Strona główna

Raczkujący druzynowy poradnik wstępik


Pobieranie 172.48 Kb.
Strona1/3
Data18.06.2016
Rozmiar172.48 Kb.
  1   2   3

Materiał edukacyjny rozdawany bezpłatnie w ramach szkolenia.


RACZKUJĄCY DRUZYNOWY

PORADNIK
WSTĘPIK

Mili drużynowi, przyboczni i wszyscy inni czytelnicy! Trzymacie oto w rękach drugą część broszury metodycznej "Poradnik raczkującego drużynowego" - tym razem traktująca o zbiórkach w terenie. Znajdziecie tu trochę teorii związanej z przygotowaniem i organizacją zbiórek terenowych, m.in. przypomnienie zasad dobrej zbiórki i kryteriów doboru form pracy, a także kilkanaście przykładów gier terenowych, biegów i zwiadów. Większość z nich jest "z życia wzięta", a więc sprawdzona. Naśladownictwo jak najbardziej dozwolone! W końcowej części broszury znajdziecie kilka słów o organizacji biwaku, rajdu i wycieczki.

Mam nadzieję, że broszura ta, podobnie jak część pierwsza, przyda Wam się w pracy z drużyną i nie opędzicie się od harcerzy zafascynowanych mapą, busolą i hasaniem po lesie.


Podziękowania dla pomysłodawców zbiórek!


SZCZYPTA TEORII
SŁÓW KILKA O KRYTERIACH DOBORU FORM PRACY

Istnieją formy pracy, które możemy wykorzystać tylko w terenie. Są to: gra terenowa, bieg harcerski, zwiad, rajd, biwak, wycieczka. Zastanówmy się teraz, czy są one odpowiednie dla twojej drużyny - innymi słowy przyjrzyjmy się kryteriom doboru form pracy. Jak pamiętacie z części pierwszej są one następujące:



  1. Wiek harcerzy - nie ma ograniczeń. Zarówno "biszkopt" z klasy V, jak i 15-letni harcerz zazwyczaj tak samo dobrze bawią się podczas gry terenowej, nie wspominając już o np. dwudniowym rajdzie z wieloma atrakcjami... Trzeba tylko pamiętać o właściwym stopniowaniu trudności. Nie wysyłajmy pojedynczo w nocy do lasu 11-letnich dziewczynek, które są pierwszy raz na obozie, ani nie organizujmy dla ekipy "wyjadaczy" świetlika, w którym uczestniczyli kilkanaście razy.

  2. Płeć - oczywiście zbiórki w terenie nie są "zarezerwowane" tylko dla drużyn męskich ! Dziewczyny - również te młodsze - świetnie sobie radzą i dobrze się bawią podczas gier terenowych. Trzeba jednak zawsze starać się jak najlepiej dobrać treść i formę zbiórki do możliwości i zainteresowań harcerzy - chłopakom urządzimy dłuższą i trudniejszą "ścieżkę zdrowia", więcej elementów typowo sprawnościowych, z kolei jeśli nasze harcerki interesują się samarytanką, dlaczego nie zaserwować im tej techniki w większym zakresie ? Nie traktujmy tych uwag schematycznie: zbiórka "komandoska" nadaję się tylko dla chłopaków, a niezbyt trudną grą ze zbieraniem ziół tylko dziewczyny będą zainteresowane. To Wy znacie najlepiej swoich harcerzy (i harcerki), ich potrzeby, zainteresowania i możliwości.

  3. Miejsce - las (Las Zgierski, Arturówek, Łagiewniki), park (czasem zbyt duża liczba spacerowiczów może nam utrudnić albo uniemożliwić zbiórkę), własna lub zaprzyjaźniona działka, osiedle - czasem zupełnie nie znamy najbliższego otoczenia, czy też - dla uzyskania „szerszej perspektywy" - cała

  4. Łódź. Oczywiście to, jakie miejsce wybierzemy zależy od celu i tematu zbiórki, jej czasu trwania, pory roku, pory dnia. Ważne jest, żebyśmy dobrze znali dany teren - pozwoli to uniknąć niemiłych (czasem też niebezpiecznych) niespodzianek.
    Z drugiej strony samo miejsce może podsunąć nam ciekawy pomysł np. na genialną grę terenową możliwą do przeprowadzenia tylko tu.

  5. Funkcje psychiczne i fizyczne - zbiórki terenowe są wspaniałą okazją do "wyszalenia się" - dlatego są tak lubiane przez harcerzy, szczególnie tych młodszych, ale jeszcze istotniejsze jest to, że angażują wszystkie zmysły - patrzenie, słuchanie, spostrzeganie, myślenie; łączą aktywność fizyczną i intelektualną. Na przykład podczas gry terenowej: harcerze idą spory odcinek drogi, szukając listów muszą wejść na drzewo, przeskoczyć rów etc. Aby nie przeoczyć żadnego listu muszą uważnie patrzeć i obserwować. Listy zawierają jakieś zadania - trzeba się nad nimi zastanowić, przypomnieć sobie to, co się wie, znaleźć rozwiązanie zagadki. Podczas gry zastępy rywalizują ze sobą - który najszybciej i najlepiej wykona zadania. Innym przykładem jest




  1. zwiad - załóżmy, że harcerze mają dowiedzieć się, co dzieje się na ich osiedlu we wczesnych godzinach rannych. Muszą więc zastanowić się, z kim można o tym porozmawiać, dotrzeć do tych osób, zdecydować, kto będzie rozmawiał, porozmawiać, zanotować najważniejsze informacje. Jak widać, takie zadania angażują całą osobowość harcerzy, pozwalają wykazać się na wiele sposobów. Są wartościowe wychowawczo, bo tutaj każdy może być w czymś dobry - jeden bez trudu poradzi sobie z przejściem mostu linowego, drugi błyskawicznie rozszyfruje wiadomość.

  2. Cele - poprzez terenowe formy pracy możemy realizować różnorakie cele np.: nauczyć harcerzy czegoś nowego, sprawdzić jak wykorzystują zdobyte umiejętności w praktyce, podnieść ich sprawność fizyczną, zwiększyć zaradność życiową, umiejętność radzenia sobie w nowych sytuacjach. Poza tym, jeśli dana zbiórka ma na celu np. zaliczenie części wymagań na sprawność albo zdobycie odznaki drużyny harcerze powinni o tym wiedzieć. Zupełnie inaczej robi się coś, gdy wiadomo jakiemu celowi to służy.

  3. Więzi w zespole - podczas zbiórek w terenie - szczególnie gry i biegu - członkowie jednego patrolu współpracują ze sobą i jednocześnie rywalizują z innymi patrolami. Musimy więc bacznie zwrócić uwagę na to, żeby nie spowodować ewentualnych konfliktów albo zaostrzyć tych już istniejących. Gdy mamy w drużynie konflikt między dwoma zastępami, nie będzie najlepszym pomysłem ich współzawodnictwo podczas gry. Jeśli z kolei dwóch harcerzy w drużynie nie może dojść do porozumienia, może sprawić, żeby byli w jednym patrolu i chcąc nie chcąc współpracowali ze sobą? Na zbiórkach w terenie możesz również poznać swoich harcerzy od zupełnie innej strony - Kasia, która wydawała Ci się świetną zastępową marudzi po przejściu kilometra, a Franek, który zawsze "roznosi" harcówkę potrafi cierpliwie czekać przy podchodzeniu. Być może okaże sie, że dotychczas zgrany zastęp nie umie wybrać jednej osoby, która ma pełnić odpowiedzialną funkcję np. wartownika podczas obrony zamku.

  4. Samorządność - zbiórki w terenie wymagają od harcerzy wiele własnej inicjatywy, umiejętności radzenia sobie w nieprzewidzianych sytuacjach, a także podejmowania decyzji. Harcerze są aktywnymi wykonawcami, jak również przywódcami - dzielimy drużynę na sześć patroli, więc sześć osób musi sprostać roli przywódcy. Dzięki pracy w małych grupkach (patrole) mogą wykazać się nawet ci zazwyczaj zagłuszani przez bardziej śmiałych. Zadania, jakie harcerze mają do wykonania powinny w pewnym stopniu dawać im wolną rękę, tak żeby mogli sami zdecydować, co robią, w jaki sposób, kto to zrobi. Daje to dużo satysfakcji, wiary we własne siły, a przez możliwość samodzielnego wykonania choćby małego zadania bardzo uatrakcyjnia zbiórkę.

  5. Pora roku - w zasadzie zbiórki w terenie można robić o każdej porze roku (chyba że termometr wskazuje - 15 stopni i za oknem szaleje wichura), oczywiście zachowując rozsądek - np. zimą będą one krótsze (jest zimno, wcześnie robi się ciemno), koniecznie trzeba pamiętać o właściwym ubraniu - sprawdzamy przed wyjściem, czy harcerze mają czapki itd. Dobrze jest podczas takiej zimowej zbiórki mieć możliwość napicia się czegoś ciepłego. Każda pora roku niesie za sobą inne możliwości. Zimą możemy urządzić konkurs rzeźb ze śniegu, zrobić zawody saneczkowe albo całą zimową olimpiadę, tropić na śniegu ślady zwierząt czy zorganizować dokarmianie ptaków. Wiosna - każdy po zimie jest trochę zgnuśniały, więc robimy zawody sportowe, wycieczkę rowerową, jest to również wspaniała pora na obserwacje przyrody, ptaków i zwierząt, a więc też na naukę przyrodoznawstwa. Koniecznie jedziemy na biwak, albo przynajmniej całodzienną wycieczkę. Lato - długi dzień, ciepło, dużo wolnych dni. Praktycznie wszystkie zbiórki można robić na zewnątrz, biwak może już być pod namiotami, można też zorganizować rajd nocny - mnóstwo wrażeń! Jesień - jak najdłużej zatrzymujemy wspomnienia z lata, więc znowu biwak, jak najwięcej gier, wycieczek - dopóki pozwoli pogoda, można zorganizować zawody w grzybobraniu (poprzedzone nauczeniem harcerzy odróżniania grzyby jadalnych od trujących), albo pieczenie ziemniaków. Przy okazji - jeśli uczymy technik, róbmy to właśnie w terenie. Uczenie się węzłów, czy robienia noszy z żerdek i kangurki w harcówce jest chyba nieporozumieniem.

I jeszcze jedna uwaga - dzieciaki po udanej zbiórce, na której czołgały się w krzakach będą zazwyczaj szczęśliwe, ale rodzice już mniej... Wytłumaczmy więc "łopatologicznie" jak ubierać się na zbiórkę w terenie.



A ZASADY DOBREJ ZBIÓRKI
W LESIE...

Przypomnijmy sobie teraz zasady dobrej zbiórki i zobaczmy, czy sprawdzają się one również w przypadku zbiórek terenowych.




  1. Zasada logicznego ciągu - hm...wszystko co robimy (zbiórki też !!!) powinno mieć jakiś sens, czyli popularnie mówiąc "trzymać się kupy". Wyobraźmy sobie następującą zbióreczkę w drużynie młodszoharcerskiej: dziewczęta śpiewają sobie na początek kilka ulubionych piosenek "Za naszym domem...", "Pokochajcie błazna ludzie..." i nagle drużynowa mówi :" Wyobraźcie sobie, że jesteście grupą komandosów, których zrzucono...". Albo inaczej: drużynowy stwierdza: „Dzisiaj pójdziecie na grę terenową”, więc harcerze idą i znajdują kolejne listy z zadaniami: Zmierz wysokość tego dębu... zaklaszcz trzy razy i zakwicz jak prosiak.. w którym roku urodził się Andrzej Małkowski?... Oj, chyba lepiej trochę inaczej, ciekawiej i... logiczniej. Temat gry terenowej można bez problemu wprowadzić na samym początku zbiórki, a nawet jeszcze wcześniej, np. przez odpowiednie zadanie międzyzbiórkowe (każdy zastęp przynosi busolę), albo zapowiadając, że następna zbiórka "w sobotę o 10.00 pod pomnikiem w Parku im. Szarych Szeregów, przychodzimy w mundurach polowych". Postarajmy się również, żeby nie rzucać haseł "no to teraz wychodzimy na grę" albo "idziemy na zwiad". Lepiej nawiązać do: poprzedniej zbiórki, usłyszanej przed chwilą gawędy, ostatniej piosenki itp. Podobnie zakończenie powinno współgrać ze wszystkim, co się do tej pory działo. Jeśli gra terenowa z listami, to dobrze gdy mają one wspólną tematykę, mogą również składać się na opowieść albo puzzle...

  2. Zasada tempa - w przypadku gry tempo może "siadać" szczególnie wtedy, gdy patrole wychodzą co jakiś czas. Niezbędny jest wtedy dobry pomysł na zajęcie tych czekających na wyjście albo na przyjście pozostałych. Tradycyjnie można wtedy nauczyć nowej piosenki (dobrze, jeśli związanej z tematem gry), można też dać patrolom zadania "uzupełniające" do tych na trasie. Jeśli jest zima i patrole czekają w lesie na przyjście pozostałych, niegłupim pomysłem jest ognisko, albo cały zestaw gier ruchowych, no bo po co bezczynnie marznąć ?

  3. W przypadku zwiadu, jeśli jest on częścią większej, harcówkowej zbiórki trzeba "strategicznie" skalkulować ilość czasu, bo jeśli będzie go za dużo, bardzo prawdopodobne, że harcerze będą snuć się po osiedlu, wsi itd. i nudzić się. Ważny jest też czas trwania całej gry - jeśli będzie łatwa i za krótka, harcerze skwitują ją "ale kicha" i może być trudno zachęcić ich do entuzjastycznego potraktowania następnej. Z drugiej strony gra długa i po niezbyt ciekawiej trasie też nie przyniesie dobrych efektów. Gry w ogóle "lubią" sprawiać niespodzianki. Zaplanowaliśmy, że przejście trasy powinno zająć godzinę, góra półtorej, a tu po 2,5 godziny harcerzy dalej nie widać...Okazuje się, że ktoś zabrał jeden list i w związku z tym harcerze zabłądzili. Jak zapobiec takim sytuacjom ? Myślę, że najbezpieczniej jest zostawić sobie spory zapas czasu na tego typu sytuacje awaryjne. Nic się nie stanie, jeśli harcerze wrócą do domu trochę wcześniej, niż powiedzieli rodzicom, gorzej, gdyby wrócili dwie godziny za późno...

  4. Zasada przemienności elementów - zbiórki terenowe same w sobie są urozmaicone, np. na grze: harcerze idą wg opisu trasy, szukają ukrytego listu, biedzą się nad odczytaniem go, następnie wykonują zadanie. Po prostu nie ma kiedy się nudzić, szczególnie jeśli liczy się czas wykonania zadań. Ważna jest jednak wielkość patrolu - jeśli będzie za duży, dwie osoby zajmą się zadaniem, a reszta będzie się nudzić. Takiej zbiórki nie da się przeplatać tradycyjnymi przerywnikami, czyli piosenkami i pląsami.... Dla zachowania równowagi początek i koniec zbiórki mogą być bardziej statyczne, czasem nawet powinny, żeby dać harcerzom wytchnienie. Z kolei na wycieczce czy nawet podczas dojścia do lasu zwracajmy uwagę na możliwości fizyczne - 11-latek nie jest w stanie maszerować tak szybko jak jego 15-letni kolega.

  5. Zasada czegoś nowego nowego na każdej zbiórce - bardzo wdzięczna zasada, jeśli chodzi o zbiórki w terenie. Już samo przeprowadzenie zbiórki nie w harcówce, a np. w parku (choćby dobrze znanym) jest pewnym "powiewem nowości", nie mówiąc już o terenie absolutnie nieznanym i atrakcyjnym (bagna, chaszcze itp.) Trzeba jednak koniecznie pamiętać o bezpieczeństwie (!) - nawet supergenialny pomysł nie jest wart realizacji, jeśli harcerzom podczas zbiórki może się coś stać. Pamiętajmy, że jesteśmy za nich odpowiedzialni. Sama formuła pozwala na liczne innowacje: opis trasy czy listy możemy przygotować na wiele sposobów (przykłady podam w dalszej części). Zbiórka w terenie jest wspaniałą okazją do poznania czegoś nowego, chociażby nieznanego kawałka osiedla. Niesie tez za sobą mnóstwo nowych sytuacji (np. harcerz musi sam podjąć błyskawiczną decyzję, czy warto od razu spróbować zdobyć proporczyk i zaryzykować bycie złapanym, czy lepiej poczekać).

  6. Zasada „drużynowy też jest z nami” - podczas zbiórek terenowych harcerze większość czasu spędzają sami. Rola drużynowego sprowadza się więc do przygotowania (starannego!) zbiórki. Może on również być tajemniczą postacią spotykaną na trasie, albo jeśli potrzebuje porcji godziwej rozrywki ukryć się w szczególnie ciekawym miejscu trasy i obserwować zmagania swoich harcerzy. Czasem jest wręcz wskazane, żeby służył radą i pomocą w wykonywaniu zadań np. może przed zwiadem zasugerować, gdzie można uzyskać potrzebne informacje - jeśli harcerze nie poradziliby sobie sami, bo jeśli są w stanie to patrz punkt następny.

  7. Zasada samodzielności i inicjatywy harcerzy - druga wspaniale "spełniająca się" zasada. Zbiórki w terenie angażują niemal wszystkie funkcje psycho-fizyczne i są znakomitą okazją do sprawdzenia swojej kondycji, zaradności, umiejętności współpracy i właśnie wykazania się inicjatywą. Powinniśmy zawsze dawać harcerzom zadania "na poziomie", tzn. wymagające pewnego wysiłku, ale możliwe do wykonania. Mają wtedy ogromną satysfakcję, że zdołali wykonać coś, co z początku wydawało się trudne, nabierają wiary we własne siły oraz zaufania do innych - a przecież o to nam chodzi. Na bardziej zaawansowanym etapie rozwoju drużyny można nawet pokusić się o to, żeby zastępy, albo pojedynczy harcerze przejmowali stopniowo organizację zbiórek terenowych, i nie tylko tych. Jeśli drużyna pracuje zastępami, niech zastępowy organizuje gry, wycieczki i zwiady dla swojego zastępu - na początek łatwe do przygotowania i przeprowadzenia, później coraz trudniejsze.

  8. Zasada czterech stałych elementów - rozpoczęcie, zakończenie - jak najbardziej, zadanie międzyzbiórkowe - jeśli jest taka potrzeba, natomiast gawęda może być dobrym wprowadzeniem, bądź podsumowaniem, ale nie starajmy się jej na siłę wprowadzać do planu zbiórki, bo będzie to tzw. kwiatek u kożucha.

  9. Zasada podziału pracy między drużynowego a przybocznego - jak najbardziej! Zbiórka w terenie, szczególnie wymyślna gra terenowa czy bieg na stopnie musi być dobrze przygotowana, bo inaczej czeka nas klapa. Oznacza to oczywiście dużą ilość czasu i pracy, i każdy przyzwoity przyboczny nie zostawi swojego drużynowego samego, a żaden drużynowy nie pozbawi przybocznego możliwości poznania kolejnego tajnika prowadzenia drużyny pt. przygotowanie zbiórki w terenie. Przygotowując cokolwiek w ekipie dwu- lub trzyosobowej mamy co najmniej dwa razy więcej pomysłów, a poza tym łatwiej uniknąć błędów typu: niezgodna z rzeczywistością liczba parokroków, pomyłka w opisie trasy czy szyfrowaniu. Więcej uwag o tym, co należy zrobić przed zbiórką znajdziecie w dalszej części.

  10. Zasada niespodzianki - łatwa do zastosowania, np. dziwna postać na trasie, nieoczekiwane miejsce zbiórki czy też samo wyjście w teren. Poza tym tzw. „samo życie" czyli pogoda lub nieoczekiwane pomysły harcerzy mogą niespodziewanie urozmaicić albo zupełnie zmienić przebieg zbiórki. Jak zapobiec niemiłym niespodziankom - w następnym rozdziale.


O CZYM NALEŻY PAMIĘTAĆ


BHZ
Organizując zbiórki w terenie szczególnie musimy zwrócić uwagę na zasady bezpieczeństwa i higieny zajęć. Harcerzom działającym na własną rękę w nieznanym terenie różne, niekoniecznie dobre pomysły mogą przyjść do głowy, tak więc ograniczmy do minimum potencjalne niebezpieczeństwo.

Pamiętajmy o rozsądnym wybraniu miejsca - park, w którym wieczorem zbierają się ekipy pijaczków, zamarznięty staw, bagna, park lub las, w którym pełno jest śmieci, potłuczonych butelek itp., ruchliwe skrzyżowanie, droga wylotowa czy szosa nie są szczęśliwym pomysłem.

Zbiórki w terenie zazwyczaj trwają dłużej - czasem do 3, 4 godzin, a niekiedy cały dzień. Trzeba więc zaczynać je o sensownej porze (a nie np. w zimie
o 16.00) i zawsze informować rodziców, kiedy zbiórka się skończy. Jeśli planujemy zbiórkę całodzienną, przypomnijmy harcerzom o kanapkach - "na głodnego" nikt się dobrze nie bawi.

Zadania, jakie harcerze mają do wykonania nie powinny prowokować do niebezpiecznych zachowań ("opisz widok ze słupa"), wchodzenia na budynki, urządzenia, wysokie drzewa, wchodzenia do wody, poruszania się poboczem autostrady itp.

Bardzo fajnym zakończeniem gry, biegu, wycieczki jest ognisko - trzeba pamiętać, że zawsze należy poinformować leśnictwo i starannie ognisko po zbiórce zagasić. (Numer telefonu do Leśnictwa Miejskiego: 57-23-73)

Bądźmy realistami, jeśli chodzi o możliwości fizyczne harcerzy - wycieczka, po której pamiętają tylko, jak bardzo byli zmęczeni na pewno nie była udana...

Jeśli jesteś drużynowym, a nie skończyłeś jeszcze 18 lat, pamiętaj, że zawsze na zbiórkach terenowych powinien towarzyszyć wam pełnoletni opiekun - niekoniecznie musi być harcerzem (np. starszy brat).


PRZYGOTOWANIE ZBIÓRKI
Każda zbiórka - szczególnie terenowa - musi być dokładnie przygotowana, bo inaczej czeka nas klapa. Na początku musimy uświadomić sobie, jaki jest cel zbiórki, co chcemy dzięki niej osiągnąć, co ma ona dać nam, a co drużynie. Na przykład przed hufcową imprezą na orientację chcesz sprawdzić, jak Twoi harcerze radzą sobie w terenie, albo jest to jedna z pierwszych zbiórek po wakacjach i chcesz, żeby nowe dzieciaki przeżyły coś niepowtarzalnego, żeby chciały związać się z drużyną na dłużej.

Gdy mamy już sprecyzowany cel, trzeba znaleźć dobry pomysł jak to zrobić, tak żeby zaintrygować harcerzy, żeby z entuzjazmem podeszli do stojących przed nimi zadań. Dobrym rozwiązaniem jest obudowanie np. gry w fabułę: "Jesteście kosmitami, którzy wylądowali...Cofamy się o kilka stuleci i znajdujemy na dworze Bolka Zezowatego..." itp. Pomysły można znaleźć wszędzie: w książkach, filmach, komiksach, grach komputerowych, piosenkach (patrz ww. Bolko Z.) Nie należy od razu krytycznie podchodzić do szalonej idei - może właśnie z niej powstanie zbiórka będąca dla harcerzy niepowtarzalnym przeżyciem ?

Mamy więc cel zbiórki i pomysł na jej przeprowadzenie, trzeba zastanowić się kiedy będzie najlepiej ją przeprowadzić. Czy wystarczy piątkowe popołudnie, czy lepiej umówić się z harcerzami na całą sobotę ? Jeśli planujemy oglądanie gwiazd, będzie to możliwe po południu tylko zimą, wiosną poczekajmy do biwaku i zróbmy to w nocy.

Teraz trzeba ustalić miejsce - czy do przeprowadzenia gry na orientację wystarczy pobliski park, czy lepiej wsiąść w autobus i pojechać do Łagiewnik, które harcerze mało znają ? Oczywiście Ty musisz znać świetnie miejsce zbiórki - przyda się kilka "spacerków rozpoznawczych", podczas jednego z nich wyznaczysz trasę, później przejdziesz ją powtórnie, żeby sprawdzić opis i rozłożyć listy. UWAGA ! Tutaj należy docenić i wykorzystać fakt, że mamy przybocznego (może nawet dwóch) - zawsze w dwójkę praca idzie sprawniej: jedna osoba wyznacza trasę, druga w tym czasie przygotowuje listy itd. Dla uniknięcia nieścisłości w liczbie parokroków dobrze, gdy liczą je dwie osoby.

Zaplanowaliśmy zbiórkę, napisaliśmy konspekt, zastanawiamy się teraz, co potrzebne jest do jej przeprowadzenia:


  • busole - jeśli nie dysponujemy odpowiednią ilością trzeba je pożyczyć - np. z hufca

  • mapy - czasem trzeba je odbić na ksero, albo odpowiednio "spreparować"

  • odpowiednia ilość listów

  • liny, a może inny sprzęt pionierski itd.

Czasem przydałaby się pomoc innych instruktorów (np. obstawienie punktów na biegu). Trzeba wcześniej z nimi porozmawiać, wtajemniczyć w to, co mają robić. Nie zapomnijmy również poinformować harcerzy o tym, co mają przynieść na zbiórkę - bilety MPK, plan miasta, notatnik, busola, apteczka zastępu itp.

Nie traktujmy możliwości wysłania harcerzy w teren jako idealnej "zapchajdziury", gdy podczas zbiórki w harcówce okaże się, że potrzebujemy 15 minut na przygotowanie kolejnej części zbiórki - taki zaimprowizowany "zwiad" raczej nie będzie fascynującym przeżyciem, podobnie jak rozdanie zastępom busol z hasłem "no to zróbcie sobie trasę gry"...
NIESPODZIANKI
Zbiórki w terenie, a szczególnie gry lubią obfitować w niespodzianki. Chyba nie widziałam jeszcze gry, w której wszystko przebiegałoby zgodnie z planem - może na tym polega ich urok.

Jak zareagować, kiedy okazuje się, że zgubił się nam patrol? W takiej sytuacji, albo trasa była zbyt trudna - źle oceniliśmy (albo w ogóle nie wzięliśmy pod uwagę) możliwości harcerzy, albo opis trasy był niejasny - kłania się staranne przygotowanie gry, albo niefortunnie dobrany skład patrolu - np. wszyscy są pierwszy raz na grze i nie umieją posługiwać się busolą. Jeśli obawiamy się, że harcerze mogą zgubić się na trasie, trzeba szczególnie starannie zaznaczać miejsca, w których łatwo pomylić się i zejść z właściwej trasy, albo dołączyć "pakiet ratunkowy" zawierający wskazówki, jak trafić do miejsca zbiórki.

Może również zdarzyć się, że harcerze pokonali trasę w czasie dwa razy dłuższym od zaplanowanego przez nas... Planując czas gry trzeba wziąć pod uwagę, że harcerze na pewno dłużej od nas będą wyznaczać azymuty, dłużej szukać listów, mogą poza tym cofać się albo trochę błądzić.

Może nas spotkać jeszcze coś innego: od dwóch tygodni pieczołowicie przygotowujemy super-grę terenową, a tu w sobotę o 10.00 deszcz i zawierucha. Co wtedy robić? Ano, wyjąć z zanadrza "zbiórkę awaryjną" przewidzianą na takie okoliczności, albo, jeśli się da przeprowadzić "harcówkową" wersję tego, co miało być na zewnątrz. Nie wolno powiedzieć "no, trudno, to przyjdźcie za tydzień", bo na pewno nie przyjdą, poza tym nienajlepsze zdanie będą mieli o nas ich rodzice...



Zawsze trzeba poinformować rodziców, gdzie, z kim i jak długo będą przebywać dzieci. .


GRA TERENOWA
Podczas gry terenowej harcerze zdobywają różne umiejętności, a także porównać je z innymi, poznają okolicę, ćwiczą swoją sprawność ruchową, spostrzegawczość, słuch, refleks, mają okazję wykazać się zaradnością i samodzielnością oraz "sprawdzić się". Gra dostarcza wiele emocji oraz nowych przeżyć, bardzo ważny jest element rywalizacji, chęć bycia najlepszym - indywidualnie albo razem z całym zastępem czy patrolem. Żeby w wyniku tego nikt nie czuł się niesprawiedliwie oceniony, czy nawet skrzywdzony trzeba dokładnie przemyśleć kryteria oceny: co się bardziej liczy: czas czy dokładność wykonania zadań, indywidualne osiągnięcie czy zgranie patrolu itp. Wszystko to trzeba precyzyjnie i jasno wytłumaczyć harcerzom, oprócz tego upewnić się, czy na pewno zrozumieli - coś oczywistego dla nas wcale nie musi być takie dla harcerzy. Zawsze trzeba podsumować grę: porozmawiać z harcerzami o jej przebiegu (mogą to być dla nas cenne wskazówki), i oczywiście uhonorować zwycięzców, trzeba też powiedzieć czemu wygrali: bo znaleźli wszystkie punkty kontrolne, najdokładniej wykonali zadania, byli najbardziej zgranym patrolem na trasie itp.
  1   2   3


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość