Strona główna

Raportu z badania sondażowego dotyczącego zagrożeń korupcyjnych w relacjach: lekarz – pacjent, lekarz – firma farmaceutyczna, lekarz (świadczeniodawca) – nfz I lekarz – placówka medyczna


Pobieranie 172.39 Kb.
Strona1/4
Data20.06.2016
Rozmiar172.39 Kb.
  1   2   3   4

    Prezentacja

    raportu z badania sondażowego dotyczącego zagrożeń korupcyjnych w relacjach: lekarz – pacjent, lekarz – firma farmaceutyczna, lekarz (świadczeniodawca) – NFZ i lekarz – placówka medyczna

    przygotowanego przez członków Lekarskiej Grupy Roboczej ds. etyki w służbie zdrowia działającej przy Programie Przeciw Korupcji we współpracy z portalem medycznym Esculap, „Rzeczpospolitą” i miesięcznikiem „Zdrowie”

    Warszawa, dnia 11 stycznia 2007

    Fundacja im. Stefana Batorego



    Adam Kozierkiewicz – członek Lekarskiej Grupy Roboczej ds. Etyki w Służbie Zdrowia

Witam Państwa na spotkaniu zorganizowanym przez Lekarską Grupę Roboczą do spraw Etyki w służbie zdrowia, która działa przy Programie Przeciw Korupcji Fundacji im S. Batorego.

Chcemy dziś przedstawić i przedyskutować z Państwem wyniki raportu z sondażu, który został przeprowadzony wspólnie z trzema mediami. Pytania sondażowe zostały przygotowane przez członków grupy a sondaż wykonano we współpracy z portalem medycznym „Esculap”, dziennikiem „Rzeczpospolita” oraz miesięcznikiem „Zdrowie”. Podjęliśmy próbę zebrania opinii na kilka zadanych pytań.

Państwo otrzymaliście raport z tego sondażu, ale jak sądzę, nie zdołaliście go jeszcze przeczytać. Tezy raportu zostaną przedstawione przez panią Ewelinę Janotę i pana Wiktora Góreckiego. W drugiej części chcielibyśmy prosić o wyrażenie opinii na temat tego raportu naszych gości oraz Państwa. Mam nadzieję, że uda się nam podsumować, jakie wnioski z tego badania i raportu płyną. Raport został przedstawiony także Ministrowi Zdrowia i dostaliśmy odpowiedź pana ministra Zbigniewa Religi, która została skopiowana i przekazana Państwu. Bardzo cieszymy się z tego faktu; wiemy z wcześniejszych rozmów z obecną tu panią minister Wacławą Wojtalą, że Ministerstwo Zdrowia podejmuje serię działań związanych z przeciwdziałaniem korupcji. Myślę, że osiągnęliśmy pewnego rodzaju synergię działań organizacji pozarządowych z instytucjami rządowymi.

Wiktor Górecki – członek Lekarskiej Grupy Roboczej ds. Etyki w Służbie Zdrowia

Mechanizmy systemowe sprzyjające powstawaniu korupcji w ochronie zdrowia - oto nasz temat. Zwróciliśmy się z prośbą do lekarzy i pacjentów o wytypowanie błędów i niejasności, oraz niedociągnięć w przepisach prawnych, które funkcjonują w systemie ochrony zdrowia, a sprzyjają korupcji. Naszym celem było uzyskanie lepszej zdolności do określenia działań systemowych, które pozwoliły na eliminację tych zjawisk, ale także włączenie środowiska lekarskiego do tego zadania.

Tło stanowią tu trzy okoliczności. Dysponujemy przede wszystkim wiedzą - wynikającą na przykład z badań socjologicznych - o tym, że korupcja obecna jest nie tylko jako rzeczywiste zjawisko, ale również jako problem obecny w świadomości społecznej. Dysponujemy ponadto wiedzą o doświadczeniu międzynarodowym, prezentowanym w raportach, na przykład Transparency International. Żywimy wreszcie przekonanie, że bez środowiska lekarskiego, bez jego zaangażowania trudno problemom korupcyjnym zaradzić. Wydaje mi się, że to ostatnie hasło odwołujące się do środowiska lekarskiego powinno być właściwie rozumiane, gdyż nie jest jasne, w jaki sposób to środowisko może w ogóle działać oraz jakich form działalności od niego oczekujemy. Tłem ogólnym sondażu była świadomość, że systemowe aspekty korupcji są jednak mało rozpoznane.

Ochrona Zdrowia jest dziedziną szczególnie narażoną na zagrożenia korupcyjne. Wynika to z nierównomiernego dostępu do informacji w ochronie zdrowia - to są rzeczy znane, ze złożoności tego układu, który tworzy, oraz z ogromnej skali środków, które w nią angażuje się.

Mamy też świadomość, kto jest możliwym uczestnikiem korupcji w ochronie zdrowia. Można powiedzieć - wszyscy. Wszyscy są możliwymi uczestnikami sytuacji korupcyjnej. Wymienimy - skoro powiedzieliśmy wszyscy - również organizacje pozarządowe. Nikt nie jest wyłączony: od ministerstwa do organizacji pozarządowych - te zagrożenia istnieją.

Zdajemy sobie również i z tego sprawę, że zjawisko korupcji jest trudne do zidentyfikowania. Są trudności w udowodnieniu zaistnienia konkretnego wydarzenia korupcyjnego, a efektem tego bywa bezkarność. Próby skazania poszczególnych osób za praktyki korupcyjne są ponadto hamowane przez organizacje branżowe, stowarzyszenia lekarzy itd. Wiemy również, że w badaniach socjologicznych odpowiedzi na pytanie o stopień uczestnictwa w korupcji są zaniżane. To naturalne, jak można sądzić, zjawisko próbujemy jako socjologowie zmierzyć, ale i tu są problemy. Zjawisko korupcji jako hasło bywa też nadużywane, czasem zawyżane w celach manipulacyjnych, ale też i bagatelizowane. Te tendencje konkurują ze sobą i trudno powiedzieć, czy jest to efekt nieświadomości, czy złych intencji.

Badania socjologiczne, które przytaczamy, obrazują powtarzające się wyniki, jeśli chodzi o liczby wskazujące udział w populacji ogółem tych, którzy mieli do czynienia z korupcją, którzy uczestniczyli w sytuacjach korupcyjnych. To jest od sześciu do ośmiu procent niezależnie od organizacji, która te badania prowadziła.

Pytanie, które zostało zadane w ankiecie brzmi następująco: jakie konkretne przepisy prawne sprzyjają pana/pani zdaniem korupcji w polskim systemie ochrony zdrowia w relacjach lekarz - pacjent, lekarz - firma farmaceutyczna i lekarz – placówka medyczna. Tu proszę zwrócić uwagę na to, że na pytanie dotyczące korupcji w relacji lekarz – placówka medyczna uzyskaliśmy jednak prawie same odpowiedzi dotyczące relacji lekarz – pacjent oraz niewiele odpowiedzi dotyczących korupcji w relacji lekarz – firma farmaceutyczna, czyli nie było tutaj, jak można sądzić, chęci udzielania odpowiedzi.

Proszę również zwrócić uwagę, co zaznaczyliśmy w treści listu, że nie chodzi nam o zgłaszanie konkretnych, jednostkowych przykładów korupcji, a raczej na wytypowaniu błędów i niejasności lub niedociągnięć w przepisach prawnych, oraz w samym systemie organizacji ochrony zdrowia w Polsce, które sprzyjają korupcji.

Tej naszej intencji, temu oczekiwaniu, że dostaniemy odpowiedzi dotyczące aspektów systemowych funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, towarzyszyło przekonanie, że skala korupcji, mimo że niedokładnie mierzona, jest tak duża, że trudna do zaakceptowania; że system ochrony zdrowia jest pełen okazji korupcyjnych, które są wykorzystywane; że mamy niedostatek mechanizmów systemowych identyfikowania i reagowania na korupcję, oraz niedostatek mobilizacji społecznej.


Ewelina Janota – członek Lekarskiej Grupy Roboczej ds. etyki w służbie zdrowia

Przedstawiając wyniki tego sondażu chcemy zwrócić uwagę, że oczekiwania, które sobie postawiliśmy nie zostały w tym badaniu spełnione. Natomiast dowiedzieliśmy się wiele o nastrojach w środowisku, głównie lekarskim, bo jak państwo za chwilę zobaczycie, najwięcej odpowiedzi uzyskaliśmy z portalu medycznego „Esculap”, w którym wypowiadają się pracownicy ochrony zdrowia – dostęp do niego jest limitowany, w związku z tym nie było co prawda dokładnej metryczki, jakie osoby odpowiadały na nasze pytanie, niemniej jednak z treści wynika, że byli to lekarze, najczęściej lekarze młodzi, tak zwani szeregowi lekarze. W pojedynczych wypadkach, raz to był pracownik NFZ, dyrektorzy, kilkakrotnie też lekarze pracujący za granicą. Uzyskaliśmy 143 wypowiedzi w portalu medycznym „Esculap”.

107 dotyczyło relacji lekarz – pacjent, 13 relacji lekarz – firma farmaceutyczna, a z tych 23 wypowiedzi do trzeciego pytania lekarz – placówka medyczna to, to o czym mówił pan Wiktor, nie było takiej odpowiedzi. Była wymiana zdań na temat NFZ, ale nie można powiedzieć, że to były relacje między lekarzem a NFZ, to była dyskusja między lekarzem a pracownikiem NFZ, na temat niedoskonałości w rejestrowaniu pacjentów Unii Europejskiej w świadczeniu usług, czyli myśmy ją zakwalifikowali do kategorii niedostateczny system kontroli informatycznej u świadczeniodawców i płatników, czyli w Narodowym Funduszu Zdrowia.

Jeżeli chodzi o pytanie zadane w „Rzeczpospolitej” i miesięczniku „Zdrowie” to było pytanie dotyczące tylko relacji lekarz - pacjent i uzyskaliśmy zaledwie dziewięć odpowiedzi na to pytanie mimo kilkakrotnego ponawiania tego pytania w „Rzeczpospolitej”. Interesującym jest, dlaczego tak mało ludzi uważało odpowiedź na to pytanie za potrzebne. Jeżeli chodzi o pytania z portalu medycznego „Esculap”, na które jak mówiłam odpowiadali lekarze, to w dwóch wypowiedziach zakwestionowano termin korupcja. Te wypowiedzi – mówią respondenci, to nie jest korupcja, to jest to, co się nazywa sponsorowaniem. Na przykład, że dzisiaj łapówką jest tylko przyjęcie korzyści za załatwienie renty, albo długiego zwolnienia lekarskiego, każda inna forma płacenia lekarzowi to wyraz zadowolenia z jego pracy. To jest wyrównanie jego niskiego dochodu przez pacjenta i tak też przez lekarzy, którzy nam odpowiadali jest to widziane. W dwudziestu wypowiedziach niskie zarobki personelu medycznego były określone jako jedyna przyczyna korupcji – izolowana. Jest tu mowa o tym, że zarobki są groszowe, że to są biali niewolnicy, którzy są wykorzystywani począwszy od lat pięćdziesiątych, że zawsze te niskie zarobki były celowo wprowadzane wychodząc z założenia, że lekarz zawsze jest w stanie dorobić.

Drugą wymienianą jako jedyną przyczyną korupcji w ochronie zdrowia było łączenie przez lekarzy pracy w szpitalu i w prywatnym gabinecie. Generalnie było dwadzieścia kilka wypowiedzi. Chodziło o sytuację dość specyficzną, tzn. sytuację kiedy ordynator albo profesor, kierownik kliniki ma prywatny gabinet, gdzie przyjmuje pacjentów, a następnie kieruje ich do swojego oddziału. Oczywiście to jest dość specyficzna sytuacja, ponieważ tu nie jest łamane prawo, to znaczy taki profesor czy też ordynator nie bierze łapówki. On ma zarejestrowaną działalność i przyjmuje w prywatnym gabinecie pacjenta, natomiast fakt, że później ten pacjent jest leczony w oddziale jest formą korupcji, chociaż w innym sensie. Dwie osoby nie zgodziły się ze stwierdzeniem, że to łączenie pracy w szpitalu publicznym i praktyki prywatnej prowadzi do korupcji, i że zakaz takiego łączenie będzie eliminował korupcję. Tu cytat z jednej z wypowiedzi, że lekarz rodzinny jest bardzo zadowolony z faktu, że jego pacjent zostanie przyjęty do szpitala, bo będzie miał diagnostykę zrobioną w ramach szpitala, nie będzie musiał jej finansować ze swoich środków. Pozostałe wypowiedzi zawierały więcej niż jedną przyczynę korupcji. Najczęściej były to niskie zarobki w połączeniu z jakąś inną przyczyną. Taką inną przyczyną było coś, co przez respondentów było określane jako zły system. Ja użyłam tu cudzysłowu. Mieściły się tu różne rzeczy: ograniczenia podaży, które prowadzą do utrudnionego dostępu do świadczeń, brak koszyka usług medycznych, czyli ustalenia co ze środków publicznych jest finansowane, a co wymaga innych metod finansowania. Niejasność w tym, co się komu należy za jego składkę. Następnie niskie zarobki personelu i to, co respondenci nazwali „mentalnością Polaków”. Zarejestrowaliśmy siedem takich wypowiedzi. Ta „mentalność Polaków”, czyli to, że lepiej się czujemy, kiedy płacimy lekarzowi, też jest cytatem z wypowiedzi lekarza, który mówi, że ta dodatkowo dokonywana przez pacjenta płatność to jest forma dowartościowania pracy, której nie potrafi właściwie dowartościować państwo. Więc jest należnym dochodem lekarza.

Drugi cytat, który mówi, że z czasów PRL-u pochodzi zgoda, akceptacja korupcji we wszystkich firmach państwowych. Aby coś załatwić trzeba było płacić i koperty w służbie zdrowia są konsekwencją takiego podejścia.

Następnie niskie zarobki personelu oraz demoralizacja środowiska lekarskiego w połączeniu z tak zwanymi feudalnymi stosunkami – respondenci mówili o systemie profesorsko-ordynatorskim, który u nas panuje. O feudalnych stosunkach między pracownikami w szpitalu, o sprzecznych interesach ze strony tego, co nazywamy szeregowymi lekarzami a kadrą kierowniczą, która najprawdopodobniej jest zainteresowana w utrzymaniu takich niejasnych stosunków, która jest hamulcem rozsądnych reform urynkawiających system. To jest jedyna sytuacja, w której dobrze i w nieograniczony sposób może uzyskiwać dochody. Wreszcie inne przyczyny: 17 wypowiedzi zarejestrowanych jako inne przyczyny. Wśród nich właśnie mówimy o tym, że wszystko w naszym systemie ochrony zdrowia sprzyja korupcji. Nie ma elementu tego systemu, który by korupcji nie sprzyjał. Czyli brak sprawnego systemu informatycznego, z którego wyciągamy wnioski, zarówno po stronie płatnika jak po stronie świadczeniodawców, także bezkarność praktyczna wynikająca z tego, że właśnie tych systemów informacyjnych, które by prowadziły do dobrej kontroli – nie ma. Cały czas jak państwo słyszą mówimy o przyczynach korupcji wyliczonych przez naszych respondentów w odpowiedzi na pytanie o relacje lekarz – pacjent.

W portalu medycznym „Esculap” uzyskaliśmy odpowiedzi na temat korupcji w relacji lekarz – firma farmaceutyczna. Na to pytanie było 13 wypowiedzi, jeszcze dwie wypowiedzi na to trzecie pytanie, które zakwalifikowaliśmy do relacji lekarz – firma farmaceutyczna. Także kwestionowano istnienie korupcji, istnienie w ogóle pojęcia korupcji w stosunkach lekarz – firma farmaceutyczna. Respondenci pisali, że to co się w innych dziedzinach nazywa sponsorowaniem, to nie wiadomo dlaczego nazywa się korupcją, że to jest bardzo korzystne dla szpitali, dla lekarzy. Dla szpitali bo sprzęt jest kupowany. Można wykorzystać firmy farmaceutyczne do jakiś remontów doraźnych, wymian sprzętu, opłacać szkolenia. Natomiast inny respondent mówi, że nie można tu mówić o korupcji ponieważ to wszystko się dzieje dla dobra pacjenta. To nie są żadne pieniądze, tylko dostaje na przykład aparat do mierzenia ciśnienia, albo udział w zjeździe, przecież to się wykorzystuje dla dobra pacjentów. To jest, można powiedzieć taką pewną naiwnością, to znaczy nie widać związku między szczodrobliwością firmy farmaceutycznej, a często konkretnym działaniem ze strony tego lekarza w kierunku wykorzystywania produktów tej właśnie, a nie innej firmy.



Przyczyna niskie zarobki występowała także tu, chociaż w trzech wypowiedziach jako jedyna przyczyna, natomiast niskie zarobki w połączeniu z kompletnym brakiem pomocy finansowej w dokształcaniu się lekarzy. Oznacza to z jednej strony, że wymagamy, aby lekarze się dokształcali, a z drugiej strony pracodawca w żaden sposób do tego się nie poczuwa. W związku z tym, to co oferują firmy farmaceutyczne jest jedynym wyjściem dla lekarzy. Cztery wypowiedzi dotyczyły braku receptariusza. Zgłaszali to najczęściej lekarze, którzy dzisiaj już pracują za granicą, w Wielkiej Brytanii i oni oczywiście używają receptariusza już na co dzień jest to dla nich oczywistość. Mowa o budowaniu receptariusza w Polsce, że to oczywiście musi być receptariusz zbudowany przez niezależnych, nie dających się skorumpować ekspertów. Od razu jest tu w domyśle teza, że większość ekspertów, którzy będą przy tym pracować to będą oczywiście ludzie skorumpowani, bo skąd się mają wziąć inni. Następnie atak na Lekarską Grupę Roboczą, która to pytanie zadaje. Tu mamy też cytaty z takiego ataku. I jest takie zdanie, że „największa korupcja jest w sejmie i urzędach państwowych, ale tego zarówno dziennikarze, jak i politycy nie mogą zauważyć". Także atak na ministerstwo zdrowia jako instytucję, która żadnych reform w gruncie rzeczy nie chce. Mieliśmy jedną taką wypowiedź zawierającą rozróżnienie między innowacyjnymi firmami farmaceutycznymi a firmami produkującymi leki generyczne. Z treści tej wypowiedzi wydawać się może, że to był przedstawiciel stowarzyszenia firm innowacyjnych, albo jednej z takich firm. Rzeczywiście można powiedzieć, że wprowadzony kodeks etyki przez firmy innowacyjne, pewne rozróżnienie wprowadził, jakieś ograniczenia na te firmy nałożył, natomiast są tu wymienione firmy generyczne jako właśnie te, które płacą za recepty lekarza. Była jeszcze jedna wypowiedź, której już nie przytaczaliśmy – interesująca: kiedyś w poprzednim systemie korumpowani byli właśnie profesorowie i kierownicy klinik przez firmy farmaceutyczne, bo oni decydowali o tym, jakie oddział czy klinika kupowała leki, w związku z tym ta korupcja była do nich skierowana. Dzisiaj tak naprawdę interes firm farmaceutycznych to są recepty generowane przez szeregowych lekarzy w przychodniach i tam jest to uderzenie skierowane, to znaczy przedstawiciele medyczni zwracający się bezpośrednio do tych lekarzy. Chciałam powiedzieć, że wypowiedzi w portalu medycznym „Esculap” były dość lakoniczne, to znaczy zawierały irytację i były często równoważnikami zdań, natomiast zdarzały się oczywiście wypowiedzi bardziej szerokie i właśnie jeden z lekarzy pracujących w Wielkiej Brytanii przytaczał tamtejszy przykład przychodni rodzinnej, gdzie przedstawiciele farmaceutyczni nie przychodzą w ogóle, nie mają tam czego szukać, dlatego że każda taka przychodnia dostaje systematycznie co miesiąc, czy co kwartał informację zwrotną na temat ordynacji leków w tej przychodni. Także w stosunku do innych przychodni w danym regionie, czy w danej specjalności i oczywiście te relacje mają potem wpływ na wysokość kontraktu zawieranego przez płatnika publicznego z daną przychodnią. Atakowano także Lekarską Grupę Roboczą to już pokazywaliśmy, ale w obu tych grupach odpowiedzi, kiedy analizowaliśmy relację lekarz – pacjent i lekarz - firma farmaceutyczna, zawsze takie wypowiedzi też się znajdowały.

Natomiast jeżeli chodzi o wypowiedzi, które uzyskaliśmy z „Rzeczpospolitej”, o których sądzimy, że udzielili ich pacjenci - co wynikało z ich treści, to było ich tylko dziewięć. To znaczy jest to taki materiał, na podstawie którego nie można wnioskować, można przytoczyć jedynie jakieś wypowiedzi. Zwłaszcza, że można przyjąć, że to była jedna i ta sama osoba, która udzieliła dziewięciu wypowiedzi. Generalna różnica to były rozległe wypowiedzi czasami wręcz kilkunastostronicowe elaboraty, które historię Polski analizowały od 1945 roku do naszych dni, no i na tym tle szerokim też sytuację ochrony zdrowia. Generalnie rzecz biorąc mówiono o przewadze popytu nad podażą, czyli na ograniczeniach podaży w systemie na co pewnym ratunkiem mogłoby być według respondentów ustalenie podstawowego zakresu świadczeń. Lekarze też o tym mówią, że istnieje konieczność ustalenia precyzyjnie koszyka, czyli tego, co się należy w ramach publicznej służby zdrowia. Prywatne placówki poza ubezpieczeniem publicznym powinny być finansowane także przez prywatne opłaty pacjentów. Także mówią tu respondenci o konieczności wprowadzenia zakazu wręcz, właściwie w każdej z tych dziewięciu wypowiedzi się powtarzało, zakazu łączenia pracy w publicznej służbie zdrowia z prywatną, przy takim zastrzeżeniu, że zarobki lekarzy w tym jednym miejscu pracy powinny być godziwe. Nie wiadomo dokładnie, co to znaczy, ale problem tego, że z jednej pensji lekarz nie może się utrzymać jest zrozumiały także dla pacjentów. Takie też zdanie, że przepisy o kolejkach i o rzeczniku praw pacjenta przy NFZ, to jest farsa, to znaczy nic z nich nie wynika dla ograniczenia korupcji, że to jest pozorne działanie, że w gruncie rzeczy – była taka wypowiedź – że tworzenie takiej kolejki jest też dodatkową okazją do korupcji, bo zawsze można pominąć innych w takiej kolejce się znajdujących. Przytacza się jako dowód na nieuczciwość środowiska wycofanie ulgi za leczenie prywatne, czy brak kas fiskalnych w gabinetach lekarskich, – respondent powiedział o zawieszeniu monitorowania świadczeń przez NFZ pod pretekstem ochrony danych osobowych. Oczywiście NFZ nie analizuje danych osobowych tylko dane statystyczne w pewnym sensie, więc nie jest naszym celem dyskutowanie z tymi wypowiedziami, tylko rejestrowanie ich. Respondenci w tej grupie wypowiedzi uważali, że pacjenci powinni być uświadamiani, że lekarze dostają pensje za świadczenie usług medycznych, to znaczy, że nie powinni być dodatkowo wynagradzani przez chorych. Także, że lekarz powinien wystawiać rachunek, który płatnik by później realizował. W ten sposób pacjent miałby wgląd w rzeczywistą cenę tego świadczenia. Tutaj także o zakazie łączenia współpracy prywatnych gabinetów z placówkami publicznymi, a przez to niejasność, o której żeśmy mówili i kontrola zasadności tworzenia kolejek i list oczekujących. Była to bardziej rozwinięta wypowiedź mówiąca o tym, że możne być w ten sposób jeżeli istnienie kolejki jest w jakiś sposób prawem usankcjonowane, może tworzyć się sytuacja sztucznego kreowania potrzeb na dane świadczenie i budowania w ten sposób kolejki. Jeszcze - ale o tym już w zasadzie mówiliśmy - wprowadzanie w gabinetach lekarskich kas fiskalnych jako taka metoda kontroli nad ilością świadczeń udzielanych przez prywatnych lekarzy, co także ma prowadzić do opodatkowania tych dochodów, znaczy do ucinania dochodów nielegalnych. I jest też takie zdanie, że szpitale publiczne są traktowane jako niczyje. Wartość publiczna, państwowa jest traktowana jako własność niczyja. W związku z czym przychodzą pacjenci, znajomi, albo za pieniądze, którzy okradają ten szpital, jeżeli mają robione badania poza systemem. Takie przykłady również były.

Gdyby tak zebrać wszystkie te wypowiedzi lekarzy z portalu medycznego „Esculap”, to niskie zarobki występują w ponad 80% wypowiedzi. Niskie zarobki rzadziej jako jedyna przyczyna, częściej w połączeniu z innymi przyczynami korupcji – zniecierpliwienie. Zniecierpliwienie to takie zjawisko, które bardzo rzuca się w oczy w tych wypowiedziach. Trzeba pamiętać, że to pytanie było zadawane w maju, czyli wtedy kiedy napięcie w środowisku pracowników i lekarzy było maksymalne i trwała sytuacja strajkowa. W związku z tym takie otrzymaliśmy efekty. Też wypowiedzi ze zniecierpliwieniem związane, że mamy do czynienia ze świadomymi zaniechaniami jeżeli chodzi o reformowanie ochrony zdrowia. Są to świadome zaniechania grup interesu, które w tym systemie dzisiejszym korzystają. I nie jest to brak pomysłów na uzdrowienie sytuacji, tylko niechęć do uzdrowienia, niechęć do walki z korupcją, to znaczy, że wszystko jest jasne: król jest nagi. Wiadomo co i w jaki sposób trzeba zrobić, a nie robi się tego z innych przyczyn. To co już mówiliśmy wielokrotnie - oddzielenie prywatnych praktyk od publicznego systemu ochrony zdrowia pozostałości po realnym socjalizmie jako źródło sztucznych niedoborów i pośrednio korupcji, no i takie stwierdzenia, dajcie spokój uczciwym lekarzom, znaczy brak zaufania do organizatorów sondażu jako ekspozytury establishmentu w systemie ochrony zdrowia, który to establishment chce odwrócić uwagę od rzeczywistych problemów i od siebie jako sprawcy rzeczywistych problemów, także korupcyjnych. Wreszcie potrzeba wolnego rynku, tzn. prywatyzacja, konkurencja, wolność pacjenta w dysponowaniu swoimi pieniędzmi, wolny rynek. To w wypowiedziach respondentów pojawiało się jako środek zaradczy zawsze, tylko w jednej wypowiedzi na 140, kilka razy użył respondent określenia, wolny rynek, ale „regulowany” bez rozwinięcia na czym ta regulacja miałaby polegać.

Natomiast jeżeli chodzi o wypowiedzi respondentów, których zakwalifikowaliśmy jako pacjentów to jest wyraźna różnica. System, który pacjenci widzą jako uzdrowienie sytuacji, to jest system z większą kontrolą. Z większymi określeniami praw i obowiązków i kontrolą, natomiast nie jest to wolny rynek, rzeczywiście inaczej na to patrzą korzystający z tego systemu pacjenci. Nie uzyskaliśmy – była o tym mowa na samym początku – odpowiedzi na to pytanie o systemowe przyczyny korupcji. Nie dowiedzieliśmy się niczego nowego. To jest pierwsza uwaga. Druga, że zaskakująco małe zainteresowanie tym tematem. W gruncie rzeczy nawet w portalu medycznym „Esculap” gdzie inne sondaże gromadzą kilkaset odpowiedzi, jest zwykle około 700 odpowiedzi, tu tych odpowiedzi mamy 150. Z czego to wynika, czy właśnie z tego momentu strajkowego wówczas, czy takiej frustracji, poczucia bezradności, czy z rzeczywistego braku zainteresowania rozmawianiem o tym temacie. Jeżeli chodzi o trzecie pytanie lekarz – placówka medyczna to jest dla nas ciekawe, czy to pytanie nie zostało przez nas źle zadane? To znaczy, że ono nie zostało zrozumiane. Tak trzeba powiedzieć, skoro nikt na nie odpowiedział. Czy rzeczywiście jest taka przewaga u nas w opinii społecznej wiązania korupcji z tym bezpośrednim stosunkiem lekarz – pacjent ewentualnie firma farmaceutyczna, że o tych innych zjawiskach się nie mówi. W badaniach światowych się o nich mówi i tam się na nie zwraca uwagę, gdzie niezależnie od tego z jakim systemem ochrony zdrowia, na ile jest to wolnorynkowy system, na ile nazwijmy to socjalistyczny, to mamy do czynienia, tzn. korupcja ze strony dostawców sprzętu, budujących szpitale, nadużycia w stosunku do ubezpieczycieli itd., itd. Te odniesienia do realnego socjalizmu, komuna w służbie zdrowia, jak to respondenci kilkakrotnie nazywali, to jest to też ciekawe, zwłaszcza, że niektórzy mówią, że dokładnie z taką samą komuną mamy do czynienia w Europie Zachodniej i tak naprawdę jedynym światełkiem, jedynym jasnym punktem są Stany Zjednoczone, że rzeczywiście tak jak sobie nasi respondenci często wyobrażają ten wolny rynek działa. Natomiast w Europie Zachodniej on działa lepiej niż u nas, jest więcej pieniędzy w systemie i większe odsetki większych budżetów są przeznaczane na ochronę zdrowia. Dlatego te dolegliwości, które u nas są tak znaczące tam w mniejszym stopniu są wyraźne, ale we wszystkich krajach tak naprawdę są do zauważenia. Nikt akurat o sytuacji w Niemczech nie mówił, ale wystarczy dzisiaj przeczytać gazetę.

Interesujący był brak odwołania się do reformy z 1999 roku. To znaczy w ani jednej wypowiedzi ten 1999 rok nie wystąpił. Sprawa ówczesnego reformowania ochrony zdrowia, tego że wtedy starano się policzyć koszty świadczeń np. nikt z respondentów – być może mamy taką tezę, że może to wynika z tego, że to byli młodzi lekarze, którzy sytuacji z 1999 roku nie znają, nie pracowali wtedy, tak nam się zdaje, ale nie mamy na to żadnych dowodów. No i wreszcie sprzeczność w obrazie tych środków zaradczych między wypowiedziami, które przypisujemy lekarzom, a wypowiedziami, które przypisujemy pacjentom, tzn. że lekarze mówią o wolnym rynku, o potrzebie takiej zmiany w ochronie zdrowia jak w innych działach gospodarki, natomiast pacjenci mówią o regulacji, o zabezpieczeniu o solidaryzmie społecznym. Tak wygląda ten materiał. Na koniec chciałam powiedzieć, że nasze oczekiwania nie zostały spełnione, nie mniej jednak nasza wiedza na temat myślenia o tym pojęciu, o tym zjawisku niewątpliwie się zwiększyła.


  1   2   3   4


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość