Strona główna

Rozdział I. Geneza mennonityzmu m


Pobieranie 57.09 Kb.
Data19.06.2016
Rozmiar57.09 Kb.
ROZDZIAŁ I. GENEZA MENNONITYZMU
Mennonici to religijny odłam anabaptyzmu, który powstał w Niderlandach w XVI w. Ananbaptyści (nowochrzczeńcy) to ogólna nazwa wielu grup protestanckich, które pojawiły się w Niemczech w XVI i XVII w. Choć skłócone ze sobą, łączyły się na ogół w przekonaniu, że reprezentują pierwotną czystość chrześcijańskiego kościoła. Praktykowały chrzest dorosłych, głosiły radykalne poglądy społeczne ( równość, wspólnota dóbr) co zjednywało im zwolenników zwłaszcza w niższych warstwach społecznych i m.in. naraziło na prześladowania. Anabaptyzm rozwinął się także w Szwajcarii, gdzie główną postacią tego ruchu był Konrad Grebel z Zurichu. Korespondował on z Tomaszem Munzerem, miał jednak zastrzeżenia co do niektórych dogmatów, głównie co do metod walki ze złem. Gwałtowny sprzeciw wywoływały u anabaptystów w Zurychu nawoływania Munzera do walki rewolucyjnej. Pokojowe usposobienie anabaptystów szwajcarskich nie uchroniło ich przed terrorem Zwingliego (1525) . Wygnani i rozproszeni roznieśli swoją naukę na teren Niemiec, Austrii, Moraw i Niderlandów gdzie stworzyli nowe ogniska ruchu. Jednym z pierwszych jego organizatorów był Melchior Hoffman, zwolennik „ łagodnego” anabaptyzmu. Rewolucyjnemu odłamowi przewodzili Jan z Leydy i Jan Mathys. Wygnani z Holandii, schronili się oni w lutym 1534r. do Monasteru ( Munster), gdzie zostali przyjęci przez protestanckie mieszczaństwo. Szybko zaczęli realizować swoją doktrynę religijną, tworząc „nowe Królestwo Syjonu” . Zniesiono własność prywatną, konfiskując kruszce szlachetne, dzieląc ziemię i żywność. W stosunku do opornych, zwłaszcza bogatych mieszczan, stosowano terror. Oparcie dla autorytetu władz stanowiły proroctwa ich przywódców, od których decyzji nie było odwołania.

Rządy anabaptystów w Monasterze trwały jednak krótko. Wojska biskupa Monasteru, Franciszka von Waldecka, wraz z posiłkami książąt zablokowały, wygłodziły i wreszcie zdobyły miasto w lipcu 1535r. krwawo tępiąc wyznawców nowej doktryny i nowego porządku społecznego.

Do podobnych wydarzeń doszło w Niderlandach, kiedy uczeń Mathysa , krawiec Beukelzoom wraz z grupą trzystu współwyznawców zamknął się w klasztorze Bloemkamp. Przeszło miesięczne oblężenie zostało zakończone w 1535 r. rzezią. Klęska wojowniczego kierunku w anabaptyźmie spowodowała wzmocnienie pokrewnych, bardziej umiarkowanych, odłamów.

Najbardziej znanym spośród nich stali się mennonici, nazwani tak od jednego ze swych twórców MENNO SIMONISA ( syna Szymona).

Żył on w latach 1498- 1559 , został księdzem w 1515r. i nie zdobył gruntowniejszego wykształcenia. Pod wpływem reformacji zbliżył się do anabaptyzmu. Według tradycji, dopiero wydarzenia z Bloemkamp, gdzie zginął jego brat, skłoniły go do czynnego występowania i zerwania z kościołem katolickim. Był przeciwnikiem walki rewolucyjnej, problemy społeczne chciał rozwiązywać poprzez realizację Słowa Bożego, co wymagało jego zdaniem, odrodzenia się przez chrzest (dorosłych). W 1537r. przyjął urząd „ starszego” gminy, choć zdawał sobie sprawę ze swych braków w dziedzinie wykształcenia. Był za to dobrym organizatorem i pisarzem religijnym.

Prześladowania, które szły za anabaptystami dosięgły i jego grupy. Mennonici schronili się w Emden, gdzie reformacja tolerowała anabaptystów. Tam w 1534r. odbyła się dysputa Menno z superintendem kościoła wschodniej Fryzji – Janem Łaskim. Mimo ostrego tonu pism Menno, Łaski go tolerował i bronił przed regentką hrabiną Anną. Na skutek tego wstawiennictwa wyodrębniono mennonitów z anabaptystów (1544). Mimo to cesarz Karol V polecił regentce wypędzić sekciarzy z Niderlandów. W l.1545-46 Menno przebywał w Kolonii, wygnany stamtąd wrócił do Emden, obejrzał wszystkie gminy, uporządkował panujące w swym kościele stosunki. Gdy w 1555 nastąpiło sprzymierzenie się sześciu wielkich miast, które zobowiązały się tolerować tylko luteran, Menno znowu został zmuszony do ucieczki. Znalazł wówczas schronienie u pewnego magnata, gdzie pracował nad ponownym wydaniem swych dzieł. Był jednym z nielicznych, tolerowanych w tym czasie, religijnych pisarzy niekatolickich. Wartość jego twórczości polegała głównie na sugestywności stylu i głębokim zaangażowaniu w swą misję. Nie miał odpowiedniego wykształcenia ani teologicznego, ani ogólnego, dlatego nie mógł się pod tym względem mierzyć z czołowymi działaczami reformacji.

Już w 1538r. wydał trzy pisma, a w następnym opublikował swe podstawowe dzieło „ Fondamentbock”, gdzie wyłożył swe zapatrywania na najbardziej interesujące go dogmaty. W 1541r. wydał napisaną w ostrym tonie broszurę „ Przeciw fałszywym braciom i siostrom”, w której walczył ze sporami w swym zborze.

Dogmatyka Menno była nieskomplikowana. Z reformacją łączył go podobny stosunek do sakramentów, nie mówiąc już o negatywnym nastawieniu do Rzymu. Mennonici to trynitariusze, uznawali boskość Chrystusa, choć mieli specjalny pogląd na pochodzenie jego ciała. Z anabaptyzmem łączył mennonitów negatywny stosunek do chrztu dzieci, urzędów, miecza i przysięgi. Choć zgodnie z duchem reformacji swobodnie interpretowali teksty biblijne, szli często dalej niż inne wyznania, unikając jednych szczegółowych dociekań i spekulacji. Menno kładł nacisk raczej na silną wiarę, daleką jednak od wszelkiego mistycyzmu, którego nie uznawała zresztą cała reformacja.

Silną stroną doktryny Menno była dziedzina etyczna. Wysuwa się ona na plan pierwszy w skutek nacisku, jaki kładło to wyznanie na czyny człowieka, jako konsekwencje wiary. Większość protestantów uważała, że tylko wiara decydowała o zbawieniu. Menno natomiast, nie przecząc łasce, twierdził że człowiek miał wolną wolę i mógł łaskę przyjąć lub odrzucić. Stąd dążenie do świętości, nacisk na stronę moralną, naśladownictwo Chrystusa. Praca nad sobą była , według Menno, najłatwiejsza w gminie chrześcijańskiej.

Gmina mennonitów wywodziła swój rodowód z czasów wczesnego chrześcijaństwa, uważała się za zgromadzenie ludzi dążących do świętości. Aby żyć w gminie trzeba było powtórnie się narodzić, czyli przyjąć chrzest (dorosłych), co zobowiązywało do akceptacji norm mennonickich.

Religia mennonitów odrzucała przysięgę, wojny, urzędy, każdego rodzaju zemstę i z pewnym wyjątkiem nie uznawała rozwodów. Nieposłusznych wyłączano z gminy przez klątwę, która w wielu przypadkach była sankcją zastępującą wyrok sądu państwowego. Gmina zresztą wyręczała państwo w wielu innych dziedzinach. Mennonici uznawali państwo tylko w ograniczonym stopniu. Władzy państwowej każdy jest winien posłuszeństwo, gdyż pochodzi ona od Boga, jednak prawdziwy chrześcijanin nie mógł przyjmować żadnego urzędu, gdyż ten wiązał się , według mennonitów, z zemstą i był narzędziem przemocy. Największe represje spadły na mennonitów za ich negatywny stosunek do służby wojskowej, co wynikało z dosłownego traktowania przykazania „ nie zabijaj”. Gmina mennonocka ustosunkowała się także do zagadnień społecznych. Głównym celem nauki Menno była walka z rewolucyjnymi hasłami większości sekt anabaptystów oraz głoszenie pokory i posłuszeństwa wobec istniejącej władzy. W 1553r. rozpoczynało się rewolucyjne wrzenie w Niderlandach. Menno przeciwstawiając się owemu zjawisku, nie poszedł najłatwiejszą drogą negowania istniejących konfliktów społecznych. Wskazywał na możliwości rozwiązywania ich przez naśladowanie pierwotnej gminy chrześcijańskiej, wierzył, że przez solidarność i humanitaryzm, przy wysokim poziomie etycznym wyznawców, będzie możliwe usunięcie krzywd społecznych. W swych gminach kładł wielki nacisk na realizację pojętej w ten sposób wspólnoty.

ROZDZIAŁ II MENNONICI W POLSCE PRZEDROZBIOROWEJ

O przybyciu mennonitów do Polski prawdopodobnie przesądziło tolerancyjne stanowisko, jakie zajmował wobec nich Jan Łaski. Dzięki niemu na jakiś czas wyłączono mennonitów z fali ogólnych prześladowań. Uwierzyli bratankowi prymasa, że w jego kraju każdy mógł swobodnie wyznawać wiarę w jednego Boga. Ponadto wieści te potwierdzili emigranci, którzy chronili się przed prześladowaniami religijnymi do Polski już od 1525r. Tak więc napłynęła do Polski potężna fala emigrantów z Niderlandów – chłopów, rzemieślników, zatrudnianych chętnie w okolicy Gdańska, Elbląga i Malborka, a także pomiędzy Świeciem, Chełmnem i Grudziądzem, w okolicy Torunia, w całej dolinie Wisły i w Wielkopolsce.

Mennonici osiadali najczęściej na terenach podmokłych, gdyż przyzwyczajeni w swojej ojczyźnie do walki z nadmiarem wody, usprawniali u nas system odwadniania, budowania kanałów i tam. Mennonici zaszczepili na zajmowanych przez siebie terenach wyższy poziom gospodarki rolnej, czym przyczynili się do lepszego zagospodarowania Żuław i doliny Wisły.

Gmina gdańska powstała w poł. XVI w. i utrzymywała żywy kontakt z Holandią. Osiedlił się tu najbliższy współpracownik Menno Simonisa , Dirk Philips i ustanowił „ starszego gminy”. Niektóre gminy w Holandii przyjmował nazwę „ gdańskich”, aby podkreślić swą łączność z emigracją. Szybko też zarysował się podział na gminy flamandzkie i fryzyjskie. Flamandzkie były bardziej atrakcyjne od fryzyjskich i wkrótce przeszła do nich gmina Dirka Philipsa oraz cała gmina Wielkich Żuław. Podobnie postąpił ostatni w Polsce przedrozbiorowej „starszy gminy” Hans von Steen, choć pochodził z rodziny fryzyjskiej, został kapłanem gminy flamandzkiej w Gdańsku.

Mennonici spotkali się w Polsce z przychylnym przyjęciem ze strony duchownych katolickich, którym zależało na zatrzymaniu u siebie pracowitych przybyszów krzewiących wysoki poziom w wielu dziedzinach. Ponieważ nie posiadali praw miejskich osiedli poza murami Gdańska, we Wrzeszczu, u podnóża Biskupiej Górki, Niegowie na Oruni, a głównym ich oparciem były Szkoty, siedziba kujawskiego biskupa katolickiego.

W województwie malborskim mennonici osiedlili się najwcześniej, bo już ok.1562r. w okolicy Nowego Dworu Gdańskiego, w dobrach Szymona Loitza.

Po jego bankructwie dobra przejął wojewoda chełmiński Jan Wejher, który umiejętnie wykorzystał pracę mennonitów. W 1577r. było już na nizinach nadwiślańskich i nadnogackich ok.20 miejscowości zamieszkałych przez osadników holenderskich. Starostowie sztumscy oddali mennonitom pod uprawę grunty wsi Szkaradowo, Benowo, Pułkowice, Szropy, Nowej Wsi oraz folwarku Łaza. Przed rozbiorami wsie, w których mieszkali Holendrzy, tworzyły na omawianym obszarze dwa ośrodki: 1) od Kwidzyna po Benowo, 2) między Wisłą a Nogatem.

Osadnictwo w okolicy Grudziądza datuje się od 1569r.kiedy Jan Dulski ,starosta w Rogoźnie wydzierżawił królewskie dobra w okolicy Mątawy mennonitom fryzyjskim.

Generalnie można stwierdzić, że przyczyny osadnictwa mennonickiego w Polsce były dwojakie. Pierwszą były prześladowania religijne w Niderlandach z jednej strony, a z drugiej strony tolerancja religijna w Polsce, która znalazła wspaniały wyraz w uchwałach Konfederacji Warszawskiej 1537r.

Druga przyczyna miała naturę gospodarczą. Imigracja holenderska przypadła w Polsce na moment wzmożonego dążenia właścicieli ziemskich do zwiększenia zysków poprzez zwiększanie areału, drogą zasiedlania pustek, osuszania mokradeł, karczowania lasów oraz intensyfikacji wykorzystania pastwisk i ugorów.

Na pierwsze miejsce wysunęła się sprawa osuszenia i gospodarczego wykorzystania żyznych , ale podmokłych Żuław do czego osadnicy holenderscy byli nieodzowni. Pośrednią przyczyną sprowadzenia mennonitów na Żuławy było polecenie króla Zygmunta I, nadania nowego biegu Wiśle przy Cyplu Mątowskim, dzięki czemu główne masy wód skierowane zostały do Gdańska.

Obwałowania wzniesione jeszcze za czasów krzyżackich, nie były w stanie wytrzymać naporu znacznie większej ilości wody, dlatego dochodziło do groźnych powodzi, które na Żuławach Gdańskich i Malborskich powodowały nieobliczalne szkody i często wyludnienie całych wsi.

Szczególnie silny napływ wód w latach 1540 i 1543 spowodował trwałe pokrycie wodą ok. 100 km2 depresji Żuław Gdańskich. Po kilku latach nawet ci chłopi, którzy dotąd walczyli z żywiołem, dawali za wygraną.

Sukcesy odniesione przez mennonitów przy melioracji Żuław Gdańskich zachęcały do osadzenia ich w innych częściach Żuław, początkowo na Żuławach Malborskich, potem w posiadłościach Elbląga, wreszcie w dolinie Wisły coraz dalej na południe. W rezultacie ogromna część, jeśli nie całość, dzieła osuszenia doliny Wisły stała się ich zasługą.

Holendrzy, zwani też często „ Olędrami ” przyjęli trzy podstawowe formy osadnictwa: zasiedlanie opuszczonych wsi, terenów dotychczas nie zamieszkałych i nie obwałowanych (ok. Jeziora Drużno i Nowego Dworu) oraz terenów pastwiskowych. Napływające grupy osadników brały ziemie w długoterminową dzierżawę, zazwyczaj na 30 lat. Bywały także dzierżawy zawierane na krótszy okres, zwłaszcza w początkowym okresie kolonizacji. Przy zawieraniu umowy i przejmowaniu gruntów osadnicy wpłacali feudałowi „wkupne”. Jego wysokość była znaczna, wynosiła bowiem przeciętnie 1/10 czynszu ustalonego na cały okres dzierżawy.

W osadach nowo utworzonych koloniści otrzymywali 1-7 lat wolnizny, mającej ułatwić im zagospodarowanie się. Mennonoci płacili bardzo wysoki czynsz pieniężny. Przeciętnie jego wysokość w Prusach Królewskich wahała się od 50-60 zł. polskich od włóki. Były wszakże przypadki, że czynsz wynosił 27 zł., ale zdarzało się ,że dochodził także do 100 zł. Tenuta dzierżawcza tzw. „kanon” miała wielkość stałą i mogła ulec zmianie tylko w przypadku odnowienia umowy. Obowiązek regularnego uiszczania czynszu spoczywał na całej gminie.

Wielkość gospodarstwa mennonickiego wahała się od 1-4 łanów. Jednak ich potencjału gospodarczego nie można ustalić jedynie rozmiarami posiadanej przez nich ziemi. Olędrzy stanowili bowiem jakby arystokrację na danym terenie, dlatego często nazywano ich „ szlachtą gburską”. Ich posiadłości miały doskonałą jakość ziemi i świetny stan zagospodarowania. Ceniono ich wysokie kwalifikacje zawodowe i pracowitość. Charakterystyczną cechą , właściwą mennonitom był również ich ustrój prawny, wyróżniający ich osady od reszty wsi polskich. Holendrzy bowiem pozostawali wolnymi dzierżawcami swych gospodarstw i korzystali z prerogatyw przysługujących ludziom wolnym. W XVIIw. Przechowywali tradycje wsi samorządnej i wolnych chłopów.

Pewna zależność Olędrów od pana sprowadzała się przede wszystkim do zależności sądowej. Nie istniała zależność osobista, osadnicy byli zwolnieni również od wszelkich szarwarków. Mieli oni niczym nie krępowaną wolność opuszczania gruntu i zabudowań lub ich rozbierania. Dalszymi uprawnieniami przysługującymi osadnikom holenderskim była wolność sprzedawania własnych płodów rolnych i bydła, prawo ważenia piwa na własny użytek, przemiału zboża a także możliwość budowy zajazdów z prawem wysznku. Ich domy były wolne od tzw. „kwatery” , a nawet od podatku wojennego. Oni sami mieli całkowitą wolność wyznawania swojej religii, a co za tym szło zwolnienie od służby wojskowej.

Wśród członków gminy istniała solidarność przejawiająca się m.in. przestrzeganiem zasady pierwszeństwa przy sprzedaży ziemi dla swoich. Poza tym każdy mennonita mógł być pewien, że w razie jakiegoś nieszczęścia, gmina udzieli mu pomocy opodatkowując się na ten cel. Istniały także specjalne kasy zapomogowe zasilane przez dobrowolne ofiary, przeznaczane dla biednych, starców i niezdolnych do pracy, a także na domy w których mogli oni zamieszkać. Pogrzeb mieszkańców z tych domów urządzała gmina z własnych środków.

Niemal wszyscy mennonici, całymi rodzinami brali udział w pracach gospodarskich, wykonując część pracy fizycznej razem z najmowanymi robotnikami. Członkowie rodzin byli ze sobą bardzo związani. Panowała hierarchia , w której ojciec był głową rodziny, dzici zaś były mu posłuszne nawet po dojściu do pełnotetności. Matka była również bardzo szanowana, chociaż jej autorytet był nieco mniejszy niż ojca. Rodzice mieli również decydujący głos w sprawie małżeństw swych dzieci , bacząc zwłaszcza na to by ziemia pozostała w rękach mennonickich.

Mennonici kładli wielki nacisk na szkolnictwo. Było ono powszechne, ponieważ szkoła istniała niemal w każdej gminie. Jeśli chodziło o nauki świeckie, szkoły te nie prezentowały wysokiego poziomu, gdyż uczono w nich tylko czytać , pisać i liczyć, ale za to szkoły te wychowywały wiernych członków gminy. Miało to znaczący wpływ na długotrwałe zachowanie odrębności narodowej mennonitów. Głównie dzięki szkole dzieci pozostawały wierne swej religii i nie szukały kontaktów ze światem. Nauki świeckie i religijne były tak ze sobą związane, że szkoła i kościół były u mennonitów niemal pojęciami wymiennymi. Gmina realizowała przez szkołę jeden ze swych ważniejszych celów – wychowanie moralne, nad którego wysokim poziomem czuwali także wszyscy członkowie gminy.

Wszyscy członkowie gminy mennonickiej byli sobie równi, tak jak w tradycyjnej gminie pierwszych chrześcijan. Na czele stał kapłan , tzw. „starszy”, który był obieralny i nigdy nie mógł być narzucony z zewnątrz, gdyż każda gmina była jednostką autonomiczną. Choć niektórzy kapłani mieli wykształcenie teologiczne, to jednak stan kapłański jako taki nie istniał. Urząd ten był pełniony bezpłatnie a jego znaczenie, jako przewodnika duchowego gminy było ogromne. Nie tylko odprawiał on nabożeństwa lecz normował całe życie gminy, przestrzegając by toczyło się one zgodnie z tradycją, dlatego kapłan musiał być wzorem dla innych. Posiadał także władzę sądowniczą, choć w tym charakterze działał raczej jako przedstawiciel opinii grupy. Nabożeństwa były bardzo proste, polegały głównie na kazaniach, śpiewie i wspólnych modlitwach, i chociaż nie było hierarchii, większe gminy dzieliły obowiązki duszpasterskie między kilka osób. „Starszy” był kapłanem naczelnym, odprawiał nabożeństwa, chrzcił, komunikował, „nauczyciel” zaś wygłaszał kazania, udzielał ślubów, odprawiał pogrzeby, zaś diakoni troszczyli się o sprawy materialne kościoła i zajmowali się ubogimi. Kapłan posiadał jeszcze jedną istotną funkcję, decydował o przyjęciu do gminy nowego członka, czyli o dopuszczeniu do chrztu. Dysponował też najsilniejszą sankcją w stosunku do członków gminy, jaką była klątwa.

Bardzo mało wiemy o sposobach gospodarowania Olędrów. Główny walor stanowiła praca zespołowa, dzięki której budowano wały pozwalające osuszyć żyzną żuławską glebę. Środki inwestowane w ziemię były bardzo wysokie. Budowa jednego odwadniającego wiatraka kosztowała w pierszej połowie XVII w. ok. 1200 grzywien, czyli tyle co włóka ziemi. Na zmeliorowanych gruntach prowadzili intensywną gospodarkę rolno- hodowlaną. Właśnie z mennonitami należy wiązać wprowadzenie do hodowli rasowego bydła – opasów, zwłaszcza krów mlecznych rasy holenderskiej. Koniunkturę dla ich hodowli tworzyła możliwość zbytu w wielkich ośrodkach miejskich, zwłaszcza w Gdańsku. Rentowność gospodarstw była bardzo wysoka, np. dochód z pastwiska Makuszewo na Żuławach Malborskich wynosił w 1579r. 600 marek rocznie, zaś po wydzierżawieniu tego terenu Holendrom w 1590r., dochód wyniósł aż 3 tys. marek. Zyski były więc oczywiste i one zadecydowały o tak rozległym zasięgu mennonickiego osadnictwa, któremu sprzyjało także polskie prawodawstwo.

W XVIw. szkodzil nieco mennonitom jedynie edykt Zygmunta I skierowany skierowany przeciw anabaptystom, nie wywołał on jednak większych reperkusji. Sytuacja skomplikowała się jednak w XVII w. w skutek nasilenia nietolerancji religijnej. Przeciw mennonitom występował często trzeci stan, który usiłował ograniczyć ich prawa, głównie do zakupu nieruchomości (np. 1635). Holędrzy atakowani byli również na sejmikach, np. w 1664 w Malborku gdańscy posłowie atakowali Elbląg za przyznanie im praw obywatelskich.

Na generale malborskim z 1648r., gdy omawiano sprawę tolerancji biskup warmiński zaznaczył, iż nie powinna ona obejmować arian i mennonitów. Osadnicy holenderscy znajdowali także obrońców, czego przykładem jest choćby przywilej króla Władysława IV z 1635r., zwalniający mennonitów – pogorzelców od wszystkich podatków. Bardziej znaczący był jednak dokument z 1642r. potwierdzający wszystkie nadane mennonitom przywileje od czasów Zygmunta Augusta. Król obiecał ich chronić gdyż przyszli oni na puste, błotniste nieużytki i zmienili je w tereny pożyteczne i urodzajne przez wielki nakład swej pracy i pieniędzy.

Poważne skutki społeczne miały wojny szwedzkie, które spowodowały ogromne zniszczenia na Żuławach. Na wsi utrzymali się tylko najbogatsi chłopi, a poważny udział w zagospodarowaniu zniszczonych gospodarstw mieli mennonici. Dlatego Jan Kazimierz w 1660r. wydał edykt, w którym przestrzegał Gdańsk przed karami i swoim gniewem, gdyby gdańszczanie przeszkadzali odbudowywać mennonitom ich domostwa, zniszczone podczas wojen.

W 1670r. wstawił się za nimi również król Michał Korybut Wiśniowiecki . W 1676 na generale malborskim przeciw Holendrom wystąpił gwałtownie wojewoda pomorski Jan Ignacy Bąkowski , którego poparł wojewoda malborski Stanisław Działyński, bronili zaś mennonitów mieszczanie malborscy i wiceekonom malborski Adrian Kitnowski. Mimo, że sejmik ostatecznie wypowiedział się przeciw mennonitom , to jednak ustawa ta nie weszła w życie W rezultacie opieki państwa mennonici utrzymali swój stan posiadania, a w 1772r. posiadali ziemię w 35 z ogólnej liczby 49 wsi na Żuławach Malborskich. Ich sytuacja pogorszyła się znacznie po 1772r. na skutek restrykcji rządu pruskiego.




ROZDZIAŁ III ŚLADY MENNONITÓW NA ŻUŁAWACH


WIŚLANYCH
Chociaż mennonityzm wziął swój początek w Niderlandach, sądzę, że możliwość swobodnego rozwoju i tolerancja religijna sprawiły, iż drugą jego ojczyzną stała się Polska, a szczególnie Żuławy Wiślane. Bardzo długa działalność mennonitów wycisnęła specyficzne piętno na tej krainie. Pozostał po nich niezwykle atrakcyjny krajobraz kulturowy, nie znający właściwie analogii. Jego główną cechą jest silne nasycenie substancją zabytkową. Główne jej elementy to domy mieszkalne, zespoły zagrodowe, urządzenia techniczne (szczególnie wodne), wyjątkowe wręcz w swej specyfice i oryginalności cmentarze, z którymi ściśle związane są kościoły, kaplice i szkoły.

Cenny element krajobrazu kulturowego Żuław stanowi budownictwo mennonickie, szczególnie domy i zagrody. Występowały one w większości wiosek. Jednym z najciekawszych i największych zespołów budownictwa holenderskiego jest Drewnica. Wszystkie jego charakterystyczne typy są tu reprezentowane. Klasyczne formy zagród holenderskich występują także wzdłuż 8 km trasy między Nowym Dworem Gd. a Marzęcinem . Przeważnie prezentują układ wzdłużny wraz z całym otoczeniem w postaci powtarzających się układów przestrzennych poszczególnych działek, specyficznej sieci wodno-melioracyjnej i form zieleni. Również wieś Tropy wyróżnia się pod tym względem. Posiada ona bardzo rzadki układ przestrzenny, w którym główną oś kompozycyjną osady stanowi droga wodna- kanał. Liczny zespół charakterystycznych i jednolitych w typie zagród oraz zachowany w dużym stopniu dawny układ pól, odzwierciedlający procesy melioracyjne, sprawia,że występuje tu kwintesencja krajobrazu holenderskiego. Przeważają wsie tzw. rzędówki bagienne, które powstawały od końca XVI po XVIII w. dzięki uporczywej pracy mennonitów wydzierających ziemie z wód Jeziora Drużno.

Typowy układ rzędówek mają m.in.: Markusy, Jezioro, Krzewsk, Żółwiniec, Węgle-Żukowo, Węgle, Żurawiec, Raczki Elbląskie. Kilka niekompletnych zagród holenderskich reprezentujących zabudowę z najwcześniejszego okresu pobytu mennonitów zachowało się także w Nowym Dworze Gd.

Mówiąc o Holendrach nie można zapomnieć o ich wiatrakach. Zachowały się one w : Palczewie, Tczewie i Wikrowie. Nie można pominąć także systemu hydrotechnicznego Żuław, na który składają się trzy elementy: system hydrograficzny, przeciwpowodziowy i wodnomelioracyjny. Zewnętrznym przejawem tego systemu są obwałowania rzek i cieków wodnych, a szczególnie wały wiślane, dalej kanały do obniżania poziomu wody w glebie i do jej transportu, pompownie, mosty, jazy, śluzy wałowe, akwedukty i deszczownie.

Jednak największą osobliwość żuławską stanowią mennonickie cmentarze. Ich największą wartością, oprócz założeń przestrzennych, są nagrobki w formie stel, cippusa, krzyży, tablic i ściętych drzew. Najczęściej mennonici stosowali nagrobki w formie stel, na których umieszczono różnorodne ornamenty, często bardzo dekoracyjne, oraz motywy ikonograficzne, związane z symboliką życia i śmierci. Najwięcej tych motywów występuje na tympanonach . Najczęściej spotyka się symetrycznie rozłożony ornament roślinny, albo wić roślinną dębu bądź lauru, żołędzie dębowe a także akant. Inne spotykane na nagrobkach motywy to motyle, tulipany, pajęczyna, kiście róż, litery PH i HP lub AIR, a nad nimi korona. Słońce, skrzyżowane gałązki palmowe, które symbolizują często moc wytrwania w wierze, błogosławieństwo dobrej śmierci i zwycięstwo nad nią. Zachodzące słońce to śmierć człowieka a zarazem jego budzenie się do nowego życia. Symbolem zmartwychwstania jest motyl , natomiast korona to moc władzy i triumfu. W tej bogatej symbolice swoje odbicie znajdowały kanony mennonitów, a więc moralność życia jednostki, podnoszenie takich cnót jak bogobojność, pokora , samotność, miłość bliźniego i miłosierdzie.

Cmentarze ze stelami są najbardziej pod względem historyczno- zabytkowym, a także ze względu na swoją odmienność i wyjątkowy widok stojących stel, sprawiających wrażenie „ lasu kamiennych strażników”.

Cmentarzem , który posiada wszystkie cechy, właściwe dla miejsc pochówku mennonitów jest cmentarz w Stogach Malborskich, będący jednocześnie największym tego rodzju zabytkiem na Żuławach Wiślanych. Jego charakter znajduje swoje odbicie w innych cmentarzach mennonickich, choć każdy z nich ma oczywiście swoje cechy oryginalne.

Mennonici osiedlili się w Stogach ok. 1635r. i już wkrótce miejscowość ta stała się jedną z najprężniej działających i najbogatszych gmin.

Na cmentarzu zachowało się 90 nagrobków, z czego 78 to stele. Chronologia nagrobków zamyka się w przedziale czasowym 1802-1937.

Oprócz wymienionych motywów symbolicznych w Stogach Malborskich często pojawia się krzyż łaciński. Występuje on w różnych zestawieniach np. w okrągłych medalionach, przedstawiających gorejące serce, krzyż i kotwicę . Przykładem innego zestawienia są skrzyżowane gałązki palmowe z umieszczonym w środku krzyżem łacińskim, o ramionach zakończonych trójlistnie. Sporadycznie występują motywy: krzyża połączonego z motylem (symbol zbawienia i zmartwychwstania) , krzyża z opaską cierniową i kotwicą, krzyża z opaską trzema gwiazdami i kotwicą, krzyża i łodygi z makówkami po jego bokach lub krzyża i przewiązanej palmety. Występuje także krzyż stojący na szczycie góry, przepasany wstęgą z trzema gwiazdami i kotwicą. Innym przykładem kompozycji jest motyw Oka Opatrzności otoczonego promienistym niebem, z krzyżem i kotwicą (symbol Trójcy Świętej i łaski bożej).

Symbole astralne występują w postaci gwiazd i słońca. Motyw zachodzącego słońca symbolizuje śmierć człowieka i jednocześnie budzenie się do nowego życia. Równie popularnym motywem ikonograficznym jest motyl – symbol zmartwychwstania. Skrzyżowane i opuszczone w dół pochodnie to symbol płomiennej miłości do Boga. Wyobrażenie klepsydry ze skrzydłami po bokach symbolizuje miłość, unoszącą się ku niebu duszę zmarłego.

Klepsydra i czaszka są symbolami krótkotrwałości życia i śmierci, natomiast korona - to moc, władza i triumf, zaś otwarta książka stanowi symbol księgi żywota.

Cmentarze mennonickie na Żuławach przyjęto dzielić na dwie zasadnicze grupy: pierwszą stanowią te rozmieszczone wzdłuż wiślanego wału przeciwpowodziowego, do drugiej zalicza się cmentarze występujące w rejonie Nowego Dworu Gd. Oprócz tych grup wymienia się także cmentarze na Żuławach Elbląskich i Żuławach Gdańskich .

Do grupy pierwszej należą nekropolie w: Niedźwiedzicy, Ostaszewie, Jezierniku, Pordenowie, Lichnowach, Lchnówkach, Dąbrowie i Starej Wiśle.

W Niedźwiedzicy pierwsi mennonici pojawili się już w 1567r. Sprowadził ich gdański mieszczanin Reinhold Krokowski, któremu król Zygmunt August nadał w 1565 trzy wsie: Niedźwiedzicę, Nową Kościelnicę i Żuławki. Z biegiem czasu wydzielono je w osobną dzierżawę zwaną berwałdzką.

W przywileju lokacyjnym, potwierdzonym przez króla Jana III Sobieskiego w 1694r., zezwolono mennonitom w Niedźwiedzicy korzystać z cmentarza i kościoła katolickiego. Jednak już w końcu XVIII w. utworzyli oni własny cmentarz, który w formie szczątkowej przetrwał do dziś. Jest on klasycznym przykładem lokowania tego typu obiektów, co było w zwyczaju u mennonitów, znajdował się na końcu wsi , z dala od zabudowań. Nagrobki na nim faktycznie już nie istnieją.

W Ostaszewie mennonici osiedlili się w 1754r. Pozostałością po nich jest cmentarz powstały w końcu XVIIIw. Nie zachowały się na nim żadne nagrobki. Znajduje się natomiast na nim neogotycki kościół p.w. św. Jana Chrzciciela, zbudowany prawdopodobnie przez mennonitów w l. 1873-1874.

Jeziernik zasiedlili mennonici przed 1690r. W XVIIw. była to jedna z najaktywniejszych gmin. Od początku wieku XVIII istniała tu świątynia mennonitów, w tym samym czasie powstał również cmentarz.

We wsi Pordenowo mennonici zaczęli się osiedlać, podobnie jak w Lichnowach i Lichnówkach, od 1670r.Prawdopodobnie wznieśli kościół (1800) na istniejącym wcześniej cmentarzu, niestety został on zniszczony po 1945r.

W drugiej grupie występują cmentarze w Orłowie, Orłowskim Polu, Żelichowie, Lubieszewie i Marynowach – na obszarze dawnej dzierżawy nowodworskiej.

W Orłowie mennonici osiedlili się w 1581r. Mieli prawo korzystania z kościoła i cmentarza katolickiego. Zachowało się 10 stel, zgromadzonych w tylnej części nieczynnego już cmentarza.

Niemym świadkiem bytności mennonitów na tych terenach jest również rozległy cmentarz w Orłowskim Polu, gdzie oprócz sporej ilości nagrobków zachowały się również resztki fundamentów po mennonickiej świątyni.

Wspaniałym akcentem jest także cmentarz w Żelichowie. Tradycja tego miejsca ma stare korzenie, gdyż już w 1626r. na mapę naniesiono w tym miejscu szkołę i mennonicki kościół.

Lubieszewo zostało zasiedlone przez holenderskich osadników ok. 1660. W 1751 biskup chełmiński i pomorski Adalbert de Leszcze Leski nadał mennonitom przywilej zezwalający na budowę kościoła w tej miejscowości. Wznieśli ją w 1768, a wraz z kościołem powstał cmentarz użytkowany do II wojny światowej.

Ślady mennonitów znajdujemy także w Marynowach, gdzie na cmentarzu rzymsko- katolickim zachowało się siedem stel, a także żelazny mennonicki krzyż.

Żuławy Elbląskie są obszarem szczególnie bogatym w pozostałości po społeczności mennonickiej. Występują tu liczne cmentarze np.: w Stalewie, Szaleńcu, Rozgarcie, Kępniewie, Węglach- Żukowie, Jeziorze, Wikrowie, Tropach czy Jasionowie.

Czas osiedlenia mennonitów w Stalewie nie został dotąd dokładnie ustalony. Prawdopodobnie cmentarz powstał ok. 1708r.

Wieś Szaleniec powstała w 1726r. Wówczas to Bogusław Denhoff wydzierżawił ją mennonitom. Obecnie jedynym śladem ich bytności jest niewielki cmentarz, który gył użytkowany do 1945r.

Natomiast w Rozgarcie osadnicy holenderscy pojawili się jeszcze przed 1590r.Mennonici zamieszkujący Rozgart , Markusy i Kukułkę należeli początkowo do gminy w Jeziorze, gdzie mieściła się ich świątynia i cmentarz. Kościół w Rozgarcie powstał dopiero ok. 1890r. i wówczas wokół niego założono także cmentarz.

Kępniewo mennonici zasiedlili ok. 1584r.

Istniejący jednak do dnia dzisiejszego cmentarz powstał znacznie później, najprawdopodobniej w poł. XVIII w.

Historia miejscowości Węgle-Żukowo, położonej na zachodnim brzegu J.Drużno, sięga 1557r., kiedy to mennonici rozpoczęli osusznie powierzchni jeziora. W ciągu kilkudziesięciu lat niemal ¾ jeziora zmieniło się w tereny, które po zmeliorowaniu były wykorzystywane rolniczo. Pozostałością mennonicką jest tu również cmentarz powstały na przeł. XVIII/XIX w. i użytkowany do 1945.

Okolice wsi Jezioro Holędrzy zasiedlili już w 1580r. w pierwszym przywileju osadniczym dla Jeziora, potwierdzonym w 1638r. przez króla Władysława IV pojawiła się klauzula, „ iż mennonici z innymi mają korzystać z cmentarza”. W 1732 król August II wydał przywilej dla Jeziora, gwarantujący mennonitom zachowanie wolności religijnej, przyrzeczoną także w prywatnych przywilejach lokacyjnych. Zezwolono im także na zawieranie kontraktów małżeńskich i urządzanie uroczystości pogrzebowych w ich szkole.

Istniejący do dziś cmentarz w Jeziorze powstał na początku XVIII w. i był użytkowany do końca II wojny światowej.

Najwcześniej , poza Gdańskiem, bo już w l. 1560-1570 zasiedlili mennonici wieś Wikrowo. Pamiątką po nich, oprócz wspaniałego wiatraka typu holenderskiego , jest cmentarz z przeł. XVIII/XIX w.

Natomiast wieś Tropy, aż trzy istotne czynniki stawiają w rzędzie niezwykle atrakcyjnych ze względu na pamiątki pomennonickie.

Są to: bardzo rzadki układ przestrzenny, z kanałem wodnym jako główną osią kompozycyjną, następnie liczny zespół charakterystycznych zagród typu holenderskiego, oraz zachowany w dużym stopniu dawny układ pól uprawnych.

Ten bardzo, w swym wyrazie, holenderski charakter miejscowości Tropy został podkreślony jeszcze jednym ważnym elementem układu przestrzennego jakim jest mennonicki cmentarz. Założono go prawdopodobnie pod koniec XVIII w. i był użytkowany do 1945r , obecnie niestety ulega niszczącej działalności czasu. Podobny los spotkał także XVIII wieczne cmentarze w Jasionnie i miejscowości Kępin – Łaszki.

Najważniejsze cmentarze mennonickie na Żuławach Gdańskich znajdują się we Wocławach i Wiślinie.

W Wocławach mennonici pojawili się przed 1680r. Największą wartość historyczną na wocławskim cmentarzu stanowi grupa pięciu steli, z których nasjstarsza datowana jest na 1605r.

Zaś największą osobliwością cmentarza w Wiślinie jest drewniana dzwonnica , której budowniczym był Jan Schulz z Dziewięciu Włók . Cmentarz ten był użytkowany jedynie do końca XVIIw.

BIBLIOGRAFIA /ważniejsze pozycje/
Achremczyk S. , Życie polityczne Prus Królewskich i Warmii w 1. 1660-1703, Olsztyn 1991.
Baranowski J. , Wsie holenderskie na ziemiach polskich, Przegląd Historyczny, t. 19, Warszawa 1915.
Ciesielska K.,Osadnictwo „olenderskie” w Prusach Królewskich i na Kujawach w świetle kontaktów osadniczych, Studia i Materiały do dziejów Wielkopolski i Pomorza, t. IV, Poznań 1952.
Klim R. ,Cmentarze mennonickie i ich otoczenie na żuławach Wiślanych,

maszynopis, Muzeum Wisły w Tczewie.


Klim R. , Zabytki kultury Nowego Dworu Gd. , [w:] Pieśń skrzydlata, nr. 7, Gdańsk 1993, s. 30-33.
Klim R. , Mennonici, [w:] Pieśń skrzydlata, nr. 7, Gdańsk 1993, s.23-27.
Łęga W. ,Ziemia Malborska, Toruń 1933.
Mężyński K. , O mennonitach w Polsce, Rocznik Gdański, t. XIX/XX,

1960 – 1961 , s. 185- 259.


Wyczański A., Historia powszechna. Wiek XVI, Warszawa 1987.






©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość