Strona główna

Saga o gunnlaugu węŻowym języku


Pobieranie 123.78 Kb.
Strona1/3
Data19.06.2016
Rozmiar123.78 Kb.
  1   2   3

SAGA O GUNNLAUGU WĘŻOWYM JĘZYKU


Przełożyła ze staroislandzkiego i opracowała:

APOLONIA ZAŁUSKA-STRÖMBERG

WROCŁAW—WARSZAWA—KRAKÓW

ZAKŁAD NARODOWY IMIENIA OSSOLIŃSKICH — WYDAWNICTWO

WSTĘP

HISTORIA


Islandia jest drugą co do wielkości wyspą na Oceanie Atlantyckim, położoną o 350 km na wschód od Grenlandii. Zajmuje obszar 102819 km2.

Od zamierzchłych czasów mieszkańcy Skandynawii byli nieustraszonymi żeglarzami, orientującymi się na bezkresnych oceanach według im tylko wiadomej mapy i kompasu. Używając ich własnego wyrażenia, „jeździli na wiking” tj. na wyprawy wikingowskie, na rabunek i handel, częściowo „szlakiem wschodnim”, w górę rzek ruskich wpadających do Bałtyku, i dalej, w dół rzek, do Morza Czarnego, częściowo „szlakiem zachodnim” na Wyspy Brytyjskie i dalej, opływając Francję i Hiszpanię, do Morza Śródziemnego.

W IX stuleciu zaczęła się w Skandynawii wielka ekspansja na zachód, szczególnie z Norwegii; wówczas to odkryto Wyspy Owcze. W tych warunkach odkrycie następnej wyspy było kwestią niedługiego okresu czasu.

Około r. 850 trzej żeglarze, niezależnie od siebie i w krótkich odstępach czasu, przybyli do nowego lądu. Odkryta wyspa otrzymała nazwę Island, ze względu na masy lodów polarnych, które wówczas, jak również często w późniejszych wiekach, blokowały wybrzeża.

Gdy Harald Pięknowłosy około r. 870 zagarnął władzę w Norwegii, a w celu scentralizowania i rozciągnięcia jej na wszystkie dzielnice tego rozległego, trudno dostępnego kraju usiłował ująć wolnych gospodarzy-wielmożów w ryzy dyscypliny i kontroli, wówczas ci, nieugięci w dumie i świadomi swej niezawisłości, opuścili Norwegię wraz z rodzinami, domownikami i inwentarzem, i osiedlili się w Islandii.

Pierwszym emigrantem — według podania — był Ingolfr Arnarson1. Osiedlił on się w zatoce wskazanej mu przez belki niesione prądem wodnym ku wybrzeżu zatoki, które miały zostać zużyte do budowy stolca. Zasiadał na nim ojciec i pan rodu. Zatoce nadano nazwę Reykjarvik (Reykjavik), czyli „zatoka dymów”, ze względu na opary z licznych gorących źródeł, w które obfitują tamte okolice.

To wydarzenie, według badań historycznych, przypada na rok 874. Od tej daty zaczyna się tzw. Landnamstid, czyli okres „objęcia ziemi”. Lata 880—900 są właściwym okresem kolonizacji. Około r. 900 cała wyspa, tj. wszystkie wybrzeża nadające się do zamieszkania przez ludzi albo zwierzęta, zostały wzięte w posiadanie. Pierwsi imigranci zabierali w posiadanie z reguły bardzo wielkie połacie kraju. Potem odstępowali albo sprzedawali części swoich dóbr tym, którzy później przybyli.

Jest rzeczą znamienna, że lwia część obecnych mieszkańców Islandii, powołując się na sagi i najdawniejsze zapiski, uważa się za potomków owych pierwszych wielmożów, którzy objęli kraj. Można wnosić, że osadnicy, którzy później przybywali, byli krewnymi tych, którzy pierwsi opuścili Norwegię. Prócz tego jednak nauka wykazuje ślady iryjskie i celtyckie, które mogą świadczyć o zaludnieniu kraju przed przybyciem pierwszych odkrywców z okresu Ingolfa2 Arnarsona.

Za życia pierwszych dwóch pokoleń po „objęciu ziemi” skupiali się osiedleńcy wokoło nie więcej niż 40 gospodarstw. „Bóndi” i „hofdingi”, gospodarz i wódz, był zarazem kapłanem i on to składał ofiary za ród i całą jemu podwładną gromadę. Jemu płaciła gmina dziesięciny jako przedstawicielowi bogów na ziemi oraz różnego rodzaju świadczenia jako wodzowi. Kapłan, czyli godi, był jednocześnie głową tingu, czyli rady starszych. Okręg godiego był niejako samodzielnym państewkiem, a godi udzielnym w nim władcą.

Około r. 920 postanowili mieszkańcy Islandii ustanowić jednolity ustrój dla całego swego nowego państwa. W tym celu najmożniejsi wodzowie zwołali radę, następnie wysłali do Norwegii męża imieniem Ulfljótr, by wraz z tamtejszymi uczonymi w prawie opracował prawodawstwo nowej ziemi, na wzór ustroju w macierzystym kraju. Ten to kodeks prawny, przekazywany przez pierwsze dwa stulecia ustnie, został w latach 1117—1118 spisany na pergaminie i nosi nazwę Grágás.

R. 930 ustanowiono althingi, sejm, a na miejsce zebrań sejmowych przeznaczono Thingvellir, pola sejmowe, w południowo-zachodniej części wyspy. Alting3 miał się odbywać co roku, a stanowiły go następujące instytucje: a) ciało ustawodawcze (logrétta), składające się z 36 godiów, czyli kapłanów; b) urząd głosiciela prawa (logsogumadr), obieranego na trzy lata; funkcja jego polegała na tym, że podczas swej trzyletniej kadencji recytował on na sejmach z pamięci ustawy ze specjalnie na to przeznaczonego wzgórza. Prócz tego, na żądanie poszczególnych osób, z okazji procesów albo spraw spornych, wykładał on i komentował prawo4; c) sądy składające się z 36 sędziów, które później, zgodnie z podziałem wyspy, działały w czterech okręgach. Po r. 1000 ustanowiono piąty sąd, mający charakter; sądu najwyższego.

Stałej, centralnej administracji państwowej oraz władzy wykonawczej Islandia wówczas nie posiadała.

System ten dowodnie wykazuje, do jakiego stopnia błędne są idealistyczne teorie, szczególnie rozwijane w końcu ubiegłego i na początku obecnego stulecia, że sprawiedliwy zbiór praw wystarcza, by ludzie dobrej woli mogli żyć ze sobą w zgodzie. W państwie islandzkim, przez czterysta lat niepodległości, z powodu braku władzy, która by pilnowała, by orzeczenia sądów istotnie wykonywano, każdy sam musiał pilnować, by przeciwna strona w sporze czy procesie, skazana na karę albo zadośćuczynienie, wyrok ów wypełniła. Strona wygrywająca proces nie posiadała jednak prawnej egzekutywy. Jeżeli więc przeciwnik nie chciał dobrowolnie wykonać wyroku, pozostawała jedna tylko droga, mianowicie gwałt. Zmuszano przeciwnika do wykonania powinności z pomocą zbrojnego zajazdu czy innych podobnych poczynań, i to z reguły dawało początek nie kończącemu się szeregowi krwawych odwetów.

W konsekwencji powstał zwyczaj, że ten, kto chciał swoją sprawę przeprowadzić na tingu, od razu jechał tam ze zbrojnym zastępem. Tak na przykład możny Sturla, ojciec sławnego Snorriego Sturlusona, z nie byle jakim pocztem wyjechał na sejm, kiedy miała się odbyć rozgrywka między nim a Jonem Loptssonem: miał ze sobą tysiąc zbrojnych wojów.

Nie bez powodu jednak nazywa się Islandię krajem przeciwieństw. Mimo wszystko, co powyżej zostało powiedziane, czytelnik sag konstatuje, że ludzie ówcześni mieli bardzo wysokie poczucie sprawiedliwości i respekt przed prawem. Nie dosyć tego. Rzuca się w oczy — tak zresztą jak dzisiejszym podróżnikom w krajach skandynawskich — niezmierne zdyscyplinowanie społeczeństwa jako samorzutne i dobrowolne podporządkowanie się dla dobra ogółu. Jako przykład przytoczyć można z naszej sagi, że kiedy pojedynek ustawą na tingu został zabroniony, wówczas Gunnlaug i Hrafn umówili się na bój „po drugiej stronie morza”, w Norwegii, i nikomu na myśl nie przyszło, by prawo przekroczyć.

Wiek X i początek XI był początkiem okresu niezgody między rodami, morderstw, zajazdów i zemsty. Ten właśnie okres dał materiał co sag islandzkich i nawet nosi nazwę „epoki sag”. Na rok tysięczny przypada ważne dla Islandii wydarzenie, przyjęcie chrztu. Fakt ten dokonał się na drodze wewnętrznej ewolucji, przy czym jednak niemałą rolę odegrał król Olaf Tryggwason (Olafr Tryggvason)5.

To wydarzenie pociągnęło za sobą wielkie zmiany dla godiów-kapłanów i sędziów, którzy od tej pory sprawowali tylko świecki urząd6.

Wraz z przyjęciem chrześcijaństwa ustanowione zostały dwa biskupstwa, z których biskupstwo w Skálholt było pierwsze rangą i znaczeniem.

Przez sto lat po wprowadzeniu chrześcijaństwa panował spokój, ale już w następnym stuleciu rozgorzały waśnie, a w XIII stuleciu warcholstwo i zajazdy dosięgły punktu kulminacyjnego. Ród Sturlungów, do którego należał sławny Snorri Sturluson, występował ze szczególną bezwzględnością w celach osiągnięcia władzy7.

Hakon (Hakon) Stary (zm. 1263) miał już w początkach swego panowania zamiar zagarnąć Islandię pod berło Norwegii, czemu sprzyjał wewnętrzny rozłam Islandii. Ułatwiał sprawę fakt, że obydwa biskupstwa islandzkie od dłuższego czasu obsadzone były przez Norwegów. Poprzednio król Olaf (zm. 1030), zwany świętym, czynił próby w kierunku przyłączenia Islandii do Norwegii. W latach 1262—1264, po długich pertraktacjach, zawarty wreszcie został traktat, mocą którego Islandia została włączona do królestwa norweskiego.

Główny punkt traktatu zapewniał Islandczykom zachowanie dawnego prawodawstwa. Drugi ważny punkt to zobowiązanie Norwegii do regularnego zaopatrywania Islandii we wszystkie potrzebne artykuły, jak drzewo, produkty rolne itd. Islandia, która w tym właśnie okresie bardzo zubożała i przeżywała lata głodu — po części z powodu katastrof naturalnych, a po części jako skutek niezgody wewnętrznej, spodziewała się, że dostawy norweskie zagwarantowane traktatem zapobiegną wszelkim kryzysom. Niedługo okazało się jednak, że Norwegowie wzięli cały handel w swoje ręce i uczynili z niego pewnego rodzaju monopol.

Podobnie rzecz się miała z ustawodawstwem. Islandczycy nie cieszyli się długo swoją, jak się okazało, pozorną niezależnością, gdyż wkrótce po podpisaniu traktatu wystąpił król norweski z żądaniami wprowadzenia wspólnego prawodawstwa i centralnej administracji. Odtąd przez wszystkie stulecia trwały negocjacje i opór8 mniej lub więcej skuteczny, naprzód w stosunku do Norwegii, potem do Danii, aż do odzyskania niepodległości w 1941 r.

LITERATURA

W literaturze islandzkiej istnieją następujące gatunki literackie:

a) Wierszowane:

1. Poematy Eddy (mitologia nordycka i pieśni o mitycznych bohaterach),

2. Poezja skaldów,

3. Lausavisur (luźne wiersze rozproszone w sagach),

4. Rimur („rymy”, pieśni ludowe).

b) Prozą:

1. Sagi9 rodowe (opis wydarzeń historycznych),

2. Sagi królewskie,

3. Sagi biskupie,

4. Lygisogur10 (w dosłownym tłumaczeniu „sagi kłamstw”; są to opowieści ludowe o kilkaset lat późniejsze od poprzednich, nasycone cudownością, fantastyką i sensacją).

Znamienną i charakterystyczną cechą mieszkańców Islandii jest to, że tę wspaniałą literaturę, którą stworzyli w latach rozkwitu i dobrobytu, pielęgnowali z pietyzmem i zachowali w całości przez stulecia, kiedy żyli pogrążeni w ostatecznej nędzy, dziesiątkowani przez głód i zarazę. Jest to zjawisko wyjątkowe w całej kulturze ludzkiej. Jest przy tym rzeczą charakterystyczną, że kler islandzki z takim samym pietyzmem jak lud pielęgnował podania z czasów pogańskich i nie tępił ich, jak się to działo na kontynencie Europy. Przeciwnie, w XII stuleciu zostaną one spisane z całą wiernością aż do najdrobniejszych szczegółów.

Do zachowania zabytków literatury w pierwotnym ich brzmieniu przyczynił się wyjątkowo silny konserwatyzm językowy; równego nie spotykamy nigdzie poza Islandią. Obecny język islandzki nie różni się niemal niczym od języka z epoki przed przyjęciem chrześcijaństwa i każdy dzisiejszy Islandczyk bez trudu czyta i rozumie płody literackie spisane osiem i pół wieku temu.

Do roku 1100 przekazywano dzieła literackie drogą ustnej tradycji; odbywało się to również w sposób właściwy jedynie Islandii. Tak samo jak na człowieku piastującym urząd głosiciela praw ciążyła wielka odpowiedzialność — młodzi adepci tej sztuki przechodzili bardzo surową szkołę i specjalny trening pamięci, by cytować ustawy bez najmniejszej zmiany tekstu — podobnie rzecz się miała z tymi, którzy recytowali sagi. Sagom przypisywano wartość i wagę dokumentu historycznego. Poezja prócz tego miała ważność formuły zaklęcia. Recytatorów kształcono w pewnego rodzaju prywatnych akademiach, które u siebie na grodzie czy zagrodzie tworzył każdy wybitny historyk i poeta.

Poezja Eddy była anonimowa i źródła jej, tak jak i mitologia, którą Edda obwieszcza, sięgają dalekiej i mrokiem okrytej przeszłości.

Poezja skaldów natomiast jest w najwyższym stopniu imienna i indywidualna.

W przeciwieństwie do poezji Eddy poezja skaldów obiera tematy im współczesne i aktualne, na przykład uświetnienie bohaterskich czynów królów, na których dworze skald przebywał stale lub przejściowo.

Poezja ta jest niezmiernie kunsztowna w doborze wyrazu i formy metrycznej11.

Mimo że ten rodzaj poezji pochodzi z Norwegii i w Skandynawii utrzymywał się przez kilkaset lat, to jednak Islandia wiodła prym tak pod względem ilości skaldów, jak i wysokiego kunsztu ich utworów. Już w pierwszym stuleciu po „objęciu ziemi” zdołali Islandczycy zdobyć hegemonię w tej dziedzinie. Na dworach nordyckich wytworzyła się opinia, że każdy przybywający z Islandii przez to samo, że jest Islandczykiem, musi być skaldem. Jako przykład warto podać, że w bitwie jarla Hakona pod Hjorungavag brało udział pięciu Islandczyków, z tych czterech było wybitnymi skaldami. Poezja skaldów była bardzo ceniona przez władców, a za pieśń uwieczniającą ich czyny ofiarowywali niezmiernie wysokie nagrody. W opowieści o Gunnlaugu czytamy, jak król Irlandii, na którego cześć dotychczas nikt poematu nie ułożył, w uniesieniu radości chciał skaldowi darować dwa okręty, aż go skarbnik od tego powstrzymał. Skald miał na dworze nieomal nieograniczone prerogatywy, a gdy przeciągnął strunę tak, że groziła mu śmierć albo banicja, nawet i wówczas poematem mógł wykupić życie i wolność. Tak się miała rzecz z Egilem, ojcem Thorsteina w jego poważnym zatargu z królem Erykiem Blódox, czyli Krwawym Toporem. Również w opowiadaniu o Gunnlaugu czytamy, jak zręcznym wierszem naprawił obelgę i przejednał srogi i słuszny gniew jarla Eryka, syna Hakona.

Spośród wielu sławnych skaldów wymienić należy chociażby tylko trzech, mianowicie tych, z którymi się spotkamy w związku z Sagą o Wężowym Języku.

Czołowe miejsce na parnasie Północy zajmuje bezwarunkowo Egil Skallagrimsson, ojciec Thorsteina a dziad Helgi Urodziwej. Żył on w latach około 900—980.

Niezmiernie zręcznym autorem panegiryku jak i pamflecistą, znanym we wszystkich krajach „po tej i po drugiej stronie morza” — chodziło tu o morze między Skan dynawią a Islandią — był Hallfred Ottarsson, z przydomkiem Vandraedaskald (około 967—1007), przyjaciel i powiernik Gunnlauga.

Największym lirykiem tego okresu był Kormakr Ogmun-darson (935—970); jemu to przypisują wiersz, który według naszej sagi ułożył Gunnlaug: „Jako jastrząb...”

Wielu skaldów islandzkich uprawiało w owym czasie poezję zawodowo, jako nadworni piewcy, i to nie tylko w krajach skandynawskich, lecz również w innych, jak na przykład w Anglii, Szkocji i Irlandii. W naszej opowieści poznamy trzech takich skaldów, goszczących na odległych dworach, Gunnlauga, Hallfreda i Hrafna.

Do poezji skaldów zalicza się również lausavisur, czyli luźne wiersze, okolicznościowe drobne improwizacje o treści aktualnej, satyryczne, miłosne itp. W sagach mamy ich pod dostatkiem i dzisiaj trudno jest stwierdzić, w jakim stopniu są one utworami skaldów, którym je przypisują, a w jakim stopniu utworami autorów sag, którzy w ten sposób, kunsztowną mową wiązaną, ilustrują uczucia swoich bohaterów.

Rimur są spuścizną późniejszego średniowiecza. Powstały prawdopodobnie pod wpływem ballad, dziedzicząc pod względem formy cechy charakterystyczne poezji skaldów, jak aliterację, asonanse i półasonanse, oraz tzw. kenningi, a równocześnie używając rymów końcowych. Treść ich jest przeważnie zapożyczona z innych rodzajów literackich, jak np. z Eddy i z innych mitologicznych pieśni ludowych, a nawet z powieści prozą z gatunku znanych w Europie romansów o Meluzynie lub królewnie Banialuce.

Najwybitniejsze jednak, najbardziej charakterystyczne i samodzielne stanowisko w literaturze zajmują sagi. Już w epoce ukształtowania się tradycji ich ustnego przekazywania ustalił się ich charakter. W sagach został uwieczniony najdumniejszy okres, kiedy rody islandzkie miały powagę i znaczenie na zewnątrz i niezależność materialną i polityczną w stosunku do Norwegii, mianowicie od tzw. „landnam”, czyli objęcia ziemi, a początków republiki islandzkiej, aż do roku mniej więcej 1030. Sagę charakteryzuje surowa, lakoniczna rzeczowość, wspaniały rysunek postaci i charakterów”, a także olśniewające dialogi. Saga opowiada o osobach, które żyły, rzeczywistych zdarzeniach, przy czym podaje miejscowości, które dziś jeszcze z łatwością można zidentyfikować. Że obecnie przez naukę stwierdzone i ustalone dane historyczne uległy w sagach pewnym przeróbkom i przesunięciom, temu dziwić się nie można, nie zaprzecza to jednak, że sagi zbudowane są na podłożu rzeczywistych wydarzeń.

Ściśle historyczny cel mają sagi królewskie. Ojcami islandzkiej historiografii są dwaj duchowni: Saemund z przydomkiem Uczony (1056—1133) i Ari (1067(8)—1148). Ten ostatni jest autorem Islendingabók, czyli kroniki genealogicznej pierwszych rodów, które zasiedliły Islandię, a które to dzieło jest poniekąd fundamentem całej niezwykłej literatury sag rodowych.

Przeważna część sag królewskich traktuje o królach norweskich. Sagi te spisane są w wielu woluminach, z których Fagrskinna i Morkinskinna12 należą do najsławniejszych.

Dziełem o bezsprzecznie największej wartości ze wzglę du na prawdę historyczną jest Snorriego Sturlusona (1179—1241) Heimskringla. Dzieło to również poświęcone jest Norwegii. Synowiec Snorriego kontynuował później tę pracę, pisząc Håkon Håkonar saga.

Inny charakter ma księga Landnamabók, również dzieło niezmiernej wartości, opisujące szczegółowo przebieg skolonizowania Islandii. Do tego ostatniego typu kroniki, mianowicie zapisków wydarzeń na rodzimej wyspie, zalicza się Sturlungasagę13, która odsłania nam ciemne strony waśni domowych i walki o władzę w Islandii XIII w.

Jako historię traktowano wówczas również mitologiczne i mityczno-heroiczne opowieści, jak np. Volsungasaga, będące przetransponowaniem na prozę poematów Eddy. Ten właśnie ostatni rodzaj sag, razem z tłumaczeniami powieści awanturniczych, stanowił materiał do lygisogur, powieści przygód, które przy końcu średniowiecza, razem z rimur („rymami”), stanowiły ulubioną lekturę szerokich mas. Była to literatura naiwna, niewybredna i niewyszukana. Do najlepszych należy Saga o mężnym Fritjofie14, w skład której wchodzą ówczesne międzynarodowe elementy powieściowe, nie wyłączając arabskich.

Rękopisy „Sagi o Gunnlaugu”. Główny rękopis Sagi o Gunnlaugu znajduje się w Bibliotece Królewskiej w Sztokholmie pod sygnaturą Stockholm. hds. isl. perg. 4 : 018.

Prócz tego istnieje jeszcze drugi rękopis w arnamagneańskich15 zbiorach w Kopenhadze, AM 557,4°. O jego proweniencji mówi notatka Arnego Magnussona, że według wszelkiego prawdopodobieństwa rękopis ten należał do zbiorów bibliotecznych katedry w Skalholt.

Istnieje jeszcze trzeci rękopis pergaminowy, który jednak w stosunku do poprzednich nie wnosi nic nowego i nie wypełnia luk, zresztą stosunkowo nieznacznych, w sztokholmskim rękopisie i w kopenhaskim.

Powyższe rękopisy sporządzone są na pergaminie. Wszelkie inne rękopisy na zwykłym papierze sprowadzają się do dwóch pierwszych źródeł i same w sobie nie mają znaczenia.

W moim tłumaczeniu korzystałam z rękopisu sztokholmskiego oraz z krytycznego wydania tegoż rękopisu sztokholmskiego z uwzględnieniem odchyleń w rękopisie kopenhaskim, sporządzonego przez genialnego uczonego islandzkiego, Finnura Jónssona16.

Historyczna podbudowa „Sagi o Gunnlaugu”. Opowiadanie o Gunnlaugu daje wierny obraz życia i historycznych dziejów na Północy w okresie przyjęcia chrześcijaństwa. Gunnlaug, niemniej jak i inni islandzcy skaldowie, miał swych możnych i oddanych protektorów, królów i jarlów, tak w samej Skandynawii, jak i na Wyspach Brytyjskich i na Orkadach.

Czytając zatem sagi islandzkie mamy sposobność zapoznania się z obyczajami na dworach Anglii i północnej Europy. Ostrym przeciwieństwem odcinają się obyczaje na ojczystej wyspie, gdzie każdy gospodarz był sobie panem i gdzie republikański ting, czyli sejm, bronił praw, które, według dzisiejszych pojęć, często były bezprawiem.

Islandzkie sagi rodowe — to opowieści o gospodarzach. Islandzkie słowo bóndi oznacza „mieszkaniec”, czyli człowiek mający stałe miejsce zamieszkania, wolny i posiadający własną ziemię.

Pojęcie 'bóndi' pokrywa się z naszymi wyobrażeniami o Piaście, gospodarzu, który własnymi rękami orał, siał, zbierał i zboże składał w spichlerzu, a jednocześnie był władcą i sędzia.

Z lektury Nibelungów, z legendy o świętym Graalu i tym podobnych współczesnych sagom islandzkim utworów literackich innych krajów urobiliśmy sobie pojęcie, że królowi czy innemu wielmoży poza praca rządzenia krajem wypadało jedynie zajmować się niepożytecznymi rzeczami, jak polowaniem, turniejami itp. Na Północy jest inaczej. Znamienity i możny wódz, hofding Thorstein bierze łopatę do ręki i razem ze swoim parobkiem i z gościem, bogatym kupcem norweskim, odbudowuje zawalony szałas. Kto zna dzisiejsze stosunki w krajach skandynawskich, tego to nie zdziwi. Obecny król szwedzki też pracuje z łopatą w ręku i to samo robią intelektualiści i ludzie należący do najwy :szych warstw społecznych. Tak było przez wszystkie wieki i ten zmysł praktyczny i potrzeba fizycznej przydatności leży w charakterze mieszkańców Północy. Nie wiadomo, czy przyczyny tego zjawiska należy bardziej szukać w chłodnym, zmuszającym do ruchu fizycznego klimacie, czy też w leżącej na dnie wewnętrznego przymusu etycznego potrzebie prawdziwej demokracji i równouprawnienia.

Akcja sagi rozpoczyna się w zachodniej części Islandii, gdzie w Borgarfjordzie17, na Borgu mieszkał potomek pierwszego i najmożniejszego osadnika, hersira18 Kveldulfa z Norwegii.

Pradziad rodu, Kweldulf19, był bardzo dziwnym mężem. Najważniejsze wiadomości o nim mamy z sagi o Egilu Skallagrimssonie, której domniemanym autorem był znany nam już wielki uczony i historiograf, Snorre Sturluson.

Ulf, czytamy w Eigli20, był tak wielki i mocny, że mało było jemu równych, W młodszych latach brał udział w wyprawach wikingów i rabował [...]. Ulf był bogaty w ziemię i pieniądze, był zarządcą dóbr królewskich, jak jego ojciec, i był mężem bardzo potężnym. Wieść mówi, że był on również dzielnym gospodarzem na swoich włościach. Zwykł był wstawać wcześnie i doglądać domowników i robotników, pól i bydła. Często wdawał się w rozmowy z ludźmi, którzy pragnęli jego rad, a rady te były we wszystkim dobre, gdyż był mądry. Natomiast kiedy się zaczynało ściemniać, stawał się zły i bał się ludzi, tak że nie było wielu, którzy wtedy mieli odwagę do niego przemówić. Wieczorami ogarniało go wielkie zmęczenie i mówiono, że zmieniał postać21.

W rodzie Kveldulfa były dwa zupełnie odmienne rodzaje ludzi. Saga mówi, że „rodzili się w nim najpiękniejsi ludzie, którzy kiedykolwiek żyli w Islandii; ale przeważna część rodu z Moczar22 byli to ludzie bardzo brzydcy”. Jedynie i wyłącznie pośród tych ostatnich znajdowali się skaldowie.

Thorolf, syn Kveldulfa, który padł w bitwie z ręki samego Haralda Pięknowłosego, należał do tych, którzy byli urodziwi. Toteż nie złożył on ani jednego wiersza. Ojciec w niepocieszonej żałobie po synu położył się do łoża, by czekać na śmierć. Drugi syn, Grim, uosobienie szpetności, nazwany Skallagrim z powodu wczesnej łysiny, odwiedzał ojca często, namawiając go, by, zamiast oddawać się bezczynnej żałości, wywarł krwawą zemstę na. królu. Działo się to w Norwegii, zanim jeszcze wyemigrowali do Islandii. Wówczas to Wilk ułożył tren żałobny na śmierć syna, do dziś zachowany i sławny z piękności.

Skallagrim z kolei miał dwóch synów. Thorolf, nazwany Młodszym, był urodziwy jak jego stryj i nie był poetą, natomiast Egil był olbrzymem, rzec można, potworem — i równego jemu skalda nie było na Północy.

Synowie Egila byli też dwojakiego rodzaju. Bodwar był ukochanym synem, odziedziczył szpetność i talent po ojcu i zginął młodo. Thorstein zaś, ojciec Helgi Urodziwej, dziedzic godności hofdinga po ojcu, należał do tych, którzy zniewalają wdziękiem i wszelkimi zaletami, ale ojciec jego gardził nim, gdyż syn nie miał zdolności składania rymów. Brat Helgi, Skuli Thorsteinsson, był znów potwornym olbrzymem, wiele łat spędził na wyprawach wikingowskich i on to był piewcą bitwy koło wyspy Swolder niedaleko Rugii, w której zginął król norweski Olaf Tryggwason23 (on to wprowadził chrześcijaństwo w Norwegii).

  1   2   3


©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość