Strona główna

Scenariusz jasełek bożonarodzeniowych wystawianych w sosw w Krośnie, przez uczniów tegoż Ośrodka. Tytuł jasełek: „MAŁy pastuszek I wielki rozbójnik”


Pobieranie 53.52 Kb.
Data20.06.2016
Rozmiar53.52 Kb.
Scenariusz jasełek bożonarodzeniowych wystawianych w SOSW w Krośnie,

przez uczniów tegoż Ośrodka.
Tytuł jasełek: „MAŁY PASTUSZEK I WIELKI ROZBÓJNIK”
LICZBA UCZESTNIKÓW: 20 uczniów
CELE:

- przypomnienie zwyczajów bożonarodzeniowych,

- kultywowanie tradycji przedstawień jasełkowych,

- integracja poprzez wspólne kolędowanie i dzielenie się opłatkiem,

- wspieranie wszechstronnego rozwoju ucznia, bogacenie wyobraźni,

- kształcenie umiejętności pracy w grupie,

- budzenie akceptacji własnej osoby,

- umożliwienie uczniom wykazania talentu poprzez pełnienie określonych ról,

- zaspokojenie naturalnych potrzeb dziecka do ruchu i zabawy.
PRZEWIDYWANE OSIĄGNIĘCIA:

- uczniowie rozumieją istotę świąt,

- znają zwyczaje bożonarodzeniowe,

- głębiej i bardziej świadomie przeżywają okres świąt,

- znają treści kolęd,

- redagują życzenia świąteczne.


METODY:

- praktycznego działania,

- rozmowa,

- drama,


- zabawowo- twórcza.
FORMY PRACY:

- indywidualna,

- grupowa
POMOCE:

- stroje aktorów,

- rekwizyty do poszczególnych scen,

- odtwarzacz CD z nagraniami,

- scenografia świąteczna dla potrzeb przedstawienia,

- teksty kolęd.


OBSADA: Narrator, Maria, Józef, Mały Pastuszek, Wielki Rozbójnik, Archanioł, Anioł, Mały Aniołek, Staruszka, Dziewczynka, Trzej Królowie, Pasterz Bartosz, Pasterze(5 uczniów).
(Pastuszek pasie owieczki, „gra na fujarcena tle piosenki „Bosy pastuszek”.

Zjawia się Anioł.)
Anioł I:

Pastuszku mały jak pięknie grasz.



Pastuszek:

Kim jesteś i skąd przybywasz?



Anioł I:

Jestem Aniołem – zwiastunem radości, że Bóg na ziemi dziś gości.



Pastuszek:

Aniele Boży chcę pójść do Niego i dać Mu wszystko, co jest mojego.



Anioł I:

A zatem śmiało, szykuj się w drogę i nie bój się dziecko, ja ci pomogę.


Narrator:

Wybierał się pastuszek od samego rana.

Wziął ciepłą kołderkę dla Jezusa Pana.

Wziął też dzbanek mleka, by Go uradować.

I kanapkę z szynką do plecaka schował.

Szedł mężnie i z radością,

w serduszku szczęście rosło.

Aż tu nagle jakiś hałas,

obejrzał się i rzekł..
Pastuszek:

E… to szumi las…


Narrator:

Tymczasem szedł rozbójnik za nim,

chciał zabrać mu wszystkie dary.

Na widok kanapki głaskał się po brzuchu,

o mleczku i kołdrze marzył – aż tu nagle..

spojrzał i stanął w bezruchu.


(Pastuszek spotyka zmarzniętą staruszkę)
Pastuszek:

A co tobie jest staruszko?



Staruszka:

Spać mi zimno w moim łóżku.



Pastuszek:

Weź kołderkę, bardzo proszę, choć ją dla Jezusa niosę.



Staruszka:

Dziękuję ci moje złotko. Pozdrów ode mnie, Boże Dzieciątko.



Rozbójnik:

Ach co ja widzę, on wszystko rozdaje, jednak ja nie dam mu za wygrane.


(Dalej skrada się za pastuszkiem, a pastuszek spotyka małą, płaczącą dziewczynkę)
Pastuszek:

Dlaczego płaczesz mała dziewczynko? Jak mogę pomóc tobie kruszynko?



Dziewczynka:

Wracam do domu, droga daleka, a tak bym chciała napić się mleka.



Pastuszek:

Mam tu w plecaku, Bogu je niosę, ale dam Tobie. Weź, bardzo proszę.



Dziewczynka:

Dziękuję bardzo, dobry pastuszku, wielka jest miłość w twoim serduszku.


Rozbójnik:

A to ci feler – złość rośnie moja! Ale kanapka będzie już moja.


Narrator:

Wyskoczył rozbójnik z zakrętu drogi, zaskoczył pastuszka, lecz nie zatrwożył.



Pastuszek:

A kim ty jesteś? Co tutaj robisz?

W brzuchu ci burczy boś pewnie głodny…

Masz tu kanapkę, posil się trochę,

to nic, że Bogu nic nie zaniosę.
Narrator:

Chwycił kanapkę łapczywą ręką,

lecz niespokojnie patrzy na pastuszka

i myśli sobie…


Rozbójnik:

Co za zaklęcie?

Co chciałem ukraść mam tu w prezencie.

(do pastuszka)

Widzę, że żyjesz wielką miłością..

Dokąd podążasz z taką radością?
Pastuszek:

Ja do Betlejem spieszę co sił,

bo tam narodził się Boży Syn.

Chodź ze mną, jeśli chcesz,

tam dla wszystkich miejsce jest.
(wychodzą razem)

Melodia pastorałki „Posoł baca owce”


(Wchodzą Pasterze - rozpalają ognisko, pieką jabłka na patykach

Po chwili kładą się spać. Pojawiają się dwa Aniołki. Wchodzą na scenę skacząc z nogi na nogę)
Aniołek Mały:

Aniołek – fiołek – róża – bez,

Ledwie zasnęli – aniołek jest…

Zbudzić ich?



Aniołek I:

Nie budź.

Jeszcze nie trzeba, jeszcze nie dali nam znaku z nieba.

Aniołek Mały:

Zobacz, palili ogień na łące,

Jabłuszka piekli… jeszcze gorące.

(Bierze jabłko z ogniska na patyku).

Aniołek I:

Nie rusz! O rety, ty to masz talent,

Musiałeś sobie usmolić palec?

Wytrzyj to zaraz…


(Aniołek chce wytrzeć palec o skrzydła)


Tylko nie w skrzydła!
Aniołek Mały:

A co mam robić, jak nie mam mydła?



Aniołek I:

No dobrze masz chusteczkę



(Podaje chusteczkę, aniołek wyciera ręce i wrzuca chusteczkę do ogniska)

Aniołek Mały:

Zbudzić ich?



Aniołek I:

Czekaj jeszcze chwileczkę.

Jeszcze nam z nieba znaku nie dali,

jeszcze się wielka światłość nie pali.

Czekaj na gwiazdę i patrz się w górę…

(Patrzy się w górę i podskubuje mu piórka ze skrzydeł)


I nie podskubuj anielskich piórek!

Tylko ci w głowie figle i psoty.

Anioł – a ciągle z nim są kłopoty.
(Pojawia się światło Mały Anioł wrzeszczy.)
Aniołek Mały:

Pali się! Pali! Światło z obłoków!

O, jaka łuna! O jaka zorza!
(Pasterze budzą się, ogólne zamieszanie, ubierają się, popychają.)

Pasterz Bartosz (przywódca pasterzy):

Pali się! Wstawaj! O rety, pożar!

Trwoga, na Boga Chłopaki w nogi!

Niebo goreje!, Palą się stogi!


Wchodzi Archanioł i mówi:

Pastuszkowie mili, nie bójcie się proszę.

Radosną wam z Nieba Nowinę przynoszę.

Tam w stajence za Betlejem,

na sianku w żłóbeczku

leży nowonarodzone Boże Dzieciąteczko.

Biegnijcie czym prędzej, pokłońcie się szczerze

oddajcie Mu cześć należną i serca w ofierze.


Pasterz Bartosz:

Boże łaskawy – Boże Jedyny...

Pójdźmy, ach pójdźmy do Bożej Dzieciny!

Czym sobie żeśmy na to zasłużyli,

byśmy Cię na własne oczy zobaczyli?

Pasterz I:

Chodźmy pasterze – droga niedaleka...

A tam – Dziecina Boża na nas czeka
(pasterze chcą wychodzić - Bartosz ich zatrzymuje)

Pasterz Bartosz:

Zaczekajcie, jakże to – z rękami pustymi pójdziemy?

Małemu Dzieciąteczku nic nie zabierzemy?

Weźmy co kto może.

Z serca, nie żałować!

Najświętszą Rodzinę trzeba poratować!


Pasterz I:

Ja wezmę barani kożuszek.

Bo tam z zimna i chłodu drży mały Jezusek.
Pasterz II:

Ja Mu zaniosę świeżutką bułeczkę

oraz masła osełeczkę.

No to chyżo do stajenki. Do Jezusa i Panienki

.

Pasterze wychodzą. Piosenka „Największy Gazda”
Scena ze Św. Rodziną, przy żłóbku stoją Anioły
(Wchodzą pasterze, a z nimi mały pastuszek i rozbójnik)
Pasterz Bartosz:

Panienko Święta i Józefie

przyjmijcie nasze dary.

My niebogaci, bo pasterze,

więc skromne to ofiary.

Ale co mamy to dajemy.

Przyjmijcie to – prosimy.

Pasterz I:

Przyjmij oto bochen chleba,

co jest darem dla nas z nieba.

Zawsze jemy go ze smakiem,

niech i Tobie go nie braknie.

Pasterz II:

Ja przyniosłem świeże mleko.

Jeszcze ciepłe, choć z daleka.

Pasterz III:

Ja baranka i owieczkę.

I masełka osełeczkę.

Józef:

Wy ludzie prości, niebogaci.

O, Bóg wam za wasze serce zapłaci,

że wasz ostatni kęsek chleba

dzielicie z Panem – Stwórcą Nieba.
(Pasterze oddają dary, kłaniają się i chcą wychodzić)
Maryja:

Zostańcie jeszcze pastuszkowie.

Dzieciątko z wami chce się bawić.

Wyciąga do was małe rączki,

jakby wam chciało błogosławić.
(pasterze zatrzymują się)

Pasterz

No to zaśpiewajmy jeszcze coś wesoło.

Uradujmy Dzieciąteczko – zróbmy ładne koło.
(Pasterze tańczą do piosenki „Gore gwiazdka Jezusowi”, zmęczeni siadają wokół żłobka)
Matka Boża zauważa małego pastuszka i rozbójnika i podchodzi do nich.
Matka Boża:

Zobacz kto do nas przyszedł mój Syneczku,

Ten dobry pastuszek, co mleczko niósł w kubeczku, i kołderkę ciepłą dla Ciebie miał, i kanapkę z szynką – ale wszystko w drodze rozdał.

Pan Jezus widział Twoje dobre czyny,

Najwięcej Bogu dajesz, dzieląc się z innymi.
(zwraca się do rozbójnika)
Ciebie też Dzieciątko Boże, bardzo kocha,

ale kiedy zło czynisz smutne jest i szlocha.

Dołącz do pastuszka już na życie całe,

bądź dla niego pomocą i nieś Bogu chwałę.


(Rozbójnik upada na kolana przed Maryją i Dzieciątkiem)

Rozbójnik:

Nie wiem jak dzisiaj dziękować mam,

że Bóg człowiekiem dla mnie się stał,

że wszystkie grzechy daruje mi

i daje szansę na lepsze dni.

(wstaje)

Zaczynam życie dziś od początku

i służyć będę Bogu – Dzieciątku.
Pasterz Bartosz (zwraca się do Aniołka I):

Aniołku kochany powiedz nam szczerze

Kto jeszcze z daleka do stajenki bieży?

Jakieś wielbłądy? Jakieś karawany?

Czy są to kupcy? Czy może wielkie pany?
Anioł I:

To trzej królowie jadą od Wschodu.

I niosą dary Jezusowi Bogu.

Niosą mirrę kadzidło i złoto.

Spójrzcie, czynią to z wielką ochotą
Melodia „Mędrcy Świata Monarchowie”. Królowie wchodzą z darami


Józef:

Bardzo prosimy, wejdźcie w nasze progi,

chociaż jak widać dom nasz jest ubogi.
Kacper:

Bądź mi Panem, Boże Dziecię i memu ludowi.

Ja ci złoto ofiaruję jako Królowi.

Niech Twa chwała brzmi na wieki w Judei i w Rzymie,

Niech tym złotem wypisują Twoje święte Imię!
Melchior:

Hołd Ci składam, Boże Dziecię, jako przed mym Panem.

I kadzidło daję wonne, gdyż będziesz Kapłanem!

I za ciężar ludzkich grzechów zapisanych w niebie,

jako Kapłan ofiarujesz Siebie!

Baltazar:

Cześć oddaję memu Panu i stopy całuję,

A w podarku mirrę gorzką Jemu ofiaruję!

Bo choć Królem jest najwyższym i światu panuje,

to goryczy jako człowiek w życiu zakosztuje.

Józef: (do Mędrców)

Kacprze, Melchiorze i Baltazarze

głoście to wszędzie coście zobaczyli,

niech cieszy się ludzkość strapiona,

że Jezus zbawienia wszystkich dokona.

Rozbójnik zwraca się do Małego Pastuszka:

Co za dziwy, co się dzieje.

Czy to jawa, czy to sen.
Pastuszek:

To naprawdę Pan Bóg przyszedł.

On naprawdę leży w żłobie.

Chodź, powiemy o tym innym,

niech świat cały dziś się dowie,

ze narodził się Bóg – Człowiek.


(Wszyscy aktorzy wychodzą na środek sceny)

Pasterz Bartosz:

Niech nam Dziecię błogosławi,

aby każdy z nas żył pięknie,

aby każdy z nas się zbawił.

Zaśpiewajmy wszyscy wraz!

Na kolędę przyszedł czas.


Wszyscy śpiewają kolędę „Dzisiaj w Betlejem”
Narrator na tle melodii „Cicha noc”
Gdy w Wigilię zabłyśnie na niebie pierwsza gwiazdka, zasiądziemy wspólnie do uroczystej kolacji. Zapomnijmy o wzajemnych żalach i kłopotach, dzielmy się opłatkiem- symbolem pojednania. Życzymy sobie wszystkiego, co najlepsze. Cieszymy się, że jesteśmy razem, bardziej bliscy i drodzy, niż w zwykłe dni.

Józef:

Jak obyczaj stary każe, według ojca naszej wiary,


dziś składamy Wam życzenia w Dzień Bożego Narodzenia.

Matka Boża:

Niech ta gwiazda betlejemska, która świeci Wam o zmroku,


Zaprowadzi Was do szczęścia w nadchodzącym Nowym Roku.
Jeden z uczniów śpiewa pastorałkę „Noc wigilijna” refren wszyscy, a małe aniołki z Marią ubierają choinkę, pastuszkowie rozdają wszystkim obecnym opłatki i po zakończonej piosence łamią się opłatkiem składając sobie świąteczne życzenia.
Opracowanie scenariusza, przygotowanie „aktorów” i strojów, oraz scenografii świątecznej wykonały panie:

Bolanowska Katarzyna

Juszczyk Marta

Wilk – Banach Katarzyna







©snauka.pl 2016
wyślij wiadomość