Strona główna

Referat dotyczy metodologicznych podstaw badań służących tworzeniu wiedzy z zakresu organizacji i zarządzania. Teoria organizacji, czy nauka o zarządzaniu, to


Pobieranie 92.71 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar92.71 Kb.
Wiedza o organizacji i zarządzaniu oraz jej poznawcze ugruntowanie
Wojciech Gasparski

Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania

im. Leona Koźmińskiego w Warszawie
Słowa kluczowe: filozofia zarządzania, metodologia, prakseologia, projektowanie, teoria organizacji, nauka o zarządzaniu

Keywords: philosophy of management, methodology, praxiology, design, organisation theory, management science


1. Referat dotyczy metodologicznych podstaw badań służących tworzeniu wiedzy z zakresu organizacji i zarządzania. Teoria organizacji, czy nauka o zarządzaniu, to dyscyplina (nauka) praktyczna w sensie jaki nadawał temu pojęciu Tadeusz Kotarbiński. Herbert A. Simon określał tę rodzinę dyscyplin jako sciences of the artificial odróżniając nauki o wytworach działań człowieka od nauk o świecie przyrody (nauk o naturze). Obaj uczeni wskazywali projektowanie jako wyróżnik metodologiczny tych dyscyplin. Rozwijana przeze mnie metodologia projektowania, nawiązująca do programu metodologii nauk Kazimierza Ajdukiewicza, stanowi swego rodzaju epistemologię nauk praktycznych. W referacie wskazuję jej stosowność dla nauki o organizacji i zarządzaniu nawiązując także do innych ujęć z zakresu filozofii zarządzania. Czyniąc to sięgam do mych wcześniejszych publikacji zgodnie z zasadami głoszącymi, że „nowe, to zapomniane dawne” oraz, że „repetitio est mater studiorum”.
2. Tadeusz Kotarbiński wypowiadając się o znawstwie zagadnień organizacyjnych, jak nazywał teorię organizacji (TO), pytał:

  • czy każdy z mających intuicyjne rozumienie tej teorii zdaje sobie sprawę co nazwa ta znaczy nie tylko poczuciowo, ale globalnie, całościowo?

  • czy każdy potrafi precyzyjnie wytłumaczyć innym sens tej nazwy?

  • czy znany jest nam sens analityczny pojęcia ‘teoria organizacji’?

  • jakie cechy znamienne składają się na tę teorię?

Odpowiedzi na te pytania są warunkiem niezbędnym do odpowiadania na pytania „czym się ta teoria zajmuje, jaki jest jej przedmiot i swoisty punkt widzenia [...], jak mają się jej zadania do zadań dyscyplin zbliżonych i jakie powinno być jej miejsce w programach różnych umiejętności1.” [Kotarbiński 2003, 381-382].

Pytania te zachowują swą aktualność, gdy pytamy o wiedzę o organizacji i zarządzaniu obecnie z nadzieją, że czas jaki upłynął od chwili zadania powyższych pytań przez wybitnego metodologa nauki umożliwia udzielenie pełniejszej odpowiedzi na pytania jakie postawił. By móc to uczynić przypomnijmy jakich odpowiedzi udzielił sam Kotarbiński przed laty. Oto one [op. cit., 382]:

(a) przedmiotem TO „są zespoły ludzkie pozytywnie współdziałające”;

(b) punktem widzenia TO jest wskazywanie warunków „sprawnego, jak najsprawniejszego, wykonywania zadań, dla których [zespoły] współdziałają”;


Zatem: TO „jest to dyscyplina badawcza, dociekająca warunków jak najsprawniejszego funkcjonowania zespołów pozytywnie współdziałających, ze szczególnym uwzględnieniem zależności funkcjonowania zespołu od jego struktury” [op. cit., 382].

Kotarbiński dodaje, że teorię organizacji nazywa się mianem dłuższym, mianowicie teorią organizacji i kierowania (TOIK), „z pewnością dlatego, że zależności o charakterze kierowania należą do najważniejszych spośród relacji składających się na ustrój zespołu, a pewnie i dlatego również, że teorię organizacji uprawia się pospolicie na użytek osób pragnących uczestniczyć właśnie w funkcji kierowania zespołem czy też zespołami” [op. cit., 382-383].


(c) redukcja TOIK do TO ma uzasadnienie w tym, że słowo „organizacja” odnosi się zarówno do przedmiotu badanego, tj. rzeczy zorganizowanej, jakim jest zespół współdziałający, jak i do sposobu zorganizowania, a więc struktury (ustroju) rzeczy zorganizowanej, a „problemy sprawnego kierowania mieszczą się w zbiorze problemów struktury zespołów” [op. cit., 383].

Sprawne kierowanie, dodajmy w tym miejscu, spełnia funkcję systemotwórczą – jak powiedzieliby teoretycy systemów. Polega ono bowiem na przekształcaniu grupy ludzi w zespół, ergo z luźnego zbioru (agregatu) ludzi w całość powiązaną specyficznymi zależnościami (relacjami wewnętrznymi), a tej całości zależnościami (relacjami zewnętrznymi) z otoczeniem, czyli tworzeniu systemu.

Przytoczona interpretacja odwołująca się do teorii systemów zwraca uwagę na związek tez TO z tezami znajdującymi swe uzasadnienie na gruncie innych dyscyplin – dyscyplin ogólniejszych. Tadeusz Kotarbiński zwraca uwagę na prakseologię, do której należą „wszystkie twierdzenia na temat sprawności działań ważne wspólnie dla wszystkich wielkich dziedzin działalności ludzkiej, a więc i tezy o warunkach i formach sprawnego współdziałania pozytywnego” [op. cit., s. 384]. Podobnie prakseologię traktował Ludwig von Mises [1995] upatrując w niej podstawy zachowań ekonomicznych.

Kotarbiński wskazuje także dyscyplinę – jego zdaniem – bardziej szczegółową niż TO, w której „trzeba stosować ogólniejsze [...] pojęcia i sądy właśnie teorii organizacji” [op. cit., 385]. Dziedziną tą jest umiejętność gospodarowania, „czyli prowadzenia produkcji i wymiany dóbr materialnych z jak największym zyskiem przy jak najmniejszych kosztach [czyli tak], jak je rozumieją ekonomiści, więc jako wielkości mierzalne za pomocą pieniądza” [op. cit., 385]. Chodzi tu o ekonomię w jej rdzennym, etymologicznym, znaczeniu, tj. wywodzącym się od greckich słów oikos = dom, mieszkanie, gospodarstwo oraz nomos = zarówno pole, przestrzeń, dziedzina, jak i prawo, zasada. Metodologowie ekonomii zaliczyliby zapewne tę ekonomię do mikroekonomii, nazywanej niekiedy ekonomią menedżerską [Dow 2003].

Zastanawiając się nad źródłami wiedzy kodyfikowanej przez TO Tadeusz Kotarbiński przyznaje rację tym, którzy powiadają, że wiele rad o charakterze organizacyjnym ma charakter płytki, czerpiący z wiedzy potocznej, zawartej niekiedy w przysłowiach i powiedzeniach. Ale przecież nie pojedyncze, rozproszone elementy praktycznego doświadczenia wyczerpują katalog tez aktualnych i ewentualnych TO. Teoria ta „zamiast ujęć obrazowych, z natury rzeczy nieścisłych, daje sformułowania jednoznacznie określone. Poddaje ryzykowne uogólnienia sprawdzeniom, eliminując sądy pochopne, doszukuje się uzasadnień dla domysłów, którym ufaliśmy prowizorycznie i niejako na kredyt.” [op. cit., 387]. Jest to niezbędne dla uporządkowanego kształcenia adeptów, których nauczycielom niezbędni są z kolei znawcy TO. „Niezbędne jest, by ci, którzy sami mają uczyć teorii organizacji, taką czy inną metodą, kursowo czy okazyjnie, sami ją gorliwie studiowali w całej jej naukowej systematyczności, biorąc udział w jej współtworzeniu i w recepcji osiągniętych już jej rezultatów.” [op. cit., 388].
4. W publikacjach poświeconych TO, a pisanych w języku angielskim, teoria ta nazywana jest management science (MS), stąd polska nazwa współczesna nauka o zarządzaniu2 (NOIZ). Kilkanaście lat temu, odpowiadając na zaproszenie Towarzystwa Naukowego Organizacji i Kierownictwa, przedstawiłem charakterystykę NOIZ. Charakterystykę tę przypomniałem w artykule „Zarządzanie i filozofia” opublikowanym w roku 2001 w tomie wydanym przez WSPiZ z okazji jubileuszu prof. Andrzeja K. Koźmińskiego. Ani wcześniejsza charakterystyka, ani jej przypomnienie, nie doczekały się, jak na razie, podjęcia i rozwinięcia wskazanych kwestii. Być może przyczyną jest stosunkowo niewielkie zainteresowanie autorów prac z zakresu NOIZ zagadnieniami teorio-poznawczymi i metodologicznymi uprawianej przez nich dyscypliny z, zasługującym na odnotowanie, wyjątkiem jakim jest interesująca książka Łukasza Sułkowskiego poświęcona epistemologii nauk o zarządzaniu [2005]. Skłania mnie to do ponownego przypomnienia zagadnień wcześniej przeze mnie poruszonych, bowiem charakterystyka ta istotna jest dla metodologicznej refleksji związanej z tworzeniem wiedzy o organizacji i zarządzaniu, jej stosowaniem i kształceniem adeptów.

Już Karol Adamiecki pisał, że „Nauka o organizacji i zarządzaniu w jej współczesnym kształcie wywodzi się z naukowego organizowania i naukowego zarządzania (kierowania) rozumianego ’w najobszerniejszym znaczeniu jako organizowanie wszystkich środków i czynników wytwórczych’ [Adamiecki 1970]. Wskazane przez Adamieckiego organizowanie i zarządzanie są rodzajami działań niezbędnych do zapewnienia sprawnego funkcjonowania zespołów ludzkich, ogólniej - systemów społecznych. W Traktacie filozofii podstawowej, a dokładniej tomie siódmym tego traktatu poświęconym epistemologii i metodologii nauk, czytamy: „Powstanie, rekonstrukcja i utrzymanie dowolnego ludzkiego socjosystemu wymaga dwu rodzajów sterowania: sterowania wewnętrznego (self-control) oraz sterowania zewnętrznego (other-control). Sterowanie zewnętrzne jest nazywane zarządzaniem i ono właśnie wraz z komunikowaniem się stanowi część cementu spajającego wszelka grupę społeczną w całość.” [Bunge 1985].



Cytowany Adamiecki wskazywał, że: „W miarę rozwoju życia gospodarczego sposoby zarządzania udoskonaliły się wprawdzie drogą systematyzacji nabytego doświadczenia, ale głęboko było zakorzenione przekonanie, że zagadnienia zarządzania lub w ogóle organizacji pracy należą do zakresu sztuki, a nie nauki.’ [Adamiecki 1970]. Cytowany autor, a także autorzy z innej szerokości geograficznej [Kliksberg 1978] wskazują F. W. Taylora jako tego, kto jako pierwszy nadał zarządzaniu rangę naukową. Jednakże, doceniając w pełni znaczenie unaukowienia zarządzania, ‘naukowe zarządzanie’ (scientific management) to jeszcze nie nauka o zarządzaniu. „Taylor[...] nawet w[...] swej książce, którą[...] wydał w 1911 roku i zatytułował[...] Zasady naukowego zarządzania[...] nie wyjaśnił, na czym polega naukowość tych zasad.” [Adamiecki 1970]. Potwierdza to w Traktacie Mario Bunge pisząc, że „[...]tayloryzm nie był prawdziwym podejściem naukowym do zarządzania.[...] Początek stosowania rzeczywiście naukowego podejścia do zarządzania datuje się od czasu skojarzenia badań operacyjnych, psychologii społecznej, socjologii organizacji i niektórych składowych nauk ekonomicznych, w szczególności modelowania typu Leontiefowskiego [...]. Wówczas to nastąpiła przemiana scientific management w management science [...].” Jeśli zarządzanie ma być rzeczywiście naukowe, to musi ono być uprawiane zgodnie z tezami nauki o organizacji i zarządzaniu. Nauka ta zaś powinna badać procesy zarządzania korzystając z: „[...](a) zasad i danych wywodzonych z psychologii, socjologii i ekonomii; (b) metody naukowej (by testować hipotezy) oraz metody technologicznej3 (by testować rozwiązania przedmiotowe i procedury); (c) procedur naukowych i technologicznych. takich, jak: zbieranie danych statystycznych, próbkowanie, automatyczne przetwarzanie informacji, symulacja komputerowa i sterowanie jakością; (d) modeli organizacji i procesów takich, jak: wykresy blokowe, drzewa decyzyjne i modele matematyczne” [Bunge 1985].

Ważną kwestią jest zagadnienie statusu metodologicznego tzw. zasad zarządzania, dodaje cytowany autor, należy stwierdzić stanowczo, że nie są to prawa naukowe, choć niekiedy bywają tak nazywane. Są to natomiast reguły społeczne, dyrektywy praktyczne, które spełniać powinny testy empiryczne (NOIZ, jak wszelka nauka praktyczna, jest nauką empiryczną) i teoretyczne. Zasadność tych reguł powinna być potwierdzona przez skuteczność praktyczną oraz przez presuponowane4 zdania nomologiczne z nauk społecznych. [Gasparski 1990].

TO należy do rodziny nauk praktycznych, według klasyfikacji Tadeusza Kotarbińskiego [1990, 2003], zwanych naukami o artefaktach, według podziału zaproponowanego przez Herberta A. Simona [1981].


5. Metodologia nauk praktycznych, tudzież nauk o artefaktach, wskazuje projektowanie jako wyróżnik metodologiczny tych dyscyplin. Czytamy więc u Kotarbińskiego, że projektowanie to naczelna robota dyscyplin5 praktycznych, a u Simona, że: „Projektuje każdy, kto kształtuje tok działania ukierunkowany na zmianę istniejących sytuacji w sytuacje preferowane. Działalność intelektualna wytwarzająca materialne artefakty nie różni się istotnie od działalności polegającej na przepisaniu środków choremu pacjentowi, czy działalności związanej z opracowaniem nowego planu sprzedaży dla firmy lub polityki społecznej dla państwa. Takie projektowanie jest rdzeniem wszelkiego profesjonalnego przygotowania; jest podstawowym wyróżnikiem profesji odróżniającym je od nauk [podstawowych]. Zarówno szkoły inżynierskie, jak też architektoniczne, biznesu, edukacji, prawa i medycyny, są skoncentrowane na procesie projektowania.” [Simon 1981, s. 129]. Zrozumiałe jest więc, że autorzy książki o projektowaniu organizacyjnym [Schlesinger i in. 1999] podkreślają kluczowe znaczenie projektowania dla pracy menedżerskiej par excellence wiążącej się ze sztuką syntezy, ta zaś jest istotą projektowania będącego koncepcyjnym przygotowaniem działań [Gasparski 1978].

Do umiejętności praktycznych zaliczał Kotarbiński dyscypliny krytyczne, praktyczne oraz normatywne. Dyscypliny te zależą ściśle od zdań z innych nauk, które Kotarbiński nazywając teoretycznymi, przeciwstawiał praktycznym6. „Chcąc bowiem uzasadniać swoje oceny i zdania normatywne, chcąc budować projekty, nadające się do urzeczywistnienia i odpowiadające potrzebom, muszą one czerpać z innych nauk liczne przesłanki.” [Kotarbiński 1990, 413]. W innej pracy Kotarbiński zwraca uwagę na to, że w miarę rozwoju dyscyplin praktycznych zajmują się one tworzeniem własnego zbioru podstawowych, im tylko właściwych, zdań teoretycznych dostarczających przesłanek do budowanych przez nie projektów. Podejmują więc specjaliści z dyscyplin praktycznych operacje badawcze – obserwacje, eksperymenty, rozumowania, manipulacje – służące poznaniu. „I oto te nauki, które należą do umiejętności praktycznych, różnią się wyraźnie od tych, które należą do umiejętności teoretycznych: w przypadku tych pierwszych wszystko służy przygotowaniu najsprawniejszego wykonania operacji myślowej polegającej zawsze na obmyśleniu środków do osiągnięcia celu.” [Kotarbiński 2003, 342].

Wedle powyższego NOIZ jest nauką (dyscypliną) praktyczną w takim sensie, w jakim dostarcza wiedzy mogącej służyć za przesłanki do budowy projektów stanowiących specjalność tych, którzy zawodowo zajmują się kształtowaniem organizacji. Jest to wiedza wyspecjalizowana czerpana zarówno z nauk teoretycznych, jak też z analizy wcześniej projektowanych rozwiązań i ich funkcjonowania (uwieńczonego sukcesem lub brakiem sukcesu). Kształtowanie organizacji polega, jak wcześniej powiedziano, na nadawaniu struktury, przez co rozumie się całokształt relacji wiążących indywidua tworzące organizację (skład), oraz te indywidua z indywiduami spoza organizacji (otoczenie). Trójka uporządkowana: skład, otoczenie, struktura tworzą system7 [Bunge 1979]. Kształtowanie organizacji stawowi istotę zarządzania; jest ono dwojakiego rodzaju: (a) uprzednie, tj. poprzedzające utworzenie organizacji, mówi się wówczas o planowaniu, (b) nadążne, tj. w trakcie funkcjonowania organizacji. W obu przypadkach argumentem rozstrzygającym jest trafność postępowania ugruntowana poznawczo, którego dostarczają dobrze uzasadnione zdania z NOIZ.

Jakie to zdania? Są to odpowiedzi na pytania związane z poszukiwaniem dwojakiego rodzaju środka do osiągnięcia celu: (a) środka obiektywnego, (b) środka subiektywnego. Środka obiektywnego poszukuje się rozwiązując problem, któremu Kotarbiński [2003, 346] nadał taką oto postać: zajście jakiego zdarzenia wystarczy - w połączeniu z istniejącymi warunkami - do wytworzenia warunków, po których – zgodnie z daną prawidłowością przebiegu zdarzeń – zajdzie zdarzenie, które jest celem danego działania. Środka subiektywnego poszukuje się rozwiązując problem [ibidem] o postaci: jakie oddziaływanie wywarte przez działającego na tworzywo, nad którym on pracuje, okaże się środkiem do osiągnięcia środka obiektywnego traktowanego jako cel. Kotarbiński zwraca uwagę na to, że przy poszukiwaniu środka subiektywnego środek ze środka obiektywnego staje się celem środka subiektywnego. Jest tak dlatego, ponieważ pojęcie środka jest pojęciem relacyjnym, ze względu na cel, oznaczającym „to, co służy do realizacji celu”.


6. Program metodologii ukierunkowanej na projektowanie jako wyróżnik metodologiczny nauk (dyscyplin) praktycznych sformułowałem [Gasparski 1972, 1978] kierując się programem metodologii nauk Kazimierza Ajdukiewicza [1974]. Tak zarysowaną metodologię nazwałem metodologią projektowania, odnosiła się ona bowiem zarówno do projektowania służącego bezpośrednio koncepcyjnemu przygotowaniu działań, jak i pośrednio, tj. przez dostarczanie wiedzy ergo przesłanek dostarczających argumentów uzasadnieniu trafności rozwiązań projektowych.

Na metodologię składają się dwie jej części: (a) metodologia pragmatyczna8, (b) metodologia apragmatyczna. Pragmatyczna metodologia nauki/ projektowania zajmuje się ogółem czynności wykonywanych przez tych, którzy prowadzą badania naukowe/ projektują, czyli rzemiosłem badaczy (uczonych)/ projektantów. Apragmatyczna metodologia nauki/ projektowania zajmuje się wytworami czynności badaczy (uczonych)/ projektantów, do jakich doszli w swym dążeniu do poznania/ zmiany rzeczywistości.

Metodologia pragmatyczna zajmuje się: (a) wyróżnianiem typów czynności wykonywanych przy uprawianiu badań/ projektowania oraz ich analizą prowadzącą do sformułowania definicji zdających sprawę na czym czynności te polegają; (b) opisem procedury badawczej/ projektotwórczej stosowanej w różnych rodzajach badań/ projektowania; (c) identyfikacją zadań, do których wykonania – świadomie lub nieświadomie – dążą badacze/ projektanci, oraz – opartą na tym – kodyfikacją norm poprawnego postępowania w badaniach/ projektowaniu.

Metodologia apragmatyczna zajmuje się przedmiotami badania/ projektowania abstrahując od zabiegów badawczych/ projektotwórczych. Przedmioty te wyrażone są w językach w jakich dokonuje się opisu i analizy tych przedmiotów jako systemów dostarczanymi przez aparaturę pojęciową dyscyplin teoretycznych/ praktycznych o różnym stopniu ogólności; analiza ta bywa jakościowa, bądź ilościowa o różnym stopniu formalizacji. Przykładowo:

„Można mianowicie rozpatrywać systemy jako złożone z rzeczy (elementów) tworzących te systemy względem danych relacji i własności, jeżeli rzeczom tym przysługują owe własności w relacjach danych. Można też (zgodnie z zasadą dwoistości) rozpatrywać systemy jako złożone z rzeczy tworzących te systemy względem danych własności, jeżeli rzeczy te występują w relacjach, którym przysługują własności dane.” [Gasparski 1978, 57].

Znakomitym przykładem ujmowania przedsiębiorstwa w kategoriach systemu jest „Przyczynek do filozofii przedsiębiorstwa przemysłowego” Józefa M. Bocheńskiego [1993], Ramka.
Dziesięć tez o przedsiębiorstwie jako systemie wg Józefa Marii Bocheńskiego
1. Czym jest przedsiębiorstwo? Jest to SYSTEM.

2. Jakie elementy się nań składają? Są to: KAPITAŁ, PRACA, WYNALAZEK.

3. Kto jest producentem? Jest nim PRZEDSIĘBIORSTWO JAKO CAŁOŚĆ.

4. Jakie są jego odniesienia zewnętrzne? Są nimi: KLIENCI, REJON, PAŃSTWO.

5. Co jest czynnikiem syntetyzującym? Jest nim PRZEDSIĘBIORCA.

6. Co jest celem przedsiębiorstwa? Celem głównym jest PRODUKCJA; pozostałymi celami są: PRZEŻYCIE, bo musi istnieć; ROZROST, bo musi być dostatecznie silne; RACJONALNOŚĆ, bo musi postępować gospodarnie. Są to cele immanentne. Inne cele (transcendentne) mogą być realizowane tylko jako cele wtórne.

7. Jaką funkcję społeczną spełnia przedsiębiorstwo? - Sensem społecznym przedsiębiorstwa jest WYTWARZANIE DÓBR.

8. Z czego składa się przedsiębiorstwo? Przedsiębiorstwo jako system dynamiczny składa się z PODSYSTEMÓW, tj. mniejszych systemów utworzonych przez grupy elementów lub ich nośniki (spółka akcyjna, związki zawodowe itd.).

9. Jakie relacje zachodzą między celami poszczególnych podsystemów oraz między nimi, a celami całego przedsiębiorstwa? (a) Występują konieczne przeciwieństwa; (b) cele poszczególnych grup elementów mogą być zrealizowane tylko przez osiągnięcie celu całego przedsiębiorstwa.

10. Co jest podstawowym faktem strukturalnym przedsiębiorstwa? SOLIDARNOŚĆ CELÓW poszczególnych grup elementów z celami przedsiębiorstwa jako całości jest dana z góry w strukturze przedsiębiorstwa.

* * * * *

Rozważania te pozwalają [...] na lepszy wgląd w funkcje – a tym samym też etykę – przedsiębiorcy. Zgodnie z tradycyjnym wyobrażeniem, uchodzi on często za przedstawiciela kapitalistów i nikogo innego. Faktycznie przedsiębiorca reprezentuje przedsiębiorstwo przemysłowe jako całość, i to niezależnie od ustroju przedsiębiorstwa jakim kieruje. Powiadano częstokroć, że nie ma ŚWIĘTEGO PRZEDSIEBIORCY lub ŚWIĘTEGO MENEDŻERA [...] jest to nieprawda. Ze struktury przedsiębiorstwa przemysłowego wynika ideał przedsiębiorcy CZŁOWIEKA, KTÓRY NIEEGOISTYCZNIE – a jeśli trzeba, wbrew wszystkim – SŁUŻY PRZEDSIEBIORSTWU PRZEMYSŁOWEMU JAKO CAŁOŚCI. A wiadomo, że w historii byli wielcy przedsiębiorcy, którzy dochowali wierności temu ideałowi9.”
7. Charakteryzując metodologię projektowania zacznijmy od ustalenia znaczeń używanych terminów10. Odwołajmy się w tym celu do mistrza klarowności języka Tadeusza Kotarbińskiego. Odwołanie się doń w tym jeszcze znajduje swe uzasadnienie, że metodologia projektowania jakiej rzecz dotyczy jest proweniencji prakseologicznej. Tak więc: "Przez twórczość rozumiem innowacyjność - powiada T. Kotarbiński - czy to w dziedzinie wytworów, czy w dziedzinie metod. Wszelka praca skuteczna prowadzi do powstania czegoś, czego przedtem nie było, jest przeto do pewnego stopnia twórcza." [Kotarbiński, 1986, 342]. Twórczością związaną z organizacją i zarządzaniem, nazwijmy ją twórczością menedżerską, byłaby tedy innowacyjność w dziedzinie wytworów lub metod organizowania, a jej warunkiem skuteczna działalność menedżerów rożnych specjalności.

Co się tyczy metodologii projektowania, to, gdy rozumieć ją prakseologicznie, jest ona częścią metodologii ogólnej. Tę ostatnią rozumiał Kotarbiński jako uogólnienie pewnej części logiki w sensie szerszym pojmowanej jako metodologia rozumowań. Jest więc metodologia projektowania logiką rozumowania związanego z tworzeniem projektów, czyli rozumowania jakie cechuje postępowanie nazywane projektowaniem. Projektowanie z kolei rozpatrywane może być na dwa sposoby: (a) jako metoda stanowiąca osobliwość nauk stosowanych, zwanych też naukami praktycznymi; (b) jako rodzaj działalności służącej koncepcyjnemu przygotowaniu zmian ufundowanych na zdaniach z nauk praktycznych. Jeśli tedy przez wytwory i metody organizacji i zarządzania rozumieć: (i) poznawczo ugruntowane zdania z NOIZ będącej jednym z działów nauk praktycznych; (ii) opisy zmian organizacyjnych opartych na zdaniach z NOIZ, to całokształt zagadnień składających się na logikę rozumowań charakterystycznych dla uzasadniania owych zdań i zmian stanowi przedmiot zainteresowań metodologii projektowania organizacyjnego. Pozostaje sprawą otwartą, zasługującą na dokładniejsze zbadanie, w jakim stopniu (rozumowanie charakterystyczne dla uzasadniania zdań z NOIZ i zmian organizacyjnych są charakterystyczne tylko dla nich, a w jakim stopniu są wspólne z innymi naukami praktycznymi i projektowaniem innym niż organizacyjne. Zagadnienia te należą do zakresu zainteresowań ogólnej metodologii projektowania.



Tadeusz Kotarbiński stwierdził, że prakseologia (metodologia ogólna) powstała jako zapełnienie luki w metodologii nauk, gdzie pustką świeciła problematyka umiejętności praktycznych. Metodologia projektowania stanowi tego zadania rozwinięcie, będąc rdzeniem problematyki prakseologii działań przygotowawczych (preparacyjnych), zwanej też preparatoryką. Cytowany autor pisał, że problematyka "ewentualnej teorii preparacji działań [...] mieści się niejako w samym sercu prakseologii" [Kotarbiński 1966, 7]. Działaniami przygotowawczymi w tym sensie są zarówno badania w naukach praktycznych, dostarczające wiedzy o postępowaniu zmianotwórczym (modyfikacyjnym), jak i koncepcyjne przygotowywanie zmian w projektowaniu sensu stricte. Ma więc w stosunku do tak rozumianej metodologii projektowania zastosowanie następująca odpowiedź na pytanie, czy sama metodologia jest nauką praktyczną: „Sądzę, że jest nauką praktyczną, ponieważ jej główny cel to realizacja metod optymalnych, a to jest co innego niż zdobywanie nowych prawd, jakkolwiek prawdą jest, że po drodze do realizacji metod optymalnych trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, które metody są optymalne, a działania będące próbą odpowiedzenia na to pytanie w odniesieniu do przedziału czasu, który wypełniają, stanowią pewną pomocniczą, przygotowawczą naukę teoretyczną." [Kotarbiński 1972, 11 12]. Uzupełnić powyższe należy uwagą, że spotyka się rozumienie metodologii projektowania jako synonimu nauki o projektowaniu. Jednakże nauka o projektowaniu, inaczej projektoznawstwo [Gasparski 1988], obejmuje, oprócz metodologicznego, wyniki badań projektowania prowadzonych z wielu innych jeszcze punktów widzenia, a mianowicie: psychologicznego, socjologicznego, ekonomicznego, informatycznego, kulturoznawczego, teorio decyzyjnego, organizacyjnego itd.

Co tedy ma do zaoferowania tak zdefiniowana metodologia projektowania twórczości menedżerskiej rozumianej w sposób wcześniej przedstawiony? Przede wszystkim umożliwienie i ułatwienie artykulacji wiedzy o projektowaniu. Wiedzy, jaką projektant sam, jako refleksyjny praktyk· [Schön, 1983] wytwarza w trakcie uprawianego przezeń projektowania, jako dodatkowy produkt tegoż projektowania. Służy temu aparatura pojęciowa opracowywana przez metodologię projektowania. Jest to metajęzyk, w którym opisywany jest język, w którym z kolei uprawiane jest projektowanie. Przez język projektowania rozumieć należy język służący do opisu rozwiązań projektowych w całym procesie ich formułowania oraz „język”, mających przecież swoje znaczenie, czynności składających się na ów proces projektowania. Tym pierwszym językiem jest język ogólnej teorii przedmiotów (ogólnej teorii systemów) dostosowany do potrzeb poszczególnych dyscyplin projektowania oraz wielorakich perspektyw wartościowania rozwiązań projektowych serwowanych przez te dyscypliny. Tym drugim jest język opisujący inferencyjną strukturę procesu projektowania, składających się nań czynności oraz relacji między nimi, np. w kategoriach sieci {p z r} (problem-zadanie-rozwiązanie) [Gasparski 1978, 1995]. Logice kontekstu uzasadnienia (jak, za metodologią nauk, można ją nazwać) rozwiązań projektowych towarzyszy sui generis logika odkrycia, czy raczej generowania rozwiązań kandydujących do bycia rozwiązaniami projektowymi.

Metodologia projektowania tworząc język służący do opisu fenomenu projektowania nie czyni jednak z tworzenia tego języka i służenia nim refleksyjnym praktykom (projektantom), swego zadania głównego. Język ów jest niejako produktem ubocznym podstawowego zadania metodologii, jakim jest badanie procesów projektowania jako pasm i splotów czynności projektotwórczych, po to, by czynności te wyróżnić oraz wskazać systematycznie stosowane sposoby czyli metody ich wykonywania. Ze względu na to, że proces projektowania w sensie jego struktury inferencyjnej w zasadzie nie zależy od przedmiotu projektowania i może być uznany za niezmienniczy, to pragmatyczna metodologia projektowania jest metodologią ogólną. Umożliwia to wykorzystanie doświadczeń zdobytych w projektowaniu zaliczanym do jednej dyscypliny na gruncie innych dyscyplin projektowania, w czym metodologia skutecznie pośredniczy.

Na drugi dział metodologii, apragmatyczną metodologię projektowania, składa się wiele wyspecjalizowanych subdyscyplin zajmujących się przedmiotami projektowania różnych rodzajów (dyscyplin) projektowania. Ogólna apragmatyczna metodologia projektowania dostarcza owym subdyscyplinom (apragmatycznym metodologiom szczegółowym) schematu badawczego oraz tez ogólnych do konkretyzacji. Są nimi: zarys ogólnej teorii zmian, jako że zmiana jest celem projektowania, ogólnej teorii systemów oraz swego rodzaju ontologia sytuacji praktycznych, ponieważ przedmiotami projektowania (nie mylić z przedmiotami projektowanymi!) są zbiory sytuacji praktycznych (od pary sytuacji praktycznych poczynając), których odwzorowania stanowią problemy projektowe. W związku z tym zagadnieniem metodologia projektowania styka się z logiką pytań, gdyż problemy projektowe to zdania pytajne lub wypowiedzi, które w takie zdania można przekształcić. Metodologia projektowania zazębia się z nauką o poznaniu (cognitive science), zazębia się też z inżynierią wiedzy oraz dyscypliną zwaną komputerowym wspomaganiem projektowania.

Metodologia projektowania wywodząca się z prakseologii związana jest z teorią działania proweniencji filozoficznej, (dokładniej filozofii praktycznej i filozofii stosowanej). Zajmują się one społecznym kontekstem działań, a więc i działań projektowanych oraz samego projektowania, w tym projektowania organizacyjnego/ menedżerskiego, jako rodzaju działania. W związku z konstatacją Kotarbińskiego, że tylko takiemu działaniu przysługuje cecha dzielności, które sprawnie realizuje cele godziwe, powiemy, iż na pozytywną ocenę zasługuje jedynie takie projektowanie, które sprawnie przygotowuje pod względem koncepcyjnym działania kwalifikujące się do uznania ich za dzielne.

"Podejmuj tylko takie projekty - głosi imperatyw technologiczny - i pomagaj we wdrażaniu tylko takich rozwiązań, które nie narażą na szwank dobra powszechnego oraz wzbudzaj czujność społeczną przeciw wszelkim takim przedsięwzięciom, które nie spełniają tego warunku.” [Bunge 1985, 310]. Teza ta jest tezą filozofii, dokładniej etyki, projektowania w związku z czym mógłby ktoś kwestionować zasadność jej przytaczania przy okazji omawiania metodologii projektowania. Zarzut ten odeprzeć pragniemy następującym argumentem.

Przy ocenianiu jakości rozwiązań projektowych służących koncepcyjnemu przygotowaniu zmian posługiwać się trzeba tylowymiarowym kryterium oceny ilowymiarowe jest wartościowanie społeczne. Zmiany zaś oceniane są ze względu na ich odpowiedniość, tj. relewancję. Relewancja zmiany obejmuje zarówno intencje, realność, racjonalność, jak i wartości utylitarne, etyczne (moralne) i estetyczne. Tak złożone wartościowanie rozwiązań projektowych, będące podstawą uznawania ich za trafne, bądź odrzucania jako nietrafnych, wymaga kierowania się m.in. wynikami dostarczanymi przez filozofię praktyczną kierującą swe refleksje ku praktyce społecznej. Doprowadziło to do uznania uczestnictwa (partycypacji) użytkowników przyszłych rozwiązań projektowych w procesie projektowania (projektowanie uczestniczące) jako metody manifestowania przez nich wartości, które uznają za cenne oraz interesów, stąd polska nazwa interesariusz będąca odpowiednikiem angielskiego terminu stakeholder [Friedman & Miles2006]. Doprowadziło to także do tzw. technology assessment jako metody oceniania rozwiązań projektowych ze względu na ich konsekwencje społeczne.



Humanizacja projektowania zrodzona z filozoficznej nad nim refleksji doprowadza wreszcie do ukierunkowywania poszukiwań rozwiązań problemów projektowych w stronę tzw. technologii alternatywnych, dotyczącego także inżynierii organizowania. Ma to na celu zapewnienie większej symbiozy tych rozwiązań ze środowiskiem naturalnym, a tym samym zmniejszenia negatywnych skutków ubocznych wywoływanych przez projektowane rozwiązania. Skutki te, w szczególności odległe w czasie i przestrzeni, ale nie tylko, uwzględniane były (i są, niestety, nadal) tylko w niewielkim stopniu, jeśli w ogóle. Filozoficzna refleksja nad projektowaniem zwracając uwagę na projektowanie jako na środek - gdy projektowanie jest właściwie rozumiane, a wykonywane ulepszenia dotyczą nie tylko technicznego, lecz także społecznego sensu - staje się swego rodzaju projektowaniem projektowania.

Należy wreszcie wspomnieć o wpływie metodologii projektowania organizacyjnego na nauczanie w uczelniach kształcących menedżerów. Wpływ ten ma charakter dwojaki - pośredni i bezpośredni. Pośredni wpływ wywierany jest przez treści metodologiczne wnikające do wykładów, ćwiczeń, seminariów i prac projektowych. Treści te asymilują i wprowadzają ci, którzy doceniają znaczenie metodologii projektowania jako metodologii nauk praktycznych, a więc dyscyplin stanowiących kanon edukacyjny w szkołach biznesu i innych uczelniach kształcących refleksyjnych praktyków11 [Gasparski 2006]. Bezpośrednio metodologia projektowania wpływa na kształcenie przez wprowadzanie do programów studiów takich przedmiotów, jak propedeutyka projektoznawstwa oraz kliniki (practicum) projektowania. W obu przypadkach ważne są niekonwencjonalne formy prowadzenia zajęć, co wymaga projektowania (sic!) edukacji jako działalności będącej, jak pisał Tadeusz Kotarbiński, preparacją preparatorów.
8. Zagadnieniu tworzenia wiedzy, tj. umiejętnościom teoretycznym, o organizacji i zarządzaniu jako źródle przesłanek uzasadniających rozwiązania służące koncepcyjnemu przygotowaniu działań, tj. umiejętnościom praktycznym, poświęca się wiele miejsca w literaturze światowej oraz w kształceniu adeptów sztuki zarządzania [Taylor & Blackmon 2005], [Remei i in. 2003]. Zagadnienie to przedstawił Donald A. Schön proponując - na odbytej staraniem środowiska prakseologicznego w Warszawie w roku 1988 międzynarodowej konferencji „Praxiologies and the Philosophy of Economics” - koncepcję epistemologii praktyki [1992]. Niech mi wolno będzie zacytować obszerny fragment referatu autora koncepcji refleksyjnego praktyka: „Chociaż społeczeństwo nasze całkowicie zależne jest od profesjonalistów w takim stopniu, że działalność biznesu, przemysłu, rządu, edukacji i życie codzienne byłyby nie do pomyślenia bez nich, pojawiają się sygnały rosnącego kryzysu zaufania do profesjonalistów. [...] Staje się pilne, zatem, rozważenie na nowo kwestii wiedzy zawodowej. Być może istnieje epistemologia praktyki zdająca sprawę z całokształtu kompetencji praktyków ukazująca sytuacje niepewności, złożoności i wyjątkowości. Być może istnieje sposób oglądu stawiania problemów i intuicyjnego artyzmu, który ukazuje te działania jako opisywalne i dające się wyjaśnić stosownie do tego rodzaju rygorów jakie wykraczają poza granice technicznej racjonalności. [...] Powinniśmy odwrócić zagadkę wiedzy profesjonalnej do góry nogami, nie fundować jej tylko na nauce stosowalnej w praktyce, ale także na refleksji-w-działaniu zakorzenionej w kompetentnej praktyce.” [Schön 1992, 163-183].

Refleksji nad zarządzaniem przychodzą w sukurs naukoznawcy wskazujący na nowe sposoby tworzenia wiedzy [Gibbons 1994], filozofowie podejmujący kwestię menedżera-przywódcy, czyli dostarczyciela wzoru postępowania [Kirkeby 2000], metodologowie ekonomii, do której problematyka zarządzania bezpośrednio nawiązuje [Auspitz, Gasparski, Mlicki, Szaniawski 1992], [Blaug 1995], [Dow 2003], metodologowie nauki [Konecki 2000], [Karpiński 2006], [Suddaby 2006].



Uważni obserwatorzy zarządzania, do których zaliczał się Peter F. Drucker wskazują osobę wykształconą jako archetyp społeczeństwa nazywanego przezeń pokapitalistycznym (ze względu na to, że współcześnie wiedza w coraz większym stopniu detronizuje kapitał finansowy). Według cytowanego autora „pokapitalistyczne społeczeństwo jest zarówno społeczeństwem wiedzy, jak i społeczeństwem organizacji, a oba są nawzajem od siebie zależne, chociaż tak różnią się swoimi pojęciami, poglądami, wartościami. [...] Intelektualiści potrzebują organizacji jako narzędzia; organizacja umożliwia im praktykowanie ich techne, wyspecjalizowanej wiedzy. Kierownicy [w oryginale managers, przyp. W. G.] natomiast postrzegają wiedzę jako środek prowadzący organizacyjną działalność do celu. Obie strony mają rację. Stanowiska obu stron są przeciwne, ale są ze sobą związane jako bieguny jednego wymiaru, a nie jako wzajemne antynomie. Obie strony potrzebują siebie nawzajem. Badacz naukowy prowadzący badania potrzebuje osoby zarządzającej badaniami, a osoba zarządzająca badaniami – naukowego badacza. Jeśli któryś z nich zacznie dominować, efektem będzie niezdolność do działania i wielka frustracja. Intelektualny świat, jeśli nie zostanie doń wprowadzona przeciwwaga osoby zarządzającej, staje się miejscem, gdzie każdy ‘zajmuje się własnymi sprawami’, ale nikt nic nie robi. Świat osoby zarządzającej, jeśli nie zostanie do niego wniesiona przeciwwaga intelektualna, staje się zbiurokratyzowany, śmiesznie szary dla członka organizacji. Ale jeśli obie osoby zrównoważa się może zaistnieć kreatywność i porządek, spełnienie i misja. [...] Wszystkie wykształcone osoby w pokapitalistycznym społeczeństwie będą musiały być przygotowane do rozumienia obu kultur. [...] W społeczeństwie wiedzy [...] wszystkie rodzaje wiedzy są jednakowo wartościowe [...] By uczynić z nich drogę do prawdy, do wiedzy, konieczna jest odpowiedzialność przedstawicieli różnych jej gałęzi. Zbiorowo chronią oni wiedzę i dbają, by mogła być stosowana.” [Drucker 1999, 174-177].
Literatura cytowana

  1. Adamiecki, K., 1970, O nauce organizacji, PWE, Warszawa.

  2. Ajdukiewicz, K., 1974, Logika pragmatyczna, Warszawa PWN.

  3. Blaug, M., 1995, Metodologia ekonomii, tłum. z ang. B. Czarny, A. Mosalik, PWN, Warszawa.

  4. Bocheński, J. M., 1993, Przyczynek do filozofii przedsiębiorstwa, w: Logika i filozofia, PWN, Warszawa.

  5. Bunge, M., 1979, Ontology: The World of Systems, w: tegoż, Treatise on Basic Philosophy, Vol. 4, Reidel, Dordrecht.

  6. Bunge, M., 1985, Management Science, rozdział w: tegoż, Treatise on Basic Philosophy, Vol. 7 (II), Reidel, Dordrecht, s. 274-285.

  7. Bunge, M., 1998, Philosophy of Science: From Problem to Theory, Trancaction.

  8. Dow, Sh., C., 2003, Economic Methodology: An Inquiry, Oxford University Press, Oxford.

  9. Drucker, P. F., 1999, Społeczeństwo pokapitalistyczne, PWN, Warszawa.

  10. Friedman, A. L., Miles, S., 2006, Stakeholders: Theory and Practice, Oxford University Press, Oxford.

  11. Gasparski, W., 1972, Prolegomena do metodologii projektowania, Prakseologia, n. 41, s. 5-22.

  12. Gasparski, W., 1978, Projektowanie – koncepcyjne przygotowanie działań: Wstęp do metodologii, Warszawa, PWN.

  13. Gasparski, W., red. 1988, Projektoznawstwo: Elementy wiedzy o projektowaniu, WNT, Warszawa.

  14. Gasparski, W., 1990, Uwagi o nauce o organizacji i zarządzaniu, Prakseologia, n. 3-4 (108-109), s. 7-16.

  15. Gasparski, W., 1994, Kształcenie z zakresu „projektowania i systemów”, w: Gasparski, W., Miller, D., red., Projektowanie i Systemy, t. XIV, s. 133-142.

  16. Gasparski, W., 1995, Projektowanie, nauka i filozofia: perspektywa prakseologiczna, w: Czarnocka, M., red., Dziedzictwo logicznego empiryzmu, Wydawnictwo IFiS PAN, Warszawa, s. 86-116.

  17. Gasparski, W, 1999, Słowo wstępne do wydania polskiego, w: P. F. Schlesinger, V. Sathe, L. A. Schlesinger, J. Kotter, Projektowanie organizacyjne, PWN, Warszawa, s. 9-17.

  18. Gasparski, W., 2001, Zarządzanie i filozofia, w: Tworzenie organizacji, WSPiZ, Warszawa, s. 51-73; przedruk w: Gasparski, W. 2004, Wykłady z etyki biznesu: Nowa edycja, WSPiZ, Warszawa, s. 339-358.

  19. Gasparski, W., 2006, Refleksyjny praktyk i jego kształcenie, w: Praca zbiorowa, Dobra gospodarka, Wydawnictwo WSPiZ, Warszawa, 2006, s. 77-84.

  20. Gibbons, M., i in., 1994, The New Production of Knowledge: The Dynamics of Science and Research in Contemporary Societies, Sage, London.

  21. Karpiński, J., 2006, Wprowadzenie do metodologii nauk społecznych, Wydawnictwo WSPiZ, Warszawa

  22. Kirkeby, O. F., 2000, Management Philosophy: A Radical-Normative Perspective, Springer.

  23. Kliksberg, B., 1978, El pensamiento organizativo: Del taylorismo a la teoria de la organizacion, 3 wyd., Paidos, Buenos Aires.

  24. Konecki, K. T., 2000, Studia z metodologii badań jakościowych: Teoria ugruntowana, PWN, Warszawa.

  25. Kotarbiński, T, 1966, Oskar Lange- sojusznik prakseologów, Prakseologia, n. 23, s. 7.

  26. Kotarbiński, T., 1972, Pojęcia i zagadnienia metodologii ogólnej i metodologii nauk praktycznych, Studia Filozoficzne, n. 1 (74), 1972, s. 5-12.

  27. Kotarbiński, T., 1986, Myśli o ludziach i ludzkich sprawach, Ossolineum, Wrocław, 1986.

  28. Kotarbiński, T., 1990, Elementy teorii poznania, logiki formalnej i metodologii nauk, w: Dzieła Wszystkie, Ossolineum, Wrocław.

  29. Kotarbiński, T., 2003, Znawstwo zagadnień organizacyjnych, w: tegoż Prakseologia, Część II, w: Dzieła Wszystkie, Ossolineum, Wrocław, s. 381-388.

  30. Maylor, H., Blackmon, K., 2005, Researching Business and Management, Palgrave Macmilan, Houndmills.

  31. Mises, L. von, 1995, Ludzkie działanie: Traktat o ekonomii, fragmenty, Prakseologia, n. 3-4 (128-129), s. 11-234.

  32. Remei, D., Williams, B., Money, A., Swartz, E., 2003, Doing Research in Business and Management: An Introduction to Process and Method, Sage Publications, London.

  33. Schön, D. A, 1983, The Reflective Practitioner, Basic Books, New York.

  34. Schön, D. A, 1987, Educating the Reflective Practitioner, Jossey-Bass Publishers, San Francisco – London.

  35. Schön, D. A, 1992, The Crisis of Professional Knowledge and the Pursuit of an Epistemology of Practice, w: J. L. Auspitz, W. Gasparski, M. Mlicki, K. Szaniawski, red., Praxiology and the Philosophy of Economics, Transaction Publishers, New Brunswick (USA) – London (UK), s. 163-186.

  36. Simon, H. A., 1981, The Sciences of the Artificial, 2 wyd., MIT Press, Cambridge, Mass.

  37. Suddaby, R., 2006, What Grounded Theory Is Not, The Academy of Management Journal, Vol. 4, No 4, s. 633-642.

  38. Sułkowski, Ł., 2005, Epistemologia w naukach o zarządzaniu, PWE, Warszawa.

Knowledge on Organisation and Management and Its Cognitive Foundation


Methodological foundations of knowledge on organization and management is characterized in the paper. It is organization theory or management science accumulating the knowledge in question. Both Kotarbiński, a Polish philosopher, according to whom the discipline belong to practical (applied) sciences, and Herbert A. Simon, an American scholar, according to whom the discipline belong to the sciences of the artificial, identified design as the methodological discriminant of that type of scientific disciplines. Therefore design methodology understood as practical disciplines’ epistemology is relevant for organization theory/management science and reviewed in the paper. Other philosophical issues related to management are also presented.
Referat dotyczy metodologicznych podstaw badań służących tworzeniu wiedzy z zakresu organizacji i zarządzania. ZarównoTadeusz Kotarbiński, który zaliczał teorię do nauk praktycznych, jak i Herbert A. Simon, który zaliczał ja do sciences of the artificial wskazywali projektowanie jako wyróżnik metodologiczny tych dyscyplin. Metodologia projektowania stanowi swego rodzaju epistemologię nauk praktycznych. W referacie wskazano jej stosowność dla nauki o organizacji i zarządzaniu nawiązując także do innych ujęć z zakresu filozofii zarządzania.

1 Termin ‘umiejętności’ jest używany w znaczeniu analogicznym do występującego w nazwie np. Polska Akademii Umiejętności (przyp. W.G.).

2 Niektórzy powiadają, że MS ogranicza się do zmatematyzowanych ujęć TO; nie wszyscy jednak podzielają to stanowisko.

3 Technologicznymi nazywa cytowany autor metody i procedury właściwe naukom praktycznym, które nazywa technologiami. My skłonni bylibyśmy metody te i procedury odnosić do projektowania stanowiącego wszak osobliwość metodologiczną nauk praktycznych.

4 Relacja presupozycji jest relacją, jaka wiąże zdanie wyrażające regułę (dyrektywę) praktyczną z wcześniejszym zdaniem nomopragmatycnym zawierającym predykat pragmatyczny oraz zdaniem nomologicznym, które dostarczają podstawy uzasadniającej (poznawczego ugruntowania) regułom.

5 Kotarbiński wolał mówić o dyscyplinach raczej, aniżeli naukach, praktycznych, ponieważ rozumienie słowa ’dyscyplina’ (od łacińskiego disco – uczę się) bliższe jest temu, czego można nauczać i uczyć się [Kotarbiński 1990, 412].

6 „Wydaje się także zasadne twierdzenie, że w umiejętnościach teoretycznych przeważają operacje czysto myślowe, w przypadku natomiast umiejętności praktycznych prawdziwe jest twierdzenie przeciwne. Terminu przeważają użyto tu w podwójnym znaczeniu; oznacza on zarówno obejmowanie większej całości, jak i lepszą odpowiedniość dla osiągnięcia danego celu. Upraszczając powiemy, iż w przypadku umiejętności teoretycznych więcej jest obmyślania niż manipulacji i to manipulacja jest służebna w stosunku do obmyślania, w przypadku zaś umiejętności praktycznych jest zazwyczaj przeciwnie, tj. manipulacje są zarówno ilościowo, jak i hierarchicznie nadrzędne w stosunku do obmyślania.” [Kotarbiński 2003, 341-342].

7 „Rzecz godna uwagi: staje się coraz lepiej widoczne, że najogólniejsze zalecenia i ostrzeżenia odnoszące się do sposobów projektowania i uruchamiania nowych przyrządów i urządzeń – nie tylko w dziedzinie inżynierii, lecz także w medycynie, w technikach zarządzania i w ogólności w umiejętnościach praktycznych – muszą z konieczności opierać się na najogólniejszych zależnościach, które zachowują moc zarówno w obszarze zjawisk przyrody, jak i w sferze społecznej i kulturalnej. Nowa dyscyplina [...] zyskuje na praktycznym znaczeniu [...] nadaje się jej nazwę ogólnej teorii systemów.” [Kotarbiński 2003, 350-351].

8 Od greckiego pragma = czyn.

9 Według: Józef Maria Bocheński, „Przyczynek do filozofii przedsiębiorstwa przemysłowego”, wykład wygłoszony 18 marca 1985 r. na zaproszenie Banku Hofmann AG w Zunfthaus zur Meisen, Zűrich [Bocheński 1993].

10 Punkt ten jest fragmentem artykułu [Gasparski 1994] zmodyfikowanym ze względu na specyfikę projektowania organizacyjnego oraz NOIZ jako dyscyplinę dostarczających poznawczego ugruntowania temu projektowaniu.

11 Nie laboratorium, nie biurko, nie czytelnia są miejscem tworzenia wiedzy refleksyjnej, miejscem tym jest practicum czyli klinika, pisał Schön [1987].








©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość