Strona główna

Rozdział 1: stacja roscoe street


Pobieranie 192.95 Kb.
Strona3/3
Data18.06.2016
Rozmiar192.95 Kb.
1   2   3

ROZDZIAŁ 5: NIECH PRZEMÓWI BROŃ!

Alfred Woden: Czy to pan Payne?

Max Payne: A kto pyta?

Alfred Woden: Nazywam się Alfred Woden. Proszę się pośpieszyć! Policja jest już w drodze.

Max Payne: To akurat wiem!

Alfred Woden: Wiedzą, że tam jesteś!

Max Payne: Jak? I co ci do tego?!

Alfred Woden: Jeszcze się odezwę.


----
Jim Bravura: Payne mówi komisarz Jim Bravura z policji. Rzuć broń i wyjdź z podniesionymi rękoma!
ROZDZIAŁ 6: STRACH DODA CI SKRZYDEŁ

Max Payne: Przywiozłem pizzę

narkoman: Nie znam Cię, spadaj bucu
----
(TV):Kyra Silver: W Bronxie narasta kryzys związany z wojną gangów o przejęcie kontroli nad handlem Valkirią. Najwyraźniej Max Payne, poszukiwany w związku z zabójstwem pracownika agencji do spraw walki z narkotykami, wypowiedział wojnę swoim niedawnym kolegom. Wśród jego ofiar znaleźli się groźni członkowie mafii - Joey i Virgilio Finito, a także Rico Muerte. Podejrzany o kilka zabójstw w rejonie Chicago. Nowojorską policję postawiono w stan gotowości. Max Payne jest też poszukiwany listem gończym. Komisarz Jim Bravura obiecał podjęcie niezbędnych działań, które doprowadzą do ujęcia przestępcy. Nie ujawniono nam jednak, na czym będą polegać te działania. Dla wiadomości NYCNN mówiła Kyra Silver.
----
Max Payne: Vinnie Gognitti! Właśnie ciebie szukałem…

Vinnie Gognitti: Payne! Cholerny gliniarz! Od początku czułem, że coś jest z tobą nie tak! Za kogo ty się uważasz cholerny glino?! Nie możesz tak po prostu tu wchodzić i machać tym żelastwem! Kim ty w ogóle jesteś?! AAAAACH! O Boże… ! Boże! Postrzeliłeś mnie! AAAA! Już nie żyjesz, Payne! Na co czekacie. Przygłupy?! Załatwcie go! No, już!

narkomani: Z przyjemnością. Szefie.
ROZDZIAŁ 7: POLICYJNA BRUTALNOŚĆ

(TV):Jim Bravura: Max Payne nie ma dokąd uciec. Jesteśmy bliscy schwytania go. Wtedy wydam oświadczenie… Teraz mam ważniejsze sprawy.

(TV):Kyra Silver: Jim Bravura zastępca szefa policji odmówił, szerszego komentarza.
----
Max Payne: Gdzie jest Lupino?!

Vinnie Gognitti: Odwal się!

Max Payne: Zła odpowiedź, Vinnie!

Vinnie Gognitti: AARGH! Brutalność policji!

Max Payne: W tym jestem dobry.

Vinnie Gognitti: Nie możesz mnie tak po prostu zabić!

Max Payne: Taaa, możesz to sobie wmawiać!

Max Payne: Słuchaj, koleś! Nikt nie będzie mnie tak wystawiał. Chcę wiedzieć, gdzie się schował twój szef?!

Vinnie Gognitti: Powiem! Wszystko powiem, tylko nie rób mi krzywdy! Lupinio jest w Ragna Rock! W tym klubie! Zamknij mnie! Aresztuj! Wsadź do paki! Tylko mnie nie zabijaj!

Max Payne: Twoje prawa przeczytam ci na twoim pogrzebie!


ROZDZIAŁ 8: RAGNA ROCK

ROZDZIAŁ 9: IMPERIUM ZŁA

Jack Lupino: Poznałem smak ciała upadłych aniołów!

Jack Lupino: Posmakowałem zielonej krwi diabła! Płynie teraz w moich żyłach… Wzrok sięga poza świat skóry, architekturę krwi, strukturę szpiku! Śmierć nadchodzi… Ona nadchodzi… A za nią armie piekieł! Oto ostatnia zima! Jestem gotów zostać jej synem! Nadszedł jej czas. Każdy, kto stanie jej na drodze… … musi umrzeć!
----
Mona Sax: On już chyba nie żyje…

Max Payne: Hę?

Mona Sax: Jednak żywy czy nie, to nie ten, co trzeba!
CZĘŚĆ II: ZIMNY DZIEŃ W PIEKLE

Max Payne: Lisa Punchinello...?

Mona Sax: Mona Sax! Zła bliźniacza siostra Lisy...

Max Payne: Odbezpieczyłaś gnata, zła bliźniaczko! Możesz zrobić komuś krzywdę.

Mona Sax: To Lisa potrzebuje pomocy! Ja jestem profesjonalistką... rozwaliłabym Ciebie bez mrugnięcia okiem!

Max Payne: Jasne! A moje referencje znajdziesz wypisane na tym trupie.

Mona Sax: Jack był w takim stanie, że nie mógł Cię wrobić! Oboje szukamy tego samego drania - to Angelo Punchinello zamordował twojego przyjaciela i wciągnął Cię w to wszystko.

Max Payne: Jesteś tego pewna?

Mona Sax: Mam swoje źródła!

Max Payne: Nie mam pojęcia! Najpierw strzelam, potem pytam. Kto zapłacił za głowę arcydiabła?

Mona Sax: On jest mój! Ten sadysta zapłaci za bicie swojej żony. Może wspólnie zajmiemy się tą sprawą?

Max Payne: Już się bałem, że tego nie zaproponujesz. Palec zaczął mi drętwieć.

Mona Sax: Jaką whisky lubisz?

Max Payne: Wszystko jedno. Byle bez środków nasennych!

Mona Sax: Jesteś prawdziwym aniołem, Max.
----
Mona Sax: To nic osobistego. Po prostu nie chcę ryzykować, że dostaniesz szału i zabijesz także Lisę.

Max Payne: Uunchhh!


----
Frankie „Pałka” Niagara: Można się tego było domyśleć, gdy znaleźliśmy Cię śpiącego przy trupie Lupino. Prawdziwy żartowniś z Ciebie, co.

Frankie „Pałka” Niagara: Uwielbiam kreskówki, wiesz, a najbardziej bierze mnie „Kapitan Pałkarz”.

Frankie „Pałka” Niagara: Można ich zadźgać, pokroić, podziurawić, wysadzić w powietrze, spalić, zdezintegrować, nieważne co im zrobisz i tak wstaną.

----
Max Payne: Morderco zabiłeś ją!

Frankie „Pałka” Niagara: W prawdziwym świecie nigdy tak nie jest.
ROZDZIAŁ 1: KIJ BEJSBOLOWY

Frankie „Pałka” Niagara: Max Payne! Masz fajne nazwisko.


----
Frankie „Pałka” Niagara: Miło Cię poznać! Jestem Frankie „Pałka” Niagara.

Max Payne: Niagara? Bo gdy płaczesz, to wylewasz wodospad łez?


----
Frankie „Pałka” Niagara: Śmiech to zdrowie! Spójrz choćby na mnie... Uwielbiam kreskówki! Przemoc w kreskówkach to fascynująca sprawa. Odpocznijmy chwilę. Muszę się odlać i strzelić piwko w barze. Ale nie martw się! Na pewno wrócę. A potem się policzymy!

Max Payne: Za przyjemności trzeba płacić, draniu!

(komiks): Lepiej nie zadzieraj z Kapitanem Pałkarzem! Nawet mój największy wróg - Rowerowa Dziewczyna mdleje na sam mój widok. AHHA
----
narkoman: Szalona wiedźma! Szkoda, że jej nie słyszałeś. Ale był wrzask, jak ją chłopcy dorwali, gdy próbowała rozwalić szefa...! Oj, to kiepsko... Trójcę? To gorsze od tego, co Frankie robi z tą małpą na dole. Długo będzie umierać.
----
(radio): Ustalono, że wszystkie ofiary znalezione na terenie klubu Ragna Rock, to znani przestępcy, z których wielu miało we krwi znaczne ilości Valkirii. Wiarygodne źródła twierdzą, że wśród zabitych jest także Max Payne, choć nie odnaleziono jeszcze jego ciała.
----
Frankie „Pałka” Niagara: Jezu! Jakim cudem się wydostałeś>

Max Payne: Znudziło mi się czekanie. Pomyślałem, że równie dobrze możemy dokończyć sprawę tutaj.

(komiks): Dziękuję, dziękuję! Co za wspaniała publiczność! Masz już dosyć?! - Ale ja i tak nie bawię się z dziewczynami... - To niesprawiedliwe!
----
Władimir: Buuum! Już nie żyjesz, Max!
----
Max Payne: Co to ma być?! Zabawa w policjantów i złodziei?! Jak coś do mnie masz, to się ustaw w kolejce!

Władimir: Spokojnie, kolego! Robisz karierę w wiadomościach, wiesz? „Uzbrojony i niebezpieczny”... Mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia... Zawsze chciałem coś takiego powiedzieć!

Max Payne: To fałszywe oskarżenia. Wrobili mnie!

Władimir: To kwestia gustu. Na pewno masz powody, aby robić lub nie robić tego, czym się akurat zajmujesz. Chcesz mnie wysłuchać?

Max Payne: Słucham.
ROZDZIAŁ 2: PROPOZYCJA NIE DO ODRZUCENIA

Władimir: Zabawa Punchinello z Valkirią przysparza nam samych problemów. Ale to nie wszystko... Jest taki typ - Boris Dime. Wykonywał kiedyś dla mnie parę zleceń...


----
Władimir: Jeśli chcesz załatwić Punchinello, to będziesz potrzebował... mocnych argumentów. A ja mogę Ci je załatwić! Odzyskaj dla mnie ten statek, pozbywając się przy okazji zdrajcy! Znajdziesz tam dość broni, żeby zacząć własną wojnę. Wchodzisz w to?
ROZDZIAŁ 3: SZCZURY I BRUDNA WODA

Angelo Punchinello: Dime?! Mówi Angelo Punchinello.

Max Payne: Angie! Powiedz mi, ile zapłaciłeś Borisowi? Pewnie nie było tego mało?!

Angelo Punchinello: Max Payne!?

Max Payne: Bystry jesteś!

Angelo Punchinello: Już po Tobie, śmieciu!

Max Payne: Czy aby nie mylisz mnie z Borisem? Ale masz rację - musimy się niedługo spotkać i pogadać.

Angelo Punchinello: Ty sukin...!


----
Władimir: Masz wszystko, czego Ci potrzeba?

Max Payne: Owszem!

Władimir: Jestem twoim dłużnikiem. Jeśli czegoś potrzebujesz -.

Max Payne: To moja sprawa. Gdy skończę z Punchinello, nie będzie już nikomu sprawiał kłopotów.

Władimir: Jasna sprawa! Jeśli znajdziesz się w opałach, wystarczy, że zagwiżdżesz. To może być początek pięknej przyjaźni...

Max Payne: Naprawdę jara Cię taka filmowa gadka, nie?!


ROZDZIAŁ 4: GASZENIE OGNIA BENZYNĄ

Max Payne: Mówi Max Payne! Chcę się dogadać.

Angelo Punchinello: Payne! Już po Tobie!!!

Max Payne: Wszyscy mi to mówią. Mam Twój statek i ładunek! Chcę się z Tobą spotkać! Musisz się trochę wysilić.

Angelo Punchinello: Znasz moją restaurację?

Max Payne: Tak, znam!

Angelo Punchinello: Za godzinę.
----
Władimir: Wsiadasz? Podrzucimy Cię do Willi Punchinello.

Max Payne: Może być!

Władimir: Gdy już skończysz, daj znać! Przyda mi się taki fachowiec.

Max Payne: Będę o tym pamiętał...


ROZDZIAŁ 5: ANIOŁ ŚMIERCI

Vince Mugnaio: Koniec zabawy, Payne!

Max Payne: Vince Mugnaio
----
Alfred Woden: Max Payne?

Max Payne: Słucham?

Alfred Woden: Alfred Woden. Masz towarzystwo! Uzbrojony śmigłowiec właśnie wylądował. Musisz się pospieszyć!

Max Payne: Im więcej, tym weselej!


----
Angelo Punchinello: Pod moimi drzwiami... Szybciej! Idzie po mnie... Pospieszcie się! ... Proszę...!
----
Angelo Punchinello: Poczekaj! Robiłem tylko to, co mi kazali! Nie mogłem odmówić! Ona jest kimś ważnym... może z rządu? Sam nie wiem.
----
Nicole Horne: Jak miło...! Dwie pieczenie na jednym ogniu.
----
Nicole Horne: Panie Payne! Nadszedł czas, aby poznał pan działanie mojego specyfiku... Bądź grzeczny!
CZĘŚĆ III: ODROBINĘ BLIŻEJ NIEBA

Zabójca (podobny do Maxa): Ciało upadłych aniołów.

----
Nicole Horne: Skończyliśmy, panowie! Zabierzcie mnie do Cold Steel.
----
Głos w słuchawce (podobny do głosu Maxa):'' [szybko i bez przerw]'' Wszyscy święci, a sny są zrobione z pochylonych nekromantów. Śpiewają bananowy przegub zbliżając się zbytnio do konstelacji na ogolonej głowie.Deszcz żab się skończył. Rozpoczyna się deszcz krwi. Dokończam i znikam! Całe miasto to obesztabie. Tęsknił do smaku [...]. Widziałem to w skorodowanych [...] włosów...
----
Głos w słuchawce (podobny do głosu Maxa): Nie daj się! To Valkiria, narkotyk! Obudź się!!! Pamiętaj, kim jesteś!
----
Michelle Payne: Coś przydarzyło mi się dzisiaj w biurze... Dostałam dziwną notatkę. Chyba o wikingach...

Max Payne: Kochanie, muszę lecieć! Opowiesz mi o tym wieczorem.

Michelle Payne: Miłego dnia, kochanie.

Zabójca (podobny do Maxa): Ciało upadłych aniołów.


ROZDZIAŁ 1: WITAJ W MOIM KOSZMARZE

(radio): Niebezpieczne warunki... Wyjątkowo silna śnieżyca... W historii miasta... Samochody utknęły w zaspach... Opady śniegu... Prognozą... Taka pogoda ma się utrzymać...


----
(radiotelefon): Ogłaszam alarm! W ośrodku jest intruz. Powtarzam: w ośrodku D-6 jest intruz! Rozpocząć „Operację Truposz”!
ROZDZIAŁ 2: UKRYTA PRAWDA

ROZDZIAŁ 3: D-6

chemik: Dzięki, już myślałem, że tam zginę.

Max Payne: Musisz mnie przeprowadzić przez komorę odkażania.

chemik: Zwariowałeś!? Mowy nie ma, to wszystko zaraz wyleci w powietrze.

Max Payne: Albo to zrobisz, albo wrócisz do celi. Wybieraj.

chemik: Dobrze, zrobię to! Zrobię!


ROZDZIAŁ 4: NÓŻ W PLECY

B. B.: Co, do diabła, stało się na Roscoe Street? Max?! Teraz mają mnie na celowniku. Musimy o tym pogadać, ustalić jakiś plan działania. O 2:30 w garażu Choir Communications!


----
B. B.: Maksiu!

Max Payne: Co właściwie oznacza B.B.? Bezwzględne bydlę?

B. B.: No już! Nie bądź taki... Zapal sobie cygaro.

Max Payne: Nie palę!

B. B.: Max, nawet nie masz pojęcia, w jak wielkie gówno wdepnąłeś! Ogromne. Nie masz pojęcia...

Max Payne: Chyba jednak jesteś sprzedajnym gliną, który wystawił swojego partnera! Tak samo jak tych bandziorów w metrze. Założę się, że z Alexem było tak samo - traktowałeś to jak osobistą zemstę!

B. B.: Nie wygrasz tego, Max!

Max Payne: Nie, ale mogę się upewnić, że ty też nie.


----
(radio): Docierają do nas meldunki o pożarze w rezydencji w Westchester, która należy do Angelo Punchinello, rzekomego ojca rodziny mafijnej Punchinello. Wbrew wcześniejszym oświadczeniom policja twierdzi, że Max Payne nadal znajduje się na wolności, kontynuując krucjatę przeciwko mafii. Jemu też przypisuje się to podpalenie.
----
Max Payne: Tak?

Alfred Woden: Max Payne?

Max Payne: A co Ci do tego?

Alfred Woden: Mówi Alfred Woden. Mogę Ci podać nazwisko twojego przeciwnika. Natychmiast przyjdź do budynku Asgard. Czekamy na Ciebie!


ROZDZIAŁ 5: KRAINA ŚLEPCÓW

Alfred Woden:Panie Payne, wejdźmy do środka! Chcemy zaraz zaczynać.

Max Payne: „Chcemy”?

Alfred Woden: Wbrew powszechnej opinii tę budowlę wzniesiono dwa lata wcześniej niż ratusz. Tym samym jest najstarszym funkcjonującym budynkiem miejskim u stóp mostu Brooklyńskiego.

Max Payne: Poważnie?
----
Alfred Woden: Panie Payne! Przedstawiam moich kolegów z tak zwanego Wewnętrznego Kręgu.

Max Payne: Naoglądaliście się „Archiwum X”!

Alfred Woden: Widział pan archiwum projektu Valhalla. Możemy dorzucić kilka informacji i uzupełnić luki w aktach. Wszyscy braliśmy udział w początkowej fazie realizacji tego projektu - podczas wojny w Zatoce Perskiej.

Max Payne: A gdzie haczyk?

Alfred Woden: Zależy nam bardzo na ujawnieniu całej sprawy. Ale mamy związane ręce.
----
Alfred Woden: Trzeba działać po cichu. Jeśli będzie chciał pan to ujawnić, wszystkiemu zaprzeczymy. Trzeba się jej pozbyć. Potem możemy pana chronić. Wszelkie oskarżenia znikną.
----
(radio):Kyra Silver: A co pan sądzi w opiniach, że Max Payne wyświadcza w ten sposób przysługę naszemu miastu?

(radio): Jim Bravura: W tej swojej krucjacie posunął się za daleko. Oszalał i trzeba go powstrzymać. I zrobimy to!

(radio):Kyra Silver: To był komisarz Jim Bravura z Nowojorskiej Policji.
----
(TV): Aesir Corporation nadal rośnie w siłę i osiąga znakomite na giełdzie. Eksperci dostrzegają jednak zagrożenia związane z takim powodzeniem firmy. Niektórzy stwierdzili nawet, że Aesir Corporation stanie się jeszcze większym monopolistą. Niż... (Microsoft)
ROZDZIAŁ 6: BIZANTYJSKA INTRYGA

ROZDZIAŁ 7: NIC DO STRACENIA

Max Payne: Mona! Nieźle wyglądasz!

Mona Sax: Max! Musimy przestać tak na siebie wpadać...

Nicole Horne: Prędzej piekło zamarznie, niż pozwolę, żeby powstrzymał mnie jakiś glina od narkotyków! Panno Sax... do dzieła!

Mona Sax: Spokojnie, Max! Jesteś miłym gościem, a ja takich nie zabijam.

Max Payne: Sama też nie jesteś zła.

Mona Sax: Co innego Punchinello! Horne chciała go zabić, żeby zerwać swoje powiązania z mafią. On zasługiwał na śmierć!

Max Payne: To samo dotyczy jej. To ona za tym wszystkim stoi!


----
Mona Sax: Max!

Max Payne: Nie!


ROZDZIAŁ 8: BÓL I CIERPIENIE

Nicole Horne: A wszystko przez to, że twoja żona wetknęła nos w nie swoje sprawy!

Nicole Horne: Trudno uwierzyć, że dotarłeś tak daleko... Gdy tu przyjadą, znajdą tylko twoje zwłoki.
----
Nicole Horne: Powstrzymajcie go!

Nicole Horne: Słuchaj Payne! To bez sensu, tracisz czas, śmierć twojej żony i córki była konieczna. Stało się. Już ich nie ożywisz, więc twoje działania niczego nie naprawią.

Nicole Horne: Payne, ta walka jest przegrana. Nie dasz rady, zginiesz. Nie opieraj się, nie walcz, ułatwisz sobie sprawę jak przyjmiesz do wiadomości, że tutaj umrzesz.

Nicole Horne: Payne, zrozum nie masz najmniejszych szans na zwycięstwo. Już przegrałeś, prze-gra-łeś! Jedynie śmierć może ulżyć twojemu cierpieniu, pogódź się z tym i wreszcie się poddaj.



Nicole Horne: Co to znaczy, że nie możecie go powstrzymać?! Przecież jesteście lepiej wyszkoleni i wyposażeni, i macie ogromną przewagę liczebną! Do roboty!
----
Jim Bravura: Maksie Payne! Tu komisarz Jim Bravura z policji. Budynek jest otoczony. Rzuć broń i połóż się z rękami za głową.
----
policjanci: Stój! Policja! Nie ruszaj się!
----
Jim Bravura: Ależ mieliśmy z tobą... Zabierzcie go na komendę!

policjant: Słyszałeś?
1   2   3


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość