Strona główna

Praca magisterska


Pobieranie 390.79 Kb.
Strona9/15
Data18.06.2016
Rozmiar390.79 Kb.
1   ...   5   6   7   8   9   10   11   12   ...   15

Hiobowe wieści to nasza specjalność – słów kilka o świńskiej grypie w portalach onet.pl i wp.pl

Użycie formy hiobowe wieści mieści się z zakresu religii chrześcijańskiej, która oznacza wiadomości smutne, tragiczne, fatalne i niespodziewane. Są one wiec odpowiednia metaforą, dla relacji, w której brały miały dwa najbardziej popularne polskie portale internetowe – onet.pl oraz wp.pl. Mowa o relacji na temat epidemii „świńskiej grypy wydarzenie to, podobnie jak wojna w Sri Lance, co należy zaznaczyć nie ma jeszcze właściwego zakończenia, gdyż każdego dnia dochodzą nowe wieści o rozwoju tego niebezpiecznego szczepu wirusa. Przedstawienie takich wydarzeń wydaje się niezbędne. W czasie, gdy mówimy tyle o swobodzie i wolności, nie zdajemy sobie sprawy z negatywnych zjawisk globalizacji. Według M., Mcluhana żyjemy w jednej globalnej wiosce111, w której informacja z jednego kontynentu przedostaje się w ułamku sekundy na drugi. Problemy jednego kraju odczuwają inne kraje. Pomijając już perturbacje finansowe, której obecnie jesteśmy naocznymi świadkami, doszedł obecnie nowy problem. Zwykły człowiek, korzystający z dobrodziejstw nowoczesnych mediów jest bombardowany sensacyjnymi wydarzeniami. W pewnym momencie, gdy dowiaduję się o wybuchu epidemii zabójczej dla ludzkiego organizmu grypy zaczyna się naturalnie bać. Nic by w tym nie było nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że medialne show musi trwać, w nieskończoność, także w sytuacji, gdy chodzi o ludzkie życie. Wolności i swobodzie człowieka w dobie komunikacji masowej nie pozostaje już nic innego jak tylko się zastrzelić.112

Słownik Kopalińskiego określa epidemię jako „masowe szerzenie się (wybuch) określonej choroby, zwłaszcza zakaźnej, lub jakichkolwiek ujemnych, szkodliwych zjawisk w zbiorowisku ludzkim na określonym obszarze”.

Najbardziej zapamiętana epidemią, w przeszłości była wywołana przez dżumę. Kataklizm, który dotknął XIV wieczną Europę, a także Bliski i Daleki Wschód, był nieporównywalny z żadnym wcześniejszym i późniejszym, tak pod względem skali spustoszeń jak i oddźwięku społeczno-kulturowego. Prawdopodobnie zaraza wykluła się w Azji Środkowej, nad Bajkałem. Stamtąd, dzięki karawanom handlowym i wojsku tatarskiemu dotarła do Kaffy (obecnie Teodozji) nad Morzem Czarnym gdzie dotknęła Genueńczyków. Handel morski rozniósł wkrótce chorobę po wszystkich większych portach Morza Śródziemnego. Według ostrożnych szacunków, w ciągu kilku lat (1347-1350) Europa straciła jedną trzecią mieszkańców, a w niektórych, gęsto zaludnionych regionach, śmiertelność sięgać mogła nawet do 50-80% ludności. Swą nazwę czarna śmierć (mors nigra a także pestis, pestilentia, pestis bubonica) zawdzięczała czarno podbarwionym plamom na skórze chorych, oraz czarnym, guzom powiększonych węzłów chłonnych. Był to typowy objaw dymienicznej, gruczołowej odmiany dżumy, która jako jedyna, gdy guzy pękły, dawała nikłą szanse na przeżycie. Dwie inne odmiany: płucna i posocznicowa, nie dawały nawet cienia nadziei, zabijając w ciągu kilku dni lub nawet godzin. Nie znając przyczyn ani sposobów zapobiegania „morowemu powietrzu” ludzie uciekali w popłochu z zarażonych okolic, roznosząc plagę jeszcze bardziej. Nawroty choroby nękały Europę aż do XVIII wieku, nie będąc już jednak, tak katastrofalne. Światowe media, będąc już wyczulone na problemy epidemiologiczne po SARS, z wielkim przejęciem zareagowały na doniesienia o nowym wirusie. Choć wirus ptasiej grypy dał o sobie znać już w 1997 roku w Hongkongu, zarażając 18 osób i zabijając 6 z nich, to największą uwagę zwróciły przypadki z 2003, 2004 i 2006 roku, gdyż dotknęły kraje Europejskie. Ptasia grypa występowała od bardzo dawna wśród wszystkich ptasich gatunków, w warunkach masowej hodowli zdołała jednak zarazić także człowieka i wywoływać śmiertelne powikłania w obrębie układu oddechowego. Gdy okazało się, że szczep H5N1 może zarażać ludzi w Europie i Azji wybito setki milionów sztuk drobiu hodowlanego, u których wykryto, bądź podejrzewano nosicielstwo. Do końca października 2005 roku z powodu wirusa H5N1 zmarło jedynie 67 osób na całym świecie, a więc zagrożenie pandemią113 okazało się niewielkie.Jednak środki masowego przekazu, uważając to za dobry materiał dziennikarski, jeszcze przez kilka tygodni powracały do tematu, racząc społeczeństwo kolejnym szczegółami na temat ptasiej grypy.

Obecnie, dobitnym przykładem słuszności tego twierdzenia znajdziemy w relacjach mass mediów na temat świńskiej grypy, która później, gdy badania nad nią stały się zaawansowane nazwaną gryp A/H1N1 (Co niektóre media, aby przekaz był bardzie zrozumiały dla odbiorcy, nie zrezygnowały z przydomka „świńska”- K.K). Grupa Wirtualna Polska, do której należy portal internetowy „wp.Pl” pierwszą informacje na temat grypy przedstawia już 21.4.2009 newsem „Dwoje dzieci w USA zaraziło się nowym rodzajem grypy114. Okres, gdy jeszcze nowy szczep wirusa, nie stał się wydarzeniem nadzwyczajnym charakteryzuje się brakiem konkretnego nazewnictwa. Grypa nie ma jeszcze swojej nazwy, nie wiadomo nawet jak przenosi się na człowieka. Nazywana jest „nowym rodzajem wirusa grypy” a wp.pl uspokaja nawet, że „nic nie świadczy o tym, aby wirus był rozpowszechniony.”115

Grupa Onet.Pl jeden z najliczniej odwiedzanych serwisów informacyjnych jest częścią holdingu ITI, do którego także nalezą stacje telewizyjne,:TVN, TVN24, TVN TURBO itp. Za dzień „zero” uważam datę 24.4.2009, gdy w godzinach porannych ukazał się news „Grypa zebrała śmiertelne żniwo w Meksyku116. Z newsa dowiadujemy się, że „W ostatnich tygodniach na grypę zmarło w Meksyku około 20 osób - wynika z danych meksykańskiego resortu zdrowia. W związku z epidemią władze podjęły szereg środków prewencyjnych w centrum kraju, gdzie zanotowano najwięcej przypadków zachorowań”117. Chociaż znajdziemy informacje, że nowy szczep jest połączeniem świńskiej, ptasiej i ludzkiej grypy to komunikat uspokajająca stwierdza, „Co roku grypa zabija na świecie 250-500 tysięcy ludzi.”

Faza rozwoju sensacji jest jeszcze w powijakach. Wyważone i z tonowane wypowiedzi nie świadczą o nadzwyczajnym zainteresowaniu mediów – ot grypa jak każda inna. Przekaz nie jest emocjonalny, nie zawiera też treści mogących przestraszyć Internaute.

Przełom następuje wieczorem tego samego dnia. Wirtualna Polska alarmuje „Zmutowany wirus grypy zabił 60 osób118(Na zdjęciu człowiek w białym kitlu i masce). Onet.pl nie pozostaje w tyle „Nieznany szczep grypy zabił 60 osób - stan gotowości w USA”119(ilustracją do newsa jest świnia). Pojawia się poważne zagrożenie, ponieważ okazuje się,że nie zmarło jak to określają na „zmutowany” szczep grypy dwadzieścia a sześćdziesiąt osób. To duża różnica, w porównaniu z tym, o czym informowano jeszcze rano. Onet.pl przytacza ku przestrodze, co może spowodować nowy szczep grypy Światowa Organizacja Zdrowia definiuje świńską grypę jako potencjalne źródło pandemii ludzkiej grypy. Pandemie pojawiają się z reguły, co 20 lat. Wirus doczekał się już swojego wyjątkowego przydomka. Na całym świecie, świńska grypa staje się hitem medialnym. Nie ma chwili, aby nie natknąć się na wzmiankę o niej, zaczynając od prasy codziennej, poprzez radio, telewizje i Internet.

Następny dzień przynosi kolejną sensacje. Wirus rozprzestrzenia się, docierając do USA. Jak poinformował Onet.pl Zmutowany szczep grypy dotarł do USA - tego się obawialiśmy120 A teraz uważnie prześledźmy, ten news. Okazuje się, że pojawił się w nim ekspert. Jego wiadomość brzmiała: W Meksyku, w wyniku zachorowań na nieznany rodzaj grypy, zmarło już 68 osób. Następnie władze Stanów Zjednoczonych, poinformowały, że tym samym wirusem grypy zostało zarażonych siedmiu obywateli USA. - Obawialiśmy się powstania takiego zmutowanego szczepu - powiedział w TVN 24 immunolog Paweł Grzesiowski.

Autorytet w danej sprawie ma wzmocnić przekaz, oraz go uwiarygodnić. Ekspert niestety, prawdopodobnie nie wiedział, że już 21.4.2009 roku informowano o przypadkach nowego szczepu grypy. Zaczyna się powoli szerzyć chaos informacyjny, dezinformacja, która zawsze towarzyszy symptomom paniki. Z jednej strony natłok informacji ogłupia odbiorcę, z drugiej przekonuję go do tego, że dzieje się „coś niedobrego i niespotykanego”. W dodatku w trakcie czytania napotkamy się na taki oto odnośnik do reportażu wideo o znamiennym tytule „Wybuch epidemii to kwestia czasu" - zobacz materiał TV”121

Przedstawiony powyżej krótki urywek z materiałów prasowych portali onet.pl i wp.pl miał na celu udowodnienie jak potężny wpływ na nas mają media. Zaskakujący rozwój wydarzeń, groźba strasznej epidemii działa na świadomość społeczeństwa. Obecny stan rozwoju grypy A H1/N1 na świecie napawa optymizmem. Wirus ma nadzwyczaj łagodniejszy charakter niż sądzono na początku. Choć ilość zarażeń dochodzi już do 10.000 to jednak zgonów jest niewiele, tak jak przy zwykłych powikłaniach grypowych. Z tego też powodu, media przestały interesować się tak bardzo „świńską grypą”, wracając do codziennych, często kuriozalnych informacji.

Można sądzić, że wpływ taki istnieje, czego przykładem jest wojna Ruandzie czy opisana powyżej panika wywołana „świńską grypą”. Trzeba śmiało stwierdzić, że tej wspaniałej Smithowskiej wolności jest obecnie w dobie komunikacji masowej, co raz mniej. Fakt, że nie obserwuję nas wyimaginowana „policja myśli” zapożyczona wprost z G. Orwella, za pośrednictwem przekazów masowych, nie oznacza to dla nas nieograniczonej swobody. Żyjemy w dobie komunikacji masowej, która stymuluje różnego rodzaju rozrywki, bez których nie możemy się już obejść. Współczesne twory kultury masowej potwierdzają te założenie.

1   ...   5   6   7   8   9   10   11   12   ...   15


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość