Strona główna

Projekt Nim, reż. James Marsh, Wielka Brytania 2011 opracowała: Karolina Sulej Dokumentacja czy interpretacja?


Pobieranie 19.06 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar19.06 Kb.
Projekt Nim, reż. James Marsh, Wielka Brytania 2011

opracowała: Karolina Sulej

Dokumentacja czy interpretacja?
Project Nim to trwający kilka lat eksperyment naukowy, rozpoczęty w 1973 roku, który miał na celu udowodnienie, czy przedstawiciel gatunku naczelnych, wychowany w bliskim kontakcie z ludźmi, może rozwinąć model komunikacji językowej oparty na amerykańskim języku migowym. Zwierzę użyte do eksperymentu zostało nazwane Nim Chimpsky w ironicznym hołdzie dla Noama Chomskiego, językoznawcy, który twierdził, że nabywanie umiejętności posługiwania się językiem jest zdolnością unikalną dla rodzaju ludzkiego. Dokument „Projekt Nim” z 2011 roku, wyreżyserowany przez twórcę nagradzanego „Człowieka na linie”, Jamesa Marsha to jednak opowieść nie tylko o przebiegu samego eksperymentu, ale przede wszystkim o jego społecznym, antropologicznym i filozoficznym znaczeniu, a także metakrytyczna refleksja o tym, w jaki sposób film dokumentalny może opowiadać o projekcie naukowym.
Czy więc kino dokumentalne może być pomocniczą gałęzią nauki? A może odnaukawia eksperyment, przydając mu jednak kontekstu kulturowego i przenosząc go z laboratoryjnego, klinicznego środowiska w bardziej skomplikowane uwarunkowania epoki i medium, które go prezentuje? Czy sama właściwość narracji dokumentalnej nie sprzyja podważeniu obiektywizmu naukowego opracowania? Czy staje się przedłużeniem naukowego eksperymentu, a może, na takim materiale tym wyraziściej ukazuje swoją eksperymentalną naturę? John Grierson w swoim kanonicznym tekście pt. „Dokumentalizm” zaznacza, że dokument to dyskusja wielu punktów widzenia, opowieść o dynamice konfliktu, spór ideologiczny. Film dokumentalny, raportując eksperyment naukowy odziera więc jego dyskurs z pozornej naturalności – niejako pisze eksperyment na nowo, podważając jego oczywistości – obiektywizm i hermetyczność. Dokument przywraca „czynnik ludzki”, zwraca uwagę na kulturowe zapośredniczenie i szuka przenośni. Laboratorium nauki staje się więc jednocześnie laboratorium metafor. Dokument jednak, podobnie jak eksperyment, który opowiada, musi udowodnić swoją wiarygodność, być chronologicznie uporządkowany i klarowny w wywodzie – dokonuje tego na płaszczyźnie scenariusza i obrazu za pomocą szerokiej palety środków wyrazu:
- prezentuje wielość punktów widzenia, które są wypowiadane przez poszczególnych bohaterów lub referowane przez narratora – którego obecność również musi być uzasadniona

- różnicuje materiał dowodowy – korzysta ze zdjęć, wycinków z gazet, materiałów video – telewizyjnych, filmowych, rejestracji audio, audycji radiowych, z prywatnych archiwów audiowizualnych

- przeprowadza wywiady i zbiera komentarze nakręcone specjalnie na potrzeby filmu dokumentalnego.

- jeśli brakuje materiału dowodowego, na podstawie zebranej informacji inscenizuje, rekonstruuje wydarzenia – twoje fikcyjny obraz tego, co mogło się naprawdę wydarzyć. Ta czynność pokazuje jednak jak chwiejne i zależne od przewodniej myśli reżysera są wszystkie „poszlaki” pozwalające zbudować narracje dokumentalną, jak bardzo jest ona podatna na manipulacje i jak dużą rolę – podobnie jak w przypadku eksperymentu naukowego, odgrywa w nich założona teza.


Widowiskowe eksperymenty w laboratorium kultury
Film dokumentalny musi być atrakcyjny dla potencjalnego odbiorcy, więc cechą, z której nie może zrezygnować jest widowiskowość, spektakularność swojej opowieści. Najczęściej więc korzysta z eksperymentów, które obiecują wyraziste unaocznienie procesu i jego efektów. Wiele takich „efektownych” eksperymentów miało miejsce w czasach, w których odbył się również Projekt Nim, czyli na przełomie lat 60. i 70., kiedy rodziła się – w opozycji do kultury oficjalnej – kontrkultura, wykuwały się nowe wzorce ról i wzorców społecznych – można powiedzieć, że społeczeństwo zachodnie było wielkim laboratorium, w którym odbywały się obyczajowe eksperymenty i rewolucje. Doświadczenia przeprowadzane wtedy w nauce, a także w humanistyce, były naturalnym przedłużeniem, rezultatem czy też odzwierciedleniem tego, co działo się w codziennym życiu.
American Family, 1973 rok. Pierwszy dokument telewizyjny, gatunkowy prekursor tego, co dzisiaj określamy mianem reality show. „Zwykła, statystyczna” amerykańska rodzina Laudów zgadza się, żeby przez pół roku jej życie rejestrowała kamera. Po zakończeniu doświadczenia, telewizja PBS, producent programu, zostaje oskarżona o to, że obecność kamery doprowadziła do rozpadu rodziny, spowodowała „nienaturalne” zachowanie je mieszkańców, zaś montaż materiału wzmacniał negatywne aspekty życia rodziny. Po raz pierwszy tak wyraźnie w powszechnej recepcji padły pytania o prawdę i fałsz w filmowej opowieści non-fiction. Tutaj dokument nie tylko filmuje eksperyment czy go referuje – sam jest eksperymentalny, jest czynnikiem warunkującym istnienie eksperymentu. Dokument ten stał się też symboliczną rejestracją rozpadu amerykańskiej kultury lat 50. z jej powojennym optymizmem, sztywnym podziałem genderowych ról i purytańską fasadą obyczajową. W American Family po raz pierwszy dochodzi do publicznego ujawnienia homoseksualizmu w mediach. W 2009 roku telewizja HBO wyprodukowała film „Cinema Verite”, fabułę, która opowiada o kulisach powstania dokumentu.
Niebieskoocy, 1996 rok. Film ten to jedna z kilku, odbywających się na przestrzeni trzech dekad rejestracji eksperymentu, jaki przeprowadziła nauczycielka z Iowa, Jane Elliott w 1968 roku, poruszona śmiercią Martina Luthera Kinga. Postanowiła pokazać swoim uczniom, na czym polega i jak tworzy się rasizm. Ludzie o niebieskich oczach, ponieważ stanowili mniejszość klasową, zostali do celów badania uznani za grupę " gorszą", " mniej inteligentną", "mniej wartościową". Badanie trwało 2,5 godziny, a większość uczestniczących w nim niebieskookich nie wytrzymała złego traktowania i wyszła z klasy. W 1971 roku American Broadcasting Company wyemitowało dokument na temat tego doświadczenia zatytułowany „The Eye of the Storm”, który przyniósł Jane międzynarodową sławę. Eksperyment był od tego czasu powtarzany wielokrotnie, wielokrotnie filmowany i jest jednym z najbardziej popularnych narzędzi edukacyjnych w walce z rasizmem. Z „Niebieskookimi” dialoguje też kontrowersyjny, ze względu na naturalistycznie pokazaną przemoc, teledysk z 2009 roku, autorstwa Romaina Gavrasa do piosenki M.I.A „Born Free”, który pokazuje „holokaust rudowłosych”.

Zabawa w śmierć, 2010 rok. Francuska telewizja publiczna France 2 zrealizowała inspirowany słynnym eksperymentem Milgrama z lat 1961-1962, program stylizowany na teleturniej, który posłużył następnie za kanwę filmu dokumentalnego. Uczestnicy mieli razić prądem przeciwnika, gdy ten błędnie odpowiadał na zadawane pytania. W rzeczywistości przeciwnikiem był aktor, a ból był przez niego symulowany. W eksperymencie wzięło udział 80 ochotników, którzy za udział w programie nie mieli dostać żadnego wynagrodzenia. Aż 81% zaaplikowało przeciwnikowi najsilniejszy szok. Tylko 16 uczestników opuściło teleturniej przed jego zakończeniem.

Eksperyment, 2001 rok. Niemiecki film fabularny, który powstał na podstawie przebiegu słynnego eksperymentu pod przewodnictwem Philipa Zimbardo przeprowadzonego w 1971 roku na Uniwersytecie w Stanford (Stanford Prison Experiment), który miał zbadać psychologiczne efekty symulacji życia więziennego. Grupa ochotników została podzielona na strażników i więźniów i miała zachowywać się stosownie do wyznaczonych ról. Eksperyment ten jest najczęściej przywoływanym argumentem w dyskusjach na temat rodzenia się „społecznego zła”.
Bibliografia:

Hille Koskela, Kamery internetowe, telewizja i telefon komórkowy. Uwłasnowalniający ekshibicjonizm, przeł. Marta Heberle, Maciej Ożóg, „Kultura Współczesna” 2009 nr 2.

Kazimierz Karabasz, Bez fikcji, [w:] tegoż, Bez fikcji. Z notatek filmowego dokumentalisty, WAiF, Warszawa 1985, s. 146-156.

John Grierson, Dokumentalizm (fragmenty), [w:] Europejskie Manifesty Kina, red. Andrzej Gwóźdź, Wiedza Powszechna, Warszawa 2002


Zwierzę, którym jestem?
„Projekt Nim” zwraca także uwagę na to, w jaki sposób opowiadane są historie o zwierzętach – jaką narrację wybieramy? Kto mówi w imieniu zwierzęcia? Jakie zwierzęta wybieramy za bohaterów i dlaczego? Czy to dobrze, że historia o szympansie Nimie opowiadana jest tak, jakby była to biografia człowieka, czy może jest to nadużycie reżysera? Czy możemy przekroczyć granice, jakie nakreśla naszemu spojrzeniu kultura i rzeczywiście poznać perspektywę zwierzęcia? Czym jest owo „animal gaze”? Jak etyczne wybrnąć z tego dylematu? Na polskim gruncie z tym tematem zmierzył się Bartek Konopka z filmem „Królik po Berlińsku”.

Najsłynniejszym akademickim „guru” etyki włączającej prawa zwierząt do podmiotowego traktowania jest wykładający na Uniwersytecie Princeton Peter Singer, autor książki Wyzwolenie zwierząt (przeł. Anna Alichniewicz, Anna Szczęsna, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2004).


Inne polecanie lektury:
Jaques Derrida The Animal That Therefore I Am (More to Follow)  Critical Inquiry, Chicago 2002.

Ron Broglio, Living Flesh. Animal-Human Surfaces, Journal of Visual Culture, 2008.



Cary Wolfe, Animal Rites: American Culture, the Discourse of Species, and Posthumanist Theory, Chicago, University of Chicago Press, 2003 oraz Zoontologies: The Question of the Animal, Minneapolis: University of Minnesota Press, 2003.


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość