacy of the ingroup: The interplay of entitativity and identification. European Review of Social Psychology, 11, 257-295.

Zagrodzka, D. (2005). Polacy między Europą a Ameryką. Gazeta Wyborcza, 186, 23.

Nota autorska

Krystyna Skarżyńska: krystyna@psychpan.waw.pl


Krzysztof Chmielewski: Krzysztof.Chmielewski@Ipsos.pl

Social perception of international relations.

The cognitive predictors of laymen’ attitudes towards international events

Krystyna Skarżyńska

Warsaw School of Social Psychology

Institute of Psychology, Polish Academy of Sciences


Krzysztof Chmielewski

Institute of Psychology, Polish Academy of Sciences

Abstract

In an international relations context the images and social beliefs held by the actors affect their expectations about the other’s behavior and attitudes towards own actions in that sphere (Boulding, 1969; Herrmann et al., 1997; Castano et al., 2003). This paper presents the role of some cognitive predictors: 1/ the level of perceived entitativity of EU, 2/perception the UE and USA relationships on the enemy-ally dimesion, 3/the level of generalized trust in people, and 4/the level of trust in international institutions (UN, NATO, EU) - in forming of positive expectations about Poland’s accession to the UE, attitudes towards presence of Polish troops in Iraq, and fears of terrorism.

The analyses are based on data obtained from guided personal interviews run on representative random sample of Poles (15-70 years old), n = 1000. The interviews were the part of larger survey „Omnibus”, conducted by Ipsos in May 2004. The results of multiple regression analyses showed that Poles expectations about Poland’s accession to the UE are more positive (the level of hope is bigger), when perceived entitativity of the EU, perceived cooperativeness between the EU and USA, generalized trust in people and trust in international institutions are higher. The same cognitive variables are significantly associated with the level of support of Polish troops in Iraq. The reversed pattern of relations was found between these cognitive variables and the level of fears of terrorism.
Key words:

entitativity, UE-USA relationship, trust in people, trust in international institutions,



TABELE
Tabela 1. Zestawienie korelacji między zmiennymi

Zmienne

Nadzieje wobec UE

Akceptacja wojska Pol. w Iraku

Zagroże-nie terroryzmem

Zaufanie do instytucji

Byto-wość UE

Relacje UE - USA

Zaufanie interper-sonalne

Nadzieje wobec UE

1



















Akceptacja wojska Pol. w Iraku

0,36


1
















Zagroże-nie terroryzmem

-0,15


-0,15

1














Zaufanie do instytucji

0,47

0,30

-0,06

1











Byto-wość UE

0,46

0,20

-0,04

0,31

1







Relacje UE - USA

0,28

0,24

-0,02

0,17

0,32

1




Zaufanie interper-sonalne

0,20

0,30

-0,04

0,16

0,04

0,08


1

Tabela 2. Predyktory poziomu nadziei wiązanych z akcesją Polski do UE

Wyniki analiz regresji wielokrotnych


Predyktor

Beta

t

P<

Wykształcenie

0,16

5,04

0,0001

Wiek

-0,12

-3,67

0,0001

Miejsce zamieszkania

0,07

2,25

0,0200

Zaufanie do instytucji

0,35

11,63

0,0001

Bytowość UE

0,29

9,16

0,0001

UE sojusznik USA

0,13

4,05

0,0001

Zaufanie do ludzi

0,11

3,75

0,0001

Tabela 3. Predyktory poziomu poparcia dla obecności polskiego wojska w Iraku. Wyniki analiz regresji wielokrotnych





Predyktor

Beta

t

P<

Zaufanie do instytucji

0,16

3,88

0,0001

Nadzieje wiązane z UE

0,13

2,67

0,0010

UE sojusznik USA

0,12

3,40

0,0010

Płeć

-0,12

- 3,69

0,0001

Zaufanie do ludzi

0,11

2,29

0.0010

Zagrożenie terroryzmem

- 0,10

- 2,97

0,0010

Tabela 4. Predyktory poczucia zagrożenia terroryzmem w Polsce.



Wyniki analiz regresji wielokrotnych



Predyktor

Beta

t

P<

Miejsce zamieszkania


0,16

16,68

0,001

Nadzieje związane z UE

-0,12

- 3,12

0,002

Poparcie dla wojsk w Iraku

-0,11

- 2,83

0,005

Płeć

0,09

2,57

0,010


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość